Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

10.01.2017
wtorek

Bauman i kawa

10 stycznia 2017, wtorek,

1.

Kiedy dopadła mnie wiadomość o śmierci, a takie wieści zawsze przychodzą niczym złodziej w nocy, niespodziewanie – a więc kiedy dopadła mnie wiadomość o śmierci prof. Zygmunta Baumana, pisałem kolejny rozdział książki o Franciszku, który zatytułowałem: „Retoryka czułości, polityka solidarności”.

Leżały przede mną trzy książki: adhortacja Franciszka „Evangelii gaudium” oraz dwie książki Baumana: „Straty uboczne. Nierówności społeczne w epoce globalizacji” i „Praca, konsumpcjonizm i nowi ubodzy”.img_2275Zachodziłem w głowę, jak teksty Franciszka, który notuje, że trzeba powiedzieć nie „kulturze odrzucenia” i „globalizacji obojętności”, szukają się i dopełniają z analizami Baumana, który stwierdza, że jedną z tzw. strat ubocznych współczesnego kapitalizmu są ludzie, których zalicza się do „odpadów”. Daje do myślenia, że Franciszek ma więcej wspólnego z Baumanem, który był agnostykiem, niż to się na pierwszy rzut oka wydaje niektórym tzw. prawdziwym katolikom.

2.

A teraz, jeśli pozwolicie, odwołam się do moich spotkań z prof. Baumanem. Spotkań, które dobrze zapamiętałem. Pierwsze mogło mieć miejsce w Bolonii w 2012 roku w czerwcu – w czasie festiwalu „Scrivere il futuro”, któremu patronował dziennik „La Repubblica”. Bauman był jednym z zaproszonych gości. Napisałem do profesora, że jestem akurat w „czerwonym mieście”. I czy może ma ochotę wybrać się ze mną na kawę. Profesor odpisał, że oczywiście. I że spotkamy się po jego odczycie.

Sądziłem, że będzie to kameralne spotkanie z zacnym intelektualistą. A po nim będziemy mogli spokojnie porozmawiać. Przecierałem jednak oczy ze zdumienia, widząc, że dostanie się na wykład Baumana jest w zasadzie niemożliwe, gdyż kolejka chętnych, którzy chcieli go posłuchać, zdawała się nie mieć końca. Tak, Profesor we Włoszech był traktowany niemalże jak gwiazda rocka. No ale Włosi znają się nie tylko ma dobrej kawie i dobrym winie, ale także na przenikliwej myśli. A więc było to pierwsze spotkanie, które się nie odbyło.

Ale los chciał, że kilka miesięcy później udało się w końcu wypić kawę z prof. Baumanem. I porozmawiać. Stało się to w październiku w Krakowie podczas Conrad Festivalu. Miałem ten zaszczyt, że prowadziłem spotkanie z prof. Baumanem. Wcześniej umówiliśmy się na kawę właśnie, by omówić scenariusz rozmowy. Spotkaliśmy się na ulicy Sławkowskiej tuż przy krakowskim rynku. Był ze mną mój przyjaciel Artur Madaliński. Weszliśmy do kawiarni. I pamiętam jak dziś, gdy Profesor poprosił kawę. Barista zaczął wymieniać rozmaite typy kaw: espresso, espresso macchiato, Caffè Americano, kawa z syropem… Widzieliśmy przerażenie prof. Baumana, który chciał wypić zwykłą czarną kawę, a skazany został na „dramatyczny wybór”, na który nie miał najmniejszej ochoty… Nie krył zdziwienia, gdy się dowiedział, że istnieje nawet chai caffe latte: potem długo rozprawialiśmy o urokach i utrapieniach „płynnej nowoczesności”…

3.

Zygmunt Bauman zmarł w wieku 91 lat. Byłem uważnym czytelnikiem jego książek. Co więcej: miałem poczucie, że Profesor im starszy, tym intensywniej pracuje. Jakby to wszystko, czego doświadczył, co przeżył i przemyślał – a więc te radości i cierpienia, które obserwował – chciał nam zostawić w swoich książkach i rozmowach. W 2013 r. znów spotkałem Profesora, by zrobić z nim wywiad. I pod koniec zapytałem, czy Zygmunt Bauman jest szczęśliwy: czy jest szczęśliwy na tym łez padole, który przecież nie należy do najlepszych z możliwych. A oto co mi odpowiedział:

Gdybym świata nie lubił, tobym się do niego nie odzywał. Ale wciąż mam tę (płonną, być może, ale skłaniającą do wysiłku) nadzieję, że jeśli się odezwę, to może przekaz zalakowany w butelce i powierzony morskim falom ktoś gdzieś kiedyś wyłowi. Może ktoś kartkę z butelki wyciągnie i co na niej napisane, przeczyta, a to, co przeczyta, zrozumie i jakieś istotne dla siebie wnioski zeń wysnuje. Jeżeli zaś wytykam wady zamieszkanego przez nas świata, to dlatego, że nazbyt już często skrywane są one za ciężką kurtyną politycznych ideologii. Jako że ten świat lubię, chcę, by jego mieszkańcom żyło się lepiej, a nie gorzej – w tym celu darciem kurtyn się zajmuję…

Uwaga na zakończenie… Johanna Wolfganga Goethego też pytali, gdy sięgał już niemal obecnych moich lat, czy jest szczęśliwy. A odpowiedzi udzielił takiej: „Miałem bardzo szczęśliwe życie” – dodając po chwili, że nie może sobie przypomnieć ani jednego szczęśliwego tygodnia… Toutes proportions gardées (gdzie mi tam do Goethego!) podobnie mógłbym odpowiedzieć. Tydzień od początku do końca szczęśliwy chyba się ludziom nie przydarza, zresztą sam Goethe stwierdził, że nie ma nic nudniejszego niż długi ciąg pogodnych dni…

Wbrew pospolitemu dziś, a jakże mylnemu mniemaniu, szczęśliwe życie nie polega na nieustającym ciągu przyjemnych doznań i radosnych przeżyć, ale na pokonywaniu trudności i przezwyciężaniu swych słabości. No i na zadowoleniu, jakie przynieść może świadomość dobrze wykonanej roboty.

4.

