Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

10.12.2017
niedziela

Duda zbędny, Szydło na prezydenta

10 grudnia 2017, niedziela,

Kandydatem PiS na prezydenta w 2020 roku nie będzie Andrzej Duda, który Kaczyńskiego irytuje, ale popularna wśród wyborców partii Beata Szydło, która jest wobec prezesa lojalna.

1.

Beata Szydło jest świetna. Dobrze nas reprezentuje. Jest swojska. Jest taka jak my. Tak lud pisowski postrzega swoją premier. Dlatego pytanie, które kołacze się w sercu i duszy wyborcy Kaczyńskiego, brzmi: po jaką cholerę prezes zamienia „naszą Beatę” na obcego nam bankiera Morawieckiego, który dodatkowo, jak to było modne, służył radą Tuskowi?

Zmiana premiera ma bardzo pokrętny sens polityczny. Szczególnie teraz, gdy sondaże dla PiS są dobre. W pisowskim obozie wprowadza dezorientację i chaos. To posunięcie jest także ryzykowne dla samego Kaczyńskiego, który pierwszy raz tak brutalnie nie liczy się ze zdaniem swojego wyborcy. Jeśli więc poruszamy się w świecie spekulacji, to postaram się pokazać ukryte motywacje, które mogą stać za tzw. rekonstrukcją rządu.

2.

Na biurko prezydenta Andrzeja Dudy trafią za chwile dwie ustawy, które domkną pisowski system kontroli władzy sądowniczej i zawieszą na kołku fundamentalny dla liberalnej demokracji trójpodział władzy. Chodzi o ustawę o Sądzie Najwyższym i KRS. Do dnia podpisania przez prezydenta tych ustaw Duda jest PiS potrzebny. Ba, niezbędny. Kiedy jednak podpisze te ustawy, stanie się absolutnie zbędny. Innymi słowy: Duda podpisując ustawy dobijające niezależne sądy, podcina gałąź, na której siedzi.

A teraz zastanówmy się, dlaczego Szydło, mimo że została upokorzona przez Kaczyńskiego na oczach całej Polski, nie tylko pogodziła się ze swoim losem, ale jeszcze przyjęła funkcję wicepremiera w rządzie jej dotychczasowego podwładnego, Mateusza Morawieckiego? Jaką obietnicę dostała od Kaczyńskiego?

Nie jest tajemnicą, że Szydło już dawno zdradziła Dudę na rzecz Kaczyńskiego. Prezydent oczywiście stara się pokazać, że jest niezależny, ale tak naprawdę jest tylko marionetką w rękach prezesa i pisowskich polityków. Co więcej, Kaczyński nie zapomina takich rzeczy jak to, że to on w ostatnim czasie musiał przyjechać do prezydenta, a nie Duda do niego. Ba, Kaczyński, znany z małostkowości, nie może także znieść świadomości, że to on przegrał bój o prezydenturę w 2010 roku z Komorowskim, a pięć lat później Duda Komorowskiego pokonał. Prezes, stawiając na Dudę, odegrał się na Komorowskim za porażkę. Ale będzie mógł spać w spokoju, gdy pozbędzie się Dudy.

3.

W jaki sposób, zapytacie? Otóż dając Szydło funkcję, w ramach której będzie mogła jeździć teraz po Polsce, by promować program 500+, zaczyna jej robić de facto długoletnią kampanię. A więc zaryzykuję następującą tezę: kandydatem PiS na prezydenta w 2020 roku nie będzie Andrzej Duda, ale Beata Szydło. Być może tu tkwi tajemnica, dlaczego była już premier wzięła na klatę całe to upokorzenie, które zafundował jej prezes Kaczyński. I być może walka o fotel prezydenta – uznała Szydło – jest tego warta.

A Duda? No cóż, w polityce nie ma przyjaźni, są ponoć jedynie sojusze.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 12

Dodaj komentarz »
  1. Bardzo ciekawa hipoteza. Tylko czy Szydlo uda sie utrzymac popularnosc u swoich dotychczasowych wyborcow i dodatkowo zyskac wystarczajaca ilosc glosow z innych srodowisk? A jeszcze nie wiadomo kto stanie jej naprzeciw.
    Nawet we wlasnej partii moze miec konkurentow, bo laska prezesa na pstrym koniu jezdzi. Zmienic sie moze rowniez sytuacja gospodarcza i uklad sil politycznych w Polsce.

