Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

22.02.2016
poniedziałek

Odroczony koniec Unii

22 lutego 2016, poniedziałek,

Unia zawsze integrowała się wedle zasady: „dwa kroki do przodu, jeden do tyłu”. Dziś dezintegruje się wedle zasady przeciwnej: „jeden krok do przodu, dwa do tyłu”. A to oznacza rozpad.

1.

Szczyt krajów UE, który zakończył się w piątek w Brukseli, ogłoszono jako sukces. Sukces ten ma polegać przede wszystkim na tym, że nie będzie Brexitu. Premier Wielkiej Brytanii tuż po zakończeniu negocjacji, choć nie wyglądał na kogoś, kto oddałby za porozumienie życie, mówił: „Wynegocjowałem porozumienie, które pozwala mi rekomendować, by Wielka Brytania pozostała w UE”.

Następnego dnia, już w Londynie, David Cameron rozpisał kalendarz, oznajmiając, że 23 czerwca Brytyjczycy zdecydują, czy chcą pozostać w Unii czy też z niej wyjść. I zakończył wystąpienie przed swoją siedzibą – siedzibą premiera Wielkiej Brytanii – stwierdzeniem: „Nie kocham Brukseli. Kocham Wielką Brytanię”. I w tych zdaniach Camerona najlepiej widać stosunek, jaki wobec Brukseli ma nie tylko on, ale duża część Brytyjczyków. Mówiąc wprost: „Unia nas nie obchodzi”.

2.

A jeśli tak, to osiągnięte w Brukseli porozumienie jest martwe do 23 czerwca, czyli do dnia referendum. Paradoks sytuacji polega na tym, że 23 czerwca Brytyjczycy zdecydują nie tylko o przyszłości swojego kraju w ramach Wspólnoty, ale najpewniej zdecydują o losie całej Unii. Jeśli zdecydują, że Londyn ma pożegnać się z Unią Europejską, to jednocześnie będzie to koniec UE, jaką znamy. Jeśli zdecydują, że Londyn ma pozostać w Unii, to – jak wiele znaków na niebie i ziemi mówi – przedłużą jedynie UE i swoje w niej męczarnie.

Dziś żyjemy bowiem w sytuacji, w której każdy pretekst dla poszczególnych państw tworzących Unię jest dobry, by pokazywać, jak nieskutecznym organizmem jest Unia Europejska; czy to gdy chodzi o rozwiązywanie problemu świadczeń socjalnych, czy to gdy w grę wchodzi rozwiązanie kryzysu imigracyjnego.

Bruksela, zdają się mówić premierzy poszczególnych krajów, nie tyle jest dziś źródłem rozwiązywania problemów, ale sama jest problemem, który należy rozwiązać. Co to oznacza dla nas?

3.

Otóż Unia Europejska zawsze integrowała się wedle zasady: „dwa kroki do przodu, jeden do tyłu”. Od pewnego czasu dezintegruje się wedle zasady przeciwnej: „jeden krok do przodu, dwa do tyłu”. Dlatego rozpad Unii został tymczasowo odroczony, ale nie definitywnie odwołany. Wobec narastających problemów wewnętrznych Unii – od problemów gospodarczych i ekonomicznych strefy Euro poczynając, poprzez kryzys imigracyjny, a na rosnących w siłę partiach nacjonalistycznych kończąc – nie ma chętnych do umierania za wspólną Europę. Nie chce już za nią umierać ani Angela Merkel, ani François Hollande. Przeciwnie: zdaje się, że każda sytuacja, by poluźnić integrację, by wrócić do sytuacji podziału na rdzeń Unii, czyli „starą Europę” i jej peryferie, czyli „Nową Europę”, jest coraz częściej rozważana jako wyjście z obecnego kryzysu.

Czy Warszawa powinna obawiać się takiego scenariusza? Otóż nie tylko obawiać, ale uznać to za jedno z największych zagrożeń dla naszego – Twojego i mojego, Drogi Czytelniku – bezpieczeństwa. Tymczasem rząd PiS zachowuje się tak, jakby robił łaskę Brukseli oraz innym naszym europejskim partnerom, że jest członkiem Wspólnoty. I że w związku z tym może czerpać korzyści płynące z przywilejów bycia w tym klubie, ale już niekoniecznie brać na siebie odpowiedzialność.

Kto jednak, gdyby spełnił się czarny scenariusz, czyli rozpad Unii, będzie jedną z pierwszych ofiar? Czy Londyn, który i tak zawsze stoi trochę z boku? Nie. Czy Niemcy, które dziś są motorem napędowym UE? Nie. Francja, która marzy o twardym jądrze Europy? Jasne, że nie.

Koniec Unii, jaką dziś znamy, nie będzie – wbrew temu, co mówi PiS – oznaczał radykalnej suwerenności Polski. Dziś polski rząd staje w jednym szeregu z eurosceptykami, którzy chcą jej rozpadu. Ale kiedy to nastąpi, pierwszą ofiarą nacjonalistów brytyjskich, francuskich, włoskich, niemieckich staną się Polacy.

Mało tego: wypadnięcie Warszawy ze ścisłego jądra Unii to wystawienie się na tarczy Putinowi. Kreml marzy, by robić interesy z poszczególnymi stolicami, a nie z Unią jako całością. Dziś suwerenność nie polega na tym, że jak już zrzucimy europejskie jarzmo z polskich barków, to rząd Beaty Szydło nie będzie musiał się już tłumaczyć przed europejskimi instytucjami ze swojego zamachu na Trybunał Konstytucyjny czy wygaszenie mediów publicznych. Suwerenność polega na tym, że rząd stwarza najlepsze warunki z możliwych, by ludzie mogli pracować i cieszyć się bezpieczeństwem, pokojem i dobrobytem.

Jeśli ktoś myśli, że poza Unią można te cele osiągnąć lepiej, szybciej i bardziej trwale, to albo jest szaleńcem, albo wariatem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 109

Dodaj komentarz »
  1. Unia przetrzyma ten kryzys, fala uchodźców pomału się skończy, wszystko wróci do normy. Bo jaka jest alternatywa dla Unii, Rosja, Białoruś?

  2. azur
    Unia już dziś jest de facto trupem, a po wyjściu z niej UK będzie ona trupem także i de jure. Unia Europejska nie ma bowiem z definicji sensu bez Rosji – największego państwa w Europie, drugiej europejskiej gospodarce (zaraz po RFN) i jedynego na tym kontynencie mocarstwa na skalę globalną. Tak więc na razie to jedyne wyjście dla Polski to jest sojusz z Rosją, skoro Zachód zdradził nas właśnie po raz kolejny (dyskryminacja Polaków na razie ‚tylko’ w UK, a w niedalekiej przyszłości zapewne także i w Niemczech).

  3. I jeszcze: aby wyciągnąć Polskę z pułapki niskiego jak na Europę poziomu rozwoju, czyli aby powiódł się plan Morawieckiego, to konieczna jest gruntowna rewizja miejsca Polski w obecnych strukturach gospodarczych i politycznych Unii Europejskiej. Chodzi o to, aby Unia nie przeszkadzała nam w promowaniu naszego własnego przemysłu wysokich technologii (high tech) i naszej własnej myśli technicznej, aby można było dopuszczać do Polski, wzorem na przykład Chin Ludowych (ChRL), tylko takie inwestycje zagraniczne, które mogą dać polskim podwykonawcom określone korzyści, włączając w to głównie transfer wiedzy. Inwestycje w innowacje będą bowiem z góry chybione, jeśli polskie przedsiębiorstwa już na samym początku będą musiały zmagać się z unijnymi regulacjami (wprowadzonymi głównie w celu ochrony uprzywilejowanego miejsca gospodarki niemieckiej w ramach Unii) oraz z konkurencyjnością wielkich zachodnich korporacji, często mających monopolistyczną (albo też oligopolistyczną, co zresztą na jedno i to samo wychodzi) pozycję na rynkach światowych.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Poza tym, to przypominam też, że idea UE opiera się na dwóch filarach: wolności przepływu kapitału oraz wolności przepływu siły roboczej. UK chce ograniczyć tą drugą wolność dla Polaków, a więc w zamian, to reszta Unii, w tym szczególnie Polska, powinna ograniczyć u siebie swobodę inwestowania dla kapitału brytyjskiego.

  6. Zgoda – Bruksela, nie jest dziś źródłem rozwiązywania problemów, ale sama jest problemem, który należy i to jak najszybciej rozwiązać. Albo poprzez rozwiązanie Unii i powołanie na jej miejscu tylko unii celnej, albo też stworzenie Jednolitego Państwa Europejskiego nie tylko ze wspólną walutą, ale także ze wspólnym systemem podatkowym, wspólnym systemem emerytalnym, wspólnym systemem świadczeń społecznych (w tym zasiłków dla bezrobotnych), taką samą płacą minimalną, wspólną armią, policją itp. oraz, last but not least, ze wspólnym prawem – takim samym w całej Unii. Inaczej, to UE będzie tak jak dziś nie wiadomo czym, jak to mawiał tow. Wiesław: „ni pies ni wydra”, a więc organizacją sparaliżowaną z powodu sprzecznych interesów państw wchodzących w jej skład oraz przed wszystkim z tego powodu, że Unię powołano nie w interesie Europejczyków, a tylko w wąskim, partykularnym interesie europejskiego kapitału.

  7. 1. Rząd PiS słusznie zachowuje się tak, jakby robił łaskę Brukseli oraz innym naszym europejskim „partnerom”, że jest członkiem Wspólnoty. Po prostu Unia bez Polski nie ma sensu, jako że bez nas, to stała by się ona znów tylko klubem bogatych europejskich gospodarek z wiszącymi u jej klamki takimi de facto bankrutami jak n.p. Grecja, Portugalia i do pewnego stopnia także Irlandia. Pamiętajmy też, że Polska jest potrzebna Niemcom jako państwo buforowe na granicy Unii z bardzo przecież niestabilną Ukrainą oraz jako poważny rynek zbytu oraz źródło taniej a bardzo wydajnej siły roboczej. Jedyną pretensję, jaka mam do PiSu to jest to, że PiS zbyt słabo wykorzystuje naszą potencjalnie przecież bardzo silną pozycję przetargową w Brukseli, jako że bez Polski, to nie może być Unii Europejskiej, a najwyżej Unia Zachodnioeuropejska, z jej upadającą na naszych oczach gospodarką i kulturą.
    2. Polska nie jest suwerenna w obecnych unijnych układach, jako że członkostwo w UE z definicji odbiera nam pełnię swobody a więc możliwość dbania o nasz własne, polskie interesy – nie tylko w polityce zagranicznej, a głównie w polityce gospodarczej, o czym już tu pisałem.

  8. Na koniec – skąd to stygmatyzowanie osób chorych psychicznie u takiego „postępowca” jak red. Jarosław Makowski? A fe! 🙁

  9. Innymi słowy:
    Mieliśmy takie same prawa jak rodzimi mieszkańcy Wielkiej Brytanii. Dziś jesteśmy drugiej kategorii. I to nie tylko z nieformalnego punktu widzenia bo zawsze imigrant takim jest. Teraz jesteśmy także drugiej kategorii z FORMALNEGO punktu widzenia!
    I to wszystko dzięki twardości i „wstawaniu z kolan” przez Polskę po „dobrej zmianie”.
    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,19659417,za-kompromis-z-cameronem-najwiecej-zaplaci-polska.html#ixzz40t9VH5Ng

  10. Cameron dopuszcza możliwość prezydentury Trumpa i wycofania się USA ze skłóconej Europy, stąd jego nieukrywany sceptyzm (trochę na wyrost, bo jeżeli wygra Clinton, to poparcie USA dla egzotycznej Anglii nie będzie tak mocne – oświecony amerykański establishment opowie się raczej za Europą). Sam Trump to coś w rodzaju sprytnego sklepikarza, który robi swoje małe ale bezpieczne interesy, bez oglądania się na dalsze konsekwencje. Ważny jest zysk teraz; intelekt Trumpa jest zbyt ograniczony, aby ogarniał alternatywy.
    To nie szachista, to pokerzysta, w dodatku nie ponoszący ryzyka dotkliwej przegranej.