Jest w polskiej tradycji tak, że o zmarłych mówi się albo dobrze, albo wcale. Chciałbym zakończyć ten tekst w zupełnie inny sposób, gdyż wiadomość o śmierci Baumana sprawiła, że sięgnąłem po książkę Rolanda Barthes’a „Dziennik żałoby”. Jak wiemy, praca żałoby rozpoczyna swoje działanie, gdy umiera ktoś, kto jest (no tak: był, ten nieznośny czas przeszły…) dla Ciebie ważny. Z różnych powodów. I Barthes notuje w swoim „dzienniku” takie zdanie: „Żałoba: okrutna kraina, w której nie odczuwam już strachu”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 73

Dodaj komentarz »
  1. Wielkie gratulacje dla pana Makowskiego, znakomicie wykorzystał pan śmierć człowieka, aby łupnąć katolików. To zawsze cenne. Po wtóre, bardzo jestem ciekaw, czemu te odpady zawsze wybierają kraje kapitalistyczne, a nie np. Koreę Płn. czy Kambodżę, gdy władali nią Czerwoni Khmerowie. Co do pana Baumana, to oczywiste, że lewicowiec i komunista wolał żyć w kapitalizmie niż na socjalistycznej i lewicowej Kubie…

  2. Zygmunt Bauman, który cieszył się w niektórych kręgach wyjątkowym poważaniem, głównie w kręgach skrajnie lewicowych, wyróżniał się życiorysem wyjątkowo paskudnym, z którego nigdy się nie rozliczył i za który nigdy nie przeprosił, a był w samym jądrze stalinowskiego aparatu represji

  3. I za to Redaktora lubię.
    Konstatacja może nie na czasie , bo powodowana nieszczególna okolicznością, czyli śmiercią „mojego człowieka”, ale nie da się ukryć, że czasami Redaktor odwala beznamiętną wierszówkę, ale czasami…to nic tylko odrzec: „Będą z Redaktora ludzie!”.

    A dlaczego „mój człowiek” , czyli Prof. Zygmunt Bauman?

    Mam kilka osób dzięki którym moje spojrzenie na świat uległo diametralnej odmianie i Zygmunt Bauman w tej grupie (wcale nie na ostatnim miejscu) się znajduje.
    Ja również kiedyś miałem możność bliskiego kontaktu z profesorem kiedy na spotkaniu z …Janiną Bauman, czyli zoną Zygmunta z okazji promocji jej książki z czasów Holocaustu ramię w ramię…
    Ja, z Profesorem( raczej Profesor ze mną) siedzieliśmy obok siebie wśród osób obecnych na tym spotkaniu.
    Nawet zamieniliśmy parę ze sobą nieistotnych zdań.

    Jak dla mnie, Bauman to oczywiście spec od kultury ogrodniczej, czyli losu różnego rodzaju ludzkich chwastów zaśmiecających „najpiękniejszy ze światów”, ale przede wszystkim autor ”Nowoczesności I Zagłady” książki, której lektura nikogo nie zostawi obojętnym na stawianą w niej tezę. Ja się z nią zgadzam

    „Zło nie jest banalne, ale jest racjonalne”.

    A jak racjonalne, to oczywiście nowoczesne, bo cała nowoczesność budowana jest na tym – racjonalnym – paradygmacie.

    Nie zabobon i gusła, czyli chrześcijaństwo ze swoim odwiecznym stosunkiem do Żydow, ale wynalazki nowoczesności, czyli nacjonalizm, rasizm, faszyzm, efektywność ekonomiczna były głównymi sprawcami zbrodni na narodzie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Aaron Sprężyner.
    10 stycznia o godz. 9:17 32538

    No, właśnie, co z tym odwiecznym stosunkiem chrześcijaństwa do Żydów? O ile się nie mylę, to chrześcijaństwo jest dziełem Żydów i Żydzi tępili Żydów za chrześcijańską herezję (np. Szaweł). Według mnie, to są wewnętrzne i odwieczne porachunki między Żydami. Zostały przeszczepione do Europy, która była i nadal jest politeistyczna. Nic z tego nie kapuję…

  6. Aaron Sprężyner.
    10 stycznia o godz. 9:17 32538

    1. Miło mi, że na twojej liście głównych sprawców zbrodni nie ma komunizmu. Nie warto pamiętać: Chiny i rewolucja kulturalna ponad 50 mln ofiar, Czerwoni Khmerowie i Kambodża 2 mln, ZSRR ponad 20 mln. W sumie komunizm od 80 – 100 mln.

  7. Aaron Sprężyner.
    10 stycznia o godz. 9:17 32538

    Kompletnie niczego nie kapuję z tym nacjonalizmem jako nowoczesnym wynalazkiem… Czy w starożytności nie istniał nacjonalizm, np. nacjonaliści greccy opiewani przez Homera, podziwiani do dziś przez świat za zwycięstwo pod Maratonem… Nacjonalistyczna starożytna epopeja „Iliada” do dziś to obowiązkowa lektura w szkole…

  8. Nie da się ukryć, że czasy w których żył Zygmunt Bauman do najbardziej harmonijnych nie należały
    Dymiło się nieustannie
    Na polach bitwy i w ludzkich mózgach. Wymyślano, projektowano, patentowano, realizowano
    Niestety taka była przypadłość XX wieku.
    I tak się złożyło, że Zygmuntowi Baumanowi (zresztą nie tylko jemu) przyszło żyć w tym własnie wieku.
    No i przyczepiło się (nie tylko zresztą jemu).Wziął więc ze sobą „na garba” z czasów młodości i szedł, szedł…

    I w tym momencie ujawnię drugiego ‘mojego człowieka”, czyli Czeslawasa Miloszasa, który swego czasu popełnił był tego rodzaju historiozoficzna miniaturkę:

    Niezłomność

    Cudzoziemcy nie mogli wiedzieć, co kryło się za niezłomnością tego człowieka, ale ja nie powinienem być się wprowadzić w błąd mając przedwojenne doświadczenie. Wielu uległo komunizmowi dlatego, że apelowali do najlepszych cech ich politycznej natury. Ale byli i tacy, którzy umieli się oprzeć, bo pomagały im w tym ich cechy najgorsze.

    Czyli, zdaniem Miłosza tylko największe skurw.. mają teraz czyste sumienia i mogą wypinać pierś do orderów.
    A Bauman taki nie był i zbierał, zbiera i zbierać będzie tego teraz efekty.

