Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

2.06.2016
czwartek

Nie umiera się za smartfona

2 czerwca 2016, czwartek,

Czy Dzień Dziecka pozwolił nam, dorosłym, zrozumieć, dlaczego młodzi ludzie, których mogliśmy zobaczyć na sejmowej mównicy, nie będą umierać za smartfona czy możliwość podróżowania Pendolino?

1.

1 czerwca 2016 roku powinniśmy dobrze zapamiętać. Tego dnia w Sejmie w rolę posłanek i posłów wcielają się dzieci. W końcu Dzień Dziecka. Podobnie było i wczoraj. Jednak to, co mówili młodzi ludzie, jak i styl, w jakim prezentowali swoje „poglądy”, daje do myślenia.

A więc młodzi mówili, że „Unia powinna zostać zniszczona”. Krzyczeli: „Niech żyje wielka Polska”. Zdradzali lęk: „Mamy moralny obowiązek nieprzyjmowania nielegalnych imigrantów w trosce o nasze bezpieczeństwo”. A wszystko to w aurze walenia pięścią w mównicę. Powszechnego rechotu. Oklasków.

Czy, zapytacie, nie było innych głosów? Tak, był, bodaj jeden. Młoda dziewczyna karciła polityków za wojnę wokół Trybunału Konstytucyjnego i milczenie oraz bierność wobec ksenofobi. Tyle że ten głos jest raczej potwierdzeniem reguły, iż polska młodzież jest „prawoskrętna”, by nie rzecz więcej: nacjonalistyczna i ksenofobiczna.

2.

Co się dzieje z młodymi Polakami? Po pierwsze, w opiniach młodych, które usłyszeliśmy, pobrzmiewa dominująca narracja polityczna, kreowana przez prawicę: do diabła z Unią, precz z imigrantami, niech żyje wielka Polska. Młodzi ludzie powtarzali frazy żywcem wyjęte z ust prawicowych polityków czy przeczytane na prawicowych portalach. Jak wiemy, język nas zdradza. A język młodych, który wczoraj słyszeliśmy, to język prawicy. Dziś dominujący.

Po drugie, uderza arogancja połączona z ignorancją, z jaką młodzi prezentowali wygłaszane opinie. W ich głosie nie było cienia wątpliwości, znaku zapytania, refleksyjnego myślenia. Zdania przez młodych formułowane miały charakter cepa, którym wymierza się ciosy na prawo i lewo, oskarża, ocenia. Jak wiemy, nie ma nic gorszego niż bezmyślność, która pomnaża nieszczęścia tego świata.

Po trzecie, jasno widać, że wychowanie ma znaczenie. Dzisiejsza reaktywacja nacjonalizmu i ksenofobii to karmienie przez prawicę młodych mitem Wielkiej Polski. To pogarda wobec słabych, jaką sprzedają młodym politycy prawicy – w tej roli zostali obsadzeni uchodźcy, których oczywiście nikt nie widział. To indoktrynacja, że jedyne wartości, za jakie „prawdziwy Polak” powinien oddać życie (na szczęście nie musi), to Bóg-Honor-Ojczyzna.

3.

Powtórzymy zatem pytanie: cóż się dzieje z młodymi? Otóż prawica zaproponowała młodym inną narrację niż tylko tę, w której młody człowiek jest konsumentem. Młodzi ludzie, których wczoraj mogliśmy zobaczyć na sejmowej mównicy, nie będą umierać za smartfona czy możliwość podróżowania Pendolino? Za naród już tak. Nie samym chlebem bowiem żyje człowiek. 

Jeśli dziś kwitnie popkulturowy, czyli płytki nacjonalizm, to dlatego, że tzw. rodzimi postępowcy odpuścili edukację. Uznali, że wychowanie nie ma znaczenia. Że kultura się nie liczy. Tak bardzo byli zajęci budowaniem mostów, autostrad i stadionów, że symbole i wartości oddali w ręce prawicy, która szybko i skutecznie je zagospodarowała na własną modłę.

I co się okazało? Otóż za modernizacją infrastrukturalną, którą Polska przechodzi, nie idzie modernizacja mentalna i społeczna. Nowoczesna infrastruktura nie sprawia, że ludzie stają się nowocześni: otwarci, tolerancji, równościowi. Młodzi biorą nacjonalistyczną retorykę za dobrą monetę, gdyż nikt nie zaproponował im alternatywnej.

I trzeba powiedzieć to wprost: nacjonalistyczna retoryka będzie się w Polsce trzymać mocno, dopóki tzw. postępowcy nie przyjmą do wiadomości, że język, którym się posługujemy, ma znaczenie. Że znaczenie ma kultura. I znaczenie ma wychowanie. Walkę o duszę młodych Polek i Polaków czas zacząć.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 107

Dodaj komentarz »
  1. A może młodzi oglądając otaczającą ich rzeczywistość się po prostu z dorosłych i posłów nabijają? Z Pana Makowskiego również.

    Przecież bycie posłem w Polsce oznacza bycie szmatą i idiotą. Co Pan chce od dzieci? Że widzą świat i go symulują?

  2. A to klops! Tak intensywne szkolenie narybku przez „Politykę”, „GW”, TVN, Polsat – główne media w Polsce – i na darmo. Tyle lat wpajania prawdy i aż tak żałosne owoce?

    A, czym się zakończyła wasza walka o młode dusze, to widać i słychać. Ale nie tracić ducha, czas zacząć jeszcze jedną walkę, z tak samo żałosnym efektem… Właściwie to, któż lepiej, niż wy, pomagacie PiS-owi?

  3. Niestety autor ma rację! Popatrzmy ilu młodych w swym elektoracie ma Korwin czy Kukiz. Młodzi są znudzeni „ciepłą wodą w kranie”. Niestety, z czasem to docenią, ale wcześniej nabroją! Dziś podoba im się wizja PISu Polski międzymorza(sic!), klasy o profilu mundurowym przeżywają bum, nawet Macierewicz z wizją Obrony Terytorialnej jest cool. Proponuję, by na czas rządu PIS , dla osób między 18 a 28 rokiem życia przywrócić służbę wojskową jak za komuny – 2lata,a w marynarce- 3lata. Bez telefonu, internetu w koszarach, z gorzką herbatą i obowiązkowymi wiadomościami o 19.30. Zatęsknią do wolności, bo teraz jej znaczenia nie znają i nie rozumieją!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A co w tym złego, że młodzi Polacy uważają, że „Unia powinna zostać zniszczona”, że mówią oni „Niech żyje wielka Polska” oraz że „Mamy moralny obowiązek nieprzyjmowania nielegalnych imigrantów w trosce o nasze bezpieczeństwo”? Ja jestem stary i tak samo uważam jak ci młodzi.

  6. mwas
    Teraz wojsko jest inne. Co z tego, że rekruci nie będą mieć dostępu do swojego smartfonu, skoro będą mieli oni inny dostęp do Internetu? Poza tym, to w wojsku miałem słodzoną herbatę, a internetu nie miałem, ale tylko dla tego, że nigdzie wtedy na świecie go jeszcze nie było. Ale nasłuchiwaliśmy wtedy na wojskowym sprzęcie Radia Wolna Europa, w ramach potrzeby dowiedzenia się, co planuje wróg. A ta argumentacja trafiła nawet do naszego oficera politycznego.

  7. DO ~jakowalski i ~ takei-butei

    Cytuję : „Unia powinna zostać zniszczona” a dalej „Niech żyje wielka Polska”.
    Idiotyzmy panowie (albo panie). Młodzież jest naiwna i niedouczona, ale od osób starszych wymaga się więcej. Podstawowy fakt – Polska od 300 lat odstaje cywilizacyjnie i gospodarczo od zachodniej Europy (różne szacunki mówią o około 50 letnim opóźnieniu w stosunku do Anglii, Francji czy Niemiec) . I dopiero w latach naszego członkostwa w Unii ten dystans bardzo szybko maleje (doganiamy Grecję i Portugalię). Upadek Unii to katastrofa i koniec marzeń o „wielkiej Polsce” – wielkiej i silnej GOSPODARCZO !!!!

  8. Szanowny Panie Makowski

    Jesli panu nie odpowiadaja mlodzi Polacy to ma pan dwie mozliwosci. Po pierwsze moze pan z Polski wyjechac. Po drugie moze pan zajac sie edukacja tych ludzi bo zalenie sie jest dobre tylko w kosciele.

    P.S.
    Dlaczego dzieci sa glupie to juz moja nauczycielka matematyki wiedziala. Mowila ze plodzenie ich w oparach etanolu szkodzi na potomstwa inteligencje.

    Slawomirski

  9. Młodzież dopasowuje się do wzorców obowiązujących w mediach. Młodzież wie jak przyciągnąć uwagę, robić sobie PR, zdobywać punkty i popularność.

    Jakby taki młody człowiek powiedział na przykład: „Uważam, że konstytucyjny nakaz obowiązku nauki w szkole za darmo powinien oznaczać, że również podręczniki i niezbędne wyposażenie dla nauki powinny być również opłacane z budżetu państwa” — to pis z kulawą nogą by tego nie zauważył, odnotował i nie poddał pod poważną dyskusję.

    Ale jak powiesz „Śmierć Unii! Śmierć islamskim brudasom! Hail Wielka Polska” to jak w banku masz popularność i publicity, specjalne artykuły w czołówkach czołowych tygodników w kraju, tysiące komentarzy czołowych autorytetów moralnych i intelektualnych w kraju. Po prostu stajesz się kimś.

    Także dzieci, macie rację i dobrze sytuację wyczuwacie. Chcecie być kimś i coś osiągnąć to zmyślajcie największe i najbardziej szokujące bzdury. Następnym razem mówcie w Sejmie „Śmierdzący czosnkiem do gazu” i tym podobne. Zaproszenia do mediów wraz z rodzicami, sławę może wspaniałe kariery polityczne macie zapewnione jak w banku.

    A ciecie co tego nie potrafią to niech siedzą w domu, siedzą cicho i niech nie narzekają. Jak się nie potrafi ustawić w życiu, to niech ma pretensje do siebie.

  10. Nalezy winic politykow (i czesciowo klechow) wbijajacych mlodym ludziom do glowy bajeczki o „wielkiej (katolickiej) Polsce”!

  11. „A to klops! Tak intensywne szkolenie narybku przez „Politykę”, „GW”, TVN, Polsat – główne media w Polsce – i na darmo. Tyle lat wpajania prawdy i aż tak żałosne owoce?”

    Panie propagandzisto „takei-butei”…

    Wiekszosc dzieci/mlodziezy w Polsce ma do czynienia z propaganda koscielna… a POLITYKE czyta niewielu!

    P.S. A „owoce” sa – faktycznie – zalosne.

  12. A co w tym złego, że młodzi Polacy uważają, że „Unia powinna zostać zniszczona”, że mówią oni „Niech żyje wielka Polska” oraz że „Mamy moralny obowiązek nieprzyjmowania nielegalnych imigrantów w trosce o nasze bezpieczeństwo”? Ja jestem stary i tak samo uważam jak ci młodzi.

    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„`
    W koncu, doktorze K, teskniles i wciaz tesknisz do „starych, dobrych”
    czasow PRL-u!!!

  13. Ciarki chodzą po plecach. Chociaż, może to jak chichot historii, Sejm Kuchcińskiego to odpowiednie miejsce dla niektórych gówniarzy, klepiących kalki z bredni ich dorosłych mentorów. Przypomina mi się „Władca much” Goldinga, genialnie i przerażająco sfilmowany przez Petera Brooka. No tak, ale mnie edukował przebrzydły PRL, takie klimaty suflując do mózgu, czy raczej rozumu.

  14. A ja mam pytanie: Na ile reprezentatywni są ci gówniarze dla reszty młodzieży? Kto ich wybrał i wysłał do sejmu. I podejrzewam, że kryteria są identyczne jak w przypadku wyboru dziennikarzy do TVP.
    A twierdzenie, że nie będą umierać za smartfony uważam za bujdę. Jeśli za coś to właśnie za to. Jak Grecy i Hiszpanie. Tylko warunki będą gorsze bo tym gówniarzom się przecież i Pendolino i Mercedes należą.

    Ma Pan rację co do wychowania. Tylko czy winni są rodzimi postępowcy? Bo ja pamiętam 8 lat tuskowej prawicy udającej postępowców. Osiem lat uciekania i nadskakiwania PiSowi, całkowitej służalczości wobec Kaczyńskich. Pamiętam sposób prowadzenia śledztwa smoleńskiego aby tylko siać wątpliwości i niczego nie wykryć.Pamięta Pan „ślady materiałów wybuchowych na Tupolewie”? Było tego 5 cząsteczek osiadłych z powietrza i kurzu. A Tusk do końca ociekał miłością do Kaczyńskich i dawał szansę Mariuszkowi. Tu są winni.
    Oczywiście pamiętam też polityczne dyskusje p. Olejnik: Czy może pan skomentować to co pan A powiedział pani B o panu C?
    Dla mnie największym dzisiaj żyjącym „postępowcem” jest Piotr Ikonowicz. A po nim Owsiak. I bardzo proszę nie pisać poniżająco o takich ludziach.

  15. Na jakiej podstawie, de facto, obraża Pan rzesze młodych ludzi sugerując, jakoby funkcjonowali jako bezmyślne, bezrefleksyjne istoty, którym to prawica może rzekomo „nawkładać” do głowy rozmaitych dziwactw, a oni to będą machinalnie odtwarzać? Na jakiej w ogóle podstawie formułuje Pan tak bzdurne wnioski? Proszę uzasadnić swoje stanowisko w tym względzie, a najlepszym dla tego, w tym wypadku, będzie przeprowadzenie twórczego namysłu nad zagadnieniem i jasne WYKAZANIE, dlaczegóż to opinie wygłaszane przez młodych mają charakter bezmyślny i bezrefleksyjny. Pan tego nie czyni, natomiast postępuje Pan dokładnie wedle identycznego schematu, jaki sam Pan krytykuje: nie ma cienia wątpliwości i przekaz ten ma charakter „cepa”.

