Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

24.10.2016
poniedziałek

Obłuda

24 października 2016, poniedziałek,

Przywykliśmy sądzić, że im ktoś surowszy, im bardziej potępiający i piętnujący cudze grzechy i grzeszki, tym bardziej moralny i praworządny. Nic bardziej błędnego.

1.

Jak wiemy, minikazania Franciszka głoszone w Domu Świętej Marty, czyli obecnym mieszkaniu papieża, gdzie znajduje się kaplica, mają już swoją tradycję. I gdy czasami czytam te papieskie rozważania, to mam wrażenie, jakby Franciszek kierował je wprost to rodzimych katolików. A w szczególności do decydentów polskiego Kościoła.

Co takiego powiedział papież, komentując fragment ewangelii mówiący o uzdrowieniu przez Jezusa kobiety w szabat, za co został oskarżony o naruszenie prawa? Otóż komentując ten tekst ewangelii, Franciszek obnaża postawę tych, którzy chełpią się surowością, tych „atletów moralnych”, którzy niemal każdego dnia z groźną miną pouczają nas, co mamy myśleć i co mamy robić. A jeśli tak nie czynimy, to w oczach tych „praworządnych” i „bogobojnych” stajemy się bezbożnikami.

Posłuchajmy zatem papieża: „Za surowością jest coś ukrytego w życiu osoby. Nie jest ona darem Bożym, w przeciwieństwie do łagodności, dobroci, życzliwości, przebaczenia. Za surowością wiele razy kryje się podwójne życie, ale także i coś chorobliwego. Jakże cierpią ludzie surowi: kiedy stają się szczerzy i zdają sobie sprawę ze swej obłudy – jakże cierpią! Nie potrafią bowiem zyskać wolności dzieci Bożych, nie wiedzą, jak podążać w Prawie Pańskim i nie są szczęśliwi. Jakże cierpią! Wydają się dobrymi, ponieważ postępują zgodnie z Prawem; ale kryje się za tym coś, co nie czyni ich dobrymi: albo są źli – obłudnicy – albo są chorzy. Cierpią!”.

2.

To ważny i mądry tekst. Spokojnie nadający się na osobistą, i to niejedną, medytację. Zwrócę uwagę tylko na dwie intuicje. Po pierwsze, surowość, wbrew temu, co nam się wmawia – mówi Franciszek – nie jest darem Bożym. Surowość sprowadzająca się do ślepego przestrzegania prawa kosztem człowieka, który potrzebuje naszej pomocy, jest przejawem obłudy. Inaczej: prawo, które pozwala przejść obok człowieka potrzebującego, nie jest warte przestrzegania.

Po drugie, ślepe przestrzegania prawa, wbrew temu, co wciąż słyszymy z ambon – powie Franciszek – nie czyni nas wolnymi. Nie sprawia, że jesteśmy szczęśliwi, a przecież o to idzie w życiu religijnym. Wolni jesteśmy wtedy, gdy przejawiamy solidarność wobec każdego potrzebującego – ubogiego, wdowy, obcokrajowca. Dlatego darem Bożym nie jest surowość. Darem bożym jest „łagodność, dobroć, życzliwość, przebaczenie”.

3.

Cóż się więc okazuje? Przywykliśmy sądzić, że im ktoś surowszy, bardziej potępiający i piętnujący cudze grzechy i grzeszki, tym bardziej moralny i praworządny. Nic bardziej błędnego. Im ktoś surowszy, tym – uczy nas Franciszek – najpewniej bardziej obłudny.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 40

Dodaj komentarz »
  1. Proszę pamiętać o tych słowach, gdy znowu będzie Pan z całą surowością oczerniał katolików i Kościół Katolicki.

  2. O, to już pan Hartman przestanie tuż obok nazywać Macierewicza małpą z brzytwą? Złagodnieje? Nie będzie aż tak surowy dla przeciwnika dla pisowca? Panie Makowski, no, panie Makowski…

  3. Tego typu madrosci zyciowych nie musi nas uczyc Franciszek, gdyz nikomu nie moglo ujsc uwadze to zjawisko gigantycznej obludy i niesPOtykanej hucpy w zyciu POlitycznym ostatnich dziesiatkow lat.
    Na utrzymanie takiego stanu rzeczy pracuja takie wlasnie pisemka jak to, razem ze swoimi obludnymi blogami.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @agatkam
    24 października o godz. 22:18
    ,,Pisemka jak to, razem ze swoimi obludnymi blogami.” Po coz, dziewcze marnujesz swoj ,zapewne cenny czas na czytanie tych wypocin? Ba ich komentowanie…
    Ja niestety nie mam tyle czasu by np. czytac a co dopiero komentowac wynurzenia na prawackich portalikach.
    Widocznie Pan Redaktor celnie ugodzil skoro tylko dyzurni milosnicy ,,kato-dobrej zmiany” sie poczuli wywolani do tablicy. Uderz w stol – nozyce sie odezwa?

