Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

5.06.2015
piątek

Po co to Kościołowi?

5 czerwca 2015, piątek,

Nie spotkałem nikogo, kto zwróciłby Kościołowi bilet po przeczytaniu Marksa czy Derridy, ale spotykam wielu, którzy mówią, że zwracają bilet po wysłuchaniu jednego czy drugiego kazania w czasie uroczystości Bożego Ciała.

1.

Wiem, wiem… Gdybyście, Drodzy Czytelnicy, w szczególności ci wierzący, nie wiedzieli, że wczoraj, czyli 4 czerwca, ludzie pobożni obchodzili święto Bożego Ciała, to z pewnością trudno byłoby się Wam zorientować o tym fakcie, słuchając licznych kazań ważnych rodzimych hierarchów.

Bo o czym były te kazania?

A więc było o tym, że legalizacja małżeństw jednopłciowych w katolickiej do niedawna Irlandii to „poważne ostrzeżenie dla całej Europy” (kard. Kazimierz Nycz).

Że „laicyzacja, wrogie chrześcijaństwu ideologie (…) oddziałują na kształt ustawodawstwa, na resortowe ciche zarządzenia i dyrektywy, na programy szkolne promujące treści dewiacyjne, których nie sposób zaaprobować ludziom wierzącym” (abp Sławoj Leszek Głódź).

Że in vitro, nad którym pracuje parlament, jest „metodą niemoralną, nie do przyjęcia przez chrześcijan”, i że „Polska woła o ludzi sumienia w polityce i sprawach społecznych. Liczę, że pokładane w Andrzeju Dudzie nadzieje się spełnią i od sierpnia w Polsce będzie lepiej” (kard. Stanisław Dziwisz).

Tu szerszy przegląd cytatów z biskupich kazań.

2.

Co te wszystkie kazania mówią nam o świecie, w którym żyjemy? Nic. Za to wszystko o mentalności kaznodziejów.

Po pierwsze więc widać brak zrozumienia, że Kościół traci wiernych tylko wtedy, kiedy odchodzi od Ewangelii. Irlandia, która do wczoraj była jeszcze katolicka, a Kościół sprawował w niej niepodzielnie rząd dusz, dziś nie chce słuchać Kościoła, gdyż – zdaniem Irlandczyków – daleko odszedł on od przykazania miłości bliźniego, które jest sercem Ewangelii. Dlatego Irlandia nie jest ostrzeżeniem dla świata, jak chcą polscy biskupi, ale ostrzeżeniem dla Kościoła.

Po drugie, Kościół w Polsce jawnie pracuje już na rzecz jednej siły politycznej – Prawo i Sprawiedliwość. Bo, jak łatwo się domyśleć, przyjmując kryteria hierarchów, działacze PiS to „ludzie sumienia”. Reszta to „ludzie bez sumienia”.

Ani Pan Jezus, ani Matka Boska nie mają partyjnych legitymacji podpisanych przez Jarosława Kaczyńskiego. Ponadto historia poucza, że sojusz tronu z ołtarzem zawsze się źle kończy – i dla państwa, ale przede wszystkim dla Kościoła. W tym sensie rację miał prezes Kaczyński, gdy mówił kiedyś, że „najkrótsza droga o dechrystianizacji Polski prowadzi przez Zjednoczenie Chrześcijańsko Narodowe”. Dziś, jeśli Kaczyński chciałby być wierny swoim zasadom, musiałby powiedzieć, że „najkrótsza droga o dechrystianizacji Polski prowadzi przez PiS”.

Po trzecie, biskupi swoimi politycznymi kazaniami niszczą pracę setki dobrych, oddanych i żyjących Ewangelią duszpasterzy. Ich ciężka praca jest niweczona przez serie takich kazań, jak te wczorajsze, które z Dobrą Nowiną miały tyle wspólnego, co pięść z okiem. Na szczęście rodzimi katolicy nie odrzucają Ewangelii, choć  zachowują dystans wobec rozpolityzowanych biskupów. Zgodnie z zasadą: dłużej klasztora niż przeora.

