Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

7.07.2014
poniedziałek

Ideologia ponad współczuciem

7 lipca 2014, poniedziałek,

1.
Jak na człowieka prześladowanego przez „złych ludzi”, jak na człowieka, którego sumienie jest nieustannie „gwałcone”, prof. Bogdan Chazan miewa się całkiem dobrze.

Biega więc po studiach telewizyjnych, udziela wywiadów radiowych, organizuje wiece przed kierowanym przez siebie szpitalem, przedstawiając swoją osobę jako „ostatniego sprawiedliwego”. To przekonanie o moralnej wyższości daje mu prawo do tego by sądzić, że ci, którzy w Polsce popierają obecne przepisy dotyczące aborcji, zachowują się jak zbrodniarze na rampie w Oświęcimiu. Ten typ porównania ma zdyskwalifikować każdego, kto podnosi swoje wątpliwości co do dzielności etycznej Chazana: bo albo jesteś po stronie prawego i bogobojnego profesora, po stronie niestrudzonego „obrońcy życia”, albo po stronie zbrodniarzy III Rzeszy, po stronie „cywilizacji śmierci”.

2.
A że sprawa nie jest jasna, pokazały kontrole – Rzecznika Praw Pacjenta i NFZ – potwierdzające złamanie prawa przez prof. Bogdana Chazana. W ich wyniku nałożono karę 70 tys. złotych na publiczny szpital kierowany przez katolickiego ginekologa. To oburzyło z kolei sumienie metropolity łódzkiego, abp. Marka Jędraszewskiego, który organizuje zbiórkę pieniędzy na szpital kierowany przez prof. Chazana. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Nie od dziś bowiem jest oczywiste, że tzw. „obrońcy życia nienarodzonego” zajmują się życiem, walczą o nie tylko do chwili, kiedy to życie pojawi się na świecie. Potem ich troska znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

I widać to na każdym poziomie: dziś, po pierwsze, bohaterem obrońców „cywilizacji życia” jest prof. Chazan. O dziecku, a tym bardziej o matce nikt już nie mówi. To ginekolog jest ofiarą, a nie chore, cierpiące dziecko i jego matka. Dla części ludzi Kościoła okazuje się, że ideologiczny bojownik jest cenniejszy niż cierpiące dziecko.

Po drugie, łódzki arcybiskup zbiera pieniądze na prof. Chazana, ale nie na dziecko, które potrzebuje intensywnej opieki medycznej. Nie na matkę, która potrzebuje zapewne opieki psychologicznej. Jasne, że od tego, by zapewnić taką opiekę i środki, jest państwo. Ale nie ma takiego systemu medycznego na świecie, gdzie pieniędzy byłoby dość. Dziś każdy pobożny i przyzwoity człowiek, który czyta Ewangelię i słucha nauczania Cieśli z Nazaretu, musi być po stronie dziecka i rodziny.

Po trzecie, co to za czyste sumienie prof. Chazana, który „ratując życie” zapewniał, że matka i dziecko będą mieć opiekę medyczną? Jednak nie słyszymy, by znany ginekolog odwiedził uratowane przez siebie dziecko. Za to wciąż mówi o swoim prawie do postępowania zgodnie z sumieniem. To jest ten rodzaj religijnej postawy, która w imię własnego dobrego samopoczucia ociera się o okrucieństwo. Dzieje się tak zawsze, gdy ideologia zwycięża z miłosierdziem.

3.
I na koniec: nie słyszymy też, by waleczni „obrońcy życia” szturmowali niebo modlitwą za matkę i dziecko. By wspierali ich w tych trudnych dniach i miesiącach. Za to wiele razy słyszeliśmy, jak wzywano do modlitwy za „aborcjonistów”. A jeśli tak, to czyż ci wszyscy, którzy tak chętnie chcą kształtować nasze sumienia (ich zdaniem źle uformowane), nie powinni wpierw zająć się własnymi? Czyż ci ludzie Kościoła, którzy bardziej troszczą się o „ideologicznego bojownika” niż o dziecko potrzebujące troski, współczucia i modlitwy, nie zamieniają tegoż Kościoła w zimną instytucję, dbającą o „ideologiczną czystość”?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 131

Dodaj komentarz »
  1. Alleluja i do przodu!

