Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

20.09.2016
wtorek

Jolie się rozwodzi i błaganie o pokój

20 września 2016, wtorek,

Źle ma się świat, w którym rozwód celebrytów jest ważniejszą informacją niż modlitwa liderów religijnych o pokój.

1.

Świat wstrzymał dziś oddech. Wszystkie serwisy informacyjne odnotowały tę wiadomość. Oto Angelina Jolie i Brad Pitt rozwodzą się. Dziennikarze rzucili się do komentowania. Posypały się analizy.

Żyjemy w świecie, gdzie wszystkie serwisy, gazety i portale piszą o rozwodzie celebryckiej pary, ale już prawie nikt nie pisze o spotkaniu przywódców religijnych, na czele z papieżem Franciszkiem, którzy w Asyżu modlili się wspólnie o pokój. Prócz lidera Kościoła rzymskokatolickiego do Asyżu przyjechali ekumeniczny patriarcha Konstantynopola Bartłomiej, anglikański arcybiskup Canterbury Justin Welby, syryjskoprawosławny patriarcha Antiochii Efrem II.

W trakcie ceremonii odczytano listę krajów pogrążonych w wojnie, konfliktach i przemocy. W intencji każdego zapalono świeczkę. Wymieniono między innymi Afganistan, Birmę, Burundi, Kolumbię. Modlono się o zakończenie napięć między Koreą Północną i Południową, o pokój w Iraku, w Libii, Nigerii, Syrii, w Ziemi Świętej i na Ukrainie. Dlaczego to spotkanie liderów religijnych i ich wspólna modlitwa o pokój są tak ważne dla naszego świata?

2.

Otóż w naszym podzielonym świecie, targanym konfliktami, również o podłożu religijnym, wspólny apel i modlitwa liderów religijnych jest ważnym znakiem jedności i solidarności. Tym bardziej kiedy sobie uświadomimy, że nie ma pokoju między narodami, jeśli nie ma pokoju między religiami, a nie ma pokoju między religiami, jeśli nie ma między nimi dialogu.

Franciszek w krótkiej homilii, nawiązując do błogosławieństw, mówił, że w Jezusowym „Pragnę pokoju” „możemy usłyszeć głos cierpiących, ukryty krzyk niewinnych dzieci, które są pozbawione światła tego świata, żarliwe błaganie ubogich i najbardziej potrzebujących pokoju. Błagają o pokój ofiary wojen, które skażają narody nienawiścią, a ziemię bronią. Błagają o pokój nasi bracia i siostry żyjący pod groźbą bombardowań lub zmuszeni do opuszczenia domów i emigracji w nieznane, pozbawieni wszystkiego”.

A zatem: w wolnym i przyzwoitym społeczeństwie tylko niektórzy są winni, tylko niektórzy sieją nienawiść i przemoc, ale wszyscy są odpowiedzialni. Ty i ja.

3.

Źle ma się świat, w którym spadek na giełdzie jest ważniejszą informacją i przyprawia nas o większy ból serca niż głodne dzieci zamieszkujące dzielnice nędzy. Źle ma się świat, w którym zyski z handlu bronią są ważniejsze niż pokój, który uwalnia najsłabszych i najbiedniejszych od cierpienia i przemocy. Źle ma się świat, w którym rozwód celebrytów jest ważniejszą informacją niż modlitwa liderów religijnych o pokój. Źle ma się świat…

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 31

Dodaj komentarz »
  1. Redaktor pisze:
    „Źle ma się świat, w którym spadek na giełdzie jest ważniejszą informacją i przyprawia nas o większy ból serca niż głodne dzieci zamieszkujące dzielnice nędzy.”

