Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

9.02.2015
poniedziałek

Zemsta Boga, zemsta ludu

9 lutego 2015, poniedziałek,

1.
Widmo zemsty spowija Europę. Zemsty podwójnej. Z jednej strony zemsty Boga, z drugiej – zemsty ludu.

Czy zemsta stanie się tym uczuciem, coraz bardziej powszechnym wśród mieszkańców Starego Kontynentu, które może podpalić Europę?

2.
Po pierwsze, mści się Bóg. A dokładniej ludzie, którzy używają Boga jako karabinu, by siać przemoc. Dzieje się tak, gdyż po „poście od Boga”, o czym już tu pisałem, widzimy dziś „głód Boga”.

Ten „głód Boga” niepokoi, gdyż do naszego krwiobiegu społecznego nie wraca Bóg dobry i miłosierny. W ową duchową pustkę, którą Europa sobie zafundowała – myśląc, że gdy odrzuci chrześcijaństwo Robotnika z Nazaretu i stworzy „człowieka horyzontalnego”, to wyzwoli się z przemocy – wkracza i ogłasza triumf bożek. Bożek mściwy i okrutny, który powraca pod postacią islamskiego fundamentalizmu, by z idei Boga czynić narzędzie przemocy i zemsty.

Ale nie od dziś wiemy, że los Boga jest nie do pozazdroszczenia, gdy dostaje się On w ludzkie ręce. O tym tragicznym losie „Boga w człowieczych dłoniach” pisał żydowski filozof Martin Buber w książce „Zaćmienie Boga”. „Pokolenia rozdarły to słowo na strzępy przez rozłamy religijne. Ludzie zabijali dla niego i umierali za nie. Nosi ono ślady palców i krwi ich wszystkich”.

Dziś to słowo, słowo „Bóg”, nie budzi nadziei i nie zachęca do solidarności. Budzi, coraz częściej, lęk i przerażenie, gdy patrzy się, do czego zdolni są – szczególnie po ataku na „Charlie Hebdo” – islamscy fundamentaliści. Ludzie, którzy przywrócili do życia mściwego Boga, sądzą, że zabijając w jego imię, pomniejszą swoje słuszne czy niesłuszne krzywdy.

3.
Ale jest też drugi, równie groźny rodzaj zemsty – to zemsta ludu. Dostrzec ją można w ruchach społecznych, jakie przetaczają się dziś przez całą Europę.

Mylimy się, sądząc, że partie takie jak grecka Syriza, która rządzi już w Atenach, hiszpański Podemos, który najpewniej wygra pod koniec roku wybory, czy francuski Front Narodowy – zrodziły się ze społecznego buntu lub gniewu. To nie są partie buntu i protestu, ale raczej partie zemsty. Czego chcą ludy Europy głosujące na te partie? Chcą zemsty na tych, których uznają za winnych swoich krzywd, niedoli i braku nadziei.

Kryzys gospodarczy, który trawi wciąż Europę, przeorał społeczną świadomość, ale przede wszystkim wyprodukował niezliczone pokłady krzywdy i niesprawiedliwości. Ludy Europy zobaczyły, że ich rządzący pod rękę z „brukselskimi technokratami” robiły wszystko, by ratować pogrążone w kryzysie banki. Nie ratowano zaś ludzi, którzy z dnia na dzień lądowali na bruku, pozbawieni pracy, domów, i – co najważniejsze – nadziei na lepsze jutro.

Zdumiewa, że europejskie elity nie widzą, iż „zemsta ludów” Europy wiąże się obecnie z poszukiwaniem kozła ofiarnego. Logikę, która rządzi poszukiwaniem kozła ofiarnego, doskonale opisał francuski myśliciel René Girard. Otóż, powiada Girard, grupa społeczna w momencie kryzysu, dezintegracji czy zagrożenia szuka ofiary, by wyładować swoją agresję i powrócić do stanu utraconej równowagi.

„Partie zemsty” wskazały ofiarę. Są nią europejskie elity. Tyle że brukselskie elity zachowują stoicki spokój, tłumacząc, że „Grecy źle wybrali”. Nikt na serio nie stawia pytania: „Dlaczego Grecy tak wybrali?”! Dlaczego zagłosowali na „partię zemsty”, która obiecuje zadośćuczynić wszelkim – i znów – słusznym czy niesłusznym krzywdom „prostego człowieka”?

4.
Zemsta staje się dziś podstawowym uczuciem, które może przerwać pasmo krzywd. Islamscy fundamentaliści, zabijając rysowników i dziennikarzy, dokonali zemsty, pokazując zarazem, jak – ich zdaniem – przywraca się poczucie godności i sprawiedliwości.

Mściwość ludu, który głosuje na partie zemsty obiecujące rozliczyć i pogonić elity, jest zaledwie wstępem do zadośćuczynienia ich krzywdom. Zemsta ma przywrócić honor. A dopóki zniewaga, jaką noszą dziś w sobie Grecy, Hiszpanie, Portugalczycy, Francuzi, Włosi… nie jest pomszczona, dopóty się utrzymuje. Tli się, szukając swojego spełnienia w przemocy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 44

Dodaj komentarz »
  1. Cos w tym jest, choc pewnie bede musial wrocic i jeszcze raz przeczytac. Na goraco mam tylko jedna uwage.

    Mozna sie skupic nad slowem zemsta i sie zemsta w roznorakich polaczeniach epatowac. Zamiast tego proponowalbym uswiadomic sobie jedno. Mianowicie zemsta jest narzedziem, a raczej skutkiem bezradnosci. Gdyby istnialy inne metody, mozliwosci, czy sposoby to nie musieliby sie mscic, ci ktorzy po zemste siegaja.

