Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

21.05.2016
sobota

Machanie szabelką

21 maja 2016, sobota,

Wczorajsze przemówienie sejmowe premier Szydło najtrafniej zrecenzował Abraham Lincoln: demagogia to umiejętność ubierania najbardziej lichych idei w najwznioślejsze słowa.

1.

Co do treści uchwały w sprawie suwerenności Rzeczpospolitej Polskiej i obrony jej obywateli, to kwestia jest już jasna: poza autorami nikt jej nie rozumie. Plus: teatr kiepskiej jakości. Nawet zwolennicy PiS się gubią, o co chodzi pani premier Szydło: mamy rząd, mówią, mamy prezydenta, mamy media, idziemy jak burza, przejmując kolejne obszary państwa, a premier mówi, że nasza suwerenność jest zagrożona? Przekonuje, że nie możemy rządzić, działać? Dziś premier Szydło, a stwierdzam to po rozmowie z działaczem PiS, wprawiła w konsternację swój lud wyborczy. Dlatego wczorajsze wystąpienie nie tyle było groźne, ile śmieszne.

A jest śmieszne, gdyż jest demagogiczne. Abraham Lincoln musiał słyszeć niejedno takie przemówienie, bo jest autorem następujących słów: „Demagogia to umiejętność ubierania najbardziej lichych idei w najwznioślejsze słowa”. Czy już teraz rozumiecie, dlaczego w wystąpieniu premier polskiego rządu takie słowa jak suwerenność czy patriotyzm były odmieniane przez wszystkie przypadki? Dlaczego szefowa rządu krzyczała do posłanek i posłów opozycji, że „nie mają suwerenności w sercu”? I dlaczego sama wciąż podkreślała, że jest nie tylko „pierwszą córą polskiego Kościoła”, ale też drugą (bo pierwszym patriotą Polski jest prezes) patriotką ukochanej ojczyzny?

Dwie rzeczy dają tu do myślenia. Po pierwsze, PiS nie ma pomysłu, jakie miejsce Polska ma zajmować w zjednoczonej Europie i jak poprawnie, a nie tylko ich obrażać, układać nasze relacje z kluczowymi sojusznikami – Brukselą, Niemcami, Francją, Stanami Zjednoczonymi? Bo obrażać sojuszników, wymachiwać szabelką to – przepraszam – każdy pieniacz potrafi. By skutecznie dbać o kraj, trzeba i wiedzy, i obycia, i wyobraźni. A PiS, co widać gołym okiem, nie rozumie nie tylko Europy, ale także Polski. Dlatego zamiast skutecznego działania w ramach UE i NATO, by poszerzać pole bezpieczeństwa i dobrobytu obywateli, pohukuje i krzyczy. Innymi słowy: rząd Szydło porusza się na arenie europejskiej jak słoń w składzie porcelany.

Po drugie: premier Szydło i obóz rządzący wciąż muszą powtarzać, że są patriotami. Ba, wielkimi patriotami. Dlaczego? Otóż premier Szydło powtarzając, jak wielką jest patriotką, zdradza, nieświadomie, że Polacy, którzy widzą jej działania, obracające w pył pozycję Polski na arenie międzynarodowej, mają spore wątpliwości, czy tak postępuje premier kochający swój kraj. Dla kontrastu: Jan Paweł II nie mówił wciąż, że jest wielkim patriotą, bo Polacy widząc, jak działa na rzecz Polski, nie mieli wątpliwości, że jest człowiekiem, który nigdy nie tracił z pola widzenia dobra swojej ojczyzny.

Oto, Szanowni, różnica między samozwańczym patriotą a patriotą autentycznym.

2.

Ponadto dziś wszyscy zadają sobie pytanie, czy PiS w swoim destrukcyjnym szale się zatrzyma? Czy Jarosław Kaczyński, bo przecież to on jest głównym reżyserem tego spektaklu, naciśnie hamulec, by nie zderzyć się z Komisją Europejską, Komisją Wenecją, Stanami Zjednoczonymi? To płonne nadzieje. Gdyby bowiem dziś prezes Kaczyński ogłosił kapitulację, w oczach swoich zwolenników okazałby się zwykłym „mięczakiem”. Dlatego trzeba się przygotować raczej na zwarcie między Brukselą a Warszawą. Paradoksalnie taki scenariusz jest – w obecnym układzie politycznym – na rękę zarówno Brukseli, jak i Warszawie.

PiS, idąc na wojnę z Komisją Europejską, będzie mógł mówić, że obronił Polskę przed unijną okupacją. Kaczyński w końcu weźmie udział w swoje bitwie, której do tej pory nie miał. Bruksela, co też nie jest tajemnicą, nie porzuciła nigdy pomysłu Unii dwóch prędkości. Ci wszyscy bowiem politycy europejscy, którzy mówili, że byłe kraje postkomunistyczne nie pasują do starej Europy, dziś, widząc, jak rządy Węgier i Polski łamią standardy europejskie, mają gorzką satysfakcję i powtarzają: „A nie mówiliśmy?”.

Inaczej mówiąc: jeśli w czerwcu będzie Brexit, to tym bardziej prawdopodobny stanie się Polexit. I najsmutniejsze jest chyba to, że o ile po Brytyjczykach w Brukseli będą płakać, to po nas nie. Pewne natomiast jest to, kto będzie się cieszył: Putin. Na Kremlu otworzą niejednego szampana.

3.

Sześć miesięcy temu w czasie wyborów większość Polek i Polaków oddała swój głos na Prawo i Sprawiedliwość. Po tych kilku miesiącach jest już jasne, że rządy PiS przestają być śmieszne, a okazują – przede wszystkim dla naszych dzieci i wnuków – po porostu groźne. Nie dają im gwarancji bezpieczeństwa. W szybkim tempie prowadzą do gospodarczej katastrofy. Czy w takiej sytuacji powinniśmy dalej popierać taki rząd, czy też raczej powiedzieć: stop?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 160

Dodaj komentarz »
  1. Kto ma powiedzieć:stop? Przegrane w wyborach partie, nie mające żadnego pomysłu pt.: co dalej? Spacerujący KOD, efektem którego manifestacji jest spór akademicki-ile nas było? A może beneficjenci 500+ i inni beneficjenci PiS-owego socjalu? Opozycja przyjęła tradycyjną, leniwą postawę: czekanie aż PiS się wyłoży. A zawiedzione społeczeństwo przyniesie na kolanach władzę z uniżonymi prośbami, by odbudować Polskę. Nic takiego nie nastąpi. Dla większości Polaków UE znaczy medialna propaganda, fundusze UE, pomoc żywnościowa dla ubogich. Unia daje, bo taki jej jest psi obowiązek. Od dawna utrwala się przekonanie, że Bruksela z Polski więcej wybiera niż daje w ramach wsparcia. Patrząc na dystrybucję funduszy- przekonanie nie bezpodstawne. Więc dzisiaj nie widzę większych oznak szans na zmianę władzy. Przez ćwierć wieku budowano Polskę Wielkich Nierówności Społecznych co PiS doskonale propagandowo wykorzystuje. Mówi prostym językiem do prostych ludzi i jest to skuteczne. Przynajmniej do czasu aktywności Prezesa /ma swoje lata/
    bo po odejściu reszta, tradycyjnie zagryzie się.

  2. Zapomniał Pan?

    Lepszy w wolności kęsek lada jaki
    Niźli w niewoli przysmaki.

  3. Polexit to kosy na sztorc i ciągniki na autostradach.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nikt nie powie: stop, gdyż dzisiejsze polskie społeczeństwo, to zbieranina debili, które ukończyły pokancerowaną szkołe III i IV RP, nic nie czytają, niczym się nie interesują prócz rozgrywek ligowych, maja więc w glowie sieczkę i glosuja na każdego, z kim czuja pokrewieństwo, czyli na takich samych debili jak oni. Tłumaczenie im zawiłych zaleznosci politologicznych, to tak jak uczyc swinię gry na harfie

  6. Abraham Lincoln ma byc wzorcem bo zachowal tyranie Polnocy nad Poludniem.
    To jest im rowniez Hitler i Stalin. Hitler zjednoczyl przeciez Europe, chc na krotko. A Stalin rozbudowal potege i centralizacje ZSRR. Potegi kolonialne rozniez sa takim wzorcem bo podbijaly, mordowaly i grabily „jednoczac” swiat.

    Obecna Unia przkorczyla juz dawno poziom integracji ZSRR. Unia juz dawno jest na poziomie debilzmu gdzie rzekomo ma nie byc narodow ale o wszystkim decyduja tylko niemcy. Gdzie polski euro-posel zarabia 25% zarobkow niemieckiego euro-posla a polski rolnik dostaje 1/3 zapomogi niemieckiego rolnika. Ten europejski apartheid nie ma szansy na przetrwanie i niezaleznie czy w Polsce rzadzi PIS czy inna partia.

    Do centralizmu Uni dopasowala sie Polska. To kraina gdzie juz przez 27 lat dominuje system oligarchidczno-feudalny a Panstwo jest traktowane jako dojna krowa przez partyjny motloch, kk i obce korporacje. To Panstwo ktore systematycznie stacza sie do katastrofy totalnej i absolutnej.

    Najszybsze tepo w dazeniu do katostrofy oligarhiczno-feudalne Panstwo Polskie osiagalo w caszie 8 lat lajdackiej orgii Donka Amber Tuska. Za wczesnie by oceniac PiS.

    Przyczyna obecnego wrzasku jest utrata miejsc przy korycie przez PO. Nomenklatura partyjna PIS zastapila nomenklature partyjna PO. Makowski zamiast wolac za nowa konstytucja sprawiedliwa i nowoczesna opowiada sie za lajdakami kotrzy zostali odepchnieci od koryta. To niegodne ynteligenta.

  7. Axiom
    A tu zgoda: Red. Makowski zamiast wołać za nową konstytucją – sprawiedliwą i nowoczesną, opowiada się za łajdakami z PO, którzy zostali odepchnięci od koryta na skutek demokratycznych wyborów. Wracając zaś do obecnej sytuacji w Polsce – przypominam że Trybunał Konstytucyjny, od którego się zaczęła ta obecna polska wojna domowa czyli walka opozycji z rządem, wzorowany jest na Sądzie Najwyższym USA, którego zadaniem jest przecież niedopuszczenie do demokratycznych rządów, jako że ów Sąd ma de facto prawo zawetować każdą ustawę przyjętą przez amerykańskich parlamentarzystów. A to wszystko jest na wypadek, gdyby owi amerykańscy parlamentarzyści chcieli wprowadzać w życie ustawy zagrażające tamtejszym elitom władzy. Stad też de facto najwyższą władzą w USA nie są instytucje, których skład pochodzi z wyboru, czyli że nie są jest to ani prezydent (ani też wiceprezydent), ani też tamtejszy parlament, a tylko mianowani, a nie pochodzący z powszechnych wyborów, sędziowie tamtejszego Trybunału Konstytucyjnego, czyli Sądu Najwyższego.

  8. Mzak
    Pełna racja. Dodam tylko, że gdyby zachód Europy nie skorzystał na przyjęciu Polski do UE, to Polska by nigdy do UE nie została przyjęta. Przecież Polskę przyjęto do Unii tylko po to, aby otworzyć w pełni polski rynek zbytu dla Niemiec (i innych gospodarek zachodu Europy) oraz aby zapewnić tanią siłę roboczą dla niemieckiej gospodarki (i innych gospodarek zachodu Europy) i aby Polaka była państwem buforowym, osłaniającym wschodnią granicę Niemiec. Polska więcej więc do Unii wkłada niż od niej dostaje, szczególnie zaś, jeśli wliczymy do tego rachunku olbrzymi wręcz odpływ z Polski zysków wypracowywanych przez niemieckie (i inne zachodnie) przedsiębiorstwa mające na terenie Polski swoje montownie, magazyny czy też sklepy.

  9. Kalina
    Popełniasz błąd logiczny utożsamiając hałaśliwą mniejszość kibolską z całym narodem zamieszkującym RP. Jest błąd wnioskowania znany jako „dowód społeczny”, czyli dowód uznający dużą liczbę przypadków jako pewną przesłankę dowodzenia. Innymi słowy, używasz tu jako reprezentatywną dla całości próbkę z definicji niereprezentatywną, czyli taką, która została wybrana inną metodą niż losową – tu poprzez wybór kiboli jako reprezentantów wszystkich Polaków, mimo iż ci kibole z definicji nie są przecież reprezentatywni dla całej populacji Polaków. 🙁

  10. Sztubak
    Podobnie przecież protestują rolnicy na zachodzie Europy, n.p. we Francji. Zamiast kos mają widły, ale reszta jest dokładnie ta sama…

  11. Sztubak
    Dotacje dla rolników możliwe są bez Unii. Na dodatek mogą być to dotacje wyższe, jako że mniej pieniędzy pochłonie ich administracja, jakże przecież kosztowna w unijnych warunkach. Unikniemy też w ten sposób tych, jakże przecież licznych, unijnych absurdów.

  12. jakowalski,

    Wyborna opcja!
    Tylko kilka drobiazgow;
    o ile podniesie to deficyt,
    ile trzeba będzie dodrukować złotówek,
    o ile wzrośnie obsługa długu
    i ile będzie kosztował dolar?

  13. @Kalina
    Zgadzam się z Tobą, może w nie tak ostrej formie, ale rozumiem Ciebie.
    Ta „zbieranina debili” dopiero się opamięta, gdy PiS puści ich z torbami, a to będzie jeszcze trwało. Tak samo było z komuną. Byli oczywiście dzielni ludzie jak Kuroń, Michnik i wielu innych, ale to. że nagle pojawiło się w kraju 10 mln demokratów (Solidarność) było przede wszystkim efektem tego, że komuna zdechła z głodu, brudu i wszechobecnego smrodu.
    Gdyby komuna wtedy jakimś cudem odniosła sukces gospodarczy to by nikomu nie przeszkadzało, że nie ma demokracji i nieprzestrzegane są prawa człowieka.
    Przykro mi, ale nie mam żadnych złudzeń jeśli chodzi o „polactwo” („polactwo” za Ziemkiewiczem, nowoczesnym endekiem).

  14. @ Kalina,

    „…gdyż dzisiejsze polskie społeczeństwo, to zbieranina debili..”

    Czy przypadkiem ta wypowiedz nie reprezentuje rzeczywistego stosunku polskich elit (niezaleznie od opcji politycznej, ktora poszczegolne odlamy reprezentuja) do polskiego spoleczenstwa a szczegolnie jego „nizszych” warstw? W „potrzebie” obowiazywalo haslo z „polska szlachta polski lud”, jak zauwazyl jeden z komentatorow. Wraz ze zniknieciem „potrzeby” ow „polski lud” tak bardzo bedacy z „polska szlachta” nagle stawal sie „ciemna masa”, „zbieranina debili” i „ciemnym ludem”.
    Patrzac na to z daleka, Polska stoi w obliczu rewolty „ludu”, ludzi, ktorzy we wlasnym odczuciu zostali porzuceni i zapomniani. Jako „narzedzie” buntu wybrali PiS, ktora , jak nie patrzec, jest czescia ‚krajobrazu elit”. Autorzy popierajacy oboz odsuniety od wladzy maja wiele racji, ze nic dobrego dla kraju z obecnego kryzyzsu nie wyniknie. Sadze jednak, ze „lud” ma swoista ucieche patrzac na szarpanie sie za klapy „samozwanczych spadkobiercow Solidarnosci”, nawet jesli na dluzsza mete niewiele na tym zyska. Niemniej zarowno manifestanci KOD jak i publicysci tak dzisiaj gromko bijacy na trwoge przypominaja powstanicow listopadowych, do ktorych „lud” sie nie przylaczy, gdyz poza wznioslymi haslami (obiektywnie slusznymi lecz tylko haslami) niewiele ma „ludowi” do zaoferowania – mniej wiecej to co bylo, a nie po to robi sie rewolte.

