Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

24.09.2015
czwartek

Franciszek i Obama: synowie imigrantów

24 września 2015, czwartek,

Barack Obama, prezydent USA, jest synem imigranta z Kenii. Franciszek, głowa Kościoła katolickiego, jest synem włoskich imigrantów.

1.

Franciszek zaczął swój pobyt w USA od mocnego uderzenia. Powiedział: „Jako syn rodziny emigrantów jestem szczęśliwy, że jestem w kraju zbudowanym przez takie rodziny”. Papież mówił to po angielsku, spokojnie, akcentując każde słowo w obecności prezydenta Baracka Obamy, który jest synem kenijskiego imigranta. Mówił to w kraju, który zbudowany jest wysiłkiem imigrantów – Włochów, Irlandczyków, Holendrów, Hiszpanów… i Polaków. Mówił to w końcu w sytuacji, gdy mamy największą wędrówkę ludów od II wojny światowej.

Spotkanie Obamy z Franciszkiem ma wymiar symboliczny. Jeśli bowiem prezydent Stanów Zjednoczonych jest synem imigranta, jeśli papież Kościoła katolickiego jest synem włoskich imigrantów, to znaczy: imigracja nie jest tylko zagrożeniem, jak mówi nam nasza zalękniona prawica, ale też szansą. Szansą, którą rozumie Ameryka.

2.

Franciszek jest witany w Ameryce, co akurat nie dziwi, jak gwiazda rocka. Jest witany entuzjastycznie zarówno przez konserwatystów, jak i liberałów. Przez konserwatystów, gdyż mówi o ważnych z ich punktu widzenia sprawach związanych z rodziną i potrzebie jej wspierania według katolickiej wykładni. Dla liberałów, gdyż mówi o takich sprawach jak nierówności społeczne czy zmiany klimatu. Każdy więc może usłyszeć w słowach papieża to, co jest miłe dla jego ucha, i ważne dla jego serca.

Jest to zarazem nowość. Bo do tej pory zarówno Jan Paweł II, jak i Benedykt XVI, gdy odwiedzali Amerykę, dopieszczali tylko konserwatywną stronę opinii publicznej. To konserwatywne środowiska w USA miały dostęp do ucha Papieża-Polaka, jak ekonomista i teolog Michael Nowak czy biograf Jana Pawła II George Weigel. Dziś papież z Południa, który gani dziki kapitalizm, który upomina się o biednych, dla tych środowisk jawi się jako socjalista. I zarazem wpisuje się w agendę postępowców, których symbolem jest Obama.

I ostania rzecz: Franciszek jako głowa Kościoła Rzymskokatolickiego wie, że nie da się rozwiązać żadnego globalnego problemu, od biedy poczynając, poprzez terroryzm, a na zmianach klimatycznych kończąc, bez tak wielkiego sojusznika, jakim jest Ameryka. Ameryka, która nie może umywać rąk od tych wszystkich wyzwań, które destabilizują i niszczą nasz świat.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. Oj, autor bloga dał pseudoreligijnej prawicy kolejny argument przeciwko imigrantom. Nikt z nich nie chce drugiego Franciszka na tronie Piotrowym, ani, na przykład, czarnego prezydenta Polski. Gorszy może być już tylko czarny papież 🙂 Polskę mają zamieszkiwać tylko biali katolicy o udokumentowanym rodowodzie.

  2. Całe szczęście, że ani słowem nie wspomniał o Indianach, którym emigranci siłą zabrali ich ziemię, a niedobitków zamknęli w rezerwacie.

  3. lukasso
    24 września o godz. 10:39 27341

    Całe szczęście, że zapomniałeś, iż Polacy ostatnio przyjęli 90 tys. czeczeńskich muzułmanów, pół miliona prawosławnych Ukraińców, tysiące Wietnamczyków…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „…. że nie da się rozwiązać żadnego globalnego problemu, od biedy poczynając, poprzez terroryzm, a na zmianach klimatycznych kończąc, bez tak wielkiego sojusznika, jakim jest Ameryka…”

    Widac ze Makowski nie zdaje sobie sprawy z realiow obecnego swiata. Ameryka nie rozwiazuje zadnych problemow Ameryka je stwarza.

    Juz w 2000 roku opublikowano i przyjeta za kierunek polityczny dokument pod tytulem ‚New American Century’. W skrocie jest to przepis jak kolonizoawac swiat.
    I Ameryka to robi. Juz przez 15 lat. Kiedy te wiadomosci dotra do Polski, do Polityki i Makowskiego ? Ile jeszcze lat uplynie ?

    Polityka Ameryki i ich bandyckie rozboje wokol Europy i przy wspolpracy europejskich wasali produkuja immigrantow. Miliony immigrantow. Po zniszczeniu struktur wladzy, infrastruktury, miejsc pracy, domow,… immigracja jest naturalnym zjawiskiem panie Makowski. Czy trudno to zrozumiec ?