    Pojawienie sie zemsty ujawnia kryzys spoleczenstw Euoropy. W obecnym ksztalcie nie maja praw, sposobow, czy mechanizmow rozwiazania problemow, ktore nierozwiazane popychaja bezradnych ludzi do mszczenia sie …

    (wroce i jeszcze raz przeczytam, mozliwe, ze bede mial cos wiecej do powiedzenia)

  2. Witam,
    zemsta, to działanie, które może mieć miejsce po (np. przegranej) albo poza (np. po wykluczeniu). W obu wymienionych przez Gospodarza punktach chodzi – według mnie – tylko i wyłącznie o dostęp do zasobów, czyli w trakcie i tu. Ponieważ „umówiliśmy się”, że możemy posiadać ziemię i to co w niej i na niej, to jest się o co bić, bo ziemia ziemi nie równa, a poza tym jest nas coraz więcej do podziału. Zwierzęta odrzucają swoje noworodki, które nie mają dużej szansy przeżycia. Ludzkość daje szanse nawet ułomnym. Ale tylko szansę. Tak, jak kk: żąda ochrony płodu, a potem …
    Może radykalizm islamski jest bardziej spektakularny ale kościół katolicki mało mu ustępuje. A zachowanie tegoż oraz polskich polityków w ostatnich tygodniach bardzo mi przypomina takież z okresu przed II wojną. I tu przyczyna kryzysów gospodaczych, czyli globalizacja, może być ratunkiem dla świata przed III wojną – nie opłaca się. Przynajmniej na razie.
    Pozdrawiam zza gór i rzek
    Qba

  3. „Zdumiewa, że europejskie elity nie widzą, iż „zemsta ludów” Europy wiąże się obecnie z poszukiwaniem kozła ofiarnego. Logikę, która rządzi poszukiwaniem kozła ofiarnego, doskonale opisał francuski myśliciel René Girard. Otóż, powiada Girard, grupa społeczna w momencie kryzysu, dezintegracji czy zagrożenia szuka ofiary, by wyładować swoją agresję i powrócić do stanu utraconej równowagi.”

    Kozły ofiarne się uaktywniły i zaczęły pisać listy do redakcji Guardiana i BBC zanim te ujawniły sprawę oszustów, którzy oszukiwali państwo uciekając z ogromną kasą do szwajcarskich banków grupy HSBC. Zatem mam nadzieję, że zemsta ludu ich dopadnie. A poniżej przykłady listów „kozłów ofiarnych”.

    https://twitter.com/arusbridger/status/564894913855508481/photo/1

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Wielki biznes przywdział maskę demokracji, oswoił jà. Klasa średnia ubożeje, światem rzàdzà miliarderzy. Szykuje się chyba globalna rewolucja.

  6. No sam pan widzisz, panie Makowski, że Europa bez Boga się nie udała, bo się nie mogła udać. Odrzucili Boga i w to miejsce pojawiła się złość, nienawiść, niesprawiedliwości, żądza odwetu, wzajemne pretensje, niezmierzony egoizm, bezpardonowa chciwość, beznadzieja itd. Sam widzisz czym się kończy życie bez Boga. Tam, gdzie nie ma żywego Boga, jest piekło. Niestety, dla bezbożnej Europy rokowania są kiepskie. Nie mamy wyboru, musimy to przyjąć do wiadomości.

  7. Panie Redaktorze pisze Pan kompletny bzdet w p.3 a co gorsza jest pan przy tym nieuczciwy intelektualnie (?) wrzucając lewicowe Syrizę i Podemos z ,,nacjonalistami” z FN*. Zgoda, że motywacje elektoratów są podobne ale to wyborcy z FN i UKIP zostali ,,stransferowani” w stronę Pana ,,zemsty”. Co jest przyczyną obecnej sytuacji? PATOLOGICZNA POLITYKA EKONOMICZNA, w tworzeniu której rządy jakiekolwiek by nie były, idą ręka w rękę z głównymi beneficjentami tego systemu czyli korporacjami, elitami finansowymi etc. Możemy wybrać polityków a nie politykę. Rodzi to frustrację – po co głosować, skoro finalnie ,,nasi” wybrańcy wszystko mogą zmienić ale nie politykę. Klasyczna zagrywka: SŁUSZNY, bo wynikający postępującej degradacji, gniew brytyjskiej klasy pracującej na kogo jest transferowany? Na ,,żerujących na socjalu” imigrantów (czyli gł. Polaków). O jakich pieniądzach tu mowa? 40 mln funtów zasiłków rocznie – a co jest przyczyną obecnego monstrualnego zadłużenia i związanego z tym potwornego ,,zaciskania pasa”? Doładowanie PAŃSTWOWYMI prywatnych instytucji finansowych, które wpadły w tarapaty w wyniku własnej, skrajnie nieodpowiedzialnej i krótkowzrocznej (a może był to zwykły cynizm?) działalności. Mowa tu setkach miliardów funtów. Ale problemem jest 40mln wyłudzone przez Polaków. Przez brytyjskie terytoria i znajdujące się tam instytucje finansowe przewalają się setki miliardów nieopodatkowanych funtów ale to przeciętny Brytyjczyk ma ponosić koszta ratowania tych instytucji. A kto w dużej mierze przesterował SŁUSZNY GNIEW Brytyjczyków w stronę ,,obcych” Media. Media kontrolowane przez korporacje, czyli głównych beneficjentów tej patologii, ze szczególną zasługą fanatycznego miłośnika ,,wolnego rynku” Murdocha. W zasadzie wszystko i wszyscy są ,,winni” byle nie naruszać obecnego ekonomicznego status quo. Nawet wojna jest w takiej sytuacji akceptowalnym rozwiązaniem – w końcu to szaraki poniosą jej główne koszty.
    A Syriza i Podemos? NIEWIADOMO ale być może odpowiedzi udzielił lewicowy prezydent Urugwaju pytany o radykalną zmianę polityki narkotykowej (zaprzestanie ścigania) ,,Czy uważa Pan, że ta (nowa) polityka będzie słuszna?” ,,Nie wiem ale jedno jest pewne – obecna polityka NIE DZIAŁA więc trzeba spróbować innej”.
    * zestawiając SYRIZĘ I PODEMOS z FN stosuje klasyczną figurę retoryczną z prawackiego arsenału a służącą deprecjacji przeciwników politycznych