  11. Autor powyższego tesktu sugeruje ,że w interesie narodowym Polsi i polaków leży obrona UE w obecnym nie naruszonym kształcie.Czy aby na pewno?
    Wszyscy wiemy jak wielkiego skoku cywilizacyjnego dokonała Polska dzięki pieniądzą płynącym z Funduszów Europejsjskich.Jednak nie można przymykać oczu na fakt iż z politycznego punktu widzenia samo ślepe podąrzanie za krajami głownego jądra UE niczego nie gwarantuje.
    UE stałą się dziś areną gdzie rozgrywane są partykularne interesy poszczególnych krajów,a te są bardzo różne bowiem Berlin, Paryż, Rzym, Londyn czy Budpapesz mają skrajnie odmienne cele i interesy,o które zabiegają nie gdzie indziej jak podczasz szczytów UE.Czy ktoś jest jednak wstanie określić cele Warszawy? Wsłuchując się w komentarze i opinie Polskich polityków,trudno zdefiniować co my jako kraj chcemy wnieść do UE i o jaki interesy będziemy zabiegać.
    Wydaje się bowiem,że samo trwanie w głównym nurcie UE nie może wręcz nie powinno być celem samym w sobie .Jeśli bowiem jako kraj nie będziemy wstanie jasno zdefiniować swoich interesów to sami czynimy z siebie nieliczyący się kraj peryferyjny ,który dla bycia przy” pańskim stole” wyrzeka się swej podmiotowości w polityce zagranicznej.

  12. Aby wiedzieć, o czym mówimy. Wyjście Polski z UE wyglądałoby mniej więcej tak:

    1. Znikają dotacje rolnicze do Ha – 23 mld PLN rocznie. Rząd musi dodrukować te 7% budżetu.
    2. Znikają fundusze strukturalne – 70 mld PLN rocznie.
    3. 2 mln rodkaów traci prawo do pracy za granicą i wracają do Polski, gdzie nie ma dla nich pracy. Rząd musi dodrukować następne 30mld PLN na zasiłki.
    4. Eksport do UE (70% naszego eksportu) zostaje objęty obostrzeniami dla krajów spoza UE. Tracimy na tym 30% tego eksportu.
    5. Eksport na pozostałe kierunki musi konkurować z eksportem UE zamiast być jego częścią. Kolejne, trudne do oszacowania straty.
    6. Wiarygodność kredytowa Polski spada i obsługa długu rośnie co najmniej trzy razy. Jesteśmy bankrutem w 3 lata.
    7. Złotówka dołuje i ceny art. zza granicy rosną (ma to miejsce już dziś).
    8. Nasza obecność w strefie Schengen stoi pod znakiem zapytania. Utrudnienia w podróżowaniu osób i przewozu towarów to kolejne ciosy.
    9. Aby to wszystko sfinansować trzeba podnieść podatki, co oczywiście dusi przedsiębiorczość i wpycha obywateli w nędzę.
    10. Inwestorzy wycofują się a nowi nie nadchodzą, bo nie będąc częścią UE nie jesteśmy atrakcyjnym terenem do inwestycji.
    11. Nadchodzi bratnia pomoc ze wschodu i jest, jak to się dziś mówi, pozamiatane.

  13. @Art63
    dobre

  14. Art 63. Czarny scenariusz ale nie powiem, że niemożliwy. Jeśli komuś wydaje się, że Unia bez Polski nie ma sensu i jesteśmy zachodowi tak bardzo potrzebni, to chyba naczytał się narodowej publicystyki, i niekoniecznie na trzeźwo. Tak na prawdę Unia może sobie istnieć jako wspólnota UK, Francji i Niemiec zupełnie niezależnie od reszty krajów, które dla tych trzech stanowią ciężar i źródło wiecznych problemów. Nie dość, że kosztują krocie, to jeszcze pieniądze darowane marnują na przerost administracji i tworzą nacjonalistyczne bojówki za kasę otrzymaną na rozwój. Nie rozumiem po co im to… Gdybym to ja pompował miliardy w kraje trzeciego świata, eurosceptycy byliby w nich pacyfikowani gazem, pałą i prądem bez żadnego udawania tolerancji a hymn brzmiałby „Idź być narodowcem gdzie indziej”. Byłoby wspaniale, gdyby fetyszyści podmiotowości i suwerenności mogli, tak na próbę, przez kilka lat samodzielnie pokonkurować na równych zasadach z gospodarką Niemiec i rosyjską armią bez mieszania w to całej reszty nas Polaków.

  15. Nie jestem zagorzałym entuzjastą rządu PiS, ale popieram jego rezerwę w stosunku do UE. Unia nie zostałaby rozszerzona o Polskę i inne kraje, gdyby to nie było w interesie Niemiec. Mówienie o niemalże jednostronnych korzyściach dla Polski z racji przynależności do UE jest, co najmniej błędem. Po wejściu Polski do Unii zostały szeroko otwarte drzwi dla eksportu niemieckich produktów; wspomnę tylko o przemyśle motoryzacyjnym. Czy liczył ktoś ile miliardów zarobiły Niemcy na sprzedaży samochodów w Polsce? „Dzięki” Unii zniknęło z mapy Polski wiele zakładów i fabryk. Polacy potracili pracę. Polska była Unii potrzebna by móc nas zalać swoimi towarami i wykupić tanio dobrze prosperujące przedsiębiorstwa. Chciwość i żądza pieniądza: to był motyw rozszerzenia Unii. Na całe szczęście nie zdołano wprowadzić w Polsce walutę Euro, bo kupilibyśmy jeszcze więcej towarów od niemieckich producentów – oczywiście za niemieckie pieniądze Euro pożyczone w niemieckich placówkach banków. Groziłoby to sytuacją dziś najlepiej widoczną w Grecji.
    Polscy informatycy i inżynierowie elektronicy cenieni są na całym świecie. Gdzie są zatem produkty „Made in Poland” typu półprzewodniki, układy scalone, komputery (nie mylić z „firmy montujące komputery”). Unia chroni rynek i pieniędzy jej głównych filarów, przede wszystkim Niemców. Skutecznie zapobiega (poprzez regulacje) powstaniu w Polsce firm konkurencyjnych i wysoko technologicznych.
    Upadłość Unii byłaby szansą dla Polski. Przyznaję rację @jakowalski, że dobre układy z Rosją nie tylko dziś ale w właśnie po rozpadzie Unii byłyby dla Polski nieodzowne. Nie zgadzam się z @Art63, który szkicuje możliwą sytuację bezpośrednio w chwili rozpadu Unii. Polska ma bardzo duży potencjał intelektualny i gospodarczy, który musiałby zostać zmobilizowany i należycie wykorzystany. Na dłuższą metę niezależność przyniosłaby nam zatrudnienie w kraju w nowo powstałych nowoczesnych przedsiębiorstwach.

  16. Ja bym prosił Brytyjczyków żeby już wyszli z Unii, którą zresztą kontestują od dawna a to poprzez zachowanie własnej waluty, a to przez nie przynależność do strefy Schengen itp. Psują tylko atmosferę, żeby ugrać różne ustępstwa, buntują małe, ale wojowniczo nastawione państwa (wszyscy wiedzą o kogo chodzi :). Myślę, że ten rozwód – wbrew pozorom – może obu stronom wyjść na dobre. A co do reszty – modne jest teraz opluwanie Unii, w szczególności Brukselskiej biurokracji (tak jakby inna, krajowa była wspaniała). Plujcie dalej Panowie i Panie Politycy, chrzańcie dyrdymały jak kochacie swoje małe ojczyzny (w rzeczywistości kochacie głównie władzę i pieniądze), a za 5-10 lat obudzimy się w Europie z początku zeszłego wieku. Obym był złym prorokiem.

  17. @azur „fala uchodźców pomału się skończy” – dane mówią, że przez parę tygodni tego roku przybyło do Europy więcej migrantów niż przez pierwsze pół zeszłego roku. Zupełnie i wcale to nie wygląda na koniec fali. Tylko media starają się wyciszyć sprawę i tyle.

  18. Czy ktos slyszal o jakiejs sprawie, ktora Unia zalatwila od poczatku do konca, na czas i wtedy kiedy to mialo znaczenie? Jelsi tak prosze o informacje.

  19. ….boso, ale w ostrogach.

  20. @art63
    „3. 2 mln rodkaów traci prawo do pracy za granicą i wracają do Polski, gdzie nie ma dla nich pracy.”
    chyba TROCHE naciagasz? Rzady panstw zachodnich, nawet te grajace na anty-imigrankich sentymentach, nie sa na tyle glupie, zeby deportowac, czy tez ograniczac prawa do pracy (zazwyczaj niskoplatnej, ktorej nikt z lokalnych obywatelni nie chcial podjac) tych, jak podajesz, 3,2 mln osob.

  21. Ktoś tu dostał rozwolniena.
    Na szczęście tylko umysłowego.
    Na to prawdziwe pomaga węgiel.
    Ktoś może wie co może pomóc na to umysłowe?

  22. Ciekawe, skąd w tutejszych wypowiedziach tyle pesymizmu i czarnowidztwa. Może to jest spowodowane krótką pamięcią? Unia Europejska to piękny projekt, najlepszy w długiej historii tego kontynentu. W odróżnieniu od Paktu Warszawskiego wszystkie kraje są równo traktowane, ludzie mogą swobodnie się przemieszczać. A że nie wszystkim się tak samo powiodło? Za tzw. realnego socjalizmu też byli równi i równiejsi, a życie polegało głównie na staniu w kolejkach, chyba że się korzystało ze specjalnych praw.

  23. Jeśli ktoś myśli, że poza Unią można te cele osiągnąć lepiej, szybciej i bardziej trwale, to albo jest szaleńcem, albo wariatem.

    Jeśli ktoś tak myśli – to tak. Natomiast jeśli ktoś tak jawnie głosi, to możliwe, że nie jest ani szaleńcem, ani wariatem, tylko… ruskim agentem. I nie będę wcale oryginalny twierdząc, że tych ostatnich w PiS-ie (a nawet w rządzie, a także w Kukiz15, w KORWIN-ie czy wśród duchownych i świeckich ze środowisk radiomaryjnych) może niestety paru być.

  24. @naltar,

    Takie jest prawo. Oczywiście mogą być odstępstwa. Na pewno w UK zatrzymają polskich lekarzy i być może najlepszych pracowników. Ale nie czarujmy się, możliwość pozbycia się setek tysięcy imigrantów (niezależnie od narodowości) będzie kusząca. I co więcej, nie będzie zależała od ustaleń w ramach UE, tylko będzie SUWERENNĄ decyzją krajów, które obecnie imigrantów goszczą.

  25. Art63,

    Dobre podsumowanie.

    Prawdziwi patrioci prędzej jednak głodem naród wykończą niż poproszą Rosję o pomoc.
    Pozostaje droga Korei Północnej.

  26. @jakowalski

    Sam potwierdzasz, że podobne wizje może roztaczać jedynie osoba, o całkowitym braku wiedzy na poruszany temat. Prosta zasada – im mniej wiem, tym więcej mówię… UE opierała się na TRZECH filarach, do czasu wprowadzenia w życie Traktatu z Lizbony. Opisywane przez ciebie „idee” to 2 z 4 swobód rynku wewnętrznego Unii Europejskiej.