    Po drugie – o jakim „micie” Wielkiej Polski Pan pisze? Czy uczęszczał Pan w czasach szkolnych na lekcje historii? Czy przyswoił Pan na tych zajęciach podstawową, ściśle elementarną wiedzę z zakresu historii, o Polsce np. XVI w., czy wcześniej – o Polsce Bolesława Chrobrego? Pomijam już fakt, że to rzekome „wpajanie” młodym przez „zaściankową” prawicę tego rodzaju „mitów” jest zupełnie normalną praktyką na Zachodzie, realizowaną chociażby poprzez świętowanie SUKCESÓW narodowych. W Polsce tego ewidentnie brakuje – jesteśmy w stanie świętować jedynie porażki i klęski. To swoiste przeakcentowanie także określiłby Pan mianem wpajania „mitów”, jak rozumiem nierzeczywistych i bezsensownych?

    Co do rzekomych postaw nacjonalistycznych w Polsce, to ośmieliłbym się wskazać, że twarde dane wskazują na fakt, iż to akurat w krajach Europy Zachodniej wzrost takowych postaw zachodzi znacznie dynamiczniej niż w Polsce i jest obecnie na znacznie większym poziomie. Jest to z całą pewnością spowodowane napływem imigrantów. Proszę nie deprecjonować znaczenia poczucia lęku przed terroryzmem, śmiercią, fundamentalizmem, który jest akurat naturalny u każdego normalnego człowieka. Czy uważa Pan, że naprawdę nie ma jakichkolwiek uzasadnień dla tego rodzaju odczuć? Wszystkich, którzy mają prawo odczuwać lęk i opierają się na twardych danych dla uzasadnienia swoich obaw chce Pan określić mianem ksenofobów i nacjonalistów? Czy nie jest to o tyle kuriozalne w obliczu mnóstwa Ukraińców, jakich Polska przyjęła ostatnio do swoich szkół, uczelni, miast? Proszę wybrać się chociażby w podróż do Lublina, ogólnie na wschodnią ścianę kraju i ocenić, czy Polacy są jednak tolerancyjni, czy też nie…

  16. @ snakeinweb
    Twoj argument bylby mocny, gdyby zalozyc, ze informacje o swiecie mlodziez czerpie z mediow publicznych. Tymczasem oni moga ja czerpac glownie z wybranych stron internetowych. Kazdy zaglada tylko do tej, ktora mu mentalnie pasuje. O tym wypowiadali sie juz socjologowie ale tez kazdy z nas mogl spotkac sie z apelem jakiegos internauty, zeby nie wierzyc mediom i stanowczym twierdzeniem, ze tylko inernet jest wiarygodnym zrodlem informacji.

  17. @ kruk
    Cyba raczej mediów głównego nurtu, do którego należą również „media publiczne” i które się od innych mediów niczym specjalnie nie różnią (niestety).

    Prawda jest jednak taka, że media głównego nurtu są również w Internecie i mają decydujący wpływ na niemal wszystko co się dzieje w Internecie. Nawet w jego niszach. Stąd Twoja próba rozgraniczenia tych sfer jest niesłuszna. Proszę mi pokazać jakieś media w internecie, gdzie obowiązują jakieś standardy i izolacja od ścieku głównego nurtu. Mam oczywiście tutaj na myśli media ze sfery społeczno-politycznej, bo na przykład w mediach specjalistycznych na przykład Stowarzyszenia Szachistów lub wędkarzy mogą rzeczywiście dominować inne tematy.

  18. Dzisiejsza postawa mlodych, to efekt 25 lat religii w szkole i wypranych mózgów w ten sposób.
    Od przedszkola do liceum, to musi przynieść efekty.
    Druga sprawa, ani ta młodzież, an ich rodzice nie pamietaja PRL-u.
    Trzecia sprawa, ścieżka zdrowa czasem by sie takim przydała.
    Albo na ulicy kordon ZOMO z blondynkami naprzeciwko nich.
    Może by wtedy wbili troche rozumu do glowy.

  19. ” Powtórzymy zatem pytanie: cóż się dzieje z młodymi? ”

    Zostali wyjebani przez 27 lat lajdackiej wladzy. Dostali w prezencie 1100 mld zl dlugu publicznego.

  20. Brunatne g… rozlewa się po polskiej fladze. „To widać, słychać i czuć”.

  21. Sam Wasc (panie Makowski) machasz slowami jak cepem rzucajac gromy na pierwsze normalne pokolenie, pokolenie ktore nie zna an wojny, ani komunizmu i opowiada sie gremialnie nie za Europa lecz za Polska. Na mlodziez, ktora nie chce zamienic sie w stado konsumenckich przezuwaczy, dla ktorej nasz Kraj wazniejszy jest niz wczasy w Grecji i samrtphone.
    Oby tylko z czasem nie zamienili sie w stado euroeunuchow, obywateli ZSRE (Zwiazku Socjalistcznych Republik Europejskich).

    „Po drugie, uderza arogancja połączona z ignorancją, z jaką młodzi prezentowali wygłaszane opinie.”
    Lepsze to, niz zaprzedanie duszy Berlinowi albo Brukseli za ciepla wode w kranie albo wodke i zakske. Klase i charakter Narodu poznaje sie po tym, ze po wielu latach hitlerowskiego i komunistyczneo ucisku a potem po cwiercwieczu salonowych, postubeckich rzadow starego partyjnego aparatu, potrafi sie jednak odrodzic w nastepnych pokoleniach i sprawe wlasnego panstw postawic ponad interesem eurokratow.
    Miejmy nadzieje, ze obserwowalismy pokaz pogldow przyszlego Sejmu, w ktorym kiedys ci mlodzi zasiada.

  22. Aspiryna
    Wmawiasz mi, na zasadzie „słomianego ludzika”, że jestem za powrotem do PRL-u. Ale jak od dawna tłumaczę na blogach i forach „Polityki”, że nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki, że powrót do PRL-u nie jest możliwy, jako że czasy się zmieniły. Niemniej można kontynuować takie dobre strony PRL-u jak na przykład brak bezrobocia i bezdomności czy też rozwój polskiego przemysłu i polskiej myśli technicznej.

  23. Snakeinweb
    Też uważam, że konstytucyjny nakaz obowiązku nauki w szkole za darmo powinien oznaczać, że również podręczniki i niezbędne wyposażenie dla nauki powinny być również opłacane z budżetu państwa.

  24. mwas
    2 czerwca o godz. 22:20 29706

    No, ale ja nie o UE, a o tym, że ci, którzy od lata edukują (Makowski itd.), właśnie ponieśli klęskę, ale od nowa chcą uczyć tego samego, z żałosnym efektem… Może niech mniej straszą, to więcej osiągną..,

  25. @mwas
    „Młodzież jest naiwna i niedouczona, ale od osób starszych wymaga się więcej. Podstawowy fakt – Polska od 300 lat odstaje cywilizacyjnie i gospodarczo od zachodniej Europy ”
    Mlodziez moze i jest niedouczona ale pan podwojnie, bo nawet nie zdaje sobie pan sprawy, ze z tych 300 lat o ktorych pan pisze, niemal polowa to czas, kiedy Polski nie bylo na mapie. A poniewaz pewna jej czesc znalazla sie wtedy w granichac Prus (czytaj: Niemiec) albo Austrii to nie napisal pan nic innego ponad to, ze zarowno Austria jak i Niemcy odstaja (a przynajmniej odstawaly) cywilizacyjnie i gospodarczo od zachodniej Europy.
    Co do Austrii mozemy sie zgodzic prawda? W koncu wyborow prezydenckich o maly wlos niem wygral tam ksenofob, nacjonalista i faszysta. Ale o Niemczech bedziemy tak mowic dopiero wtedy, gdy Merkel bedzie musiala uciekac na Antyle a rzady obejmie tam ktos z AFD.

    @ZWO
    „Na ile reprezentatywni są ci gówniarze dla reszty młodzieży? Kto ich wybrał i wysłał do sejmu. I podejrzewam, że kryteria są identyczne jak w przypadku wyboru dziennikarzy do TVP.”
    Tak tak…
    PiS urzadzil uliczna lapanke na Krakowskim Przedmiesciu, wynicowali mlodziez, kazdego przeegzaminowali ze znajomosci historii i wiedzy o swiecie, wybrali najglupszych (bo ci madrzejsi, ktorych byla zdecydowana wiekszosc, jak jeden maz opowiedzieli sie za przyjmowaniem imigrantow, UE i PO), kazdemu dali tekst do nauczenia sie, stowe za jego odczytanie na sejmowej mownicy, wykapali ich, ubrali i zawiezli strzezonymi autobusami (zeby przypadkiem nie pouciekali) do Sejmu.
    Natomiast informacja o tej gigantycznej lapance nie przedostala sie do mediow dzieki poslusznym PiSowi dziennikarzom telewizyjnym.

  26. Aspiryna
    2 czerwca o godz. 23:20 29710

    No, no, no, to proszę o jakieś dowody, że uczą dzieci: niszczyć UE…

    A poza tym, nie pisałem tylko o „Polityce”, ale o mediach najważniejszych w Polsce: „GW”, TVN, Polsat, TVP te media na okrągło edukują od kołyski… Tak, tak, pani Aspiryno niepropagandzistko.

  27. Mwas
    1. Niestety, ale Unia uniemożliwia w praktyce długoterminowy, harmonijny rozwój Polski, który wymaga przecież prowadzenia przez Polskę aktywnej polityki gospodarczej, w tym więc przede wszystkim wspierania, także i przez cła, polskiego przemysłu, który inaczej nigdy nie rozwinie skrzydeł na tyle, aby być konkurencyjnym na rynkach światowych tak jak jest dziś konkurencyjny jest na przykład przemysł południowo-koreański, dzięki aktywnej polityce ekonomicznej rządu Korei Południowej, która polega także i na ochronie celnej własnego przemysłu.
    2. Nie doganiamy ani Grecji ani też Portugalii, gdyż zawsze, nawet w latach 1980tych, byliśmy od tych państw lepiej rozwinięci, a tylko Grecja i Portugalia coraz bardziej zaczynają od nas odstawać, jako że oparły one swa gospodarkę na zaciąganiu długów, przyjęciu euro, likwidacji własnego przemysłu i na unijnej pomocy. Przykład Grecji i Portugalii powinien więc być dla nas ostrzeżeniem i zachęcić nas do jak najszybszego wyjścia z Unii, do której przecież od lat dokładamy, a o czym już pisałem na blogach i forach „Polityki”.
    3. Oczywiście, że jesteśmy zacofani w stosunku do najbardziej rozwiniętych państw Europy zachodniej, czyli w stosunku do Niemiec i Francji ale tylko jeśli chodzi o rozwój przemysłu, myśli technicznej i nauki. W stosunku do UK nie jesteśmy dziś zacofani, poza tym, ze w Anglii mają znacznie lepsze uniwersytety niż u nas oraz jesteśmy do tyłu w porównaniu do UK jeśli chodzi o nasze zadłużenie, które jest u nas dziś duże, ale jest ono i tak o wiele mniejsze niż w UK, zarówno jako odsetek PKB jak też i per capita. O tym też pisałem na blogach i forach „Polityki”.
    4. Na koniec – gdyby nie Gierek, to nie mielibyśmy CMK, zbudowanej przez niego dla szybkości ponad 200 km/h (przypominam, że była to pierwsza linia szybkiej kolei w Europie), a więc zakup Pendolino nie miał by u nas sensu. Tylko dzięki Gierkowi Pendolino ma gdzie w Polsce jeździć z jego ekonomiczną szybkością, czyli ponad 200 km/h.
    5. Telefony komórkowe zawdzięczamy zaś nie Unii, a postępowi technicznemu, głównie zaś wyścigowi zbrojeń pomiędzy USA i ZSRR, czyli Amerykanom i Rosjanom, którzy w drugiej połowie XX wieku przeznaczali ogromne sumy na na rozwój technologii militarnej, co dało też efekty dla cywili, jako że technologie militarne dają się w znacznej części zastosować także i w gospodarce cywilnej. Samolot odrzutowy, przykładowo, został wynaleziony dla wojska, ale z czasem pojawiły się też i cywilne odrzutowce. Podobnie było i jest w dziedzinie łączności i informatyki (tzw. ICT) – przecież pierwsze komputery a także i pierwsze mikroprocesory, stanowiące „serce” tzw. pecetów, jak też i pierwsze przenośne radiostacje (czyli protoplastów telefonów „bezprzewodowych”) zbudowano dla wojska.
    Pozdrawiam!
    LK

  28. Ta młodzież nie wymyśliła tych bzdur sama, tylko musiała to gdzies usłyszeć i przeczytać. Pytanie wiec, co słyszała od nauczycieli i w domu. Sadzę, ze taki jest obecnie polski dom i polska szkola. Widac też jak na dłoni, jak ważna rolę odgrywa w kształtowaniu postawy wobec Unii sprawa imigrantów. Niechęc do przyjmowania imigrantów, powszechna dziś w Polsce, przekłada się na niechęć do Unii i szerzej – do europejskich wartości cywilizacyjnych. Może przestańmy z przyczyn socjotechnicznych lansować przyjmowanie imigrantów, gdyż mamy do stracenia cos dużo ważniejszego: europejska tożsamość Polakow.