    Zobaczymy ile kasy zbiorą. Obstawiam, że będzie jak z filmem „Smoleńsk”. Co jest pocieszające. „Prawdziwi Polacy” są niezdolni do realnego działania o poświęceniu (choćby finansowym) nie wspominając. Oczywiście cudze pieniądze jak najbardziej poświęcą, bo się im należy. Taki patriotyzm deklaracyjny. Tak samo będzie z „obrońcami cudzego sumienia”. Pokazali już raz co potrafią, prawie uratowali stocznię gdańską. Zauważyłem też pewien postęp, arcy grozi zbiórką pieniędzy, a nie zamieszkami w całym kraju. W sumie szkoda, patrząc co się stało po „Golgota Picnic” mogłoby być ciekawie. Publiczne czytanie ustaw pod szpitalami … 😉

    Ps. Ciekawe czy arcy pofatyguje się zalegalizować swoją zbiórkę.

  2. Skoro wg nawróconych ginekologów aborcja to morderstwo, a sami je wykonywali bez zastrzeżen i wszak morderstwo (wielokrotne) nie podlega przedawnieniu TO CZYŻ NIE POWINNI BYĆ OSĄDZENI JAKO MORDERCY?

  3. Coraz częściej „prawdziwy wierzący” wielbi cierpienie. Oczywiście nie własne. Do własnego można dorobić wyjątki. Dziecko ma odchodzić w męczarniach, matka z ojcem przechodzić załamanie- ale „wierzący” się cieszą, że oto doprowadzono do sytuacji, w której ich bozia się cieszy. No bo się z tego cieszy, prawda? Potrzeba jeszcze męczennika. Przecież nie będzie nim dziecko z in vitro (bo be), a tym bardziej ze zniekształceniami (bo przecież nie zostało stworzone na podobieństwo, bóg nie może być bez czaszki i twarzy), ale człowieczek trzęsący się nad grobem aż się prosi do tej roli- wielu wyznawców przecież z takim dziadkiem się identyfikuje, z rodzicami w wieku rozrodczym już nie. Takiego można pokazać w telewizji, zrobić zdjęcie. A dziecku z dziurą zamiast twarzy? A fe… Poza tym tego „męczennika” nie trzeba wspierać. Że ktoś palnął o zbiórce? I tak się okaże, że nielegalna, zbiórki nie będzie. „Męczennik” się dorobił fortuny. Bardzo wygodny „męczennik”. Nie to co dziecko i rodzice, którymi się trzeba zajmować. Bo „prawdziwi wierzący” nie chcą się zmęczyć, nie chcą tego nieszczęścia dotykać. Oni „otaczają modlitwą”, zwalają wszystko na tą swoją bozię, która za nich ma zrobić brudną robotę. I można się poczuć lepiej. Bójmy się „prawdziwych wierzących”. Bo to nie są prawdziwi ludzie. Jesteście? To zróbcie zbiórkę na pomoc psychologiczną dla rodziców, wykupcie cegiełkę dla szpitala, która się tym dzieckiem zajmuje. Albo skutecznie się pomódlcie, aby spadła im manna z nieba. Nie spadnie? Źle się modlicie…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Świetny tekst! Graulacje.

  6. Tylko zasugeruję: warto sprawdzić powiązania Chazana z Opus Dei, do której rzekomo należą poza lubiącym drogie trunki ministrem także osoba kierująca stolicą

  7. Panie redaktorze!! Bardzo dziękuję za Pana spostrzeżenia!! Do dnia dzisiejszego nie usłyszałam, aby ktokolwiek z hierarchów kościoła katolickiego oraz ich gorących zwolenników zainteresował się życiem i zdrowiem unieszczęśliwionej przez dr Chazana kobiety oraz stanem dziecka (?), które zostało zmuszone do niewyobrażalnych cierpień! Wszystko to przykre i tragiczne!!!

  8. Chazan. Profesor, a jakże. Za niedługo będziecie mieć dużo, dużo Chazanów.

  9. „Nie słyszymy też, by waleczni „obrońcy życia” szturmowali niebo modlitwą za matkę i dziecko. By wspierali ich w tych trudnych dniach i miesiącach.”

    To, że nie słychać, to jeszcze nie znaczy że ani modlitw ani wsparcia nie ma – zarówno za tę kobietę i jej dziecko, jak i za innych, którzy doświadczają podobnych tragedii.

    Ja natomiast nie słyszę i nie czytam, by lewicowo nastawione media choć raz zobaczyły w tym chorym dziecku człowieka. Dla Was jest to „coś”, czego w porę nie dało się zatłuc, by nie naruszało miru idealnego świata, gdzie żyć mają prawo tylko piękni.