  27. Ja nie mmode sie nadziwic. Unia ma konstytucje, to traktat lizbonski, Unia ma Komisje Europejska, Rade Europejska i Parlament Europejski a wszystkim rzadzi Merkel !!!

    Merkel w sposob dyktatorski bez konsultacj z zadnym krajem ani z zadnym urzedem Uni, zapropsila immigranotw do Niemiec znaczy zaprosila do Europy. Szczyt chamstwa !!!

    Jak to mozliwe ze nie zostala za to rozliczona ???

    Merkel, dyktator Uni, nie potrafila sie zajac ani kryzysem ekonomicznym ani bezpieczenstwem wokol Europy. Wrecz przeciwnie pod jej nadzorem dlug grecki sie zwiekszyl z e 105% PKB w 2007 do 178% PKB w 2014. Kazdy kraj Uni nie potrafi zbalansowac budzetu.
    A na Ukraine Merkel podzegala do zawieruchy wspierajac neo-faszystowskie partie na Ukrainie podczas gdy neo-faszyzm jes zabroniony w Niemczech.

    Merkel jest wstydem dla Europy, nie posiada zdolnosci przywodczych i powinna byc wyrzucoana. Unia sie rozpada wlasnie z pododu braku uczciwie wybranych przywodcow i posiadajacych zdolnosci przywodcze. Z powodu braku rozliczenia.

  28. a kto wogole zauwazy wyjscie UK z Unii? Nie produkuja dokladnie nic (poza Bentleyem, chociaz pewnie i on jest teraz chinski), nie uczesniczy w polityce EU a cale finanse City w killka miesiecy przeniosa sie do niemiec jak tylko anglicy powiedza Unii „nie”

  29. Sztubak, na umysłowe lit…. i elektrowstrząsy 🙂

  30. art63 I mickor bardzo dobre!!!!

  31. Tyminski ma prawo do odszkodowania

  32. @Art63
    Punkt 11 to dzisiaj standardowy to bełkot. Unia i USA mają dzisiaj ideologię wprowadzania „demokracji” na świecie. Wszystko jedno jak to rozumieć. A jaką ideologię ma dzisiaj Rosja żeby udzielać „bratniej pomocy”? Czy tam się nie pamięta o wyzwalaniu Afganistanu? Na pewno bardziej niż USA, które mimo agresywnej strategii pomagania przez 5 lat dość średnio pomogło IS i innym umiarkowanym powstańcom a dzisiaj, gdyby wprowadzić rozejm, pozwoli w 3 tygodnie IS zająć całą Syrię. W imię demokracji i praw obywatelskich.
    A Ukraina! Jakie agresywne kroku wykonali Rosjanie po zajęciu swojego Krymu. Wygrali 2 wojny z Ukrainą i nawet z tego nie skorzystali.
    A czy Rosjanie nie sparzyli się na utrzymywaniu Układu Warszawskiego? Po co im to dzisiaj?
    Może na Łotwie jest rosyjska mniejszość. Ale co Rosji by przyszło z zajęcia Polski? Poza kłopotami. Wie ktoś?
    P.S. Putina nie kocham ale bzdur nie lubię.

  33. Ach, zapomniałem napisać, że pierwsze 10 punktów super. Moja zgoda i uznanie.

  34. @axiom1
    „.. wszystkim rzadzi Merkel !!!” , „Merkel, dyktator Uni”.

    Jezeli to brac doslownie, to to sa brednie. Wystarczy sprawdzic jak dlugo musi z innymi krajami UE pertaktowac, by cos osiagnac.

    Ale cos mi sie wydaje, ze nie o logike Ci chodzi. Czy Ty nie jestes „przypadkowo” putinowskim trolem?

  35. Tylko sprostowanie w sprawie Rosji, bo zdaje się że jakowalski wprowadza trochę mylny obraz Rosji.

    1. Od Rosji PKB w EU mają większy Niemcy, UK, Francja i Włochy. Hiszpania ma tylko o 25% mniejszą gospodarkę.
    2. Niemcy mają PKB większy od Rosji ponad dwukrotnie.
    3. Cała unia ma gospodarki 10 razy większe od Rosji.

    Pomijając fakt, że gospodarkę rosyjską to strukturalnie można bardziej porównywać z Arabią Saudyjską a nie z EU, to można powiedzieć że w strukturach Unii byłby to duży, ale nie dominujący członek.

    Oczywiście Rosja ma potencjał stać się mocarstwem gospodarczym. Jednak na dzisiaj proponuję rozmawiać o faktach.

  36. Ja bym zaproponował zawieszenie na rok lub dwa działalności UE. Polegałoby to na zamknięciu granic, wprowadzeniu wiz, wprowadzeniu 20% ceł na wewnętrznych granicach unii, cofnięciu wszelkich pozwoleń na pracę, inwestycje, oczywiście również zaprzestaniu płacenia składek i rozprowadzania unijnych funduszy. Euro musiałby zostać, bo tego nie da się tak łatwo zawiesić, ale pojedyncze państwa mogłyby ten okres wykorzystać na wyjście ze strefy Euro.

    Okres zawieszenia miałby służyć i towarzyszyć próbie zastanowienia się nad dalszymi losami Unii, poznania jej zalet i wad. Powinien zostać powołany specjalny Europejski Parlament Konstytutywny od renegocjacji traktatów, zasad i strategii rozwoju Europy. Pod koniec okresu zawieszenia państwa powinny pojedynczo zadecydować o pozostaniu w nowo zaprojektowanej i odwieszonej Unii, bądź o ostatecznym opuszczeniu projektu Europejskiego. Granice, cła i izolacja od reszty byłyby już gotowe, a więc decyzja o wyjściu nie byłaby specjalnie bolesna.

    Ktoś w mediach niedawno powiedział, że zasadniczą decyzją ostatniego szczytu był nie tyle Brexit i umowa z Brytyjczykami lecz faktyczne i ostateczne przejęcie przez UE konecpcji Europy Dwóch Prędkości. Po prostu częś państw chętnych, najpewniej głównie tych co dzisiaj już mają Euro będzie zacieśniać współpracę i się dalej konsolidować natomiast inne państwa jak WB, Czechy, Polska będą rozluźniać swoje związki z UE przechodząc bardziej w relacje typu Norwegia, Szwajcaria, Ukraina, Białoruś, Turcja.

    Ja osobiście jestem tym rozwojem sytuacji nieco rozczarowany, ale cóż, może duża i zjednoczona Europa była jednak utopią a zmuszać państw niechętnych i niezdolnych przecież nikt nie będzie. Więc trzeba się z tym pogodzić. I się starać, aby proces dezintegracji przebiegał jak najłagodniej.

  37. mały fizyk
    22 lutego o godz. 17:37 28370

    A czy ty nie jestes debilem ?

    Pisalem,..Merkel z nikim sie nie konsultowala zapraszajac imigrantow do Niemiec.

    Merkel z nikim sie nie konsultowala wspierajac neo-faszystow na Ukrainie i zamach stanu.

    Nade wszystko Merkel nie ma formalnego prawa rzadzic w Unia ale Komisja Europejska wogole nie istnieje ani nie istnieje Rada Europy (nic dziwnego jest tam Donek). To motloch, nawet nie wiedza skad sie immigranci biora i dlaczego.

    Merkel de facto dyktuje w Uni i nie ma pojecia dokad zmierza. Merkel zainstalowala Donka. Europejczycy nie mili prawa wyboru.

  38. Jedynym interesem Polski jest utrzymanie jednosci Europy. Jedynym. Bez jednosci Polska wraca do roku 1939. To nie znaczy ze zaraz wjada obce wojska, ale znaczy ze Polska wejdzie w orbite Rosji, byc moze pociagajac za soba kraje Baltyckie z przyczyn militarno-geograficznego pragmatyzmu. Obecna polityka Polskiego rzadu jest samobojcza, badz raczej typowo (niestety) warcholska.
    Reformowac EU napewno trzeba, tak jak kazdy twor polityczny wymaga ciaglej reformy. Celowo podwazac jej istnienie jest bezsensowne. Inaczej niz Anglia, Polska lezy miedzy Niemcami i Rosja, co zawsze mialo i ma dzis swoje konsekwencje. Liczenie na USA jako zbawiciela jest krotkowzroczne, w USA sa silne nurty podwazajace nieustannie zasadnosc rozszerzenia NATO. Poza tym rozszerzenie NATO nie ma zadnego sensu jesli kraje Europy Wschodniej przestana byc demokratyczne. Bowiem, czego tu bronic? Jedynym interesem USA moze byc niedopuszczenie do calkowitej aneksji i odtworzenia Ukladu Warszawskiego, ale i tu trzeba zalozyc przewidywalna racjonalnosc Amerykanskiej polityki. Zwazywszy na obecna kampanie wyborcza w USA, to jest w najlepszym razie teza hipotetyczna.
    Bez Europy opartej o zasady prawne, solidarnie podtrzymywane, nie ma zadnej Polskiej racji bytu.
    Z ekonomicznego punktu widzenia Polska, jak Rosja badz Ukraina, musi reformowac Panstwo, tak aby to Panstwo stalo sie przewidywalne, mniej skorumpowane, bardziej odporne na wstrzasy polityczne. Wszystko co zrobil PiS do tej pory zmierz w dokladnie odwrotnym kierunku. PO nie byla swieta, ale powoli wdrazala strukturalne reformy. Obudzcie sie obywatele, zanim obudzi was Rosyjska oligarchia i KGB w nowym wydaniu.

  39. Merkel dokonala sabotazu gazociagu poludniowego. Czyli sabotazu interesow krajow poludniowej Europy. Rzekomo niezgodny z prawem Uni. A ale Merkel zabezpieczyla dla Niemiec Nord Streem2. Rzekomo zgodny z tym samym prawem Uni.

    Jak wiec w takiej Uni ma byc zgoda ? Bzdura, Merkel wykorzystuje Unie dla interesow Niemiec panad interesy innych krajow. To nie ma szansy przetrwac.

  40. Do rozpadu Unii dąży przede wszystkim KGBowska organizacja przestępcza z Kremla. Stąd też zmasowana kampania propagandowa putinowskich trolli na w mediach, (w Polsce również i na tym forum) i wspieranie ugrupowań skrajnych i ekstremistów w krajach europejskich.

    Sam kryzys uchodzczy czy problemy stresu euro nie są jakoś szczególnie wyjątkowe w historii Unii Europejskiej – radzono sobie z poważniejszymi problemami. Już teraz nagle w Wielkiej Brytanii widać odwrót od tendencji antyeuropejskich.

    Unia musi poradzić sobie z uchodźcami, agresją putinowskiej Rosji i kryzysem euro. Tak jednak dotąd składało że każdy kryzys raczej ostatecznie wzmacniał Unię. Tak będzie i teraz.

  41. axiom1
    22 lutego o godz. 17:48

    Oceniajac Twoja „merytorycznosc”, pasujesz doskonale do putinowskich troli od desinformacji i propagandy. Nie wykluczam, ze robisz to nawet bezinteresownie.

  42. @ZWO,

    Dzięki za miłe słowa. Sądzę, że Rosja będzie tu szukać tego samego, czego szuka przez ostatnie 500 lat, odkąd sama podniosła się z klęczek. Niekoniecznie poprzez bezpośrednią obecność, ale przez zainstalowanie swojego rządu lub inne formy wpływu.