Po czwarte, parafrazując słynne zdanie ks. Józefa Tischnera, powiem tak: nie spotkałem nikogo, kto zwracałby Kościołowi bilet po przeczytaniu Marksa czy Derridy, ale spotykam wielu, którzy mówią, że zwracają bilet po wysłuchaniu jednego czy drugiego kazania w czasie Bożego Ciała.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 39

Dodaj komentarz »
  1. Ani Pan Jezus, ani Matka Boska nie mają partyjnych legitymacji podpisanych przez Jarosława Kaczyńskiego.
    Jeśli nie mają to należałoby sprawdzić dlaczego. Mogą za tym stać wiadomo jakie siły.

  2. EPISKOPATOLOGIA

  3. Jestem wierząca i praktykująca, ale nie mogę się pogodzić
    z wypowiedziami naszych biskupów w dniu Bożego Ciała.
    Proszę Kościół o umiarkowane wypowiedzi na ten temat.
    Dużo rodzin w naszym kraju nie może mieć potomstwa
    normalną drogą i dlatego jest dla nich wyjście tj. in vitro.
    Ja w całości popieram tę metodę i wiem, że większość narodu
    też to akceptuje.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jeżeli to jest praca na rzecz wiary a nie judzenie i czekanie na profity to Szczęść Boże.

  6. Wyglada na to ze trzeba w koncu zastosowac pomysl Pilsudskiego i pozbawiac „pracownikow” Krk wszelkich wplywow, dotacji, znizek itp z budzetu.
    Jako pierwszy krok nalezy zlikwidowac „nauczanie” religii w panstwowych szkolach, gdyz to co sie obecnie tam dzieje jest juz kompletnym przegieciem. Zysk, ok 1,3 miliarda do budzetu.

  7. Wsłuchiwanie w to, co polscy biskupi katoliccy mają do powiedzenia, praktycznie w dowolnej sprawie, jest działaniem jałowym, co szkodzi rozwojowi umysłu.
    Polscy biskupi mówią w istocie to, co mówi pewien przywódca muzułmańskiej partii w Pakistanie: kobiety w dżinsach są winne trzęsieniom ziemi, inflacji oraz przerwom w dostawie prądu.
    Biskupi marzą też w skrytości, wczoraj powiedzieliby to głośno, dziś już, szczęśliwie dla kobiet – nie, że należy przeciw takim kobietom wszcząć działania wojskowe. W Pakistanie można o tym mówić głośno.

    Pakistan jest jeszcze krajem Prawdy, o której wolno mówić.W Polsce narasta okupacja Kultury Śmierci, więc biskupi mogą tylko głośno milczeć. Tak milczeć, żeby było jasne w czym rzecz i dlaczego na świecie są trzęsienia ziemi.
    W wersji polskiej – odpowiada za to stosowanie in vitro i strasznego dżenderu. Wraz z resztą dobytku Szatana.

    Nie zgodzę się z panem, że zawsze źle się kończył sojusz tronu z ołtarzem. Historia temu przeczy. Źle się zaczął kończyć dopiero wtedy, gdy człowiek zaczął nabierać praw, humanitarnych i obywatelskich. Gdy zaczął nabierać godności osobowej i poczucia podmiotowości. Co i dziś jest sprawą nie powszechną, a względną. W Polsce widać to wyraźnie. ten bowiem co słyszy biskupa, tak obrzydliwie i pogardliwie bredzącego i pomstującego od ołtarza, powinien wyjść z kościoła, a przedtem głośno skomentować te słowa prymitywu, w pierwszej mierze urągające Jezusowi. Jednak nie ma takich, co stają za Jezusem, przeciw biskupom Jezusowi i człowiekowi urągającym.
    Jest trochę znudzonych, nieco zbulwersowanych, na cicho i dość licho.

