Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

8.08.2014
piątek

Objawienia kurialnego rzecznika

8 sierpnia 2014, piątek,

1.
Mateusz Dzieduszycki jest świeckim katolikiem. Jest dziennikarzem. I, co rzadkie w Polsce, znanym już rzecznikiem kurii, a konkretnie warszawsko-praskiej.

Muszę przyznać, że podoba mi się to, iż abp Henryk Hoser miał odwagę powołać na swojego najbliższego współpracownika osobę świecką. Jak wiemy, w Polsce rola laikatu w Kościele wciąż pozostawia wiele do życzenia. Więc chapeau bas.

Nowy rzecznik zrobił medialną karierę przede wszystkim jako ten, który z otwartą przyłbicą reprezentował stanowisko kurii w tzw. sporze z ks. Wojciechem Lemańskim. Dzieduszycki, zwłaszcza z punktu widzenia kurii, wywiązywał się z tego zadania dobrze. Tak zawsze interpretował fakty, żeby ks. Lemańskiego przedstawić jako pieniacza, człowieka kłótliwego, kapłana nieposłusznego. Można rzec: taka robota rzecznika.

2.
Sęk w tym, że Mateusz Dzieduszycki, niesiony sukcesem „załatwienia” sprawy księdza Lemańskiego, uwierzył, że w zasadzie teraz może już zajmować stanowisko w każdej sprawie. I tak z kościelnego rzecznika, który zajmował się sprawami prawa kanonicznego, wiarą i Bogiem, stał się kościelnym seksuologiem. Dokładnie rzecz ujmując: podzielił się ze światem swoimi prywatnymi objawieniami na temat życia seksualnego homoseksualistów.

Tonem nieznoszącym sprzeciwu rzecznik raz oznajmił, że „geje żyją 20 lat krócej od heteroseksualistów”. Idąc za ciosem powiedział też: homoseksualizm się „leczy tak, jak traumy. To działa”.

3.
Oczywiście rzecznik zapewnia, że nie jest homofobem. Że, jak uczy Kościół, on potępia tylko czyny homoseksualne, ale nie osobę. Osoby homoseksualne szanuje. I pewnie z tego głębokiego szacunku chętnie wysłałby je na… leczenie.

Jednak szacunek szacunkowi nierówny. Pokazuje to najlepiej papież Franciszek, który pytany o stosunek Kościoła do osób homoseksualnych, rzekł: „Jeżeli ktoś jest gejem lub lesbijką i poszukuje Boga, kim ja jestem, żeby ich oceniać?”. Rzecznik kurii warszawsko-praskiej okazuje się w swoich poglądach bardziej papieski od papieża, choć nikt tego od niego nie wymaga. A na pewno nie jego duchowy lider – papież Franciszek.

Mateusz Dzieduszycki popełnił dwa błędy. Nie powinien komentować spraw, o których nie ma bladego pojęcia. Sądzę, że pytający dziennikarze zwolniliby rzecznika z odpowiedzi, gdyby rzekł: „Przepraszam, ale w tych kwestiach – ludzkiej seksualności – nie jestem dość kompetentny”.

Po drugie, gdyby rzecznik słuchał nauczania papieża Franciszka, to więcej mówiłby o Bogu, miłosierdziu, współczuciu i solidarności, a mniej o seksie, homoseksualistach i leczeniu. Franciszek w słynnym już wywiadzie dla jezuickiego pisma „La Civiltà Cattolica” przestrzegał wierzących przed koncentrowaniem się w kościelnym nauczaniu na ludzkiej seksualności: „Nie możemy skupiać się tylko na kwestiach aborcji, małżeństw jednopłciowych i antykoncepcji”. I dodał, że Kościół to „szpital polowy”, gdzie leczy się rany: „Ciężko rannych nie pyta się o cholesterol czy poziom cukru”.

To aż taki ból, aby od czasu do czasu rzecznik i niektórzy biskupi powołali się na słowa obecnego papieża?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 41

Dodaj komentarz »
  1. Panie redaktorze, rzecznikiem kurii warszawsko-praskiej jest Mateusz Dzieduszycki, a nie Mariusz!

  2. Fraszka o Rzeczniku Zawijającym Króla w Nowe Szaty

    Rzecznik zawija w rozumie
    dogmaty, udatnie – jak umie.
    Lecz prawda jest taka,
    że zręczność świstaka
    zawodzi, w tak cienkim całunie…
    Niestrawne wszak treści;
    ich rozum nie zmieści
    w przejrzystym na wskroś
    celafunie.

