Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

5.03.2018
poniedziałek

Od „dobrej zmiany” do „dojnej zmiany” 

5 marca 2018, poniedziałek,

d1. PiS nie ma z kim przegrać. Ten dogmat, powtarzany jak mantra przez komentatorów, jest oczywiście parafrazą słynnego stwierdzenia Donalda Tuska z 2010 roku: „Platforma nie ma z kim przegrać”.

Czas zweryfikował proroctwo Tuska. Platforma w 2015 roku przegrała. I to głównie sama ze sobą. Do porażki przyczyniła się tzw. afera podsłuchowa, która odsłoniła, że władza jada… „ośmiorniczki” za państwową kasę. Był to moment z punktu widzenia władzy być może banalny, ale z punktu widzenia emocji społecznych kluczowy, który przestawił całkowicie sposób postrzegania rządu. I gromadzonych emocji wokół niego. A jak wiemy, to emocje miały i mają decydujący wpływ na rozwój wydarzeń politycznych.

2. Dziś, jak wiele na to wskazuje, mamy podobny moment. PiS nie tyle przegrywa z opozycją, ile sam ze sobą. Cóż takiego sprawiło, że w zaledwie kilka dni następuje przełamanie społecznych emocji wobec władzy? Tym, co rozjuszyło suwerena, co sprawia, że nawet ludzie do tej pory życzliwie patrzący na PiS mówią, basta? Tym, co przelewa czarę goryczy, jest… kasa. Publiczne pieniądze, które pisowscy notable zaczęli traktować jak swoje. Dzielą je między sobą. Lub obdarowują się nimi wzajemnie.

Oto tylko trzy przykłady ujawnione w ostatnich dniach i pokazujące, jak PiS traktuje publiczne pieniądze:
– premier Beata Szydło przyznaje sama sobie nagrodę w wysokości 65 tys.
– minister Antoni Macierewicz i jego współpracownicy przepuścili 15 mln, płacąc służbowymi kartami kredytowymi
– minister Jarosław Gowin mówi jak na spowiedzi, że 17 tys. miesięcznie nie wystarcza mu do pierwszego.

Czy wybrane i przywołane tu grzechy pisowskiej władzy – chciwość (Szydło), rozrzutność (Macierewicz) i cynizm (Gowin) – złożą się na „pisowskie ośmiorniczki”? Czy sprawią, że społeczne emocje obrócą się przeciw tzw. dobrej zmianie, która tak naprawdę dziś okazuje się w oczach szerokiej opinii publicznej „dojną zmianą”?

3. Jedno nie ulega wątpliwości: narracja o końcu trójpodziału władzy, o zawłaszczaniu przez PiS wymiaru sprawiedliwości, o zamordowaniu Trybunału Konstytucyjnego, choć słuszna i potrzebna, to przypominała walenie głową w mur. Jarosław Kaczyński śmiał się w twarz demokratom, gdy to rękami i ustami pezetperowskiego prokuratora Stanisława Piotrowicza dorzynał tępym nożem trójpodział władzy – fundament państwa prawa. Suweren nie bardzo się też wzruszał, gdy widział, jak pisowska policja rozprawia się z Obywatelami RP, broniącymi zasad demokracji.

Teraz jednak coś pękło. Wokół rządu pojawiają się negatywne emocje. Wywołują je, jak kiedyś ośmiorniczki, publiczne pieniądze, które pisowska władza traktuje frywolnie. Co więcej, oburzenie budzi ten kontrast z deklaracjami pisowskich polityków, że będą oszczędni, że koniec z arogancją władzy, że tylko władza pokorna i służebna ma sens. Dziś lud już wie, że to tylko gadanie pod publiczkę. Dlatego w Polakach się gotuje.

Czy ta wściekłość, która obecnie odsłania się głównie w sieci, a jutro może przenieść się także na rozmowy przy rodzinnych stołach świątecznych, przełoży się również na wyborczy wynik? Jedno jest pewne: tym, co może przyczynić się do radykalnego osłabienia PiS, nie są kwestie związane z obroną praworządności. Nie są też kwestie związane z faktem, że rząd Morawieckiego sprawia, iż nasza pozycja międzynarodowa jest słaba. Ani to, że nie potrafimy budować sojuszy z naszymi partnerami, których skutecznie zamieniamy w swoich przeciwników.

