Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

9.10.2014
czwartek

Diabelski „Nasz Elementarz”

9 października 2014, czwartek,

Biskupi chcieliby, aby rządowy „Nasz Elementarz” był kościelnym „Naszym Katechizmem”, a wszystkie lekcje przypominały lekcję religii.

1.

Co tu dużo kryć: bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania KEP, nie zostawił suchej nitki na rządowym, darmowym „Naszym Elementarzu”.

Lista grzechów, jaką sformułował biskup wobec elementarza, jest długa. A więc jego zdaniem podręcznik jest infantylny, zawiera błędy ortograficzne, brak mu spójności, brak właściwego obrazu rodziny. I, co najgorsze, w podręczniku jest przedstawiony obraz mężczyzny, który krząta się po domu.

Jeśli więc przyjąć słowa biskupa za dobrą monetę, to podręcznik nadaje się tylko na śmietnik.

2.

Sęk w tym, że trudno oprzeć się wrażeniu, że krytyka biskupa ma charakter czysto ideologiczny. Zdradza brak dobrej woli. Jej celem jest wzbudzenie strachu u rodziców.

Po pierwsze, jeśli dobrze liczę, w Polsce mieliśmy już około 18 elementarzy. Do tej pory żaden z nich, wydany przez komercyjne wydawnictwa, nie został poddany analizie przez hierarchów. Biskupi pochylili się z „troską” nad „Naszym Elementarzem” dopiero, gdy jego autorem jest polski rząd i minister Joanna Kluzik-Rostkowska. Episkopat zapewne chciałby, aby rządowy „Nasz Elementarz” był kościelnym „Naszym Katechizmem”, a wszystkie lekcje przypominały lekcję religii.

Po drugie, nie wierzę, że – nawet zdradzając złą wolę – nie znajdzie się w „Naszym Elementarzu” dobrych i pozytywnych treści. A biskupi, jak wiemy, mają tylko dobrą wolę. Tyle że biskupi, którzy już od dawna walczą z zastraszającym polskie rodziny genderyzmem, sądzą zapewne, że podręcznik jest nim przeżarty. Bo jak to możliwe, że „prawdziwy mężczyzna” może się krzątać po… kuchni. Kuchnia, jak wiemy, to miejsce dla kobiet. Plus: Kościół i sypialnia. Tak rolę kobiety w nowoczesnym społeczeństwie widzi duża część rodzimych hierarchów.

Po trzecie, episkopat poddając „Nasz Elementarz” miażdżącej krytyce, podsyca równocześnie strach w rodzicach, że może rzeczywiście podręcznik jest pisany jakimś diabelskim alfabetem. W tej strategii widać tę samą logikę budzenia nieufności wobec polskiej szkoły, na jakiej bazowała pewna organizacja, której celem było „ratowanie maluchów”.

3.

Doktor Kościoła, św. Tomasz Akwinu, sformułował następującą zasadę: „Tam, gdzie pewność, jedność. Tam, gdzie odmienność, wolność. A we wszystkim miłość”. Polscy hierarchowie nie chcą dziś szukać pola porozumienia, wolą pokazywać pole sporów. A zamiast miłości zdecydowanie wolą budzić nieufność.

Jest to postawa, której sprzeciwił się Jan Paweł II, który powtarzał, że do myślenia daje nie to, że pewne kwestie ludzi dzielą, ale to, jak dużo spraw ludzi łączy. Szkoda, że ten aspekt nauczania polskiego papieża nie jest obecny w strategii duszpasterskiej rodzimego episkopatu.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 27

Dodaj komentarz »
  1. http://www.portalplock.pl/pl/334_informacje/7985_ksiadz_ktory_zrzucil_sutanne_wywiad.html

    Wstrząsający wywiad z księdzem, który porzucił kapłaństwo…

  2. Mam tylko jedno pytanie do Episkopatu, czy w Polsce żyją tylko dzieci katolików?

  3. Dlaczego rodzice w tajemnicy muszą składać się na dodatkowe. książki dla dzieci? Bo taki „dobry” jest darmowy elementarz?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Moja koleżanka od lat uczy w szkole podstawowej, jest naprawdę dobrym nauczycielem, to ją wybierają często rodzice, aby uczyła ich dzieci (czyli akcje rodziców u dyrekcji, aby to ona była) i powiedziała, że podręcznik jest okropny, nie podoba się nie tylko jej. Cieszę się, że moje dzieci ten etap już dawno mają za sobą i ten „darmowy” podręcznik ich ominie.