  6. „Człowiek szlachetny winien byc, uczynny i dobry, to wyróżnia go wśród innych znanych istot…” – tak zaczął swój poemat „Boskosc” Johann Wolfgang von Goethe. 100 lat z kawałkiem pozniej, jego rodacy dali się uwieść psychopacie i ruszyli mordować inne narody z napisem „Bóg z nami” na klamrach pasów. Według Nowego Testamentu okolo tysiąca lat wcześniej, syn narodu najbardziej przesladowanego przez tych z napisem, nijaki Jezus z Nazaretu rzekł do swych wyznawcow: „nowe przykazanie daje Wam, abyście się wzajemnie milowali, po tym poznacie, zescie uczniami mymi”. Aż trudno wymienić, co z nim zrobili i robią różni chrzescijanscy faryzeusze. Jak jest poniewierane, możemy zauwazać w różnych komunikatach medialnych co chwilę. Szlachetnosci u homo sapiens jak na lekarstwo, a kawałek jakiejkolwiek władzy natychmiast może być pozywka dla surowosci, dyscyplinowania, karania, czyli zwykłych przykrywek dla braku kompetencji, wiedzy, pewności siebie i dobrego dzieciństwa. Niestety, dla takich ludzi bycie surowym stanowi esencję kariery, do tego dążą i często to osiagaja. Nadzieja na poprawę może być tylko edukacja na odpowiednim poziomie, ale czy jako gatunek na prawdę tego chcemy?

  7. @delfin
    25 października o godz. 0:44
    Odpowiem Ci na ostatnie Twoje pytanie – Nie, nie chcemy.
    Nauka jest zmudna, meczaca przez to trudna. Swiat buduje zderzacze hadronow by poznac tajemnice wszechswiata za miliardy gdy tymczasem wiadomo, ze to ,,Pan Bog stworzyl swiat”. Ilez nauki mniej i kosztow. Antropolodzy biedza sie nad poczatkami czlowieka- kopia, analizuja gdy tymczasem mozna sie dowiedziec, ze to ,,Pan Bog stworzyl czlowieka” i miec w zasadzie cala biologie w malym paluszku.
    Jako rozwiazanie problemow socjalnych Europy proponuje sie:
    a)wiecej pracy za mniej kasy – przy czym konkurencja prowadzi od Niemiec do Kambodzy lub Filipin
    b)wiecej Honoru i Dumy narodowej.
    c) wiecej wrrogosci wobec Obcych
    d)wiecej SUROWEGO prawa i troski o ,,bezpiecznstwo”.
    e)wiecej POBOZNOSCI (w zaleznisci od kolorytu lokalnego – w Polsce, USA i w krajach islamskich bedzie to ludzi krecilo w takuej Francji odstreczalo ale wtedy w miejsce religijnych patologii wkraczaja lewackie aberracje)
    Na co raz gorsza edukacje publiczna i sluzbe zdrowia, na deklasacje klasy sredniej, na wiekszosc skutkow neoliberalizmu lekarstwem jest koktajl z wyzej wymienionych.
    Przypominam, ze gdy w 1997r Balcerowicz schlodzil gospodarke tak dobrze, ze finalnie siegnelismy 20% bezrobocia ituchy nam dodal SUROWY szeryf Lech Kaczynski

  8. Panie Redaktorze,
    Podobno Jezus ma nas sądzić na Sądzie Ostatecznym. Ale przecież on nas kocha nieskończoną, boską, a więc idealną miłością, a miłość ci (nam) przecież wszystko wybaczy, w tym też wszystkie grzechy, co już przed wojną pięknie śpiewała Pani Ordonówna!

  9. Slawczan
    24 października o godz. 23:59 31352

    Witaj, dyżurny miłośniku kato-dobrej zmiany.

  10. Slawczan
    25 października o godz. 1:25 31356

    Ha, w swoim wpisie wykazałeś się wyjątkową szlachetnością i miłością wobec obcych mających inne poglądy niż ty.

  11. „Proszę pamiętać o tych słowach, gdy znowu będzie Pan z całą surowością oczerniał katolików i Kościół Katolicki.” Też to samo jakoś mi się nasunęło.

    Redaktor stale powołuje się na Papieża. Czy należy to rozumieć, iż głowa Kościoła katolickiego jest dla Pana najwyższym autorytetem? Poproszę o zdeklarowanie się. Bo możemy sobie pomyśleć, iż to tylko gra polityczna mająca na celu podzielenie szeregów wroga.

