Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

26.07.2016
wtorek

Franciszku, rób swoje!

26 lipca 2016, wtorek,

Franciszka i jego przesłania boją się ci, którzy karmią się uprzedzeniami i fobiami wobec obcych. Boją się go ci, którzy wolą budować mury i stawiać zasieki niż mosty i kładki.

1.

A więc rozpoczął się koncert życzeń. Publicyści i dziennikarze (ale także politycy) składają własne zamówienia. Dzielą się swoimi oczekiwaniami. Wobec kogo? Wobec, oczywiście, papieża Franciszka.

Dziennikarze piszą więc, niemal w formie podpowiedzi, co Franciszek powinien powiedzieć, kiedy już wyląduje w Polsce. Jedni więc liczą, że skarci polityków prawicy za podsycanie antyuchodźczych fobii i otwarty sojusz tronu z ołtarzem. Inni – że pogrozi palcem polskiemu Kościołowi, który nawet nie kryje, że ma problem z recepcją nauczenia obecnego biskupa Rzymu. Jeszcze inni, tu już myślę o politykach, liczą na to, że Franciszek, w ramach wdzięczności, podziękuje li tylko rządowi za wysiłki włożone w przygotowanie Światowych Dni Młodzieży, a polskiemu Kościołowi, który wydał św. Jana Pawła II, za pielęgnowanie dziedzictwa papieża Polaka.

2.

Przyznaję jak na spowiedzi: nie mam pojęcia, co powie papież Franciszek. Co więcej, nie interesuje mnie, czy skarci jednych, a pogłaszcze po głowie innych. Wątpię, by tak się stało. Mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że tego typu kalkulacje, które rozpalają naszą debatę publiczną, w ogóle nie zajmują Franciszka. Dlaczego? Bo Franciszek robi swoje: w porę czy nie w porę, czy to się komuś podoba, czy nie, głosi ewangeliczne przesłanie. Głosi Dobrą Nowinę, której najważniejsze przykazanie brzmi: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”.

Albo czyniąc gest, jak choćby wtedy, gdy mył stopy uchodźcom, chce nas wytrącić z intelektualnej i duchowej drzemki. Gest, który w obrazkowym świecie ma większą moc rażenia niż morze słów. I taki gest będzie miał miejsce. Zobaczy go cały świat, gdy papież pojedzie do Auschwitz. Nie po to, by mówić. Zagadywać rzeczywistość. Ale po to, by milczeć. By symbolem papieskiej obecności w tym piekle była modlitwa w ciszy. Jeśli bowiem chcemy usłyszeć głosy dzieci, kobiet i starców, których torturowano i mordowano w obozach zagłady, cisza jest niezbędna. Tak jak w ciemnościach wszystko staje się jasne. Tak również tylko w ciszy można posłyszeć głosy niewinnych ofiar.

3.

Jeśli jednak koncert życzeń wobec Franciszka trwa, to najczęściej biorą w nim udział ci, którzy nie mają bladego pojęcia o nauczaniu papieża z Argentyny. Otóż już od pierwszego dnia swojego pontyfikatu Franciszek robi i mówi swoje – bez żadnych kalkulacji, bez żadnych politycznych strategii, bez owijania w kościelną bawełnę. Co takiego głosi? Ano przekonuje, że inny świat i inny Kościół są możliwe tylko wtedy, gdy osią relacji międzyludzkich uczynimy solidarność. Inny świat i inny Kościół będą możliwe, gdy zamiast murów zaczniemy budować mosty.

Franciszka i jego przesłania boją się więc ci, którzy karmią się uprzedzeniami i fobiami wobec obcych. Boją się go ci, którzy wolą budować mury i stawiać zasieki niż mosty i kładki.

Daje więc do myślenia, że dla dużej części komentatorów nie jest ważne to, co Franciszek powie w Krakowie, ale już dziś zachodzą w głowę, jak zinterpretować jego słowa i gesty, żeby się okazało, że nie tylko Bóg i historia są po ich stronie, ale także ubogi i skromny papież z Argentyny.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 65

Dodaj komentarz »
  1. Luuu! Aleś pan, panie Makowski, wygarnął panu Tuskowi z PO za to budowanie zasieków!

    Tusk o uchodźcach: „Przyjęliśmy, że potrzebne jest odzyskanie kontroli nad granicami i niewpuszczanie wszystkich, którzy tego chcą, a jedynie tych, których my chcemy wpuścić.”

  2. Pan Makowski mnie zaskoczył. Przemówił w końcu „ludzkim” głosem. Aż mnie zatkało.

    Też myślę, że Papież będzie robił swoje, czyli głosił naukę kościoła, tak jak robili jego poprzednicy. Władzom oczywiście podziękuje za organizację, bo tego wymaga elementarna dyplomacja i kultura. Mam nadzieję o wyraźne słowa o uchodźcach, bo to akurat dzisiaj sprawa w Europie i w świecie najbardziej paląca. A w Polsce szczególnie.

    Osobiście mam nadzieję, że zaapeluje, by Europa nie dała się sterroryzować i wystraszyć wszelkim terrorystom, fanatykom i nacjonalistom. Mam nadzieję na jeszcze parę uwag, ale generalnie ufam, że Papież zrobi swoje to co należy i poruszy to co należy.

    Pamiętajmy też, że to nie jest impreza dla Polski i Polaków lecz dla całej światowej młodzieży i Papież ma pierwszy obowiązek mówić o globalnych i ogólnoludzkich sprawach a nie o Polsce i o Polakach. Polska jest gospodarzem, ale nie jest pępkiem świata.

  3. A, widzę, że „Polityka” za dużo pisze o człowieku dziś zarżniętym przez m… we Francji. Przesadzacie z tym pisaniem: jestem człowiekiem dziś zarżniętym w kościele.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. E, według pupilka pana Makowskiego, czyli lidera KOD-u, to papież jest terrorystą stanowiącym większe zagrożenie dla Europy, niż terroryści islamscy. Chyba więc pan Makowski nieco przesadził z tym apelowaniem, aby papież robił swoje.

  6. A co mnie obchodzi ten zakłamany Jezuita nazywający się Jorge Mario Bergoglio, skoro NIE jestem katolikiem?

  7. Jarosław Makowski
    „Bo Franciszek robi swoje: głosi ewangeliczne przesłanie. Głosi Dobrą Nowinę, której najważniejsze przykazanie brzmi: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”.

    Sprawdźmy, ile jest w tej opinii, prawdy ?

    Gdy pewien faryzeusz zapytał Jezusa: „Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?”. Syn Boży zacytował wtedy Powtórzonego Prawa 6:5, gdzie napisano: „‚Masz miłować Jehowę, twojego Boga, całym swym sercem i całą swą duszą, i całym swym umysłem’. To jest największe i pierwsze przykazanie” (Mat. 22:34-38).