  29. ~jakowalski

    Krótko:
    -ad1: Korea Poludniowa rozwój zawdzięcza tzw. czebolom (nie wyszli na tym najlepiej)
    -ad2 : jeśli w latach 80 -tych (???) byliśmy lepiej rozwinięci od Grecji to dlaczego Polacy tam jeździli do pracy?
    -ad3 : widzę tu potwierdzenie swej tezy
    -ad4 : powiązanie Gierka i Pendolino – na to bym nie wpadł
    -ad5 : czyli jak by nie było wyścigu zbrojeń, to komunikowali byśmy się znakami dymnymi i mieszkali w lepiankach ????

  30. Kalina
    Przecież lansując owo przyjmowanie do Polski imigrantów z III świata, to partia Razem skazana jest na pozostanie poniżej 5% progu w wyborach do Parlamentu. A niechęć Polaków do Unii wynika głównie z tego, że nie dają się oni dziś już tak łatwo, jak nawet kilka lat temu, ogłupić prounijnej propagandzie i widzą oni jak niekorzystne jest dla Polski pozostawanie w Unii, szczególnie zaś obecnie, kiedy to nasze członkostwo w Unii oznacza, że mają do nas praktycznie wolny, nieograniczony dostęp terroryści islamscy, posiadający obecnie, jakże już często, unijne dokumenty (głównie z Francji, UK i Niemiec oraz Austrii, Belgii i Szwecji). Jeśli więc na serio dbamy o nasze bezpieczeństwo, to musimy wiec wyjść zarówno z Unii jak też i z Szengen. Niestety, ale za bezpieczeństwo trzeba płacić…

  31. Kalina
    Europejską tożsamość to traci dziś nie Polska, a tylko takie państwa jak na przykład Francja, UK, Niemcy. Austria, Belgia czy też Szwecja, gdzie obecnie przybywa nielegalnych imigrantów z III świata w ekspresowym wręcz tempie i to oni zaczynając dyktować swe barbarzyńskie obyczaje Europejczykom zamieszkującym od wieków te państwa. Patrz na przykład:
    http://zagner.blog.polityka.pl/2016/05/31/basen-tylko-dla-kobiet/

  32. @Kalina
    Z „przyczyn socjotechnicznych” wysilijmy PiS-Jugend z OTK na granice Uni, żeby mogli sobie postrzelać do uchodźców. To wzmocni na pewno ich przywiązanie do wartości europejskich.

    Kto wg Ciebie lansuje przyjmowanie imigrantów w Polsce, bo ja nie znam nikogo. Dla każdego polityka na „tej ziemi” (żeby nie użyć pojęcia „w tym kraju”) byłaby to i jest śmierć polityczna, a dla zwykłego obywatela śmierć cywilna. Reaguję na twój wpis, bi jesteś przykładem niestety co zaczyna się dziać z porządnymi ludźmi w Polsce ( napisałem „w Polsce”, chociaż może nie mam już prawa wymieniać tego świętego słowa)
    Stoimy przed próbą, aby rozszyfrować słowa Bartoszewskiego co to znaczy „być przyzwoitym”.

  33. Mwas
    1. Czebole to był tylko jeden z elementów polityki gospodarczej Korei Południowej. Możesz też mi wyjaśnić, dlaczego miały one mieć negatywny wpływ na gospodarkę tego państwa? Jeśli według ciebie rozwój swej gospodarki Korea Południowa zawdzięcza owym czebolom, to jak może być, że ona źle na tych czebolach wyszła? Co ty w ogóle wiesz o Korei i czy potrafisz myśleć logicznie? Przecież bankructwo jednego czebola (Daewoo) nie oznacza, że sama idea czeboli jest zła i że oparcie gospodarki na nich jest (było) z defincji złe.
    2. W latach 1980., to Grecja otrzymywała ogromne pożyczki i dotacje z Unii, stad też wydawała się ona wtedy być bogatym krajem i Grecy, mając nagle sporo pieniędzy za nic, zaczęli zatrudniać Polaków, gdyż wydawało się im wtedy, że jest ich na to stać. Przecież w pewnym momencie, nie tak znów dawno temu, Grecja była oficjalnie w pierwszej dziesiątce najbogatszych państw Europy (razem z Irlandia), przynajmniej jeśli chodzi o PKB per capita. Ale, jak się okazało, to był tylko dobrobyt pozorny, oparty na kredycie i zwykłych oszustwach i tym samym szybko się on skończył.
    3. Francja i Niemcy należą, i to od wielu lat, do najbardziej rozwiniętych państw świata, obok Chin, Japonii, USA, Korei Południowej czy Szwajcarii. Nic więc dziwnego i żaden więc to wstyd, że odstajemy od tych państw.
    4. No widzisz – gdyby nie Gierek i jego CMK, to nie było by sensu sprowadzać Pendolino do Polski, gdyż nie miały by gdzie u nas te pociągi rozwinąć swej ekonomicznej szybkości, czyli ponad 200 km/h. A gdyby nie Hitler, to nie mieli byśmy dziś w Polsce aż tylu kilometrów autostrad i dróg szybkiego ruchu. Przecież wciąż nie jest nas w Polsce stać na wyremontowanie sporego odcinka poniemieckiej autostrady z Wrocławia do Berlina i kawałka poniemieckiej autostrady pod Szczecinem.
    5. W pewnym sensie tak – gdyby nie wojny i towarzyszący im zawsze wyścig zbrojeń, to komunikowali byśmy się do dziś znakami dymnymi i mieszkali w lepiankach, chyba, że wprowadzilibyśmy gospodarkę inną niż oparta na zysku i wyzysku. A tak, to w kapitalizmie (tak jak poprzednio w niewolnictwie i feudalizmie), głównym motorem postępu technicznego są zawsze zbrojenia, a najlepiej zarabia się na wojnach. Takie są fakty, a z nimi się przecież nie dyskutuje.
    Pozdrawiam

  34. ~jakowalski
    Nie obraź się Pan, ale to co piszesz to groch z kapustą. Nie dogadamy się, ale to też problem połowy Polaków. Ja jestem za Polską nowoczesną w Unii,a przeciw tym, którzy gloryfikują PRL i Gierka, chcą Polski zaściankowej,autorytarnej na wzór Rosji Putina. Przeraża mnie to, że ta druga Polska może wygrać. Właśnie przez nierozumiejącą współczesnego świata „przyszłość narodu – młodzież”.

  35. Witold
    Niestety, ale przyjmowanie do Polski imigrantów z III świata lasuje głośno partia Razem a nieco ciszej PO i Nowoczesna. To, że PO i Nowoczesna są za przyjmowaniem do Polski taniej siły roboczej, to nic dziwnego, jako że te partie reprezentują przecież kapitał, i to na dodatek zagraniczny, ale Razem ma podobno reprezentować interesy polskich ludzi pracy. A wiadomo przecież, że ci imigranci z biednych krajów psują nam rynek pracy, zgadzając się na jeszcze niższe stawki zarobków i na jeszcze gorsze warunki pracy niż nawet Polacy, a więc usuwać będą oni Polaków, szczególnie zaś tych gorzej wykwalifikowanych, z polskiego rynku pracy.

  36. Witold
    A czy Bartoszewski zachował się aby na pewno przyzwoicie, przyjmując od prezesa PiS-u posadę prezesa PLL LOT, mimo że nie znał się przecież Bartoszewski ani na lotnictwie ani też na zarządzaniu ani też na finansach?

  37. Młodzież w sejmie została pewnie została dobrana.Za naszego Gierka też nikt by innej nie wpuścił.Gołym okiem widać,ze PiS jest antyunijny mimo,że Kaczyński mówi coś innego.Nic tak nie rozpuściło polaków jak polityka samozachwytu i świetlanej przyszłości za Gierka.Rozdawnictwo pracy było powszechne i jak każde bezmyślne rozdawnictwo więcej szkodziło niż przynosiło pożytku.Później wystarczyła tylko iskra i nastąpiła katastrofa.I znowu pragnienie świetlanej przyszłości.Przyszła UE.Okazało się,że trzeba długo i ciężko pracować.No to co dalej?Teraz niech żyje Wielka Polska,precz z imigrantami,żydami, UE,Bóg ,Honor i Ojczyzna itd i mamy następne szambo w którym wszystko jest i złe i dobre tylko jest to dalej szambo.Te wszystkie uczone duskusje,racje z których nic nie wynika,mądrzenie się.Co z tego,że niektórzy są edukowani i wyuczeni skoro ich wiedza nie jest gwarancją mądrości.Po prostu nie ma atmosfery na współpracę, na pracę ,na zdrowy ludzki rozsądek.Wszędzie moje jest mojsze moje niż twoje a jak nie to cię opluję-na razie.

  38. @jakowalski

    „…w tym więc przede wszystkim wspierania, także i przez cła, polskiego przemysłu,…”

    Zawsze mnie ten problem wymiany gospodarczej ciekawil, ale nie jestem expertem. Wiec jezeli sie np. na problematyce celnej znasz, to mam kilka pytan:

    1. Czy Polska po wyjsciu z UE powinna zostac w WTO?
    2. Czy ma sens przylaczyc sie do jakis uni celnych (jakich)?
    3. Czy ma sens wprowadzic kontrole kapitalu?

    Podaj sprawdzone zrodla (i panstwa, ktore takie experymenty przeprowadzily), bo domysly moge sobie sam „wyprodukowac” 😉

    PS. minor comments
    1. „.. zachęcić nas do jak najszybszego wyjścia z Unii, do której przecież od lat dokładamy, a o czym już pisałem na blogach i forach „Polityki”.”
    Pisac to pisales. Tylko udowodnic nie umiales 😉

    2. „… a najlepiej zarabia się na wojnach.”
    Brednie. Najlepiej zarabia sie na narkotykach. A ostantnio nawet na przemycie z wykopalisk archeologicznych.

  39. Sądzę, że przecenia Pan rolę mediów i edukacji. Kilka tygodni temu udostępniono internautom sztuczną inteligencję. Mogła doskonalić się ucząc się w sieci. Po kilku godzinach zaczęła głosić teorie spiskowe, potem chwalić Hitlera i jego politykę wobec Żydów a następnie zaczęła oferować usługi seksualne za pieniądze. Wyłączono ją przed upływem doby.
    Internet to niesamowite medium, ale też, zdaje się, puszka Pandory.

  40. mlodzi bezkrytycznie i jakiegokolwiek zastanowienia powtarzaja uslyszane i przeczytane frazesy a z drugiej strony chca zyc jak mlodzi w unii, moc podrozowac bezproblemowo po unii, tam pracowac i tam studiowac. dlaczego? bez unii Polska nie mialaby takich mozliwosci wzbogacenia sie jakie ma. co bysmy z tymi kartoflami i wieprzowina zrobili gdyby nie otwarto rynkow zbytu. wschod nie chce z takich czy innych przyczyn kupowac od nas zywnosci. z czego innego jestesmy znani oprocz kilku fabryk produkujacych krzesla, meble czy okna? nowe technlogie? raczej nie jak narazie. nie chcemy emigrantow bo sie ich boimy ale sami chetnie jestesmy emigrantami np w USA czy UK itd. po prostu sami nie wiemy czego na prawde chcemy i nigdy nie bedziemy zadowoleni z zycia gdyz tacy jestesmy na swoja zgube.

  41. Gospodarz pisze:
    > rodzimi postępowcy odpuścili edukację. Uznali, że wychowanie nie ma znaczenia. Że kultura się nie liczy.
    Hm… Ci „postępowcy” to zapewne UW+PO? Bo poza tym gronem o kulturze się mówiło, a nawet kultura narodowa była wyraźnie na lewo od społecznego mainstreamu.

    Ale… To nawet nie chodzi o samo „nie liczy się”, ale i o to, że progresistowskie podejście do edukacji kosztuje. Kto wie, czy PO nie utraciła władzy przez reformy sklepików szkolnych i edukację dla 6-latków — to dwa argumenty, które prywatnie słyszałem przeciwko PO najczęściej. (I owszem, była tu kwestia jakości wprowadzanych reform — nieprzystosowanych szkół i nieprzeszkolonych kucharek, ale jednak.)
    Ważniejszy koszt mógł być jednak inny. Bo o edukacji słyszałem w ostatnich latach, a najczęstsze tematy, to groźba ograniczenia godzin historii lub katechezy, albo Gombrowicz przeciwko Sienkiewiczowi. (Była też „karta nauczyciela”, ale o tym wyżej.)
    PO postanowiła być „nieideologiczna”, więc w tak kosztowne spory się nie mieszająca…

    Ale może za dużo krytyki pod adresem szkoły? Czytam sobie wypowiedzi na ten temat, w których choć owszem, narzeka się na nauczycieli (ich niekompetencję i zakompleksienie, częściowo wynikające z kwestii finansowych), to jednak wskazuje głównie na fakt, że te „prawackie” wartości młodzież wynosi z domu, a celują w tym synowie (podobno znacznie częściej niż córki) polskiej klasy średniej. Być może to nie szkoła, ale właśnie przerysowana polska poprawność polityczna. Bo nasza poprawność taka właśnie jest — nacjonalistyczna i kościółkowa (by nie obrażać katolicyzmu sugestiami, że Rydzyk ma z nim coś wspólnego).

  42. Ze zacytuję fragment mądrego księdza:
    „… Oto takie są skutki bałamutnej nauki duchownych…” [ks.St. Staszic]

  43. Nawet na blogach Polityki zbliża się niebezpieczne przesilenie. Tylko patrzeć, jak wariaci będą górą.

  44. @ PAK4
    Jak słyszę, że „edukacją” mają się zająć „postępowcy” to nawet we mnie odzywają się instynkty naziola i krzyżowca, chociaż na co dzień odczuwam do takich postaw odrazę. Przechył prawicowy jest w dużej części reaktywnym efektem indoktrynacji „postępowców” nazwijmy ich dla równowagi „postępowej bolszewi”. W Polsce nachalny kaczyzm jest poronionym bękartem nachlanej michnikowszczyzny i w sumie kaczyzm i michnikowszczyzna to jedność, tyle, że dwie różne strony tego samego medalu.