  6. Nie jestem wierzący, ale akurat MEN nie słucha ani nauczycieli ani fachowców-metodyków czy choćby Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN! Ma ich w nosie, udaje, że ich krytyki nie ma!!! Co więcej – próbuje krytykujących ukarać pod różnymi pozorami (ach te kontrole ewaluacyjne!), czasem kupić (udział w unijnych grantach suto opłacanych!). Więc mnie cieszy i bawi, jak panie Kluzik&Berdzik wiją się przed biskupami! Ich nie mają w nosie, bo się ich po prostu boją … 😉

  7. Pam param, wiem, że bóg nie istnieje ponieważ nie można uzasadnić lub zanegować jego istnienia tak samo jak nie można udowodnić ani zanegować istnienia krasnoludków, Zeusa i Smoka Wawelskiego. Dlatego w boga można najwyżej wierzyć, tak samo jak można wierzyć w to, że istnieją np. elfy. 😛

    To rozpoczyna i zamyka wszelką dyskusję na temat religii, reszta to tylko grzebanie się w szczegółach żeby na siłę uzasadnić swoje bajdurzenia. 😛

  8. „Tyle że biskupi, którzy już od dawna walczą z zastraszającym polskie rodziny genderyzmem,”

    Uprzejmie donosze, ze w koledzie „Jezus malusienki” Maria chcialaby malemu Jezusowi zalozyc sukienke. Na szczescie trudna sytuacja finansowa Marii i Jozefa nie pozwala jej na to.
    Tym niemniej proponuje, aby w powyzszej koledzie slowo sukienki zamienic na spodenki.

  9. Ale on jest niekompetentny, co on tam wie o edukacji takich małych dzieci.

  10. Przedstawiciele Watykanu doskonale wiedza, ze indoktrynowac trzeba juz od dziecka. I robia to lepiej nizli (kiedys) komunisci…

  11. @Belferxxx- zgadzam się z tym, co piszesz, na podobne sprawy zwracał mi uwagę ta moja koleżanka. I co? Nagle teraz bo biskupi coś zarzucili jest raban? A jak było wczęśniej to było dokładnie zamiatane pod podłogę.

  12. Szanowny Panie Redaktorze !
    I bardzo dobrze, że takie wypowiedzi z ust tych biskupów padają. Praktycznie nie ma tygodnia, aby któryś jakiegoś głupstwa nie palnął. Należy się tylko cieszyc.
    Proponuję, aby dla potomności jak i własnej pamięci / jest tego za dużo, aby wszystko zapamiętac / zredagowac taką księgę ” złotych myśli ” przedstawicieli polskiego kościoła.
    Gwarantuję, że będzie to hit.

  13. Krótko – Krk jest w Polsce okupantem (vide T. Boy Żeleński, 80 lat temu), jest wrogiem Państwa Polskiego.

  14. Ani slowa o „Elementarzu” Falskiego – zamiast tego lewackie szczucie na kosciól ergo felieton do dupy… Siadl i wstydzil sie !

  15. To są” ostatnie podrygi zdychającej ostrygi ” jak mówił bohater pewnej książki.
    Podrygi biskupów, którzy widzą jak z ich rąk wymyka się coraz więcej ludzi. Jak tracą wpływy i znaczenie. Jeszcze władze się boją i są usłużne ( lokaj Grobelny sie kłania), ale jak te władze kiedyś zobaczą ,że realny wpływ klechów na elektorat jest niski to też ich oleją ciepłym moczem. To tylko kwestia czasu. Na to by się zmienić( być bardziej Lemańskim niż Oko) to nasze biskupy nie pójdą., nie po to zakładali kiecki by teraz służyc ludziom. Liczą że zastraszając odsuną na 10 – 20 lat nieuniknione.

  16. Raczej nie ma złej woli, ma tylko specyficzną koncepcję dobra.

  17. Niestety, biskupi coraz bardziej oddalają się od rzeczywistości. Nie dziwota, nie mają pojęcia o życiu rodzinnym i wychowywaniu dzieci. Ich wypielęgnowane ręce nie widziały pracy fizycznej, wikt i opierunek zapewniają im zakonnice.

  18. Czy Wielce Szanowny Biskup zaprezentował elementarz marzeń kk?

  19. Kolejny bubel nieudaczników z MENu.

  20. „Ani slowa o “Elementarzu” Falskiego – zamiast tego lewackie szczucie na kosciól (…)”

    Ach… jaki ten kosciol rzymsko-katolicki w Polsce biedny! Chcieliby czarni panowie panowac nad wszystkim/wszystkimi i wszystko zdominowac, i wszystko ocenzurowac, a tu ktokolwiek jeszcze smie odwazyc sie na glos sprzeciwu…

    P.S. Czy kazdy nie-katolik w tym panstwie musi zaraz byc obrazany przez twardomozgich osobnikow w rodzaju „muratora”?