    „Miłuję Ojca” – tak w Ewangelii według Jana 14:31 zapisano wypowiedź Jezusa wyrażającą bezpośrednio jego uczucia. Jak potwierdzały to jego czyny ? Sam oświadczył: „Publicznie wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi” (Mateusza 11:25). A zatem, Jezus wysławiał Jehowę, pomagając innym Go poznać.

    Co obejmowało to pomaganie ludziom w poznaniu Boga ? Jezus wyjaśnił to zwracając się do Ojca: „Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał”. A w powszechnie znanej Modlitwie Pańskiej powiedział: „Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje!” (Jana 17:26 ; Mateusza 6:9).

    Zaskakująco zatem brzmi to, co na temat posługiwania się imieniem Bożym napisał papież Benedykt XVI w swojej książce Jezus z Nazaretu: „Było rzeczą zupełnie słuszną, że w Izraelu tego samookreślenia Boga, którego dopatrywano się w słowie YHWH, nie wypowiadano i nie degradowano go do jednego spośród wielu imion bóstw. I źle się stało, że w nowych przekładach Biblii to imię, które dla Izraela było tajemnicze i niewyrażalne, pisze się tak, jak każde inne” (tłum. Wiesław Szymona).

    Czy papież Franciszek podziela opinię swego poprzednika, w tej kwestii ? Czy ktoś słyszał, żeby zalecał przywrócenie tego świętego imienia w katolickich przekładach Biblii – z których je usunięto ?

    A co Gospodarz o tym sądzi ? Czy posługiwanie się imieniem Bożym jest stosowne, czy nie ?

    Gdy Mojżesz pytał Boga, jak ma wyjaśnić Izraelitom, kto go posłał, Bóg odrzekł: „Tak powiesz synom Izraela: ‚Jahwe, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia’” (Wyjścia 3:15).

    Skoro sam Jahwe mówi: „To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia”, czy ktokolwiek ma prawo Mu zaprzeczyć ?

  8. Ani Bog, ani Historia ani papa Franciszek nie sa po stronie ofiar indoktrynacji Karola Wojtyly znad Wisly. Nie sa, gdyz polski papiez, polski Kosciol i jego wyznawcy sa ‚z tamteg’ swiata: Pana, Wojta i Plebana.

    Ktory od kilkunastu lat nie istnieje.

    Co czyni polski Kosciol cialem obcym w chrzescjnaksjiej Europie. Ale przede wszystkim wsrod wiekszosci z ponad 1.3 milirda katolikow na swiecie (glownie z Ameryki Lacinskiej i Afryki) ktorych twarza jest papa Franciszek.

    Warto miec tego swiadomosc: Polska to obrzeza/margines chrzescijanstwa/katolicyzmu.

  9. Errata:
    Ktory od kilkuastu POKOLEN nie istnieje.

    Sorry.

  10. Papiez jest od tego by glosic haslo „kochaj blizniego jak siebie samego”
    Natomiast rzady sa od zapewneinia bezpieczenstwo obywatelii swoich panstw i prowadzenia racjonalnej polityki emigracyjnej.

    Lewica POLITYKI zdaje sie byc swietsza od Papieza w swoim misyjnym humanizmie.
    Na szczescie nie udalo sie im nas na sile uszczesliwic w poprzednim wcieleniu POLITYKI…

  11. Najbardziej podobal mi sie pomysl wielce humanitarnej lewicy by umieszczac tzw. uchodzcow po parafiach…

    Teraz okazuje sie, ze problemem polskiego kosciola jest jedynie to, ze za jego sterem nie stoi Hartman z Szostkiewiczem.

    Nowi swieci laiccy.

  12. Szanowny Panie Makowski

    Franciszek lze w zywe oczy opowiadajac naiwniakom bajki o swoim bogu. Pan powiela te klamstwa i legitymizuje oklamywanie obywateli. Powinien sie pan wstydzic tego tekstu.

    Slawomirski

  13. Jak już mówiłem PiS-owcy mają z katolicyzmem tyle wspólnego co miał Stalin z socjalizmem. Na zewnątrz opakowanie bez żadnej treści dla picu, a w środku najgorsze sukinsyństwo.

  14. snakeinweb
    A ile Ty masz wspolnego z katolicyzmem?
    Pytam bo widac znasz sie na tym…

    Dotychczasowe dzialania na rzecz ubozszej i poszkodowanej czesci polskiego spoleczenstwa swiadcza o tym, ze PiS rozumie lepiej idee chrzescijanstwa niz jakikolwiek rzad do tej pory – nawet i przede wszystkim SLD ze swoim duchowym wodzem ze slubem koscielnym zaaranzowanym przedwyborczo.

  15. Jarek, dla ciebie to on jest Pan Franciszek! W domu nie nuczyli?

  16. Andrzej Falicz
    27 lipca o godz. 7:54
    „PiS rozumie lepiej idee chrzescijanstwa niz jakikolwiek rzad do tej pory”.

    Czy masz na myśli ścisły sojusz ołtarza z tronem ? To jest chyba największe „osiągnięcie” obecnego rządu. Jeśli tak, to uprzejmie przypominam, że jest to zaprzeczeniem jednej z najważniejszych idei chrześcijańskich, które głosił Jezus z Nazaretu.

  17. Dziennikarze „Gazety Wyborczej” Jarosław Kurski i Piotra Stasińsik udzielali informacji dla Chrisa Hedgesa, w którym nazywa on polski rząd „nowymi faszystami europy”. Kurski i Stasiński, którzy przywołani są w tekście, jako główne źródło informacji o sytuacji w Polsce. Hedges współpracuje z Russia Today.

  18. @Andrzej Falicz

    Tępy populizm rujnujący gospodarkę jedynie w celu omamienia „uboższej i poszkodowanej części społeczeństwa” nie jest realizacja idei chrześcijańskiej, ale cyniczną grą dla zdobycia i zachowania władzy. Nie chce w tym kontekście mowić o Franciszku, ale jego pajacowanie i szermowanie populistycznymi hasłami bez pokrycia też nie budza zaufania. Jestem głęboko przekonana, ze nie usłyszymy od niego niczego przełomowego ani interesującego, gdyż to nie ta liga etyczna i intelektualna. Ostatnim papieżem, którego warto było słuchać, był Benedykt XVI.

  19. „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”
    Tą maksymą kościół kierował się zawsze; i jak widać – szczególnie w Polsce – nadal kieruje.

  20. Snake
    A co ma katolicyzm wspólnego z chrześcijaństwem? Moim zdaniem tyle co miał Stalin wspólnego z Marksem, czyli praktycznie nic, poza przejęciem kilku terminów, których znaczenie zostało jednak przekręcone o 180 stopni.

  21. Falicz
    1. A tu pełna zgoda – ja też uważam, że dotychczasowe działania na rzecz uboższej i poszkodowanej części polskiego społeczeństwa świadczą o tym, ze PiS rozumie lepiej idee chrześcijaństwa niż jakikolwiek rząd do tej pory.
    2. Też uważam, że nielegalnych imigrantów ekonomicznych (tzw. uchodźców) należy poumieszczać w posiadłościach kościelnych – najlepiej w klasztorach, jako że tam najłatwiej byłoby ich upilnować, a środki na utrzymanie tychże imigrantów ekonomicznych należy wziąć ze sprzedaży plebanii i innych posiadłości polskiej filii kościoła rzymskiego, które nie pełnią funkcji sensu stricte liturgicznych.

