Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

8.11.2017
środa

Rekonstrukcyjna telenowela

8 listopada 2017, środa,

Czy Kaczyński, widząc oddanie i lojalność premier Szydło wobec siebie, zdecyduje się ją odwołać?

1.

Rekonstrukcja pisowskiego rządu zaczyna przypominać brazylijską telenowelę. Dziś mają odbyć się kolejne rozmowy w tej sprawie. Nie w kancelarii premier Szydło, ale w centrum dowodzenia Polską, czyli siedzibie PiS i prezesa Kaczyńskiego przy Nowogrodzkiej w Warszawie. Oczywiście media żyją tym nudnym serialem, jaki funduje nam partia władzy. Sęk w tym, że rekonstrukcja rządu nie ma kompletnie znaczenia z punktu widzenia nas, szarych obywateli. Dlaczego?

2.

Po pierwsze dlatego, że zmiany w rządzie premier Szydło, jakie zamierza przeprowadzić Kaczyński, nie są robione po to, by podnieś jakość rządzenia. Nie mają na celu sprawić, by poszczególne ministerstwa i ministrowie pracowali lepiej i skutecznie. Kaczyński przeprowadza rekonstrukcję rządu po to, by móc dokonać przetasowania we własnym obozie politycznym. Jest to więc idealna okazja, by tych politycznych akolitów, których uważa za użytecznych i pożytecznych, dowartościować. Tych zaś, którzy mu przeszkadzają lub przysparzają kłopotu, po prostu wywalić za burtę pisowskiej łodzi.

Po drugie, rekonstrukcja rządu to dla Kaczyńskiego idealny momenty, by pokazać, że wódz jest – i może być – tylko jeden. Jarosław Kaczyński jedyny typ politycznej przyjaźni znosi tylko wtedy, gdy jego polityczni towarzysze broni są mu ślepo oddani. Ci, którzy mają tak skandaliczne pomysły, by wybić się na polityczną niepodległość, kończą źle. Doskonale rozumieją to i Zbigniew Ziobro, i Jarosław Gowin, którzy wiedzą, że na prawicy nie ma życia poza PiS. I albo godzisz się prezesowi służyć, albo cię w polityce nie ma.

3.

A gdzie w tym całym rekonstrukcyjnym serialu jest miejsce premier Szydło? Paradoksalnie prezes Kaczyński właśnie z nią ma największy kłopot. Raz dlatego, że premier Szydło postawiła wszystko na niego. Kosztem przyjaźni, ale też politycznego sojuszu z prezydentem Andrzejem Dudą. Tak: po tym zgranym duecie z kampanii wyborczej, jaki premier Szydło tworzyła z Dudą, dziś jest tylko wspomnienie. Dziś premier gra z prezesem i dla prezesa Kaczyńskiego.

Dlatego, i to dwa, prezes Kaczyński ma poważny problem z wymianą premier Szydło. Ma problem w tym sensie, że pozbawiając ją premierostwa, karałby ją de facto za lojalność i oddanie. To byłby zły sygnał dla tych wszystkich ministrów i polityków PiS, którzy przecież całe swoje życie sprowadzili do tego, by myśleć w pocie czoła, co robić, by zadowolić prezesa Kaczyńskiego. Byłby to sygnał, że Kaczyński karci nie tylko za akty politycznej autonomii, ale także za przejawy absolutnego poddaństwa i ślepej lojalności. Premier Szydło, będąc absolutnie lojalną wobec prezesa i zdradzając prezydenta Dudę, postawiła więc na Kaczyńskiego w sytuacji, w której odwołałby ją za ślepe posłuszeństwo. Kara za lojalność byłaby niezrozumiała nawet dla akolitów prezesa.

Tak czy siak zajmowanie się i przyglądanie rekonstrukcji pisowskiego rządu nie ma kompletnie znaczenia z punktu widzenia interesu kraju, ma zaś znaczenie z punktu widzenia rozkładu sił w partii władzy. Partii, która jest meblowana przez Kaczyńskiego wedle jego ulubionej zasady: BMW – bierny, mierny, ale wierny.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Tylko, ze to kiepska telenowela istnieje glownie na lamach i ekranach mediow opozycyjnych…

    Proponowalbym sie zajac rekonstrukcja gabinetu cieni Platformy – bedzie chociaz smieszniej.

  2. Rzeczywiście telenowela z prezesem w roli głównej.

  3. Rola premier Szydło w tym serialu zależy również od tego, czego ona sama chce. A może kobita faktycznie ma już tego wszystkiego dosyć? Może ona błaga Kaczyńskiego o dymisję? Może dość już ma Macierewicza, Szyszki, Błaszczaka i wszystkich innych, którzy jawnie ją lekcewarzą? Może dość już ma świecenia mordą (przepraszam) za Jarka lub Waszczykowskiego na wszystkich szczytach unijnych?

    Moim zdaniem Szydło jest wypalona i po prostu nie chce dłużej być premierem. Serial „Rekonstrukcja” przedłuża się dlatego, że nie są w stanie znaleźć odpowiedniego pionka na stołek premiera. Jedni mają przerost ambicji i wydaje im sie że są kimś więcej niż w rzeczywistości. Inni są spaleni wizerunkowo. Jeszcze inni to prosta droga do przegranych wyborów. Kaczyński ma tu problem – nie ma zmiennika Szydło.

    Sami się przekonamy jak będzie. A może po prostu paplanina o rekonstrukcji to kolejny temat zastępczy i skończy się na usunięciu drobnicy. Może ta rekonstrukcja przeciąga się tylko dlatego, że Kaczyński kombinuje co tu zmienić, aby nic się nie zmieniło, a gawiedź żeby miała temat do dyskusji na następne kilka tygodni.