    Polecam strony (akurat kojarzę z USA) organizacji udzielających wsparcia rodzicom, u dzieci których w trakcie ciąży zdiagnozowano anencefalię. Gdy rodzice widzą w swoim nienarodzonym, choć śmiertelnie chorym dziecku człowieka, to ciążę donoszą, a po urodzeniu cieszą się (choć przez łzy) choćby tymi kilkoma godzinami życia dziecka, mogąc go przytulić i pożegnać. Ale do takiej postawy trzeba dojrzałości i prawdziwego człowieczeństwa…

  10. Zgadzam się z Panem całkowicie. W dobie zalewu bełkotu korwinistów, pisowców, wszelkiego rodzaju osób nastawionych anty – do wszystkiego i wszystkich dobrze usłyszeć, że ktoś ma zwyczajnie normalne, ludzkie poglądy. Co się zaś tyczy prof. Chazana – uważam, że powinien mieć dożywotnio odebrane prawo do wykonywania zawodu. Pozdrawiam

  11. Ależ tak!
    Prof. Dębski mówił o matce i dziecku.
    Chazan o sumieniu.

    Wybieram Dębskiego. Wybieram lekarza, który troszczy się o pacjenta. A nie o karierę i własny dobrostan.
    Kuriewni wymoszczą Chazanowi ciepłą posadkę. To będzie taki lep na niesumiennych lekarzy.

    A to piękny komentarz do dzisiejszej rzeczywistości.
    http://www.polityka.pl/galerie/1567841,1,rysuje-andrzej-mleczko.read

  12. Odw… od lekarzy, wszystkich lekarzy. To nie oni mają wiedzieć, kto spośród nich chce eliminować nienarodzone dzieci, a kto nie. To sprawa rządu. Sejmu. Niech politycy demokratycznie ustalą, w jakich przypadkach zabijać nienarodzone, a w jakich nie. Niech oficjalnie ogłoszą listę wad, listę szpitali eliminujących dzieci.

    Ps. „Polityka” mogłaby taką listę non stop zamieszczać, no, chyba że ideologia by „Polityce” na to nie pozwoliła, a, to co innego…

  13. Sto procent racji. Biedne dzieciątko i biedna matka. Oburzające jest zachowanie lekarza, wykształconej osoby, który zasłania się rzekomym sumieniem – rzekomym, bo sumienie to także empatia, a nie tylko myślenie o sobie, swoich poglądach, swoim autorytecie. Niektóre zawody wymagają nieraz podejmowania decyzji czysto zawodowych, a nie osobistych. Tak jest również z adwokatami na przykład. Ale jeśli adwokat nie chce podjąć się sprawy – odmawia, kieruje do innego, a nie zwodzi przez pewien okres czasu, aby już nie było dla danej osoby żadnej pomocy, jak to zrobił pan wielce szanowny profesor. Bo przecież nie chodzi tylko o to, że on odmówił wykonania zabiegu, od zwodził tę matkę tak, że nie mogła już tego zabiegu wykonać nigdzie indziej! Czy takie knowanie, kłamanie matki, podstępy, OSZUKIWANIE, również jest w zgodzie z wielce chrześcijańskim bogobojnym sumieniem pana Chazana?

  14. Najwyższy czas, aby zmienić tak szkodliwą ustawę, jak obecna regulującą możliwość aborcji. Każda ustawa powinna być zredagowana jasnym i prostym językiem, zrozumiałym dla każdego, aby „moraliści” w rodzaju prof. Chazana nie mieli furtki w postaci „klauzuli sumienia”. Poza tym uważam, że prawo do decyzji o aborcji powinno należeć do kobiety, która z jakichś względów chce jej dokonać i żadne ustawy nie powinny jej tego prawa odmawiać. To samo dotyczy środków antykoncepcyjnych – nikt nie powinien mieć prawa odmowy ich sprzedaży. A kościół katol. powinien zająć się sprawami wiary a nie pilnowaniem brzuchów i szukaniem na siłę grzechów i „grzeszników”, co by było z pożytkiem i dla społeczeństwa i samego kk.