    Oczywiście możemy założyć, że atomowe mocarstwo o wielowiekowej tradycji ekspansji, usiłujące obecnie uzależnić Europę energetycznie, dokonujące na całym jej terenie prowokacji militarnych i wydające krocie na demontaż Unii zostawi nas zupełnie w spokoju.
    Nie nazywałbym jednak mojej hipotezy zupełnym bełkotem;)

  43. Chodzi o to, aby Unia nie przeszkadzała nam w promowaniu naszego własnego przemysłu wysokich technologii (high tech) i naszej własnej myśli technicznej, aby można było dopuszczać do Polski, wzorem na przykład Chin Ludowych (ChRL), tylko takie inwestycje zagraniczne, które mogą dać polskim podwykonawcom określone korzyści, włączając w to głównie transfer wiedzy.
    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„
    I znowu fantazjujesz? Gdzie widzisz jakies polskie „high-tech”, na
    podstawie ktorych (to technologii) mozna budowac
    w Polsce nowy przemysl??

  44. @nexus
    To nie jest sprawa braku inteligencji. To sprawa braku moralnego kręgosłupa. Zamiast rzeczowej odpowiedzi insynuacje i standardowe wyzwiska. Jakie to tanie. Oj!

  45. Trzeba być świadomym że w geograficznym położeniu Polski nie ma miejsca na trzecią drogę. Albo jesteśmy zintegrowani kulturowo oraz instytucjonalnie z Zachodem albo ze Wschodem. Tu nie Szwajcaria ani Półwysep Skandynawski. Chcemy drugiego Donbasu w PL?

  46. Art63
    Przypominam, że w latach 2007-2013 Polska otrzymała z UE 91 mld euro dotacji, czyli około 364 mld zł, a więc około 60 mld zł rocznie. Ale od tego trzeba odjąć:
    – składkę unijną w wysokości 22 mld euro (88 mld zł), czyli około 15 mld zł na rok;
    – koszty dodatkowej unijnej biurokracji w wysokości około 1 mld euro (4 mld zł) na rok oraz
    – transfer zysków z Polski, który szacuje się na 97-104 mld zł rocznie.
    Tak więc bilans roczny naszego członkostwa w Unii wynosi:
    I. PRZYCHODY: Dotacje 60 mld zł na rok.
    II. ROZCHODY: Łącznie 119 mld zł na rok:
    – składka unijna: 15 mld zł na rok.
    – koszta uzyskania przychodu z Unii: 4 mld zł na rok.
    – transfer zysków z Polski za granicę: 100 mld zł na rok.
    SALDO: 60 – (15+4+100) = 60 – 119 = -59 mld zł na rok.
    Tak więc jeśli Polska wyjdzie z UE, to:
    1. Znikają dotacje rolnicze z Unii, ale znikają też wpłaty do Unii ze strony Polski, czyli co najmniej 15 mld zł na rok.
    2. Znikają fundusze strukturalne z Unii, ale nie tracimy, będąc poza Unią co najmniej 100 mld zł na rok, które to pieniądze znikają co roku z Polski w ramach tzw. transferu zysków.
    3. 2 mln maszych rodaków NIE traci prawa do pracy za granicą, jako że Polska pozostaje w EEA (Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej) na takich samych prawach jak n.p. Szwajcaria czy Norwegia.
    4. Eksport do UE zostaje objęty obostrzeniami dla krajów spoza UE, ale zyskujemy za to możliwość ekspansji na inne rynki, w tym niedoceniane u nas,a szybko rozwijające się rynki Chin i Indii oraz na ogromny rynek rosyjski.
    5. Eksport na pozostałe kierunki świata musi konkurować z eksportem UE, ale nie mamy związanych rąk unijnymi przepisami, a więc nie mamy biurokratycznych przeszkód w naszej ekspansji na nowe rynki, w tym głównie Azji i Rosji.
    6. Wiarygodność kredytowa Polski rośnie, jako że nie jesteśmy spostrzegani jako zacofana (pół)kolonia Niemiec, a jako szybko rozwijający się, niepodległy kraj.
    7. Kurs złotówki zostaje urealniony i powoduje on tym samym wzrost naszej konkurencyjności na rynkach światowych, przyspieszając tym samym nasz rozwój gospodarczy i ekspansję na nowe rynki.
    8. Strefa Schengen tak czy inaczej się rozpada, a my możemy znieść wizy dla Rosjan i Chińczyków, ułatwiając tym samym naszą ekspansję na olbrzymie rynki: rosyjski i chiński – jakże dotąd przez nas niedoceniane.
    9. Dzięki szybkiemu rozwojowi gospodarczemu, możemy obniżyć podatki, przez co stymulujemy konsumpcję i przyspieszamy jeszcze bardziej nasz rozwój.
    10. Nowi inwestorzy wkraczają do Polski, wiedząc, że nie będą im w niej przeszkadzać w działaniu restrykcyjne unijne przepisy, przez co mamy jeszcze więcej kapitału i jeszcze szybciej się rozwijamy.
    11. Nie będąc zmuszeni przez Unię do wrogości do Rosji normalizujemy z nią nasze stosunki i tym samym odzyskujemy ogromy rynek tego państwa.

  47. odnośnie tego co wypisuje jakowalski:

    Breakdown of Poland’s finances with the EU in 2014:
    Total EU spending in Poland – € 17.436 billion
    Total Polish contribution to the EU budget – € 3.526 billion
    http://europa.eu/about-eu/countries/member-countries/poland/index_en.htm

    w 2013 r. 75% polskiego eksportu pojechało do państw UE: http://ec.europa.eu/budget/mycountry/PL/index_en.cfm#cinfo

    ów ‚transfer’ zysków z Polski to humbug,

    sojusz ze wschodem już przerabialiśmy w latach 1945-1989. Niektórzy czytelnicy pamiętają i potrafią porównać wczoraj i dziś. To tyle na temat naszego ‚ujemnego salda z UE’.

  48. moze zacznijmy od wynalezienia polskiego odpowiednika „high tech” zamiast wysokich technologii? kogos tu ponosi fantazja z polska produkcja nowoczesnych technologii ktore rozwijalyby sie gdyby UE nie przeszkadzalo. To cos jak Niemcow wina ze w Polsce duzo pija. Siedze po drugiej stronie stawu, na wygodnej federalnej posadce, dodam ze doskonale platnej I co roku mam nadzieje ze po ogloszeniu wolnych etatow zobacze zgloszenia od Polakow. Wymagania niewielkie, dobra znajomosc angielskiego i dyplom co najmnie 2 letnich studiow, moga byc internetowe. I co? W ciagu ostatnich lat zglosil sie jeden Polak! Za to na kazdej budowie slychac k…a zza plotu. Gdie sa ci cenieni informatycy i inzynierowie.

  49. Aspiryna
    Zgoda, polska wysoka technologia (high tech) nie istnieje od mniej więcej roku 1990, ale nie oznacza to, że nie da się jej odbudować. A bez niej, to nie ma przecież co marzyć, aby wyjść z obecnej pułapki niskiego rozwoju a więc też i niskich płac.

  50. Drodzy czytelnicy
    Może coś mi umkneło,ale czy w polskiej debacie publicznej jest mowa o wyjściu Polski z UE? Nie wydaje mi się. Co zaś się tyczy brytyjczyków i ich ewentualnego wyjścia to winę za to ponosić będzie David Cameron.Przypomnę,ze w kampani parlamnetarnej Cameron obiecywał brytyjczyką ,że doporwadzi do reformy UE,tymczasem skąnczyło się na kosmetycznych udugodnieniach dla brytyjeksiego podatnika.Jeśli Londynowi zależałoby na byciu członkiem UE to Camoeron zaporponowałby konretne reformy isntytucji unijnych.
    Co na ewentualnym brexicie straci Polska z poltycznego punktu widzenia silengo partnera i koalicjanta w dąrzeniu do zreformowania UE do czego dążyć powinna ekipa rządząca.

  51. @Art63
    Ten „bełkot” to przesada. Sorry.
    Co do tych 500 lat ekspansji to proszę jeszcze powiedzieć, o ile się na ten zachód przesunęła przez 500 lat. Bo jak na razie to o jakieś -2000 kilometrów. I to całkowicie pokojowo. A to, że się znalazła w Berlinie to chyba nie z własnej woli. Na dodatek USA, które tam się w podobny sposób znalazły dzisiaj idą dalej, już 8000 kilometrów. To nie jest agresja?
    Dużo by można mówić złego o Putinie itp. Ale proszę mi dać choć jeden poważniejszy przykład w historii, kiedy to wielkie mocarstwo zrezygnowało pokojowo z ogromnych terytoriów, wycofało setki tysięcy żołnierzy i pozwoliło na powstanie nowych państw. I skoro Pan tak o tych 500 latach to proszę: W 18w Rosja pokonała Prusy i armia carska była pod Berlinem. I nagle car oddał wszystko i wycofał armię bo lubił Niemców. Czy to jest ta ekspansja? Albo w 1871 Rosja pokonała Turcję i wyzwoliła Bułgarię po 800 latach niewoli. I gdyby nie europejscy awanturnicy zajęłaby Bosfor i może wyzwoliła Konstantynopol. Ale jak widać, obrońcom chrześcijaństwa nigdy na tym nie zależało. No i jak z tym 500 latami ekspansji? Marnie, co?
    Przecież nawet ta biedna i pokojowa Polska nie oddała swojej kolonii Ukrainy bez 300 lat krwawych kolonialnych wojen. To spod Polski musiała się wyzwalać Ukraina, nie spod Rosji.

  52. @jkowalski – nie siej propagandy, bi gdybyśmy tylko spróbowali wierzgnąć, to nam Wielki Przyjaciel spuściłby taką demokrację na łeb, żeby kamień na kamieniu się nie ostał. Ja tam nie chcę bać się bezchmurnego nieba jak ludzie w Pakistanie…

  53. Nexus
    Do rozpadu UE dąży zarówno KGB jak też i CIA. Poza tym, to nie ma czegoś takiego jak agresja Rosji na UE. Na koniec – Unia Europejska w jej obecnym kształcicie jest od dawna trupem – tyle, że obecnie ten trup zaczyna się coraz szybciej rozkładać, a więc nie da się już tego procesu rozkładu UE utrzymywać w tajemnicy przed Europejczykami.

  54. Snakeinweb
    Takie „zawieszenie na rok lub dwa działalności UE” doprowadziło by do załamania gospodarkę Niemiec, opartą przecież głównie na eksploatacji taniej, przeważnie polskiej siły roboczej oraz na eksporcie do krajów Unii. Z kolei takie zawieszenie działania UE wzmocniło by Polskę, zmuszając ją do odbudowy swojego własnego przemysłu. Każdy kij ma bowiem, jak to doskonale wiadomo, dwa końce.
    Zgoda – zjednoczona Europa była zawsze utopią, jako że nawet takie bliskie sobie geograficznie, ale jak różne pod innymi względami państwa jak n.p. Polska i Niemcy mają diametralnie różne interesy. Niemcy są zainteresowane w ekspansji na polski rynek i wykorzystaniu taniej polskiej siły roboczej, natomiast polska racja stanu wymaga, aby rozwijać w Polsce nowoczesny przemysł, który z definicji musi być konkurencją dla niemieckiego. Takiej fundamentalnej sprzeczności interesów nie da się zaś rozwiązać w obecnych unijnych strukturach, które wymuszają na Polsce podległość wobec Niemiec, a więc zamykają one Polskę i Polaków w pułapce niskiej stopy życiowej.

  55. Lakkot
    Racja – brytyjski przemysł dziś już w zasadzie nie istnieje, a więc rzekomy dobrobyt UK zbudowany jest na kruchych fundamentach rosnącego długu zagranicznego.

  56. Azur
    To w Pakcie Warszawskim Polska była członkiem numer 2, zaraz po ZSRR. W UE Polska jest zaś członkiem drugiej, jak nie trzeciej kategorii. W UE jedne kraje (n.p. UK) są bowiem lepiej traktowane niż inne (n.p. Polska), a ludzie mogą swobodnie się przemieszczać po Unii tylko w teorii, jako że na granicach Francji czy też Austrii pojawiły się znów zasieki z drutu kolczastego, a Polacy są obecnie nawet de jure traktowani w UK jako Europejczycy „gorszego sortu”.