  22. Dezerter
    1) Ciekaw jestem, co zaczęła by robić twoja sekta, gdyby doszła do władzy? Pewnie to samo, co Kalwin w Genewie…
    2) Które przykazanie nakazuje miłowanie Jehowy? Cytuję z Księgi Wyjścia 20, 2–17 (tradycyjny polski przekład Dekalogu, według Biblii księdza Jakuba Wujka):
    2 Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
    (I) 3 Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
    (II) 4 Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. 5 Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą</b<; 6 a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich.
    (III) 7 Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno; bo nie będzie miał Pan za niewinnego tego, który by wziął imię Pana, Boga swego, nadaremno.
    (IV) 8 Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. 9 Sześć dni robić będziesz i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje; 10 ale dnia siódmego sabat Pana, Boga twego, jest: nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty, ty i syn twój, i córka twoja, sługa twój i służebnica twoja, bydlę twoje i gość, który jest między bramami twymi. 11 Przez sześć dni bowiem czynił Pan niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest, a odpoczął dnia siódmego; i dlatego pobłogosławił Pan dniowi sobotniemu i poświęcił go.
    (V) 12 Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
    (VI) 13 Nie będziesz zabijał.
    (VIII) 14 Nie będziesz cudzołożył.
    (IX) 15 Nie będziesz kradzieży czynił.
    (X) 16 Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu. 17a Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, 17b ani będziesz pragnął żony jego, 17c ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest.
    3) Jezus oświadczył: „Publicznie wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi” (Mateusza 11:25), a nie „Publicznie wysławiam cię, Jehowo”. Nie myl też Ojca Jezusa z Jehową – Stalin, Hitler, Hirohito czy też Król Słońce też się przecież uważali za „panów nieba i ziemi”.
    4) Dokładnie w którym miejscu Pisma są słowa w których Jezus ogłasza się synem Jehowy? Zaś słowa „Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje!” nie zawierają owego świętego imienia, a więc może być to także n.p. Allach, Zeus czy też inny Manitou.
    5) Tyle, że w Biblii bóg jest znany pod różnymi imionami, nie tylko JHWH (Jehowa), jako że w oryginalnej hebrajskiej Biblii (czyli w Torze) Bóg nazywany jest nie tylko Jehową czyli Jahweh (JHWH) ale także Elem („Bogiem”), Elohimem (czyli „Bogiem albo Bogami”) oraz pięcioma innymi podstawowymi imionami, które są złożeniem El („Bóg”) i dodatkowego określenia:
    – El Eljon (Bóg Najwyższy),
    – El Olam (Bóg Wieczny),
    – El Szaddaj (Bóg Wszechmocny),
    – El Ro (Bóg Widzący) oraz
    – El Berit (Bóg Przymierza).
    Poza tym, to Biblia obfituje w różne inne imiona Boga, będące wyrażeniami opisowymi np. Stwórca nieba i ziemi (Rdz 14,19 oraz 22) albo Stwórca Izraela (Iz 43,15; por. Iz 1,24).
    6) Generalnie – Nowy Testament ma tyle wspólnego ze Starym Testamentem co współczesne filmy o przygodach Sherlocka Holmesa z oryginalnymi opowiadaniami Conana Doyle, czyli że występują w nich (na ogół) ci sami albo podobni bohaterowie, ale też nie koniecznie (n.p. w ostatnich ekranizacjach dr Watson jest kobietą a bohaterowie nie mieszkają w Londynie a w NYC).

  23. (Poprawniej):
    Dezerter
    1) Ciekaw jestem, co zaczęła by robić twoja sekta, gdyby doszła do władzy? Pewnie to samo, co Kalwin w Genewie…
    2) Które przykazanie nakazuje miłowanie Jehowy? Cytuję z Księgi Wyjścia 20, 2–17 (tradycyjny polski przekład Dekalogu, według Biblii księdza Jakuba Wujka):
    2 Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
    (I) 3 Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
    (II) 4 Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. 5 Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; 6 a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich.
    (III) 7 Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno; bo nie będzie miał Pan za niewinnego tego, który by wziął imię Pana, Boga swego, nadaremno.
    (IV) 8 Pamiętaj, abyś dzień sobotni święcił. 9 Sześć dni robić będziesz i będziesz wykonywał wszystkie roboty twoje; 10 ale dnia siódmego sabat Pana, Boga twego, jest: nie będziesz wykonywał weń żadnej roboty, ty i syn twój, i córka twoja, sługa twój i służebnica twoja, bydlę twoje i gość, który jest między bramami twymi. 11 Przez sześć dni bowiem czynił Pan niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest, a odpoczął dnia siódmego; i dlatego pobłogosławił Pan dniowi sobotniemu i poświęcił go.
    (V) 12 Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
    (VI) 13 Nie będziesz zabijał.
    (VIII) 14 Nie będziesz cudzołożył.
    (IX) 15 Nie będziesz kradzieży czynił.
    (X) 16 Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu. 17a Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, 17b ani będziesz pragnął żony jego, 17c ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest.
    3) Jezus oświadczył: „Publicznie wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi” (Mateusza 11:25), a nie „Publicznie wysławiam cię, Jehowo”. Nie myl też Ojca Jezusa z Jehową – Stalin, Hitler, Hirohito czy też Król Słońce też się przecież uważali za „panów nieba i ziemi”.
    4) Dokładnie w którym miejscu Pisma są słowa w których Jezus ogłasza się synem Jehowy? Zaś słowa „Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje!” nie zawierają owego świętego imienia, a więc może być to także n.p. Allach, Zeus czy też inny Manitou.
    5) Tyle, że w Biblii bóg jest znany pod różnymi imionami, nie tylko JHWH (Jehowa), jako że w oryginalnej hebrajskiej Biblii (czyli w Torze) Bóg nazywany jest nie tylko Jehową czyli Jahweh (JHWH) ale także Elem („Bogiem”), Elohimem (czyli „Bogiem albo Bogami”) oraz pięcioma innymi podstawowymi imionami, które są złożeniem El („Bóg”) i dodatkowego określenia:
    – El Eljon (Bóg Najwyższy),
    – El Olam (Bóg Wieczny),
    – El Szaddaj (Bóg Wszechmocny),
    – El Ro (Bóg Widzący) oraz
    – El Berit (Bóg Przymierza).
    Poza tym, to Biblia obfituje w różne inne imiona Boga, będące wyrażeniami opisowymi np. Stwórca nieba i ziemi (Rdz 14,19 oraz 22) albo Stwórca Izraela (Iz 43,15; por. Iz 1,24).
    6) Generalnie – Nowy Testament ma tyle wspólnego ze Starym Testamentem co współczesne filmy o przygodach Sherlocka Holmesa z oryginalnymi opowiadaniami Conana Doyle, czyli że występują w nich (na ogół) ci sami albo podobni bohaterowie, ale też nie koniecznie (n.p. w ostatnich ekranizacjach dr Watson jest kobietą a bohaterowie nie mieszkają w Londynie a w NYC).