  15. Jak widać profesor ma wasze komentarze przesyconych osądami, a przecież odwołań do moralności tutaj próżno szukać. Proszę mi pokazać pańskie autorytety, to sobie porównamy kto tutaj mniej troszczy się o bliźniego 🙂

  16. Pięknie powiedziane, naprawdę. 10% racji.

  17. Oczywiście 100% pardon

  18. @Życzliwy
    Ja natomiast nie słyszę i nie czytam, by lewicowo nastawione media choć raz zobaczyły w tym chorym dziecku człowieka.
    Zalecam sprawienie sobie lepszego aparatu słuchowego i lepszych okularów. Przecież te – jak to nazywasz – „lewicowo nastawione media” wręcz trąbią o tym, że to dziecko jest teraz bardzo cierpiącym człowiekiem.
    Dla Was jest to „coś”, czego w porę nie dało się zatłuc, by nie naruszało miru idealnego świata, gdzie żyć mają prawo tylko piękni.
    Dla „nas” jest to KTOŚ, komu można było zaoszczędzić cierpień, gdyby nie dopuściło się do tego, żeby z zarodka przekształcił się w człowieka. Nie przeczę – aborcja jest złem, ale czasem – jak w tym kokrentym przypadku – jest złem mniejszym. I zauważ, że choć wiadomo, jaki jest obecny stosunek Kościoła katolickiego do aborcji, to jeszcze żaden papież nie ogłosił tego ex cathedra, jakoby ledwo poczęty zarodek był już człowiekiem. A skoro nie zostało to ogłoszone ex cathedra – to Kościół za ileś lat może zmienić swoje stanowisko w tej kwestii, tak jak zmienił je w swoim poglądzie na układ heliocentryczny, na jedzenie za pomocą widelca (tak jest! – kiedyś jedzenie za pomocą widelca Kościół uważał za grzech) i jeszcze w wielu, wielu innych sprawach.

  19. Celnie Panie Jarku, dodam tylko, że koszmar tego zniewolenia społeczeństwa dopełnia się w szkołach, gdzie katecheci potrafią zdominować szkolne „tradycje”, przy silnym wsparciu „tchórzliwych, konformistycznych” nauczycieli.
    To proces, który obserwuję i który mnie przeraża. Taką mamy mentalność części środowiska nauczycielskiego oraz ich dyrektorów.
    Dodam jeszcze, że przecież czarni mają argument – zajmują się dziećmi trudnymi, świetnie tam kształcą i wychowują na zboków i gwałcicieli, jak to miało miejsce w Zabrzu…

  20. Wyjście jest jedno: NIE głosować na katolickich talibów. Inaczej znajdziemy się we władzy takich sadystycznych, fanatycznych Chazanów.

    Mam nadzieję, że kobieta dostanie gigantyczne odszkodowanie i to zapłacone przez Chazana.

  21. Jak sam Chazan powiedział, kierował się przekonaniem, że dziecko można leczyć.
    Wyidealizowany świat chcecie mieć taki jak w całym tym waszym TVN, a prezentujecie poziom rodem z nowego wydania Sienkiewicza.

  22. nie znalazłem żadnego zapisu w historii, w którym ktokolwiek nazywał kata człowiekiem bez sumienia.w ikonografi,stoi zazwyczaj w towarzystwie księdza przy pieńku czy szubienicy. no to jak z tym sumieniem?

  23. Al Hazani,Ty przyjechać do nas,Wielkich Chin,ciebie nie lubieć tutaj.W China mojżesz wyskrobać dla siebie duzo Juanów.
    Dużo

  24. Gratuluję tekstu: to jest właśnie sedno sprawy!!!

  25. Tak, tak, „chore, cierpiące dziecko” należało w pewnym momencie zabić, i wtedy ludzie pokroju Makowskiego byliby usatysfakcjonowani. To, że prof. Chazan nie chce uprawiać eugeniki, takich ludzi jak Makowski nie interesuje. Autor wykręca kota ogonem, twierdząc, że teraz dzieckiem i matką nikt się nie interesuje, a powinni się zająć: prof. Chazan, katoliccy „fundamentaliści” i biskup. Po pierwsze, skąd Makowski wie, że nie znajdą się ludzie dobrej woli, którzy pomogą matce tego dziecka, po drugie, jak to jest, że ci, którzy ratują życie dziecka mają jeszcze obowiązek łożyć na wychowanie tego dziecka, natomiast tacy, jak Makowski roszczą sobie pretensje do kontrolowania tego procesu i do krytykowania „katolibów”. Bardzo to sprytne, ale moralnie fałszywe. Jeśli Makowski chce być lepszy od „katolibów” niech pokaże, że może temu dziecku ofiarować coś więcej niż życie.