    Politycy i ideolodzy wszelkiej maści powinni się zasadniczo i radykalnie od polskiej szkoły odpieprzyć. Poza bazowymi uniwersalnymi standardami i kanonami wychowanie i wykształcenie dzieci powinno być pod kontrolą rodziców i środowisk lokalnych. W Polsce ciągle dominuje totalitarna mentalność, po prawicy jak po lewicy, która podpowiada, że swoich niewolników należy wytresować już w szkole. To z tą mentalnością należy zerwać, a doktrynerom „postępu” i „patriotyzmu” należy odebrać wszelki wpływ na szkołę.

  45. Mały Fizyk
    1. Czy Polska po wyjściu z UE powinna zostać w WTO? Raczej nie, jako że WTO też ogranicza suwerenność swych słabszych członków, niemalże tak samo jak UE czy NATO. Do WTO warto należeć, tak samo jak do NATO czy UE, tylko wtedy, kiedy się tam dyktuje reguły gry, a nie, kiedy tak jak obecna Polska, jest się zmuszonym do stosowania się do reguł narzuconych nam przez silniejszych członków tych organizacji w ich własnym interesie.
    2. Jak wyżej – sens ma tylko przyłączenie się do Unii celnej, w której będziemy graczem z najwyższej półki. Inaczej, to znów silniejsi jej członkowie będą nam w niej nam dyktować swoje warunki.
    3. Jak najbardziej tak. Państwo nie może się bowiem nazywać suwerennym, jeśli nie ma ono kontroli nad przepływem osób i kapitału do i ze swojego terytorium.
    4. Źródła są w dobrych książkach na temat handlu zagranicznego, na przykład na początek „International Business: Competing in the Global Marketplace” Hilla, a tymi państwami są na przykład USA, UK, Japonia, Niemcy oraz Chiny, które albo zachowują niezależność od międzynarodowych organizacji, a więc na przykład Chiny, albo też tymi organizacjami de facto rządzą (USA w przypadku układu handlowego NAFTA, czy też Niemcy w przypadku UE i Eurozony).
    5. Udowodniłem to już ci wiele razy, przedstawiając dokładne wyliczenia i źródła moich danych. Tyle, że ty nie chcesz przyjąć faktów do wiadomości, ale to już jest problem twój i tobie podobnych bezkrytycznych, naiwnych i obawiających się samodzielnego myślenia „euroentuzjastów”.
    6. To, co gangi zarabiają na narkotykach czy też przemycie dzieł sztuki a nawet na handlu żywym towarem, czyli współczesnymi niewolnikami, a szczególnie zaś niewolnicami oraz na prostytucji i hazardzie, to jest praktycznie nic w porównaniu do tego, co największe kompanie na świecie zarabiają na produkcji i handlu bronią. Pewnie nie wiesz, ze samolot bombowy B2 kosztuje dziś 737 mln USD (prawie 3 mld PLN), a samolot myśliwski F22 kosztuje dziś 350 mln USD (prawie półtora miliarda PLN). A to jest nic w porównaniu do ceny krążownika o napędzie nuklearnym (co najmniej 4 mld USD czyli około 16 mld PLN) nie mówiąc już o lotniskowcu o napędzie jądrowym (ponad 6 mld USD czyli około 24 mld PLN plus samoloty czyli co najmniej jakieś dodatkowe 2 mld USD). Przypominam ci też, że cały budżet wojskowy Polski to jest około 10 mld USD na rok, a więc zakup i utrzymanie jednego lotniskowca pochłonęły by wszystkie pieniądze, które Polska obecnie przeznacza rocznie na swoje siły zbrojne, jako że samo utrzymanie takiego lotniskowca przez rok to jest co najmniej dodatkowe 2 mld USD (https://www.quora.com/How-much-does-it-cost-to-build-and-to-maintain-one-aircraft-carrier).

  46. Jako jeden z „oporników” z lat 80. XX wieku, cieszę się że nie będę
    musiał żyć w kraju urządzonym przez tych „patriotów” kiedy już dorosną
    Bawcie się dalej sami!

  47. Kura domowa
    To nie Rosja nie chce od nas kupować, to my, na złość samym sobie, nie chcemy jej nic sprzedawać, a chcemy ja zaatakować i w tym celu wydajemy masę pieniędzy. Powtarzam też – bez Unii był byśmy bogatsi, jako że nie musieli byśmy wtedy płacić składek unijnych, a co ważniejsze, nie musieli byśmy stosować się do tych jakże licznych, a często wręcz absurdalnych unijnych przepisów, które celowo utrudniają nasz rozwój, jako że przecież w interesie Niemiec, które faktycznie rządzą przecież Unią, nie leży to, aby polski przemysł stał się konkurencją dla niemieckiego. Nie traciliby byśmy też co roku tej olbrzymiej masy pieniędzy, które są obecnie co roku transferowane z Polski na Zachód, zamiast je inwestować u nas w Polsce, a przypominam, że są to zyski wypracowane przez Polaków na obszarze Polski. Dochodzą do tego jeszcze straty spowodowane emigracją, czyli drenażem mózgów. Tak więc pozostawanie w Unii jest dla nas Polaków wręcz tragedią, jako że zuboża ona Polskę i nie pozwala na na jej rozwój. Emigrantami jesteśmy zaś z konieczności – gdyby była dobra praca za dobra płacę w Polsce, to Polacy by masowo z Polski nie uciekali.

  48. Mwas
    Co to znaczy, że jesteś za Polską nowoczesną w Unii? Przecież Polska może być tylko albo nowoczesna, a więc prowadząca swoją własną politykę gospodarczą nastawioną na rozwój jej nauki i myśli technicznej, albo też pozostać w Unii i być skazaną na role rynku zbytu dla unijnych nadwyżek oraz źródła taniej siły roboczej dla zachodnich firm – zarówno w Polsce jak też i poza jej granicami (masowa emigracja Polaków z Polski). Młodzież polska to już zrozumiała, a więc główną przeszkodą na drodze do rozwoju Polski są tacy jak ty, czyli ludzie starsi, z mózgami wypranymi przez zachodnią, prounijną propagandę. 🙁

  49. Życzę Unii z całego serca, żeby Polska wystąpiła z tej organizacji. Życzę Polsce, żeby pokazała światu jaka ona jest wielka i wolna bez Unii.

  50. sugadaddy
    3 czerwca o godz. 12:10 29742

    No, no, no… Ty zawsze jesteś górą…

  51. @snakeinweb:
    > nawet we mnie odzywają się instynkty naziola i krzyżowca
    Jakoś mnie nie rusza, że w Tobie takie instynkty się odzywają 😆

    > Przechył prawicowy jest w dużej części reaktywnym efektem indoktrynacji „postępowców” nazwijmy ich dla równowagi „postępowej bolszewi”.
    Znałem endeków przed 1989 rokiem. Powiedziałbym nawet, że sentymenty do Dmowskiego spotykałem najczęściej wśród osób „czasów przełomu”, które osobiście znałem, a które miały jakiekolwiek poglądy. Też efekt Michnika?
    Przed 1989 rokiem uczył mnie polskiego wyrazisty antysemita. Spotykałem też innych, choć przyznaję, że odrodzenie antysemityzmu jako znaczącego zjawiska politycznego w ostatniej pięciolatce jest dla mnie zaskakujące, ale akurat przypada na czas zepchnięcia „michnikowszczyzny” na margines, to co było wcześniej było i przed Michnikiem.

    Tak, przyznam Tobie rację, że obecna reakcja wynika z „akcji”, ale nie jest spowodowana „michnikowszczyzną” jako jakimś neobolszewickim ruchem, tylko płytkością zmian, jakie udało się „progresistom” wprowadzić, przy czynnym oporze wielu środowisk z jednej strony, a jednak zbyt łatwym odtrąbieniem zwycięstwa (i jedynie hasłowym traktowaniem problemów) po drugiej.

    > Politycy i ideolodzy wszelkiej maści powinni się zasadniczo i radykalnie od polskiej szkoły odpieprzyć.
    Ideologia splata się z wiedzą. Nie ma neutralnego nauczania historii, biologii, czy elementów ekonomii. Można to było zobaczyć w dyskusji o liczbie godzin historii, czy o „lewackości” uniwersytetów w USA (bo dla twardej prawicy „uniwersyteckie kanony”, do których się odwołujesz, były nazbyt lewicowe).

    To czy szkoła będzie uczyła krytycyzmu, czy konserwowała tradycje (co jest przecież istotą sporu, a co dotyczy zarówno programu nauczania, jak i szkolnych stołówek), to jest wybór polityczny.

  52. @jakowalski

    fakty prosze a nie ogolniki!

    co my takiego mamy aby byc potega? kartofle, wegiel czy jeszcze cos innego.
    z Polski w wiekszosci wyjezdzaja ci co tak na prawde tutaj nie maja pomyslu na zycie. tam na zmywaku lub sprzatajac zarabiaja te ohydne unijne pieniadze. inni szukaja tam zwyczajnie innego modelu zycia. dlaczego nie wracaja tak gromadnie jesli tutaj tak dobrze?

  53. 27 lat katolickiego wychowania się kłania. To jeden z głównych powodów moim zdaniem

  54. @jakowalski
    3 czerwca o godz. 12:41

    ad. 1. Jakie bylyby negatywne skutki uboczne wyjscia z WTO?

    ad. 3. Masz przyklady pozytecznej kontroli przeplywu kapitalu? Pozyteczne definiuje jako pozytywne saldo (w zl) z korzysci i strat kontroli.

    ad. 4. „…a tymi państwami są na przykład USA, UK, Japonia, Niemcy oraz Chiny”.
    To jest oczywista oczywistosc, ze bedac silnym jest latwiej wygrac w konkurencji. Ale Polska takim krajem nie jest. Wiec chodzi o to jak ma grac? Masz tu przyklady? Zreferuj cos z „International Business: Competing in the Global Marketplace”.
    ad. 5. Nic nie udowodniles przy pomocy zrodel, tylko twierdziles (czyli liczby wymysliles?).
    ad.6. Wydaje mi sie, ze mylisz obroty z zarobkami (zyskami). Przemysl zbrojeniowy nie ma najwiekszych obrotow (ani zyskow). Najwieksze obroty ma branza finansowa: dzienny obrot na gieldach swiata to wielekrotnosc calorocznej ziemskiej produkcj 😉

  55. @kuradomowa1

    „nowe technlogie? raczej nie jak narazie”

    No jak to?

    Przeciez co i raz mozna przeczytac w „Polityce”, w „Onecie” czy gdzie tam jeszcze, jak kolejne polskie odkrycia, innowacje i wynalazki „podbijaja swiat”. Od lat przebywam za granica, wiec nie wszystko tak dokladnie sledze. Co z tym polskim niebieskim laserem z PAN, ktory mial podbic swiat? Juz podbil czy dopiero podbija? A ten slynny polski grafen – domyslam sie, ze pewnie stworzyl dziesiatki tysiecy miejsc pracy dla inzynierow roznych dziedzin oraz firmy o obrotach idacych przynajmniej w setki milionow dolarow? A miliardy na horyzoncie?

    Wiadomo oczywiscie, ze polskie gry podbijaja swiat. To znaczy jak na razie jest jedna polska gra, ktora sie niezle sprzedaje za granica („Wiedzmin”) – ale na pewno Electronic Arts (4.5 mld zielonych obrotu) ugnie sie i zbankrutuje wobec niepowstrzymanego sukcesu polskich gier.

  56. mały fizyk
    3 czerwca o godz. 13:58 29753
    Szanowni Państwo.
    Z trollem sie nie dyskutuje, trolla nie należy karmić.

  57. Kura
    A jakie ty podajesz konkretne fakty? Zaś naszym największym skarbem jest nasz kapitał ludzki, który jednak trwonimy, wysyłając go za pół darmo zagranicę, albo też nie znajdując dla niego zatrudnienia w Polsce. Jakie skarby ma Szwajcaria poza krajobrazem i Szwajcarami? Przecież wcale nie jest tak, że kraje bogate w surowcowe mineralne są z reguły najbogatsze w dłuższym okresie czasu. I gdzie ja twierdzę, że w Polsce jest dziś dobrze? Poza tym, to Polacy za granicą NIE pracują za unijne pieniądza, a za pieniądze, które oni sami tam zarobią swoją pracą.

  58. Mały Fizyk
    1. Praktycznie żadne, jako że liczą się tak tylko traktaty pomiędzy dwoma państwami.
    2. Zauważ, ze praktycznie wszystkie kraje z brakiem kontroli nad przepływem kapitału, mają chroniczny deficyt w obrotach z zagranicą, szczególnie zaś kraje biedniejsze, takie jak Polska.
    3. Musiał byś mi zapłacić za wykłady i streszczenia. Niemniej Polska musi starać się zostać silną gospodarką, a to nie jest z kolei możliwe w obecnych warunkach podległości w stosunku do Zachodu.
    4. Podałem dokładne źródła moich danych. Ale ty nie chcesz do nich zajrzeć.
    5. Przecież napisałem ci, że najlepiej zarabia się na wojnie. Ma się wtedy i duży obrót i duży zysk, szczególnie zaś, gdy się ma pozycją de facto monopolisty, taką jak na przykład firmy z USA. Mowa tu jest o realnych, a nie wirtualnych obrotach czy zyskach, czyli o produkcji realnej broni a nie o przelewaniu z pustego w próżne.

  59. Andrzej (3 czerwca o godz. 14:29 29756)
    O samym sobie napisałeś? 😉

  60. @jakowalski

    ale ja nie jestem takim ekspertem od wszystkiego jak Ty. tak wiec fakty prosze!