    A ja dzisiaj rzuciłem okiem na zawartość jednej ze stacji telewizyjnych. Okolice południa:

    Wiadomości. Krajowe.
    … a to o protestujących pielegniarkach…
    … a to o powiciu dziecka przez 12 letnią z 29 letnim…
    … a to o bulwersujących historiach z jednym z domów dziecka…

    …A teraz przerwa. zapraszamy już za kilka minut…

    …tylko u nas takie promocje, tylko nasze smartfony, telefony…
    …tylko nasze biuro podroży…
    …tylko biustonosze Irina tak unoszą, podtrzymują…

    I znowu.
    …znaleziono potężny arsenał amunicji…
    …w Syrii znowu zginęli niewinni cywile…

    Zapraszamy już a kilka minut…

    …pożyczki w naszym banku są bezkonkurencyjne…

    I tak dalej, i tak dalej…

  2. Oni się rozwodzą po raz pierwszy (o ile się nie mylę), natomiast wojny i głód są dzień w dzień…

    A świat ma się ani dobrze, ani źle. Tu dobrze, tam źle, ówdzie tak sobie. Norma.

  3. Drogi autorze wszak to wasza robota, wasze wynoszenie na piedestał pierdół i bezustanna pogoń za słupkami i oglądalnością spowodowało totalne zidiocenie publiki — uderz się w piersi braci dziennikarska, pozdrawiam.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A może właśnie dobrze ma się świat, w którym nie przywiązuje się zbyt dużej wagi do modlitw?
    Osoby wierzące przyjmują jako aksjomat, że modlitwa do boga jest czymś niezmiernie ważnym i doniosłym. Tyle tylko, że jeszcze nikt nie udowodnił jakiejkolwiek skuteczności modlitwy. Podobno nawet Fundacja Tempeltona robiła badania według naukowych standardów i wyszło im, że skuteczność modlitwy jest zerowa.
    Dlaczego więc świat miałby przejmować się spotkaniem przywódców religijnych, z którego absolutnie nic dla świata nie wyniknie. Na pewno też żadne modlitwy nie zażegnają ani jednego konfliktu na świecie.
    Po prostu żyjemy w świecie, który odchodzi od religijnych zabobonów.

  6. „prawie nikt nie pisze o spotkaniu przywódców religijnych, na czele z papieżem Franciszkiem, którzy w Asyżu modlili się wspólnie o pokój.”

    Trzeźwo myślący ludzie mogą zadawać sobie wnikliwe pytanie:
    Dlaczego do tej pory Bóg najwyraźniej nie odpowiedział na modlitwy o pokój zanoszone przez przywódców religijnych z całego świata?

    Wiarogodną odpowiedź można znaleźć w Biblii. Niestety, Pan Jarosław Makowski raczej jej nie zna – skoro pisze takie teksty.

  7. W tym strasznym swiecie ludzie moga miec potrzebe pewnej dozy frywolnosci nie bedac jednoczesnie nieczulymi na cudze nieszczescia. Dlaczego wlasnie modlitwy maja byc wstrzasajaca swiatem wiadomoscia? Plotkarstwu mozna przeciwstawic np. informacje o bohaterskich czesto probach niesienia pomocy blizniemu, o wytezonej pracy naukowej nad znalezieniem lekow na raka i duzo innych chwalebnych poczynan.

  8. Dwie drobne uwagi, Autorze.

    1) Powiadajac ‚zle ma sie swiat’ mowi Pan o cywilizacji chrzescijanskiej/Zachodzie. A to w 2016 r. ok. 25% globalnej populacji .
    2) Bogiem w cywilizacji chrzescijanskiej jest dzis $, a nie Jezus z Nazaretu.

    Sorry.

  9. PS.
    Czym jest cywilizacja chrzescijanska DZIS jest tu:https://youtu.be/rMltoD1jCGI

  10. PS.PS.PS.

    OK. Good bye kiss dla tych, co sie jeszcze ludza:https://youtu.be/PMp7kz-pd1g

  11. Guzik mnie to obchodzi!!! Czy to jest temat dla Polityki?

  12. Może jest to po prostu skutek faktu, że nikomu, nigdy i nigdzie nie udało się udowodnić związku przyczynowo-skutkowego między modlitwą a zajściem zdarzenia, o które się modliło? (Nie, następstwo czasowe nie oznacza związku przyczynowo-skutkowego, to typowy błąd poznawczy).