  57. Milioner (22 lutego o godz. 13:13 28350)
    Zgadzam się z tobą: Unia nie zostałaby rozszerzona o Polskę i inne kraje, gdyby to nie leżało w interesie Niemiec, a mówienie o niemalże jednostronnych korzyściach dla Polski z racji jej przynależności do UE jest co najmniej błędem. Upadłość Unii byłaby więc szansą dla Polski. Zgadzamy się też, że dobre układy z Rosją nie tylko dziś ale właśnie po rozpadzie Unii byłyby dla Polski nieodzowne i że Polska ma bardzo duży potencjał intelektualny i gospodarczy, który mógłby zostać zmobilizowany i należycie wykorzystany tylko poza Unią i że na dłuższą metę niezależność od UE przyniosłaby nam zatrudnienie w kraju w nowo powstałych nowoczesnych przedsiębiorstwach.

  58. JJ
    „A rose by other name (word)” – znasz to? Nie ważne jak się coś nazywa, ale czym jest. Ja wspomniałem zaś dwa podstawowe „filary” funkcjonowania Unii, czyli swobodę przepływu kapitałów i swobodę przepływu siły roboczej, i tylko to się tu liczy.

  59. Camel
    A kto dziś bombarduje Pakistan? Poza tym, to Gomułka postawił się w roku 1956 samemu Chruszczowowi. Ale ty o tym nie chcesz pamiętać…

  60. Jakowalski

    Możesz być zachwycony sąsiadem ze Wschodu ale we wszystkich możliwych kategoriach, rankingach czy porównaniach, Twoja „potęga” to przy UE to biedny krewny i chłopiec do bicia 🙂

    Fakt Unia nie ma swojego Putina, ale ten akurat fakt napawa mnie optymizmem.

  61. @jakowalski
    „n.p. Polska i Niemcy mają diametralnie różne interesy. Niemcy są zainteresowane w ekspansji na polski rynek i wykorzystaniu taniej polskiej siły roboczej, natomiast polska racja stanu wymaga, aby rozwijać w Polsce nowoczesny przemysł, który z definicji musi być konkurencją dla niemieckiego. Takiej fundamentalnej sprzeczności interesów nie da się zaś rozwiązać ”

    Znasz teorie gier? To wiesz, ze sa rozne strategie w zaleznosci od ogolnych zalozen. Ty wychodzisz z zalozenia, ze co jeden uczestnik wygra to drugi musi stracic. No i wtedy nie ma kompromisow (the winner takes it all).

    Ale jezeli przez wspolprace mozna zwiekszyc pule do podzialu to oplaca sie wspolpracowac (win-win). Wspolpraca konczy sie, kiedy podzial lupow przestanie byc uwazany za sprawiedliwy (ale nie musi byc 50% – 50%).

    Tu lezy wlasnie problem neoliberalnej gospodarki, gdzie podzial lupow sie wykoslawil. I to nie tylko miedzy panstwami ale i wewnatrz spoleczenstw. Ten dylemat mozna rozszezyc na polityke zagraniczna. Malo ktory polityk na razie rozumie co sie stalo i dlatego chca wrocic do starych rozwiazan typu „the winner takes it all”. Dokad to prowadzi pokazala I WS.

  62. Stan Tyminski zasluguje na wielkie odszkodowanie. Polityka wspierajaca zdrajce Walese powinna sie zlozyc.
    Wsparcie Polityki dla zdrajcy wskazuje na ten sam gatunek piszacych. I coz to za ynteligencja dzeinnikarska. W absolwencie szkoly podstawowej widza swego bohatera. Czyli wedle elemetarniej logiki reprezentuja jeszcze mniej.

  63. jakowalski
    22 lutego o godz. 19:28 28382

    Popros kogos niech ci to wytlumaczy. Bo nie doceniasz poziomu w jaki sposob Polska jest dymana przez obcych.

    Nie ma sensu czepiac sie ze obcy wyprowadaja zyski z Polski. Oczywiscie przed wyprowadzeniem zyskow podatki winny byc zaplacone w Polsce. Wiekszosc obcych nie placi.

    Ale podstawa wyzysku Poslki jest tzw prywatyxacja sektora finansowego.

    Wez na uwage sprawozdanie struktury finansowej instytucji sektora finansowego. Tzw Balance Sheet sprawozdanie. Niech ci jakis ksiegowy wytlumaczy.

    Otoz to tzw aktywa finansowe np banku to 100%. I tenze Balance Sheet pokazuje skad sie te aktywa wziely. W przecietnym banku the aktywa pochodza w 97-99 % od klientow i zaledwie 1-3% od akcjonariuszy banku. A klienci to przeciez polacy majacy konta w banku.

    Ale to ci akcjonariusze zawladaja 100% tych aktyw i obracaja nimi dla wlasnego zysku. Obcy akcjonariusze, oczywiscie dla obcego kraju zysku.

    W tym tkwi najwieksze zrodlo wyzysku polakow. Bo oddaja caly kapitital wypracowany w Polsce pod zarzad obcych.

    Zrozumiales to Kowalski ? Polacy oddaja caly kapital wypracowany w Polsce pod zarzad obcych. Aby obcy na tym zerowali. Aby obcy na nich zerowali.

    Tepota w Polsce jest tak zaawansowana ze nikt tego nawet nie rozumie. To cud ze mozna az tak oglupic.

    Wez aktywa wszystkich instytucji finasowych w Polsce w obcych lapach. To sa trilliony zl. Na tyle polacy daja sie wyjebac i nawet o tym nie wiedza. Kanibalizm ekonomiczny polakow przeraza.

  64. Mały Fizyk
    1. Teoria gier oparta jest na tak nierealistycznych założeniach, że nie można jej brać na serio.
    2. Gospodarka w okresie recesji, czyli w okresie obecnym, jest grą o sumie zerowej, a nawet i ujemnej, jako że obecnie ona się w Europie kurczy, jeśli bierzemy pod uwagę jej realny sektor (czyli bez sektora wirtualnych finansów).
    3. Oczywiście, że przez współprace można zwiększyć pulę do podziału, ale pamiętaj, ze kapitalizm rynkowy z definicji wyklucza takową współpracę, jako że opiera się on na maksymalizacji INDYWIDUALNEGO, a nie społecznego dochodu.
    4. Kapitalistyczna gospodarka rynkowa z definicji prowadzi do nierównego podziału dochodu, tworzy sytuacje taką jak dziś, że mniej niż 10% ludności świata posiada więcej niż 90% jego bogactw oraz powoduje nie tylko cykliczne kryzysy nadprodukcji, ale także cykliczne wojny o rynki zbytu i źródła surowców. Jak na razie, to wprowadzenie do arsenału wielu państw broni masowego rażenia utrudniło wybuch większych wojen, czyli na skalę ponadregionalną, ale przecież nie do końca. Tylko usunięcie wyzysku, nie ważne czy niewolniczego, feudalnego czy tez jak dziś kapitalistycznego, może zlikwidować fundamentalne przyczyny wybuchu wojen.
    Pozdrawiam

  65. Axiom
    Tłumaczysz mi rzeczy oczywiste – takie jak to, że Polska po roku 1990 stała się znów, jak przed wojną czy też za zaborów, własnością zagranicznego kapitału. Przecież ja wciąż o tym piszę – także o tym, że UE jest narzędziem dominacji obcego kapitału w Polsce.

  66. @ZWO,

    Starałem się być bardziej analityczny niż emocjonalny. Miałem na myśli jedynie orbitę wpływów, na jakiej możemy się znaleźć. Jednym się to może podobać, innym nie. Ja wolę obecną pozycję Polski:)

  67. @Art63
    Ależ oczywiście.
    Rosja to państwo dziś autorytarne a to nie oznacza, że jeden człowiek wszystkim rządzi a reszta raz na 4 lata pokazuje „suwerena”. Bla bla. Autorytarne państwo to państwo codziennego ucisku w którym o sposobie życia decydują rozkazy, kary, tysiące sprzecznych przepisów i jakieś wydumane konieczności. To państwo, które nie szanuje i poniewiera ludźmi. To się rozkręca tak, że potem ludzie nie szanują i poniewierają sobą najbardziej. To po prostu państwo, w którym uczniowie idąc ze szkoły w grupie na widok policjanta przechodzą na drugą stronę, tak na wszelki wypadek unikając porządku. Bo niby przestępca ma się bać.
    Ja w takim państwie żyć nie chcę. Dlatego cenię Unię.

  68. ” autorytarne państwo to państwo codziennego ucisku w którym o sposobie życia decydują rozkazy, kary, tysiące sprzecznych przepisów i jakieś wydumane konieczności. To państwo, które nie szanuje i poniewiera ludźmi. To się rozkręca tak, że potem ludzie nie szanują i poniewierają sobą najbardziej. To po prostu państwo, w którym uczniowie idąc ze szkoły w grupie na widok policjanta przechodzą na drugą stronę, tak na wszelki wypadek unikając porządku. Bo niby przestępca ma się bać. ”

    Takie panstwo jak Polska. Obecnie, policja, wojsko, 12 sluzb spoecjalnych bojowki miejeskie i wiejskie, koscielne, obce wojska,… niezliczone ochrony, bor straze,… Podobnie krajach Uni i USA.

    Ale, ale, policyjnymi krajami byl oczywiscie wschod. W 1980 w Moskwie bylo az 1.1 policjanta na kazde 100 000 ludzi. Kurwa nie do wiary !!!. W Londynie bylo 5.7 a w Nowym Yorku 11.00 na kazde 100 000 ludzi. Ale to ZSRR byl krajem policyjnym. Oczywiscie.

  69. W walce z trollami (np. axiom1) czesto pomaga ich nie „karmic”, czyli po prost ignorowac.

  70. @ jakowalski (22 lutego o godz. 19:28)
    Co do punktów 1-10 nie będę się wypowiadał, bo nie jestem w tych kwestiach ekspertem.
    Ale punkt 11 – naprawdę jesteś tak naiwny, żeby wierzyć, że dla Putina „normalizacja” stosunków Polski z Rosją oznacza co innego niż oznaczała dla Stalina czy Katarzyny II? Nawet jeśli prawdą jest to, co twierdzisz, że nasze członkostwo w UE kosztuje nas de facto 50 mld zł rocznie (nie wiem, czy to prawda, ale nawet jeśli), to ja jestem za tym, żebyśmy dokładali nawet drugie tyle, byleby nasze stosunki z Rosją nie „znormalizowały się” znowu. Niech już lepiej pozostaną one tak „nienormalne” jak w latach 1918-1939 i od 1989 r. do dziś, a nie tak „normalne” jak w latach 1795-1918 i 1944-1989.

  71. Panszczyzniane chlopstwo nigdy nie mialo lepiej.
    Panszczyniany chlop Wojtek
    23 lutego o godz. 14:01 28407

    Teraz i od 1989 jest normalnie. Panszczyzniany chlop moze sluzyc swemu Panu na zachodzie. Panszczyzniany chlop pozbyl sie majatku na rzecz swego Pana. I to wlasnie jest wolnosc, niezaleznosc,.. i bogactwo. Moze rowniez poruszac sie na smyczy i w kagancu,… I moze nawet szczeknac na Putina i Rosje na rozkaz. Ale po wyborach w USA bedzie smutno.

    Takie myslenie jest narzucane na polakow przez obce media w Polsce. 85% mediow w Polsce jest w obcych lapach i obce kraje ksztaltuja poskie umysly pod swoje potrzeby. Ref max kolonko mowi jak jest na you tybe.