  12. A. Olsztyński – 25 października o godz. 10:12 31361
    Katolików i ich kościół nie trzeba wcale oczerniać. Oni najlepiej się oczerniają sami.

  13. jakowalski
    25 października o godz. 12:03 31362

    No, jak możesz tak okrutnie pisać o katolikach ślicznie wpieranych przez „Politykę”: katoliku premierzez Tusku z PO, katoliczce premier Kopacz z PO, katoliku marszałku Senatu Borusewiczu PO, katoliku prezydencie Komorowskim z PO, katoliczce prezydent H. G-W z PO, katoliku marszałku Sejmu Niesiołowskim do neidawna z PO? I – katoliku prezydencie Wałęsie już niepopierającym KOD-u, by popierać PO?

  14. Takei-butei – 25 października o godz. 13:32 31363
    Z Tuska to jest taki sam katolik jak z Wojtyły, który kiedy poważnie zachorował, to zwrócił się on o pomoc do lekarzy, a nie wyłącznie do swojego Boga. Wojtyła był bowiem zbyt inteligentny, aby wierzyć w Boga KK. Zachowywał się on tak jak szef piramidy finansowej – innych zachęcał do inwestowania w tę piramidę, ale sam w nią nie pakował swoich własnych pieniędzy. Podobnie jest z wymienionymi przez ciebie Tuskiem, Kopaczową, Komorowskim, Niesiołowskim czy Wałęsą. 🙁 Ich wiara jest bowiem fałszywa i na pokaz, jako że gdyby oni w Boga wierzyli, to by aż tak nie grzeszyli i nie szukali władzy, sławy i pieniędzy, a tylko szczęścia i wiecznego zbawienia.

  15. jakowalski
    25 października o godz. 14:23 31365

    Jesteś specem od cudzej wiary? Ale to nie to, a to: myślisz, że Bóg zakazał się leczyć? O ile się nie mylę, Łazarza nie zabronił nie tyle uleczyć, co wskrzesić z martwych.

  16. @ jakowalski i takei-butei

    Na temat boga polecam S.Lema „Non serviam”. Wydaje mi sie, ze jestcze nie znacie(?).

  17. mały fizyk
    25 października o godz. 17:20 31367

    Pesymista Lem nie jest dla mnie strawny, a jako wielbiciel Natury i ewolucji nie mam zamiaru poszerzać swej wiedzy o wiarach.

  18. Slawczan…

    Kiedys Polityka to bylo pismo, ktore czytywalam…. A zaczynalo sie od ostatniej strony… Te czasy dawno minely, a jak to wyglada teraz, kazdy widzi… To po pierwsze. A po drugie, jesli by nie widziec na wlasne oczy, jak to teraz wyglada, a polegac tylko na swiadectwach z drugiej reki, trudno byloby pojac glebie tej degrengolady, gdyz stan rzeczywisty przekracza wszelkie wyobrazenia o nim. A po trzecie, nie musze juz nigdzie indziej zagladac, tutaj wystarczy, zeby zobaczyc, jak wyglada typowe medium POlskojezyczne, poniewaz tu rozwija sie caly wachlarz tych przymiotow, z ktorych owe media zasluzenie slyna.

  19. @takei-butei
    „… nie mam zamiaru poszerzać swej wiedzy o wiarach.”

    A mowia, ze od przybytku glowa nie boli 😉

  20. mały fizyk
    25 października o godz. 19:29 31370

    A czy mówią: Nic w nadmiarze (Protagoras); Nadmiar wiedzy jest równie szkodliwy, jak jej brak (Zola)? Albo: „Kto złoty sobie upodobał umiar” (Horacy)?

  21. @takei-butei
    25 października o godz. 19:54 31371

    Co z tego wynika? Ze zlote mysli sa bezurzyteczne? Nie, bo kazdy moze sobie cos wybrac. Np. leniwy uczen „zlota” mysl Zoli 😉

  22. Franciszek to ciekawa postać. Analiza jego wypowiedzi przywodzi na myśl likwidatora katolicyzmu niż kogokolwiek innego: umizgi do muzułmanów, namawianie Europejczyków do otwarcia granic. Franciszkowe zmiany w podejściu kościoła do homoseksualistów i małżeństw pokazują jasno, że religia nie jest niczym pochodzącym od nieomylnego boga, tylko konstruktem czysto ludzkim, podlegającym polityce, modom i potrzebie chwili. Po co toto omawiać? Tym się zajmować?