  61. @jakowalski

    i jeszcze jedno czytaj prosze ze zrozumieniem. napisalam: z Polski w wiekszosci wyjezdzaja ci co tak na prawde tutaj nie maja pomyslu na zycie.

    jaki kapital ludzki wysylamy za pol darmo? juz nie oczekuje odpowiedzi gdyz dyskusja z jest jalowa. przeczytaj http://studioopinii.pl/pirs-telewizja-pokazala-241/ ” Nawet ci, którzy nie zyskali na zmianach po 1989 roku, powinni zastanowić się, co by było gdybyśmy przestali należeć do Unii. Skończyłyby się pieniądze, także obcy kapitał nie paliłby się do inwestowania u nas (już teraz wstrzymuje się, czekając na rozwiązania prawne, które nie pozwolą władzy dowolnie działać). Liczba miejsc pracy zmalałaby, a bezrobocie dwukrotnie by wzrosło, gdyby 2 miliony rodaków pracujących teraz w krajach Unii musiało wrócić do kraju.”
    tak by wygladala Polska bez unii.

  62. @Archer, 29724
    Tym słabszym umysłowo tylko się wydaje, że ironizowanie zastąpi rozumowanie.

  63. Kura Domowa
    1. Podałem ci już fakty. Powtarzam jednak – cytowane przeze mnie na blogach i forach „Polityki” opracowanie pod tytułem „Wspólnie zbudujemy naszą zamożność” autorstwa Fundacji „Pomyśl o Przyszłości” (Nowy Sącz 2015), a polecane przez profesorów SGH, SGGW i AGH oraz przez Romana Kluskę, zawiera szacunki wskazujące, iż Polska straciła w latach 2004-2013 z powodu członkostwa w UE, około 1102 mld euro (czyli ponad 100 mld euro rocznie). Są to zaś straty wynikłe głównie z ogromnej, wielomilionowej emigracji Polaków – począwszy szczególnie od roku 2004, czyli od momentu wstąpienia Polski do UE, czyli na skutek drenażu mózgów i ubytku z Polski najcenniejszego kapitału, czyli ludzkiego.
    2. Opierając się na ogólnie dostępnych statystykach Eurostatu (Europejskiego Urzędu Statystycznego), Banku Światowego (World Bank) i MFW czyli Międzynarodowego Funduszu Monetarnego (International Monetary Fund – IMF) wyliczyłem też, iż Polska traci rocznie co najmniej 60 miliardów złotych z powodu przynależności do Unii i że są to głównie straty wynikające z ogromnej emigracji Polaków z Polski oraz transferu kapitału z Polski zagranicę, co pokrywa się z grubsza z szacunkami zawartymi w opracowaniu pod tytułem „Wspólnie zbudujemy naszą zamożność”.
    3. Napisałem też na blogach i forach „Polityki”, że według Piotra Siemiątkowskiego („Financial Dependence of the Polish Economy,” Toruń International Studies No. 1 (7) 2014) międzynarodowa pozycja inwestycyjna netto Polski jest chronicznie ujemna i w latach 2001-2012 ujemny bilans tych inwestycji wzrósł z 65 do 260 mld euro. Tyle to właśnie, czyli ponad 1144 miliardy złotych jesteśmy obecnie winni zagranicy. Jest to olbrzymi dług, wynoszący około 70% naszego PKB, a więc praktycznie nie do spłacenia. Prawda jest więc taka, że Polska jest dziś bankrutem i niewiele pociesza mnie tu fakt, że znajdujemy się tak „doborowym” towarzystwie jak na przykład USA czy UK. Co prawda w takich państwach jak Łotwa, Portugalia czy Irlandia to zadłużenie przekracza dziś 100% PKB, ale w Luksemburgu, Belgii, Holandii, Niemczech, Danii i Finlandii w ogóle nie ma takowego zadłużenia. Ponadto całe nasze zadłużenie zagraniczne wzrosło w latach 2001-2012 z 56% PKB do 115% PKB, co tylko potwierdza moją tezę o tym, że Polska jest dziś de facto bankrutem, a główną przyczyną takiego a nie innego stanu rzeczy jest przecież to, że jesteśmy ograniczeni przepisami unijnymi w naszej swobodzie działania.
    4. Tak więc wniosek z powyższych obliczeń jest logiczny: Unia nie przyczynia się do zrównoważonego i długotrwałego rozwoju gospodarczego Polski, jako że będąc w Unii nie możemy prowadzić samodzielnej polityki gospodarczej nastawianej na szybki i harmonijny rozwój Polski. Po prostu Unia w jej obecnym stanie jest już tylko towarzystwem wzajemnej adoracji i przydaje się ona tylko wąskiej grupie elit, a zwykli obywatele więcej na niej tracą niż zyskują. Najwięcej zaś tracą na Unii obywatele biedniejszych krajów Europy, czyli takich jak właśnie Polska.
    5. I czy naprawdę nie wiesz o tym, że Unia narzuca swoim biedniejszym, słabiej rozwiniętym członkom, takim jak Polska, ograniczenia, które uniemożliwiają ich rozwój i dobrostan? Przykładów jest tu wiele, w tym przede wszystkim zakaz prowadzenia przez państwa bedące członkami Unii aktywnej polityki gospodarczej takiej jaką na przykład prowadzi od lat Korea Południowa, a więc wspomagania własnego przemysłu aż do czasu, kiedy stanie się on na tyle silny, aby konkurować na rynkach światowych z przemysłem na przykład Niemiec czy Japonii. Przecież unijny zakaz prowadzenia takowej aktywnej polityki gospodarczej wepchnął Polskę w ową pułapkę średniego rozwoju, z której Polska nie ma szans na wyjście będąc członkiem Unii, jako że każda próba prowadzenia owej aktywnej polityki gospodarczej uznana zostanie przez Brukselę za naruszenie unijnych przepisów.

  64. Kura Domowa
    Z Polski wyjeżdżają głównie ci, którzy albo w niej nie mogą znaleźć dla siebie pracy, albo też są oni w Polsce niedoceniani, a więc więcej zarobią oni zagranicą. A ty siedzisz w Polsce przy mężu, a więc nic nie wiesz o warunkach na polskim rynku pracy, tak więc się na ten temat lepiej nie wymądrzaj.
    Zobacz, ilu wysoko wykwalifikowanych Polaków pracuje dziś zagranicą. Parę lat temu byłem na konferencji naukowej na sztokholmskim uniwersytecie. Naukowców o polsko-brzmiących nazwiskach i/lub imionach zaproszono wtedy na raut do ambasady Rzeczypospolitej. Warto było zobaczyć wyraz twarzy Pani ambasador, kiedy dowiedziała się ona o tym, że ci naukowcy byli, owszem, polskiego pochodzenia, ale wszyscy oni zostali wysłani z zagranicznych uczelni (ja z Portugalii). 😉
    Gdybyśmy wyszli z Unii, to nie musieli byśmy także płacić unijnych składek, a zyski wypracowane Polsce przez Polaków zostawały by w większej części w Polsce i były by tu u nas inwestowane. Nie mieli byśmy też rąk związanych absurdalnymi i niekorzystnymi dla nas unijnymi przepisami, a więc szybciej byśmy się rozwijali. Poza tym, to nie jest prawdą, ze Polacy przebywający poza Polską musieli by wtedy wrócić do Polski. Musieli by wtedy wrócić do Polski tylko polscy eurokraci. Polacy, przebywający poza Polską, a nie pracujący, też i dziś muszą wrócić do Polski, jeśli zagranicą nie znajdą pracy, a jeśli są oni potrzebni, to przyjmie się ich też spoza Unii, tak jak mnie przyjęto do pracy w UK w latach 1990., kiedy do Polska do Unii jeszcze przecież nie należała.
    Poza tym, to inwestycje zagraniczne maja tylko wtedy sens, jeśliś zyski z nich pozostają w Polsce i jeśli dzięki nim dokonuje się do Polski transfer nowoczesnych technologii. Inaczej, to one tylko wzmacniają obecny kompradorski charakter naszej gospodarki, upodobniając ją do gospodarek byłych kolonii, a nie do wysoko rozwiniętych gospodarek Zachodu. Jak to już pisałem – członkostwo Polski w UE jest niekorzystne dla Polski, a przyjęto ja tylko po to do Unii, abyśmy byli rynkiem zbytu na unijne nadwyżki i źródłem taniej siły roboczej dla zachodnich kapitalistów – zarówno w Polsce jak też i w bardziej rozwiniętych państwach – członkach Unii. Ten interes unijny nam się więc po prostu nie opłaca – i dziś, i w przyszłości.

  65. jakowalski
    3 czerwca o godz. 14:39 29759
    O niejakim doktorze nauk międzygalaktycznych , kilkorga pseudonimów , znającym sie na wszystkim.

  66. @jakowalski

    ad.4. Przepraszam, ze przeoczylem ten link: http://www.pomysloprzyszlosci.org/publikacja1/ a szczegolnie wykres 9. na str. 28.

    Wykres trzeba jednak prawidlowo interpretowac:
    – wartosc dotacji z UE 2004-2020 = 253 + 441 = 694 mld zl, czyli srednio 43,4 mld zl na rok
    – straty z emigracji (1.7 mio. ludzi) w ciagu 40 lat = 1 543 mld zl, czyli srednio 38,6 mld zl na rok

    Wiec wedlug tych danych zysk z przynaleznosci do EU wynosi srednio prawie 5 mld zl na rok. Nie widze tu strat z przynaleznosci do UE. Tym bardziej, ze nikt nie wie ilu Polakow by wyemigrowalo, jezeli Polska nie bylaby w UE. Przypominam, ze emigracja do Angli zaczela sie juz przed 2004.

    Ta publikacja nigdzie nie proponuje wystapienia z UE. Wprost przeciwnie pyta „Dlaczego nie wykorzystujemy szansy, jaką dało nam uczestnictwo w Unii Europejskiej…”

  67. @ PAK4

    Nie było moim zamiarem Ciebie ruszyć, czy przestraszyć, więc cieszę się, że Ciebie nie ruszyło 😉 Chciałem zwrócić tylko uwagę na pewien naturalny mechanizm, który na nachalne indoktrynowanie odpowiada często skrajnym odreagowaniem.

    Ja mówiłem o „kaczyzmie” i „michnikowszczyźnie” a nie o endecji i antysemityzmie. To są współczesne wytwory. Zresztą do kaczyzmu można mieć wiele pretensji, ale akurat o antysemityzm to nie. Ten unika tego tematu jak ognia, chociaż posługuje się za to bardzo pokrewną ksenofobią. Ale za Żydów robią w PiS-ie raczej Polacy gorszego sortu, no i jacyś wszelcy obcy gorszego sortu, głównie z południa i wschodu. Ja znałem też kilku antysemitów i z tego co wiem, są oni bez wyjątku sympatykami PiS-u, bo tam się czują jak u siebie, ale oni się też raczej głównie na Polaków gorszego sortu przerzucili, bo ci są przecież na miejscu i gorsi od Żydów.

    Jeśli historia, a nawet biologia i ekonomia ma być w szkole ideologiczna, to ja taką historię, biologię i ekonomię razem z taką szkołą „pieprzę”. Z historią to trochę rozumiem obciążenia historyczne i tradycje (totalitarystyczne), które to powodują, ale właśnie przeciw kontynuacji takich złych tradycji nawet jako tradycjonalista stanowczo protestuję. Historia jest tylko tyle warta na ile jest nauką jak każda inna, a nie bajkopisarstwem, czyli „polityką historyczną”. To jest też dla mnie jeden z powodów, aby państwo „odpieprzyło” się od szkoły i przestało robić w szkole jakąkolwiek ideologiczną politykę.

    I na koniec przeciwstawianie krytycyzmu i konserwatyzmu uważam za czysty absurd. Myślę, że krytycyzm jest jednym z fundamentów konserwatywnego myślenia, co właśnie często wkurza bardziej oszołomionych przedstawicieli „sił postępu”.

  68. Vera
    3 czerwca o godz. 14:55 29762

    Z twoim umysłem nie jest aż tak źle, jak o sobie piszesz.

  69. Andrzej52
    Przypominam, że że zasady publikacji komentarzy na tym blogu wyraźnie zwierają takie oto stwierdzenia: „Pamiętaj, że nie jesteś anonimowy w sieci. Ponosisz odpowiedzialność prawną za swoje wypowiedzi, które naruszają dobra osobiste innych osób. Twoje wpisy naruszające zasady komentowania i Regulaminu będą usuwane. A w szczególności te, które:
    a. Zawierają groźby, treści wulgarne, obsceniczne, nienawistne, agresywne, dyskryminujące i inne tego rodzaju;
    b. Obrażają i deprecjonują inne osoby ze względu na ich pochodzenie, wykonywany zawód, przekonania, wyznanie, światopogląd, wiek, płeć czy orientację seksualną;
    c. Dotykają prywatności innych osób, naruszają ich godność, dobra osobiste, prawa autorskie i inne dobra prawem chronione;
    d. Zawierają oskarżenia, które nie są podparte dowodami w postaci ustaleń prokuratury czy wyroków sądów;
    e. Są niezgodne z obowiązującym prawem, zasadami współżycia społecznego i dobrymi obyczajami.”

  70. Mały Fizyk
    1. To jest niepełne porównanie, jako że zestawia ono tylko wpływy z dotacji ze stratami z powodu emigracji. A co ze startami wynikającymi z niemożliwości prowadzenia przez Polskę aktywnej polityki gospodarczej? Co ze stratami wynikającymi z ucieczki kapitału z Polski?
    2. Zgoda, autorzy tej publikacji wciąż się łudzą, że Polska może coś zyskać z Unii, jako że nie rozumieją oni tego, że Polskę do Unii przyjęto nie po to aby jej pomóc („dawać”), ale aby na jej przyjęciu do Unii zyskały najbogatsi członkowie Unii, czyli te państwa, którzy Unią de facto rządzą (a więc aby aby z Polski „brać”). 3. Członkostwo Polski w UE jest więc niekorzystne dla Polski, jako przyjęto ją tylko po to do owej Unii, abyśmy zostali rynkiem zbytu na unijne nadwyżki i źródłem taniej siły roboczej dla zachodnich kapitalistów – zarówno w Polsce jak też i w bardziej rozwiniętych państwach – członkach Unii. Ten interes unijny nam się więc po prostu nie opłaca – zarówno dziś, jak też i w przyszłości.