  2. Szydło nie wygra żadnych wyborów na prezydenta RP, a to z tego powodu, że Polacy nie zaakceptują osoby pozbawionej całkowicie samodzielności i będącej – po prostu – politycznym popychadłem posła kaczyńskiego. Znacznie lepszym kandydatem na Prezydenta RP niż Szydło byłby losowo wybrany bezrobotny/bezrobotna z Urzędu Pracy.

  3. Myślę, że tow. Jarosław Rajmundowicz nie myśli aż tak perspektywicznie. On działa bardziej pod wpływem emocji niż chłodnej kalkulacji. Za 3 lata o p. Szydło mało kto będzie pamiętał, a jak kampania ruszy za szybko, to się zdąży wypalić. Adrian wygrał wybory bo I Sekretarz wyciągnął go z szafy w ostatniej chwili i Ciemny Lud nie zdążył się zorientować jak mierną on jest postacią.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tak zgadzam się ,że Beata Szydło bedzie jako pierwsza kobieta Prezydentem RP
    wielokrotnie o tym pisalem na innych blogach..

    Andrzej Duda zostanie Prezydentem na drugą kadencję gdyż Prezes z wiekiem stał sie mniej małostkowy i mściwy Nauczył się gry zespołowej ustepowania dla dobra Polski -przykład współpracy z Ziobro czy Gowinem

    .Byłoby bezsensem majac takie atuty kadrowe w reku tak niefrasobliwie je marnować.Dochodzi jeszcze możliwośc ,ze wytworzy sie sytuacja ,że bedzie eksponowane stanowisko dla Polski -np szef NATO czy ONZ i wtedy Andrzej Duda bylby doskonałym kandydatem popieranym przez USA i duży poŻytek dla Polski .

    Z wioski Palatine,Illinois

  6. Szach Dudzie. Może nawet szach-mat.
    Mądry i przenikliwy tekst, gratulacje Panie Redaktorze.
    To rzeczywiscie wygląda na cwaną strategiczną zagrywkę Kaczyńskiego.

  7. Makowski ma racje. Na pewno Szydlo jest ustawiana do walki o stanowisko prezydenta. To pozycja bardziej jej bliska. Pozycja premiera byla dla niej za duza. Ponad jej sily.

    Na pewno PIS nie mysli o dalszym wspieraniu zdrajcy Dudy ktory po telefonie od Merkel zawetowal dwie ustawy przeglosowane przez Sejm. Pozatym on nieustannie „niezlomnie” szczuje i dzieli polakow. Jest szkodnikiem.

    Makowski blednie pisze cytuje ” kandydatem PiS na prezydenta w 2020 roku nie będzie Andrzej Duda,..”.

    Duda nie moze byc kandydatem PIS bo zrezygnowal z czlonkowstwa PIS. Tak byly podobne przypadki w przeszlosci ze partie wspieraly nie swoich czlonkow w kampaniach prezydenckich placac peiniedzmi wyludzonymi od podatnika. I byl to przekret czego polskie dziennikarstwo, niezalezna prokuratura i niezawisle sady nie mogly pojac i ukarac.

  8. redaktor zazwyczaj ciekawie pisze i tym razem tez. Duda zorientował się że JK użyje go jak szmatę i wyrzuci (media mu to uświadomiły), i zaczął walczyć o swe bezpieczeństwo wetując ustawy które powodowały że stawał się nikim. Zorientował się jednak zbyt późno i już ma jak w banku trybunał stanu za łamanie konstytucji. Ma więc gigantyczny problem by nie siedzieć musi wspierać pis by ten wygrał, ale gdy wygra zbyt mocno to wie że Jk go załatwi bez mydła i z tego powodu ta jego szamotanina. Jarek go obecnie nienawidzi bo popsuł mu plan . Duda już nie ma szansy wrócić do łask JK. On na drugą ture z ramienia PiS nie ma co liczyc

  9. W dowolnym cywilizowanym kraju europejskim owa paniusia (Szydlo) zakonczylaby swoja kariere na szczeblu urzednika szczebla gminnego…

  10. Całkiem możliwe. A ja mam nadzieję, że prezydentem zostanie Tusk, który zdeklasuje rywali.

  11. Ta kobieta nie ma wstydu ani honoru. Została w rządzie, a nadaje się do tego, jak owca do galopu.
    „Premier Beata Szydło” to najzwyklejszy OXYMORON.
    A „prezydent”?
    Mam nadzieje, że nasz naród jeszcze tak nisko nie upadł.

  12. Beata Szydlo na prezydenta to dobra zmiana.

  13. Wie Pan , że to może być prawda ! Sensowny wywód .