    Polska nie powinna skomlec z powodu immigranotw. Czas placic za wasalska postawe wobec amerykanskich rozbojow. Maly Liban z 4 mln ludnosci przyjal 1.5 ml uchodzcow z Syrii. Jordania man nastepny milion i Turcja tez okolo 1.5 miliona. Rosja przyjela 1 million z Ukrainy. Polski skowyt z prowodu narzucenia Polsce 10 tys uchodzcow jest skandaliczna demonstracja hipokryzji i dyskryminacji.

    Od pojawienia sie solidarniosci 5 mln polakow wyemigrowalo. I nawet nie bylo zbrojnych zamieszek. A tam w Syrii uzbrojeni przez zachod bandyci i amerykanskie bombarowania to rzeczywista wojna i stan zapasci wszystkiego co cywilizacja stwaorzyla.

  6. Czyli w Pana porownaniu emigranci z Syrii to Anglicy, Holendrzy itp a my to Indianie? Jaki mamy z tego wyciagnac moral? Chyba cos Panu nie wyszlo z ppkt 1…..

  7. lakkot
    24 września o godz. 14:42 27345

    Do mnie to? Jeśli tak, to uprzejmie proszę wskazać, gdzie Polakach, Syryjczykach.

    Napisałem jednoznacznie, że rzekomo bogobojny i sprawiedliwy papież ani słowem nie wspomniał o tym, że emigranci kolonizujący Amerykę ukradli cudzą własność, wybili właścicieli, a niedobitków zamknęli do rezerwatu. Moim zdaniem papież to cynik i obłudnik.

  8. takei-butei
    24 września o godz. 11:05 27343

    Ja nie pisałem o Polakach, którzy przyjęli 90 tys. Czeczenów, tylko o pseudoreligijnej prawicy, która wysłałaby ich na Madagaskar.

  9. Panie Jarosławie,
    Napisał pan kilka rzeczy trafnych,kilka interesujących, a całość popsuł pan rzeczami zupełnie z trafnością sprzecznymi.

    Papież Franciszek pochodzi z kontynentu wielkich nierówności społecznych, politycznych i ekonomicznych. W wielkiej mierze za taki stan rzeczy odpowiadają Stany Zjednoczone Ameryki. One traktowały cały kontynent jako swoją podległość i obszar ekspansji ekonomicznej. USA, poprzez takie koncerny jak United Fruit, liczne megaprzedsiębiorstwa wydobywcze, latyfundia i bliską, korumpującą komitywę z właścicielami megaplantacji, de facto rządziły w krajach Ameryki Południowej. To USA stoją za niezliczonymi zamachami,przewrotami, reżimami i rzeziami. Bieda milionów i niemożność wyrwania się z tej biedy jest w wielkiej mierze winą USA.

    Nie są to żadne nowe fakty. Wiadomo o tym powszechnie. Także papież Franciszek, jeśli jest tym, za kogo się podaje, musi o tym dobrze wiedzieć.
    Twierdzenie więc, że „nie da się rozwiązać żadnego globalnego problemu, od biedy poczynając, poprzez terroryzm, a na zmianach klimatycznych kończąc, bez tak wielkiego sojusznika, jakim jest Ameryka..” jest i istocie przewrotne, fałszywe i awanturnicze.

    USA miały wszelkie możliwości nie tworzenia tych wszystkich „wyzwań”, a którymi musi się zmagać Ameryka Południowa oraz także papież Franciszek. Miały, ale te wyzwania same „wytworzyły”. Nie tyle więc z z wyzwaniami należy się zmierzyć, ale przede wszystkim z tym, by USA ich nie tworzyły i nie konserwowały.

    W innych częściach świata, gdzie sięgają wpływy USA jest podobnie. Kryzys uchodźców jest także w wielkiej mierze dziełem USA i ich głównych sojuszników i jego wywoływaniu. Wśród tych sojuszników odpowiedzialnych za dramat na Bliskim Wschodzie jest też Polska.

    USa jako państwo jest dobrym przykładem tego, jak imigranci z całego niemal świata mogą stworzyć silne państwo, jednak państwo to było tworzone od zera, równocześnie, przez ludzi emigrujących z wielu państw jednocześnie. Nie jest to tożsame z sytuacją europejską, choć liczne podobieństwa należy twórczo wykorzystać.
    Prawdą bowiem, co do zasady, choć niekoniecznie w realizacji, jest to, że różnorodność kultur i religii, jeśli stworzy się im równą i sprawiedliwą przestrzeń i separację od spraw państwa, oraz pole do wykorzystania twórczej energii współpracy, dadzą lepsze i żywotniejsze wyniki, niż narody ściśle homogeniczne i do tego ksenofobiczne.

