Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

4.01.2018
czwartek

Kościół siał, a teraz żniwa

4 stycznia 2018, czwartek,

Im więcej zaangażowania biskupów i „twitterowych księży” na rzecz tzw. dobrej zmiany, tym mniej wiernych w kościołach.

1. Pamiętacie, jak na początku lat 90. Jarosław Kaczyński mówił, że „najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski prowadzi przez ZCHN”?

Ta celna diagnoza brała się stąd, że prezes PiS sądził, iż zawsze, gdy Kościół zbyt mocno angażuje w spory polityczne, to traci wiarygodność i szacunek wiernych. Im mniej Kościoła w polityce, tym większy dla niego szacunek. I chęć uczestniczenia ludzi w życiu religijnym.

Dokładnie ten proces pokazuje badanie, jakie od lat prowadzi Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego. Z opublikowanych właśnie danych za rok 2016 wynika jednoznacznie: na niedzielną mszę chodzi 36,7 proc. zobowiązanych do tego katolików. To najniższy wynik w historii tego badania.

A dokładniej: Instytut prowadzi badania na podstawie dwóch kategorii wiernych – dominicantes i communicantes. Pierwszy określa, ile osób bierze udział w niedzielnej mszy, a drugi – ile przystępuje do komunii. Prezentując najnowsze wyniki za rok 2016, ISKK podał, że wskaźnik dominicantes rok do roku zmalał o 3,1 punktu procentowego i wynosi 36,7 proc. O 1 punkt zmalał również wskaźnik communicantes – teraz wynosi 17 proc.

2. Mamy za sobą tylko dwa lata rządu PiS. Rządu, który na siłę uszczęśliwia Kościół: od dotacji finansowych poczynając, a na wprowadzaniu kościelnej ideologii do programów nauczania i państwowych instytucji kończąc.

Z drugiej strony mamy Kościół, który nie kryje, że rząd PiS jest ucieleśnieniem idealnego rządu – rządu, jaki sobie wymarzyli nasi biskupi. Hierarchowie, którzy nawet w świątecznych kazaniach są gotowi mówić językiem pisowskiej propagandy zamiast językiem ewangelii.

Tyle że sojusz tronu i ołtarza zawsze się źle kończy. Nie tyle dla państwa, ile dla Kościoła. I ostatnie badanie, czyli spadek wiernych chodzących na mszę, jest tego najdobitniejszym świadectwem. Parafrazując więc słynne stwierdzenia Jarosław Kaczyńskiego, trzeba powiedzieć wprost: dziś najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski prowadzi przez PiS.

3. A zatem: im więcej zaangażowania biskupów i „twitterowych księży” na rzecz tzw. dobrej zmiany, tym mniej wiernych w kościołach. A przecież to dopiero dwa lata rządów PiS. Czy biskupi wyciągną wnioski z danych, które przygotował im Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego?

Śmiem wątpić. A to dlatego, że biskupi, o czym pisałem już w tym miejscu, zdecydowanie mocnej angażują się w głoszenie „dobrej zmiany” niż dobrej nowiny. „Dobra zmiana” przekłada się na konkretne korzyści, a głoszenie dobrej nowiny na budowę przyzwoitego społeczeństwa, autentycznego Kościoła i życia wiecznego. To jednak proces i długi, i trudny, i mało konkretny.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 15

Dodaj komentarz »
  1. „Czy biskupi wyciągną wnioski z danych, które przygotował im Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego?”

    Broń Boże, żeby wyciągali.

  2. TACA 2.0. 35% wiernych – 100% podatników.
    Kościół rzymskokatolicki w Polsce nie zabiega o wiernych tylko o wiernych polityków typu macierewicz.
    Wpływy k. rzymskokatolickiego w Polsce poprzez państwowe transfery, opłaty, donacje, zlecenia szkoleń i analiz to taka taca 2.0.

    Mogą mieć nawet 5% katolików pod amboną – im to nie robi, bo kasę mają od 100% polskich podatników.

  3. Mam jedno zastrzeżenie: wszystkie rządy po roku ’89 robiły wiele, żeby dopieścić Kościół Katolicki, więc w tym względzie akurat PiS nie jest jakąś awangardą. Rożnica polega chyba tylko na tym, że PiS najwięcej pielgrzymuje do jawnie ich popierającego biznesmęta z Torunia (ostatnio w jego mediach pokłony bił nowy premier Morawiecki), który jednakoż nadal jest członkiem Kościoła Katolickiego i jakoś nie widać, żeby go ktoś z niego wywalał.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Warto dodać, że taka wartość nieco zawiłych wskaźników oznacza, że w niedzielę zliczeń w 2016 r. w kościołach było 26% Polaków, a 11% przyjęło komunię.