  8. Tytułowe pytanie jest takie: „Po co to Kościołowi?”
    Pytanie zasadne.
    Po co?
    Po jajco.
    Taka jest prawidłowa odpowiedź.
    Podwórko zawsze odpowiada najlepiej.

    Kościół nie umie odpowiedzieć na takie pytanie – po co mu to. Jest ono za trudne. A życie biskupów jest życiem w innej rzeczywistości.

  9. .

    –Mentality vs mental case—

    Magicznie myslacemu katolowi
    polskiemu roznicy to nie robi,
    ze jego biskup-pastuch to
    mental case z mentalnoscia
    malorolnego chlopa z podkarpacia
    i dwucyfrowym IQ

    Polska i Irlandia poruszaja sie
    w przeciwnych kierunkach
    ze zwiekszona predkoscia,
    dziela te dwa kraje lata swietlne,
    jak ziemie od Proxima Centauri

    ~

  10. A co, 16 mld dane klerowi przez PO nie pomogło?

  11. Więc to wy wiecie lepiej,co jest zgodne z ewangelią?Po pażdziernikowych wyborach PO zostanie zdelegalizowana jako organizacja przestępcza i postawiona przed Trybunałem Stanu za kradzież pieniędzy z OFE a może i za Smoleńsk.Wy dziennikarze staniecie się wtedy roninami- bezrobotnymi samurajami,którzy stracili swego pana.Ciekawe,co zrobi mecenas Giertych kiedy zamkną złodzieji z PO.Nie jest łatwo wyżywić takie długie 2 metrowe cielsko.Dobrze zrobicie jeśli spakujecie walizki i wyniesiecie się z kraju.

  12. Większość historii KK to walka. Wewnętrzna ze schizmami, rozłamami,w Polsce z komuną. Wiek XXI odebrał w Polsce realne cele walki. Cywilizacja
    internetu podstawy religii dla młodego pokolenia uczyniła nieatrakcyjnymi. Kiedyś kościół wyjaśniał-uczył, pokazywał niedostępny dla większości świat. Bóg Ojciec był tajemniczy i daleki. Dzisiaj świat się skurczył do kliknięcia w ekran -fona. Stare nauki nikogo nie pociągają, nowych idei wymyślać się nie chce. Ot, filozofia tłustych miśków. Kościół w PRL miał realnego wroga, pokonał go rękami Solidarności. Spija tłustą śmietanę tego zwycięstwa. Ludziska szukali w kościołach pocieszenia i nadziei. Teraz pociesza google, nadzieja jest na saksach w Anglii. Dostojnicy boją się spadku wiernych a tym samym dochodów. I utraty wpływu na władzę.Więc kręcą wypróbowaną od stek lat metodą na strach. Bo ta religia mocno opiera się na strachu. Tyle, że przestaje on działać. Zaś umoralniania z ambon stają się jeśli nie śmieszne, to na pewno żałosne.

  13. Szanowni forumowicze. Odpowiedź na pytanie „Po co to kościołowi ?” jest jedna – dla przywilejów i KASY. Wierni to dla funkcjonariuszy kk trochę uciążliwy balast. Ale tylko trochę, bo taca się jednak też liczy.

  14. Zamiast z za płota zadawać pytania chrześcijanom, spytajcie lewackie „elity” skąd u nich nagła pedziofilia, wybuch adoracji zboczenia, skrobania, eutanazji, marihuany i przytulania zbrodniczego islamizmu, regularnie obcinającego głowy niewiernym, że o zabobonnym judaizmie nie wspomnę?
    Toż to proste jak drzewce miotły – Matka Natura używa tych narzędzi do przyspieszenia selekcji, usuwając resztki mutacji lewactwa z puli genetycznej.
    Policzcie jeno, w jakim tempie kurczy się populacja zdebilałej lewicy w Europie, a nie będziecie robić z siebie głupa, próbującego dotrzeć do spraw i idei dla równie dla was nieprzeniknionych, jak rachunek ekonomiczny czy biologia człowieka.