  10. lukasso
    24 września o godz. 15:45 27347

    Wysłałaby? To czemu nie wysłała? Czy lewica przyjmowała tych muzułmańskich Czeczeńców. Czy też przyjmowali ich prawicowcy Kaczyńscy? Kto nazwał rondo w Warszawie rondem Dudajewa? Pseudoreligijna prawica? Czy lewica?

  11. takei-butei
    24 września o godz. 15:11 27346

    Dobre, trafne obserwacje.

    Polskie dziennikarstwo wydaje sie byc nie obenznane nie tylko z historia Polski szczegolnie ostatnich 26 lat. Oni wogole nie znaja historii innych krajow i swiata. Wogole nie sa na bierzaco z tym co sie dzieje na swiecie i dlaczego. To nierozgarniete stado slugow i wasali wobec medialnych baronow. Wiedza, prawda, uczciwosc, etyka i moralnosc staly sie pojeciami abstrakcyjnymi dla polskiego dziennikarstwa.

    Przykladem jest Polityka w ktorej nie ma prawie nic o wydarzeniach swiatowych. A jak cos sie pojawi to bedzie zaklamane, przekrecone pol prawdy, i halucynacje na poziomie przedszkola.

    I dlatego polacy nie wiedza skad nagle ta fala immigrantow,

  12. lukasso
    24 września o godz. 15:45 27347

    Z moich wyliczeń wynika, że Czeczenów przyjmowano średnio rocznie:
    – SLD – 4 tys.;
    – PiS – 7 tys.;
    – PO – 5 tys.

    Kto jest więc tą pseudoreligijną prawicą, która by wysłała Czeczenów na Madagaskar?

    Polacy wszystkich opcji politycznych przyjmowali muzułmańskich Czeczenów. Udowodnij, że się mylę.

  13. takei-butei
    24 września o godz. 16:19 27349

    Powoli, okoliczności przyjmowania Czeczenów różniły się znacznie od dzisiejszej histerii, mającej wybitnie niski cel polityczny.
    Pseudoreligijna prawica? Gowin i Ziobro, smrodek ksenofobii unoszącej się nad PiSem, media w rodzaju Frondy, URze, wPolityce, wSieci, oraz ich czytelnicy i słuchacze. Na przykład tacy, którzy malują świnie na zabytkowym meczecie w Kruszynianach.

  14. A od kiedy ojciec Baraka Obamy jest imigrantem?
    Barack Obama (senior) troche podrozowal i zostal wydelegowany na poprawienie edukacji do USA (1960-1963?). Potem pezez kolejne prawie 20 lat do swojej smierci, zyl i pracowal w Kenii
    w kraju w ktorym sie urodzil i wychowal
    Od kiedy 4-letnie wyjazdy robia z ludzi imigrantow?

  15. Panie Makowski,
    jest taki stand-up comedian (USA) nazwiskiem Jackie Mason ktory, glownie z Zydow robi sobie przyslowiowe „jaja”, ale nie tylko. Jego ulubiencami sa tzw. „schwartzes”, jak ich nazywa. Sam bedac Zydem nikt go nie oskarzy o antysemityzm natomiast ze „schwartzes” zalatwil to inaczej; wysylal do Mandeli i jego ANC co roku kilka tysiecy $$$. Na kazde oskarzenie o rasizm mowil, ze wysyla tysiace $$$ na pomoc walczacym z apartheidem. Unikal tym sposobem procesow sadowych, utrate kontraktow w TV i na Broadway’u.
    Czy pan panie Makowski zajal sie teologia tylko po to by sobie pozwalac na „makowska” interpretacje katolicyzmu zamykajac usta krytykow, nie teologow, argumentem typu Jackie Mason ?
    Przeciez to ja jestem teologiem, filozofem, to ja wiem lepiej etc.
    JP II na dlugo przed Franciszkiem pisal mowil o niesprawiedliwosci, o biednych tego swiata, napisal cos takiego jak: „Laborem Exercens”, „Sollicitudo Rei Socialis”, „Centesimus Annus” plus setki listow, homilii poruszajacych ten temat.
    JP II na wlasnej skorze poznal nie tylko zbrodniczy bolszewizm ale i nieustannie przestrzegal swiat przed komercjonalizmem i nieskrepowanym kapitalizmem.
    Nie wiem jak dobrze pan zna USA, ja „jakos” ten kraj znam i wiem, ze USA jest krajem w ktorym katolicy trzymajacy sie katechizmu, czyli „konserwatywni”, naleza do niemal niewidocznej mniejszosci. Amerykanski katolik to w wiekszosci „cafeteria Catholic” czyli wybiera sobie z menu pt.: „Catholic Catechism” tylko elementy mu wygodne.
    Zachecam pana do odwagi i uczciwie tu na blogu napisac jakim jest pan teologiem i katolikiem; tym trzymajacym sie katechizmu czy cafeteria Catholic.
    Osobiscie nie rozumie podzialu katolikow na konserwatywnych i liberalnych. Katolik „konserwatywny”, ten katechiczny, jest tak „liberalny” (lub powinien nim byc) w sprawach czysto ludzkich, ze „liberalnemu” zostaje tylko akceptacja aborcji na zamowienie, homoseksualne „malzenstwa” i kobiety – proboszczynie, czy jakis inny dziwolag jezykowy. Co nie ma nic wspolnego liberalizmem a juz z pewnoscia z „postepem”.
    Nazywa pan Obame „postepowcem”, bylby pan uprzejmy i napisal co przez to rozumie. Co takiego „postepowego” zrobil, robi Obama, ze w oczach Jaroslawa Makowskiego – teologa i katolika znalazl uznanie ?
    Nie sadze by zdobyl sie pan na az taka odwage.
    P.S. Czytam panskie „lekcje z filozofii” z zazenowaniem, niestety.