  8. To jaką formę ekspresji wypowiedzi redaktor By zalecał aby walczyć o swoje?
    Gazetki ścienne, czy może zakrojona na szerszą skalę akcja uświadamiająca w rodzaju „Pij mleko będziesz wielki”?

  9. Bo okazuje się, że nieprawdą jest zdanie:
    „Historia magistra vitae”.
    I zgadzam się z Waldim.

  10. Krótki fragment który „napatoczył” mi się przy okazji lektury esejów- wspomnień Magdaleny Grochowskiej.
    Wspomina m.in Miłosza, znanego i lubianego polskiego poetę. Wspomnienia sytuują się w kontekście tematu Rosji , także kultury rosyjskiej.
    „Miłosz akcentuje związek między erozją wyobraźni religijnej a ruchami totalitarnymi w XX wieku. I nie lekceważy przestrogi Orwella wedle którego logicznym następstwem spustoszenia człowieka nowoczesnego jest państwo totalitarne.”Jeżeli tak jest – przyszłość planety będzie naprawdę niewesoła” – stwierdził Milosz.
    I jeszcze jedna uwaga.
    Chciałbym jednak aby Redaktor sytuował – niebyt chwalebne oczywiście – fakty czynione w imię Boga ,w kontekście zdarzeń… na przykład z XX wieku kiedy społeczna praxis – ewidentnie wywodzona była z dorobku „postępowej ludzkości” miała na sumieniu takie „kwiatki” ( Stalin, Hitler), przy których bezeceństwa Islamskiego Państwa to zupełne przedszkole.

    I jeszcze raz Milosz.Cytat z czasów wojny:

    „Chciałbym jedno:Być człowiekiem Jest to i bardzo dużo i bardzo mało, podejrzewam jednak,że więcej niż być komunistą a, czy rasistą, czy liberalnym demokratą”.

    Zwraca szczególną uwagę odruch wymiotny w przypadku liberalnej demokracji. Niestety Miłosz widocznie był prorokiem. Ja również kiedy mam przed oczami dokonania tego popularnego w XXI wieku modelu politycznego mam ochotę włożyć dwa palce i… przyznać Miloszowi rację.

  11. @Waldi
    czy masz na mysli takiego ‚zywego Boga’ jak na Bliskim Wschodzie? Afryce?
    Nie? To badz laskawy i precyzyjnie opisz zestaw swoich marzen, ktore nazywasz Bogiem.
    Problem z tym imieniem jest, ze nie ma dwoch ludzi ktorzy by podkladali to samo znaczenie, dlatego z twoimi stwierdzeniami nie da sie dyskutowac, tak jak nie dyskutuje sie z urojeniami chorych. (Definicja urojenia – przekonania utrzymywane bez lub wbrew dowodom)

  12. Ciekawe czy wątpliwości i spekulacje którym się oddaje @shrinki są motywowane troską o Boga ,czy może jednak jakimś kompleksem?

  13. @ shrinki
    Na ten temat pisałem już wielokrotnie (nie mogę tego robić co pięć minut). Tobie gorąco polecam Nowy Testament w całości. Nie sugeruj się tym, co ludzie, zwłaszcza zabijający innych, sądzą o Bogu. Zbrodniarz nie może mieć prawdziwego obrazu Boga. Jeśli Boko Haram zabija niewinnych ludzi w Nigerii (chrześcijan), to jaki może być ich bóg? Jakie jest ich świadectwo? Pomyśl sam.

  14. @waldi
    Podobne mam problemy. Ileż można …w kółko jak dzieciom w przedszkolu…chyba że Ci wszyscy ateiści i wolnomyśliciele rzeczywiście nie najszybciej „trawią” podawane treści. Dlatego tym razem „przerzucę”tekst który gdzieś, kiedyś „zapodałem”, a moim zdaniem jest dosyć zgrabnym opisem problemu z którym od jakiegoś czasu mamy do czynienia.

    „Wspomniałem swego czasu o Medytacji, czyli periodyku wydawanym przez Style i Charaktery. Bieżąca polemika nie pozwala mi na obiecane “co nieco” z drugiego już wydania czasopisma, ale tym razem wywiąże się z wcześniejszych deklaracji. Może nie całkiem ,ale jednak.
    Otóż w jednym z tekstów (franciszkanina z Nowego Meksyku) poświęconych technikom medytacyjnym zostaje użyty ciekawy (pierwszy raz mam z nim do czynienie ) termin “Pięć wielkich pytań egzystencjalnych”. Mocne zestawienie jak dla mnie. A czego dotyczą te pytania, jakie tematy czekają na odpowiedź?
    Oto one.
    Miłość, śmierć, Bóg, nieskończoność, cierpienie. Kolejność oczywiście przypadkowa.
    Rzeczywiście pytania – problemy nie dość, że same w sobie są trudne do ogarnięcia a jeszcze na nie odpowiedzieć i sensownie zdefiniować.
    I przyznam się szczerze, że jako Aaron Spręzyner się chwilowo poddaje, ale nie do końca.
    Otóż spróbuje odpowiedzieć na te pytania odwołując się do treści tekstów wypisywanych przez głównych ateistów i agnostyków na blogu Redaktora. Za ewentualne nadinterpretacje z góry przepraszam.
    I tak:
    -Co to jest miłość?
    Odp. Wychowanie seksualne w szkole