  15. O wiele ja sie znam na medycynie, to pierwsza w historii zaplodniona in vitro byla Matka Boska. No bo skad by wzial sie Jezus? z powietrza?

  16. Huston mamy problem.Na Wawelu elekt bez żony i córki.?Jak tak dalej pójdzie to ociec może znowu zahuczeć jak wtedy gdy nazwał żonę prezydenta czarownicą?

  17. A czy te kazania są w sprzeczności z Pismem Świętym?

  18. Niech sobie Makowski wierzy w co chce. Niech sobie wymyśla ewangelie (raczej pseudo-ewangelie) jakie chce. Chce się duchowo zamulać, jego sprawa. Niech jednak zostawi wierzącym w Jezusa Chrystusa w prawdziwą Ewangelię. To, co biskupi mówili wczoraj na procesjach Bożego Ciała w pełni wynika z Pisma Świętego. W niczym nie uchybili moralności chrześcijańskiej, która właśnie z Pisma wynika. Jeśli komuś nie podoba się to nauczanie, niech odchodzi gdzie chce. Nie ma przymusu chodzenia do kościoła i słuchania biskupów. Makowski nie musi walczyć z wiatrakami i nie musi udawać, że ktoś go prześladuje. Na Tischnera proszę się powoływać. Tischner nie był kabareciarzem jak się niektórym wydaje. Głosił np., że podmiotem pracy jest człowiek, nie kapitał. Wiele pisał na ten temat. I co, kto go słucha. Każe się ludziom ciężko harować świątek-piątek za marne grosze. Tischner walczył z wyzyskiem i z nieludzkim traktowaniem pracowników najemnych. Dziś nie ma w polskiej rzeczywistości śladu tego myślenia. Na ten temat Makowski nie ma nic do powiedzenia.

  19. Co te wszystkie kazania mówią nam o świecie, w którym żyjemy? Jak to co? Wszystko misiu-pysiu. Mówią nam, że świat zachodni zatoczył koło i wrócił do mentalności starożytnych Hebrajczyków pod ich wodzą, mentalności zdegenerowanej pod każdym względem, ludzi zepsutych, podłych, zakłamanych, oszukańczych, zdemoralizowanych, bezmyślnych pederastów, bezrefleksyjnych lesbijek, transwestytów, biseksualistów, krwiożerczych psychopatów, ludzi dokładnie opisanych przez Biblijnych proroków oraz ostrzeganych przez nich, że źle skończą i mimo iż tych proroków wymordowali, to tak się właśnie stało. Skończyli źle, w rozproszeniu, zdziesiątkowani i rozpędzeni na cztery wiatry przez ich własnego Boga, który nie mógł znieść wolnego wyboru patologii dokonanego przez Jego własnych wybrańców, dlatego zerwał z nimi przymierze i stali się pariasami świata, mamiącymi ludy pośród których mieszkają marnymi prestidigitatorskimi sztuczkami para-finansowymi oraz fałszywą retoryką zachwalającą całe wieki zbrodnie, dewiacje oraz perwersje seksualne, amoralność, głupotę, oszustwo, złodziejstwo, grabież i mord, nie reprezentując sobą kompletnie nic wartościowego.

  20. W Piśmie Świętym zapisano, że Bóg stworzył świat. I nic nie dzieje się poza Jego wolą. Więc gender, cykliści, pedały i wszystko, co się na świecie dzieje złego i dobrego wynika z woli Boga. Kierownictwo sług bożych /?/ potępiając te, ich zdaniem, złe zachowania ludzi przeciwstawia się Bożej woli…

  21. @ mzak

    ” Wszystko, co się na świecie dzieje złego i dobrego wynika z woli Boga.”
    Owszem, świat i człowiek istnieją i są podtrzymywane w istnieniu przez Boga. Ale Bóg dał także człowiekowi wolną wolę i za każde moralne zło odpowiada człowiek nie Bóg. Po to zresztą Pan Bóg dał Dekalog i cały szereg bardziej szczegółowych wskazań, abyśmy wiedzieli jak żyć. Grzech nie jest własnością Boga, lecz człowieka!!! Nie należy spłycać i upraszczać, lecz starannie czytać Pismo Święte, najlepiej każdego dnia. Tam wszystko jest dokładnie napisane.