    Pozdrawiam

  15. Witold
    Dzięki „komunie” to w latach Polski Ludowej miliony Polaków zdobyło (bardzo często po raz pierwszy w od wielu pokoleń jak nie w dziejach całych rodów robotniczych i chłopskich) wykształcenie i płatną pracę. Za rządów komunistów to większość Polaków po raz pierwszy w naszych dziejach zamieszkała w domach z bieżącą wodą, kanalizacją, elektrycznością i centralnym ogrzewaniem. Za „komuny” to po raz pierwszy dziejach Polski zniesiono bezrobocie i powszechną biedę panującą zarówno w I jak też i w II Rzeczypospolitej. A dziś znów obserwuję tzw. nurków śmietnikowych i to na moim warszawskim Żoliborzu -O.K., formalnie to są Stare Bielany, ale zaledwie kilkanaście minut spaceru do jakże dziś ekskluzywnych ulic Żoliborza oficerskiego i urzędniczego.

  16. Witold – c.d.
    Pierwsza, robotnicza Solidarność była zaś ruchem autentycznie pracowniczym, oddolnym, demokratycznym, antykapitalistycznym i prosocjalistycznym. Patrz na przykład: http://www.solidarnosc.org.pl/21-postulatow
    Niestety, ale została ona przejęta przez KOR-owców (Michnik, Kuroń, Modzelewski etc.). PRL się zaś skończył w wyniku tego, że zamiast pracować, Polacy dali posłuch zachodniej propagandzie i strajkowali praktycznie przez całe lata 1980-te. A wiadomo, że bez pracy nie ma kołaczy!

  17. Van der Merwe
    Tak, Polska stoi w obliczu antyliberalnej i antykapitalistycznej rewolty ludu, czyli ludzi, którzy obiektywnie (a także i we własnym odczuciu) zostali porzuceni i zapomniani przez liberalne, post-solidarnościowe rządy. Jako narzędzie swego buntu wybrali oni sobie PiS oraz Ruch Kukiza, które to jednak, szczególnie zaś PiS, są częścią tzw. krajobrazu elit. Autorzy popierający obóz odsunięty od władzy maja zaś rację, że z rządów PiS-u raczej nic dobrego dla Polski i Polaków nie wyniknie, jako że PiS reprezentuje raczej interesy Watykanu niż Polski i Polaków.
    Zgoda: lud polski ma, tak jak i ja, czyli jego malutka ale podstawowa część, sporą uciechę patrząc na szarpanie się za klapy owych samozwańczych spadkobierców „Solidarności”, nawet jeśli na dłuższa metę niewiele ów lud na tym zyska. Niemniej zarówno manifestanci KOD-u jak i pro-liberalni i pro-unijni publicyści tak dzisiaj gromko bijący na trwogę przypominają powstańców listopadowych (a szczególnie styczniowych), do których „lud” się nie przyłączy, gdyż poza wzniosłymi hasłami (obiektywnie czasem słusznymi lecz tylko pustymi hasłami jako że PO czy też „Nowoczesna” nie mają przecież programu pozytywnego poza dalszą liberalizacją gospodarki, a więc dalszą pauperyzacją polskich ludzi pracy) niewiele ma polskiemu ludowi do zaoferowania.
    Pozdrawiam!

  18. @Kalina
    Taki własnie brak szacunku dla innych doprowadził do obecnego stanu. Jacek Santorski słusznie twierdzi, że Polacy są głodni szacunku. Należę do tego tzw. obecnie gorszego sortu ale staram się widzieć trochę więcej niż czubek własnego nosa. Zawsze były i będą w społeczeństwie osoby gorzej wykształcone i mnie zaradne. Nie należy o nich zapominać i szanując je, pomagać.
    Te tzw. elity bardzo się oderwały od rzeczywistości.

  19. Sztubak
    To, co Polska wydaje dziś na składki unijne wystarczy z ogromnym zapasem na dotacje dla polskich rolników. Przypominam, że Polska opłaca składkę unijną w wysokości około 15 mld zł na rok, a pomoc unijna dla polskich rolników to jest około 8 mld zł na rok. Nie trzeba będzie więc uciekać się do inflacyjnego finansowania tej pomocy. Na dodatek wyjście Polski z Unii Europejskiej, NATO, MFW (IMF) i Banku Światowego usunie konieczność zaciągania przez rząd RP długów w zagranicznych bankach oraz generalnie utrzymywania deficytu budżetu, a więc zadłużania się polskiego rządu u prywatnych bankierów. Polecam Ci w tym temacie to, co dawno temu napisał Karol Marks w swym, jakże wciąż aktualnym dziele „Walki Klasowe we Francji”. Przecież faktem jest że rządy państw kapitalistycznych zadłużają się w prywatnych bankach (na tzw. rynku finansowym) tylko dla tego, że te rządy są zależne od bankierów (w przypadku rządu RP u bankierów zagranicznych), a nie ma przecież dla bankierów lepszego dłużnika niż rząd, który przecież zawsze spłaca swoje długi pieniędzmi podatników (czyli także moimi i twoimi). 😉
    Pozdrawiam
    LK

  20. B (21 maja o godz. 12:24 29404)
    Racja – elity PO elity bardzo się oderwały od polskiej rzeczywistości i problemów zwyczajnych Polaków. Tak samo jak dwór królewski w XVIII-wiecznej Francji albo dwór carski w Rosji z początku XX wieku.

  21. Sztubak
    Jak to już pisałem, Polska traci co roku około 60 mld złotych z powodu bycia członkiem Unii Europejskiej. Oto moje wyliczenie: w latach 2007-2013 Polska otrzymała z UE ok. 91 mld euro dotacji, czyli około 364 mld zł, a więc około 60 mld zł (ok. 14 mld euro) rocznie, ale od tego trzeba odjąć:
    – składkę unijną w wysokości 22 mld euro (88 mld zł), czyli około 15 mld zł na rok;
    – koszty dodatkowej unijnej biurokracji w wysokości około 1 mld euro (4 mld zł) na rok oraz przede wszystkim
    transfer zysków z Polski, którego nie można powstrzymać będąc w Unii, a który szacuje się na co najmniej 97-104 mld zł rocznie.
    Tak więc bilans roczny członkostwa Polski w UE wynosi:
    I. PRZYCHODY: 60 mld zł na rok.
    II. ROZCHODY: 119 mld zł na rok:
    – składka unijna: 15 mld zł na rok.
    – koszta uzyskania przychodu z Unii: 4 mld zł na rok.
    – transfer zysków z Polski za granicę: 100 mld zł na rok.
    SALDO: 60 – (15+4+100) = 60 – 119 = -59 mld zł na rok.
    Opieram się tu na ogólnie dostępnych statystykach Eurostatu (Europejskiego Urzędu Statystycznego), Banku Światowego (World Bank) i MFW czyli Międzynarodowego Funduszu Monetarnego (International Monetary Fund – IMF).

  22. Sztubak – c.d.
    Ponieważ w Polsce jest obecnie nie więcej niż 36 mln ludności, to członkostwo w Unii Europejskiej kosztuje przeciętnego Polaka około 1639 zł rocznie, czyli mniej więcej medianę jego miesięcznego wynagrodzenia i to bardziej brutto niż netto. Gdyby więc Polska wystąpiła z Unii, zostając przy tym, jak n.p. Szwajcaria czy Norwegia w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EEA) i Strefie Szengen, to Polacy dalej mieli by swobodę podróżowania po Europie i możliwość łatwego podjęcia pracy na zachodzie Europy, a w polskim skarbie państwa znalazło by się dość pieniędzy, aby nie tylko wypłacać te 500 zł miesięcznie na każde dziecko, ale też i porządne emerytury.
    Z kolei w opracowaniu p.t. „Wspólnie zbudujemy naszą zamożność” autorstwa Fundacji „Pomyśl o Przyszłości” (Nowy Sącz 2015) – polecanego przez (m. in.) profesorów SGH, SGGW i AGH oraz przez Romana Kluskę, Polska straciła w latach 2004-2013 z powodu członkostwa w UE około 1102 mld euro – głównie z powodu strat wynikłych z ogromnej, wielomilionowej emigracji Polaków począwszy szczególnie od roku 2004, czyli od momentu wstąpienia Polski do UE. Jest to oczywiście znacznie więcej niż straty, które ja wyliczyłem dla tego okresu na podstawie głównie transferu zysków z Polski, czyli około 140 mld euro (14 mld euro/rok * 10 lat).
    Wniosek jest więc banalnie wręcz prosty – aby uratować Polskę przed zapaścią gospodarczą, a co za tym idzie także i społeczną oraz kulturalną i militarną, należy jak najszybciej wycofać się z UE, zachowując jednakże członkostwo w w Europejskim Obszarze Gospodarczym (EEA – European Economic Area) i Strefie Szengen (jeśli ona przetrwa obecne zawirowania), aby Polacy dalej mieli by swobodę podróżowania po Europie i możliwość łatwego podjęcia pracy na zachodzie Europy, ale podkreślam tu możliwość, a nie jak dziś de facto przymus wynikający z braku w Polsce pracy i nędznej za nią zapłaty.

  23. jakowalski,

    Skąd te liczby?

  24. Kalina – wybacz – ale skomentuję Twój post w twojej manierze. Jesteś głupia jak but z lewej nogi. I na dokładkę strasznie przeceniasz swoje zdolności umysłowe. A one są tyle warte, co twoje fascynacje Gowinem. A za świnię połączoną z harfą – to w przyzwoitym towarzystwie już byś się trzymała za policzek.

  25. sztubak – dyskusja z kowalskim to jak dyskusja z wariatem – ściągnie Cię do swojego poziomu i pokona rutyną…..LOL

  26. @B…
    Na szacunek trzeba zapracować oczywiście w miarę swoich możliwości.
    Jeżeli ktoś chce żyć na koszt społeczeństwa, bo tak mu wygodnie, a rządzący utwierdzają go w tym przekonaniu („się należy”), to nigdy razem z rządzącymi nie zasłużą na mój szacunek.

  27. W Sejmie odbyła się zapewne kolejna runda inscenizacji przeznaczonej dla Ferdynandów Kiepskich przed telewizorami. Nich się gawiedź podnieca atrakcjami rodem z piaskownicy z rozwydrzonymi gówniarzami.

    Najgorsze jest jednak to, że ci mają monopol władzy. Nie mogę sobie wybrać kogoś spoza tej telewizyjnej hołoty na przykład z lokalnych liderów i ludzi przyzwoitych w moim okręgu wyborczym. Mamy „demokrację” jak w Rosji. No to i wadza jest jak w Rosji. A może i gorzej.

    Głos mają tylko Ferdynandowie Kiepscy i ich idole w telewizji. Obywatele są pozbawieni wszelkiego głosu.

  28. Ser J.
    Stać cię tylko na chamski atak ad personam? 🙁 Azali zaprawdę nie masz nic do powiedzenia w temacie, czyli ad rem?

  29. Sztubak
    Przeczytaj, co ja napisałem:
    1) Opieram się tu na ogólnie dostępnych statystykach Eurostatu (Europejskiego Urzędu Statystycznego), Banku Światowego (World Bank) i MFW (Międzynarodowego Funduszu Monetarnego – International Monetary Fund czyli IMF) – wpis 29407.
    2) Opracowanie „Wspólnie zbudujemy naszą zamożność” autorstwa Fundacji „Pomyśl o Przyszłości” (Nowy Sącz 2015) – polecanego przez (m. in.) profesorów SGH, SGGW i AGH oraz przez Romana Kluskę (wpis 29408).

  30. Witold
    Zrozum, że współczesny kapitalizm NIE jest, i to od dawna, zapewnić pracy dla wszystkich, którzy jej szukają, a głównymi powodami są tu pracooszczędny w swej istocie postęp techniczny oraz to, że kapitalizm znajduje się od roku mniej więcej 1974 w swej końcowej, schyłkowej fazie, tak samo jak niewolnictwo w starożytnym Rzymie z czasów jego końca, kiedy to też istniał tam problem z milionami zbędnych ludzi, czyli z lumpenproletariatem, dla którego patrycjat rzymski i cesarze dostarczali „chleba i igrzysk”. Dziś ten chleb to są zasiłki, a igrzyska to głównie piłka kopana z jej kibolskim otoczeniem. Poza tym, to każdemu człowiekowi coś się należy, choćby z tytułu jego człowieczeństwa. Na koniec: powiedz mi jak rozwiązać problem bezrobocia, a wtedy podyskutujemy.

  31. Snake
    Ile razy ma ci jeszcze powtarzać, że nigdzie na świecie nie ma dziś dziś prawdziwej, czyli inaczej bez-przymiotnikowej demokracji (może poza Szwajcarią, ale tam też przecież tylko na poziomie mniejszych kantonów)? Po prostu demokracja jest niemożliwa w kapitalizmie rynkowym, a to ze względu na to, że z definicji panują w nim ogromne różnice majątkowe, a więc miliarder ma w tym, z definicji przecież niesprawiedliwym i niedemokratycznym systemie, jakim jest przecież z definicji kapitalizm rynkowy, tysiące razy większy wpływ na polityków a więc też i na sprawowanie władzy, niż zwyczajny obywatel zarabiający przeciętną płacę (dokładniej jej medianę). Możemy więc mówić dziś tylko o plutokracji, czyli o rządach bogaczy, a nie o żadnej tam demokracji, ale czy naprawdę warto jest walczyć o władzę dla plutokratów z PO czy Nowoczesnej?

  32. @ jakowalski
    Proszę oszczędź mi swoich bredni. Tego twojego spamu i tak nikt chyba nie czyta. Przynajmniej ja. Z śmieciarzami (spamerami) nie gadam (patrz wyżej na swój śmietnik).

  33. Snake
    To raczej twojego spamu nikt poza mną nie czyta… 😉
    A na serio – gdzie ty masz dziś na świecie demokrację? Bo przecież nie w USA – pisałem już przecież, że USA nie mogą nas pouczać w temacie demokracji, jako że nie są one (i przecież nigdy zresztą nie były) demokracją, jako że demokracji nie da się przecież pogodzić z niewolnictwem, Holocaustem Indian czy też z dyskryminacją rasową, do dziś istniejąca przecież w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Możemy więc mówić dziś w USA tylko o plutokracji, czyli o rządach bogaczy, a nie o żadnej tam demokracji.
    Wracając zaś do obecnej sytuacji w Polsce – przypominam ci także, iż Trybunał Konstytucyjny, od którego się zaczęła ta obecna polska wojna domowa czyli walka opozycji z rządem, wzorowany jest na Sądzie Najwyższym USA, którego zadaniem jest przecież niedopuszczenie do demokratycznych rządów, jako że ów Sąd ma de facto prawo zawetować każdą ustawę przyjętą przez amerykańskich parlamentarzystów. A to wszystko jest na wypadek, gdyby owi amerykańscy parlamentarzyści chcieli wprowadzać w życie ustawy zagrażające tamtejszym elitom władzy. Stad też de facto najwyższą władzą w USA nie są instytucje, których skład pochodzi z wyboru, czyli że nie są jest to ani prezydent (ani też wiceprezydent), ani też tamtejszy parlament, a tylko mianowani, a nie pochodzący z powszechnych wyborów, sędziowie tamtejszego Trybunału Konstytucyjnego, czyli Sądu Najwyższego.