  24. Kalina
    Lepiej nie wypowiadaj się na temat gospodarki i religii, skoro twoją specjalnością są przedwojenne pensje dla dobrze urodzonych panien. I dlaczego nie postawisz swej kandydatury na urząd papieża, skoro wiesz lepiej od obecnego, co robić na tym stanowisku? Aha, zapomniałem, że z punktu widzenie swej wiary jesteś osobą drugiej kategorii, niegodną nawet zostania zwykłym wikarym a co tu mówić o urzędzie biskupa Rzymu…

  25. Kalina
    Tępy populizm, o którym piszesz to normalna praktyka w całym cywilizowanym świecie i nie ma nic tepego…W pomocy często bardzo ubogim wielodzietnym rodzinom.

    To wymierna ogromnie potrzebna konkretna pomoc ludziom zapomnianym przez egoistyczna i krotkowzroczna politykę neoliberalizmu polskiej transformacji.

  26. Andrzej Falicz (27 lipca o godz. 12:04 30383)
    RACJA!

  27. Spokojnie, papież Franciszek powie to, co trzeba. Byle nie zaciągnęli go do wiadomej krypty na Wawelu.

  28. Liczę na powtórkę z przeszłości i słowa” „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi.” Jest silna potrzeba uduchowienia społeczności chcrześcijańskiej na nowo.

  29. ..a co moze powiedziec Papiez do tysiecy mlodych wiernych ? te same klamstwa od IV wieku !! sam tytul panieza ,,Ojciec Swiety,, juz jest bluznierstwem ……

  30. Turkmen
    Co może powiedzieć pan papież do tysięcy młodych wiernych? Stare bajki o tym, że bóg nas kocha, a tymczasem to on nas wręcz nienawidzi: – Cytuję z Księgi Wyjścia 20, 2–17 (fragmenty tradycyjnego polskiego przekład Dekalogu, według Biblii księdza Jakuba Wujka):
    (II) 4 Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. 5 Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą;
    (III) 7 Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno; bo nie będzie miał Pan za niewinnego tego, który by wziął imię Pana, Boga swego, nadaremno.
    Amen!

  31. Turkmen
    Zgoda, że sam tytuł papieża ,,Ojciec Święty,”sam w sobie jest bluźnierstwem, jako że jedyny Ojciec Święty jest w niebiesiech a imię jego jest JHWH (Jahweh), a także:
    – El („Bóg”) i
    – Elohim (czyli „Bóg albo Bogowie).
    Ma ma on także pięć innych podstawowych imion, które są złożeniem El („Bóg”) i dodatkowego określenia:
    – El Eljon (Bóg Najwyższy),
    – El Olam (Bóg Wieczny),
    – El Szaddaj (Bóg Wszechmocny),
    – El Ro (Bóg Widzący) oraz
    – El Berit (Bóg Przymierza).
    Poza tym, to Biblia obfituje w różne inne imiona Boga, będące wyrażeniami opisowymi np.:
    – Stwórca nieba i ziemi (Rdz 14,19 oraz 22) oraz
    – Stwórca Izraela (Iz 43,15; por. Iz 1,24).

  32. Kalina
    27 lipca o godz. 10:20

    „Tępy populizm rujnujący gospodarkę jedynie w celu omamienia „uboższej i poszkodowanej części społeczeństwa” nie jest realizacja idei chrześcijańskiej, ale cyniczną grą dla zdobycia i zachowania władzy”.

    Żaden rząd tych wielomiliardowych kredytów, z własnej wypłaty spłacać nie będzie.

  33. Dezerter
    Lepiej jest zadłużyć się na pomoc dla rodzin niż na zakup broni. Poza tym, to kredyty nie są po to, aby je spłacać, a tylko po to, aby dać zarobić bankom.

  34. Nie rozumiem. Dlaczego zaklada sie ze swiatowa mlodziez to katolicy ? Jaki jest cel tej kaltolickiej orgii SDM ?
    Po co ta starowina z watykanskiej mafii przyjedza na SDM. Co ten staruch ma wspolnego z mlodzieza. Ta impreza nie ma ani sensu ani celu.

  35. Co by nie powiedział, i tak zostanie to zinterpretowane przez naszych specjalistów.
    Oni zawsze wiedzą lepiej – co ktoś miał na myśli; łącznie z Bogiem.

  36. @snakeinweb
    „… tyle wspólnego co miał Stalin z socjalizmem.”

    Stalin, Lenin, Mao i reszta tej bandy z całego świata była kwintesencją socjalizmu i jego wyższego poziomu, komunizmu do którego na szczęście mimo wielkich starań nie doszliśmy.

  37. @ Witold

    Wybacz, ale są to puste bzdety w stylu, że szczytem chrześcijaństwa jest Lech Kaczyński poległy za ludzkość na krzyżu.

  38. @snakeinweb
    Chrześcijaństwo, a w szczególności kościół katolicki jak żadna instytucja kieruje się przykazaniami wolnego rynku i dlatego istnieje już ponad 2 tysiące lat. Kościół ( plus przywileje od państwa) na wolnym rynku czuje się jak ryba w wodzie. Do perfekcji doprowadził sprzedawanie tzw. wartości duchowych, które dla ateistów są zwykłym kuglarstwem. Oczywiście tego samego próbują różne wróżki i znachorzy, ale kościołowi udało się ludziom wmówić, że jego towar jest autentyczny i prawdziwy.Po jego zakupie ląduje się prosto w niebie i dlatego niezależnie od tego kto nim rządzi, jakie afery i przestępstwa go trapią ma się wyśmienicie i nikt nawet papieże nie są w stanie go zlikwidować.Na jego usługi jest niesamowity popyt na rynku, oczywiście umiejętnie podsycany. Lech Kaczyński może być ikoną, która pozwoli, żeby interes jeszcze lepiej się kręcił, ale nie jest żadną emanacją kościoła.

  39. @snakeinweb
    Dorzucę jeszcze, że jak tego „towaru” z kościoła nie kupisz to wylądujesz w piekle. Nie ma lepszej strategii biznesowej. Genialne.

  40. Jest, jak chciał pan Makowski: papież robi swoje: ścisła ochrona życia od poczęcia. Pan Makowski i „Polityka” pieją z zachwytu.

  41. Wartości duchowe są dla człowieczeństwa równie ważne jak woda do życia. Zatem kościół znalazł świetny segment rynkowy. Nic dziwnego, że istnieje od 2000 lat a licząc poprzedników z nieco innymi prostszymi produktami nawet i ze 100.000 lat. Handlarze wartościami duchowymi mają pewne zatrudnienie do końca tego świata. Podobnie jak handlarze wody.