    A Tanaka, jak zwykle uprawia tanakowanie, tj. ignorowanie faktow i historii. I logiki. I gramatyki. I …
    Wyjatkowosc USA podlega tylko i wylacznie na fundamentach na jakich ten kraj sie tworzyl i tworzy.
    To jest Western European Christendom.
    Zeby to wiedziec, zrozumiec konieczna jest znajomosc:
    U.S.Constitution, Bill of Rights a nade wszystko Declaration of Independence.
    I troche USA historii.
    Bez tego jest tanakowanie.

  16. lukasso
    24 września o godz. 16:51 27352

    Dobra, zgoda. A o przeciwnikach islamu w PO (np. ABW zwalczająca polskich zwolenników państwa islamskiego) już nie po drodze?

    Czym jednak wspomniani przez ciebie się różnią w tym zakresie od Holendrów (trzecie miejsce nawołującej do walki z islamem Partii Wolności Wildersa), Francuzów (Front Narodowy Le Pena), Niemców (antyislamski ruch PEGIDA), Austriaków (Partiia Wolności Haidera)? Dania, Włochy, Wielka Brytania. Norwegia (Breivik) Niczym.

    Tę histerię spowodowały media całkowicie prorządowe, od lat nieustannie pokazując islamistów obcinających głowy itp. To usprawiedliwiało wojnę Polaków z Afgańczykami, Irakijczykami. Pokazali zło, nastraszyli Polaków, a teraz chcą, aby Polacy przestali się bać.

  17. takei-butei
    24 września o godz. 18:05 27355

    Nie znam programów wymienionych przez Ciebie partii, ani wypowiedzi ich członków, więc nie podejmuję się wykazania różnic miedzy rodzimymi antyislamistami, a ich zachodnioeuropejskimi odpowiednikami. Odnoszę wrażenie, że kwestie religijne są w ich przypadku mniej zaznaczone, więc nie zaliczają się do „religijnie motywowanej prawicy”. Media prorządowe pokazywały oblicza terroryzmu z równą gorliwością, jak te „niepokorne”. O ile te pierwsze robiły to dla oglądalności, to drugie kładły nacisk również na pobudki ideologiczne. Te media specjalizują się w wyszukiwaniu różnic i kreowaniu wrogów.
    Jacy znowu polscy zwolennicy państwa islamskiego? Przegapiłem coś?

  18. lukasso
    24 września o godz. 10:39

    „Nikt z nich nie chce drugiego Franciszka na tronie Piotrowym”.

    To Piotr zasiadał na tronie ???
    Czy chodzi o tego Piotra, który był uczniem Jezusa z Nazaretu ?
    Proszę wybaczyć moje zdziwienie, ale gdzie można o tym przeczytać ?

  19. maciekplacek
    24 września o godz. 18:00 27354

    Dziecino boża, żebyś ty miał co rozumnego powiedzieć, to bozia musiałaby wykonać specjalną interwencję z nieba.
    Żeby ci w tym nieco pomóc, mogę się na ciebie zwymiotować.
    To użyźnia.

  20. Tanaka
    26 września o godz. 23:39 27358

    Trafna obserwacja. Interwencja bozi z nieba jest potrzebna.

  21. Jeśli dążenie do pogrążenia świata w wojnie nazwiemy „postępem”, to wtedy i tylko wtedy Obama okaże się postępowcem. Ale dość żartów, przecież Obama to pacynka, taki sympatyczny czarnuszek mający zrobić dobre wrażenie na politycznie poprawnym odbiorcy. Ktoś od czasów Reagana jeszcze wierzy w to, że amerykanski prezydent jest architektem amerykanskiej polityki? Decydentem? Hallo, tu Ziemia!