Suweren PiS-owi wybacza wiele, ba, nawet bardzo wiele. Ale chciwości, rozrzutności i cynizmu może mu nie wybaczyć. Jeszcze żadna władza nie pokonała negatywnych emocji ludu, które sama wywołała, a które stały się dla ludu chlebem powszednim. A że gniew ludu rośnie najlepiej, pokazuje fakt, że co roztropniejsi politycy PiS jak ognia unikają dziś pokazywania się w mediach, by nie stać się twarzami i nie firmować symbolu obecnego rządu, którym staje się służbowa karta kredytowa.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 16

Dodaj komentarz »
  1. To wszystko takie trochę takie bardziej życzeniowe i niekoniecznie mające poparcie w faktach. Umówmy się, że dopóki suweren dostawać będzie ochłapy z pańskiego stołu, dopóty będzie patrzyć na wszystko przez palce. Tylko 38 procent polskiego społeczeństwa ma świadomość, że program „Rodzina 500 plus” jest finansowany z jego podatków. Wśród wyborców partii rządzącej 25 proc. jest przekonane o tym, że rząd, premier ma własne pieniądze (sic!), z których opłaca prorodzinny program (http://www.newsweek.pl/tagi/rodzina-500-plus,132578).
    Innymi słowy, panbuk wspaniałomyślnie oświecił prezesa a ten nakazał władzy dawać z własnego. Lub jeszcze dosadniej – niech sobie kradną byle się łupem dzielili.

  2. Proszę zauważyć, że PiS skorumpował także „suwerena”, który bierze mniejszą łyżką, ale zawsze. Pytanie, czy „suweren” zgodzi się na to, żeby właściciele koryta brali chochlą.

  3. niesamowita jest przede wszystkim skala arogancji obecnej „wadzy”. Wszyscy pamietamy wielotygodniowe „grillowanie” min. Nowaka za nie wpisanie do deklaracji podatkowej podarowanego mu zegarka za bodaj 10.000PLN(?) oraz oslawione osmiorniczki i drogie wina, ktorymi zazerali sie bezczelnie politycy na koszt suwerena. PIS szedl do wyborow pod haslem odnowy moralnej, wsluchiwania sie w glos „zwyklych Polek i Polakow”, skromnosci i pokory wobec obowiazkow i sluzebnosci wobec Polski. I co mamy? Zatajona stodola Szyszki (a za futro Rysia powinien isc siedziec!), kilkudziesieciotysieczne premie ktorymi sie sami obdzielili, bajeczne pensje roznych Misiewiczow, Obajtkow i (nie byle)Jakich, a do tego bezdenna glupota polityczna, szczegolnie premiera i pana (nie byle)Jakiego ktora skompromitowala imie Polski w prawie calym swiecie – wystarczy poczytac chocby rozmowe z przemadra prof. Engelking tu w Polityce. Moze ciemny narod i wszystko kupi, cytujac klasyka cynizmu, ale mam nadzieje Suweren wreszcie przejrzy na oczy i przy nastepnych wyborach jednym cieciem nozyc pozbedzie sie koltuna, ktory te ocza juz zaslaniac zaczyna (a do tego brzydko pachnie i roi sie od pasozytow)

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Zbigniew
    Piszesz,że w następnych wyborach suweren pogoni kołtuna. Podziwiam twój optymizm. Wierzysz, że odbędą się wybory?Demokratyczne? PiS grzebie przy wszystkich instrumentach zapewniających demokratyczne wybory. Czy sądzisz, że robi to dla suwerena? Hasło Teraz K..urwa My utwierdza mnie w przekonaniu,że raz zdobytej władzy nie oddadzą. Dopóki jest kasa to suweren będzie chwalił nawet największych Misiewiczów i Obajtków z Prezesem Wszystkich Prezesów na czele. Smutne.

  6. @janadam48 alez to jest przerazajace co piszesz. Naprawde uwazasz ze „Sweren” jest tak prymitywny i glupi ze dopoki bedzie 500+ i inne rozdawnictwo (z jego, Suwerena podatkow) to Suweren bedzie karnie glosowal na specjalistow od dojnej zmiany? To przerazajace i odbierajace wszelka nadzieje. Ale ja przyzwyczailem sie do optymizmu, jestem czlowiekiem 1 Solidarnosci (oczywiscie nie tego formatu co Frasyniuk, Janecki, Borusewicz i wielu innych, ale prowadzilem sekcje w Komisji Zakladowej Jerzego Buska, wiem, nic wielkiego). Gdzie sa nasze idealy z tamtych czasow? Glosowalem przez lata na PO, dzisiaj jak widze Schetyne i Neumana krzycze nigdy wiecej! Na kogo glosowac, kto zgoli ten PISowski koltun? Parafryzujac …”jak zyc”… tylko kogo o to zapytac? Czarna rozpacz i zniechecenie, a wrog jest zwarty i gotowy. I co z nami, tacy jak jestesmy, bedzie? Strach sie bac…

  7. Nie można zapominać o największym dojarzu jakim jest Kościół, który dostaje wszystko czego tylko zapragnie. A rząd daje. Ale suweren nie ma nic przeciwko – wszak rząd ma własną wytwórnię forsy.