  42. Witold
    1. Na przykładzie kościoła widać jest doskonale, jak szkodliwy społecznie jest wolny rynek.
    2. Stalin i inni bolszewicy mieli tyle wspólnego z socjalizmem i komunizmem, co kościół rzymski ma wspólnego z Jezusem – czyli tylko rytualne odwołania się i nic poza tym.

  43. Snakeinweb (27 lipca o godz. 21:34 30401)
    Podobnie jak handlarze narkotykami, bronią i tzw. żywym towarem. 🙁

  44. Witold
    27 lipca o godz. 19:30
    „niezależnie od tego kto nim rządzi, jakie afery i przestępstwa go trapią ma się wyśmienicie i nikt nawet papieże nie są w stanie go zlikwidować”.

    Bóg widzi, że większość religii zniesławia Go i lekceważy Jego Słowo, dlatego w wyznaczonym czasie zamierza je zniszczyć. W znanym proroctwie z Księgi Objawienia 18:5-8, zapowiedziano: „Bo grzechy jej narosły – aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie”.

  45. Franciszku rob swoje
    ale pod warunkiem, ze jest to zgodne z tym co sugeruja Ci lewicowe ateistyczne media nawracajace Kosciol na droge chrystusowa…

  46. Andrzej Falicz
    28 lipca o godz. 0:49 30405

    Jezus z Nazaretu byl PRZEDE WSZYSTKIM lewakiem. Wiecej: politycznym i religijnym dysydentem, ktory wypowiedzxial wladze Sanhedrynowi i krolowi Herodowi. Che Guevara tamtego czasu.

    Jak porownac to co powiadal z haslami Rewolucji Francuskiej to widac to PRZEDE WSZYSTKIM.

    Papa Franciszek, dziecko TEOLGII WYZWOLENIA chodzi w butach Jezusa z Nazaretu. I to sie wierzacym i niewierzacym na swiecie podoba. Mnie (heretykowi) tez.

    Lewicowe/ateistyczne itd. media maja w tej ‚bajce’ zerowe znaczenie (glownie dlatego, ze tak samo jak prawicowe nie dorosly do godnsci/statusu CZWARTEJ WLADZY).

  47. jakowalski
    27 lipca o godz. 13:39 30389

    Jezus z Nazaretu, zydowski rabbi, polityczny i religijny dysydent realnie zyjacy na Bliskim Wschodzie ponad 2000 lat temu nie ma NIC wspolnego z Jesusem Chrystusem i Bogiem z Biblii, ktora jest FIKCJA LITERACKA.

    I powstala kilkaset lat po jego smierci.

    Przyzwoitemu heretykowi nie wypada mylic realu z fikcja literacka, sadze.

  48. Zauważcie szanowni koledzy i koleżanki, że filozofowie też zajmują się tym wszystkim na co kościół ma podobno odpowiedź. Najmądrzejsi filozofowie przy swojej uczciwości nie powiedzą, że mają rozwiązanie na wszystkie duchowe bolączki i pytania człowieka. Wręcz przeciwnie, każą wątpić, ciągle szukać i niczego nie przyjmować za dobrą. ostateczną monetę. Ale jak ma to się dobrze sprzedać? Jak na tym zarobić, skoro nie ma odpowiedzi? I ja parafrazując naszą Niblistkę trzymam się tego jak pijany płotu.

  49. mr.off

    Jezus byl oczywiscie lewakiem ale w praktyce

    My za to mamy lewakow propagujacych „wolny” rynek i umowy smieciowe…
    Nasi lewacy zajmuja sie marihuana a 500 plus wzbudza ich obrzydzenie bo „holota przepije i bachorow na robi” no i przeciez nic tak nie mobilizuje do wydajnej pracy jak starch…i bieda.
    Nasi lewacy z POLITYKI wiedza lepiej od ksiezy jak powinien wygladac kosciol a biednego grzebiacego w smieciach widzieli w TV ale przez moment zanim nie przelaczyli na Taniec z Gwiazdami.
    Chetnie by pozapraszali uchodzcow pod warunkiem, ze sie ich uda upchac po parafiach itd itd.

  50. mr.off
    28 lipca o godz. 2:32
    „Jezus z Nazaretu, nie ma NIC wspolnego z Jesusem z Biblii, ktora jest FIKCJA LITERACKA. I powstala kilkaset lat po jego śmierci”.

    Czy nie wydaje Ci się, że przed wyrażeniem takiej opinii, warto lepiej zbadać to zagadnienie ? Po co się ośmieszać brakiem podstawowej wiedzy ? Polecam dzieło Wnikliwe poznawanie Pism, które podaje na s.1272, w ak.2,3:

    „Na końcu wielu rękopisów Ewangelii wg Mateusza (wszystkie z okresu po X w. n.e.) znajdują się dopiski informujące, że powstała ona mniej więcej w ósmym roku po wstąpieniu Chrystusa do nieba (ok. 41 n.e.). Zgadza się to z wnioskami wynikającymi bezpośrednio z jej treści. Okoliczność, że nie ma w niej żadnej wzmianki o spełnieniu się proroctwa Jezusa dotyczącego zburzenia Jerozolimy, wskazuje na okres przed r. 70” .

    Najstarsza wzmianka o tym, że Mateusz pierwotnie spisał swą Ewangelię po hebrajsku, pochodzi z II w. n.e. Jej autorem jest Papiasz z Hierapolis. Wypowiedź tę cytuje Euzebiusz z Cezarei: „Mateusz spisał słowa Pańskie w języku hebrajskim” ((Historia kościelna, tłum. A. Lisiecki, III).

    Euzebiusz powołuje się też na Orygenesa, który na początku III stulecia w swym komentarzu do czterech Ewangelii nadmienił, iż „pierwszą z nich pisał ongi celnik, a potem apostoł Jezusa Chrystusa, Mateusz, (…) w języku hebrajskim” (Historia kościelna, VI). ).

    Hieronim (uczony żyjący na przełomie IV i V w.) oświadczył w 3 rozdz. dzieła O znakomitych mężach (tłum. W. Szołdrski, Warszawa 1970, s. 30), że Mateusz „w Judei dla Żydów, którzy uwierzyli, napisał Ewangelię Chrystusa hebrajskimi literami i słowami (…) Tekst hebrajski do dziś się przechowuje w bibliotece w Cezarei, którą męczennik Pamfilios z wielką starannością utworzył”.

    To prawda, że opinie są podzielone. Niektóre źródła podają, że Ewangelia wg Mateusza powstała zaledwie osiem lat po śmierci Jezusa, czyli około 41 roku n.e. Zdaniem innych uczonych mogło to być nieco później, ale powszechnie przyjmuje się, że wszystkie księgi NT skompletowano w I wieku. Dlaczego jest to istotne ?