  3. „Nie powinien komentować spraw, o których nie ma bladego pojęcia. ” – idealnie pasuje do Makowskiego

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Joa.G, dzięki za zwrócenie uwagi, już poprawione.

  6. Każdy człowiek sporo myśli o seksie. Ale katabasy i ich pochodne, nie myślą o niczym innym. To chyba jedna z wielu psychoz na jakie cierpią.

  7. sugadaddy
    8 sierpnia o godz. 21:22

    sugadaddy odważnie wyznaje o sobie, cytuję: „Każdy człowiek sporo myśli o seksie. Ale ja nie myślę o niczym innym. To jedna z wielu psychoz na jakie cierpię”.

    Hm, nie jest z tobą tak źle, np. tu w „Polityce” mógłbyś psychozy zarzucić innym…

  8. Trudno jest się oderwać od poglądów przyjętych za słuszne w swoim środowisku. Jest możliwe, można myśleć i sprawdzać fakty, ale nie każdy ma dość czasu i chęci. Rzecznik powtarza tylko to, co Kościół poprzez większość swoich mediów, ogólnokrajowych i lokalnych, podaje do wierzenia od lat: że homoseksualizm się leczy, że jest szkodliwy dla samych homoseksualistów/ek i dla ich dzieci, że płody mają działający układ nerwowy i mózg, że in vitro jest złe, że transseksualizm to fanaberia, a antykoncepcja jest nie taka, bo tak. Rozmawiałem ostatnio z zakonnikiem, osobą łagodną i sympatyczną, ale na wszelkie takie tematy odpowiadającym w trybie katarynkowym. Jak dotrzeć do takich ludzi zagubionych w RM, TV Trwam i TV Republika? Coś mi się udało wyjaśnić, ale ludziom poddanym nawale tez powtarzanych w kółko po 100 i 1000 razy kilka rozmów nie wystarczy. Nie jest łatwo przebijać skorupę organizacji zamkniętej.

  9. Skad w Polsce biora sie tacy ignoranci (jak pan niedo-rzecznik)? Skad??

  10. Bardzo celny wpis. Rzeczywiście nie jest standardem, by osobę świecką w Kościele polskim wynieść na stanowisko rzecznika kurii. Ale jak już wyniesiony, niech rzecznik weźmie sobie do serca np. słowa JP2, który na pytanie, czy papieżowi wolno jeździć na nartach, odpowiedział, że nie wolno jeździć na nartach źle. Nie wolno rzecznikować źle.

  11. Dzieduszycki, Dzieduszycki … Ja skads znam to nazwisko. Czy nie bylo mu ” Tunio ” ? Czyzby nowy ” Dymek z papierosa „. JB.

  12. Jaki jest sens prowadzenia publicznej polemiki z rzecznikiem kogokolwiek? Przecież rzecznik jest tubą, a nie autonomicznym interlokutorem. Pan M.Dzieduszycki oczywiście wyszedł poza swoją rolę i oczywiście palnął głupotę, za którą powinien stracić posadę. A tak na marginesie: arcybiskup angażując na swojego rzecznika kogoś o nazwisku bohatera dowcipów o skretyniałym hrabim wykonał arcy ryzykowny krok 🙂

  13. Biskup Hoser placi I wymaga,Dzieduszycki ma swoje 5 minut I stara wykorzystac na swoja reklame.Zapomnila wspomniec czy dane dotyczace zycia homoseksulaistow dotycza kiezy o takich sklonosciach.

  14. Wydaje mi się, że się pan myli w swojej ocenie. Chyba jednak istnieje homoseksualizm nabyty i rzeczywiście można go leczyć. Rozwija się w środowiskach młodych mężczyzn pozbawionych kobiet, w więzieniach i seminariach duchownych. Stąd wniosek, że pan rzecznik może mieć wiedzę (i doświadczenia?) i wie, co mówi. Po prostu mówi o innym rodzaju niż ten ‚mainstreamowy’ 🙂

  15. Chyba jednak pan rzecznik sprzedaje się za pieniądze.
    Czy jak powiedziałby „duchowny” (chyba (hehe) chodzi o wierzących w duchy) sprzedaje duszę za srebrniki.