  6. Kościołowi w Polsce może się nie opłacić popieranie PiS-u. Efektem mogą być puste kościoły.

  7. Może to będzie trochę cyniczne, co teraz napiszę, ale chyba w Polsce przydałoby się coś na kształt frankistowskiej dyktatury. Takiej oczywiście w bardzo delikatnej wersji. Z państwowym katolicyzmem, który przemieni się w całkowitą aberrację i jedno wielkie kuriozum, a zatem w coś, co będzie coraz bardziej śmieszne. Na koniec wszystko się zawali, a Polska zlaicyzuje się tak jak Hiszpania.

  8. „Mało ludzi w kościołach. Sojusz tronu i ołtarza źle się kończy”

    Ale na poparcie opozycji to się nie przełoży 🙂

  9. Wskaźnik dominicantes spadał od lat. Nie jestem przekonany, że zmiana w 2016r jest spowodowana właśnie kwestiami politycznymi a nie jest po prostu kontynuacją trendu.

    Podobnie jeśli idzie o communicantes – wartość nie odbiega szczególnie od trendu i jest podobna do wartości z lat 2013-2015.

  10. Trafna analiza poparta faktami. Durni nasi wodzowie kościoła kompletnie nie widzą, że J. Kaczyński dąży do mono władzy , a gdy ją osiągnie z biskupami na pewno dzielić jej nie będzie. (on władzą nie dzielił się dotąd z nikim i dzielić nie będzie – to chyba nawet do Dudy dotarło i zaczął walczyć o swe umocowania, ale zbyt późno i ma ogromny ból głowy)
    Biskupów i T.Rydzyka traktuje jak pożytecznych idiotów na razie im płacąc państwowymi pieniędzmi.
    Gdy fartem Jarek swój diaboliczny plan zrealizuje to będzie już po ich władzy kościele (Jarek będzie dyktował co maja robić).
    Gdy PiS i Jarek przegrają , jasne jest też, że przegrają biskupi i polski kościół. Ludzie od wiary nie odejdą , ale od kościoła oczywiści tak.

  11. …sprawiedliwy jest nasz Pan ,kazdy zbierze to co sial !!…

  12. Podane wyniki badan, nie uwzgledniaja wieku wiernych.
    Gdyby takkie badania wykonac – wyniki bylyby przerazajace.
    Kosciol przez prowadzona PRZYMUSOWA INDOKTRYNACJE w szkolach,
    wychowal sobie zmije na wlasnym ciele

  13. Powoli ubywa uczestników cotygodniowych mszy świętych. Chociaż chciałbym wiedzieć, jak Kościół uwzględnia emigrację…
    Ubywa powoli. Na tym tle 3 pp., oznaczałoby jednak skok. Ale to może być przekłamanie pojedynczego pomiaru. Z ocenami trzeba poczekać parę lat.

  14. Panie Redaktorze.
    Nie dajmy się zwariować. Jak się przeliczy procenty kościelne na matematyczne wychodzi, że do kościoła na liczenie (czyli max) chodzi 25,5 % Polaków.
    My Kościół potrafimy liczyć. Oczywiście jeśli proboszczowie podali prawdziwe dane, ci których znam mówią, że dodają ok. 20% lub lepiej bo co biskup by powiedział.

  15. Panie Redaktorze
    Ręce opadają.
    „Mamy za sobą tylko dwa lata rządu PiS. Rządu, który na siłę uszczęśliwia Kościół: od dotacji finansowych poczynając, a na wprowadzaniu kościelnej ideologii do programów nauczania i państwowych instytucji kończąc.”
    Po wojnie Kościół współrządzić zaczął już za Gierka a i potem Kościołowi jako instytucji krzywda się nie działa. Po upadku komuny Kościół rozpoczął rządy pełną gębą i tak jest do dziś. Rydzyk wychował pachołków do profesjonalnego kłamstwa, proszę w PISTV zobaczyć jak sobie świetnie radzą. Komuna przy nich to subtelne prostaczki.
    Do rządów Kościół wybrał sobie, nie, nie kościół, święty Jan Paweł, szalbierczą populistyczno-faszystowską partyjkę PiS. W razie czego krzyczy „to nie my – to oni”
    Wystarczy być ślepym by to widzieć.
    To kościelna dyktatura typu Franko, Salazar, Mussolini, Argentyna, Chile. Jakkolwiek były straszne, były narodowe. Nasza kościelna okupacja niszczy naród, państwo, gospodarkę, naukę, wszystko!
    Czy Kościół pamięta jak za Insurekcji wisieli biskupi, prymas. Czemu zdradzili – „bym pieniądze wziął” Pamięta Pan jeszcze?

  16. Szanowny Panie Redaktorze.
    Moje dwa komentarze czekają trzeci dzień na Pańską moderację.
    Czyś Pan aby nie umarł?