    Albo mówiąc inaczej: Bóg zawsze odpowiada na modlitwy. Odpowiedź niemal zawsze brzmi „Nie”.

  13. Niech liderzy się pomodlą, żeby Brad i Angelina zostali jednak razem
    W ten sposób mają szansę być wysłuchani z uwagą także przy okazji modlitw w innych intencjach.

    PS. Pańskie wpisy przypominają coraz bardziej kazania. To dlatego, że ich jakość w kościołach dramatycznie spadła?

  14. A – przepraszam – ile razy te modlitwy coś dały? Tak serio, to ten rozwód jest ważniejszy od bezmyślnego memłania jęzorami przez klechów wszystkich wyznań. I dużo skuteczniejszy – tak jakoś o 100%.

  15. Pan Redaktor już tyle razy przekonująco pisał źle o Kosciele, ze niby dlaczego mielibysmy się dziś przejmować tym, co robi i mówi papież KK?

  16. Cyt: „Źle ma się świat, w którym rozwód celebrytów jest ważniejszą informacją niż modlitwa liderów religijnych o pokój.”

    A dlaczego miałby się z tego powodu mieć źle?

    Rozwód celebytów podnieca to co zawsze rządziło w historii ludzkości: banalną potrzebę sensacji. Samo w sobie nie ma to nic złego, jest tylko demonstracją zjawiska obejmującego stałą większość ludzi.

    Co do „modlitwy liderów religijnych” – to sprawa poważniejsza. Modlenie się do bozi, który nie istnieje jest czynnością lipną, fałszującą, nie mogącą przynieść żadnych dobrych skutków w sprawie. Zaś jeśli bozia istnije, jak ci modlący się sądzą, to widać po skutach, że bozia się nie przejmuje brakiem pokoju. Bozia jest zresztą największym okrutnikem Wszechświata. Sam się tym zresztą chwali. Więc jak się chce coś o bozi i pokoju i że coś tam niedobrze, to wystarczy poczytać w niebieskiej książeczce co bozia sam w tej sprawie mówi i robi.

    Skoro mowa o celebrytach – to papież jest naczelnym celebrytą. Pierwszym globalnym szołmenem stał się nasz Lolek, z własnej ochoty. Jak ktoś tak chce, to ma z tego skutki: publisia widzi w szołmenie szołmena, nie poważnego człowieka. Przestaj odróżniać papieża od aktora. I nie jest jasne czemu miałaby odróżniać, skoro jeden od drugiego się tak mało różnią.

  17. Tanaka – rozwód Lolka z Dziwiszem z powodu zazdrości o Połtawską – to byłoby wydarzenie. A tak mamy tylko jęki Gospodarza, że jedni szołmeni ukradli drugim szoł. Stanowczo się jednak z Tobą nie zgadzam jeśli chodzi o naczelność szołmeńską papieRZa – on se może pocelebrzyć w pewnych kręgach – ale do poziomu pary amerykańskich aktorów to mu nawet podróż „Sokołem Millenium” z nadświetlną nie pomoże.

  18. Religia umiera. I bardzo dobrze. Skoro pół wieku temu zauważyli to hiisi, to czemu innym zajmuje tak długo?
    Ale nawet długo < wiecznie. Ostatnio czytałem to: http://time.com/4484681/new-atheism-jihad-apocalypse/ I to w piśmie, które dało głowę najmnijiejszego państwa świata na okładkę, sprzyjania sprzyjania świeckości nie d się mu zarzucić.

  19. Domniemany Bóg sam ten świat tak urządził, że rządzi się swoimi prawami. Można też powiedzieć, że nic na świecie nie dzieje się bez woli domniemanego Boga. Czy w takim razie Bóg ponosi za coś odpowiedzialność? Ilu wierzących zadaje sobie to pytanie? A w kwestii modlitwy – ludzie słusznie ocenili „doniosłość” tego wydarzenia.