  22. Bóg dał wolną wolę czy ewolucja?No i ta ewolucja wymysliła dekalogi zakazy ,nakazy ,embriony ,zygoty ,małpy ,ludzi ,mądrych i debili ,morderców za wiarę i ich ofiary, a Bóg na to wszystko patrzy i nie grzmi , jak to często mówi patriota prawdziwy i katolik ,wielbiciel prezesa . F Kiepski.

  23. @ g-ww

    Ewolucja sama z siebie niczego nie wyjaśnia. Nie jest przyczyną sprawczą ani celową tego, co istnieje. Najpierw była była Myśl, potem materia. Ewolucja nie jest ani jednym ani drugim.

  24. No to już wiem .Jak powstał świat.Tylko dlaczego, ta Myśl przez około 5 miliardów lat nie potrafił z ziemi wyeliminować idiotó?w.

  25. W Polsce kościół katolicki zachowuje się, jak jedyny prawdziwy kościół chrześcijański na świecie. A przypomnę, że są również kościoły ewangeliczne, które nie mają takiego zadęcia w sprawach in vitro czy genderyzmu, czy szeroko pojętej obsesji na punkcie seksualności. Zabawne jest na pewno to, że specjalistami od płciowości, pożycia, czy życia rodzinnego, są faceci w sukienkach, którzy znają się na tym najlepiej, choć nigdy „oficjalnie” nie doświadczyli tych ziemskich trosk. Są zatem specjalistami teoretykami, którym specjalny stan kapłański ma umożliwiać, wszelkie niepodważalne oceny postępowania i sumień innych niesukienkowych ludzi. Polska faktycznie wygląda, jak Państwo wyznaniowe, gdzie hierarcha katolicki mówi swoim owieczkom, co jest dobre, a co złe. Bez żadnej możliwości dyskusji na te tematy, bo w kościele katolickim się nie dyskutuje, nie ma takiej możliwości. Widać to chociaż na przykładzie księży, którzy chcieliby pokazać odmienne zdanie od swoich zwierzchników. Zapominamy, że kościół katolicki to hierarchia „wojskowa” i tak też się zachowuje, szczególnie w Polsce. Masz inne zdanie to obłożymy cię ekskomuniką. W kościele ewangelicznym jest to nie do pomyślenia. Tam czyta się biblię i można mieć wątpliwości, można mieć pytania. Gdzie o ludzkich problemach z seksem, żoną, dziećmi można porozmawiać z pastorem, który ma rodzinę i przynajmniej wie z własnego doświadczenia, gdzie jest problem.

  26. Odpowiedź na tytułowe pytanie jest prosta. Te kazania są PISowską propagandą. Z tego powodu, takiego ukierunkowania na PIS, muszą być, delikatnie mówiąc, debilne. Przecież gdyby były mądre, przyzwoite, przepełnione troską o ludzi, gdyby kazania spotkały się z żywiołowym poparciem większości ludzi przyzwoitych, wtedy nie spełniłyby zadania – proPISowskiej propagandy. Muszą być takie żeby tylko PISowskie kanalie mogły te brednie poprzeć, wbrew obywatelom. Dla Kościoła, poparcie tych bredni przez polityków, jest testem na służalczość. Kościołowi są potrzebne sługusy pilnujące kościelnych interesów. Te kazania idealnie wpisują się w kościelną politykę promowania sługusów. Skończą się kościelne interesy warte miliardy złotych rocznie, skończy się potrzeba promowania sługusów pilnujących tych interesów, skończy się gadanie bredni.