  9. Aaron Sprężyner.
    10 stycznia o godz. 9:55 32542

    Ta miniaturka jest znakomita. Czyli Miłosz był największym skur…, bo się oparł komunizmowi…

    Co do Baumana, nie obchodzi mnie jego przeszłość i ani słowa o niej nie pisnę. Natomiast o jakie efekty ci chodzi? Czy te peany w polskich mediach to coś złego? Czy pean Makowskiego to coś złego? Nie kapuję w ząb…

  10. @takei-but

    Miłosza przypadek jest bardziej pogmatwany.
    Miłosz był tuz po wojnie komunistycznym dyplomatą. Był pracownikiem amerykańskiej ambasady w Waszyngtonie, bo przecież nie w Pekinie.
    Załatwił mu prawdopodobnie robotęPutrament, bo miał dojścia u ówczesnych możnowładców.
    Następnie wrócił do Polski, ale w USA została jego żona.
    Chciał do żony ,ale robota w USA się skończyła.
    Był raczej lewicowych zapatrywań, ale kiedyś po jakiejś nocnej popijawie, wracając o 4 nad ranem do chałupy natknął się na przewożonych ukradkiem ludzi niechętnych władzy. Młodych chłopców przewożono ukradkiem chyba na Rakowiecką.
    Zrobiło to na nim wrażenie. Żona w USA.
    I podjął decyzję, że będzie spierd… z Polski.
    Przez Paryż. Ale niestety zacieło się. Siedział u Giedroycia . Amerykańce nie chcieli dać Miłoszowi paszportu bo uchodził w ich oczach nich za komunistycznego politruka. Był pracownikiem polskiej,czyli komunistycznej ambasady.
    Dopiero po 1956 roku Amerykanie dali mu wizę , załatwiono robotę w Berkeley i osiadł w Usańskim kraju.
    Taki i z niego komunista i niekomunista.
    Pogmatwana historia.

  11. Napisałem, że Amerkańce nie chcieli dać Miłoszowi paszportu, ale oczywiście chodzi o wizę.

  12. Jest jedna ciekawa historia o której pisze Bauman chyba w „Ponowoczesności jako źródle cierpień”.

    Lata 70-te.Porywano wówczas często samoloty. Tak więc porwano samolot linii ( ale nie róbmy w tym momencie kryptoreklamy przewoźnikowi) jakiejś linii. Na pokladzie terroryści i jak to terroryści nie wyciągają z kieszeni chusteczek higienicznych, ale jakiegoś kałacha i wśród załogi robi się ciepło, bo mówią, że na następnym skrzyżowaniu nie lecimy prosto, ale każą skręcać pilotowi w lewo . I tak , i tak dalej.
    Na szczęście cała historia kończy się tak jak w bajce o Czerwonym Kapturku, czyli szczęśliwie.
    Pasażerowie cali i zdrowi wracają do domów ze swoimi żonami, partnerkami życiowymi,koleżankami z poselskich ław teściowymi, szwagrami itd.

    I po jakimś czasie, jakiś dziennikarz chciał powrócić do tej sprawy i próbował się skontaktować z pasażerami tamtego samolotu.
    I tu niespodzianka, Duża i nieprzyjemna niespodzianka.
    Okazuje się ,że większość z tych par, bardzo kochających się przed , po locie okazywała się być związkami na krótką metę.
    Rozwodzili się rozstawali, odchodzili od siebie.
    Przyczyna?
    Tak jak przed tym traumatycznym zdarzeniem ( porwaniem) okazywali się być odpowiedzialnymi, cudownymi, jedynymi partnerami, tak w momencie krytycznym wychodziło szydło z worka.
    W momencie który mógł być ich ostatnim w ich życiu, okazywało się jakimi byli tchórzami, egoistami, miernotami .którzy dla jednej godziny życia są w stanie zrobić wszystko. Kochany przed godzina partner okazywał się być pierwszym do wypierd… przez drzwi samolotu. Aby tylko uratować siebie.

    I dlatego bardzo rzadko staram się oceniać innych z przeszłości.
    Ich poczynania , decyzje były jakie były, a ja nigdy się nie dowiem , jak sam postąpiłbym, na ich miejscu.

    Tej nauki udzielił mi Bauman w przytoczonej historii.

  13. Jacek, NH
    10 stycznia o godz. 8:39 32537

    Plagiat, kolejny plagiat. Słowa red. Łukasza Warzęchy wyartykułowane w czerwcu 2013 r. w czasie gorącej dyskusji po incydencie na wykładzie na Uniwersytecie Wrocławskim, wklejasz jako swoje. Z kim mamy dyskutować: z tobą czy Łukaszem Warzęchą?
    Proszę spojrzeć tu—> http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Lukasz-Warzecha-Zygmunt-Bauman-ma-paskudny-zyciorys-nigdy-nie-przeprosil,wid,15759014,wiadomosc.html

  14. ” był w samym jądrze stalinowskiego aparatu represji ”
    Znowu wrzaski na bazie klamstsw, przekretow i bez swiadomosci tamtych realiow.

    99% doroslych polakow bylo kolaborantami hitlerowskiej okupacji. 750 000 w wermachcie, 1 million szpiclow w Gestapo, 2 ml w hitlerowskiej zandarmerii i nastepne 8-9 milionow tyralo dla hitlerowskeij zbrojeniowki.

    Kogo wiec ja sie pytam wladza ludowa miala zatrudnic w rzadzie, administracji i aparacie bezpiecznstwa ? Wtedy nie bylo internetu przypominam, nie mozna bylo sprawdzic kandydatow szybko, tracic czas a zatrudniac nalezalo natychmiast. Zydzi byli poza podejrzeniem kolaboracyji z hitlerowcami co jest oczywiste. Dlatego wladza ludowa ich zatrudniala.

    Ponadto nie bylo stalinowskiego aparatu opresji. Opresja pochodzila z badyckich terrorystycznych band ktore sie potworzyly z hitlerowskich kolaborantow NSZ i AK-owcow ktorzy nie posluchali rozkazu rozwiazania sie. Wladza byla tylko reakcja na barbarzynstwo terrorystow.

  15. Aaron Sprężyner.
    10 stycznia o godz. 11:08 32544

    To nie zmienia faktu, że umiał się oprzeć, a więc – wedle jego własnych słów z miniaturki przytoczonej przez ciebie – był sk… tylko dlatego, że się oparł. Na szczęście, np. Stalin się nie oparł, był więc wyjątkowo dobrym człowiekiem.