  34. Snake
    Mylisz spam z tzw. floodingiem, ale to inna sprawa, a moje wpisy nie są przecież floodingiem, ani też, tym bardziej, spamem.

  35. jakowalski,

    Niestety nie potrfię znaleźć konkretów w międzynarodowych organizacjach na które się powołujesz
    Chyba nie sprawi Ci nadmiernej trudności przesłanie linków.
    Z góry dziękuję.

  36. @ witold
    Zawsze będzie grupa ludzi żyjących na rachunek innych bo tak im wygodnie, ale jest też duża grupa ludzi zepchniętych na margines, którzy potrzebują przysłowiowej wędki. Są też tacy, którzy sobie radzą, ale nie mają dużych aspiracji. Wszyscy zasługują na to, by zachowywać wobec nich kulturę. W małej skali wyborów samorządowych można już było zaobserwować jak bardzo nie należy lekceważyć tych tzw. maluczkich. Mogę się z ich wyborami nie zgadzać ale zachowuję kulturę, odpowiadam na „Dzień dobry”, pozdrawiam z własnej woli, nie wywyższam się. Tyle i aż tyle.

  37. Droga(i) B…
    Ja mówię oczywiście o tych, którzy chcą żebyś im rybę dawał(a) i to już, bo jeśli ją masz tzn., że ją ukradłeś i masz ją oddać uczciwym nierobom i leniom.

    Z mówieniem Dzień dobry to nie ma nic wspólnego, chociaż jeśli chodzi o tzw. Kulturę grzeczności to myślę, że akurat Polska jest na ostatnim miejscu w Europie i nie mówię tego bezpodstawnie.

  38. Sztubak
    Popracuj może trochę nad sztuką korzystania z Internetu. Na początek podaję ci linki:
    http://www.econstats.com/weo Econstats (ekonomiczne statystyki „on line”)
    http://epp.eurostat.ec.europa.eu/portal/page/portal/eurostat/home- Eurostat (Unia Europejska)
    http://www.europa.eu.int/newcronos Eurostat – „New Cronos Database”
    http://laborsta.ilo.org International Labour Office (Międzynarodowe Biuro Pracy) – Statystyki pracy
    http://unstats.un.org/unsd/mi Oficjalne dane statystyczne ONZ
    http://stats.oecd.org OECD – Statystyki
    http://www.worldbank.org The World Bank – Bank Światowy
    http://www.imf.org/en/Data Oficjalne dane MFW (IMF)

  39. Sztubak
    Popracuj może trochę nad sztuką korzystania z Internetu. Na początek podaję ci linki:
    econstats.com/weo Econstats (ekonomiczne statystyki „on line”)
    epp.eurostat.ec.europa.eu/portal/page/portal/eurostat/home- Eurostat (Unia Europejska)
    europa.eu.int/newcronos Eurostat – „New Cronos Database”
    laborsta.ilo.org International Labour Office (Międzynarodowe Biuro Pracy) – Statystyki pracy
    unstats.un.org/unsd/mi Oficjalne dane statystyczne ONZ
    stats.oecd.org OECD – Statystyki
    worldbank.org The World Bank – Bank Światowy
    imf.org/en/Data Oficjalne dane MFW (IMF)

  40. Witold
    Aby mieć rybę, trzeba mieć co najmniej wędkę i kartę wędkarską, a to już kosztuje. Ale aby mieć ryby w ilościach hurtowych, trzeba zaś mieć kapitał, a ten pochodzi przecież tylko i wyłącznie z cudzej pracy, czyli z wyzysku: „własność jest kradzieżą” („la propriété c’est le vol”) – Pierre-Joseph Proudhon „Co to jest własność?” (Qu’est-ce que la propriété?).

  41. Jedni łajdacy zostali odsunięci od koryta, ale jeszcze więksi łajdacy przybyli pod Kaczyńskiego okienko. On dzieli jak jakiś maharadża. On urządził się jak nikt dotąd w Polsce. Rozdaje wszystko to co nie jest jego. Działa jak Lenin rozdający swoim, tylko bardziej rozrzutnie. Nie mogę pojąć, że taka dziadyga o zerowej wartości moralnej przejęła całe państwo. To się nazywa demokracja ? Dawanie 180 mln. kościołowi tylko za to, że Kaczyński płaci za swoją wygraną. Polska to nie jest przypadkiem dom wariatów w środku Europy ?

  42. Nie zrobiłem erraty, przepraszam za błędy, ale jestem wściekły za wczorajszy popis inteligencji Szydło .

  43. Opozycja zabarykadowała się przy żłobie i wydzwania po „kolesi z Brukseli”. Ale żarty naprawdę się kończą

  44. „Grube ryby” podpalają Polskę. We własnym interesie. Co z młodymi ludźmi, żyjącymi bez żadnych perspektyw w wielkomiejskich blokowiskach lub przymuszanymi do emigracją „na zmywak” w Londynie, ma koncern medialny „Agora” oraz szef „Gazety Wyborczej” Adam Michnik i jego ekipa, oskarżająca ustawicznie młode pokolenie o rasizm, antysemityzm, ksenofobię, nacjonalizm i faszyzm?

  45. Męscy szowiniści z PO i czciciel Pinocheta z PO wczoraj dali popis wobec kobiety. To, że takich szowinistów i czcicieli dyktatora tu się broni, nie dziwi.

  46. Kalina
    21 maja o godz. 9:56 29390

    Doskonale opisujesz samą siebie.

  47. jakowalski,

    Masz rację, to chyba nie dla mnie.
    Na stronę główną każdej z cytowanych przez Ciebie organizacji wejść nie mam problemu.
    Nie mogę znależć natomiast liczb które mnie interesują.
    Myślałem, że jeżeli już na tych stronach byłeś i te dane widziałeś, podasz link ko konkretnych danych.

  48. @Kalina
    Super. Podoba mi się Twój wpis.
    Niestety na portalu liberalnej Polityki grasuje endekoidalny ‚jakowalski’ czyli chwała komunie w najgorszych wydaniach (Korea & Białoruś). Trzeba się wypisać z towarzystwa, bo jemu i kompanom bliżej do PiS.
    Polska oświeceniowa zginie niechybnie! Szkoda czasu na wpisy. Polska poległa na całego!

  49. Claudio
    21 maja o godz. 21:22 29435

    Polska wygrała z chwilą gdy PO została odsunięta od władzy. Teraz tylko poczekać 20 lat, aż znikną solidarnościowcy.

  50. Jak chcemy być już tacy suwerenni, to może odklejmy się także od Kościoła.

  51. sztubak
    21 maja o godz. 19:06

    To nie pierwszy raz, ze jakowalski podaje „informacje”, ktorych sam nie do konca sprawdzil 🙁

  52. takei-butei
    21 maja o godz. 21:46

    Gratuluje optymizmu – niezachwianego przez fakty i argumenty.

  53. @Jacek, NH
    21 maja o godz. 18:16 29430
    Co za brednie, po kim to powtarzasz? Ja nie stoję przy żadnym żłobie, jak by się kto pytał.

  54. mały fizyk
    21 maja o godz. 22:42 29439

    Błogosławiony trud,
    Z którego twórczej mocy
    Powstaje taki but
    Wśród takiej srebrnej nocy!

    (Leśmian, jakżeby inaczej!)

  55. Czy Lincoln miał na myśli katolicyzm w pisowskim wydaniu.Tak sobie myślę po skali patologii w Polsce gdzie nie ma parafii z zerową przestępczością.

  56. Jakowalski

    Skoro do bilansu zysku i strat bycia w UE ujmujesz transfery zysków prywatnych przedsiębiorstw, to może i inwestycje bezpośrednie tychże też dołączysz. Bo te zyski skądś się przecież wzięły.
    Chociaż wątpię że to zrobisz bo wyliczenia inne wtedy wyjdą, niezgodne z góry założoną tezą

  57. „Wyklęty powstań ludu Ziemi”- resentymenty .To socjalizm lepiej wypalił na zachodzie niż w krajach socjalistycznych i mieli elektryczność i szkolnictwo i tam inne………Szkoda słów na te resentymenty.

  58. PiS musi jak najszybciej kierowac sprawy zlodziejstwa, korupcji, niekompetencji i naduzywania wladzy przez PO-wskich lajdakow do niezaleznej prokuratury i niezawislych sadow. Aby demokracja nie cierpiala. Bo przeciez odpowiedzialnosc jest fundamentalnym elementem demokracji.

  59. Ksiezyc byl piekny tej nocy….Dzieki za przypomnienie Lesmiana – dawno jego wierszy zapomnialem, ale znowu poczytam.

  60. Oto blazenski stwor Niemiec, ZSRR Super Bis ! Za podpisanie Traktatu Lizbonskiego, szkielet Lecha Kaczynskigo powinien stanac przed sadem za zdrade.

    https://www.youtube.com/watch?v=JjQ-hTb2vxY

  61. Szanowny Gospodarzu, czy zechciałby Pan przytoczyć fakty na słuszność swojej tezy jakoby:
    Jan Paweł II nie mówił wciąż, że jest wielkim patriotą, bo Polacy widząc, jak działa na rzecz Polski, nie mieli wątpliwości, że jest człowiekiem, który nigdy nie tracił z pola widzenia dobra swojej ojczyzny.
    Moim zdaniem, dzisiejsza degrengolada Polski to w znacznej mierze „dzieło” Wojtyły. To on namaścił wstecznych, ograniczonych biskupów. To on „dziękował Bogu co dzień za Radio Maryja”. To on nie miał nic przeciwko wyrzucaniu pieniędzy na bałwochwalcze pomniki ku swojej czci. To on nie miał nic przeciwko grabieniu państwa przez kler w ramach tak zwanej Komisji Majątkowej. On jest patronem i architektem dzisiejszego polskiego wstecznictwa i ciemniactwa, które przy wsparciu wiadomego radia i kleru, wygrało wybory dla Kaczyńskiego.
    Wojtyła wspomagał ruchy opozycyjne, bo walczył z „komuną”. Również w Ameryce Południowej. Ale to nie interes polski kazał mu podpisać haniebny konkordat. Owszem, agitował za wejściem do UE, ale nie za wartościami, jakie Unia uznaje za swoje. Ergo, chodziło o kasę. Bogatsze owieczki to bogatsze runo do strzyżenia. Wojtyła dbał tylko i wyłącznie o korporacyjny interes Watykanu. A miłość do Ojczyzny, koniecznie przez duże O, też mu z ust nie schodziła. Miał na oku „dobro Polski” jako wasala Watykanu.

  62. PO/PSL/tzw Nowoczesna + Polityka/Wyborcza/TVN = zdradziecka dzicz !!!

    https://www.youtube.com/watch?v=t9uuBzfpOFU

  63. Mnie dziwi, że ta pani na nikogo tak nie nakrzyczała, kiedy formowano jej rząd. Chodziła sobie zadowolona po sklepach a koledzy robili co chcieli z jej gabinetem. Ja na jej miejscu byłabym okropnie wkurzona, a moi koledzy przypomnieliby sobie dlaczego tak często próbuje się zaczarować kobiety wypominając im łagodność.

  64. Mnie tez dziwi ze niezalezna prokuratura po ujawnieniu tasm oligarchy Kulczyka nie zrobila nic aby go ani Donka Amber Tuska aresztowac . Podsluchane rozmowy wskazuja ze wyludzenie od Skarbu Panstwa Ciechu odbylo sie w tajemnicy, bez konkursu bez procedur a Donek Amber Tusk podjal decyzje o sprzedaniu Ciechu (nie swojego) samodzielnie do czego nie mial uprawnien.
    I co dziwniejsze, jeszcze dziwniejsze jest milczenie TK na ten temat, na oczywisty gwalt na konstytucji bo Donek Amber Tusk nie mial uprawnien.

    I co jeszcze dziwniejsze ze pomimi przysiegi poselskiej na przenajswietsza przeciez konstytucje TK nie robi nic aby dysciplonowac zdradziecka dzicz poselska PO-PSL-tzw Nowoczesna za ich donosicielstwo i judzenie przeciew Polsce w Berlinie, Brukseli i USA.

  65. m_malgorzata
    Wczoraj byłem w Teatrze Wielkim w Warszawie na „Marii Stuart” Donizettiego. Ani tytułowa bohaterka, a tym bardziej jej przeciwniczka czyli Elżbieta I, nie zrobiły na mnie wrażenia osób łagodnych…

  66. Prospector
    Marks wyraźnie udowodnił, że socjalizm można zbudować tylko na fundamentach wysoko rozwiniętego kapitalizmu, stąd też bolszewicka czy też maoistowska próba zbudowania socjalizmu w zacofanym kraju feudalnym (Rosja na początku XX wieku czy tez Chiny na początku drugiej połowy XX wieku) nie miały szansy na powodzenie.

  67. Claudio
    Nie jestem endekiem – jestem lewicowym socjalistą (marksistą), czerpiącym z Marksa i jego poprzedników, w tym więc także Smitha i Ricardo, ale nie z Lenina a tym bardziej nie ze Stalina czy Mao. Uważam więc, że nie jest najważniejsze akurat to, czy Polską rządzą Polacy, ale aby Polakom się dobrze żyło pod rządami tych, którzy aktualnie rządzą Polską. Tak więc do endecji jest mi raczej daleko, jako że endecy uważają, ze najważniejsze jest to, aby Polską rządzili Polacy (konkretnie zaś endecy), a nie to, aby Polakom się dobrze w Polsce żyło. Do PiS-u, z jego klerykalnością, antyrosyjskością i (przykładowo) ograniczaniem praw kobiet i niewierzących jest mi też daleko, ale najdalej jest mi zawsze do liberałów, którzy mają elementarne ekonomiczne prawa człowieka w głębokiej pogardzie, wyznając przy tym Nietzscheańską moralność nadczłowieka, przy czym przez nadczłowieka uważają oni kapitalistę i każdego innego bogacza.

  68. Jacek, NH (21 maja o godz. 18:16 29430 oraz 21 maja o godz. 18:17 29431)
    Racja!

  69. Gama
    Odkąd to mamy w Polsce demokrację? Mylisz wyraźnie plutokrację i ochlokrację z demokracją.

  70. Sztubak
    Te dane są dostępne na stronach, które ci podałem, ale trzeba umieć jest je tam znaleźć. Najczęściej trzeba załadować je z tych stron w postaci tabelek w formacie Excel’a albo PDF. Nie muszę dodawać, że opisy danych są tam na ogół po angielsku. I radzę zacząć od Wikipedii i roczników CIA– tam masz na ogół odnośniki do oryginalnych źródeł, tyle, że nie zawsze one działają – ale cóż: taki jest już urok Internetu, że się on wciąż zmienia. Jeśli chcesz, to wyślę ci kopie tych tabel, ale musisz napisać do mnie na adres Lech(kropka)Keller(małpa)Gmail(kropka)com.