    Żyli wtedy jeszcze naoczni świadkowie działalności, śmierci oraz zmartwychwstania Jezusa, którzy mogli potwierdzić prawdziwość relacji ewangelicznych. Bez trudu mogliby obnażyć wszelkie nieścisłości. Biblista Frederick Bruce napisał: „Jedną z mocnych stron pierwotnego nauczania apostolskiego była możliwość bezpośredniego odwoływania się do wiedzy słuchaczy; apostołowie mówili nie tylko: ‛My jesteśmy świadkami tych rzeczy’, ale też: ‛Jak i wy sami to wiecie’ (Dzieje 2:22)”.

  51. …po co Papiez przybyl do Polski ???? polski Watykan i ,,papiez,, to T.Rydzyk !!! Nich rzad poda koszta jakie poniosla Polska witajac Papieza ,to wydanie pieniedzy w bloto bo i tak nic sie nie zmieni,biskupi jak faryzeusze wiedza lepiej jak ma dzialac kosciol katolicki w Polsce …PYCHA !!! i MAMONA

  52. Dezerter
    1. Ja też mogę napisać moją własną ewangelię i dopisać do niej, że powstała ona mniej więcej w ósmym roku po rzekomym wstąpieniu Chrystusa do nieba (ok. 41 roku n.e.). Dana informacja jest bowiem tylko wtedy wiarygodna, kiedy pochodzi z kilku, niezależnych od siebie źródeł. Natomiast wszystkie informacje o Jezusie pochodzą z jednego źródła, czyli z Nowego Testamentu, który jest przecież tylko fikcją literacką, więc nie mają one żadnej wartości naukowej.
    2. Podobnie jest ze słowami owego Papiasza z Hierapolis, które znane są tylko z dziełka Euzebiusza z Cezarei, który z kolei powołuje się na inne mocno wątpliwe źródło, czyli na Orygenesa. A swoją drogą, to hagiograficzne opracowania takie jak cytowana przez ciebie „Historia kościelna: (według tłumaczenia. A. Lisieckiego,) też nie są przecież wiarygodnymi źródłami.
    3. Zaś tego, że Hieronim (osobnik żyjący na przełomie IV i V w. n.e., a więc w tzw. dark ages – ciemnych wiekach) oświadczył w trzecim rozdziale swojego dziełka „O znakomitych mężach” (przy czym też powołujesz się tu na tłumaczenie na język polski), że niejaki Mateusz „w Judei dla Żydów, którzy uwierzyli, napisał Ewangelię Chrystusa hebrajskimi literami i słowami”, nie wynika przecież, że ów Chrystus był postacią autentyczną.
    3. Generalnie – gdyby rzeczywiście na przełomie naszej i poprzedniej ery na nasz świat zszedłby bóg, czy też „tylko” jego syn, to była by to wiadomość podawana przez praktycznie wszystkie ówczesne źródła pisane. A tymczasem nie ma ani jednego, niezależnego od Nowego Testamentu źródła z tych czasów, które by zawierało choćby nawet tylko niewielką wzmiankę o przyjściu na świat owego Jezusa Chrystusa, podobno syna bożego. Poza tym, to jeśli Jezus był rzeczywiście synem bożym, to zjawił by się on na naszym świecie bez pośrednictwa kobiety – nie myślisz chyba, że bóg nie byłby w stanie wysłać na nasz świat swojego wysłannika (n.p. syna) już całkowicie uformowanego i że ktokolwiek z ludzi byłby w stanie nie tylko wręcz zabić, ale nawet skaleczyć takiego boskiego emisariusza? Naprawdę nie widzisz, że legenda o Jezusie nie trzyma się kupy, że jest ona wewnętrznie sprzeczna i nielogiczna, że naoczni świadkowie żyjący w tamtych czasach w miejscu, gdzie ów Jezus rzekomo wstąpił na świat, czyli Żydzi, odrzucają tę legendę i wciąż czekają na przyjście na świat prawdziwego Mesjasza, zgodnie z zapowiedziami z Tory (Starego Testamentu)?
    4. Przykro mi jest więc patrzeć, jak błądzisz, otumaniony przez swoją sektę, a skazując się przez to na Wieczne Potępienie, jako bałwochwalca – pamiętasz chyba to (cytuję z Księgi Wyjścia 20, 2–17; fragmenty tradycyjnego polskiego przekład Dekalogu, według Biblii księdza Jakuba Wujka):
    (I) 3 Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
    (II) 4 Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. 5 Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą;
    (III) 7 Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, nadaremno; bo nie będzie miał Pan za niewinnego tego, który by wziął imię Pana, Boga swego, nadaremno.
    Szalom!

  53. dezerter83 (27 lipca o godz. 23:25 30404 )
    Weź więc sobie te słowa do serca i przestań być jehowitą!

  54. Franciszek robi swoje, odprawia msze. Tyle, że w ich trakcie do Komunii przystępują tacy zdeklarowani grzesznicy i obłudnicy, jak politycy PiS-u.

  55. azur
    28 lipca o godz. 13:37 30414

    Wyspowiadali się, zostało im odpuszczone.

  56. Papież powiedział swoje; pochwalił naszych biskupów i zalecił im chronienie życia poczętego.
    Wkrótce całkowity zakaz aborcji.
    PS.
    Że też są tacy naiwniacy, którzy myśleli, że zgromi hipokrytów w ornatach.

  57. Daddy
    Ciekawe, ile żyć ludzkich zostanie poczęte podczas tych Dni i ile z nich doczeka się światła dziennego?

  58. „Tyle, że w Biblii bóg jest znany pod różnymi imionami, nie tylko JHWH (Jehowa)”

    Fakty mówią co innego.
    https://www.jw.org/pl/publikacje/ksi%C4%85%C5%BCki/b%C3%B3g-ma-dla-nas-dobr%C4%85-nowin%C4%99/kim-jest-b%C3%B3g/film-imi%C4%99-bo%C5%BCe/

  59. Dezerter
    1. Mnie nie interesuje ta twoja oszukańcza i zakłamana jehowicka Biblia, z oryginalnym Pismem Świętym nic wspólnego przecież nie mająca poza czysto zewnętrznym podobieństwem – przyznaję, że często mylącym maluczkich i ubogich na umyśle.
    2. Daruj siebie też cytowanie tej twojej zakłamanej jehowickiej propagandy na tym blogu.
    2. Raz jeszcze przypominam ci, że najważniejszym imieniem żydowsko-chrześcijańskiego boga jest JHWH (Jahweh), a także:
    – El („Bóg”) i
    – Elohim (czyli „Bóg albo Bogowie).
    Ma ma on także pięć innych podstawowych imion, które są złożeniem El („Bóg”) i dodatkowego określenia:
    – El Eljon (Bóg Najwyższy),
    – El Olam (Bóg Wieczny),
    – El Szaddaj (Bóg Wszechmocny),
    – El Ro (Bóg Widzący) oraz
    – El Berit (Bóg Przymierza).
    Poza tym, to Biblia obfituje w różne inne imiona Boga, będące wyrażeniami opisowymi np.:
    – Stwórca nieba i ziemi (Rdz 14,19 oraz 22) oraz
    – Stwórca Izraela (Iz 43,15; por. Iz 1,24).
    Więcej tu: https://en.wikipedia.org/wiki/Names_of_God

  60. Sugar Daddy
    Równie dobrze można w Polsce wprowadzić zakaz oddychania i nawet dla przykładu wsadzić kilka osób za kratki za próbę oddychania. Skutek będzie taki, że zakaz oddychania spowoduje, że Polacy będą oddychać, a więc też i mieszkać poza Polską a zakaz aborcji spowoduje, że Polki będą przerywać ciąże tak jak obecnie, czyli też zagranicą, gdzie też przeniesie się większość młodych Polek i tym samym dzieci przestaną się rodzić w Polsce na dobre. I niech wreszcie ten przygłupi Franciszek wróci do siebie do Watykanu.