  16. Chwała mądrości arcybiskupa.Broni mężnie swoich w sukienkach.Bo dlaczego sukienkowy ma bredzić , niech bredzi świecki.

  17. atalia,
    I właśnie za tą karykaturalną głupotę, nawet cię trochę lubię.
    PS. Spotkałem w swym życiu wielu durni – wszak około 90% populacji to mniejsze, lub większe kretyny, ale ty atalio jesteś na czele tego peletonu.
    Ja chciałbym cię zobaczyć, bo tej klasy dureń musi mieć jedyny w swoim rodzaju wygląd; może byś dał link do swego zdjęcia?

  18. @sugadaddy
    Dlaczego obrażasz durniów samemu, będąc durniem ??

  19. W tekście brak kontrargumentów. Jest tylko nieznoszące sprzeciwu stwierdzenie, że rzecznik się nie zna. Nie wydaje mi się, żeby czytelnicy Polityki nie byli w stanie tego zauważyć. I po co to było pisać?

  20. „Przepraszam, ale w tych kwestiach – ludzkiej seksualności – nie jestem dość kompetentny”.

    Byłby to pierwszy przypadek kiedy kk w Polsce przyznałby się, że nie wie wszytskiego najlepiej. Nie, przepraszam. W sprawie pewnego krzyża nie czuli się w obowiązku zająć stanowiska przez kilka tygodni.

    @Michał: dowód leży po stronie wygłaszającego twierdzenie w tym wypadku rzecznika kurii.

  21. Fanatyzm jest nieuleczalny!Nie raz zastanawiam się nad słynnym powiedzenie Lenina,że „religia to opium dla ludu”

  22. Drogi Robercie,
    Na podstawie tego co napisałeś – w swoim mniemaniu bardzo inteligentnie – jako że nie ma tutaj więcej Twoich wpisów, mogę Cię zakwalifikować jako tępego katola, który wziął do siebie te 90% cymbałów.
    A trzeba było zaliczyć się do pozostałych 10 %, to chociaż poczułbyś się lepiej.
    A katolem jesteś na 100%, bo bardzo nie spodobała ci się moja charakterystyka katabasów. Może jesteś jednym z nich?

  23. sugadaddy
    9 sierpnia o godz. 10:56

    sugadaddy znowu odważnie charakteryzuje samego siebie, cytuję: ” Spotkałem w swym życiu wielu durni – wszak około 90% populacji to mniejsze, lub większe kretyny, ale ja, sugaddaddy, jestem na czele tego peletonu. Kto chciałby mnie zobaczyć, bo tej klasy dureń ma jedyny w swoim rodzaju wygląd, może dostać link do mojego zdjęcia”.

    Hm, nie jest z tobą tak źle, przecież mógłbyś kretynami nazwać innych, a ty sam siebie, to dobrze o tobie świadczy.

  24. Rzecznik kurialny okazał się kuriozalny 😛

  25. Papież się myli. Poziom cukru jest bardzo ważny także w stanach nagłych.

  26. Panie redaktorze
    Zdumiał mnie początek tekstu w kontekście części dalszej.
    Chapeau bas przed Hoserem za wzięcie na rzecznika „świeckiego katolika” Dzieduszyckiego?
    Zaiste, wybitny to czyn, wziąć takiego pacana pierniczącego kłamliwie (o Lemańskim, o gejach, o uleczaniu gejów „terapiami”), głupio, z całkowitą nieznajomością rzeczy nie tylko od strony kościelnej (Franciszek o gejach, zasada „miłości”), ale i medyczno-psychologiczno-społeczno-kulturowej oraz czysto ludzkiej (wypróżnianie się na gejów z jednoczesną deklaracją o przytuleniu ich do tzw. łona. Łona Kkata).
    Zaiste, wybitne musi być środowisko „świeckich katolików” i warte wciągnięcia do kurii, że wziął sobie Hoser takiego draba.
    I jakaż łaskawość purpurata: wciągnął do współpracy świeckich.
    Klęknijmy. Kościół łaskawy jest i miłosierny.

    Puenta jest u Pana krotochwilna: „To aż taki ból, aby od czasu do czasu rzecznik i niektórzy biskupi powołali się na słowa obecnego papieża?”
    No, aż taki. A nawet jeszcze większy.
    Codziennie to widać i słychać.
    Nie sprzykrzyło się jeszcze Panu te naiwności powtarzać?