  72. Ktoś tu (czyli jakowalski) robi nierealne założenia. Można oczywiście wystąpić z Unii i się rozwijać samodzielnie, ale do tego potrzeba 20-30 lat stabilnych i dobrych rządów, które będą realizować to wszystko co nam wyłożyłeś. Nie liczyłbym na to. Obecny rząd planuje wielkie projekty ale coś nie mam zaufania, za bardzo to trąci nostalgią za II RP (te nazwy) co może sugerować zwyczajne oderwanie od rzeczywistości. Oczywiście żeby spełnić wymagania dla rozwoju jak w Korei Południowej należałoby zawiesić demokrację; nikt nie da rady rządzić wiedząc, że opozycja, jak przejmie władzę wsadzi go do więzienia i że musi zrobić dobrze elektoratowi. No i oczywiści trzymanie pensji na uwięzi, a nie podnoszenie.

  73. @Pan Wojtek, za pozwoleniem, tytułem wyjaśnienia: epatowanie rzekomymi kosztami uczestnictwa w UE to abecadło antyunijnej dezinformacji.

    Transfer 100mld PLN poza granice kraju (rzekomo „zysków”) to przepływy związane z giełdą i działającymi w Polsce zagranicznymi przedsiębiorstwami. Są to w istocie dywidendy, pożyczki i transfery niezwiązane z UE. Znikną, gdy zamknięte zostaną zagraniczne przedsiębiorstwa i giełda, a więc ok 28% Polskiej gospodarki.

    Wtedy właśnie zastąpimy obroty z UE obrotami z Rosją:) Dla przypomnienia: Rosyjskie PKB to ok 5% PKB Unii, z czego tylko 6% (a więc 0,03% PKB Unii) to produkcja przemysłowa (w połowie przemysł zbrojeniowy).

  74. @Art63
    Dzięki za mały wykład z ekonomii. Pozdrawiam 🙂

  75. Art63

    Ale ci kitu nawciskano. I kuplles jak dziecko.

    „”” Dla przypomnienia: Rosyjskie PKB to ok 5% PKB Unii. „””

    Nie 5% tylko 10% patrzac na oficjalne dane. http://www.tradingeconomics.com/country-list/gdp

    Ale,… 40% produktu Uni to virtualny produkt czyli nie istniejacy w rzeczywistosci.
    Nastepne 20% to przebitka na produkcie importowanym z Chin i Bangladesz.

    W Paryzu na lotnisku zaplacisz 4 Euro za kawe w plastykowym kubelku. W Moskwie szesc razy mniej w porcelanie. I obie kawy tej samej marki.

    Jak porownujesz to porownaj PPP. Podaj dane i wiarygodne zrodla. Bo media klamia. 70% zachodnich mediow (i polskich tez bo polskie media sa w obcych zachodnich lapach) jest na poziome dna w szambie.

    Tak powiedzial D Trump.
    Bojcie sie boga Art, Wojtek i fizyk maly, D Trump moze byc waszym nowym panem. Co zrobice gdy kaze wam sie usmiechac do Putina !!! Przygoptowujcie sie. Zapiszczie sie na szkolenia, bo na polecenie nowego Pana bedziecie musieli to demonstrowac. Bo sie wasz Pan pogniewa, strach sie bac co wtedy bedzie.

  76. Wkrotce Cameron moze nie miec tej swojej „Wielkiej Brytanii”, moze miec orojona wyspe bez szkocji. Niech sie zastanowi dobrze nad alternatywa. Nie chce sie wypowiadac co jest lepsze, Europa, rozpad a czy inne alternatywy. Faktem jest, ze rozpad Unii zapoczatkuje reorganizacje granic w Europie, reorganizacja oznacza wojne i niech „milosnicy” niepodleglosci wezma pod uwage, ze moga dac gardla i byc swiadkami jak ich najblizszi rowniez sa zabijani. Proponuje wiecej rozwagi entuzjastom ” niepodleglosci”.

  77. Czaro
    Zmiany granic w Europie niekoniecznie muszą pociągać za sobą wojny. Poza tym, to czy uważasz naprawdę, że Polacy nie zasługują na niepodległość?

  78. Art
    1. Według IMF, to PKB PPP (czyli w porównywalnych dolarach) wynosił w roku 2014 w UE 18,640,411 mln a w Rosji 3,576,841 mln, czyli że PKB Rosji stanowi około 19% PKB Unii. Dane pochodzą z IMF (MFW).
    2. Ten transfer 100 mld PLN zysków poza granice Polski to są oczywiście także przepływy związane z giełdą i działającymi w Polsce zagranicznymi przedsiębiorstwami, którym unijne przepisy pozwalają na nieograniczany transfer ich zysków i kapitału zagranicę, a więc zniknie on, jeśli Polska odzyska niepodległość.

  79. Pan Wojtek
    Skąd u ciebie ta, patologiczna wręcz Rusofobia? Dlaczego uważasz, ze mamy tracić rocznie miliardy złotych, aby zaspokoić twą nienawiść do Rosji i Rosjan? Poza tym, to wrogość międzywojennej Polski do Rosji doprowadziła do klęski wrześniowej w roku 1939, a dziś też wiedzie ona Polskę i Polaków do kolejnej katastrofy.

  80. ZWO
    Naprawdę uważasz, że obecnej polskiej policji można się mniej bać niż dawnej polskiej milicji (obywatelskiej)? Naprawdę nie widzisz, że w UE funkcjonują dziś już tylko i wyłącznie państwa codziennego ucisku w których o sposobie życia ludności decydują rozkazy, kary, tysiące sprzecznych przepisów (także unijnych) i jakieś wydumane unijne konieczności, państwa, które nie szanują i poniewierają ludźmi (zwanymi ironicznie „obywatelami”)?

  81. @jakowalski
    Rosja ‚druga europejska gospodarka’? Rosja to ruina, panstwo upadle rzadzone przez mafie, z armia zolnierzy bez butow i z karabinami na sznurkach! To ma byc mocarstwo! Jakos dziwne, ze nawet w czasach zimnej wojny w demoludach zylo sie lepiej niz w stolicy ZSRR.
    Unia ma szanse rozwoju, o ile przestanie snuc miraze o Stanach Zjednoczonych Europy i stanie sie tym czym miala byc od poczatku- strefa wolnego handlu i gwarancja pokoju miedzy roznymi narodami. Zas wielka Brytania bym sie w ogole nie przejmowal. Te cyrki Camerona i pohukiwanie o Brexicie sa wylacznie na uzytek wewnetrzny i maja sluzyc odebraniu glosow UKIP. Cameron w Brukseli moze zas tylko pokornie prosic o jakas kosc, bo wie,ze Anglia bez Unii nie przetrwa- Anglia jest uzalezniona od handlu z kontynentem,a finansjera z City w kazdej chwili moze przeniesc sie do Frankfurtu i odciac torysom szczodre dotacje.

  82. @jakowalski
    „1. Teoria gier oparta jest na tak nierealistycznych założeniach, że nie można jej brać na serio.”
    To po co urzywasz pojec, modeli i wynikow tej teorii w Twojej argumentacji?
    Gwoli przypomnienia podaje jeszcze, ze USA swoja taktyke zimnej wojny a szczegolnie taktyke atomowego odstraszania oparly na teorii gier. Uprzedzam abys nie pomylil ocene wynikow zimnej wojny z ocena samej teorii gier (bo to by bylo nielogiczne)

    „3. Oczywiście, że przez współprace można zwiększyć pulę do podziału, ale pamiętaj, ze kapitalizm rynkowy z definicji wyklucza takową współpracę…”
    To wytlumacz mi po co sa spolki akcyjne.
    Polecam rowniez poczytac (i dobrze zrozumiec) A. Smith o absolute advantage oraz D. Ricardo o comparative advantage: https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_przewagi_komparatywnej, https://en.wikipedia.org/wiki/Comparative_advantage

    A tak ogolnie to proponuje abys pisal raczej o rzeczach na ktorych sie znasz, np. o S. Lemie. To bysmy z tego mieli wiekszy pozytek.

  83. @kpawlo 22 lutego o godz. 19:59
    „Może coś mi umkneło,ale czy w polskiej debacie publicznej jest mowa o wyjściu Polski z UE?”

    Czy w polskiej debacie publicznej jest mowa o zrównaniu religii z matematyką także jako „przedmiotu” maturalnego? Nie. A religia na maturze będzie. Dla polityki faktów dokonanych brak debaty nie jest ani argumentem, ani przeszkodą.
    Poza tym umknęło ci – nie zwróciłeś uwagi na usunięcie flag unijnych z gabinetu nowej premier.

  84. @JM
    „Jeśli ktoś myśli, że poza Unią można te cele osiągnąć lepiej, szybciej i bardziej trwale, to albo jest szaleńcem, albo wariatem.”

    Zaklasyfikował pan cały PiS + kk do wariatkowa, co oczywiście jest zarówno słuszne, jak niewykonalne.
    Jest jeden, smutny sposób realny – uciekać, póki można, oczywiście nie UKju, ale do krajów starego EU. No i liczyć, że po wyrzuceniu/odejściu politycznego tworu,jakim jest Polska nas nie wyrzucą.

  85. @Ty,Kowalski
    Skoro jest tak źle to może najlepiej byś zrobił gdybyś się powiesił. Co Ty tu w tej wrednej Unii jeszcze robisz?
    Wygląda na to, że to życie w Portugalii na dobre Ci nie wychodzi. Bo niestety Twoje rozumienie mojego komentarza nie jest wysokich lotów.
    To mój ostatni tu komentarz bo zostałbym trollem.

  86. ZWO
    Sam się powieś. Ja widzę nieuchronny upadek Unii, a więc jestem optymistą i tym samym nie mam zamiaru się wieszać. Poza tym od dawna nie mieszkam w Portugalii..

  87. rs
    1. Zauważ, że matematyka nie jest nauką jako że oparta jest ona, tak samo jak religia i filozofia (a co za tym idzie także i teologia), na z definicji nieudowadnialnych aksjomatach (pewnikach) i posługuje się ona dedukcją, czyli metodą obarczoną z góry fatalnym błędem (nawet prawidłowo przeprowadzona dedukcja wiedzie nas na manowce, jeśli oparta została ona na błędnych przesłankach) – jest ona więc obecnie tylko językiem (i też tylko jednym z wielu możliwych) nauk ścisłych, a szczególnie zaś królowej tych nauk, czyli fizyki. Po prostu dedukcja oparta jest zawsze na nieweryfikowalnych, arbitralnych a więc z definicji nienaukowych założeniach, a więc nie jest ona metodą naukową, a tylko najwyżej filozoficzno-religijno-matematyczną. Tak się złożyło, że matematyka taka jaką ją dziś znamy stała się językiem nauk ścisłych i stąd też jest ona na maturze. Ale wybór takiej a nie innej matematyki był przecież arbitralny, tak samo jak wybór takiej a nie innej religii…
    2. Zwróciłem już uwagę Gospodarzowi, ze choroby psychiczne są takimi samymi chorobami jak wszystkie inne, a więc wyśmiewanie się z chorych psychicznie jest wyrazem zarówno braku kultury osobistej jak też i braku dobrego wykształcenia. 🙁

  88. rs
    Unia jest od dawna trupem, a w krajach tzw. Starej Unii nas Polaków wyraźnie nie chcą. Wyraźnie wolą tam Muzułmanów. A więc aby zostać w Starej Unii musiałbyś przyjąć wiarę Proroka i jego obyczaje… 😉

  89. @jakowalski
    „1. Teoria gier oparta jest na tak nierealistycznych założeniach, że nie można jej brać na serio.”
    To po co urzywasz pojec, modeli i wynikow tej teorii w Twojej argumentacji jako poparcia?
    Gwoli przypomnienia podaje jeszcze, ze USA swoja taktyke zimnej wojny a szczegolnie taktyke atomowego odstraszania oparly na teorii gier (i finansowaly badania). Uprzedzam abys nie pomylil ocene wynikow zimnej wojny z ocena samej teorii gier (bo to by bylo nielogiczne).