  27. Panie Makowski czy to pańska partia matka PO nie próbowała dzielić kościoła na kościół łagiewnicki i kościół toruński. Czy to nie przypadkiem Dworzak z PO nie próbował uniemożliwić wejście na pasmo satelitarne telewizji Trwam. Panie Makowski wiecej pokory to pana partia PO cenzurowała próbowała prowadzić nielegalne działania sprzeczne z konstytucją wymierzone w partie opozycyjne. To członek pańskiej partii Ryszard Cyba dokonał mordu na działaczu PIS w Łodzi.

    Panie Makowski na pana miejscu zalecałbym więcej pokory szczególnie biorąc pod uwagę, że Polacy dwa razy wystawili wam czerwoną kartkę.

  28. @saurom
    Jak się ma burdel w dokumentach i niejasne finanse, to się miejsca nie dostanie. Nawet jak ktoś jest święcie przekonany, że go żadne zasady nie obowiązują

  29. Ludu pobożny, dobrotliwy, a dla niedotkniętych łaską wiary łaskawy!
    Podpowiedzcie mi proszę, do którego ze 152 zarejestrowanych wyznań mam przystąpić, aby osiągnąć zbawienie? Wszechmoc Boga Jedynego w Trójcy Przenajświętszej sprawiedliwego, a miłosiernego, jakoś nie spowodowała jednakiego objawienia ludów i ich proroków. Czy dlatego, że Boga to nie interesuje, co byłoby dziwne, bo przecież nas kocha i zbawienie ludzi miało być celem jego stworzenia, czy może różni prorocy różnie sobie Boga na obraz i podobieństwo swoje wymyślili?

  30. Nie rozumiem dlaczego zarówno niewierzący jak i wierzący w starożytną legendę o Jezusie mieliby słuchać jakiegoś księdza (zwanego np. biskupem)? Nie widzę tu logicznego związku.

  31. waldi
    5 czerwca o godz. 12:52

    „To, co biskupi mówili wczoraj na procesjach Bożego Ciała w pełni wynika z Pisma Świętego”.

    Dawno nie czytałem większej bzdury. Już sam fakt istnienia opłacanej klasy duchownych jest zaprzeczeniem i szyderstwem z nauczania Jezusa (Mateusza 10:8; 23:1-12 , 1 Piotra 5:1-3).

  32. Wiadomo po co: po to, żeby jeszcze bardziej ujarzmić Polaków, podporządkować sobie nas wszystkich, zarówno wiernych jak i ateistów. Wybić nam raz na zawsze z głowy marzenia o swobodzie decydowania o sobie, o rozdziale teoretycznie świeckiego państwa od fanatycznego, wstecznego kościoła. I to w interesie Bezprawia i Niesprawiedliwości, rzekomego wzoru, symbolu patryjotyzmu. W cytowanych przez Autora słowach niektórych hierarchów, bezpodstawnie uważających się za autorytety moralne, jest tyle samo zgodności z Ewangelią, tyle miłości bliźniego, ile prawdy w nazwie, hasłach i czynach partii IV RP. Mentalność wielu polskich kaznodziejów, także z Episkopatu, jest drastycznym przykładem ich pogardy dla Słowa Bożego, dla Prawdy i dla Ludzi. Dając fałszywe świadectwo bliźnim swoim, nie tylko w Boże Ciało, dają oni przykład zwłaszcza licznym politykom, żeby w podobny sposób pomiatali oni społeczeństwem. Sojusz polskiego ołtarza z nowymi spiskowymi władzami to nieszczęście dla kraju. Dechrystianizacji żadne modły, pielgrzymki ani egzorcyzmy nie powstrzymają. Nawet jeśli AD z przyszłym parlamentem przeforsują kary więzienia za in vitro czy zdelegalizują rozwody.

  33. Jarosław Makowski

    „Na szczęście rodzimi katolicy nie odrzucają Ewangelii”.

    Wybitni przedstawiciele hierarchii katolickiej oraz dziennikarze i socjolodzy – już w latach 90- tych XX wieku – inaczej niż Redaktor Jarosław Makowski oceniali stan katolicyzmu w dzisiejszej Polsce.