  71. Szacowni @autor i @dyskutanci.
    Dyskutujecie o objawach, jakby przyczyną choroby. Jak pisze autor, wychowanie ma znaczenie (co przecież jest oczywiste), ale myli się, pisząc, że ktoś tam sobie to wychowanie w ostatnich latach odpuścił.

    Po kolei: w swoim czasie, jakieś 151 lat temu i partiami trochę wcześniej, miała w tym społeczeństwie miejsce rewolucja społeczna – formalnie zakończył się feudalizm. Ta rewolucja nie odbyłaby się, gdyby nie została przyniesiona na obcych bagnetach – przecież przyczyną rozbiorów była ucieczka polskich właścicieli i polskiego kleru przed zmianami społecznymi pod opiekę tych właśnie bagnetów (tyle, że i tam się zmieniło, czemu biedni właściciele i kler już się nie mogli przeciwstawić i gdzieś ze „swoim” chłopstwem uciec).
    „Państwo” odreagowali nabyte w ten sposób kompleksy wykorzystując swoją władzę nad środkami przekazu (przecież to oni byli autorami w gazetach i książkach, nauczycielami w szkołach i nigdy nie oddali władzy sprawowanej pośrednio przez kler) uwalniając się od zdradzieckich opiekunów przy pierwszej okazji bezpośrednio po 1 wojnie światowej.
    Niestety, wysiłki utrzymania i rozszerzenia konserwy znów zostały zakłócone przez te same obce bagnety – tym razem miały miejsce dwa kolejne etapy jednocześnie – z jednej strony kolejna rewolucja społeczna i pozbawienie byłych właścicieli siły ekonomicznej, z drugiej wysiłki przeprowadzenia rolniczego kraju na etap przemysłowy.
    Znów jednak utrzymali kontrolę nad wieloma środkami przekazu, tak, to nie przejęzyczenie – i znów wykorzystali zamieszanie światowe do przeprowadzenia w 1989 kolejnej kontrewolucji. Podana data jest tylko jednak pewnym znakiem umownym – ta kontrrewolucja trwa, wszak błogosławiony stan nie został w pełni odtworzony. Zresztą nigdy nie było to ukrywane – np. rola religii w szkole i w państwie jest sukcesywnie wzmacniana, itd. itp. Pamiętajmy, mówimy o procesach, nie o pojedynczych ludziach czy zdarzeniach. Kontrrewolucja trwa, bo nie dało się jej przeprowadzić całościowo od razu i spora część tych, dla których procesy typu przyłączenie do UE czy swoboda podróży wydawały się oczywiste, musi wymrzeć, nim da się przeprowadzić dalsze „powroty do przeszłości”.
    Zwracam tu przykładowo uwagę na swobodę podróży właśnie – wydawałoby się pożądaną przez każdego, a przecież wezwania do zamknięcia granic nie powinny dziwić, jeśli zdamy sobie sprawę, że swoboda ta końcowo oznacza też swobodne podróżowanie DO Polski elementow obcych, czyli od pamiętnej zdrady definicyjnie niepożądanych.

    P.S. Jak to działało/działa, pokazuje choćby nauka historii w szkole za czasów PRL, której władze, wydawałoby się, były zainteresowane dyskredytacją dawnej warstwy szlacheckiej. Gdy uczyłem się w niej jako dziecko o feudaliźmie, byłem okłamywany na potęgę, że to system sprzed wieluset lat, heh, czyste potwierdzenie tego, KTO pisał tę historię. Ale dzieci są ufne, prawda?

  72. Ach, uciekło zakończenie:
    Wracając więc do zarzutu pomyłki z pierwszego zdania: nikt wychowania nie odpuszczał, bo zostało ono w 1989 i kilku latach następnych planowo i całkowicie przejęte przez te siły. Można sobie próbować wychowywać własne dzieci, ale nie ma na przykład szkoły w Polsce, która deklaruje świeckie wychowanie, natomiast jest sporo szkół, które wprost deklarują religijne, a cała reszta deklaruje co najmniej ścisłą współpracę. By autor usłyszał: tyle milionów uczniów, a nie ma w Polsce ANI JEDNEJ świeckiej szkoły! To nie jest zaniedbanie, jeśli już, to zbrodnia.

    P.S.2
    Właśnie dzwoniłem do córki, obiecała, że będzie tęsknić, ale nie wróci.

  73. @jakowalski
    3 czerwca o godz. 18:26

    A masz na Twoje ostatnie wywody (sprawdzalne) liczby czy tylko wiare? Bo jak narazie, wszystkie przez Ciebie podane zrodla zaprzeczaja Twojej tezie, ze Polska na czlonkostwie w UE finansowo wiecej traci niz zyskuje 😉

  74. Fizyk
    Mam raz jeszcze powtórzyć poniższe?
    Polska traci co roku około 60 mld złotych z powodu bycia członkiem Unii Europejskiej. Oto moje wyliczenie: w latach 2007-2013 Polska otrzymała z UE ok. 91 mld euro dotacji, czyli około 364 mld zł, a więc około 60 mld zł (ok. 14 mld euro) rocznie, ale od tego trzeba odjąć:
    – składkę unijną w wysokości 22 mld euro (88 mld zł), czyli około 15 mld zł na rok;
    – koszty dodatkowej unijnej biurokracji w wysokości około 1 mld euro (4 mld zł) na rok oraz przede wszystkim
    transfer zysków z Polski, którego nie można powstrzymać będąc w Unii, a który szacuje się na co najmniej 97-104 mld zł rocznie.
    Tak więc bilans roczny członkostwa Polski w UE wynosi:
    I. PRZYCHODY: 60 mld zł na rok.
    II. ROZCHODY: 119 mld zł na rok:
    – składka unijna: 15 mld zł na rok.
    – koszta uzyskania przychodu z Unii: 4 mld zł na rok.
    – transfer zysków z Polski za granicę: 100 mld zł na rok.
    SALDO: 60 – (15+4+100) = 60 – 119 = -59 mld zł na rok.
    Opieram się tu na ogólnie dostępnych statystykach Eurostatu (Europejskiego Urzędu Statystycznego), Banku Światowego (World Bank) i MFW czyli Międzynarodowego Funduszu Monetarnego (International Monetary Fund – IMF).

  75. Fizyk
    Oto moje źródła danych:
    – econstats.com/weo Econstats (ekonomiczne statystyki „on line”)
    – eurostat.ec.europa.eu/portal/page/portal/eurostat/home- Eurostat (Unia Europejska)
    – europa.eu.int/newcronos Eurostat – „New Cronos Database” – – laborsta.ilo.org International Labour Office (Międzynarodowe Biuro Pracy) – Statystyki pracy
    – unstats.un.org/unsd/mi Oficjalne dane statystyczne ONZ
    – stats.oecd.org Statystyki OECD
    – worldbank.org The World Bank – Bank Światowy
    – imf.org/en/Data Oficjalne dane MFW (IMF)

  76. @jakowalski
    3 czerwca o godz. 21:25
    Juz Ci raz pisale:
    „Twoj rachunek jako dowod jest metny. Ja mam inny rachunek:
    – wedlug CIA Polska stracila w 2015 10 mld zl „Current account balance compares a country’s net trade in goods and services, plus net earnings, and net transfer payments to and from the rest of the world during the period specified. These figures are calculated on an exchange rate basis” https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2187rank.html
    – w tym sa transfery z UE saldo netto 8 784 389 246 € czyli ca. +35 mld zl http://www.mf.gov.pl/c/document_library/get_file?uuid=6a5b8002-fc47-42ed-865d-3897fc67ad9b&groupId=764034
    Czyli BEZ UE Polska zrobilaby 45 mld zl strat (zamiast tylko 10 mld zl) w 2015.”
    W rachunku CIA jest cale saldo finansowe, wlacznie z transferem zyskow. Twoj blad polega pewno na tym, ze Ty transfery zyskow nie balansujesz z calymi wplywami. A ja bardziej polegam na danych CIA niz na Twoich wyliczeniach.

  77. @jakowalski
    3 czerwca o godz. 21:25

    Juz Ci raz tlumaczylem:
    „Twoj rachunek jako dowod jest metny. Ja mam inny rachunek:
    – wedlug CIA Polska stracila w 2015 10 mld zl „Current account balance compares a country’s net trade in goods and services, plus net earnings, and net transfer payments to and from the rest of the world during the period specified. These figures are calculated on an exchange rate basis” https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2187rank.html
    – w tym sa transfery z UE saldo netto 8 784 389 246 € czyli ca. +35 mld zl wedlug Polskiego Ministerstwa Finansow (Ty podajesz 60 mld zl na rok)

    Czyli BEZ UE Polska zrobilaby najmniej 45 mld zl strat (zamiast tylko 10 mld zl) w 2015.”

    W rachunku CIA jest cale saldo finansowe, wlacznie z transferem zyskow. Twoj blad polega pewno na tym, ze Ty transfery zyskow nie balansujesz z calymi wplywami. A ja bardziej polegam na danych CIA niz na Twoich wyliczeniach.

  78. @jakowalski

    Korrekta, powinno byc:

    (Ty podajesz netto (60-15-4 =) 41 mld zl na rok)

  79. Jeszcze o propagandzie.
    Pisze tu tęsknipolak jaś kowalski (ja go nie czytam, samo wpadło w oko, tak to działa), że trzy coś tam znaczące ugrupowania lansują imigrantów w Polsce. Niech mi teraz ktoś udowodni, że ugrupowania przeciwne PiS nie lansują imigracji w Polsce osób z kultury pozaeuropejskiej… Nie można przecież udowodnić, że czegoś nie ma, jeśli tego nie ma? 😉

  80. Pokolenie solidarnego miotu zniszczylo zycie w Polsce. Szczegolnie zniszczylo zycie mlodym.

    Pomocnik elektryka, wyksztalcenie podstawowe mial ich poprowadzic do drugiej Jamoni !!!

    Swiat nigdy nie doswiadczyl takiego blazenstwa. tj poza Polska.

    Wynikiem juz 27 lat systematycznie blazenkich rzadow jest polska mlodziez. Pokolenia stracone, skazane na poddanstwo, wyzysk i biede.

    Dzis mloddziez w Polsce, otumaniona i oglupiona religia, IPN-em, mediami w obcych lapach, … zdobywa jezeli wogole zdobywa wyksztalcenie w abstrakcyjnych specjalnosciach nie przydatnych w zadnej ekonomi. Mlodzi pozbawieni zdolnosci tworczych przez religie nie maja szansy na prace we „wlasnym” kraju ablo jest to praca dla obcych panow za niewolnicze stawki.

    A bez regularnego dochodu mlodzi nie maja szansy ani na mieszkanie, dom ani na zalozenie rodziny i normalne zycie. Co gorsze pokolenia mlodych zastaly dodatkowo obarczone gigantycznym dlugiem publicznym spowodowanym tepota lajdackich rzadow ostatnich 27 lat.

    Jak Makowski i jego solidarny miot smia kpic z mlodych !!! i wytykac im jakes smartfony. Sprowadzone z obcych landow i najdrozsze w Europie po cenach ustalonych przez obce sitwy.
    I co jezcze bardziej perfidne to to ze ta dzicz solidarnego miotu po przejsciu na emeryture bedzie zerowac na tejze mlodziezy ktora tak perfidnie ustawila.

  81. Przypominam, że według profesora Hartmana mamy dziś świętować rocznicę 4 czerwca. Ale co mamy właściwie świętować? Moment, w którym w Polsce znów rozgościły się na dobre takie plagi jak bezrobocie, bezdomność, obszary skrajnej nędzy i i ogólna beznadzieja, szczególnie zaś na tzw. prowincji (małe miasta, w których zamknięto wszystkie fabryki czy też dawne wsie PGR-owskie)? Mamy świętować ponowne pojawienie się w Polsce żebraków i „nurków” śmietnikowych? Mamy się może cieszyć z zapaści demograficznej czy też z ograniczenia praw Polek do dysponowania własnym ciałem. A może mamy się radować masową ucieczką Polaków z Polski?
    Przecież na „solidaruchów” głosowała wtedy zaledwie jedna trzecia dorosłych Polaków, ale ponieważ ordynacja wyborcza była także i wówczas niedemokratyczna, to wystarczyło to na zwycięstwo sił reprezentujących regres, pogardę dla ludzi pracy oraz klerykalizm. Z czego się więc tak naprawdę mamy cieszyć? Z tego, że nie wrócą czasy, kiedy pracujący Polak nie musiał bać się utraty pracy, kiedy nie musiał on „czapkować” swojemu szefowi, gdyż widział, że ten nie może go bezkarnie wyrzucić z pracy za byle co? Skąd więc u post-solidaruchów ta pewność, ze wtedy, 27 lat temu, zmieniło się w Polsce na lepsze? Ja uważam, że wtedy zmieniło się w Polsce na gorsze, że właśnie wtedy utorowano drogę do władzy dla elementów klerykalnych, tych samych, które zaraz po dojściu do władzy odebrały polskim kobietom prawo do rozporządzania swoim własnym ciałem oraz wprowadziły religię nie tylko do szkół, ale także i do Sejmu oraz do urzędów państwowych. Dla mnie ten dzień jest więc dniem żałoby, tak samo jak dla Australijskich Aborygenów dniem żałoby jest dzień 26 stycznia, kiedy to w roku 1788 oficjalnie ogłoszono w dzisiejszym Sydney włączenie tego kontynentu do brytyjskiego imperium i kiedy to zaczął się Holocaust prawdziwych Australijczyków, czyli tamtejszych Aborygenów.