  71. Cosimo
    Mieliśmy jeszcze niedawno temu w Polsce naszego własnego Keynesa, nazywał się on Michał Kalecki.

  72. M. Fizyk
    Znaczy się, że każdy ma według Ciebie prawo do własnej moralności? Ale co, jeśli ja, za Kantem uznam, że „niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie” i w konsekwencji przyjmę za Nietzschem moralność „nadczłowieka” i zacznę postępować zgodnie z ową moralnością?

  73. M. Fizyk
    I co z chronicznym wręcz nieprzestrzeganiem praw człowieka w Polsce? Przypominam, że Konstytucja PRL-u gwarantowała Polakom prawo do pracy, a pośrednio prawo do azylu politycznego (a więc i zasiłku) na tzw. Zachodzie, ale oba te prawa odebrano Polakom w obecnej Konstytucji, która przecież bezdyskusyjnie odebrała obywatelom RP prawo do pracy i godnej za nią zapłaty, mimo że jest to prawo zapisane w Międzynarodowej Konwencji pod nazwą „International Covenant on Economic, Social and Cultural Rights” (Międzynarodowej Konwencji Praw Ekonomicznych, Społecznych i Kulturalnych) przyznającej Polakom bezwarunkowe prawo do pracy i godnej za nią zapłaty, a którą to Konwencję Polska podpisała dnia 2 marca 1967 roku a ratyfikowała dnia 18 marca 1977 roku. Niestety, ale jak dotąd to władze RP, w tym nawet obecny, znacznie bardziej niż jego PO-wscy poprzednicy „pro-ludzki” rząd PiS-u, nie przedstawiły wciąż spójnego planu wdrożenia tej konwencji czyli zdecydowanej likwidacji bezrobocia i niskich płac w Polsce.

  74. M. Fizyk
    1. Czy księżyc był wczoraj ładny to kwestia gustu. Na pewno był on w pełni, albo bardzo blisko niej.
    2. Podałem źródła danych, z których czerpię. Nie moja to już zaś wina, że korzystanie z roczników statystycznych wymaga znajomości postaw statystyki i ekonomii. Więcej w odpowiedzi dla Sztubaka.

  75. jakowalski,

    Co z tymi linkami?
    Może wirus je zjadł?

  76. Sztubak
    1) Można podać tylko jednego linka na raz. Powtarzam więc:
    econstats.com/weo Econstats (ekonomiczne statystyki „on line”)
    epp.eurostat.ec.europa.eu/portal/page/portal/eurostat/home- Eurostat (Unia Europejska)
    europa.eu.int/newcronos Eurostat – „New Cronos Database”
    laborsta.ilo.org International Labour Office (Międzynarodowe Biuro Pracy) – Statystyki pracy
    unstats.un.org/unsd/mi Oficjalne dane statystyczne ONZ
    stats.oecd.org OECD – Statystyki
    worldbank.org The World Bank – Bank Światowy
    imf.org/en/Data Oficjalne dane MFW (IMF)

  77. Szubak
    2) Te dane są dostępne na stronach, które ci podałem, ale trzeba umieć jest je tam znaleźć. Najczęściej trzeba załadować je z tych stron w postaci tabelek w formacie Excel’a albo PDF. Nie muszę dodawać, że opisy danych są tam na ogół po angielsku. I radzę zacząć od Wikipedii i roczników CIA– tam masz na ogół odnośniki do oryginalnych źródeł, tyle, że nie zawsze one działają – ale cóż: taki jest już urok Internetu, że się on wciąż zmienia. Jeśli chcesz, to wyślę ci kopie tych tabel, ale musisz napisać do mnie na adres jak poniżej:
    Lech(kropka)Keller(małpa)Gmail(kropka)com.

  78. Same tabele bez wiarygodnych źródeł nie są dla mnie wiarygodne.

  79. Sztubak
    Primo>/i>: To są, mocno już przecież nieaktualne, dane sprzed ponad 5 lat.
    Secundo. NIE uwzględniają one (przykładowo):
    – strat wynikłych z transferu kapitału z Polski do bogatych państw UE – głównie zysków zagranicznych firm działających w Polsce
    – strat, które Polska ponosi z tytułu unijnych ograniczeń – na przykład limity produkcji rolnej, wyższe koszta budowy dróg, elektrowni czy fabryk z powodu bardzo restrykcyjnych i często wręcz absurdalnych unijnych przepisów „środowiskowych” i innych etc.
    – strat wynikłych z ograniczeń nakładanych przez Brukselę (głównie KE i PE) na polskie władze, a które uniemożliwiają Polsce pójście drogą Korei Południowej, czyli popieranie rozwoju własnego przemysłu i własnej myśli technicznej, aż do momentu, kiedy polski przemysł stanie się konkurencyjny na rynkach światowych oraz, last but not least
    – strat wynikłych z ogromnej, wielomilionowej emigracji Polaków, począwszy szczególnie od roku 2004, czyli od momentu wstąpienia Polski do UE.
    Te w/w straty przewyższają zaś wielokrotnie te ochłapy, które Polska dostaje co roku od Unii.
    Pozdrawiam
    LK

  80. Jak zwykle „nawaliło” formatowanie. A więc raz jeszcze:
    Sztubak
    Primo: To są, mocno już przecież nieaktualne, dane sprzed ponad 5 lat.
    Secundo. NIE uwzględniają one (przykładowo):
    – strat wynikłych z transferu kapitału z Polski do bogatych państw UE – głównie zysków zagranicznych firm działających w Polsce
    – strat, które Polska ponosi z tytułu unijnych ograniczeń – na przykład limity produkcji rolnej, wyższe koszta budowy dróg, elektrowni czy fabryk z powodu bardzo restrykcyjnych i często wręcz absurdalnych unijnych przepisów „środowiskowych” i innych etc.
    – strat wynikłych z ograniczeń nakładanych przez Brukselę (głównie KE i PE) na polskie władze, a które uniemożliwiają Polsce pójście drogą Korei Południowej, czyli popieranie rozwoju własnego przemysłu i własnej myśli technicznej, aż do momentu, kiedy polski przemysł stanie się konkurencyjny na rynkach światowych oraz, last but not least
    – strat wynikłych z ogromnej, wielomilionowej emigracji Polaków, począwszy szczególnie od roku 2004, czyli od momentu wstąpienia Polski do UE.
    Te w/w straty przewyższają zaś wielokrotnie te ochłapy, które Polska dostaje co roku od Unii.
    Pozdrawiam
    LK

  81. Sztubak
    Przecież te tabele pochodzą z bardzo wiarygodnych źródeł, takich jak (na przykład) MFW (IMF), Bank Światowy (World Bank), różne agencje ONZ-u, na przykład ILO (MOP) czy też wreszcie z Eurostatu. Czego więcej chcesz?

  82. Sztubak
    Na koniec: obroniłem na najlepszym australijskim uniwersytecie, uczelni z pierwszej setki światowych rankingów (a więc o kilka klas lepszej niż najlepsze polskie uniwersytety, takie jak na przykład UW czy UJ) na wydziale, na którym wykładają nobliści, rozprawę z ekonomii na stopień Master (MA) w której opierałem się na danych zaczerpniętych z takich źródeł, jak cytowane przez mnie MFW (IMF), Bank Światowy (World Bank), różne agencje ONZ-u, na przykład ILO (MOP) czy też wreszcie Eurostat. A ty chcesz być bardziej papieski niż sam papież. 😉

  83. Ile te firmy musiały wydać w Polsce aby wygenerować te wytransferowane zyski które traktujesz jako straty Polski?

  84. jakowalski

    „– strat, które Polska ponosi z tytułu unijnych ograniczeń – na przykład limity produkcji rolnej,”

    Czyli Twoim zdaniem; występujemy z Unii a ta Unia kupuje naszą rolną produkcję bez ograniczeń?

  85. jakowalski
    „– strat wynikłych z ogromnej, wielomilionowej emigracji Polaków, począwszy szczególnie od roku 2004, czyli od momentu wstąpienia Polski do UE.”

    Coś mi się widzi, że to nie Korea Południowa jest dla Ciebie wzorem a raczej Północna.

  86. Sztubak
    1) Drenaż mózgów, a nawet i „rąk” jest zawsze niekorzystny, jako że pozbawia on kraj najważniejszego czynnika rozwoju, czyli kapitału ludzkiego.
    2) Gdyby nie Unia i NATO, to nie utracilibyśmy ostatnio ogromnych rynków na wschodzie, głównie w Rosji.
    3) Z definicji, to aby powstał zysk, trzeba najpierw zainwestować kapitał. Ale co z tego dla nas, jeśli zyski z tego kapitału nie zostają w Polsce? Przecież tylko własny, rodzimy kapitał inwestować będzie w długoterminowy rozwój Polski, zaś zagraniczny kapitał z definicji inwestuje w Polsce tylko po to, aby wywieźć z niej zyski wypracowane w niej przez polską siłę roboczą. Te zagraniczne inwestycje są więc w Polsce typowym elementem gospodarki (neo)kolonialnej i kompradorskiej, a więc przynoszącym nam Polakom szkody, a nie zyski.

  87. Sztubak
    Dobrze by było, aby Polska miała taką naukę (w sensie ‚science’ czyli nauki ścisłe) i taką technologię nuklearną i rakietową jak ta biedniejsza Korea…

  88. @Sir Jarek

    Ze wszystkich odpowiedzi na mój wpis jedynie pański mnie poruszyl do zywego. Co myslę dziś o panu Gowinie, już wielokrotnie pisałam na forach Polityki. Wstyd mi do imentu, ze kiedykolwiek pokladałam w nim jakiekolwiek nadzieje na dowartościowanie tzw. wartości w zyciu publicznym. Niestety, ale okazał się marnym sprzedawczykiem za ochłapy władzy. Cofam wszystko, co kiedykolwiek dobrego o nim napisałam

  89. Kalina
    Gowin nie ma przecież pojęcia o nauce. Ostatnich naukowców Polska miała przecież w czasach PRL-u, na przykład Tadeusza Banachiewicza: studia co prawda w Warszawie, ale na carskim uniwersytecie, po czym staż w Getyndze u samego Schwarzschilda, doktorat w w Kazaniu, habilitacja w Dorpacie (Tartu), później profesor UJ, dnia 6 listopada 1939 roku wraz z innym profesorami tejże uczeleni aresztowany przez Niemców podczas tzw. Sonderaktion Krakau i przewieziony do obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Z tego obozu został on jednak zwolniony trzy miesiące później i po powrocie do Krakowa zezwolono mu na wznowienie pracy w krakowskim obserwatorium astronomicznym, przemianowanym na „Krakauer Sternwarte”. Po przybyciu do Krakowa Kurta Waltera, niemieckiego zarządcy komisarycznego obserwatoriów astronomicznych na terenie Generalnego Gubernatorstwa, Banachewicz został przeniesiony ze stanowiska dyrektora na stanowisko zastępcy (dyrektorem obserwatorium został w/w Kurt Walter). Po zakończeniu wojny Banachiewicz powrócił na poprzednie stanowisko, obejmując jednocześnie stanowisko profesora geodezji wyższej i astronomii na krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej (1945–1951). Pochowany na Skałce. (Według Wikipedii). Ale nie masz już dziś w Polsce takich profesorów jak Banachiewicz…

  90. jakowalski
    22 maja o godz. 12:43 29470

    Buraka zadna edukacja nie wyedukuje bo prostactwo ma w genach.

  91. jakowalski,

    strat ” z powodu bardzo restrykcyjnych i często wręcz absurdalnych unijnych przepisów „środowiskowych” i innych etc”

    Nic tylko równać do Indii czy Bangladesh.

  92. Axiom
    Do kogo pijesz? Uważasz może prof. Banachiewicza za buraka? Beethovena może też? Przecież jego nazwisko wywodzi się z buraków – po holendersku bieten. 😉

  93. Sztubak
    Znów argumentujesz metodą „słomianego ludzika”. Norwegia, a szczególnie Szwajcaria dbają przecież o środowisko znacznie bardziej niż to wymaga Bruksela, a przecież nie są te państwa członkami Unii. Co więcej – Unia utrudnia nam budowę dróg przez swoje absurdalne wymogi, ale w przypadku na przykład Austrii, to wstąpienie do Unii oznaczało tam regres, jako że przed wstąpieniem do Unii Austria wymagała, aby tranzyt towarów odbywał się przez jej terytorium głównie koleją. Zaś po wejściu do Unii, Wiedeń musiał zrezygnować z ochrony swojego środowiska i zgodzić się na większe zatłoczenie swoich dróg oraz na większą ilość wypadków samochodowych, jako że wymóg tranzytu towarów koleją eurokraci uznali za niezgodny z unijnymi przepisami. Taka jest prawda o Unii – jakże niewygodna dla euroentuzjastów.

  94. Axiom
    Mam nadzieję, że pijesz do Gowina.

  95. jakowalski,
    всего хорошего
    Jaki jest koń każdy widzi.

  96. jakowalski
    22 maja o godz. 11:49

    „Znaczy się, że każdy ma według Ciebie prawo do własnej moralności?”

    Oczywiscie, bo np. wolnosc wyznania jest prawem czlowieka. Ale to nie oznacza, ze moralnosc stoi nad prawem (w tym nad prawami czlowieka). Nie wiedzales tego?

    Wspolzaleznosc miedzy prawem i moralnoscia jest odwiecznym dramatem w dziejach ludzkosci. I tylko fanatycy i ideolodzyn w swojej polwiedzy mniemaja, ze mozna jedno zastapic przez drugie 🙁

  97. @jakowalski

    Nadal czekam na zrodla dla Twoich stwierdzen (z innego tematu):

    1. Oczywiste jest, że tzw. śląscy autonomiści chcieli by aby Śląsk znalazł się w granicach Niemiec, a więc oczywistą konsekwencją tej autonomii była by kolejna germanizacja tego regionu.
    2. Śląscy separatyści i tzw. niemiecka mniejszość na Śląsku to są często ci sami ludzie, a praktycznie zawsze idą oni ręka w rękę.

    Jedyne co dla mnie po Twoich „wywodach” jest, ze zadnych zrodel nie masz i referujesz o swoich (?) teoriach spiskowych.