    -Co to jest śmierć
    Odp. Halloween

    Co to jest cierpienie?
    Odp. Eutanazja

    Co to jest nieskończoność?
    Odp. Proszę o następne pytanie

    Kim jest Bóg?
    Odp. Pragniemy odpowiedzieć , ze jest to byt którego istnienie jest niemożliwe do empirycznego udowodnienia.

    Na potwierdzenie naszej odpowiedzi dołączamy stanowisko radzieckiego kosmonauty Jurija Gagarina który stanowczo i jednoznacznie oświadczył, że żadnego Boga nie widział, a jedynie przez moment odniósł wrażenie jakby Dziadek Mróz się na Wielkim Wozie z zachodu na wschód się przemieszczał.

    I tak sobie pomyślałem przy okazji tej ostatniej uwagi i kłopotów z wyznawcami islamu, czy nie można było złożyć się na jakiś kosmiczny odrzutowiec, wsadzić do niego jakiegoś mułłę i problem byłby z głowy.
    Po wylądowaniu znakomicie zorganizowany briefing. Wycelowane kamery stacji CNN, BBC, czy TVN24. Zdecydowane pytania redaktor Olejnik o Allaha, ewentualnie Trójce Świętą i po problemie z Islamskim Państwem.
    Nie ma Boga, nie ma problemu.

  15. @ Aaron Sprezyner
    Zgrabnie to ująłeś. Jest w tym coś. Sądzę, że wielu ateistów trawi nadmierny sceptycyzm i lęk, że wszystko, co poza ich wzrokiem, słuchem i innymi zmysłami może ich zwodzić, oszukiwać, wyprowadzać w pole. Prawda jest taka, że my nawet w czysto ziemskich, doczesnych sprawach bardzo niewiele możemy sami sprawdzić, doświadczyć czy udowodnić. W zdecydowanej większości przypadków musimy ufać innym (oczywiście, na ile to możliwe, krytycznie), ale nie jest to chyba takie złe… Jesteśmy sobie nawzajem potrzebni.

  16. Zdaję sobie sprawę, że temat jest ważki i delikatny z uwagi na- heh- uczucia religijne, ale śmieszą mnie dywagacje na temat dowodów nieistnienia boga. Przecież to pewnik, że nie ma boga poza ludzkim umysłem, a dowodów na jego nieistnienie można poszukać w historii boga jako takiego i jego ewolucji w myśli człowieka. Poza tym, jeśli chodzi o boga Ojca katolików, stworzyciela nieba i ziemi, to przecież teoria mechaniki kwantowej doświadczalnie udowadnia, że nie ma stwórcy. Zresztą cała ta antropiczna kosmologia, która się kręci wokół człowieka wynika z uwarunkowań psychologicznych. Bóg jest tematem z dziedziny metakosmologii i tego się trzymajmy. BOGA NIE MA! JEST CZŁOWIEK!

  17. Jeżeli Żorż Ponimirski twierdzi ,że Boga nie ma to chyba jednak znaczy że nie ma.
    Tym bardziej jeżeli swoje ontologiczne „przesłanie” konsultował z Nikodemem Dyzmą.

  18. W te kwantowe klocki nie jestem oczywiście obryty,ale:

    Rozwój mechaniki kwantowej wywarł ogromny wpływ na współczesną filozofię. Istotny wpływ wywarła interpretacja kopenhaska związana z Nielsem Bohrem. Zgodnie z tą interpretacją, probabilistyczna natura mechaniki kwantowej nie może być wyjaśniona w ramach innej deterministycznej teorii, ale jest odbiciem probabilistycznej natury samego Wszechświata.

    Albert Einstein, będący jednym z twórców mechaniki kwantowej, był przeciwny interpretacji kopenhaskiej – uważał, że powinna istnieć ukryta deterministyczna teoria u podstaw mechaniki kwantowej, którą w obecnej postaci uważał za teorię niedokończoną.

    Interpretacja Bohma, sformułowana przez Davida Bohma w 1952 roku, jest deterministyczną interpretacją mechaniki kwantowej – ale jest sformułowana na sposób niezgodny ze szczególną teorią względności Einsteina.(za Wikipedią)

    Czyli ” Bóg nie gra w kości” stwierdził niejaki Einstein.

    A poza tym mam wrażenie,że gdyby nawet… to znając entuzjazm fanclubów Newtona na myśl o jego odkryciach i dalsze losy notowań jego teorii to dałbym sobie na wstrzymanie z tym rozwijaniem sztandarów na część jakichkolwiek naukowych metateorii.

    …nie bardzo mam ochotę być pośmiewiskiem ” tych tam na górze”…

  19. Dlatego teologowie i neoliberałowie drżą 🙂

  20. O dzisiaj nie ma cenzury. Czyżby b. dyrektor się załamał po odwołaniu z posady za 10 tysi???

  21. @waldi
    Masz dobre samopoczucie ale czytac ze zrozumieniem sie nie nauczyles. W tej twojej ksiedze napisano, ze po owocach ich poznacie…
    Czy mam ci cytowac cala historie KK czy inkwizycja wystarczy? a moze wspolczesny burdel w Watykanie na dorzutke?
    Zdaje sobie sprawe, ze to grochem o sciane, bez olanzapiny albo risperidonu nie pojdzie.