  20. Tym razem bardzo dobry, poważny i dający do myślenia tekst Pana Makowskiego, o sprawie istotnej i bez niepotrzebnych wkrętów. Ponieważ często krytykuję, to teraz pogratuluję i powiem, by tak dalej trzymać.

    Też uważam, że media dzisiaj bardzo zniekształcają i spłycają rzeczywistość. Takie ważne spotkania różnych religii powinny być mocniej eksponowane i obecne w świadomości społecznej.

  21. Oj, ma pan racje panie Makowski.
    Archer podpisuje sie pod calym punktem 3 a nawet pokusi sie o male uogolnienie, wiec doda ze:
    Źle ma się świat, w którym nie podaza sie droga wytyczona przez religie, w ktorym rozne postepowe osrodki walcza o legalizacje aborcji, in vitro czy eutanazji, w ktorym baba z broda wygrywa festiwal piosenki a haniebna tecza bryluje przed kosciolem na Placu Zbawiciela. Źle ma się świat, w którym legalizuje sie ‚sluby’ zboczencow i urzadza parady milosci a rozne szemrane autorytety bronia tego porzadku jakby od niego zalezala swietlana przyszlosc naszej cywilizacji i kultury.
    Taki swiat wiaze sobie kamien u szyi, podcina galaz na ktorej siedzi czy jak kto woli sam wyrywa sie ze swoich kulturowych korzeni skazujac sie wlasnie na taka rzeczywistosc, w ktorej rozwo jakichd dwoch ojszczyplotow jest wazniejszy niz papieskia modlitwa o pokoj.
    A gdyby rozwody byly nielegalne?

  22. Religie i ideologie zabijają miliony.
    Przywódcy religijni są jedynie przedstawicielami ułamka jakiejś populacji.
    Ich wpływ na wojnę i pokój polega jedynie na legitymizowaniu zabijania.

    Natomiast aktorzy, są dobrem ogólnoludzkim.
    Ci z najwyższej półki, mają większy wpływ na ludzi niż religijne autorytety.
    No i drobiazg……
    Filmy będą odtwarzane do momentu istnienia jakiegoś systemu wizualizacji.
    Przywódców religijnych i treści ich wypowiedzi raczej nikt nie odtwarza…..

  23. Sir Jarek
    21 września o godz. 10:47 30983

    Szołmeni z Sokoła Millenium mają się tylko za szołmenów i nic więcej. W każdym razie – nie zdaje im się, że są papieżami posiadającymi Jedyne, Pełne, Prawdziwe Objawienie oraz bezpośredni telefon do bozi. To i tak wystarczy i z szołmeństwa żyje się bardzo przyjemnie, oraz zyskownie. Jak Lolek zrobił z papieża szołmena od Sokoła Millenium to jest jak chce – traktują go jak szołmena i nic więcej.
    Nie ma więc co narzekać, bo jest bardzo dobrze: papieże szołmenami, z czego niedawny bardzo słabo się starał, przez co musiał szybko się pożegnać z rolą. Nadętych nudziarzy publisia nie chce. Jak płacić to za dobry szoł.

  24. @ głos ludu

    „Można też powiedzieć, że nic na świecie nie dzieje się bez woli domniemanego Boga”
    Błąd ! nie: „można powiedzieć” – to trzeba wywalić, ale druga część twierdzenia jest prawie prawidłowa : „nic na świecie nie dzieje się bez woli domniemanego Boga”. Trzeba jeszcze wyrzucić nieprawidlowe określenie „domniemany” – i będzie całkiem prawidłowo: „Nic na świecie nie dzieje się bez woli bozi”. Bozia sam tak twierdzi, nie ma się z nim co kłócić.

  25. głos ludu
    21 września o godz. 11:16
    „Domniemany Bóg sam ten świat tak urządził, że rządzi się swoimi prawami. Można też powiedzieć, że nic na świecie nie dzieje się bez woli domniemanego Boga.”