    Co ja o RAS wiem to „zdaniem tego stowarzyszenia szeroka autonomia w ramach Rzeczypospolitej Polskiej jest najkorzystniejszą formą funkcjonowania dla Śląska.” i dalej „Stowarzyszenie to aspiruje do reprezentowania interesów wszystkich Ślązaków, niezależnie od ich opcji etnicznej, religijnej czy językowej[3].” https://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_Autonomii_Śląska#Autonomia

  98. M. Fizyk
    1. Poczytaj wypowiedzi przywódców owych Śląskich Autonomistów. Przykładowo: szef RAŚ, niejaki Jerzy Gorzelik, stwierdził: „Jestem Ślązakiem, nie Polakiem. Moja ojczyzna to Górny Śląsk. Nic Polsce nie przyrzekałem, więc jej nie zdradziłem. Państwo zwane Rzeczpospolita Polska, którego jestem obywatelem, odmówiło mi i moim kolegom prawa do samookreślenia i dlatego nie czuje się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa”. Innym znanym skandalem związanym z osobą Jerzego Gorzelika była jego wypowiedź nawiązująca do poglądu wyrażonego podczas obrad traktatu wersalskiego w 1919 przez brytyjskiego premiera Davida Lloyd George, że „przyłączyć Górny Śląsk do Polski to tak, jakby małpie dać zegarek”, do której Gorzelik dodał w odniesieniu do Polski jako małpy i Śląska jako zegarka „Po 80 latach, widać, że małpa zegarek zepsuła”.
    2. W Wikipedii, na którą się powołuję, wyraźnie jest napisane, że RAŚ i tzw. mniejszość niemiecka w Polsce to są praktycznie ci sami ludzie: RAŚ utrzymuje biura w USA, Belgii i Niemczech, jest także od 1993 członkiem Ligi Regionów, organizacji postulującej podział Polski na 12 autonomicznych regionów (jej członkami jest także Unia Wielkopolan, Związek Górnośląski, Związek Podhalan i Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie). Przez dłuższy czas współpracował z organizacjami niemieckiej mniejszości narodowej w Polsce. RAŚ utrzymuje kontakty z niemieckimi organizacjami Ślązaków oraz regionalistami z krajów Unii Europejskiej.
    W 1997 RAŚ wziął udział w konferencji Partii Regionalistów Wolnej Bretanii (obok innych organizacji jak np. Liga Celtycka, Partia Walii, Szkocka Partia Narodowa, czy Flamandzka Unia Narodowa). Dwaj przedstawiciele RAŚ brali też udział w konferencji w Bozen, gdzie omawiano przeprowadzanie akcji zbierania funduszy na szkoły niemieckie na Śląsku. Jednak od kilku lat mniejszość niemiecka zaczęła traktować RAŚ jako konkurencję w walce o głosy wyborców na Śląsku.
    Część działaczy RAŚ działa na rzecz Związku Ludności Narodowości Śląskiej, który usiłuje na drodze sądowej zalegalizować w Polsce narodowość śląską (20 grudnia 2001 i 17 lutego 2004 Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu odrzucił wniosek w tej sprawie).
    Od 2004 Ruch Autonomii Śląska jest członkiem europejskiej partii politycznej Wolnego Sojuszu Europejskiego, zrzeszającej regionalistów, autonomistów i separatystów z różnych krajów Europy.
    Ruch współpracuje też ze stowarzyszeniami działającymi na rzecz autonomii Śląska z innych państw. Do tej pory powstały Initiative für Autonomie Schlesiens e.V. (Niemcy), Silesian Autonomy Movement UK (Wielka Brytania) oraz Bevegelsen for Autonomii Silesia (Norwegia).
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_Autonomii_%C5%9Al%C4%85ska

  99. M. Fizyk
    Mylisz religię (wiarę) z moralnością, jako że moralność może być, i często jest, niezależna od religii (wiary). Poza tym, to moralność stoi zawsze ponad prawem, jako ze już Starożytni Rzymianie mawiali „non omne quod licet honestum est”. Prawo wywodzi się więc z moralności a nie na odwrót, a więc prawo jest podporządkowane moralności a nie na odwrót. Oczywiste też jest, że prawo zawsze odzwierciedla moralność klasy rządzącej (panującej), stąd też w niewolnictwie dozwolony był wyzysk niewolników, w feudalizmie dozwolony był wyzysk chłopów pańszczyźnianych, a w kapitalizmie dozwolony jest wyzysk osób nie posiadających kapitału.

  100. @jakowalski

    Koncze te jalowe dyskusje z Toba, bo nie pozostajesz w tematach, np. ” śląscy autonomiści chcieli by aby Śląsk znalazł się w granicach Niemiec”. Gdzie masz zrodla dla tej wypowiedzi? A to co ostatnio napisales nie sa nawet poszlaki do powyzszej wypowiedzi.

  101. Mały Fizyk
    No cóż, zabrakło ci argumentów ad rem. Normalka na tym blogu…
    Dodam jednak tylko, że cały program RAŚ opiera się na strategi salami: najpierw walczymy o autonomię dla Ślaska w ramach Polski, po czym uzyskawszy tę autonomię organizujemy oderwanie Śląska od Polski i wreszcie na koniec przyłączamy Śląsk do Niemiec. Aktywiści RAŚ wzorują się tu wyraźnie na tzw. Litwie Środkowej, którą to (w tym przypadku Polacy) najpierw ogłosili autonomiczną częścią Litwy, po czym oderwali ją od reszty Litwy jako formalnie niepodległe państwo pod nazwą Litwa Środkowa a na koniec, drogą referendum, przyłączono ową Litwę Środkową do Polski jako Województwo Wileńskie. Precedensy są już znane, wspomnę jeszcze tylko może o losach Kosowa czy też Sudanu Południowego.
    Pozdrawiam
    LK

  102. Szanowny Panie Makowski

    To nie jest demagogia ale polityczny terroryzm gdy Polska jest straszona oplatami za jednego uchodzca w wysokosci cwierc miliona euro. Popieram premier Szydlo.

    Slawomirski

  103. Ogladalem sejmowe przemowinia Szydlo. Ona ma racje. Choc tak pariotyczne przemowienia sa o 27 lat spoznione. A Polityka klamie i szczuje.

    Opozycja to sprzedajne paskudnie podle swinie odsuniete od koryta. Z powodu utraty wladzy i koryta chca podpalic Polske. Nawet nie potrafia sie zachowac w Semie, Dziwie sie ze marszalek Sejmu nie wyrzuca te swinie z sali i nie karze dyscyplinarnie.

    Jednakze Szydlo musi przyspieszyc. Ziobro jest bardzo slabiutki. To najgorszy minister w rzadzie. Poza zalatwieniem pracy dla zony niczym sie nie wykazal. Juz powinny toczyc sie sprawy za rozkrakdanie kraju i naduzywanie wladzy przez lajdakow PO. Sprawioedliwosci nie mozna odkladac.

  104. axiom1
    23 maja o godz. 20:44 29492

    Szanowny Panie axiom1

    Premier Szydlo mowi jak jest i wyraznie czuje presje z Brukseli. To jest dobry test dla polityka. Kto wie moze wyrosnie z niej dobry polityk.

    P.S.
    Chyba nie chce pan aby ulica rzadzila…

    Slawomirski

  105. @jakowalski
    „– transfer zysków z Polski, którego nie można powstrzymać będąc w Unii, a który szacuje się na co najmniej 97-104 mld zł rocznie.”

    Co się powstrzymujesz? Szacuj odrazu na 200 – 250 mld …

  106. Rebel
    Moje szacunki nNIE są wzięte z sufitu:
    1) Prof. Jerzy Żyżyński z Uniwersytetu Warszawskiego szacuje, że w samym tylko roku 2008 z Polski wytransferowano za granicę blisko 80 mld złotych. (awronka.nazwa.pl/txt/txthtml/Gigantyczny_transfer_kapitalu.htm).
    2) Z kolei według dra Zbigniewa Kużmiuka niezamożna Polska jest dostarczycielem kapitału dla zagranicy. W latach 2000-2012 ten transfer sięgnął blisko 500 mld zł. (wpolityce.pl/polityka/166198-niezamozna-polska-jest-dostarczycielem-kapitalu-dla-zagranicy-w-latach-2000-2012-transfer-siegnal-blisko-500-mld-zl).
    3) Zagraniczne korporacje wyprowadzają pieniądze z Polski, a PO-PSL przymykały na to oko. Jak podaje raport Global Financial Integrity (międzynarodowej organizacji, która prowadzi analizy nielegalnych przepływów finansowych) zatytułowany „Nielegalne przepływy finansowe z krajów rozwijających się: 2004-2013”, a który został opracowany przez dwóch ekonomistów z Global Financial Integrity – Deva Kara i Joseph’a Spanjers’a – za granicę trafia aż 5% polskiego PKB, czyli ok.90 mld zł rocznie. Raport ten zalicza Polskę do niechlubnej dwudziestki, w rankingu najbardziej wyzyskiwanych krajów świata. (pressmania.pl/?p=23783).
    Itp. Itd.

  107. Znakomitym komentarzem do tezy, czym jest PiS i kto to-to popiera, są posty niejakiego „Axioma”. Prawdziwa PRL-owska, czerwona „świnia odciagnieta od koryta” w 1989 roku śpieszy z pochwałami pani straganiarki przez pomyłkę zwanej premierem RP. Własnie takiej, jakie siedziały na traktorach w czasach mlodosci pana Axioma i śpiewały piesni pochwalne na cześć Słońca Narodów

  108. Slawomirski
    Demokracja to jest po naszemu ludowładztwo, czyli władza ludu, a nie władza samozwańczych elit, w przypadku współczesnej Polski elit pieniądza, czyli inaczej plutokracja.

  109. Kalina
    Mind your language.

  110. Kalina
    24 maja o godz. 11:13 29496

    Szydlo przewyzsza swymi kwalifikacjami Dezertera Donka Amber Tuska ktory nawet kioskiem Ruchu nie kierowal i lekarza pediatre, zainstalowanej nie wybranej.

  111. Tu widac do czego dzialalnosc Polityki prowadzi. Jak Polityka wychowuje spolecznosc. Na debili, jaka redakcja tacy czytelnicy,…

    Kalina
    24 maja o godz. 11:13 29496

    Jest oczywiste ze element dotnkiety zepsuciem moralnym redakcji nie bedzie w stanie sobie poradzic w zyciu. Ze moze byc to tylko element podatny na wyzysk i niewolnicza prace dla obcych.

    Widac ze taki element jak Kalina nie jest w stanie wypowiedziec sie konstruktywnie na zaden z tematow. No,… moze o garach,…

    Szydlo zaadresowala Sejm 3 razy, temat jej wystapien byl konkretny i zaadresowany do zdradzieckiej opozycji obcych agentow PO-PSL-tzw Nowoczesna.

    Ale zatrute umysly przez Polityke i media nie sa w stanie tego wchlonac, zrozumiec znaczenia i powagi, W zamian prezentuja swoj brak kultury politycznej i wypominaja Szydlo ze ‚straganiara’….

    Niestety taka jest wiekszosc tej zaszczutej polskiej spolecznosci w ktorej stosunki spoleczne zeszly juz dawno do poziomu ponizej dzikiego bydla. Moga miec jednak pocieche ze ynteligencja jest jeszcze glupsza.

  112. „1) Prof. Jerzy Żyżyński z Uniwersytetu Warszawskiego szacuje, że w samym tylko roku 2008 z Polski wytransferowano za granicę blisko 80 mld złotych.”

    Aktualne dane na 2015 mowia, ze wytransferowano 4 mld złotych, tendencja szybko spadajaca: http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/bilans_platniczy/bilansplatniczy_r.html (sciagnac tabelke).

    Ciekawe, czemu jakowalski tych (i innych) aktualnych danych nie podal 😉

    PS. Nie wydaje mi sie, ze Prof. Jerzy Żyżyński z Uniwersytetu Warszawskiego musial to szacowac 😉
    Generalnie brak mi zaufania do tych wyliczen jakowalskiego, ale nie mam tez wytrwalosci w korrygowaniu mozliwych dalszych bledow. Ponieważ jakowalski jest naukowcem (według własnych zapewnien), to powinien sie sam o to postarac.

  113. mały fizyk
    24 maja o godz. 19:40 29501

    Polska jest dojna krowa dla obcych, Kapital z Polski ucieka wieloma drogami przy calkowitej biernosci rzadu.
    Gdyby tylko dewidenty,,, to bylby maly problem. Polska jest jebana na wszelkie mozliwe sposoby.
    1) od chwili pojawienia sie solidarnej dziczy 5 milionow polakow wyemigrowalo razem ze swoimi kwalifikacjami za ktore polski podatnik w Polsce placil bo edukacja jest subsydiowana. Tylko to stanowi kilka bilonow zl. (przez 26 lat)
    2) pieniadze ktore polscy emigranci zarobili za granica sa strata dla Polski bo te 5 milionow gdyby pracowali w Polsce zwiekszali by PKB, placili podatki i skladki zus. Nie bylo by deficytow budzetowych andi kryzsysu zus. To stacone kulkadziesiat bilionow zl (przez 26 lat)
    3) caly kapital wypracowany w Polsce przez polakow akumulowany jest w sektorze finansowym ktory sprzedano w obce lapy. I obcy obracaja tym kapitalem dla swego obcego dobra kierowani zachlanstwem. Duza czesc tego kapitalu jest lokowana na wirtualncych rykach a efekt tego jest taki sam jak wyporwadzanie za granice. Bo jest to kapital wyciagany z ekonomi kraju. To nastepne kilkadzieist bilionow zl strat.
    Plus kreacja pieniadza oddana pod nadzor w obce lapy. Nastepne setki miliardow zl strat. 4) polskiego wasala zastrszono wrogiem ze wschodu zeby sie zbroil. Oczywiscie to kosztuje o czym media nie pisza. Polski wasal kupuje bron za granica aby sie zbroic w o sztucznie podtrzymywanym napieciu. To napiecie z koleii wypadza kapital z calego regionu co prowadzi do zapasci gospodarczej, emigracji i kryzysu demograficznego.
    Ponadto straty sa juz gigantyczne z powodu zwiekszenia zachorowan na norotwory i bialaczke. Przyczyna jest promieniowanie radarow natowskich i rosyjskich. To nastepna strata kilku bilionow zl.
    5) obce korporacje nie palca podatkow bo manipuluja cenamoi trasferowymi. Wynik jest taki sam, pieniadze opuszczaja Polske pomimo ze ich nie widac bo nie zadeklarowane. To kosztuje kolkadziesiat milardow zl rocznie tylko z powodu nie placenia CIT. Np Fiat ani razu w 26 lat nie zaplacili CIT.
    6) i najwieksza strata powoduje oglupianie religia. Religia niszczy procesy tworcze i myslowe. Wynikiem tego jest gigantyczna katastrofa skazujace polakow na dozywotni wyzysk i poddanstwo. Rok 2012, ilosc patenotw na milion mieszkancow,,, Polska 2, az dwa !!! Niemcy 160, Dania 80 Brytania Francja po 100, Szwajcaria 235, Izrael 295, Korea Pld 400, Japonia 500, USA 435,…. Kto nie tworzy ten nie zarabia. W Polsce cale 38 mln nie tworzy,… to dlatego PKB w Polsce jest 4-5 razy nizsze niz na zachodzie. I tu Polska traci kilkaset bilionow !!!

    A ty sie czepiasz Kowalskiego o jakies tam przecinki i kropki. maly fizyk – mala glowa widac.