  22. @ shrinki
    A pojęcie „grzechu” znasz? Za wszystkie złe, zgniłe, paskudne owoce jest odpowiedzialny człowiek, nie Bóg. Bóg wszystko czego dokonał, było bardzo dobre. Stworzył piękny i czysty świat. A kto zapaskudza powietrze, kto zanieczyszcza wodę, kto truje glebę itd. itp. Kto wytwarza wojny, konflikty, nienawiści? Znasz odpowiedź na te pytania?

  23. Sprężyna, eksperyment myślowy EPR (Einstein, Podolski, Rosen), który miał zdeprecjonować teorie mechaniki kwantowej (najbardziej potwierdzoną doświadczalnie teorię jaką odkrył człowiek), obaliły doświadczalnie nierówności Bella. Jeśli odkryje się matematyczność przyrody i zadziwiające piękno teorii kwantów (zasada nieoznaczoności Heisenberga z redukcją wektora falowego) to postrzeganie efektu fluktuacji kwantowej czyli rzeczywistości, staje się prostrze niż wcześniej, nim uświadomiliśmy sobie, co dzieje się w skali kwantowej, w czasie Plancka, w którym mrugnięcie powieką jest wiecznością.
    Wnikanie w morfologie rzeczywistości pozwala lepiej zrozumieć ruch w kosmosie, ale niech się nie łudzi ten, który liczy, a raczej wierzy, że znajdzie przyczynę wszechrzeczy. Rzeczywistość jest probabilistyczna. To efekt prawdopodobieństwa stania się, za którym kryje się magia tajemnicy stworzenia. Jacy jesteśmy małostkowi forsując na siłę antropiczny model kosmosu, a jako przyczynę podając wartość psychologiczną, będącą wyrazem naszych tęsknot, pragnień i trwóg, a wszystko jedynie po to, aby stworzyć pozory, które poprawią nasze samopoczucie. To jest ci dopiero upierdliwe natręctwo! Heh.

  24. Katolicy! Dowody empiryczne, które burzą wasz wyimaginowany świat mitów są tak abstrakcyjne, że nie obalą waszej wiary. 😉

  25. @Żorż Ponimirski

    Mówiąc o budzącej zachwyt abstrakcyjności języka opisującego świat empiryczny, musisz wiedzieć, a przynajmniej założyć ( jako wprawny manualnie scjentysta), że tak jak wiele zdobyczy Twojej działki to efekt dopiero wieków ostatnich ,tak prawdziwy język opisu „świata mitów” dopiero czeka na swojego odkrywcę.
    I niestety wówczas ( kiedy zostanie on poznany)ten Twój zachwyt może zamienić się w jedno wielkie pppppppp imitujące odgłos spuszczanego powietrza z fizykalnego balona, bo ten język- prawdziwy język Absolutu, Tajemnicy, Boga, Prajednii , prawdopodobnie taki stan estetycznego napięcia będzie wywoływał. W tym miejscu prawdopodobieństwo zamienię nawet w pewność.

    Jest to oczywiście moja autorska teoria,ale jako miłośnik wszelkiego rodzaju mniej lub bardziej weryfikowalnych naukowych patentów musisz uwzględnić i jego obecność w swoim podręcznym raptularzu.

  26. @Żorż Ponimirski

    „Katolicy! Dowody empiryczne, które burzą wasz wyimaginowany świat mitów są tak abstrakcyjne, że nie obalą waszej wiary. ;)”

    Zaprawdę wzruszyłem się Twoja wspaniałomyślnością . Niech Ci Bozia w dzieciach, albo innych darach wynagrodzi.

    A jeżeli chodzi o wnioski które można wyciągnąć z naukowych teorii ( szczególny naciska kładę w tym momencie na słowo teoria) to zapodam zgrabny wiersz autorstwa wiadomego a brzmiący dokładnie tak:

    Po odcierpieniu

    Hipotez zmartwychwstania
    Który pewien uczony wywiódł z mechaniki kwantowej,
    Przewiduje powrót do bliskich nam miejsc i ludzi
    Za miliard albo dwa miliardy lat
    (Co w poza czasie równa się jednej chwili).
    Rad jestem, że dożyłem spełnienia się przepowiedni
    O możliwym aliansie religii i nauki,
    Który przygotowali Einstein, Planck i Bohr.
    Nie biorę zbyt poważnie naukowych fantazji
    Mimo że respektuje wzory i wykresy.
    To samo ujął krócej Piotr Apostoł
    Mówiąc: Apokatastasis panton,
    Odnowienie wszechrzeczy.
    Jednakże to pomaga: móc sobie wyobrazić,
    Że każda osoba ma kod zamiast życia
    W przechowalni na wieczność, nadkomputerze wszechświata.
    Rozpadamy się w zgniliznę, proch, mikronawozy,
    Ale zostaje ten szyfr czyli esencja,
    I czeka, az nareszcie obleka się w ciało.
    Jak również, skoro ta nowa cielesność Powinna być obmyta ze zła i choroby,
    Idea Czyśćca ma udział w równaniu.
    Nie co innego wierni w wiejskim kościele
    Chóralnie powtarzają, prosząc o żywot wieczny.
    I jaz nimi. Nie rozumiejący,
    Kim będę, kiedy zbudzę się po odcierpieniu

    Uczonym „zahaczanym” przez Miłosza jest niejaki Tipler.