  27. Teraz pora na opisanie katuszy ks. Lemańskiego (co to dostał kopa ze swojej parafii – zdaje się na dobre !). Co na to Panowie Ministranci !?

  28. Tanaka
    9 sierpnia o godz. 22:47

    Dopiero kłamliwe pierniczenie kleru umożliwia Tanace wypowiadanie się z całkowitą znajomością rzeczy i to także od strony medyczno-psychologiczno-społeczno-kulturowej oraz a nawet czysto ludzkiej.

  29. I tak ta kuria nas skolowala,
    ze wilk byl syty i owca cala,
    ale juz w sobote okazalo sie, ze wycofala sie czesciowo z tak chwalonych ustami rzecznika uzgodnien i zakazala ks. Lemanskiemu jednak odprawiania – czasem – mszy w Jasienicy. Jak teraz wyglada zlotousty pan Dzieduszycki. Wlasnie, czyzby potomek Tunia hrabiego Dzieduszyckiego? A dla dziennikarzy przestroga, zeby nie chwalic za bardzo biskupow za ich ,,lagodnosc” oraz ,,wspanialomyslnosc” w stosunku do ks. Lemanskiego lub kogokolwiek. Bo w kolowaniu nas maja tysiacletnia tradycje i sa w tym niezastapieni.

  30. Z czasów studenckich (bardzo dawno temu), pamiętam powiedzenie o tym , że komuś „sperma uderza na mózg”.
    Dotyczyło to księży kk, eksponująych sprawy seksualne.
    Widać, iż nic się nie zmieniło.

  31. Panie Redaktorze, prawdopodobnie pisał Pan ten tekst przed kolejną wypowiedzią niedorzecznika (opublikowaną przez portale 8 sierpnia wieczorem), która brzmiała następująco:

    „Kościół jest najlepszym miejscem dla homoseksualistów. Kocha ich. Tak jak Jezus Chrystus ich kochał. Przygarnia ich takimi jakimi są. Czy się chcą naprawić, czy nie chcą się naprawić”.

    I ja się z niedorzecznikiem zgadzam. Kościół, od prowincjonalnych seminariów duchownych po pałace Watykanu, był zawsze dobrym miejscem dla homoseksualistów.

    Pozdrawiam.

  32. no comment
    raczej pan niedorzecznik kuriozalny…

  33. Gość ma fijoła. No, bo jak można palnąć, że potępia się gwałt, a szanuje się gwałciciela. Czyn jest podłą zbrodnią, a sprawca szlachetną osobą? Tak bredzić może tylko katolik.

  34. camel
    To, o czym piszesz, nie jest żadnym homoseksualizmem nabytym. Ludzie, którzy uczestniczą w takich aktach homo po wyjściu na wolność/z koszar/z seminarium 😉 wracają do związków hetero i nawet nie spojrzą na osobę tej samej płci. Bo w rzeczywistości nigdy homoseksualistami nie byli.

    Homoseksualizm wyobrażam sobie (bo tylko tak mogę „wejść w skórę” gejów) jak heteroseksualizm, tylko z odwrotnym wektorem. Próbuję sobie wyobrazić, jak ktoś mnie „poddaje terapii” i usiłuje wzbudzić obrzydzenie do mężczyzn oraz skłonność do kobiet… Panie rzeczniku, niech pan sobie wyobrazi, że ktoś usiłuje panu obrzydzić pana własną żonę… Nazywa to „leczeniem”… Przyjemne, co?

  35. Mam parę przyjaciół znakomicie wykształconych, na wysokich stanowiskach. Ostatnie dyskusje z nimi mnie po prostu oszołomiły. Nie mają pojęcia o tym, czym jest homoseksualizm. Wygląda na to, że nigdy się nie zainteresowali, co mówi nauka o jego genezie. Powtarzali klisze o chorobie, uwiedzeniu itp. Koleżanka uważała, że gdyby w wieku dojrzewania zetknęła się z lesbijką, która by ją uwiodła, to dziś byłaby też lesbijką.
    Jeśli takie rzeczy mówią ludzie z wysokim wykształceniem (faktem jest, że będący pod wpływem kościoła), to cóż mówić o bożych prostaczkach.