  23. @cccamel
    25 października o godz. 20:13 31373

    „Franciszkowe zmiany w podejściu kościoła do homoseksualistów i małżeństw”

    Mozesz te zmiane blizej opisac?

    PS.
    Sex tez jest prywatna sprawa. A jak wplywa na polityke, to wiadomo (np. skandale).

  24. mały fizyk
    25 października o godz. 20:07 31372

    To wynika: że wybrałeś od przybytku głowa nie boli, a ja: nadmiar szkodzi. Nic więcej.

  25. Cccamel – 25 października o godz. 20:13 31373
    Otóż to!

  26. mały fizyk – 25 października o godz. 17:20 31367
    Oczywiście, że znam! Dokładnie jest to książka niejakiego Arthura Dobba p.t. „Non serviam” i zawiera ona opis personetyki – nauki, której istnienie zawdzięczają istoty zwane personoidami. Żyją one we wnętrzu komputerów a ich światem jest matematyka zaś ich fizyką – logika. Wynikają z tego także konsekwencje teologiczne.

  27. Takei – 25 października o godz. 16:51 31366
    Nie wszystko jest dozwolone katolikowi, co nie jest explicite zakazane w Biblii, a prawdziwe wierzący nie będzie uciekał się do szukania pomocy w nauce, która przecież jest idealnym wręcz przeciwieństwem religii! Poza tym, to aby znać się na chorobach nie trzeba być na nie chorym. Poza tym jeszcze, to co innego jest proszenie Boga o dokonanie cudu wyleczenia, a co innego podanie się leczeniu opartemu na nauce, a więc zaprzeczeniu religii, oparcie swej nadziei na wyleczenie na czymś, co przez kościół było przecież zawsze zwalczane. A to czynił właśnie Wojtyła i czynią to praktycznie wszyscy księża. 🙁

  28. jakowalski
    26 października o godz. 1:00 31379

    Dzięk za wyjaśnienie: nie obchodzi mnie, w co wierzą księża czy nie wierzą i czy się leczą czy nie leczą tak samo, jak i nie obchodzą mnie twoje prywatne sprawy, przekonania, itp., itd.

  29. Takei-butei 26 października o godz. 7:44 31380
    Powinno cię obchodzić, w co wierzą księża, czy oni też nie wierzą i czy się leczą czy nie leczą u lekarzy, jako że oni są parazytami, którzy żyją z twoje głupoty, niewiedzy oraz naiwności.

  30. jakowalski
    26 października o godz. 14:05 31387

    No, zadziwiłeś mnie! Pokłon ci najniższy. Ale – czciciel Natury i Ewolucji (czyli ja) nie zainteresuje się księżmi.

    Natomiast czy żyją z mojej głupoty? Na pewno w takim samym stopniu, jak z twojej mądrości.

  31. Takei-butei – 26 października o godz. 18:45 31392
    Na 100% żyją z naszych podatków.
    Pozdrawiam!

  32. jakowalski
    26 października o godz. 18:53 31393

    Nie ja im te podatki daję, a politycy.

  33. takei-butei
    26 października o godz. 19:16 31394
    A podobno mamy w Polsce demokrację.

  34. jakowalski
    26 października o godz. 20:24 31395

    Nie, nie mamy w Polsce demokracji. Tzn. do roku 2015 (rządy PO) była demokracja, a od 2015 (rządy PiS-U) demokracji nie ma. Masz szansę zostać bojownikiem walki o demokrację: wystarczy demonstrować w KOD-zie ramię w ramię z p. Celińskim i Giertychem.

  35. takei-butei – 27 października o godz. 15:31 31405
    A co było przed rządami PO? I czy ci się KOD ze ZBOWiD-em przypadkiem nie pomylił? Ci drudzy też przecież o demokrację walczyli!

  36. „Jakże cierpią ludzie surowi: kiedy stają się szczerzy i zdają sobie sprawę ze swej obłudy – jakże cierpią!”

    Obawiam się, ze Ojciec Świety przejawia w tym miejscu równa przenikliwość, co obrońcy zycia nienarodzonego, którzy oczyma wyobraźni widzą, jak strasznie cierpia kobiety po aborcji:))))))

  37. „I gdy czasami czytam te papieskie rozważania”

    Panie Makowski pan zes rozum stracil.

    Slawomirski

  38. Slawomirski
    29 października o godz. 22:14 31421
    A ty rozumu nigdy nie miałeś.

  39. Kalina
    Ojciec Święty to panuje w Niebiesiech, a Franciszek, o którym tu mowa, jest tylko biskupem Rzymu, i to jednego z wielu obrządków.

  40. mam kłopot z zalogowaniem, wiec to tylko sygnal

  41. mag
    Sroka cię zbanowała? Michnik też?