  27. Sprężyna, jesteś dyletant. Daruj sobie tanie spekulacje. Nie rozumiesz czym jest teoria jako taka. Teoria to podstawa poznania, którą wieńczy doświadczenie. Taka jest mechanika kwantowa, teoretyczna i zwieńczona doświadczeniem, weryfikowalna.

    Narażonyś dziejku na silny dysonans poznawczy. Nie wnikaj w obszary zbyt abstrakcyjne.

  28. Żorż Ponimirski
    10 lutego o godz. 21:29 26536

    Identyfikacja sluszna. Dlatego, wybacz, ze zadam pytanie. Po co kontynuujesz do niezdolnego zrozumiec co piszesz? Nie szkoda czasu?

  29. @Żorż Ponimirski

    „Sprężyna, jesteś dyletant. Daruj sobie tanie spekulacje. Nie rozumiesz czym jest teoria jako taka. Teoria to podstawa poznania, którą wieńczy doświadczenie. Taka jest mechanika kwantowa, teoretyczna i zwieńczona doświadczeniem, weryfikowalna.”

    Nie mówię, że jestem wdzięczny za laurkę, ale zbyt wielkiego smutku nie odczuwam, albowiem pewne braki z zakresu najnowszych zdobyczy nauki u siebie dostrzegam.
    Nikt nie jest ideałem.Tym bardziej ja.A zresztą az tak bardzo nad tym nie boleję

    A jeżeli chodzi o Twoje przymioty ducha, to z pewnym ukontentowaniem muszę jednak przyznać,że mnie Twój świat zupełnie nie rajcuje, bo mój mało skomplikowany zestaw mitów w zupełności mi wystarczy.
    A już konieczność wyobrażenia sobie własnej osoby jako przypadkowego zbioru atomów uwzględniającego nawet TEORIĘ mechaniki kwantowej ,nawet dla mnie – osoby dosyć tolerancyjnej i podchodzącej do wielu spraw z dystansem – jest mało pociągająca.

    Nie wiem dlaczego, ale świat ludzi których prawdy zawarte były na niewielu kartkach papieru( żeby nie powiedzieć na kamiennych tablicach) wprawia mnie w lepszy nastrój, aniżeli tych do których Ty nawiązujesz swoim głoszonym życiowym credo.
    Po prostu mój świat wzbudza moje zaufanie.
    A jeżeli chodzi o jakieś antycząstki, entropie, próżnie grawitacyjne, kwanty, struny, antystruny to po prostu za mało w tym wszystkim …poezji,a jak się może zdążyłeś przekonać tę dziedzinę ludzkiej aktywności cenię chyba najbardziej. To mi się w człowieku podoba.
    Co nie znaczy,że nie rozumiem tych dla których mój świat jest całkowitym anachronizmem.
    Inaczej.
    U mnie jest po prostu cieplej.

  30. I już na koniec… może mnie ktoś ( np. Żorż Ponimirski) uświadomi co było przed tym jak to na początku tak pierdol… to znaczy przed tym całym Wielkim Wybuchem którego teorię zawarł w kilku żołnierskich słowach pewien katolicki ksiądz.
    Proszę o to w imieniu własnym i mojej teściowej, bo kobieta jest ostatnio bardzo ciekawa świata.
    A jak jej powiem ,że to wszystko wiem od niejakiego Żorża… to będzie w siódmym niebie.
    Bo moja teściowa bardzo lubi polski serial gdzie jednym z bohaterów jest…Olgierd z Czterech Pancernych.

  31. Od zawsze wiadomo ze ten ,kto walczy z lichwiarzami jest Jezusem ( chcialem powiedziec -terrorysta ).
    Grecy i Hiszpanie za bardzo sobie chyba naucznie Jezusa do serca biora.
    Zimne spoleczenstwo angielskie poparlo jako swoje narzedzie Winstona Churchilla,zeby sie zemscic na sredniego talentu malarzu z wasikiem ( ale hipnotyzujacym mowcy ) za glod i brak dachu nad glowa.
    Lud rzymski zemscil sie na Neronie za tyranie, a Zydzi za wojne rzymsko-zydowska.
    Mieszkancy kolonii Nowego Swiata zemscili sie na Anglii za wyzysk pozbawiajac jej rzadow.
    AK ,zwana przez Niemcow terrorystami ,mscila sie za okrucienstwa,wyzysk i KOLABORACJE.

    Ale gdzie sie redaktor Makowski doszukal w dzialaniach czy programach Syrizy czy Podemos checi przemocy, to trudno zgadnac.
    Wiadomo, ze jakby co ,to towarzysze z Banku Centralnrgo,zawsze moga wezwac sasiadow na pomoc,jak to zrobiono w Czechoslowacji w 1968 roku.

  32. shrinki
    10 lutego o godz. 18:48

    „W tej twojej ksiedze napisano, ze po owocach ich poznacie…”

    Bóg dobrze zna wszystkie ciemne karty dziejów religii. Jak wynika z Biblii, już niedługo pociągnie winnych do odpowiedzialności. W Księdze Apokalipsy 18:5 ogłoszono Boże oskarżenie przeciwko niej, w którym czytamy: „Grzechy jej nagromadziły się aż do nieba i Bóg przywołał na pamięć jej niesprawiedliwe uczynki”.

    Religia, idąc ręka w rękę z przywódcami politycznymi tego świata, obciążyła się tak ogromną winą krwi, dopuściła się tylu grzechów, że Bóg nie może puścić tego płazem. Co czeka religię ? Jezus z Nazaretu powiedział: „Rozpoznacie ich po ich owocach. (…) Każde drzewo nie wydające wybornego owocu zostaje ścięte i wrzucone w ogień”(Mateusza 7:16-19)

    Pozdrawiam.

