Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

5.04.2016
wtorek

Posmartowaliśmy w Krakowie

5 kwietnia 2016, wtorek,

Smart City? Jasne. Dziś to modne hasło. Ale co za nim się kryje? Zobaczmy…

Późne środowe popołudnie, 23 marca. Modna kawiarnia Pauza In Garden w podziemiach Małopolskiego Ogrodu Sztuki wypełniona po brzegi publicznością. Przed ekranem z przewodnim hasłem dyskusji: „Czy Kraków może być »mądrzejszym miastem«” zasiada dziewięć osób: ekspertów, dziennikarzy, przedsiębiorców, publicystów, inwestorów, specjalistów. I wśród nich piszący te słowa. Osób, które przez kolejne półtorej godziny będą rozmawiać o tym, jak tworzyć miasto, z którym są związani, w kierunku myślenia „smart”.smart cityCzym tak naprawdę jest „smart city” – pyta prowadzący spotkanie. „Na pewno projektem, w którym mieszkańcy mają możliwość wypowiadać się na równi z władzami”. „Na pewno procesem, gdzie efektywnie zarządza się miejską przestrzenią”. „Na pewno stosowaniem nowoczesnych technologii ułatwiającym codzienne życie w mieście” – padają pierwsze odpowiedzi.

By tworzyć „mądre miasto”, przekonywałem w czasie dyskusji, potrzebni są wizjonerzy. Burmistrzowie, urzędnicy, działacze miejscy, którzy nie będą się bali eksperymentować – z miastem i w mieście. Z mieszczanami i dla mieszczan. Przykład takich miejskich i społecznych innowacji Justin McGuirk zgromadził w książce „Radykalne miasta”, opisując miejskie eksperymenty Bogoty, Caracas czy Rio Janeiro.

Z kolei Richard Lucas, biznesmen i przedsiębiorca społeczny, inicjator TED i TEDx, przekonywał, że Kraków jest już na dobrej drodze jeśli chodzi o świadomość pojęcia idei i realizacji „smart city”. Ale dodawał, że wciąż jeszcze brakuje konkretnych działań tam, gdzie byłyby one witane z największą radością.debata w KrkKrakowskie urzędy to nadal dość zacofana sfera. Chciałbym doczekać czasów, gdy będą w pełni przyjazne mieszkańcom i wszystko będzie można w nich łatwo i czytelnie załatwić z domu przez internet – wskazuje Lucas.

W trakcie dyskusji okazuje się, że omawiane pytanie: „Czy Kraków może być »mądrzejszym miastem«” przechodzi gładką inwersję i zmienia swe ostrze z „czy” na „jak”. – Mam wrażenie, że poruszonych tu tematów jest tak wiele, że tym bardziej przekonuję się do organizowania „Smart City Kraków” cyklicznie. Co miesiąc. I zapraszam wszystkich do współtworzenia internetowego życia tego projektu, zgłaszania pytań, postulatów, głosów w dyskusji. Stwórzmy mechanizm informowania się nawzajem o dobrych pomysłach, które pozwolę nam zmieniać miasta – zachęca psycholożka Edyta Korona, pomysłodawczyni projektu Smart City Kraków.

Jak na potwierdzenie tych słów dyskusja w Pauza In Garden ewoluuje w niespodziewane obszary. Jest ich dużo, nietrudno zauważyć, że pojęcie „smart city” jest tak wielowymiarowe, jak zainteresowania, obszary działalności, poszczególne aspekty i zagadnienia, jakimi zajmują się na co dzień dyskutanci i biorąca udział w debacie publiczność.

Rafał Romanowski, redaktor naczelny miesięcznika „What’s Up Magazine”, zwraca uwagę na rozrzut stanowisk choćby w temacie „samochody w centrum Krakowa”.

Mamy więc zwolenników utrzymania obecnego stanu, ale też piewców radykalnych zmian, np. ograniczenia liczby aut w centrum. Mamy tych, którzy chcą podziemnych parkingów, i tych, którzy przykują się łańcuchem, aby ich nie budowano. Słyszymy głosy tych, którzy pragną drastycznych podwyżek za parkowanie w np. w strefie P1, ale też tych, co nie chcą o tym słyszeć. Spotkamy się z koncepcjami potrzebnych inwestycji w parkingu Park & Ride, ale też krytyką, że nie są one w ogóle potrzebne. Znalezienie płaszczyzny porozumienia już teraz jest bardzo trudne, ale tego typu konkretne spotkania mogą służyć wypracowaniu kompromisowych, opartych na konkretach, stanowisk – podkreśla Romanowski.

W dyskusji padają kolejne tropy: tworzone przez aktywne w mieście i świecie środowiska startupowe przyjazne technologie (gdzie i jak je stosować), współpraca z inwestującymi tu firmami (Kraków 9. miastem świata w sektorze outsouringowych centrów usług wspólnych oraz korporacji IT i R&D), kwestie ekologii, a nawet… zbliżające się Światowe Dni Młodzieży (bezpieczeństwo, logistyka, transport, komunikacja z mieszkańcami, stan przygotowań).