  114. Mały Fizyk
    Opierasz się na mocno niewiarygodnych oficjalnych danych NBP oraz co gorsza mylisz bilans płatniczy z wysokością przepływu pieniędzy z Polski zagranicę. Według CIA deficyt obrotów Polski z zagranicą wynosił w roku 2015 około -$2,482,000,000 czyli w zeszłym roku bilans naszych obrotów z zagranicą był ujemny na około 2 i pół miliarda dolarów USA czyli około 10 miliardów złotych polskich, przy czym są to dane CIA, a więc mocno zaniżone jeśli chodzi o sojuszników USA, do których niestety zalicza się dziś także i Polska. Pamiętać też należy, że ten bilans uwzględnia także zagraniczne inwestycje w Polsce, czyli pieniądze które tylko formalnie przybywają do Polski, ale nie są one nigdy własnością Polaków, a tylko zagranicznych kapitalistów, tak więc ten bilans jest zawsze mocno mylący w przypadku gospodarek kompradorskich i (neo)kolonialnych, czyli takich jak gospodarka obecnej Polski.
    Według Piotra Siemiątkowskiego („Financial Dependence of the Polish Economy,” Toruń Internatinal Studies No. 1 (7) 2014) the net international investment position of Poland czyli międzynarodowa pozycja inwestycyjna netto Polski jest chronicznie ujemna i w latach 2001-2012 ujemny bilans tych inwestycji wzrósł z 65 do 260 mld euro. Tyle to właśnie, czyli ponad 1144 miliardy złotych jesteśmy obecnie winni zagranicy. Jest to olbrzymi dług, wynoszący około 70% naszego PKB, a więc praktycznie nie do spłacenia. Prawda jest więc taka, że Polska jest dziś bankrutem i niewiele pociesza mnie tu fakt, że znajdujemy się tak „doborowym” towarzystwie jak na przykład USA czy UK. Co prawda w takich państwach jak Łotwa, Portugalia czy Irlandia to zadłużenie przekracza dziś 100% PKB, ale w Luksemburgu, Belgii, Holandii, Niemczech, Danii i Finlandii w ogóle nie ma takowego zadłużenia. Ponadto całe nasze zadłużenie zagraniczne wzrosło w latach 2001-2012 z 56% PKB do 115% PKB, co tylko potwierdza moją tezę o tym, że Polska jest dziś de facto bankrutem.
    Faktem jest też, ze sytuacja w której odpływ kapitału zagranice wielokrotnie przewyższa dopływ owego kapitału oznacza, że gospodarka Polski znajduje się od lat w poważnych kłopotach i że jest ona bardzo źle zarządzana i w związku z tym bez radykalnych, rewolucyjnych zmian w sposobie jej zarządzania czeka nas, prędzej czy później bankructwo na wzór Grecji.
    Pozdrawiam

  115. @jakowalski

    Change your mind:)))

  116. @jakowalski
    24 maja o godz. 20:52

    „…mocno niewiarygodnych oficjalnych danych NBP…”, „…przy czym są to dane CIA, a więc mocno zaniżone…”, Prof. Jerzy Żyżyński z Uniwersytetu Warszawskiego tez niewiarygodny, bo jego dane na 2008 zgadzaja sie z NBP?

    No coz, w takim ukladzie pozostaje Ci tylko „naukowe” wylosowanie „prawidlowych” danych 😉

    PS. A gdzie ten link do danych CIA? Nie mam zamiaru go za Ciebie szukac.

  117. @axiom1
    24 maja o godz. 20:46

    Ani jednego linku na potwierdzenie 🙁 Prawdopodobnie wyssales sobie to wszystko(?) z palca. Nie dziwota, jezeli duza glowa uniosla cie w chmury 😉

  118. maly fizyk – mala glowa
    Zjawiska opisane to jak wschod i zachod slonaca. Czy rowniez potrzebujesz link na potwierdzenie wschodu i zachodu slonca ?

    Ty jestes potwierdzeniem mojego komentarza axiom1
    24 maja o godz. 20:46 29502

    Demonstrujesz brak zdolnosci obserwacyjnych i interpretacyjnych i nie wchlaniasz wiedzy. Ktos musi ci to wylozyc i podac zrodla,..i powtorzyc to kilkanascie razy. I tak nie zrozumiesz. Wlasnie dowodzisz co napisalem. Polak otumaniony religia jest niezdolny do pracy tworczej ani samodzielnej pracy umyslowej. Tym bardziej wyksztalciuch. Im wiecej tytulow tym polak glupszy. Bo system z religia przygotowuje do poddanstwa, posluszenstwa i dozywotniego wyzysku przez pana z zachodu. Widac ze wpadles w te pulapke.

    Dla normalnie rozgarnietego dziecka na poziome 5 klasy podstawowki wystarczy rzucic temat i po kilku dniach to dziecko staje sie ekspertem w temacie. Potrafi zdobyc informacje i je strawic. Ty demonstrujesz brak takich umiejetnosci. I to jest normalnoscia w Polsce. Nawet do tej pory, prawie po dwoch latach i ciagle jeszcze w Polsce nie zauwazono dezercji dyktatora Donka Amber Tuska. Nikt nie zdaje sobie sprawy ze byl to klasyczny akt dezercji. Podobnie jest w kazdej dziedzinie.

    Dloczego nie chcesz dowodow na wyladowanie Armstonga na ksiezycu ? Widaomo, w tej sprawie waslizm rzadzi i nie pozwala sie zapytac. Ale nawet maly fizyk z mala glowa potrafil by obnarzyc te skandaliczna farse.

  119. Kalina
    Ja się tu chamstwem nie popisuję, a więc nie muszę się zmieniać, w odróżnieniu od ciebie. 🙁

  120. Mały Fizyk
    Jeśli nie potrafisz znaleźć w Sieci Rocznika CIA, to co robisz na tym blogu? Oczekujesz może, że cie ktoś za rączkę poprowadzi?

  121. @jakowalski
    25 maja o godz. 10:08

    Oczekuje, ze jak ktos twierdzi, ze ma zrodla (np. na te 10 mld CIA), to umie je tez podac w sposob latwy do sprawdzenia. Nie bede odwalal Twojej pracy. Przeciez jestes naukowcem, wiec to wiesz i nie zgrywaj glupa.

  122. @axiom1
    25 maja o godz. 8:44

    Przed laty dyskutowałem ze Swiadkami Jehowych, którzy mi próbowali wcisnąć swoja „oczywista prawde”. Nie przekonali mnie, bo ich argumentacja nie trzymala się ani kupy ani dupy. ALE oni w odróżnieniu do ciebie na kazde swoje stwierdzenie umieli przynajmniej podac zrodlo, czyli cytat z Biblii. (Czy Biblia jest wiarygodnym zrodlem, to już inny temat). Ty nawet zrodel nie potrafisz podac. Wiec o czym ja mam z toba owocnie z pożytkiem dla mnie dyskutować?

  123. Mały Fizyk
    Czy naprawdę nie rozumiesz, że udowadnianie prawdziwości Biblii na podstawie cytatów z tejże Biblii prowadzi do tzw. błędnego koła w rozumowaniu (circulus vitiosus) i że, jest to dość powszechny wśród laików błąd w rozumowaniu polegający na tym, że przy wyprowadzeniu wniosku W oparto się na przesłance P, a następnie, by uzasadnić przesłankę P, powołano się na wniosek W. Np. dowodząc, że Słowacki był genialnym poetą powołano się na to, że jego utwory są arcydziełami, a następnie by uzasadnić tezę, że utwory Słowackiego są arcydziełami, powołano się na tezę, że był genialnym poetą. Naprawdę cię tego na fizyce nie uczyli? 😉

  124. Mały Fizyk
    Naprawdę nie widzisz, że jesteś zwyczajnie upierdliwy? Robię jednak wyjątek i podaję ci dokładny cytat z mojego źródła, ale to jest naprawdę tylko wyjątkowo. Oto ten cytat:
    CIA – The World Factbook, Country Comparison: Current Account Balance
    Current account balance compares a country’s net trade in goods and services, plus net earnings, and net transfer payments to and from the rest of the world during the period specified. These figures are calculated on an exchange rate basis.
    Rank Country Current Account Balance Date of Information
    151 Poland -$2,482,000,000 2015 est.
    Oto dokładny link: https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2187rank.html
    Przypominam, że kurs dolara USA to jest dziś około 4 złotych (dokładniej 3 zł i 97 gr) a więc te 2,48 mld USD to jest prawie 10 mld PLN (dokładniej około 9,85 mld PLN). Zadowolony wreszcie?

  125. Mały Fizyk
    Wracając do PRL-u. PRL miał kłopoty gospodarcze, gdyż większość produkcji szła w nim na potrzeby wojska. Przypominam, że pomimo iż PRL miał mniej niż połowę ludności Niemiec i znacznie mniejszy PKB niż Niemcy, to Polska miała praktycznie tak samo silną armię, lotnictwo a nawet i niemalże tak samo silną flotę wojenną co Niemcy. Niestety, ale po roku 1989 zaprzepaszczono szansę przestawienia polskiego przemysłu na cele cywilne, ale to jest osobny temat. Polecam Ci więc rozmowę Pawła Dybicza z profesorem Andrzej Karpińskim w najnowszym numerze „Przeglądu”. Ma ona tytuł „Stracone szanse” a mowa jest w niej o tym, że gdyby Balcerowicz nie zniszczył polskiego przemysłu, to bezrobocie było by i nas mniejsze o ponad milion a PKB znacznie większy i to o miliardy dolarów czy też euro. Pisałem o tym zresztą wcześniej na The University of Melbourne, ale nikogo taka krytyka tzw. transformacji w Polsce wówczas nie interesowała. Profesor Karpiński uważa zaś, że Polska pozbywała się zakładów produkcyjnych w przekonaniu – dominującym wówczas na świecie – że przemysł jest na etapie schyłkowym, że sektor usług będzie go wypierał i jego rola w gospodarce światowej zmniejszy się do skali podobnej do rolnictwa. Na to przeświadczenie nakładał się u nas także ważny aspekt polityczny – walka z dużymi zakładami była próbą zapobieżenia aktywności środowisk, które miały ukształtowane więzi społeczne i mogły być przeciwnikiem prywatyzacji, co ostatnie zresztą miało miejsce – przecież prywatyzacji sprzeciwiało się wiele załóg pracowniczych i kierownictw zakładów. Do tych dwóch przyczyn doszła też chęć szybkiego dorobienia się pewnych grup, w tym dozoru technicznego i średniego personelu.
    Prof. Karpiński zauważa też, że wszystkie kryzysy są wrogie sektorowi usług, a przyjazne sektorom wytwarzającym dobra materialne iże zmiana nastawienia do przemysłu po roku 2008 miała dwóch ojców: z jednej strony kryzys i zmniejszenie roli sektora usługowego, z drugiej kolejną, trzecią już rewolucję przemysłową, wywołaną rewolucją w przemysłach informacyjnych i internetem. Prof. Karpiński rozprawia się też z mitami na temat deindustrializacji Polski – mitami, mocno utrwalonymi w świadomości społecznej i, niestety, także w publicystyce pod wpływem kłamliwej propagandy. I tak: (c.d.n.)

  126. Mały Fizyk
    Mity na temat de-industrializacji Polski:
    – Mit pierwszy: tak szeroko zakrojona likwidacja zakładów przemysłowych po 1989 r. była efektem ich błędnego zaprogramowania w Polsce Ludowej, nietrafnego wyboru dokonanego przez decydentów pod kątem przemysłu ciężkiego. Owszem, można wskazać jednostkowe przykłady, ale zawarta w książce prof. Karpińskiego analiza pokazuje, że jest to absolutna nieprawda. Z istniejących w roku 1988 aż 6,2 tys. zakładów zatrudniających ponad 100 osób zlikwidowano z nich aż 1675, w tym tylko 681 zakładów zbudowanych w PRL, a aż 994 istniejące przed 1949 r., a więc powstałe w gospodarce rynkowej, na które PRL nie miała przecież żadnego wpływu. Zlikwidowano zatem o wiele więcej zakładów starych, istniejących przed 1949 r., niż zbudowanych później.
    – Mit drugi: likwidacja tak wielu zakładów była uzasadniona, bo przemysł ciężki został nadmiernie rozbudowany. Prof. Karpiński zgadza się tu z tezą o jego nadmiernej rozbudowie, ale uważa, że było to efektem częściowego zamknięcia naszej gospodarki, jej odcięcia od rynku światowego przez Zachód. W związku z tym musieliśmy tworzyć pewne gałęzie przemysłu, które w warunkach rynku otwartego nie były by nam potrzebne, np. przemysł aluminiowy. Koszt importowanego produktu aluminiowego był przecież niższy od wytwarzanego w kraju. Ale co pokazały badania prof. Karpińskiego? Że tylko 53% likwidowanych zakładów wywodzi się z przemysłu ciężkiego, a resztę – 47% – stanowi przemysł konsumpcyjny. Likwidowano więc nie tylko przemysł ciężki, a praktycznie unicestwiono cały przemysł lekki, w znacznie większym stopniu niż w Europie Zachodniej, gdzie do dziś przemysł gotowych tekstyliów jest kierunkiem specjalizacji w Belgii czy w Portugalii.
    – Mit trzeci – spadek zatrudnienia był koniecznością wobec wzrostu wydajności pracy, uprzednio katastrofalnie niskiej. To znów jest w dużym stopniu nieprawda. Tylko jedną czwartą spadku zatrudnienia można tym uzasadnić. Decydującą przyczyną była utrata 1,7 mln miejsc pracy spowodowana właśnie likwidacją zakładów.
    Oto link do cytowanego artykułu: http://www.tygodnikprzeglad.pl/stracone-szanse/
    Pozdrawiam

  127. @jakowalski
    25 maja o godz. 12:40

    „… że udowadnianie prawdziwości Biblii na podstawie cytatów z tejże Biblii prowadzi do tzw. błędnego koła w rozumowaniu (circulus vitiosus)”

    A gdzie ja cos na temat Biblii udowadnialem? A ze Swiadkowie Jehowych blednie argumentuja, jest mi doskonale znane 😉

  128. @jakowalski
    25 maja o godz. 12:40

    Dziekuje za linka.

    CIA podaje wiec -$2,482,000,000 a NBP -1,117,000,000 $ Ciekawe skad ta roznica. Może w metodologii (nie jestem ekonomem)? Dodajac za NBP „Saldo błędów i opuszczeń / Net Errors and Omissions” -1,727,000,000 $ , to roznica już jest mniejsza. Jako fizyk powiem, ze tak czy tak rząd wielkosci się zgadza.

    Twoje wyliczenia (jakowalski 21 maja o godz. 12:33 ) nawet mnie ciekawią, ale nie mam zaufania co do wszystkich Twoich liczb. Co do jednej, to się w koncu dogadaliśmy. No ale jeżeli to był wyjątek, to szkoda.

  129. Mały Fizyk
    1. Przecież ty wyraźnie „udowadniasz”, że tylko dane podawane przez NBP są wiarygodne, a to ponieważ NBP jest wiarygodną instytucją, zaś NBP jest według Ciebie wiarygodną instytucją bowiem podaje ów NBP wiarygodne dane. I jak tu nie zauważyć u Ciebie tego błędnego koła w rozumowaniu (circulus vitiosus)? 😉

  130. Mały Fizyk
    2. Rząd wielkości nie za bardzo się tu zgadza, jako że NBP podaje ten deficyt w wysokości ponad dwa razy mniejszej niż CIA. Rozumiem więc, ze dla Ciebie to jest żadna różnica zapłacić za samochód powiedzmy 20 tys. euro zamiast 10 tys. euro. 😉 Podobnie w fizyce – faktem jest przecież, że dopiero przy szybkości około 8 km/s jesteśmy w stanie wejść na orbitę okołoziemską, a nie już przy szybkości około 4 km/s.

  131. Mały Fizyk
    3. No cóż, NBP jak widać, „poprawia” w pocie czoła, jak za „najlepszych” czasów PRL-owskich, statystyki i to nawet jeszcze lepiej niż to robi(ł) GUS. Reguła jest bowiem taka, że jeśli mamy wybrać dane dotyczące bezrobocia czy zadłużenia, to za najbardziej wiarygodne źródła przyjmujemy te, które podają najwyższe bezrobocie i zadłużenie, a kiedy mamy wybrać dane dotyczące wielkości PKB czy też tempa jego wzrostu, to za najbardziej wiarygodne źródła przyjmujemy te, które podają najniższy poziom PKB i najniższe tempo wzrostu. Stąd też jeśli chodzi o bilans wymiany Polski z zagranicą, to wybieram tu dane podane przez CIA. Z braku czasu nie mogę ci zaś podać aż tak dokładnych linków do każdej danej, którą cytuję.