  33. „Bóg dobrze zna wszystkie ciemne karty dziejów religii. Jak wynika z Biblii, już niedługo pociągnie winnych do odpowiedzialności.”

    Nazarejczyk zejdzie z krzyża i powie: katolikom dziękujemy.

  34. @Żorż Ponimirski pisze:

    „Nazarejczyk zejdzie z krzyża i powie: katolikom dziękujemy.

    Ciekawa konstatacja.
    Mam nadzieję ( chodzi przecież również o mnie),że nie mająca jeszcze statusu naukowej teorii wieńczącej Twoją mozolną , wieloletnią empirię
    Chociaż mając w Twoją pamięci rozległość i głębie horyzontów poznawczych istnieje spore ryzyko,że coś mogłem przeoczyć i jest coś jednak na rzeczy
    Z drugiej strony – dostrzegając u siebie spore pokłady ekumenizmu – mogę się pocieszać,że zostają jeszcze inne religie monoteistyczne, które z krzyżem nie miały wiele wspólnego.
    Ale póki co(to tak na marginesie) to jednak muszę dostrzec pewną niekonsekwencję u absolwent Oxfordu.
    No bo jeżeli rzeczywistość jest probabilistyczna (to wniosek płynący z Twojego wczorajszego wykładu na temat mechaniki kwantowej)to skąd ta pewność związana z Nazarejczykiem.
    Wszystko jest ponoć dziełem przypadku.
    Bardziej dbaj o szczegóły Żorżu.Taka moja rada na koniec.

  35. „Bez Pana Boga nie bylibyśmy w stanie nic zrobić. Tylko komunia i relacja z Nim pomaga w udźwignięciu tego wszystkiego” – mówi Radosław Pazura.

    Biedny z niego katoliczyna.

  36. Ale chwilowo Żorżu to on jest ze swoim katolicyzmem mimo wszystko osoba publiczną, a Ty niestety tylko kwantem rodzaju ludzkiego…albo inną molekułą społeczną.
    Takie są konsekwencją twoich życiowych wyborów.
    Ale nie przejmuj się …nawet i w tej roli przejdziesz przez życie.

  37. Żorż Ponimirski
    11 lutego o godz. 11:34

    „Nazarejczyk zejdzie z krzyża i powie: katolikom dziękujemy”.

    Używając języka symbolicznego, Biblia wskazuje, że Bóg wkrótce pobudzi żywioły polityczne, z ONZ włącznie, do zniszczenia potęgi i prestiżu religii — chyba najbardziej destruktywnej siły w dziejach człowieka, propagującej nacjonalizm i skłócającej ludzi na całej ziemi. Siły polityczne nieświadomie wykonają wolę Bożą (Objawienie 17:16, 17; 18:21, 24

  38. @żorżi i inni
    Właśnie Kocur Murch opublikował wyniki eksperymentu z kotem Schrödingera. Przy dobrym wyborze pomiarów tzw silnych i słabych można wstecznie określić z prawdopodobieństwem 90% czy kot w chwili pomiaru był żywy. Interpretacja mówi, że czas kwantowy traci poczucie kierunku i płynie w obie strony.

  39. Paradoks kota Schrödingera zawsze przywołują ci, którzy nie rozumieją. Prawa jakie rządzą klasyczną fizyką zjawisk mają się nijak do mechaniki kwantowej. Kot podlega siłom rzeczywistości kartezjańsko- newtonowsko- einsteinowskiej, czyli światu wielkich liczb, a nie kwantów.

  40. No proszę,czyli po raz kolejny jestem zaskakiwany.Tym razem ja i mój kot.
    Cały wczorajszy dzień ( po wykładzie absolwenta Oxfordu) uświadamiałem swojemu Gomezowi ( Gomez to mój kot) ,że jest tylko mało sensownie usytuowanym w we wszechświecie kwantem ( Gomez cały czas mruczał ze zrozumieniem), a tu dzisiaj okazuje się,że podlega innej rzeczywistości.

    Najgorzej ,że jak sobie uświadomię liczbę fizyków – na całym świecie – którzy pracują w przytulnych laboratoriach nad swoimi teoriami – popartych wnikliwym doświadczeniem – i przyjmę ,że tylko połowa traktuje poważnie swoją pracę i z tej polowy jedynie 20% zakończy swój wysiłek sukcesem i ogłosi Urbi et Orbi efekty swoich trudów to ja z moim Gomezem i jego wiedzą…
    Wiem,że Gomez może być najbardziej wykształconym kotem w naszej galaktyce, ale boję się ,ze kiedyś się wkur…, bo on też chce czegoś od życia. Czegoś ludzkiego ,żeby nie powiedzieć kociego.
    Na przykład małej myszki.
    A swoją drogą ciekawe jakiej rzeczywistości podlegają myszy?