  16. W tym momencie aby ukazać rejony w które zapuszczała się myśl Baumana przywołam osobę Cezarego Wodzińskiego, starszego kolegi po fachu Redaktora Makowskiego, czyli również filozofa. Niestety( jak wyczytałem w Wikipedii) w ubiegłym roku przecierał szlak Prof. Baumanowi. Czyli zmarł.
    Cezary Wodziński dużo pisał, dużo publikował..
    Redaktor pewnie wie, a ja upublicznię, że Wodziński „zajmowal się” ( z tego co ja wiem) Szestowem, Heideggerem…Św. Idiotą, czyli jurodiwym, czyli takim rosyjskim głuptaskiem, Sokratesem, Dostojewskim…
    W jednej ze swoich książek – zbiorze rozmów – „Między anegdotą a doświadczeniem” jeden z rozdziałów poświęca swojej znajomości z Zygmuntem Baumanem.
    Przez kilka lat ze sobą korespondowali.
    Rozdział tek książki poświęcony jest właśnie tej wymianie myśli między obu Panami.
    Co mówi Wodziński o Baumanie?
    Przede wszystkim rozpoczyna od wrażeń po lekturze ‘Nowoczesności i Zaglady”.
    A „wrażenie jest piorunujące”
    Zdaniem filozofa Wodzińskiego książka ta jest po prostu „odkrywczą rozprawą filozoficzną”.
    Klarowność, siła argumentacji zostawiają w tle przemyślenia takich speców od Holocaustu jak Adorno, Arendt, Levinas, czy Tischner. W rozmowie Wodziński podaje że w okresie wydania tej książki na schodach Instytutu o niczym nie dyskutowano jak o tej właśnie pracy Baumana

    W tym momencie przytoczę fragment jednego z listów Baumana do Wodzińskiego odwołującego się do wspomnianej książki:

    „A co do zła, raz jeszcze: Arendt powiada, że zło jest banalne…Ja powiadam, ze zło jest racjonalne.
    Złoczyńcy myślą. Złoczyńcy nie gwałcą żadnego prawa logiki. W tym właśnie tragedia: myślenia, logiki, można uczyć, ale nie czynienia zła. Stale powtarzający się motyw: zło wymyka się zrozumieniu, zło jest niezrozumiałe, jest wykrętem, wymówką, wyrazem tchórzostwa rozumu; oto rozum cofa się w popłochu przed przyznaniem swego ojcostwa… Ten potworek nie mógł się z mego nasienia zrodzić. Niemal jak komuniści o korupcji: to musi być przeżytek kapitalizmu…”

    To na razie tyle, ale ciąg dalszy nastąpi.

  17. Jeszcze raz… Kraina Cieni, czyli Wodziński i Bauman we wzajemnej wymianie myśli.
    Trochę pojadę terminami, ale bez przesady. Będą też nazwiska, a właściwie jedno, ale za to jakie!
    Levinas oczywiście. Nie wiem od jakiego momentu ,ale w kilku książkach Bauman przywolywał nazwisko Levinasa i jego poglądy, jego etykę.
    Levinas- żydowski filozof, komentator Talmudu, etyk, Inny, jego Twarz. Tego typu klimatu.

    I w pewnym momencie Wodziński z Baumanem ( a właściwie to Bauman) zapuszczają się w rejony gdzie już tylko …ontologia i aksjologia, czyli filozoficzne podstawy podstaw.
    A dlaczego zawędrowali aż tam?
    A bo na swiecie nędza z bidą. Rządzi ten kto pierwszy wstanie. Kto ma najgłośniejszą trąbkę tego wszyscy słuchają. Nie ważne ,czy ma rację, ale jego ma być na wierzchu , bo on w tej chwili pociąga za sznurki.
    I Bauman twierdzi podpierając się Levinasem, że cały czas istniej walka między ontologia i aksjologią.
    Przy czym ontologia to byt , bycie ,a co za tym idzie, ostatnimi czasy zdecydowana supremacja tego co namacalne, realne tego co istnieje podpartego powaga rozumu i nie dowodliwym założeniem niejakiego Hobbesa, że aksjologia, etyka, moralność za każdym razem musi prosić o zezwolenie wejścia na pokoje Pani ontologii.
    Bo to ona, czyli społeczeństwo poddane różnym procesom rozdaje karty. Społeczeństwo przetwarza altruizm indywidualny w grupowy egoizm. Moralność przekształca się w rzeczywistość społeczną i jest poddana tej rzeczywistości priorytetom..
    Czyli aksjologia kontra ontologia., i na dzisiaj zdecydowanym hegemonem jest ontologia. To ona konstruuje aksjologie. To ona ustala priorytety, ona określa tabu ona ustala Dekalog Tygodnia, to ona wskazuje wygranych, ona ustala odrażających, brudnych złych tego świata. Aksjologia oczywiście próbuję walczyć o swoje, ale niestety czyni to na klęczkach, nieusutannie przepraszając i tłumacząc się z głoszonych przez siebie prawd.

    I Bauman powołując się na Levinasa twierdzi, że to jednak „etyka jest pierwszą filozofią, moralność jest przed bytem, a etyka przed ontologią”..
    Bauman odrzuca ontologiczne zwierzchnictwo, kwestionuje ustalony przez ontologię podział ról, odrzuca ustalone przez ontologię reguły gry.
    Pisze Bauman:
    „Uciekam przed dyktatem ontologii do moralności”

    Przy czym ta przedbytowa etyka Levinasa i Baumana nie jest zbyt skomplikowana.
    W zasadzie sprowadza się do jednego konkretnego przykazania :

    „Nie zabijaj, czyli uznaję Drugiego jako wartość podmiotową i reszta jest naszym stosunkiem – rozmową nie kończącą się, nie kończącym się pasmem wyborów miedzy dobrem i złem, czyli moralnością.”