    Ja nigdy nie zwątpiłam w swój heteroseksualizm i nigdy nie myślałam, że jakieś mityczne „uwiedzenie” mogłoby tu coś zmienić. Ale niektórzy może swojej orientacji nie są aż tak pewni…

  36. Szanowni Państwo
    Krytykujecie rzecznika i słusznie że gada rzeczy o których pojęcia nie ma i to żadnego a tym bardziej medycznego.
    Tylko weżcie z łaski swojej pod uwagę że KK wypowiada się w sprawach wielu a szczególnie dotyczących płciowości człowieka wbrew wiedzy dostępnej każdemu kto chce się czegoś mądrego dowiedzieć a nie powtarzać komunały.
    Bo KK wie .
    No właśnie – CO WIE
    SKĄD WIE.
    Jeżeli prowadzi tak cnotliwe życie to skąd się dowiedział czym kobieta się różni od mężczyzny.
    Pewnie wie także jak donosić ciążę by dziecko nie miało bruzdy na mózgu.
    Więc nie chciejmy by rzecznik był mądrzejszy od swych szefów – oni go wybrali by tuszował ich bęcwalstwo , by rozwadniał argumenty pokazujące prawdziwe ich oblicze.
    Przecież to takie oczywiste.
    ukłony

  37. @Camel
    Camel po raz kolejny, na co zwróciła już uwagę Marit, raczy nas swoimi „mądrościami”. Akty homoseksualne w wojsku, więzieniu czy seminarium to nie jest żaden „homoseksualizm nabyty”. Aktów tych dokonują najczęściej osobnicy jak najbardziej heteroseksualni, a dokonują ich tylko dlatego, że nie maja dostępu do osób płci przeciwnej. Ponadto w więzieniach akty homoseksualne służą nie tylko rozładowaniu napięcia seksualnego, ale także podkreśleniu swojej pozycji w grupie (więźniowie stojący wyżej w hierarchii gwałcą innych więźniów, aby pokazać kto jest na szczycie, a kto na dnie drabiny społecznej). Osoby takie leczenia z „nabytego homoseksualizmu” nie wymagają, bo po wyjściu z zamkniętej społeczności nie czują najczęściej potrzeby podejmowania aktów homoseksualnych.
    Homoseksualizm to stały pociąg do osoby tej samej płci. Co więcej, osoby homoseksualne w normalnych, tolerancyjnych społeczeństwach Zachodu wcale nie czują potrzeby leczenia się z tej swojej „przypadłości”, dokładnie tak samo jak ja nie czuję potrzeby walki z tym, że na widok ładnej i zgrabnej kobiety wzrasta mi lekko ciśnienie krwi i to pomimo własnego udanego związku. Jeżeli mężczyzna na widok innego mężczyzny czuje podniecenie i jest mu z tym dobrze, to z jakiego powodu miałby z tym walczyć? Zupełnie tego nie rozumiem, dokładnie tak samo, jak nie rozumiem dlaczego ja miałbym walczyć z tym, że pozytywnie reaguję na widok ładnych pań.
    Zarówno Camel, jak i rzecznik zwyczajnie wygadują piramidalne bzdury, będące wynikiem wyłącznie ignorancji i ideologicznego zaślepienia.

  38. To jest continuum.
    Jeden kościelny widzi bruzdy dotykowe na czołach dzieci.
    Drugi kościelny widzi bruzdy na mózgach homoseksualistów.
    Jeden się napina Jedyną Prawdą i drugi tak samo.
    Jeden każe leczyć i drugi każe leczyć.
    Kościół to Zakład Zamknięty.

  39. chyba czas, zeby polski kosciol katolicki na tron wyniosl wlasnego papieza, bo franciszek widocznie za tolerancyjny. moze takiego papieza, ktory, jak to historia uczy, zaszedl w ciaze 😉

  40. Czysta dziewica chrześcijańska odczuwa, że do najprzedniejszych jej pragnień i zajęć należy pobożność gorąca, objawiająca w częstej, a serdecznej Komunii św.

  41. skretyniały matoł i ignorant. W sam raz na rzecznika czarnej mafii.Przy okazji -twarz biskupa Hosera jest dla mnie przerażajaca – to żywcem wyjeta fizjonomia starych obrazów z czasów inkwizycji. On ma swój charakter wypisany na licu.

  42. Kochani!
    Zapraszam na swoją nową stronę, na której opisuję objawienia, te uznane przez Kościół Katolicki, i te, o których wiadomo mało: http://slowo-boze.blogspot.com
    Bóg zapłać,
    ks. Marek