  132. Mały Fizyk
    4. Niedługo prezesem NBP zostanie mianowany, za rekomendacją Prezesa wszystkich Prezesów, pewien mój ex-kolega ze studiów. Znając go dość dobrze oraz jego naukowe (wł. naukawe) „osiągnięcia” oraz fakt, że jest on absolutnym ignorantem jeśli chodzi o finanse i zarządzanie, natomiast lizusem i karierowiczem niemalże doskonałym, oczekuję, iż niebawem NBP ogłosi z trumfem, ze Polska ma dodatni bilans obrotów z zagranicą.

  133. Kowalski nie kompromituj sie.

    maly fizyk – mala glowa – male dziecko. I tyle !

  134. @jakowalski

    Rzeczywiscie, pańskie posty nie sa „chamskie”. Natomiast popisuje się Pan inna przypadloscią związaną z głównym organem centralnego układu nerwowego:))

  135. mały fizyk
    25 maja o godz. 13:37
    „A ze Swiadkowie Jehowych blednie argumentuja, jest mi doskonale znane”.

    Już nieraz to słyszałem, ale jeszcze nikt nie umiał mi pokazać tych błędów. Czy mógłbyś mi podać jakiś przykład?”

  136. @dezerter83
    25 maja o godz. 20:22

    Ja ich sie wtedy (jakies 20 lat temu) pytalem skad wiedza, ze Bog istnieje. Odpowiedzieli, ze to stoi w Biblii (nawet wers umieli podac). Wiec zapytalem sie skad wiedza, ze Biblia ma racje. Odpowiedzieli, ze przeciez pochodzi od Pana Boga. A wiec jak juz jakowalski zauwarzyl jest to błędne koło w rozumowaniu (circulus vitiosus).

  137. @jakowalski

    „1. Przecież ty wyraźnie „udowadniasz”, że tylko dane podawane przez NBP są wiarygodne,”

    Gdzies Ty to znowu w moich wpisach wyczytal, ze ja preferuje dane NPB nad CIA?

    Ale wracajac do Twojego rachunku, to mi sie wydaje, ze te przychody z UE („około 60 mld zł (ok. 14 mld euro) rocznie”) juz sa w danych NBP i CIA wliczone. Zgadzasz sie?

  138. Kalina
    Nie dość, że brak ci elementarnej kultury dyskusji, to na dodatek jesteś ciężko chora psychicznie. To żaden wstyd, ale tę chorobę trzeba i należy leczyć.

  139. Dezerter
    Już ci tłumaczyłem nie raz i nie dwa i co ci także wyjaśnił Mały Fizyk, udowadniacie istnienie Boga poprzez cytaty z Biblii, a jak się kto was zapyta, dlaczego Biblia ma być autorytatywnym źródłem, to mu odpowiadacie, że tak jest, ponieważ Biblię napisał (albo podyktował, co zresztą na jedno i to samo wychodzi) Bóg. Tak więc według was to dowodem na istnienie Boga jest Biblia, a ona jest prawdziwa ponieważ pochodzi od Boga. Czy naprawdę nie widzisz, że chodzisz tu w kółko, że mylisz przesłanki dowodu z jego tezą? Rozumiem, że jehowitom nie jest wolno studiować, ale czy znajomość elementarnej logiki też jest u was zakazana?

  140. Mały Fizyk
    Przecież Ci już wyjaśniałem, że na członkostwie w UE Polska traci. Innymi słowy to my dokładamy do Unii, a nie Unia dokłada do nas. Przecież gdyby Unia miała do nas dokładać, to byśmy nigdy nie zostali jej członkami, jako że przecież UE na 100% nie jest towarzystwem dobroczynnym.

  141. @jakowalski
    25 maja o godz. 22:51

    „Przecież Ci już wyjaśniałem, że na członkostwie w UE Polska traci.”

    Twoj rachunek jako dowod jest metny. Ja mam inny rachunek:
    – wedlug CIA Polska stracila w 2015 10 mld zl
    – w tym sa transfery z UE saldo netto 8 784 389 246 € czyli ca. +35 mld zl http://www.mf.gov.pl/c/document_library/get_file?uuid=6a5b8002-fc47-42ed-865d-3897fc67ad9b&groupId=764034

    Czyli BEZ UE Polska zrobilaby 45 mld zl strat (zamiast tylko 10 mld zl). Zgadza sie?

  142. mały fizyk
    25 maja o godz. 21:50
    „Ja ich sie wtedy pytalem skad wiedza, ze Bog istnieje. Odpowiedzieli, ze to stoi w Biblii…”

    1. Za istnieniem Stwórcy przemawia funkcjonujący w uporządkowany sposób wszechświat, w którym może istnieć życie.

    Ma tutaj zastosowanie powszechnie uznawana zasada zależności skutku od przyczyny. Kiedy zauważamy skutek, zdajemy sobie sprawę, że wywołała go jakaś przyczyna. Oto przykład: Kiedy w odludnym miejscu napotykamy solidnie zbudowany i dobrze zaopatrzony dom (skutek), oczywiście uznajemy, że ktoś (przyczyna) musiał o to wszystko zadbać. Skoro więc w przyrodzie dostrzegamy tyle dowodów zaprojektowania i mamy tyle pożywienia w ziemskiej spiżarni (skutek), to czyż logika nie podpowiada, że stoi za tym jakiś Sprawca (przyczyna) ?

    Biblia mówi: ‚Każdy dom jest przez kogoś zbudowany”. Ziemia jest wspaniale przygotowanym domem dla ludzkości, więc jesteśmy przekonani, że i ten dom, ktoś zbudował. Biblia wyjaśnia, że „tym, który zbudował wszystko jest Bóg”(Hebrajczyków 3:4). Chociaż argument ten jest prosty, to trafia do przekonania wielu gruntownie wykształconym ludziom.

    2. Jako ludzie odczuwamy wrodzone pragnienie zrozumienia celu i sensu życia, nie ustępujące po zaspokojeniu potrzeb fizycznych.. Potrzeba ta obejmuje również pragnienie poznania Boga i oddawania mu czci. Fakt, że ją posiadamy, nie tylko dowodzi istnienia Boga, ale też wskazuje, że jest On kochającym Stwórcą, który chce, byśmy ją zaspokajali.

    Skąd jednak można mieć pewność, że treść Biblii rzeczywiście pochodzi od Boga ? Ponieważ zawiera ona informacje, których nie mogli udzielić ludzie.

    3.Szczegółowe proroctwa spisane w Biblii setki lat naprzód wypełniły się co do joty. Dokładność i szczegółowość tych proroctw dobitnie poświadczają ich nadludzkie pochodzenie.

    4.Pisarze biblijni wyrażali poglądy naukowe wykraczające poza wiedzę ludzi im współczesnych. Na przykład w starożytności powszechnie wierzono, że ziemia stoi na jakimś zwierzęciu. Natomiast w Biblii – 3000 lat temu – napisano, że Bóg „ziemię zawiesza na niczym” (Hioba 26:7). Ponadto poprawnie opisuje ona kształt naszej planety, wspominając o „okręgu ziemi” (Izajasza 40:22). Dla wielu osób najrozsądniejsze jest wyjaśnienie, że informacje tak wyprzedzające swoją epokę pisarze biblijni otrzymywali od Boga.

    5.Biblia odpowiada na wiele trudnych pytań — które, jeśli pozostaną bez satysfakcjonującej odpowiedzi, mogą skłonić kogoś ku ateizmowi. Są to na przykład pytania: Jeśli Bóg jest kochający i wszechmocny, to dlaczego na świecie jest tyle zła i cierpień? Dlaczego religie tak często wywierają na ludzi zły wpływ zamiast dobrego?

    Rzecz jasna, niezależnie od tego, jak rozsądna byłaby argumentacja, i tak nie zdoła przekonać każdego człowieka.

  143. @dezerter83
    26 maja o godz. 9:30

    Pkt. 1. circulus vitiosus, q.e.d.

    PS. Czemu Ci na tym zalezy, aby Boga udowodnic? Nie wystarczy Ci wierzyc? Chcesz zeby niewierzacy i naukowcy zaczeli Boga mierzyc, wazyc, rozkladac na czynniki pierwsze…? Chyba nie.

  144. Kowalski, udowodnij ze Apllo 11 z Armstrongiem w srodku wyladowal na Ksiezycu.

  145. mały fizyk
    26 maja o godz. 11:10
    „Chcesz zeby niewierzacy i naukowcy zaczeli Boga mierzyc, wazyc…”

    Ewolucjonista William B. Provine powiedział: „To, co wiemy o procesie ewolucyjnym, ma poważne konsekwencje — rzutuje na nasze poczucie sensu w życiu”. I do jakiego wniosku doszedł ? „Nie dostrzegam żadnego ostatecznego celu istnienia wszechświata ani życia ludzkiego”

    Warto zastanowić się, do czego prowadzi takie założenie. Jeżeli życie nie ma głębszego sensu, to wystarczy starać się robić coś dobrego i ewentualnie przekazać swoje geny następnemu pokoleniu. Oznacza to również, że w momencie śmierci człowieka jego egzystencja na zawsze się kończy. Nasz mózg — obdarzony zdolnością myślenia, wyciągania wniosków i zastanawiania się nad sensem życia — byłby niczym innym jak dziełem ślepego przypadku.

    To jeszcze nie wszystko. Wielu zwolenników ewolucjonizmu twierdzi, że Bóg nie istnieje, a w każdym razie nie miesza się w ludzkie sprawy. Gdyby była to prawda, nasza przyszłość zależałaby wyłącznie od polityków, naukowców i przywódców religijnych. Sądząc z dotychczasowych dziejów, społeczeństwo już zawsze musiałoby się borykać z konfliktami, zamętem i zepsuciem moralnym.

    Jeżeli zaś to Biblia mówi prawdę, to życie ma sens. Nasz Stwórca, kierując się miłością, powziął bowiem pewien zamysł wobec wszystkich, którzy zechcą żyć zgodnie z Jego wolą. Zamysł ten obejmuje między innymi uwolnienie świata od wszelkich konfliktów, zamętu, zepsucia moralnego, a nawet od śmierci.

    Czy zatem może istnieć coś bardziej sensownego, nadającego naszemu życiu głębszy sens, niż poznawanie Boga i okazywanie Mu posłuszeństwa ? Moim zdaniem, nigdy coś takiego nie będzie istnieć.

    Jestem przekonany, że także niewierzący mogliby odnieść korzyść z poważnych rozważań na ten temat.

  146. Dezerter
    Oczywiście, że istnienie naszej rzeczywistości, a więc też i naszego Wszechświata nie ma żadnego celu ani sensu, jako że jest to tylko wynik przypadkowych (stochastycznych) procesów. Po prostu nasz Wszechświat istnieje, gdyż on istnieje, ale równie dobrze, a nawet jest to znacznie bardziej prawdopodobne, mógł by on nie istnieć. A, jak wiadomo, zdarzają się nawet wydarzenia bardzo mało prawdopodobne, na przykład jest na świecie całkiem sporo osób, które kilka razy wygrywały ten przysłowiowy milion w totka, mimo wygranie tego miliona chocby tylko raz jest wysoce nieprawdopodobne, choć oczywiście możliwe.
    To co, mówi Biblia, to jest zaś jedno wielkie kłamstwo. Oczywiście, można w to kłamstwo uwierzyć i być z tego powodu szczęśliwym, ale to jest takie samo sztuczne szczęście, albo lepiej substytut szczęścia, jak stan szczęśliwości po zadurzeniu się alkoholem albo innym narkotykiem. Stąd też dość już dawno temu pewien mądry niemiecki Żyd stwierdził, że religia jest narkotykiem, a dokładnie zaś „opium ludu” – bardziej dokładniej zaś „opium mas” – w niemieckim oryginale „Opium des Volkes”. Ta fraza Karola Marksa określa więc religię jako zbiór złudzeń mających na celu uśmierzenie cierpienia. Wyrażenie to znajduje się we wstępie do jego „Przyczynku do krytyki heglowskiej filozofii prawa” (1843): „Nędza religijna jest jednocześnie wyrazem rzeczywistej nędzy i protestem przeciw nędzy rzeczywistej. Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu”. Inni myśliciele nurtu lewicowego, na przykład Włodzimierz Iljicz Lenin, podejmowali zaś tę ideę Karola Marksa, n.p. Lenin w pracach: „O stosunku partii robotniczej do religii” (1900) i w „Socjalizm i religia” (1905).
    Na koniec – obserwacja otaczającej nas rzeczywistości oraz znajomosć jej dziejów, prowadzi każdego, kto potrafi myśleć logicznie do wniosku, że albo nie ma żadnego boga, albo też bóg jest, ale nie ingeruje on(a) w nasze ludzkie (ziemskie) sprawy, jako że z reguły na naszym świecie zło prawie zawsze zwycięża (czasami jako tzw. mniejsze zło, jak na przykład to było w wyniku zwycięstwa aliantów w II WŚ). Prawa fizyki (konkretnie termodynamiki) mówią zaś nam, że w naszym świecie znacznie łatwiej jest coś zniszczyć niż zbudować itp. itd. Stąd też idea wszechmocnego a zarazem kochającego nas boga jest z definicji sprzeczna czyli nielogiczna. Poza tym, to z definicji bóg jest transcendentny, a więc niepojęty, czyli że wykracza on(a) z definicji poza istotę stworzenia i nie może być on(a) tym samym pojęty naszym ludzkim rozumem, podobnie jak też i jego działania są dla nas nie do zrozumienia a nawet i nie do zauważenia. Wszelakie nasze rozważania na temat Boga Prawdziwego są więc definicji bezsensowne i bezcelowe, podobnież jak też bezsensowne i bezcelowe jest uprawianie tzw. teologii. Mam nadzieję, że się tu dostatecznie jasno wyraziłem i że na tym właściwie można by zakończyć naszą dyskusję na temat boga, jako bezsensowną i bezcelową i dojść musimy tym samym do jedynie słusznego wniosku, że istnienie bądź też nieistnienie boga nie ma dla nas ludzi żadnego, ale to absolutnie żadnego znaczenia i ze wierzący samookłamują się, przy czym czasami wydaje się im, że to samookłamywanie się dobrze im robi, ale to jest taki sam rodzaj fałszywej dobroci jak pozorny dobrostan po zażyciu dawki narkotyku.
    Pozdrawiam
    LK

  147. jakowalski
    26 maja o godz. 14:37
    „A, jak wiadomo, zdarzają się nawet wydarzenia bardzo mało prawdopodobne, na przykład jest na świecie całkiem sporo osób, które kilka razy wygrywały ten przysłowiowy milion w totka”.

    Zbiór odpowiednio dobranych cyfr – dający wygraną – to pewien porządek mający swe źródło w umyśle człowieka.

    Porządek w naturze nie jest wynalazkiem ludzkiego umysłu. Czy istnienie tego porządku,, nie wymaga istnienia inteligencji, która go zorganizowała ?