  61. Dwa cytaty z Wikipedii na temat jakości Biblii opublikowanej przez Świadków Jehowy:

    Przekład Nowego Świata został uwzględniony w obszernej analizie współczesnych przekładów Biblii na język polski, opublikowanych po roku 1945. W niektórych miejscach został oceniony lepiej od najbardziej znanych polskich przekładów Biblii, choćby tak renomowanego i rozpowszechnionego jak Biblia Tysiąclecia.

    Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata w języku estońskim w wersji zrewidowanej z roku 2013 zostało wytypowane do Nagrody Językowego Dokonania Roku 2014 w Estonii. Spośród 18 nominacji zajęło w finałowym głosowaniu trzecie miejsce.

  62. Dezerter
    1. Kto tak wysoko ocenił ten jehowicki przekład Biblii na język polski? Pewnie sami jehowici.
    2. Po estońsku ukazuje się tak mało książek (cała Estonia liczy sobie przecież niewiele ponad milion „dusz”), że każda z nich jest typowana do jakiejś nagrody. Poza tym, to w Estonii przeważają niewierzący i areligijni, stanowiący tam razem prawie 71% czyli ponad 2/3 ludności (w tym niewierzących jest prawie 90% wśród młodych Estończyków), a więc religia jest tam sprawą marginalną, tak jak zresztą to powinno być – Religion in Estonia:
    – Non-religious (54.14%)
    – Undeclared (16.55%)
    – Eastern Orthodoxy (16.15%)
    – Lutheranism (9.91%)
    – Other religions (3.25%)
    https://en.wikipedia.org/wiki/Religion_in_Estonia
    3. Mnie się bardzo podoba tradycyjny, XVI-wieczny polski przekład Biblii dokonany przez księdza Jakuba Wujka, ale traktuje ten cały tekst jako zbiór legend i tak samo Estończycy w swej ogromnej większości taktują Biblię.

  63. Kalina czyli Jolanta Niklewska-Kreutzinger czy też jak cię tam zwą:
    (Wysłane przez Jolanta Niklewska w poniedziałek, 05.10.2015, 19:44) – cytuję verbatim, czyli z błędami ortograficznymi:
    Sądząc z Pana wypowiedzi nie jest Pan ani wierzącym chrześcijaninem, ani członkiem wspólnoty katolickiej. Pozwole wiec sobie zauwazyc, ze synod, to zgromadzenie wysokich hierarchów Kosciola katolickiego z papieżem na czele, które obraduje na zadany temat i wypracowuje wnioski w istotnych sprawach, które przedstawia papieżowi do zaakceptowania, korekty lub odrzucenia, jako ze papież jest władca absolutnym, a synod nie jest zgromadzeniem parlamentarnym, ale kolegium doradczym. Ten system pozwala Kościolowi spełniać jego wazna funkcje: mówic ludziom, co dobre, a co złe. Tak się sklada, ze miliony ludzi na całym swiecie czekają na te opinie i stosuja się do niej. Rozumiem, ze Pan do nich nie należy, wiec z tegoż powodu pozwole sobie wyrazić moj całkowity brak zainteresowania wobec tego, co Pan sadzi o Kosciele.”
    Więcej ciekawostek tu: https://www.tygodnikpowszechny.pl/synod-wiekszy-niz-skandal-30393
    C.D.N.

  64. @jakowalski
    Ladnie to tak ujawniac dane osobowe interlokutorow?

    1. „Dana informacja jest bowiem tylko wtedy wiarygodna, kiedy pochodzi z kilku, niezależnych od siebie źródeł. Natomiast wszystkie informacje o Jezusie pochodzą z jednego źródła, czyli z Nowego Testamentu, który jest przecież tylko fikcją literacką, więc nie mają one żadnej wartości naukowej.”
    Teoria wzglednosci tez pochodzi tylko z jednego zrodla, zwanego Albertem Einsteinem. Bardzo sie wiec ciesze ze podzielasz, Janie, poglad Hitlera i Stalina, ze nie ma ona naukowej wartosci. Tylko ze robili to oni z innych powodow niz Twoje: Hitler, bo Einstein byl Zydem, a Stalin, bo Einstein byl burzujem. Dorzucajac swoja interpretacje ubogacasz nauke.
    2. Orygenes watpliwym zrodlem? Ejze, Janie. Przeczytalem kiedys broszurke niejakiego Peresa, ktory w scisle naukowy sposob udowodnil, ze Napoleon (Buonaparte) nie istnial. Napisales mi kiedys, ze Homer nie istnial. Przemyslalem sprawe i mam pytanie: na jakiej podstawie moglbys twierdzic, ze istnial japonski cesarz Kamuyamato Iwarehiko no Mikoto, pseudonim „Jimmu”, skoro informacje o nim pochodza z jednego tylko zrodla i to w dodatku z czasow, gdy Japonczycy nie umieli jeszcze pisac?

    3. „(…) to była by to wiadomość podawana przez praktycznie wszystkie ówczesne źródła pisane”, „(…) jeśli Jezus był rzeczywiście synem bożym, to zjawił by się on na naszym świecie bez pośrednictwa kobiety – nie myślisz chyba, że bóg nie byłby w stanie wysłać na nasz świat swojego wysłannika (n.p. syna) już całkowicie uformowanego i że ktokolwiek z ludzi byłby w stanie nie tylko wręcz zabić, ale nawet skaleczyć takiego boskiego emisariusza?”
    Niedawno, na jednym z watkow, opisales Janie jeden z boskich atrybutow zwany transcendencja. Jezeli wiec sam Bog wymyka sie mozliwosciom naszego pojmowania to rowniez jego ’emisariusz’, dla tych ktorzy patrza na swiat pragmatycznymi oczami, nie bedzie nikim wiecej tylko zwyklym czlowiekiem: zrodzonym z kobiety, po przyuczeniu wykonujacym zawod stolarza, a na koniec przybitym do krzyza na ktorym umiera a jego cialo na trzeci dzien wykradaja jego uczniowie po uprzednim poczestowaniu pilnujacych grobu zolnierzy spora dawka przedniego winka. Natomiast gdyby, jak proponujesz, Bog wyslal na nasz swiat herosa wypisz wymaluj z mitow greckich, to sam zlamalby w ten sposob zasade transcendencji manifestujac ulamek swojej mocy. Kluczem do poznania Boga jest wiara. Jezeli jej nie masz to modl sie o nia. W innym wypadku Biblia bedzie dla Ciebie zbiorem opowiadan spisanych przez szalencow z odleglych epok a potem zamanipulowanych przez watykanskich politykierow.