  18. takei-butei
    10 stycznia o godz. 9:44 32540
    Skąd wziąłeś te liczby? Czy wiesz że kapitalizm spowodował fizyczną eliminację całego narodu (Tasmańczyków), Holocaust Indian Amerykańskich i śmierć dziesiątek milionów Kongijczyków. O żydowskim Szoah tu nie wspomnę przez czystą przyzwoitość, a więc przypomne ci, że zapewne nie słyszałeś o milionach ofiar licznych epidemii głodu w Bengalu (dzisiejszy Bangladesz podczas brytyjskiej okupacji) oraz o Holokauście przeprowadzonym w Ameryce, Afryce i Australii przez zachodnioeuropejskich kolonizatorów. Przypominam ci więc, że Brytyjczycy wymordowali cały naród Tasmańczyków w XIX wieku, a za panowania króla Leopolda II (1865–1909) wymordowano w Kongu Belgijskim ponad 20 milionów ludzi, czyli prawie dwa razy tyle, ile wynosi ludność współczesnej Belgii. Tron belgijski objął on po swoim ojcu Leopoldzie I, a w roku 1885 został on władcą tzw. Wolnego Państwa Konga – belgijskiej kolonii w środkowej Afryce (obecnie tzw. Demokratyczna Republika Konga). Przez wiele lat była to jego prywatna własność, w której panowało niewolnictwo, a Leopold II prowadził rabunkową gospodarkę pozyskując kauczuk i kość słoniową. Leopold był więc jednym z największych zbrodniarzy w historii, przyczyniając się do śmierci co najmniej kilkunastu milionów ludzi. W roku 1908 po ujawnieniu przez dziennikarza i polityka Edmunda Dene Morela eksploatacji Konga przez Leopolda, wybuchła afera, która doprowadziła do tego, że kontrolę nad terytorium, odtąd znanym jako Kongo Belgijskie, przejęło państwo. Mimo krytycznej oceny jego rządów i świadomego dopuszczenia się ludobójstwa, spora część Belgów nadal darzy go ogromnym sentymentem i szacunkiem, czego dowodem są licznie wznoszone jego pomniki (m.in. w centrum Brukseli, czy w Laeken, w oficjalnej siedzibie króla Belgów) oraz liczne parki, szkoły i instytucje noszące jego imię – jak widać Belgowie zbrodnie mają we krwi.

  19. Fakty:
    Zygmunt Bauman, IPN BU 0193/8207, k. 43, w przeszłości zastępca dowódcy ds. polityczno-wychowawczych w Piątym Samodzielnym Batalionie Ochronny, a później m.in. starszy instruktor wyszkolenia polityczno-wychowawczego w zarządzie polityczno-wychowawczym (wydział wyszkolenia politycznego) w Korpusie Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W roku 1949 awansował na szefa Oddziału Propagandy i agitacji Zarządu Politycznego KBW, a od 1 maja 1952 roku, w stopniu majora, był szefem Oddziału II Zarządu Politycznego KBW aż go stamtąd wywalili, dnia 16 marca 1953 roku, a więc zaledwie 11 dni po śmierci Józefa Stalina, jako że nawet jak na KBW był on zbyt nadgorliwy w tępieniu wrogów rewolucji…

  20. @Jacek, NH
    A jakimi czynami bohaterskimi Pan może się pochwalić?

  21. „..jako że nawet jak na KBW był on zbyt nadgorliwy w tępieniu wrogów rewolucji…”

    To byly trudne czasy. Z bandyckim podziemiem nalezalo walczyc zdecydowanie, Tak jak dzis z tzw Panstwem Islamskim.

  22. Naprawdę takie wpisy jak Jacek NH czy takei-butei powinno się wywalać. Jeszcze nad grobem jątrzyć.

  23. Skad sie biora takie parchy komentujace powyzej ? Stale patrolujacy komentuja wszystko i oczywiscie wylewaja swoj jad na forum ? Kilka slow do was, ( jacek, jakowalski, takei i cala reszta gnoju), myslicie, ze ludzie was czytaja ? wystarczy kilka slow i czuc to szambo. Proponuje badania psychiatryczne, moze nie jest za pozno na leczenie i cieszenie sie z zycia takim jakie jest a nie zasmiecanie swoimi smrodami powietrza internetu. Czas aby moderator zablokowal ten syf.

  24. Axiom,
    Tyle, że Bauman walczył nie tyle bandytami z tzw. antykomunistycznego podziemia a z przedwojennymi polskimi komunistami oskarżonymi, wraz z Gomułką, o tzw. prawicowo-nacjonalistyczne odchylenie oraz z socjalistami z PPS-u.

  25. Czaro 10 stycznia o godz. 17:48 32571
    Ja ciebie nie obrażam i nie wyzywam od „gnojów”. Dlaczego ty to robisz i sprowadzasz tym samym dyskusję na tym blogu na poziom rynsztoka? Zwolennikom cenzury proponuję zaś emigrację do Turcji.

  26. Aaron Sprężyner,
    Ktoś, kto jak Z. Bauman ma życiorys splamiony krwią niewinnych ofiar jego nadgorliwości jako oficera stalinowskiego aparatu bezpieki, NIE miał prawa pouczać innych na temat etyki (moralności). Etyk (moralista) musi być bowiem jak żona Cezara: mulier Caesaris non fit suspecta etiam suspicione vacare debet. Odnosi się to więc zarówno i do Baumana jak też i do kościoła, głównie rzymskiego.

  27. Aaron,
    Każdy prawdziwy ekspert od terroryzmu doradzi ci, aby w przypadku ataku terrorystycznego współpracować z terrorystami, jako że nie ma wtedy innej rozsądnej alternatywy. Za dużo filmów z Jeanem-Claudem oglądałeś.

  28. Takei,
    Dlaczego nie obchodzi ciebie przeszłość Z. Baumana? Przecież ktoś, kto jak Z. Bauman ma życiorys splamiony krwią niewinnych ofiar jego nadgorliwości jako oficera stalinowskiego aparatu bezpieki, NIE miał prawa pouczać innych na temat etyki (moralności). Etyk (moralista) musi być bowiem jak żona Cezara: mulier Caesaris non fit suspecta etiam suspicione vacare debet. Odnosi się to zresztą zarówno i do Baumana jak też i do kościoła, głównie rzymskiego.

  29. Axiom1 10 stycznia o godz. 12:06 32548
    Strasznie wszystko upraszczasz broniąc Baumana. Tak, moi wujowie byli za okupacji zatrudnieni, jako przedwojenni kolejarze, na Ostbahn, czyli formalnie pracowali oni dla III Rzeszy. Tyle, że obaj jednocześnie działali w konspiracji, ryzykując życiem, jako że dorabiali oni w warsztatach kolejowych części do broni palnej używanej przez AK i wytarzali fałszywe stemple używane do produkcji fałszywych dokumentów, np. tożsamości dla członków podziemia, a jeden z nich zginął pierwszego dnia Powstania w ataku na niemieckie pozycje w okolicach AWF-u.