  21. murator
    9 października o godz. 19:31
    Myślisz, że ślepiec to najlepszy nauczyciel malarstwa a głuchy – śpiewu ?

  22. .

    —–Rabinizacja katolicyzmu—-

    Baknalem o tym raz czy dwa
    przygladajac sie z daleka jak
    patologia jeszcze dalej posunieta
    spiepszyla izraela polityke
    w stopniu trudnym do pojecia

    Trudno oprzec sie stwierdzeniu
    ze wplywy ich wlasnych szamanow
    poruszaja sie w kierunku przetestowanym
    w iranie, nie dziwota izrael ma taka
    opsesje na punkcie tego kraju…

    Ebola religii powaznie skaza
    polska polityke as well, przy
    czym wina lezy calkowicie
    po stronie braku obywatelskich
    zachowan wyborcow

    Debilna jakosc politykow jest
    parametrem wtornym, oni tylko
    reprezentuja ,,godnie” tych ktorzy
    ich wybrali

    gdy sie daje doopy konkordatem,
    poklosiem jest zenujaca dyskusja
    z szamanem nikiforkiem o …..
    ELEMENTARZU

    Ze zacytuje medrca z 221B Baker Street…
    ,,Elementary my dear Watson, elementary !”

    ..)

  23. „Zdaniem [biskupów] podręcznik jest infantylny, zawiera błędy ortograficzne, brak mu spójności, brak właściwego obrazu rodziny.”

    Wynikają z tego co najmniej 2 konsekwencje:
    1. Kościół sprzeciwia się Jezusowi mówiącemu, by oddać co cesarskie cesarzowi. Bogu co boskie przez to też biskupi nie oddają, bo jedno bez drugiego nie działa.
    2. Włażąc w sprawy państwa, biskupi automatycznie upoważniają państwo do włażenia w sprawy Kościoła.
    Biskupi nazywają podręcznik ministerialny infantylnym, niespójnym, zawierającym błędy itd. Ocena nauczania katechezy pod względem infantylności, niespójności, błędów – może wywołać tylko drwiący śmiech. Idąc dalej ścieżką oceny tego co kościelne, gdyby posprawdzać, czego uczą w seminariach, posprawdzać co wyrabiają na wydziałach teologicznych państwowych uniwersytetów, jakie teksty publikują, co wygadują, jakie to są bełkoty, brednie, sprzeczności z faktami powszechnie znanymi oraz faktami naukowymi, mielibyśmy obraz Kościoła jako nieskończonej nędzy umysłowej i moralnej.

    Uzurpacyjne żądania klechów, wpieprzanie się ich w sprawy państwa i z jednoczesną odmową kontrolowania siebie samego przez państwo jest moralnie obrzydliwa, prawnie nie do przyjęcia, a w państwie republikańskim i demokratycznym – wyłącznie do zdecydowanego odrzucenia. Oraz dania po łapach uzurpatorom, faryzeuszom tak obmierzłym Jezusowi, oraz oszustom.

  24. „Mam tylko jedno pytanie do Episkopatu, czy w Polsce żyją tylko dzieci katolików?” Barbaro a dlaczego większość mam się dostosowywać do mniejszości? Pogrążajcie się w swym hedonizmie bardzo dobrze… kozetki pękają w szwach i bardzo dobrze bo dzięki Wam mam bardzo dobra prace. z Moich zawodowych doświadczeń wynika, ze 95% ludzi „chorujących” na depresję nie wierzy w Boga. Wnioski wysnujcie sobie sami.

  25. Tak krawiec kraje, jak mu materii staje.

  26. Aż miło patrzeć, jak ta durnota przepływa wartkim strumieniem z biskupich do religianckich łbów.
    To widać po komentarzach katolików, którzy największy „bullshit” kupują i proszą o więcej. Dotyczy to też, niestety, ludzi posiadających zdolność myślenia – ale to chyba zbyt daleko idące przypuszczenie; mózg wyprany wyłącza myślenie na komendę i odgradza się murem wiary, od racjonalności i refleksji.
    Biskup z nimi.

  27. _sens
    10 października o godz. 11:04
    Jako ślusarz, z pewnością wiesz, że 95% klientów mających depresję nie wierzy w boga.
    powiedz jeszcze coś wesołego.

  28. A może by się ministerstwo, zamiast efektownych i kompletnie bezpłodnych medialnych przekomarzań z Episkopatem, zajęło normalną pracą i porządkowaniem oraz rozwiązywaniem realnych(!!!) problemów:
    http://edgp.gazetaprawna.pl/index.php?act=mprasa&sub=article&id=494373