  82. @axiom1
    4 czerwca o godz. 9:42

    „Pokolenie solidarnego miotu zniszczylo zycie w Polsce.”

    Co za brednie! Juz nie pamietasz (albo jestes za glupi), ale przez tych 27 lat to Polska rzadzily wszelkiego rodzaju demokratycznie wybrane partie, wlacznie np. z bylym PZPR czy PSL. A te partie z Solidarnoscia nie mialy i nie maja nic wspolnego.

    A zamiast tu na wszystkich i wszystko pluc, to przedstaw lepiej wlasny dobry plan na poprawe sytuacji. Albo podaj przyklad na ktorym Polska by sie mogla wzorowac.

  83. Mały Fizyk
    Zupełnie się pokręciłeś w swych wyliczeniach. Przypominam, że według Piotra Siemiątkowskiego („Financial Dependence of the Polish Economy,” Toruń International Studies No. 1 z roku 2014) międzynarodowa pozycja inwestycyjna netto Polski jest chronicznie ujemna i w latach 2001-2012 ujemny bilans tych inwestycji wzrósł z 65 do 260 mld euro. Tyle to właśnie, czyli ponad 1144 miliardy złotych jesteśmy obecnie winni zagranicy. Jest to olbrzymi dług, wynoszący około 70% naszego PKB, a więc praktycznie nie do spłacenia. Prawda jest więc taka, że Polska jest dziś bankrutem i niewiele pociesza mnie tu fakt, że znajdujemy się tak „doborowym” towarzystwie jak na przykład USA czy UK. Co prawda w takich państwach jak Łotwa, Portugalia czy Irlandia to zadłużenie przekracza dziś 100% PKB, ale w Luksemburgu, Belgii, Holandii, Niemczech, Danii i Finlandii w ogóle nie ma takowego zadłużenia. Ponadto całe nasze zadłużenie zagraniczne wzrosło w latach 2001-2012 z 56% PKB do 115% PKB, co tylko potwierdza moją tezę o tym, że Polska jest dziś de facto bankrutem, a główną przyczyną takiego a nie innego stanu rzeczy jest przecież to, że jesteśmy ograniczeni przepisami unijnymi w naszej swobodzie działania.

  84. Mały Fizyk
    SLD jest też de facto partią prezentującą nurt post-solidarnościowy („okrągłostołowy”) , a PSL od dawna jest za tymi, co są u żłobu, na wzór jej poprzedniczki czyli ZSL.

  85. Mały Fizyk
    O dawna też przedstawiam model południowokoreański jako ten, na którym Polska powinna się wzorować, i to od roku 1989.

  86. @jakowalski
    4 czerwca o godz. 10:22

    Czemu zmieniasz temat? Ja nigdzie nic o polskim dlugu nie pisalem.

    A gdzie jest wedlug Ciebie blad w moich wyliczeniach, ze Polska na czlonkostwie w UE zyskuje?

    PS. Przepisy unijne wyraznie ograniczaja mozliwosc zadluzania sie panstwa. Wiec czego sie czepiasz tych przepisow?

  87. maly fizyk – mala glowa napisal;

    „…przez tych 27 lat to Polska rzadzily wszelkiego rodzaju demokratycznie wybrane partie, wlacznie np. z bylym PZPR czy PSL. A te partie z Solidarnoscia nie mialy i nie maja nic wspolnego.
    A zamiast tu na wszystkich i wszystko pluc, to przedstaw lepiej wlasny dobry plan na poprawe sytuacji. Albo podaj przyklad na ktorym Polska by sie mogla wzorowac…”

    1) w Polsce nie ma demokracji ani demokratycznych wyborow. Poslska zaadoptowala system oligarchiczno-feudalny, wybory sa farsa i fikcja.

    2) wszystkie partie ktore rzadzily przez ostanie 27 lat wywodza sie z okraglostolowej sitwy. Solidarnisc rowniez jest czescia tej samej sitwy.

    Tu sie dowiesz czym byl okragly stol https://www.youtube.com/watch?v=v2k7RnDi1hM

    3) o moj wlsany plan sie pytasz ? podaje do wiadomosci ze ja nie zajmuje ani nie zajmowalem zandengo publicznego stanowiska i nigdy nie otrzymywalem wynagrodzenia od podatnika.

    Dlaczego nie wymagasz pracy od tych kotrzy zajmuja publiczne stanowiska i praca oraz wyniki sa od nich oczekiwane ?

    A ja oczywiscie mialem plany i sugestie, wysylalem do wlasciwych miejsc. Ale kombinacja arogancji, ignoiracji i brak mozliwsci zrozumienia tematu,.. bo zadne kwalifikacje nie sa w Polsce potrzebne na stanowiskach publicznych,… nie spowodowaly jakiejkolwiek reakcji.

    4) o przyklady pytasz, jest ich wiele; Dania, Szwecja, Finalandia, Norwegia, Szwajcaria, Niemcy, Austria, Rosja, Chiny, Korea Pld, Wybrzezre Kosci Slonowej, Islandia, Japonia, …
    Singapore.

    Problem w tym ze polska wladza nie protrafi ani prowadzic (kierowac) ani nawet nasladowac dobre wzroce.

    PS; Rosja w 2000 mieli dlug publiczny na poziomie 100% ich PKB. Obecnie 17%. Rosyjskie dzieci wolne od dlugu publicznego maja po co zyc.

  88. Mały Fizyk
    1. Czy ty aby naprawdę studiowałeś fizykę? Jeśli tak, to powinieneś zrozumieć, że tak jak ładunek elektryczny kondensatora bierze się z kumulowania pojedynczych ładunków elektrycznych, to kapitał bierze się z akumulacji zysku a dług bierze się z akumulacji deficytów finansowych. Przecież wyraźnie napisałem, że ponieważ Polska należy do Unii, to nie wolno jest jej kontrolować przepływu kapitału z Polski, a więc ów kapitał ucieka z Polski, przez co władze, aby sfinansować swoje wydatki, muszą się zadłużać, jako że inaczej doszło by do wybuchu niezadowolenia społecznego wynikłego z brakiem pieniędzy na szpitale czy emerytury. Powodem tego zadłużania jest więc to, że zagraniczne a także i polskie firmy zamiast płacić podatki w Polsce, transferują swe zyski zagranicę, w tym do tzw. rajów podatkowych, gdyż Unia zabrania polskiemu rządowi kontroli nad tą ucieczką zysków z Polski. Gospodarka jest po prostu jak przyroda – jest to złożony system, w którym wszystko jest ze wszystkim powiązane, a więc wysokość zadłużenia państwa polskiego ma ścisły związek z jego przynależnością do takich ponadpaństwowych organizacji jak właśnie Unia Europejska.
    2. Już ci tłumaczyłem, że NIE bierzesz pod uwagę całości strat, jakie Polska ponosi z powodu członkostwa w Unii, czyli:
    – start wywołanych przepisami unijnymi, które zabraniają nam kontroli nad ucieczką kapitału z Polski, a więc wymuszają na nas zadłużanie się, i to często lichwiarskich warunkach;
    – start wywołanych przepisami unijnymi, które zabraniają nam prowadzić aktywną politykę ekonomiczną, w tym chronić przed nieuczciwą konkurencją nasze polskie firmy co hamuje nasz rozwój oraz
    – start wywołanych drenażem mózgów, czyli masową emigracją Polaków z Polski, a ma ta emigracja swoje najważniejsze źródła właśnie w tym, że przepisy unijne zabraniają nam chronić polskie firmy przed nieuczciwą konkurencją, co powoduje wysokie bezrobocie a tym samym i niskie płace w Polsce, więc owe unijne przepisy zachęcają, a często wręcz zmuszają Polaków do emigracji.
    3. Co z tego, że przepisy unijne ograniczają możliwość zadłużania się państwa członkowskiego, skoro one wręcz wymuszają owo zadłużanie na rządach państw członkowskich. Pamiętaj, że unijne przepisy są niespójne i bardzo często wewnętrznie sprzeczne. Co z tego, że w teorii ograniczają one możliwość zadłużania się państwa, skoro:
    – po pierwsze (I) to można te ograniczenia bardzo łatwo ominąć, zadłużając nie tyle samo państwo jako takie, ale instytucje mu podległe, na przykład systemy emerytalne;
    – po drugie (II) to Bruksela nie egzekwowała tych przepisów w stosunku do n.p. Grecji, doprowadzając ją tym samym do bankructwa;
    – a po trzecie (III) i najważniejsze, to jak już pisałem – pozbawiając państwa członkowskie kontroli nad przepływem kapitału, Unia wymusza na nich zadłużanie się w celu pokrycia deficytu budżetu. Przecież gdyby wprowadzono w Polsce kontrole nad transferem z niej kapitału, to okazało by się, że budżet miałby nadwyżkę dochodów nad wydatkami, jako że nie sposób by wtedy było ukryć dochody, które są dziś transferowane z Polski za granicę, w tym do wspomnianych rajów podatkowych.

  89. Jako ze czasami wpadam, zeby na wlasne oczy obejrzec sobie na te wykwity hucpy, jakie media gadzinowe wciskaja „gorszemu sortowi”, nie spodziewalam sie, ze sie czemus jeszcze tutaj zdolam zdziwic, ale w tym oto zdaniu: „Czy Dzień Dziecka pozwolił nam, dorosłym, zrozumieć, dlaczego młodzi ludzie, których mogliśmy zobaczyć na sejmowej mównicy, nie będą umierać za smartfona czy możliwość podróżowania Pendolino?” jawi sie wprost porazajacy bezmiar hucpy.
    Bo czymze jest insynuacja autora, ze dopiero na terazniejszy Dzien Dziecka, gdy dzieci mialy okazje przemowic z sejmowej mownicy, dorosli jakoby zrozumieli, ze mlodzi ludzie „nie będą umierać za smartfona czy możliwość podróżowania Pendolino.” ? Autor obraza nie tylko dzieci, podejrzewajac je dotychczas o sklonnosci do uprawiania sztuki „kamikadze” w sprawie materialnego badziewia, ale i doroslych imputujac im, jakoby do tej pory zwykli byli mniemac, iz mlodziez bylaby gotowa umierac za jakies marne gadzety. POwyzszym autor przebija tutaj chyba juz nawet luz-bluzg Hartmana i klase Szostkiewicza oraz wszystkie POzostale blogi Polityki do kupy.

  90. @jakowalski
    4 czerwca o godz. 12:53

    Ech, rece opadaja 🙁 Znowu ani jednej liczby do sprawdzenia. Skad wiesz jaki by byl bilans finansowy Polski, jezeli by nie byla w UE (tzw. scenariusz alternatywny)? „Przecież gdyby wprowadzono w Polsce kontrole nad transferem z niej kapitału, to okazało by się, że budżet miałby nadwyżkę dochodów nad wydatkami…” Umiesz to wyliczyc, bo przyplywy by sie wtedy tez zmienily? Ja nie, ale chetnie bym takie wyliczenia sprawdzil.

    Widac, ze tych liczb nie masz. No, w koncu masz doktorat humanistyczny. A jak wiadomo nauki dziela sie na scisle i tzw. dyskusyjne 😉

    Jaki wiec mam pozytek z naszej dyskusji?
    1. Sprawdzilem sobie (na podstawie wiarygodnych liczb, dzieki za zrodla), ze Polska na uczestnictwie w UE finansowo korzysta.
    2. Dowiedzialem sie, ze Polska zle wykorzystuje swoje szanse w UE (dziekuje za zrodlo).
    3. I ze dyskusja o niedociagnieciach UE (szczegolnie w aspekcie rownych szans na wspolnym rynku) toczy sie tez w Polsce. A celem jest udoskonalenie UE, a nie wyjscie z niej (dziekuje za zrodlo).

  91. Mały Fizyk
    I jeszcze to: Nie raz i nie dwa pisałem, że obecny system podatkowy, narzucony nam przez Unię, jest z gruntu zły, jako że generuje on recesję uderzając w konsumpcję (VAT) i w dochody z pracy (PIT), a nie w dochody z kapitału i w olbrzymie, nieproduktywne majątki. W związku z tym należy znieść VAT, obniżyć PIT dla niskich i średnich zarobków a podwyższyć i lepiej egzekwować CIT, szczególnie zaś dla największych zysków oraz wprowadzić wysoki podatek od wielkich, nieprodukcyjnych majątków oraz od ich dziedziczenia a także wprowadzić extra podatek od zysków ze spekulacji finansowych. Ale na to Unia nam przecież nie pozwoli. 🙁

  92. Mały Fizyk
    1. Nie zajmuję się spekulacjami, a tylko przedstawiam realne straty wynikające z członkostwa Polski w UE. Co by było, gdyby ciocia miał wąsy, mnie po prostu nie interesuje, jako że nie jestem astrologiem ani alchemikiem, a tylko ekonomistą i politologiem.
    2. Mam doktorat z nauk społecznych. Matematyka sprawdziła się w fizyce i technice (i też przecież nie do końca), ale w ekonomii nie wszystko da się skwantyfikować, stąd też istnieje w niej pojęcie strat czy też zysków niefinansowych.
    3. Tłumaczyłem ci już, że jeśli się nie uwzględni wszystkich strat, jakie ponosi Polska na skutek bycia członkiem Unii, to wydaje się, że ona na tym członkostwie korzysta. Niestety, ale jeśli się uwzględni wszystkie straty poniesione przez Polskę z powodu bycia członkiem Unii, to wychodzi nam ten bilans na ujemny.
    4. Polska nie ma żadnych szans w Unii, poza pozostaniem relatywnie biednym, słabo rozwiniętym krajem, bez własnej myśli technicznej, a więc z wysokim bezrobociem i niskimi płacami – rynkiem zbytu na unijne nadwyżki i źródłem taniej siły roboczej dla zachodnich kapitalistów – zarówno w Polsce jak też i w bardziej rozwiniętych państwach – członkach Unii. Ten interes unijny nam się więc po prostu nie opłaca – zarówno dziś, jak też i w przyszłości.
    5. UE jest dziś takim samym gospodarczym i politycznym trupem, jakim była PRL w latach 1980. Oczywiście, próbowano tego PRL-owskiego trupa reanimować, ale, jak wiadomo, nic z tego nie wyszło. Tak samo muszą się też skończyć wszelakie próby reanimacji tego gospodarczego i politycznego trupa, jakim dziś jest Unia Europejska.
    Pozdrawiam
    LK

  93. @takie-buty dziurawe
    Masy rację. Ja się nie wtrącam i nie topuję głupot wylewanych na blogu

  94. Vera
    Skąd ty tak dobrze piszesz po polskiemu?

  95. @jakowalski

    Scenariusze alternatywne nie sa spekulacja, ale podstawa do decyzji (np. czy wyjsc z UE).