    4. „Przykro mi jest więc patrzeć, jak błądzisz, otumaniony przez swoją sektę, a skazując się przez to na Wieczne Potępienie (…)”
    Zarty sie Ciebie, Janie, trzymaja czy co? Jakie wieczne potepienie? Potepienie gdzie? Moze w piekle u belzebuba na rogach? To moze jest i niebo z anielskimi chorami gdzie, dla kontrastu, trafiaja wiecznie zbawieni? Ale jak moga tam trafic skoro leza sobie w swoich grobach w pozycji horyzontalnej? A moze trafiaja tam ich dusze? A wiec moze istnieja tez jakies dusze?
    Mamy dalej brnac w ta dogmatyczna bajke?
    Wieczne potepienie to wymysl oszalalych chrzescijan, ktorym ubzdural sie jakis Mesjasz – Jezus Chrystus. Jak Ty, chlowiek praktyczny, realista, materialista, mozesz w te bzdury wierzyc?

  65. Czy Jezus Chrystus naprawdę istniał?

    Michael Grant, historyk, znawca starożytnej cywilizacji rzymskiej i greckiej, zauważył: „Jeżeli wobec Nowego Testamentu zastosujemy — jak zresztą być powinno — te same kryteria oceny, co wobec pozostałych starożytnych pism zawierających materiał historyczny, to istnienia Jezusa nie możemy negować bardziej niż istnienia mnóstwa innych osobistości pogańskich, których autentyczność jako postaci historycznych nigdy nie była kwestionowana”.

    Rudolf Bultmann, profesor zajmujący się teologią Nowego Testamentu, stwierdził: „Wątpliwości co do tego, czy Jezus naprawdę istniał, są bezpodstawne i nawet nie warto o nich dyskutować. Nikt przy zdrowych zmysłach nie może wątpić w to, że był on założycielem tego historycznego ruchu, którego pierwszym wyraźnym etapem rozwoju było powstanie najstarszej wspólnoty [chrześcijan] w Palestynie”.

    Will Durant, historyk, pisarz i filozof, zauważył: „Gdyby kilku prostych ludzi [którzy spisali Ewangelie] za życia jednego pokolenia wymyśliło tak silną i ujmującą osobowość, tak wzniosłe mierniki moralne i tak urzekającą wizję braterstwa, byłby to cud o wiele bardziej niezwykły niż którykolwiek z opisanych w Ewangeliach”.

    Albert Einstein, urodzony w Niemczech fizyk o żydowskim pochodzeniu, stwierdził: „Jestem Żydem, ale fascynuje mnie świetlana postać Nazarejczyka”. Kiedy spytano go, czy uważa, że Jezus jest postacią historyczną, odpowiedział: „Ależ oczywiście! Nikt nie może czytać Ewangelii, nie odczuwając obecności Jezusa. Jego osobowość pulsuje w każdym słowie. Żaden mit nie jest tak wypełniony życiem”.

  66. Wzmianki o Jezusie pojawiają się też w wielu wczesnych źródłach pozachrześcijańskich.

    Tacyt (ok. 56-120 n.e.) Jest uważany za jednego z najwybitniejszych starożytnych historyków rzymskich. W swoich Rocznikach opisał dzieje cesarstwa rzymskiego od roku 14 do 68 n.e. (Jezus zginął w roku 33 n.e.). Historyk ten zanotował, że po tym, jak w roku 64 w Rzymie wybuchł niszczycielski pożar, winę za to przypisywano cesarzowi Neronowi. Chcąc uciszyć pogłoski, Neron o podłożenie ognia oskarżył chrześcijan. Tacyt napisał o nich: „Początek tej nazwie dał Chrystus, który za panowania Tyberiusza skazany został na śmierć przez prokuratora Poncjusza Pilatusa” (Roczniki, tłum. S. Hammer, t. I, księga XV, 44).

    Swetoniusz (ok. 69-po 122 n.e.) W dziele Żywoty Cezarów ten rzymski historyk zrelacjonował wydarzenia, które rozegrały się w okresie panowania pierwszych 11 cesarzy. W części poświęconej Klaudiuszowi opisał rozruchy wśród Żydów mieszkających w Rzymie wywołane najpewniej sporem dotyczącym Jezusa. Swetoniusz napisał o Klaudiuszu: „Żydów wypędził z Rzymu za to, że bezustannie wichrzyli, podżegani przez jakiegoś Chrestosa” (Żywoty Cezarów, tłum. J. Niemirska-Pliszczyńska, s. 222). Chociaż historyk ten błędnie uznał, że za rozruchy był odpowiedzialny Jezus, to jednak nie wątpił w jego istnienie.

    Pliniusz Młodszy (ok. 61-113 n.e.) Ten rzymski pisarz i namiestnik prowincji Bitynii (dzisiejsza Turcja) napisał do cesarza Trajana list o tym, jak traktuje mieszkających tam chrześcijan. Pliniusz oznajmił, że starał się zmusić ich do wyparcia się wiary, a jeśli odmawiali, karał ich śmiercią. Napisał: „Uznałem, że należy pozostawić na wolności takich, którzy (…) wzywali [pogańskich] bogów powtarzając za mną słowa formułki oraz kadzidłem i winem oddawali cześć Twemu wizerunkowi, (…) ponadto złorzeczyli Chrystusowi” (Antologia listu antycznego, tłum. J. Schnayder, s. 38).

    Józef Flawiusz (ok. 37-100 n.e.) Ten kapłan i historyk żydowski napisał, że mający duże wpływy polityczne arcykapłan Annasz „zwołał sanhedryn [najwyższy sąd żydowski] i stawił przed sądem Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem” (Dawne dzieje Izraela, tłum. J. Radożycki, księga dwudziesta, IX, 1).

    Talmud – Ten zbiór żydowskich pism rabinicznych, który powstał między III a VI wiekiem n.e., wskazuje, że nawet przeciwnicy Jezusa potwierdzali jego istnienie. Jeden z fragmentów mówi, że podczas „Pesach [Paschy] Jeszua [Jezus] Nazarejczyk został stracony”, co jest historycznie ścisłe (Talmud Babiloński, Sanhedrin 43a, Munich Codex. Gdzie indziej czytamy: „Obyśmy nie wydali syna ani ucznia, który ściągnie na siebie publiczną hańbę niczym Nazarejczyk” — określenie często używane w odniesieniu do Jezusa (Talmud Babiloński, Berachot 17b [przypis], Munich Codex.