  30. jakowalski
    10 stycznia o godz. 18:12 32576

    Dlaczego? Nie wiem, po prostu nie wiem.

  31. czaro
    10 stycznia o godz. 17:48 32571

    Oczywiście, jestem gnojem, ten epitet mi odpowiada. A skąd się biorę? Biorę się z szamb, które stale patroluję.

  32. mpn
    10 stycznia o godz. 17:44 32569

    Jątrzy pan Makowski, ja tylko nieudolnie naśladuję Mistrza Makowskiego…

  33. jakowalski
    10 stycznia o godz. 16:41 32560

    Liczby wziąłem z Wikipedii, wklepując „liczba ofiar …”. Przepraszam cię, że zarazem nie napisałem o liczbie ofiar kapitalizmu, kolonializmu, imperializmu, wojen Aleksandra Wielkiego, wojen Cezara, wojen faraonów, wojen jaskiniowców, wojen homo sapiens z neandertalczykami, wojen neandertalczyków z szympansami, wojen szympansów z małpami, ale mój wpis nie tego dotyczył.

  34. Takei
    Konkretnie, z której Wikipedii? Pewnie polskojęzycznej, która jest bardzo mało wiarygodna jeśli chodzi o najnowszą historię.

  35. jakowalski
    10 stycznia o godz. 20:54 32586

    Przepraszam, okłamali mnie, wstrętni oszuści. W sumie komuna ma niewiele zbrodni, ot, rozstrzelanie carskiej rodziny, w końcu trzeba było zrobić miejsce dla łagodnego imperatora Stalina. Zresztą, jaki on imperator?! Ojciec narodów ukochany. Czerwoni Khmerzy też bujda, a Mao, o, Mao, Mao nic, może coś tam banda czworga, ale to i tak tyle, co kot napłakał.

  36. takei-butei

    tez znalezione w internecie;
    https://jaksar.wordpress.com/2013/02/16/zbrodnia-i-bezkara-ii/

  37. znafca in spe
    11 stycznia o godz. 6:55 32589

    Przepraszam cię najmocniej, że nie pisałem również o zbrodniach katolików, protestantów, prawosławnych, animistów, islamistów, czcicieli Jowisza, czcicieli Zeusa, czcicieli byka, czcicieli lwa, czcicieli komara, czcicieli dębu, czcicieli słońca itd. Zbrodniach Chana Czyngis.

    Usprawiedliwia mnie to, ale tylko kapeńkę, że ty zapomniałeś o zbrodniach komunizmu, więc i zapomniałem o zbrodniach wyżej wymienionych.

    A, dodać jeszcze trzeba zbrodnie kanibali, zbrodnie wyznawców Baala i zbrodnie Goliata.

    To, że ateiści nie ustępują w niczym wyznawcom różnych religii, o czymś świadczy. Ja wiem o czym, ale przeca ty bardziej inteligentny ode mnie o jakieś 1000 %, więc sam pomyśl.

  38. „…Tyle, że Bauman walczył nie tyle bandytami z tzw. antykomunistycznego podziemia a z przedwojennymi polskimi komunistami oskarżonymi, wraz z Gomułką, o tzw. prawicowo-nacjonalistyczne odchylenie oraz z socjalistami z PPS-u….”

    Tyle,ze,… obecnie zyjacy znafcy dzisiej oceniaja przeszlosc z perspektywy obecnych obyczajaw.

    A wtedy nie bylo miejsca dla warcholskich politycznych orgii co jest polska specjalnoscia. Wtedy partie ktore nie przyczynily sie do wyzwolenia i stworzenia nowej Polski,,, nie mialy prawa wogole istniec. I nie ma to nic wspolnego z okresem stalinizmu.
    Bauman wykonal swe zadanie dyktowane przez wymog owczesnych czasow. Dzieki takim jak Bauman Polska przetrwala trudne powojenne lata i kraj odbudowano.

    Dzis, po 27 latach warcholskich orgii na scenie politycznej Polska zostala rozkradziona i zadluzona, istnieje tylko teoretycznie. 5 mln ludzi ucieklo, to wiecej niz z Syrii gdzie jest wojna. A wskaznik dzietnosci spadl do poziomu 50% tego z Generalnej Guberni.
    A we labach obecnej partyjnej trzody ciagle dominuje stalinowski model kultu jednostki i jednomyslnosci. Co wodac rowniez w mediach. Masz inne zdanie – cenzuruja cie.

  39. takei-butei

    wypowiedż godna „wąskotorowca” w myśleniu.

  40. takei-butei
    11 stycznia o godz. 8:50 32591
    Pokaż mi jakąś zbrodnie ateizmu.

  41. Takei-butei,
    Rozstrzelanie krwawego Mikołaja, oprawcy m.in. Polaków, było aktem sprawiedliwości dziejowej, tak samo jak wyroki wykonane na nazistowskich zbrodniarzach czy też na Mussolinim podczas i po II wojnie światowej. Czerwoni Khmerzy byli zaś popierani przez Waszyngton, a odsunięto ich od władzy tylko dzięki wietnamskim komunistom.

  42. znafca in spe
    11 stycznia o godz. 9:51 32594

    Szerokich torów!

    Ja kura, ty orzeł. Tak to już zostało genetycznie uwarunkowane i tak ma być.

  43. Lenin kazał oprawców narodów zgładzić po cichu.Żabojady byli bardziej widowiskowi.Na oczach gawiedzi zastosowali gilotynę ,dla oprawców tylko swego narodu.Twórcę faszyzmu powiesili za nogi.Jak będą karać neofaszystów i neo bolszewików ,pokumajcie.Napiszcie za co wywalili Baumana /.Piotrowicza nie ,a nawet dali medal.A prawdziwe polskie katoliki zapomniały co porabiał Piotr zanim został apostołem?

  44. jakowalski
    11 stycznia o godz. 10:53 32595

    Aj, znowu mnie wyprowadzili w maliny: poprawiam się więc, nie było nigdy ateizacji w ZSRR, nie zabito w związku z tym ani jednego popa i ani jednej cerkwi nie zamieniono w ruinę. Co więcej, dnia 5 grudnia 1931 ateiści NIE wysadzili w powietrze największego i najśliczniejszego Soboru, a zbudowali tegoż dnia tenże Sobór.