    Bardzo często znane osobistości zdecydowanie wypowiadały się na temat wzrostu przestępczości, upadku moralnego i malejącego zainteresowania naukami Kościoła i praktykami religijnymi. Ważnym elementem w tej dyskusji było pytanie: Jaki wpływ ma zewnętrzna forma religijności katolików na ich życie codzienne?

    Na przykład prymas Polski Józef Glemp, zwróciwszy uwagę na postępujące zeświecczenie wśród wiernych, oświadczył, że trzeba przeciwstawić się fali neopogaństwa. W katolickim tygodniku społecznym Ład Wojciech Chudy opisywał tę sytuację bardziej szczegółowo i proponował, by zastanowić się nad ‛zjawiskiem, które od wielu już lat trapi duszpasterzy, socjologów i psychologów religii, a które polega na coraz częściej spostrzeganej rozbieżności pomiędzy życiem religijnym a życiem codziennym. Uczestniczy się we mszy, a zaraz po opuszczeniu kościoła całkiem dosłownie zapomina się o Bożym świecie. Wpada się w inny świat. W świat walki naszej powszedniej, w którym prowadzi się życie tak, jakby Boga nie było’.

    Jeszcze dalej poszedł wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu arcybiskup Henryk Muszyński, gdy oznajmił: „Ewangelia nie zdołała nas wewnętrznie przemienić. Polacy są narodem chrześcijańskim jedynie statystycznie. (…) Trudno negować fakt, że dla wielu ludzi chrześcijaństwo staje się bardziej zwyczajem niż religią”.

    Po co Redaktor Makowski pisze o czymś co nigdy nie miało miejsca ? Katolicy nie mogą kierować się w życiu codziennym Ewangelią, ponieważ jej nie znają a także dlatego, że nie znają jej ich „duszpasterze”.
    Klasa duchownych powstała po śmierci apostołów nie po to, żeby nieść światu oświecenie, ale tylko po to, by stworzyć miejsca pracy dla mężczyzn, którym nie chciało się uczyć żadnego zawodu. I tak jest do dzisiaj.

  34. „Mentalność duchownych” świetnie obrazuje też tekst o świątyni w hiszpańskiej Cordobie, dostępny w tym wydaniu Polityki.

  35. Pecunia non olet.

  36. Powtórzę za Panem.
    PiS u władzy to najgorsza wiadomość dla polskiego Kościoła. Jeżeli oni tego nie rozumieją to jeszcze gorzej.

  37. Cytuje przyslowie ze Srednowiecza: „Im blizej Kosciola, tym dalej od Boga”. Jak widac, to nie nowa sprawa.

  38. Jak się poczyta komentarze katolików, tak pełne złości, kłamstw, nielogicznych wniosków i bezsensownych założeń to doprawdy trzeba być pozbawionym wszelkiej przyzwoitości i zdolności pojmowania by pozostać „wierzącym”. Mnie zastanawia jedno: skąd w XXI wieku takie istoty jak Waldi, którego widać ominęło ostatnich kilkaset lat rozwoju myśli ludzkiej i nadal gada o „Myśli”, która była najpierw albo o „wolnej woli” odsylając do lektury biblii. Czas na świecie jest łaciaty, duże obszary nadal są w epoce średniowiecza.

  39. Moj Boze chcialoby sie powieďziec kogo ten biskupi belkot jeszcze obchodzi.

  40. Kiedy czytam slowa p. Redaktora o setkach dobrych, oddanych duszpasterzach i rozpolitykowanych biskupach przypominaja mi sie wypowiedzi prasy z okresu PRL-u.
    Tzw. ksieza-patrioci mowili o sobie w latach 50.: My ksieza dolowi, szara brac kaplanska.
    Dziwi mnie, ze dobre, ale postkomunistyczne pismo troszczy sie o dobro polskiego Kosciola i jego duszpasterzy. I jeszcze jedna uwaga. Dlaczego w polityke moga sie angazowac aktorzy, pisarze, artysci, naukowcy ale nie biskupi ?