    „Niestety, ale jeśli się uwzględni wszystkie straty poniesione przez Polskę z powodu bycia członkiem Unii, to wychodzi nam ten bilans na ujemny.”

    No, to nie spekuluj i podaj w koncu te wszystlie straty (wiarygodne zrodla) i zrob nowe saldo. Chetnie sprawdze Twoj rachunek. Moze sie nawet dowiem cos konkretnego na temat tych strat (na razie mitycznych).

    PS. Bilans firmy musi zawsze wyjsc na zero (aktywa=pasywa). Bo jak bilans jest ujemny, to trzeba sprawdzic w ksiegowosci i liczyc na nowo 😉

  96. Mały Fizyk
    1. Czy w fizyce używa się owych scenariuszy alternatywnych? Rozumiem, że spekulacje tego typu co było, gdyby można było lecieć do gwiazd z szybkością większą niż światło, należą do science fiction a nie do science.
    2. Raz jeszcze podaję ci moje wyliczenie. Nie pytaj się tylko znów o źródła danych, jako że już ci je podałem, na przykład 3 czerwca o godz. 21:28 (29775).
    3. Otóż faktem jest, że Polska traci co roku około 60 mld złotych z powodu bycia członkiem Unii Europejskiej. Oto moje wyliczenie:
    W latach 2007-2013 Polska otrzymała z UE ok. 91 mld euro dotacji, czyli około 364 mld zł, a więc około 60 mld zł (ok. 14 mld euro) rocznie. Od tego trzeba jednak odjąć:
    – składkę unijną w wysokości 22 mld euro (88 mld zł), czyli około 15 mld zł na rok;
    – koszty dodatkowej unijnej biurokracji w wysokości około 1 mld euro (4 mld zł) na rok oraz przede wszystkim
    transfer zysków z Polski, którego nie można powstrzymać będąc w Unii, a który szacuje się na co najmniej 97-104 mld zł rocznie.
    Tak więc BILANS ROCZNY CZŁONKOSTWA POLSKI W UE przedstawia się następująco:
    I. PRZYCHODY: 60 mld zł na rok.
    II. ROZCHODY: 119 mld zł na rok, a w tym:
    – składka unijna: 15 mld zł na rok.
    – koszta uzyskania przychodu z Unii: 4 mld zł na rok.
    – transfer zysków z Polski za granicę: 100 mld zł na rok.
    SALDO: 60 – (15+4+100) = 60 – 119 = -59 mld zł na rok

  97. Bardziej czytelnie:
    Faktem jest, że Polska traci co roku około 60 mld złotych z powodu bycia członkiem Unii Europejskiej. Oto moje wyliczenie:
    W latach 2007-2013 Polska otrzymała z UE ok. 91 mld euro dotacji, czyli około 364 mld zł, a więc około 60 mld zł (ok. 14 mld euro) rocznie. Od tego trzeba jednak odjąć:
    – składkę unijną w wysokości 22 mld euro (88 mld zł), czyli około 15 mld zł na rok;
    – koszty dodatkowej unijnej biurokracji w wysokości około 1 mld euro (4 mld zł) na rok oraz przede wszystkim
    transfer zysków z Polski, którego nie można powstrzymać będąc w Unii, a który szacuje się na co najmniej 97-104 mld zł rocznie.
    Tak więc BILANS ROCZNY CZŁONKOSTWA POLSKI W UE przedstawia się następująco:
    I. PRZYCHODY: 60 mld zł na rok.
    II. ROZCHODY: 119 mld zł na rok, a w tym:
    – składka unijna: 15 mld zł na rok.
    – koszta uzyskania przychodu z Unii: 4 mld zł na rok.
    – transfer zysków z Polski za granicę: 100 mld zł na rok.
    SALDO: 60 – (15+4+100) = 60 – 119 = -59 mld zł na rok

  98. Mały Fizyk
    Mylisz bilans firmy, czyli zestawienie jej aktywów i pasywów sporządzane na początek (bilans otwarcia) i koniec (bilans zamknięcia) okresu sprawozdawczego (obrachunkowego) w organizacjach prowadzących księgowość według zasad tzw. pełnej rachunkowości i który należy do obowiązkowych sprawozdań finansowych, a który przy pomocy sztuczek księgowych zawsze wychodzi na zero (na przykład przy pomocy tzw. storna czy też zmiany wartości elementów majątku danej firmy), z bilansami obrotów państwa , w tym więc z bilansem płatniczym państwa, a szczególnie z jego bilansem obrotów bieżących, który jest częścią bilansu płatniczego, w której zestawiono wszystkie transakcje pomiędzy rezydentami a nierezydentami danego kraju. Bilans obrotów bieżących obejmuje:
    – saldo obrotów towarowych (eksport minus import),
    – saldo usług,
    – saldo dochodów oraz
    – saldo transferów bieżących.
    Bilans obrotów bieżących można podzielić na:
    – bilans widzialny (saldo widzialne), w skład którego wchodzi saldo obrotów towarowych oraz
    – bilans niewidzialny (saldo niewidzialne), obejmujący pozostałe składowe bilansu obrotów bieżących. Struktura bilansu obrotów bieżących według kryterium transakcji to:
    – bilans handlowy;
    – bilans usług;
    – bilans procentów i dywidend i
    – bilans transferów jednostronnych.
    Wszystkie te w/w bilanse, oprócz bilansu aktywów i pasywów firmy, mogą być dodatnie, zerowe albo ujemne. Tylko bilans aktywów i pasywów firmy musi być zerowy, ale to jest tylko sztuczka księgowa, nie mająca nic wspólnego z realną kondycją finansową danej firmy. Firma będąca bankrutem też ma swój bilans aktywów i pasywów zawsze równy zeru.
    Źródło: Adam Budnikowski „Międzynarodowe stosunki gospodarcze”, Warszawa 2006, s. 277-278.

  99. @jakowalski

    Ty to jestes (domoroslym) politykien a nie scislym naukowcem, bo czytasz moje wpisy wybiorczo.

    Przeciez Ci juz raz wykazalen blad w Twoich wyliczeniach:
    „I. PRZYCHODY: 60 mld zł na rok.” To sa tylko przychody z UE. A innych przychodow Polska nie ma?
    „II. ROZCHODY: 119 mld zł na rok”. Tu sa (chyba) uwzglednione wszystkie rozchody (na caly swiat).

    Wiec Ty w Twoich wyliczeniach od gruszek odejmujesz jablka i wychodza Ci sliwki 😉

  100. Mały Fizyk
    1. Zrozum, że tu chodzi tylko o przychody i rozchody związane z członkostwem Polski w UE, a nie o cały bilans (saldo) owych przychodów i rozchodów dla Polski, który też jest zresztą ujemny, a głównym powodem tego deficytu jest zależność Polski od Zachodu, w tym więc i członkostwo Polski w UE.
    2. Nie masz także pojęcia ani o księgowości (generalnie rachunkowości), jako że mylisz bilans obrotów z bilansem aktywów i pasywów, ani też o międzynarodowych stosunkach gospodarczych, jako że nie rozumiesz, że Polski by do Unii nie przyjęto, jeśli by na tym Unia, czyli w praktyce Niemcy, nie zarobiła. Nie kompromituj się więc więcej na tym blogu i zajmij lepiej swoją fizyką.

  101. @jakowalski

    „1. Zrozum, że tu chodzi tylko o przychody i rozchody związane z członkostwem Polski w UE

    Nieprawda. Przychody z UE sa wielokrotnie wieksze od 60 mld zl (to sa tylko bezposrednie wplaty np. na programmy rozwojowe). Przychody Polski mozesz przestudiowac tutaj: http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/bilans_platniczy/bilansplatniczy_r.html

    NB. Po co Ty sie wogole meczysz sie z tymi liczbami, ktore sa przeciwko Tobie? Nie mozesz po prostu jasno powiedziec: UE mi sie nie podoba i jestem za Polexit? Tu masz przyklad, jak to sie robi:
    http://news.sky.com/story/1706646/pm-depressing-and-scary-on-eu-says-gove

  102. @jakowalski

    „1. Zrozum, że tu chodzi tylko o przychody i rozchody związane z członkostwem Polski w UE

    Nieprawda. Przychody z UE sa wielokrotnie wieksze od 60 mld zl (to sa tylko bezposrednie wplaty np. na programmy rozwojowe). Przychody Polski mozesz przestudiowac tutaj: – nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/bilans_platniczy/bilansplatniczy_r.html

    NB. Po co Ty sie wogole meczysz sie z tymi liczbami, ktore sa przeciwko Tobie? Nie mozesz po prostu jasno powiedziec: UE mi sie nie podoba i jestem za Polexit? Tu masz przyklad, jak to sie robi:
    http://news.sky.com/story/1706646/pm-depressing-and-scary-on-eu-says-gove

  103. Mały Fizyk
    P.S. Porównuję złotówki ze złotówkami, dolary USA z dolarami USA zaś euro z euro…

  104. @jakowalski

    „… i zajmij lepiej swoją fizyką.”

    No wiesz, sfalsyfikowac jakas theorie w fizyce jest bardzo trudno. Ale sfalsyfikowac jakowalskiego dam rade 😉

  105. Mały Fizyk
    Mylisz po prostu przychody do Polski z państw należących do UE z przychodami do Polski z tytułu przynależności Polski do UE. Te pierwsze są oczywiście znacznie większe niż te drugie.
    Poza tym, to unijne programy rozwojowe są tylko z nazwy programami rozwojowymi, jako że nie chodzi w nich przecież o rozwój takich państw jak Polska, a tylko o to, aby gospodarki takich państw jak Polski zostały na ich obecnym etapie rozwoju, czyli aby Polska była dalej rynkiem zbytu na unijne nadwyżki i źródłem taniej siły roboczej dla zachodnich kapitalistów – zarówno w Polsce jak też i w bardziej rozwiniętych państwach – członkach Unii.
    Powtarzam więc raz jeszcze: ten interes unijny nam się więc po prostu nie opłaca – zarówno dziś, jak też i w przyszłości.

  106. Mały Fizyk
    Coś marnie ci ta falsyfikacja moich tez wychodzi, jako że nie masz pojęcia o tym, o czym piszesz…

  107. I jeszcze:
    Cytuję z „Polska. The Times” – artykuł Witolda Głowackiego „Tym razem 4 czerwca nikt już nie ma czego świętować”: „Rocznica 4 czerwca nigdy nie była w Polsce świętem wspólnotowym. Ale tym razem najmniejszych powodów do świętowania nie mają nie tylko wykluczeni i ofiary transformacji, ale i dotychczasowi apologeci III RP.
    Wielogodzinna kolejka na szpitalnym ostrym dyżurze. Piętnasty miesiąc czekania na samo wyznaczenie terminu rozprawy w sądzie. Kwartalne rozliczenie podatku przez „samo zatrudnionego” wypchniętego przez pracodawcę „na fakturę”. Przystanek autobusowy na prowincji z dwoma kursami na dobę. Zakupy „na zeszyt”. Dzień wypłaty pensji na poziomie polskiej mediany. Dzień spłaty lichwiarskiej pętlowej pożyczki w parabanku albo przeskalowanego kredytu hipotecznego we frankach Odbiór informacji z ZUS o stanie oszczędności emerytalnych przez pracownika pozostającego przez lata na śmieciówce. Szara, beznadziejna codzienność pracujących biednych. (…). Szkoły oparte na anachronicznej, mordującej wiedzę i ciekawość świata testologii. Niebywały poziom agresji i ignorancji w polskiej sieci – w tej chwili będącej jednym z największych cyfrowych śmietników świata.
    Mało? Spójrzmy więc na całe pokolenie absolwentów wyższych uczelni, którzy ze zdewaluowanymi dyplomami zdobytymi za całkiem ciężkie jednak pieniądze, siedzą na słuchawkach w tych żałosnych polskich bieda-korporacjach poganiani przez żałosnych bieda-menedżerów….
    Poczujmy ten kwaśno-słodkawy zapach biedy wciąż unoszący się w ciasnych korytarzach niejednego blokowiska. Pomyślmy o dzieciach, których charakter i światopogląd kształtuje klasowy wstyd z ekonomicznego wykluczenia. Przejdźmy się po dyskontach w dniu startu nowej promocji na tanie parówki czy łopatkę wieprzową. Tak, to są właśnie powody, dla których rocznica 4 czerwca od dawna nie jest szczególnie radosnym świętem dla sporej części Polaków. Tym razem już zapewne dla większości. Nie udawajmy, że tego nie wiemy”…

  108. @Vera
    A wiec gdybym tak przypadkiem odwrocil role i ostro, choc zartobliwie, zganil ta sejmowa mlodziez to juz nie byloby to ironizowanie lecz rozumowanie, zgadza sie?