    Jeszcze raz cię przepraszam, ciągle mnie kłamią, oszukują, no, wredni tacy.

  45. jakowalski
    11 stycznia o godz. 10:57 32596

    Oczywiście, sprawiedliwość dziejowa – jak mogłem zapomnieć! Dziecku też: kula w łeb, tak się wyrównuje rachunki, jak przystało na komunistę: nawet dziecku: kula w łeb.

  46. slima11
    11 stycznia o godz. 13:08 32603

    OK., ale kto Baumana wywalił? Ty? Ja? Katolik? Czy może ateista komunista?

  47. Pytałem ,nie kto ,ale za co?Bo Piotr wywalił od siebie diabła, to pewne.

  48. Takei
    1. Baumana wywalili z wojskowej bezpieki jego kumple i to zaraz po śmierci Stalina. Jak to już pisałem – za nadgorliwość.
    2. Trzeba było całą te zarazę w postaci klanu Romanowów wyplenić, aby się tej hydrze łeb już nigdy nie odrodził.
    3. Ateizacja w ZSRR był konsekwencją tego, ze cerkiew rosyjska współpracowała setki lat ze zbrodniczą i zboczoną (Rasputin) dynastią Romanowów, także w rusyfikacji Polski i Polaków.

  49. slima11
    11 stycznia o godz. 13:32 32609

    Nie wiem za co ateiści wywalili z Polski Baumana. Co do Piotra, czy chodzi ci o św. Piotra? Nie mam pojęcia ani o diable, ani o św. Piotrze. Może mnie trochę oświetlisz w tej sprawie.

  50. jakowalski
    11 stycznia o godz. 14:18 32612

    1. Ateiści wywalili ateistę? Cóż, nie pochwalam tego.

    2. Komuniści zabili monarchistów? Cóż, może i mieli powody i bez sądu, ale żeby dzieci kulą w łeb! Polacy – jest o tym w „Kordianie”, przecież wiesz – nawet swego oprawcy i kata cara nie chcieli zabić. No, ale to Polacy. Na Rusi musi inaczej.

    3. Podałem – wedle twego życzenia – przykład zbrodni ateistów. Czy wprowadzasz nowy wątek: przyczyn tych zbrodni? Od razu mówię, dyskusja jałowa, nie włażę w nią.

  51. Myślałem o czynach Piotra, jak jeszcze nie był świętym.Ale o tym prawdziwe katoliki polskie nie uczą w szkołach.Jak i o spaleniu G.BRUNO,i tysiącach spalonych na stosach tzw heretyków i niewinnych kobiet nazwanych czarownicami.

  52. Takei,
    1. Niekoniecznie ateiści, a raczej koledzy Starotestamentowi, wywalili go w roku 1953 z wojskowej ubecji za nadgorliwość a Polski wyjechał on w roku 1968 z własnej, nieprzymuszonej woli, gdyż myślał, że Izrael jest dla niego Ziemią Obiecaną, a więc poparł on syjonistyczną agresję na kraje arabskie.
    2. Jeśli bolszewicy nie wykończyli by Romanowów, to musiał by zrobić kto inny, np. ci, którzy wykończyli Rasputina. I jak powiedziałem – tej hydrze nie można było pozwolić na to, aby odrósł jej choćby tylko jeden łeb. Jako Polak pochwalam więc bolszewików za to, że zlikwidowali oni raz na zawsze ten zbrodniczy gang Romanowów.
    3. Podałeś, bez podania źródeł, rzekome zbrodnie komunistów, a przecież nie każdy komunista jest ateistą. Na przykład Jaruzelski był komunistą a nie był on ateistą. Podobnie jak Jezus czy Św. Franciszek – nie mylić z obecnym Franciszkiem – biskupem Rzymu, który jest nie komunistą, a neonazistą, jako że nie tak dawno jeszcze temu popierał on neonazistowską, militarną dyktaturę w Argentynie.

  53. W 1968 Gomółka wysłał do Izraela większość żydów nie pytając o ich zdanie..A żydzi niby dlaczego nie mieli mieć swego państwa.?To że nie podzielili się z Palestyńczykami to ich błąd.A co dpopierania Frańciszka ,to jak się ma to popieranie Jaruzelskiego, przez naszego papieża?

  54. Slima,
    Nie Gomółka (kompozytor) a Gomułka (polityk) i nikogo on z Polski nie wyrzucił w roku 1968, jako że z Polski to polscy żydzi wyjechali wtedy z własnej, nieprzymuszonej woli, gdyż myśleli oni, że Izrael jest dla nich Ziemią Obiecaną, a więc poparli oni syjonistyczną agresję na kraje arabskie.
    I po co Żydom osobne państwo? Z tego tytułu mają oni przecież tylko same kłopoty, gdyż jak wiadomo „kradzione nie tuczy” a „na bagnetach nie da się długo wysiedzieć”.
    Poza tym, to katolik Wojtyła poparł katolika Jaruzelskiego. Nie widzę w tym nic dziwnego. Wojtyła nie był też moim papieżem.

  55. Przepraszam za Gomółkę.Łżeesz jak prezes kolego.Byłem świadkiem ataku na żydów w 1968 i rozpacz niektórych ,zmuszonych do wyjazdu z Polski.

  56. Slima,
    No cóż, rozpaczali jak się zorientowali do czego doprowadził ich antypolonizm i syjonizm. Ale nie jest mi ich wcale żal.

  57. W tedy byli żydzi ,a dziś drugi sort.Czy w 2 PRl też ci żal drugiego sortu?Jeden z profesorów odkrył ,że mamy już 4 struktury faszyzmu włoskiego.Co wolisz neofaszyzm czy neo bolszewizm.Bo w tych ustrojach nie ma zmiłuj dla obcych.