Zaproszeni goście – m.in. Jerzy Ryłko, pasjonat tematyki smart city, smart home, mentor i inwestor firm Silvair (Seed Labs) i S-Labs, Paweł Świercz z Departamentu Inwestycji Strategicznych małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego, Agnieszka Włodarczyk, menedżer projektów z ramienia Krakowskiego Parku Technologicznego, oraz Jakub Kruszelnicki, dyrektor Centrum Transferu Technologii Politechniki Krakowskiej) – zgadzają się co do jednego: takie dyskusje są potrzebne, aby na bieżąco zarysowywać najważniejsze wyzwania, przed jakimi stają polskie miasta.

I znów na koniec dyskusji, tym razem przy aktywnym udziale publiczności, okazuje się, że główny problem, z jakim boryka się Kraków, to… wszechobecny smog. I że to również obszar, gdzie warto uruchomić myślenie o „smart city”, aby skutecznie komunikować się z krakowianami, informować o potencjalnych zagrożeniach, inspirować się wzajemnie pomysłami.

W comiesięcznych Smart City Kraków chodzi o to, aby zintegrować pomysły aktywnych mieszkańców, przedsiębiorców, przedstawicieli nauki oraz administracji publicznej, podzielić się wiedzą i pomysłami dotyczącymi konkretnych rozwiązań dla miasta i regionu. Będziemy zapraszać ekspertów z obszaru Smart City, nowych technologii oraz planowania przestrzennego – zapowiada Edyta Korona.

Kolejne spotkanie z cyklu Smart City Kraków już w kwietniu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Posmartować? Jak to będzie po polsku, pomądrzyć się, pocwanić? Najwyższy czas na opracowanie słownika nowomowy.

  2. @azur
    „Jak to będzie po polsku, pomądrzyć się, pocwanić? ”

    W Krakowie smart jest synonimem Dudy.

  3. Może po prostu szczerze: bullshit city?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Aby utworzyć „mądre miasto” („smart city”), to potrzebny jest przede wszystkim kapitał. Na razie, to Krakowianie (Krakauerzy) są tak biedni, że w zimie palą śmieciami, aby ogrzać swoje domy (stąd też ten, jakże wszechobecny w Małopolsce, smog). W tej sytuacji dyskusje o „mądrym mieście” nie mają sensu.
    I co to zwierzę ta „psycholożka”? Czy ona „smartuje”? I czy do owego „smartowania” potrzebne są sepulki? Pytam się, gdyż mam żonę.
    Pozdrawiam
    LK

  6. @Witold – a ja myślałem, że Duda jest z Opola.

  7. Przede wszystkim Kraków powinien się pozbyć z Centrum prostackich agencji towarzyskich. To wstyd, żeby mężczyzna nie mógł przejść spokojnie ul. Grodzką, by go jakaś dziewoja pod parasolem nie dorwała i namolnie nie namawiała na odwiedziny w owym przybytku ludzkiej głupoty. Takie nagabywanie jest po prostu molestowaniem seksualnym, a to jest w Polsce karane. Postarajmy się najpierw powalczyć z tym duchowym smogiem (smokiem!). Dobrze by było, gdyby prawa mieszkańców tego miasta nie były naruszane. Zajmijmy się najpierw śmietnikiem.

  8. waldi
    Nikt cię do tych przybytków uciech na siłę nie zaciąga. A może wołałbyś, aby chłopaki namawiali innych chłopaków do skorzystania z usług jeszcze innych chłopaków? 😉

  9. @ jakowalski
    Chodzi o to, by nikt nie zaczepiał nikogo na ulicy, proponując rozrywki erotyczne. To jest molestowanie seksualne. To jest sprawa, która nie ma nic wspólnego z orientacją seksualną, lecz wiele z kodeksem karnym.

  10. waldi
    Przecież te erotyczne, heteroseksualne rozrywki są, jak na razie, legalne w Krakowie. Równie dobrze możesz przecież narzekać na natrętne reklamy, które, moim zdaniem, naruszają moje prawo do prywatności, w tym także prawo do oglądania nieskażonego reklamami krajobrazu, w tym głównie miejskiego i przydrożnego, czy też oglądania telewizji i przeglądania Internetu bez bycia zmuszanym do oglądania tych, jakże ogłupiających i durnych wręcz, reklam. Co ty na to?

  11. A dlaczego to się musi nazywać „Smart city Kraków”. Nie umiecie już po Polsku? Pewnie to lepiej brzmi, tylko niczego nie wyjaśnia. Dziwię się redaktorom POLITYKI, że bełkocze się na tych forach po angielsku dla zadania sznytu, a niewiele tłumaczy.

  12. Maliniak znowu na kolanach. Komprpmituje urzad prezydencki swieckiego panstwa.
    Nie rozumiem dlaczego ynteligencja nie potrafi mu tego wytlumaczyc.

    Wyobrazam sobie co bedzie kiedy herszt watykanskiej mafii przyjedzie do Polski. Maliniak nie wstanie z kolan.

  13. Nudny jesteś axiom z tym „Maliniakiem”. 🙁

  14. Sorbent (6 kwietnia o godz. 22:14 28809)
    Proponuję, za Melem Brooksem. „Get Smart in Cracow”. 😉