    „3. Oczywiście, że przez współprace można zwiększyć pulę do podziału, ale pamiętaj, ze kapitalizm rynkowy z definicji wyklucza takową współpracę…”
    To wytlumacz mi po co sa spolki akcyjne.
    Polecam rowniez poczytac (i dobrze zrozumiec) A. Smith o absolute advantage oraz D. Ricardo o comparative advantage (np. w Wikipedii).

    A tak ogolnie to proponuje abys pisal raczej o rzeczach na ktorych sie znasz, np. o S. Lemie. To bysmy z tego mieli wiekszy pozytek.

  90. @jakowalski
    Skąd u ciebie ta, patologiczna wręcz Rusofobia?
    No właśnie skąd? Przecież Katarzyna II walczyła do upadłego, żeby nie dopuścić do rozbiorów Rzeczpospolitej. Przez cały XIX wiek ani jeden Polak nie został wywieziony na Syberię. Za Stalina zresztą – też ani jeden. Pakt Ribbentrop-Mołotow podpisał się sam i ZSRR nie miał z tym nic wspólnego. W Katyniu Polacy po prostu popełnili zbiorowe samobójstwo, któremu żołnierze radzieccy starali się zapobiec, ale im się nie udało. Innym krajom też Rosja nic nie wadziła. W 1956 r. radzieckie wojska wcale nie wkroczyły na Węgry, a w 1968 – wcale nie wkroczyły do Czechosłowacji (że widziano jakiś tam rosyjskie mundury? – pewnie ktoś kupił je sobie w sklepie z zabawkami, tak jak ostatnio na Krymie).

    Dlaczego uważasz, ze mamy tracić rocznie miliardy złotych, aby zaspokoić twą nienawiść do Rosji i Rosjan?
    Nie nienawiść. Obawa. I proszę Cię, z mojego stosunku do putinowskiej administracji nie wyciągaj wniosku, że nienawidzę Rosjan, bo to nieprawda.

    Poza tym, to wrogość międzywojennej Polski do Rosji doprowadziła do klęski wrześniowej w roku 1939
    Że co proszę??????????????? Człowieku! Kim Ty jesteś, że wypisujesz takie banialuki??????

  91. @jakowalski
    „1. Zauważ, że matematyka nie jest nauką…jest ona więc obecnie tylko językiem…”

    Zauwazam, ze nie jestes up to date na temat istoty i znaczenia matematyki. Polecam poczytac (ze zrozumieniem) kilku pierwszych rozdzialow ksiazki Penrose, R (2005). The Road to Reality: A Complete guide to the Laws of the Universe. Krotko mowiac matematyke sie nie tworzy (jak np. jezyk) tylko odkrywa (jak np. fizyke).

    PS. Gdzie moge znalesc Twoje publikacje na tema S. Lema? Uwielbiam jego powiesci!

  92. .kiedys kabaret spiewal ..,co to bedzie gdy sloneczko zajdzie za daleko !!

  93. Szczyt prostactwa i dedilizmu

    Pan Wojtek
    24 lutego o godz. 10:13 28428

    Wkrotce polski wasal – rusofob i awanturnik bedzie mial nowego pana. Czas sie przygotowac, zapisac sie na kursy oglady. Bo nowy pan rusofobi wspieral nie bedzie. Potecjalni zwyciescy amerykanskich wyborow Trump, Sunders i Clinton zapowiadaja ze dogadaja sie z Rosja.

    Polski rusofob to bydle, nawet nie zdaje sobie sprawy ze inne narody moga uprawiac anty-polonizm. Do tego eventualnie dojdzie i wtedy bedzie skowyt w Polsce. Beda meczennicy.

    Tu teoria gier sie klania. Dupku i pizdzielcu rusofobie, pomysl nad skutkami swej nienawisci, postaraj sie przewidziec ruchy przeciwnika. I wtedy oszacuj czy jestes w stanie cos wygrac. Czy ci sie to oplaca bo mozesz tylko dostac po mordzie a twoj pan nie bedzie cie bronil.

  94. Wojtek
    Co tu mają do rzeczy rozbiory? Polska szlachecka upadła z powodu egoizmu szlachty a więc ktoś musiał zaopiekować się terenami zajętymi w przeszłości przez Rzeczpospolitą Szlachecką. Naturalne było, że zrobili to jej sąsiedzi. Gdyby nie to, że Piłsudski zajął w roku 1920 spore tereny zamieszkałe praktycznie w 100% przez Ukraińców i Białorusinów, to Stalin nie miał by potrzeby odbierać w roku 1939 upadłej już praktycznie Polsce Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi. W Katyniu zginęli zaś głównie ci, którzy uciskali na tzw. wschodnich kresach RP ludność niepolskiego pochodzenia. ZSRR nie okupował zaś nigdy Polski, w odróżnieniu od Niemiec.
    Poza tym, to wyraźnie nienawidzisz Rosji i Rosjan. Zaakceptował byś tylko Rosję Gorbaczowa i jego następcy Jelcyna – Rosję słabą, rozpitą i pogrążona w smucie.
    A gdyby II RP nie szykowała się cały czas do wojny z Rosją, a do wojny z jej prawdziwym przeciwnikiem, czyli z Niemcami, to zapewne nie doszłoby do tej strasznej tragedii z września 1939 roku.

  95. Axiom
    Daruj sobie te inwektywy typu „Dupku i pizdzielcu”. Ich używanie źle o tobie świadczy, nawet jeśli masz rację merytoryczną jak w przypadku Wojtka. 🙁

  96. mały fizyk
    1. Używam niektórych pojęć z teorii gier, tak samo jak używam pojęć z zakresu socjologii czy ekonomii – nauk jeszcze mniej ścisłych i jeszcze mniej „naukowych” niż owa teoria gier. Używam tych pojęć krytycznie, na tyle, na ile ich użycie ma sens w danym kontekście.
    2. Spółki akcyjne działają tak samo jak gangi przestępcze – solidarność wewnętrzna w tych spółkach jest skierowana, tak samo jak przestępczych gangach, przeciwko reszcie społeczeństwa. Przecież spółki akcyjne powoływane są tylko po to, aby chronić kapitał właścicieli tych spółek – w razie ich bankructwa owi właściciele tracą tylko to, co włożyli w spółkę, a nie cały swój majątek, jak to powinno być w prawdziwym kapitalizmie. Spółki akcyjne ułatwiając więc okradanie reszty ludności, jako że właściciele tych spółek nie ponoszą praktycznie żadnej odpowiedzialności za funkcjonowanie tych spółek, na przykład jeśli dana spółka akcyjna zatruje środowisko, to maksymalna kara jaką może ona ponieść ograniczona jest z definicji do jej majątku, a nie do majątku jej właścicieli, przez co takie spółki praktycznie bezkarnie zatruwają środowisko.
    3. Każda przewaga jest relatywna. Nie ma czegoś takiego jak absolutna przewaga. Pomyśl o tym, zanim zaczniesz mnie krytykować.
    4. Nie zgadzam się tu z Penrosem – ja uważam bowiem, że matematykę się tworzy, tak jak każdy inny język. Odkrywać można tylko prawa rządzące przyrodą i społeczeństwem. Ale to jest oczywiście moja opinia, choć zgodna z opinią wielu naukowców.
    5. Moje publikacje na temat Lema są częściowo dostępne w sieci. Oto kilka linków:
    – encyklopediafantastyki.pl/index.php?title=Lech_Keller
    – fantlab.ru/edition140318
    – groups.google.com/forum/#!topic/ciberiada/s6eCulgyYPE

  97. Na razie rządzą nami ofiary, pociągane za sznurki.

  98. @jakowalski
    Polska szlachecka upadła z powodu egoizmu szlachty a więc ktoś musiał zaopiekować się terenami zajętymi w przeszłości przez Rzeczpospolitą Szlachecką. Naturalne było, że zrobili to jej sąsiedzi.
    Ach taaak! Czyli rozbiory to był po prostu akt miłosierdzia ze strony Prus, Austrii i Rosji!

    Gdyby nie to, że Piłsudski zajął w roku 1920 spore tereny zamieszkałe praktycznie w 100% przez Ukraińców i Białorusinów, to Stalin nie miał by potrzeby odbierać w roku 1939 upadłej już praktycznie Polsce Zachodniej Ukrainy i Zachodniej Białorusi.
    No, biedny Stalin! Niech chciał, ale musiał! A de facto brzydki Piłsudski zmusił go do tego!

    W Katyniu zginęli zaś głównie ci, którzy uciskali na tzw. wschodnich kresach RP ludność niepolskiego pochodzenia.
    Nawet gdyby to było prawdą (a nie jest), to w cywilizowanym świecie sprawiedliwość za ów „ucisk” wymierza się chyba w inny sposób? Poprzez jakiś proces sądowy, a nie wywiezienie do lasu i strzał w potylicę?

    ZSRR nie okupował zaś nigdy Polski, w odróżnieniu od Niemiec.
    I tak, i nie. Na pewno nawet w okresie stalinizmu los Polski był mimo wszystko lepszy niż za hitlerowskiej okupacji. Formalnie – państwo polskie istniało. Ale zarazem na terenie Polski stacjonowały wojska sowieckie, wcale nie na życzenie Polaków. W polityce zagranicznej Polska miała zero samodzielności, zaś w polityce wewnętrznej – też nie za wiele. Tak więc w określaniu relacji ZSRR-PRL słowo „okupacja” być może jest używane na wyrost, ale słowo „protektorat” – już jest moim zdaniem właściwe.

    Poza tym, to wyraźnie nienawidzisz Rosji i Rosjan.
    Nieprawda. Niechęć do władz rosyjskich nie musi być tożsama z niechęcią do Rosji i Rosjan.

    A gdyby II RP nie szykowała się cały czas do wojny z Rosją, a do wojny z jej prawdziwym przeciwnikiem, czyli z Niemcami, to zapewne nie doszłoby do tej strasznej tragedii z września 1939 roku.
    Poczytaj stosowną literaturę. Dowództwo wojsk II RP opracowywało plany obrony zarówno na wypadek agresji niemieckiej, jak i sowieckiej. Tylko na wypadek agresji obu tych państw nie szykowano żadnych planów, bo uznano, że wtedy sprawa będzie beznadziejna i pozostanie tylko walka o honor – „W takim wypadku będziemy się bić w Ogrodzie Saskim” – miał powiedzieć Piłsudski (cytuję z pamięci).

    I nadal zachodzę w głowę, kim ty właściwie jesteś, że wypisujesz bzdety żywcem wzięte z PRL-wskich podręczników, albo nawet gorzej – z „Bolszoj Sovietskoj Encyklopedii”. Pozostają domysły…

  99. @jakowalski
    1. Uzywasz z roznych teorii wybiorczo, to co Ci pasuje? Bardzo powszechne postepowanie, niestety nie naukowe.
    „3. Każda przewaga jest relatywna. Nie ma czegoś takiego jak absolutna przewaga.” Nie czytales literatury na ten temat i szczelasz w ciemno.
    „4. Nie zgadzam się tu z Penrosem – ja uważam bowiem, że matematykę się tworzy, tak jak każdy inny język. Odkrywać można tylko prawa rządzące przyrodą.” Poczytaj Penrose co on o tym mysli a nie pozalujesz. No, chyba ze sie boisz o Twoj poglad na Wszechswiat i przyrode. Penrose uwaza, ze bez matematyki ich by nie bylo. I prosze nie szczelaj znowu w ciemno. A jak znajdziesz blad w wywodach Penrose to daj mi znac.