  58. Slima,
    No cóż, Żydzi sami sobie wtedy wybrali taki los, podobnie jak dziś warchoły z PO, którym marzy się liberum veto i zrywanie sejmów przez mniejszość, nawet jednoosobową.
    Co do profesorów, to ja też nim jestem, a nie widzę żadnych analogii w tym co się dziś w Polsce dzieje do włoskiego faszyzmu, może poza tym, ze pociągi jakby regularnej jeździły. Poza tym to faszyzm oparty był na idei solidaryzmu społecznego a bolszewizm na internacjonalizmie. Ty zaś wyraźnie mylisz faszyzm z nacjonalizmem. Polscy przedwojenni faszyści z Sanacji walczyli bowiem, i to ostro, z polskimi nacjonalistami spod znaku Endecji i to tak, że endecy trafiali do obozu koncentracyjnego w Berezie Kartuskiej. Zauważ też, że u bolszewików na najwyższych stanowiskach stali pół-Tatr Lenin, Gruzin Stalin, Żyd Trocki, Ukrainiec Chruszczow i Polak Dzierżyński.

  59. slima11
    11 stycznia o godz. 18:12 32627

    Pytasz, czy w 2 PRL-u też mi żal moherów i watahy do wyrznięcia. Cóż, nie żal, bo mohery odkują się, nazywając nienawistników drugim sortem.

  60. A kto dziś uchwalił budżet,>?Neofaszyści ,neobolszewicy ?Mieliśmy zdobycie władzy w trybie demokratycznym jak u Adolfa ,-a teraz rządzenie neobolszewickie jak u Gruzina/Tak czy nie>?Coś o tym gadał Obama ,który dziś całe swoje przemówienie oparł na wołaniu, o obronę demokracji.A Jego prztyczek w nos naszemu marionecie ,do dziś boli jak cholera.

  61. @takei-butei
    Gdzie jatrzy? Wszędzie jątrzenie widzisz?

  62. mpn
    11 stycznia o godz. 19:19 32632

    Nie wszędzie, ale tam, gdzie jest. Mistrz Makowski tu jątrzy: „Daje do myślenia, że Franciszek ma więcej wspólnego z Baumanem, który był agnostykiem, niż to się na pierwszy rzut oka wydaje niektórym tzw. prawdziwym katolikom.”

    A tak na marginesie, moim zdaniem, prawdziwi katolicy mają więcej wspólnego z Baumanem niż papież z Baumanem.

  63. slima11
    11 stycznia o godz. 19:01 32631

    Kto budżet uchwalił? neopostnacjonaliściinternacjonaliści.

    Obama wielki demokrata i jeszcze większy obrońca demokracji – trudno będzie policzyć trupy na całym świecie tej jego demokracji. Najważniejsze jednak to to, że wysłał do Polski amerykańską brygadę pancerną, obronią demokrację, się nie martw. Właśnie rozlokowują się w byłych nazistowskich koszarach, które są byłymi sowieckimi koszarami.

  64. Wyrzucic motloch z Sejmu i wychlostac biczem na placu Trzech Krzyzy. Bo to nie opozycja, to motloch, dzicz, sabotazysci i dywersanci.

  65. A wystarczyłoby żeby Bauman zapisał się do pisu, a stałby się natychmiast wzorem prawdziwego Polaka.
    Tak działa pokrętna logika „patriotów” spod znaku PIS.

  66. sugadaddy
    12 stycznia o godz. 17:50 32638

    A wystarczyłoby, że PiS zapisał się do Baumana, a stałoby się natychmiast wzorem prawdziwego postmodernisty. Tak działa pokrętna logika sugadaddy.

  67. Hodowco much.
    Trzymaj się ode mnie z daleka.
    Z debilami nie rozmawiam

  68. sugadaddy
    13 stycznia o godz. 12:54 32641

    Trzymaj się mnie blisko, z mędrcami zawsze wygram.

  69. Ten pan z kucykiem jest lajdakiem. Bez przetargu dal sobie kodziarskie zlecenia i wyludzil 5-10 krotnie wieksze stawki. Na co go stac gdyby jakims cudem stal sie naczelnikiem panstwa ? Strach pomyslec.

    KOD to typowa polska szumowina oparta na stalinowskich strukturach DYKTATOR ABSOLUTNY – PODDANI. Polacy nie znaja innych struktor wladzy. Acha w KODzie beda wybory, bedzie jeden kandydat, wygra w cuglach, w demokratyczny sposob i media beda pialy z zachwytu.

  70. Szanowny Panie Makowski

    Z polskiej tradycji zrezygnowalem w 1981 roku. Dziwi mnie panska fascynacja Baumanem. Powinien pan sie jej wstydzic.

    Slawomirski

  71. Naczelny kodziarz pojawia sie na zdjeciach z kucykiem w stanie niechlujstwa. Czego on szuka w polityce ? Jezeli on nie potrfi zaprowadzic porzadku na wlasnym lbie co on moze zrobic dla ludzi okupujac stanowisko publiczne ?

  72. Jakie to zalosne. Maliniak pzbawiony jakichkolwiek zdolnosci przywodczych (ukarany przez baga) robi co moze aby o nim nie zapomniano, aby zaistniec w mediach, pokazac swe napompowane policzki,…..pokazajc ze jest, ze pasozytuje na polakch,…

    Wykorzystujac wosp, wlozyl on wsad do pudelka i przypozowal do kamer,…kurwa !!! jakie to prezydenckie. Ale,…. gdyby Maliniak mial choc 2.5% wymaganych kwalifikacji na prezydenta to Owsiak nie mulsial by zbierac na naprawe skutkow niechlujstwa polityki rzadu i prezydenta. Np niedawna darowizna dla Ukrainy 1 miliard Euro ktora Maliniak zadeklarowal nawet nie majac tego w budzecie. Po prostu najjasnieszy pan z bialego domu tak rozkazal i kundel wykonal polecenie. Ten 1 miliard Euro podarowany przez Maliniana banderowcom robi z Owsiaka posmiewisko. Bo coz jest 62 mld zl zebrane przez wosp gdy prezydent wyrzuca 1 miliard Euro pograzajac polskie finanse w jeszcze wiekszym chaosie.
    I znowu Maliniak wykorzystal Stocha, do nastepnej fotki. Jakiez to prezydenckie. Kurwa !!! nie do wiary.

    A Polska nie ma ani planu, ani strategi, ani pomyslow na przyszlosc, na prztrwanie kraju i polakow !!! Ani Maliniak nie wie po co jest prezydentem. Do piaskownicy panie Maliniak, do piaskownicy. Tam pana miejsce.

  73. oczywiscie 62 miliony wosp, nie miliardy

  74. @takei-butei
    Nie przedstawiasz definicji prawdziwego katolika