  148. Mały Fizyk
    Pomyliłeś dwa różne rachunki. Przecież dane CIA nie uzgadniają ukrytych strat, które ponosi Polska na skutek bycia członkiem Unii, czyli na przykład strat wynikłych z emigracji czyli drenażu mózgów oraz nie bierze pod uwagę innych podobnych strat, na przykład strat wynikających z tego, że Polska będąc członkiem UE, nie może prowadzić aktywnej polityki gospodarczej na wzór na przykład Korei Południowej. Bilans naszych stosunków finansowych z Unia podany przez ciebie jest więc niepełny, stad też jest on dodatni, mimo że w rzeczywistości jest od mocno na minusie. Tłumaczyłem ci już zresztą, że UE na 100% nie jest towarzystwem dobroczynnym, a więc że na członkostwie w UE to Polska traci – innymi słowy to my dokładamy do Unii, a nie Unia dokłada do nas.

  149. Axiom
    A co mnie to obchodzi czy Amerykanie wylądowali tam czy też nie. Ważne jest tylko to, że USA wydały na ten program miliardy i tym samym posunięto mocno do przodu naukę i technikę, a szczególnie zaś informatykę i tylko to się w praktyce liczy.

  150. Dezerter
    Wygrana w Totka istnieje obiektywnie, a nie tylko subiektywnie, co ty mylnie twierdzisz, nie znając nawet podstaw rachunku prawdopodobieństwa i statystyki matematycznej. W naturze zaś nie ma żadnego porządku, a tylko chaos, tyle, że jest to chaos na tak wielką skale, że pewne wydarzenia, a dokładniej ciągi wydarzeń się w nim powtarzają, co daje nam złudzenie istnienia przyczyn i skutków oraz tzw. praw natury. Ale fizycy dawno już, czyli ponad 100 lat temu odkryli, że prawa fizyki mają charakter stochastyczny, z czym nie mogli się zresztą na początku zgodzić nawet tak wybitni naukowcy jak Einstein – jego słynne „Pan Bóg nie gra z nami w kości”. Niemniej fizycy od dawna są już zgodni co do tego, że prawa fizyki mają charakter stochastyczny, co najpełniej i najlepiej jest widać w skali subatomowej, gdzie zresztą zanika rozróżnienie pomiędzy skutkiem a przyczyną czy też cząstką (materią) a falą (zjawiskiem).
    Powtarzam też, że gdyby nasz Wszechświat stworzył kochający nas a jednocześnie Wszechmocny Kreator, to byłby ów świat nastawiony do nas pozytywnie, a nie negatywnie. Oczywiście, można iść drogą Leibniza i twierdzić, że nasz (wszech)świat jest najlepszym z możliwych, ale wtedy trzeba także uwierzyć w istnienie takich bytów, które są nie do zweryfikowania metodą naukowa czyli empiryczną, czyli trzeba uwierzyć w istnienie takich bytów jak na przykład harmonii przedustawnej czy też monad.
    Pozdrawiam
    LK

  151. Dezerter
    P.S. Często mamy wrażenie, że z chaosu wyłania się porządek, na przykład jeśli zrzucimy na jakąś bezludną wyspę pewna ilość ludzi, to na początku będziemy mieli chaos, ale po pewnym czasie wytworzy się w tej społeczności jakiś porządek, niekoniecznie zaraz pożądany z naszego obecnego, europejskiego punktu widzenia. Polecam tu jako przykład powieść angielskiego pisarza, laureata nagrody Nobla, Williama Goldinga p.t. Władca much (ang. Lord of the Flies), która w alegoryczny sposób mówi o upadku kultury stworzonej przez człowieka. Książka opisuje grupę chłopców, ocalałych z katastrofy samolotu na bezludnej wyspie, których próby zorganizowania własnych rządów i społeczności mają, z naszego obecnego punktu widzenia, opartego w dużej mierze na moralności starożytnych Hebrajczyków, katastrofalne wręcz konsekwencje. Przypominam Ci także, że „Pan Much” to jest inaczej Belzebub, czyli po prostu Diabeł – Bóg tego świata (2 Koryntian 4,4).

  152. @jakowalski

    ” ukrytych strat, które ponosi Polska na skutek bycia członkiem Unii, czyli na przykład strat wynikłych z emigracji czyli drenażu mózgów oraz nie bierze pod uwagę innych podobnych strat”

    No coz, to masz nowe problemy:
    – ile te straty wynosza
    – ile by te atraty wynosily bez UE

  153. @jakowalski

    „…że UE na 100% nie jest towarzystwem dobroczynnym, a więc że na członkostwie w UE to Polska traci”

    Na ta zyczeniowa argumentje mnie nie nabierzesz 😉

    Zakladasz,ze:
    – UE jest wyzyskiwaczem
    – wymiana handlowa jest gra z suma zerowa

    Urzywajac tych zalozen, juz masz dowod n<a to, co przedtem i tak juz wiedziale 😉

  154. Dezerter
    1. Na jakiej podstawie twierdzisz, że Ziemia jest wspaniale przygotowanym domem dla ludzkości? Na takiej, że są na niej miliardy ludzi bezdomnych i setki miliony uchodźców, wałęsających się bez celu, często po pustyniach?
    2. Absolutnie nie odczuwam owego pragnienia poznania Boga a tym bardziej oddawania mu czci. Nie mam bowiem, w odróżnieniu od Ciebie, mentalności niewolnika.
    3. Konkretnie, to jakie zawiera Biblia informacje, których nie mogli udzielić ludzie? Ona przecież zawiera tylko dezinformacje, a nie informacje, jako że jest to tylko mocno niespójny, a więc będący z definicji wynikiem „pracy” wielu autorów, zbiór przesądów, zabobonów i innych guseł prymitywnych, bliskowschodnich koczowników sprzed tysięcy lat.
    4. Równie dobrze możesz twierdzić, ze spełniły się proroctwa Nostradamusa, jako że tak samo jak Biblijne, napisane one zostały tak mętnym i nieprecyzyjnym językiem, ze praktycznie każde późniejsze wydarzenie można uznać za „spełnienie” się któregoś z tych „proroctw”.
    5. Dlaczego w Biblii jest więc mowa o wstrzymywaniu Słońca przez Boga, skoro to przecież nie Słońce krąży wokół Ziemi, a na odwrót? Przypominam, że „słynny” fragment z Joz 10,13, mówiący o wstrzymaniu Słońca, przyczynił się do umieszczenia działa Kopernika na indeksie ksiąg zakazanych, jako że jego heliocentryczna teoria okazała się niezgodna z Biblią.
    6. Biblia w żadnym miejscu NIE odpowiada na pytania takie jak na przykład: jeśli Bóg jest kochający nas i wszechmocny, to dlaczego na świecie jest tyle zła i cierpień oraz dlaczego wszystkie religie wywierają na ludzi zły wpływ zamiast dobrego, że dzielą one ludzi zamiast ich łączyć oraz ze prowadzą one do wojen, a nie do pokoju.
    Pozdrawiam
    LK

  155. Dezerter
    Na koniec: argumentacja pochodząca od Boga Prawdziwego musi z definicji przekonać KAŻDEGO człowieka. A ponieważ twoja argumentacja (tak samo zresztą jak argumentacja wszelakich księży, popów, pastorów, rabinów czy tez innych ajatollahów) w niczym mnie nie przekonuje, to nie może ona pochodzić od Boga Prawdziwego, któremu obojętne jest przecież i to z definicji, czy my w Niego wierzymy, czy też nie.

  156. Mały Fizyk
    Niczego nie zakładam, ale wiem, że:
    1) W kapitalizmie nic nie jest za darmo – there ain’t no such thing as a free lunch. 😉
    2) Wymiana handlowa oczywiście NIE jest grą z suma zerową, jako że generuje ona zyski, ale z defincji zarabia na niej tylko silniejszy ekonomicznie uczestnik.
    Poza tym, to wyliczyłem ci już, że straty, które ja wyliczyłem dla Polski z powodu bycia członkiem Unii Europejskiej wynoszą co najmniej 14 mld euro na rok. Zaś w opracowaniu pod tytułem „Wspólnie zbudujemy naszą zamożność” autorstwa Fundacji „Pomyśl o Przyszłości” (Nowy Sącz 2015), a polecanego przez (m. in.) profesorów SGH, SGGW i AGH oraz przez Romana Kluskę zawarte są w szacunki wskazujące, że Polska straciła w latach 2004-2013 z powodu członkostwa w UE, około 1102 mld euro (czyli ponad 100 mld euro rocznie) – głównie z powodu strat wynikłych z ogromnej, wielomilionowej emigracji Polaków począwszy szczególnie od roku 2004, czyli od momentu wstąpienia Polski do UE. Oczywiste też jest to, że gdybyśmy byli poza UE, to tych strat by zwyczajnie nie było, jako że wtedy nie nikt by nas nie zmuszał do stosowania się do unijnych przepisów, które to przepisy owe straty generują, zmuszając nas do niekorzystnego dla nas samych gospodarowania, które jednak daje ogromne korzyści naszym zachodnim sąsiadom.

  157. jakowalski
    26 maja o godz. 15:36 29538

    Jak wydali te milairdy, na ktore studio filmowe ?

  158. @jakowalski

    Nie odpowiedziales na moje pytanie:

    ” ukrytych strat, które ponosi Polska na skutek bycia członkiem Unii, czyli na przykład strat wynikłych z emigracji czyli drenażu mózgów oraz nie bierze pod uwagę innych podobnych strat”
    No coz, to masz nowe problemy:
    – ile te straty wynosza
    – ile by te straty wynosily bez UE

    Jak wykazalem, bez „ukrytych strat” Polska zyskuje na czlonkostwie w UE.

    Zamiast te „ukryte straty” podac, krecisz sie w kolko, bo powtarzasz wyjsciowe wyliczenia, ktore jak wykazalem maja bledy. No ale Ty chcesz w nie wierzyc, wiec nie musisz ich udowodnic (w naukowy sposob, przy pomocy sprawdzalnych danych).

    Koncze te dyskusje, bo nic konkretnego i sprawdzalnego na temat finansowych strat czy zyskow dla Polski z bycia czlonkiem UE juz sie od Ciebie nie dowiem 🙁

  159. Mały Fizyk
    Ile razy mam ci jeszcze powtarzać, że Polska traci na członkostwie w Unii, i że te straty to jest głównie ucieczka z Polski kapitału finansowego spowodowana tym, że większość dużych przedsiębiorstw, w tym szczególnie zaś banków, operujących na terenie Polski, jest dziś własnością obcego kapitału oraz z powodu drenażu mózgów, czyli inaczej wielomilionowej emigracji z Polski, co oznacza z kolei ucieczkę z Polski jescze cenniejszego kapitału, czyli ludzkiego. Podałem ci też źródła, z których korzystałem w moich szacunkach strat wynikłych z członkostwa Polski w UE:
    1) Opracowanie pod tytułem „Wspólnie zbudujemy naszą zamożność” autorstwa Fundacji „Pomyśl o Przyszłości” (Nowy Sącz 2015), a polecanego przez profesorów SGH, SGGW i AGH oraz przez Romana Kluskę, a w którym zawarte są w szacunki wskazujące, że Polska straciła w latach 2004-2013 z powodu członkostwa w UE, około 1102 mld euro (czyli ponad 100 mld euro rocznie) – głównie z powodu strat wynikłych z ogromnej, wielomilionowej emigracji Polaków począwszy szczególnie od roku 2004, czyli od momentu wstąpienia Polski do UE. Oczywiste też jest to, że gdybyśmy byli poza UE, to tych strat by zwyczajnie nie było, jako że wtedy nie nikt by nas nie zmuszał do stosowania się do unijnych przepisów, które to przepisy owe straty generują, zmuszając nas zarówno do emigracji jak też i do niekorzystnego dla nas samych gospodarowania, które jednak daje ogromne korzyści naszym bogatym, zachodnim sąsiadom.
    2) Opierając się na ogólnie dostępnych statystykach Eurostatu (Europejskiego Urzędu Statystycznego), Banku Światowego (World Bank) i MFW czyli Międzynarodowego Funduszu Monetarnego (International Monetary Fund – IMF) wyliczyłem też, iż Polska traci rocznie co najmniej 60 miliardów złotych z powodu przynależności do Unii i że są to głównie straty wynikające z ogromnej emigracji Polaków z Polski oraz transferu kapitału z Polski zagranicę, co pokrywa się z grubsza z szacunkami zawartymi w opracowaniu pod tytułem „Wspólnie zbudujemy naszą zamożność”.
    3) Napisałem ci też, że według Piotra Siemiątkowskiego („Financial Dependence of the Polish Economy,” Toruń International Studies No. 1 (7) 2014) międzynarodowa pozycja inwestycyjna netto Polski jest chronicznie ujemna i w latach 2001-2012 ujemny bilans tych inwestycji wzrósł z 65 do 260 mld euro. Tyle to właśnie, czyli ponad 1144 miliardy złotych jesteśmy obecnie winni zagranicy. Jest to olbrzymi dług, wynoszący około 70% naszego PKB, a więc praktycznie nie do spłacenia. Prawda jest więc taka, że Polska jest dziś bankrutem i niewiele pociesza mnie tu fakt, że znajdujemy się tak „doborowym” towarzystwie jak na przykład USA czy UK. Co prawda w takich państwach jak Łotwa, Portugalia czy Irlandia to zadłużenie przekracza dziś 100% PKB, ale w Luksemburgu, Belgii, Holandii, Niemczech, Danii i Finlandii w ogóle nie ma takowego zadłużenia. Ponadto całe nasze zadłużenie zagraniczne wzrosło w latach 2001-2012 z 56% PKB do 115% PKB, co tylko potwierdza moją tezę o tym, że Polska jest dziś de facto bankrutem, a główną przyczyną takiego a nie innego stanu rzeczy jest przecież to, że jesteśmy ograniczeni przepisami unijnymi w naszej swobodzie działania.
    Tak więc wniosek z powyższych obliczeń jest logiczny: Unia nie przyczynia się do zrównoważonego i długotrwałego rozwoju gospodarczego Polski, jako że będąc w Unii nie możemy prowadzić samodzielnej polityki gospodarczej nastawianej na szybki i harmonijny rozwój Polski. Po prostu Unia w jej obecnym stanie jest już tylko towarzystwem wzajemnej adoracji i przydaje się ona tylko wąskiej grupie elit, a zwykli obywatele więcej na niej tracą niż zyskują. Najwięcej zaś tracą na Unii obywatele biedniejszych krajów Europy, czyli takich jak właśnie Polska.
    I czy naprawdę nie wiesz o tym, że Unia narzuca swoim biedniejszym, słabiej rozwiniętym członkom, takim jak Polska, ograniczenia, które uniemożliwiają ich rozwój i dobrostan? Przykładów jest tu wiele, w tym przede wszystkim zakaz prowadzenia przez państwa bedące członkami Unii aktywnej polityki gospodarczej takiej jaką na przykład prowadzi od lat Korea Południowa, a więc wspomagania własnego przemysłu aż do czasu, kiedy stanie się on na tyle silny, aby konkurować na rynkach światowych z przemysłem na przykład Niemiec czy Japonii. Przecież unijny zakaz prowadzenia takowej aktywnej polityki gospodarczej wepchnął Polskę w ową pułapkę średniego rozwoju, z której Polska nie ma szans na wyjście będąc członkiem Unii, jako że każda próba prowadzenia owej aktywnej polityki gospodarczej uznana zostanie przez Brukselę za naruszenie unijnych przepisów.
    Pozdrawiam
    LK

  160. Axiom
    Wydali miliony a nie miliardy, a studio filmowe to jest najprawdopodobniej Shepperton Studios w Shepperton w Anglii, czyli tam, gdzie Kubrick kręcił swoją „Odyseję Kosmiczną”.