    So long

  100. Pan Wojtek
    Ażebyś wiedział. To nie polscy panwie, a monarchowie Niemiec, Austrii i Rosji znieśli w Polsce pańszczyznę, wbrew woli polskiej szlachty. Gdyby w Polsce dalej rządziła polska szlachta, to pańszczyznę w Polsce zniesiono by pewnie dopiero jakieś 100 lat później, z tragicznymi skutkami dla Polski i Polaków. Przypominam, że sam Witos pisał w swoich pamiętnikach, ze polscy chłopi z Galicji woleli austriacką administrację niż polską – austriacka była po prostu uczciwsza i sprawniejsza.
    2. Nie Stalin a Lenin, i musiał oddać wtedy Polsce Zachodnią Białoruś i Zachodnią Ukrainę, jako że wtedy Rosja Radziecka przegrała wojnę z Polską i musiała nawet uznać niepodległość krajów bałtyckich.
    3. Nie popieram sposobu, w którym ukarano tych polskich przestępców, a tylko wyjaśniam ci, co oni robili za rządów sanacyjnych i dlaczego spotkał ich taki a nie inny los.
    4. Wojska amerykańskie stacjonują do dziś na przykład w UK. Czy powiesz więc, ze UK jest okupowane przez USA?
    (en.wikipedia.org/wiki/United_States_Air_Force_in_the_United_Kingdom#USAF_bases_in_the_United_Kingdom)
    5. Pewien Afrykaner powiedział mi kiedyś, że on właściwe lubi Murzynów, tylko nie znosi tych, którzy chcą mieć prawa polityczne. 😉
    6. Akurat sporo czytałem na temat doktryny militarnej II RP i z cała stanowczością twierdzę więc, że II RP cały czas szykowała się do wojny z Rosją, a nie z Niemcami. Piłsudski zaś nie miał pojęcia o prowadzeniu innej walki niż przy pomocy kawalerii (najlepiej uzbrojonej w lance i szable, czyli „po szlachecku”).
    7. I nadal zachodzę w głowę, kim ty właściwie jesteś, że wypisujesz bzdety żywcem wzięte z propagandowych audycji Radia Wolna Europa. Tak jakby wciąż trwała Zimna Wojna a Polsce u władzy byli komuniści. 😉

  101. Fizyk Niewielki
    1. Co w tym złego, że wybieram z danej teorii to, co uważam w niej za słuszne, a jej resztę odrzucam? To jest przecież uznana metoda analizy w nauce oraz biznesie. Kopernik też nie odrzucił przecież całej mu znanej astronomii, a tylko twierdzenie, że Ziemia jest środkiem świata.
    2. Wszystko jest względne. Poczytaj Einsteina. I czym się „szczela”? 😉
    3. Znam dzieła Penrosa i go szanuję, ale to nie znaczy, że mam się z nim we wszystkim zgadzać. Matematyka, tak jak każdy inny język, powstaje przecież w drodze ewolucji, a więc nie jest ona „odkrywana”, a „tworzona”. Poza tym, nauka możliwa jest bez matematyki. Niestety, ale ty za mało znasz matematykę i fizykę, aby ze mną na ten temat dyskutować.
    4. Które twierdzenia (teorie, hipotezy etc.) Penrosa masz konkretnie na myśli? Tylko nie „szczelaj” we mnie, nawet w „jasno”. 😉

  102. Fizyk Niewielki (in English)
    Penrose have argued that consciousness is the result of quantum gravity effects in microtubules (components of the cytoskeleton, found throughout the cytoplasm). I think that consciousness is the result of much more complicated processes on much smaller, truly subatomic scale.
    More: https://en.wikipedia.org/wiki/Roger_Penrose#Physics_and_consciousness

  103. Kowalski, widac ze w wojtku masz kolezke do debaty przy samogonie pod budka z piwem. Niestety polska ynteligencja jest na tym poziomie.

    Ale an nauke nigdy nuie jest za pozno.
    ***https://www.youtube.com/watch?v=RI76EQMbFk8
    ***https://www.youtube.com/watch?v=JQfht9RXk-Q

  104. @jakowalski
    ” Niestety, ale ty za mało znasz matematykę i fizykę, aby ze mną na ten temat dyskutować.”

    „Niestety” jestem fizykiem nawet z PhD. A Twoj cytat nie dotyczy matematyki.
    Masz jeszcze dluga droge do zrozumienia fizyki i matematyki. Jezeli chcesz moge Ci pomoc dalsza literatura. Ale uprzedzam przed iluzja, ze wiedze na ten temat mozna zdobyc w krotkim czasie. I tym razem „strzelam” poprawnie (z ortografii zawsze mialem marne stopnie).

    „4. Które twierdzenia (teorie, hipotezy etc.) Penrosa masz konkretnie na myśli?”
    No, to co napisalem: „Penrose uwaza, ze bez matematyki ich [Wszechswiata i przyrody] by nie bylo.” Dodaje, ze to nie jest teoria a tylko teza robocza. Ale dobrze uzasadniona przez Penrose (deklinacja nazwisk mi nie odpowiada). Czekam na konkretne zastrzezenia w tym temacie. Uprzedzam, ze bez przeczytania okolo 100 pierwszych stron z podanej literatury dyskusja bylaby jalowa i nie zamiezam marnowac czasu.

  105. fizyk maly z PhD, oczywiscie w fizyce malej stad ten nick.

    Bardzo pozyteczne wyksztalcenie ale w Polsce bezuzyteczne. Po cudownej transformacji z takim doktoratem mozesz tylko siedziec gdzies na budzetowce skad mozesz tylko wychwalac rezim i cudowna transformacje poglebiajaca niewolnictwo w koloni Polska.

    Jeddnakze podobnie jak reszta polskiej ynteligencji widac na tobie slady wychowania przez obcych wlascicieli polskich mediow. Brak zdolnosci obserwacyjnych, analitycznych, wizji i racjonalengo myslenia sa widoczne w twych wpisach. Tym sie charakteryzuje cala polska inteligencja, czyli pospolita glupota i tchorzostwem.
    Dowodzi o tym sposob w jaki Polska zostala wydymana w ciagu ostatnich 26 lat z kompletnym brakim zaangazowanie przez ynteligencje. Bo to jest faktem, polska ynteligencja stracila dystans nawet do motlochu.

    Prof Kierzun ma absolutna racje.
    ***https://www.youtube.com/watch?v=JQfht9RXk-Q

  106. Mały fizyk
    1. PhD z fizyki możesz mieć tak jak Merkelowa, czyli za zasługi nienaukowe, albo jak żona Kiszczaka ma doktorat z ekonomii, czyli za dysertację z dziedziny metodologii nauczania fizyki w szkole średniej. Poza tym, to ja jestem inżynierem, a więc miałem fizykę na studiach, a matematyki miałem na studiach jeszcze więcej: studia inżynierskie plus magisterium z ekonometrii i moje własne zainteresowania matematyką, a szczególnie arytmetyką. A wbrew temu co sądzą laicy, arytmetyka jest obecnie jednym z najszybciej rozwijającym się działów matematyki, a problemy z bardzo dużymi i bardzo małymi liczbami są wciąż w niej tylko prowizorycznie rozwiązane, a wiadomo też, że arytmetyka łączy się z teorią mnogości szczególnie jeśli chodzi n.p. o bardzo duże, a więc tez i bardzo małe liczby. Poza tym interesuje się od lat metodologią nauki i mam PhD z całkiem dobrego uniwersytetu (okolice pierwszej pięćdziesiątki w światowych rankingach).
    2. Nie sądzę, aby z twoją znajomością ortografii i gramatyki mógłbyś samodzielnie napisać rozprawę doktorską z obojętnie jakiej dziadziny nauki…
    3. Penrose popełnia fundamentalny błąd biorąc się za filozofię, w której jest on przecież 100% laikiem, Powtarzam: matematyka jest językiem (konkretnie językiem nauki), a więc jak każdy język jest ona tworzona w procesie ewolucji, a nie odkrywana, tak jak odkrywa się nowe lądy, planety, tzw. cząstki elementarne czy też prawa rządzące naturą.
    4. Obawiam się, że przeczytałem więcej opracowań z dziedziny podstaw matematyki i filozofii nauki niż ty, a więc dyskusje z tobą odkładam do czasu, jak podszkolisz się z ortografii oraz odmiany nazwisk, w tym niepolskich. 😉

  107. @jakowalski
    „Penrose popełnia fundamentalny błąd biorąc się za filozofię, w której jest on przecież 100% laikiem”
    I co z tego wnioskujesz? Np. ze nie moze miec racji na temat matematyki i nie warto jego przemyslen poczytac?
    A co bys powiedzial na nastepujace stwierdzenie: „jakowalski popełnia fundamentalny błąd biorąc się za historie, w której jest on przecież 100% laikiem”. I co z tego wnioskowac?

    „4. Obawiam się, że przeczytałem więcej opracowań z dziedziny podstaw matematyki i filozofii nauki niż ty”
    Wiec podaj mi prosze te literature i linki. I sprawdz Twoje linki o S. Lemie, bo spis tresci jest ciekawy, ale niestety nie moge sciagnac tresci 🙁

    PS1.
    „2. Nie sądzę, aby z twoją znajomością ortografii i gramatyki mógłbyś samodzielnie napisać rozprawę doktorską z obojętnie jakiej dziadziny nauki…”
    Dla fizyki wystarczylo, a o Nobla z literatury sie nie ubiegalem 😉

    PS2.
    „PhD z fizyki możesz mieć tak jak Merkelowa, czyli za zasługi nienaukowe, albo jak żona Kiszczaka ma doktorat z ekonomii, czyli za dysertację z dziedziny metodologii nauczania fizyki w szkole średniej.”
    Zapomniales jeszcze dodac h.c. (czyli humoris causa, albo jak to sie pisze 😉 Mialem szczescie studiowac w zeszlym wieku za granica i zamiast „kuc na pamiec” mialem duzo czasu na prawdziwe studia.

  108. @jakowalski
    Ha! Początkowo odnosiłem wrażenie, że naprawdę wierzysz w wypisywane przez siebie banialuki (te historyczne, bo co do treści ekonomicznych – jak już zastrzegałem – nie wypowiadam się). Potem… zacząłem Cię podejrzewać o znacznie brzydsze rzeczy. Ale teraz… pomału dochodzę do wniosku, że po prostu robisz sobie jaja z biednego starego pana Wojtka 🙂 Pozdrawiam 🙂

  109. Panie Wojtek
    A gdzie bym ja śmiał dworować sobie z Pana?

  110. mały fizyk (25 lutego o godz. 11:08 28447)
    1. Akurat miałem na studiach także historię gospodarczą oraz historię myśli ekonomicznej, a więc nie jestem takim zupełnym laikiem w tej dziedzinie. Jestem także, przynajmniej formalnie, doktorem filozofii (PhD). 😉
    2. Nie ma tu miejsca na wyliczanie książek, które przeczytałem, ale są wśród nich n.p. „The Feynman Lectures on Physics” (w większości w angielskojęzycznym oryginale). Wyśle, że to wystarczy jak na kogoś, kto nie jest zawodowym fizykiem?
    3. Niestety, ale poza „Actami”. To moje opracowania na temat Lema nie są (przynajmniej jak dotąd) dostępne w Sieci. Ale powinny być one w bibliotekach. Jeśli pracujesz na dobrej uczelni, to możesz wypożyczyć kopię mojej rozprawy doktorskiej na temat Lema z biblioteki Monash University w Melbourne.
    4. Myślę, że z tak słabą znajomością gramatyki i ortografii, to nie byłeś w stanie samodzielnie napisać nawet prostego protokołu z przeprowadzonych przez siebie doświadczeń… 😉
    5. Ja też MA i PhD „zrobiłem” w zeszłym wieku zagranicą. I co z tego? 😉
    Pozdrawiam!