  8. Przejście partii zwanej „Prawo i Sprawiedliwość” od stacji „dobra zmiana” do stacji „dojna zmiana” rozpoczęło się w ostatniej fazie rządów premierki Beaty Szydło, zaraz po powrocie z Brukseli na tarczy, po przegranej 1:27 z Unią Europejską. O tym, że nadejdzie „dojna zmiana” zapowiedział na wiecu w jakimś małym miasteczku sam prezydent Rzeczypospolitej dr Andrzej Duda. Zapowiedział wtedy potrzebę modłów „Ojczyznę dojną zwróć nam, o Panie”. To wszystko, jak przypuszczam, zrodziło się na ul. Nowogrodzkiej, w siedzibie PiS, To wszystko, co wyczynia mgr historii, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, Mateusz Morawiecki, który pracę magisterską na temat „Solidarności Walczącej” pisał u prof. dr. hab, ś.p. Wrzesińskiego. wynika z jego braku kwalifikacji politycznych. Nie wystarczą bowiem doświadczenia w kierowaniu bankiem do kierowania i zarządzania takim państwem jak Polska.
    Warto przy tej okazji przypomnieć zasadę Petera, który głosił, ż każdy urzędnik w wyniku kolejnych awansów osiąga na jakimś szczeblu poziom niekompetencji. I tak się właśnie stało z awansem byłego wicepremiera, ministra finansów i rozwoju na stanowisko prezesa Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej.

  9. Suweren…wybaczał dużo większą rozrzutność i pogardę wobec siebie ze strony Platformy przez 8 lat…wytrzyma PiS, który na pewno zareaguje.
    A ludziom się żyje wyraźnie lepiej ( nie pisze o …redaktorach ) więc domniemaną na siłę rozrzutność przeżyją tak jak złapaną przez prezydenta Dude hostie, skandaliczną żółtą garsonkę Szydło i zamordowane przez Kaczyńskiego konie w Janowie…

    dmuchajcie swoje wirtualne balony dalej.

  10. „Partia ci wszystko wybaczy ..”, ale suweren?

  11. nic się nie zmieni. Suweren uwierzy biznesmenowi z Torunia, że wszystko dla niego (tzn. suwerena). Mieszkańcy kraju nad Wisłą są podzieleni i skłóceni. Divide et impera w praktyce. Amen

  12. Oczywiście, że wybaczy bo to jest rozrzutność SWOICH !!!!

  13. @zbigniew
    Ja nie uważam ,że suweren jest prymitywny i głupi. Może jest tylko wygodny i wyrachowany? Ideały ,piszesz! A co to jest?! Teraz ideał jest taki,że liczy się żłób. Się nom należy!Popatrz na aktualnie rządzących! Liczy się kasa dla mnie, lekarz, nauczyciel czy inny pracownik najemny ma pracować dla idei. Przypomnij sobie słowa marszałka senatu ,lekarze-rezydenci mają pracować dla idei .Senior Morawiecki uważa,że ostatnie nagrody dla ministrantów to jakiś tam mały promil budżetu MON. To jakieś durne grosze o które nie warto kruszyć kopii! Ważne,że synkowi załatwił stołek i synkowe kieszenie są pełne milionów. Jako,że premier Morawiecki jest historykiem to słyszałem taką anegdotę” jeżeli on zna się tak na finansach jak na historii to czas zamienić swoje złotówki na każdą inną walutę”. O to walczyłeś! O stołki dla misiewiczów?! O wrzeszczącego,na nas,łamiącego konstytucję prezydenta! O Piotrowicza i Kaczyńskiego przywracających socjalizm?! Obudź się chłopie! I zapomnij o demokratycznych wyborach!

    A tu info o naszej świadomości ekonomicznej: https://dorzeczy.pl/45421/Finansowanie-500-plus-Co-wiemy-o-flagowym-programie-PiS-SONDAZ.html

  14. Sprawę roztrzygnie nie suweren.A sami swoi,Wystarczy popatrzyć na miny i twarze prezesowych głosujacych za dalszym łamaniem Konstytucji.Nie ma już ognia rewolucyjnego i pewności.Jest STRACH

  15. Nie sądzę by Suwerenowi przeszkadzały apanaże i frukty dobrozmieńców. Na razie ,,tąpnięcie sondażowe” ma postać błędu statystycznego. Co gorsza nie bardzo jest komu na opozycji pożywić sie pisowskim bizantynizmem. Nie dla imigrantó oraz odpór Żydom przywrócą jedność Partii z Narodem

  16. Zdziwienie?
    Jest taki, co powiedział: TKM.
    Teraz hasło jest realizowane.

  17. @janadam48
    juz nie wiem o co walczylem. Ledwo pamietam jakie sie mialo idealy majac niecale 30 lat. Przezylem 3 dziesieciolecia pracujac z ludzmi z roznych czesci swiata zawsze im mowiac ze ten specjalista ktory siedzi naprzeciw nich jest Polakiem, tam sie wyksztalcil i dorosl, tak sie czuje. Czy to patriotyzm, czy raczej powinienem byl uczestniczyc w marszach niepodleglosci wrzeszczac Bog, Honor i Ojczyzna?
    Obys nie mial racji co do Suwerena, bo wtedy nalezaloby sie zaczolgac w ciemny kat i zdechnac. A co do cytowanych przez Ciebie anegdot, tez przytocze bardzo wiekowa: …”jak sobie pomysle jakim jestem inzynierem, boje sie isc do lekarza”…
    A lata leca i lekarze coraz wazniejsi.
    I jak tu zyc?…