  41. Żorż to jednak tęga głowa i kto wie czy nie jesteśmy świadkami…
    Po kolei.
    Według opinii Żorża obecnie jesteśmy poddani (my jako szeroko rozumiany Byt) działaniu dwóch rzeczywistości. Jedna to ta poddana działaniu mechaniki kwantów,a druga to prozaiczna, trochę obślizła kartezjańsko – newtonowska -einsteinowska rzeczywistość.
    I tutaj rodzi się pytanie.
    Czy jeżeli mamy 2 podmioty fizykalnej rzeczywistości i następcy Bohra, Plancka cały czas coś dłubią i musimy liczyć się z perspektywą ,że odkryją coś „niewyobrażalnie rzeczywistego” ( ich zdaniem, bo nie mojego kota Gomeza), to czy w ten sposób nie dopełni się przepowiadana i opisywana tu i ówdzie,a funkcjonująca wśród katolików jako dogmat teza o Trójcy Świętej?
    Czyż trzy rzeczywistości świata fizykalnego to nie odpowiednik Boga Ojca, jego Syna i Ducha Świętego?
    Wiem,że znajdują się w Polsce tacy którzy mogą kibicować fizykom w nadziej,że odkryją czwarty wymiar identyfikacji bytu mogący być potwierdzeniem wyjątkowości na przykład Matki Boskiej Królowej Polski,ale obawiam się ,ze jak się fizykom to spodoba to mogą się zapuścić w rejony mitologii greckiej a tam różnego rodzaju bogów, herosów, faunów, satyrów tyle co towarów w biedronce na jednym regale.I tak tego nikt nie sprawdzi,ale ile oklasków można zebrać.
    I po co to wszystko?
    Wiem stopa bezrobocia ( szczególnie wśród fizyków)spada, ale jaki to ma wpływ na stan nastrojów społecznych w Polsce i krajach ościennych, czy na polityczno – militarne działania Islamskiego Państwa?

    Z tego co wiem to parę lat (liczba zer to kwestia indywidualnego smaku)świat i jego mieszkańcy bez tej wiedzy się obywali i jak niektórzy twierdzą dało się żyć. Co prawda nie było paru gadżetów charakterystycznych dla czasów współczesnych,na przykład dyliżanse nie miały wycieraczek na tylnej szybie,ale moim zdaniem ogólnie nie było najgorzej.
    Ala człowiek – jak to ma małpa w zwyczaju -zawsze ma ochotę wyżej i wyżej ( bo tam są bardziej dojrzałe banany)tylko,ze w pewnym momencie drzewo może się „skończyć” i będzie jedno wielkie pierd…t.

  42. Nie bardzo mogę za absolwentem Oxfordu w sprawie mechaniki kwantów nadążyć, ale powoli, powoli i tak:

    „Rozwój mechaniki kwantowej wywarł ogromny wpływ na współczesną filozofię. Istotny wpływ wywarła interpretacja kopenhaska związana z Nielsem Bohrem. Zgodnie z tą interpretacją, probabilistyczna natura mechaniki kwantowej nie może być wyjaśniona w ramach innej deterministycznej teorii, ale jest odbiciem probabilistycznej natury samego Wszechświata.”.

    No, dobrze a cóż to jest ta interpretacja kopenhaska która kamieniem węgielnym położyła się pod sukcesy teorii?

    Znam już odpowiedź i na to pytanie ( w bardzo dużym skrócie):

    „Interpretacja kopenhaska funkcji falowej jest interpretacją probabilistyczną”
    ale
    „Interpretacja kopenhaska nie jest jedyną możliwą interpretacją i NIE MA ANI TEORETYCZNYCH ANI EKSPERYMENTALNYCH ARGUMENTÓW ROZSTRZYGAJĄCYCH NA JEJ RZECZ. Jest jednak w powszechnym użytku. Jej zwolennicy wskazują, że poglądy Einsteina w tej kwestii są natury czysto estetycznej, i jako takie nie powinny przeważać. Dyskusja na ten temat ujawnia ciekawe problemy na styku fizyki i filozofii nauki”

    A może ktoś coś jeszcze ma w tej sprawie do powiedzenia?
    A ma. Otóż:
    „Albert Einstein, będący jednym z twórców mechaniki kwantowej, był przeciwny interpretacji kopenhaskiej – uważał, że powinna istnieć ukryta deterministyczna teoria u podstaw mechaniki kwantowej, którą w obecnej postaci uważał za teorię niedokończoną.”

    A może ktoś z Ensteinem polemizuje?
    Oto i On:
    „Interpretacja Bohma, sformułowana przez Davida Bohma w 1952 roku, jest deterministyczną interpretacją mechaniki kwantowej – ale jest sformułowana na sposób niezgodny ze szczególną teorią względności Einsteina”

    Wniosek.
    Jak na teorię wzbudzająca rzekomy ( zdaniem Żorża) zachwyt naukowej society dostrzegam pewne zniuansowanie oznak euforii. Powiem więcej i niech to będzie moja propozycja.

    Może niech tak przedstawiciele tych wszystkich szkół ( ich założyciele już nie bardzo mogą) zbiorą się do kupy. Pogadają , popiją i niech w końcu ustalą sensowne stanowisko.
    Mógł KK po pewnym okresie ustalić szczegóły swoich tajemnic na różnego rodzaju synodach, to czego nie wziąć przykładu od tych którzy już trochę takich trudności kognitywno – metodologicznych pokonali i obecnie nie mają tego typu problemów co miłośnicy nauk wyzwolonych.

    Jak to się mówi : „Przykład idzie z góry”

    Bo później i absolwenci Oxfordu muszą świecić oczami.

    Wszelkie cytaty ( zaznaczone cudzysłowiem ) za Wikipedią.

  43. Straszne!
    Straszne, bo uwlaczajace wiedzy i rozumowi jest to onanizowanie sie wniebowzietego bzdurami jakie maja zrodlo w zgwalceniu wiedzy wierzeniami …

  44. „…Uwłaczające wiedzy i rozumowi…”.

    Ale czyjej wiedzy…i czyjemu rozumowi?
    A poza tym @lenefateherze jakby włosy wypadały po lekturze to raczej nie jest to efekt wytężonej pracy Twoich szarych komórek i palących się uzwojeń …ale to wiosna daje znać o sobie.
    Polska wiosna tak już po prostu ma…i nic na to nie poradzimy.