    Nie dostrzegasz sprzeczności w swoim komentarzu ?

  26. głos ludu
    21 września o godz. 11:16 30985

    POzostaje drobny problem.

    KTÓRY BÓG?

    Niestety, sa ściśle terytorialni.
    ekspansja kilku poza pierwotne tereny, polegała na militarnych podbojach i narzuceniu siłą.
    Wielu Bogów zginęło w pomroce dziejów po wyrżnięciu wyznawców.
    A zapewne, byli równie prawdziwi.
    I też zbawiali i stwarzali świat…..

  27. Pewien chłopiec pomyślał sobie, że z tymi modlitwami musi być coś nie tak; przecież, co człowiek, to i modlitwa o coś innego.
    Jedni o pogodę słoneczną się modlą, drudzy o deszcz. Ten o zdrowie, a jego sąsiad, żeby dziadyga zdechł. Itd.itp.
    Po krótkim namyśle chłopiec uznał, że skoro nie spełnia się żadna modlitwa – bo nie może – żadnego adresata tychże w niebiesiech nie ma.
    I sam decydował o swoim życiu, bez godzenia się na bycie niewolnikiem urzędników pana boga, bo tylko oni są jego uosobieniem dla maluczkich.

  28. Panie redaktorze – wojna jest potrzebna, żeby były zyski ze sprzedaży broni. Na broni zarabiają wielcy (USA, Rosja, Wlk. Brytania, Chiny i in.) i mali (Czesi, Słowacy i in.). Niech Pan nie będzie naiwny, że wszystkie te kraje w imię pokoju zrezygnują ze swoich kolosalnych zysków… Ja wiem, że różowy świat gdzie wszyscy się kochają jest pana marzeniem, ale na tym chyba polega dojrzałość, że dostrzega się różnicę między rzeczywistością a bajkami.

  29. „Źle ma się świat, w którym rozwód celebrytów jest ważniejszą informacją niż modlitwa liderów religijnych o pokój.”

    A jak masie miec swiat, ktory pokazal Bogu plecy?

  30. Parze aktorow zawdzieczam kilka mile spedzonych godzin,
    (ich rozwod faktycznie jest nie moim problemem)

    Modlitwom czyimkolwiek, nie zawdzieczam nic.

    Sama informacja o modlitewnym zewspolnieniu sie liderow religijnych nie jest w sumie zadna niespodzianka,
    pasozytuja na tych samych zasadach, wiec nic dziwnego, ze sie solidaryzuja. Tyle ze tym zespoleniem, sami niechcacy potwierdzaja, ze tak napradwe, to nie wazne w co sie wierzy, byle tylko byc wierzacym.

    Ich zmora jest laickie spoleczenstwo, ktore nie bedzie juz tolerowalo ich pustoslowia i hipokryzji. Musza dzialc wspolnie.
    A przynajmniej dzialanie pozorowac.

    ….. a w Syrji dalej wojna, no coz….

  31. Być może aż tu dochodzi wspolne
    rechotanie z PiS w rytmie podskokow KOD zainicjonowane przez

    Redaktora Kowalczyka.

    Otóż rzucił on swojemu TWA (moi ateisci) kość:
    „patrzcie jacy idioci w PiS.
    Szydło nazwała siebie i Morawieckiego pomazancami Kaczyńskiego.
    No nie może być! coza debile!itp.”
    w domyśle

    Jak się rodzi manipulacja i po co Polityka ma banowanie np.

    Otóż po to żeby w tej i innych sprawach ktoś nie napisal jak było czy jest naprawdę.

    Premier Szydło zapytał glupawo (jak tacy dziennikarze zwykli )
    chyba dziennikarz TVN:
    czy Morawieckim jest pomazancem Kaczyńskiego. .. ?
    Na to pytanie Szydło odpowiedziała dowcipnie:
    ” Jak już sobie tu tak żartujemy.
    To oboje jesteśmy z Premierem Morawieckim pomazancami prezesa i ….PiS „