  26. „W prawie kanonicznym osoby upośledzone zasadniczo są zrównane dziećmi, czyli osobami „przed ukończeniem 7 roku życia, które uważane są za nie posiadające używania rozumu” (kan. 97 § 2)”.
    ks. M. Czapla

    http://mateusz.pl/pow/021101.htm

    Kościół walczy o każde nienarodzone życie uważając, że od momentu poczęcia jest to człowiek, co jak widać nie znaczy, że kwalifikuje się do przyjmowania sakramentów i to o zgrozo do 7 roku życia…Nie miałam pojęcia, że tak długo dziecko nie posiada rozumu. Osoby upośledzone = nie posiadające rozumu wcale.

  27. Jak dobrze jest przeczytać te wszystkie komentarze, w których popiera się Autora artykułu. Az dziw bierze, ze pojawiają sie i te skrajnie anty – czyżby tzw ‚obrońcy życia’ czytali Politykę? Chyba tylko po to, żeby szpiegować…
    Nigdy nie było chyba takiej sytuacji, żeby ‚obrońcy życia’ podali pomocna dłoń takim ludziom jak matka tego dziecka. Oni zawsze tylko chcą, żeby kobieta urodziła chore dziecko, a potem to niech sobie radzi sama, bo od państwa możne liczyć tylko na jałmużnę a nie prawdziwa pomoc dla niepełnosprawnego/chorego dziecka. Takie zachowanie tych kato – dziwaków najlepiej obrazuje filmik:
    http://www.youtube.com/watch?v=VCH6n-OGSJA

  28. A Panu redaktorowi gratuluje trafności spostrzeżeń – bardzo dobry artykuł.

  29. @ Agulka)

    Nie rozumiesz prostej rzeczy: żaden człowiek w żadnej sytuacji nie ma prawa decydować o życiu i śmierci drugiego człowieka. Jeśli robisz choć jeden wyjątek, to otwierasz szeroko bramy dla różnych innych wyjątków. W końcu pewna grupa ludzi zaczyna decydować o tym, jakie grupy mogą żyć a jakie inne nie. Tym sposobem można zalegalizować ludobójstwo z dowolnym uzasadnieniem. W historii powszechnej takich uzasadnień było mnośtwo, zechciej się z nimi zapoznać.

  30. @ waldi

    Mylisz się, ja świetnie rozumiem, tylko w takim razie niech żołnierze w wojsku i na polu walki sami rozważają w swoich sumieniach czy wolno im zabijać – wszak ‚nikomu nie wolno decydować o życiu i śmierci drugiego człowieka’ jak sam piszesz.

  31. W pełni zgadzam się z autorem. Atmosfera katotalibanu jest coraz bardziej duszna. Tylko tak dalej to tylko potencjalna samobójczyni zajdzie w tym kraju w ciążę. W państwie prawa Chazan płacił by z własnej kieszeni karę nfz, odszkodowanie matce i rentę dziecka, ale w Polsce nie znajdzie się odważny, który to przeprowadzi -patrz prezydent Gronkiewicz . Smutne to.

  32. Racja waldi! Dobry katolik woli patrzeć jak dziecko z mózgiem na wierzchu sobie będzie w agonii zdychać przez miesiąc albo dwa! Na chwałę Bożą! Nic nie raduje katolickiego serca jak ludzkie cierpienie! Matka Teresa poza aspiryną ludziom środków przeciwbólowych wszak nie wydawała, ponoć wicie się w agonalnych mękach na szpitalnym łóżku zbliża do tajemnicy pasji chrystusowej.
    Niech ci wielcy obrońcy życia spojrzą temu życiu w twarz, niech zmierzą się ze światłością bożego miłosierdzia zawartej w zwisającej gałce ocznej umierającego dziecka z rozszczepioną twarzą. Ad maiorem Dei gloriam!

  33. Ilu sygnatariuszy apelu sumienia, opiekuje się dziećmi z poważnymi wadami wrodzonymi?
    Ilu tych obrońców sumienia pracuje jako wolontariusze w ośrodkach z takimi dziećmi?
    A może każdy z PT sygnatariuszy zaopiekuje się osobiście takim dzieckiem? Nic tak nie uwiarygadnia jak dobry przykład.
    Nauczanie moralności, ale cudzym kosztem?
    Podzielam opinię Gospodarza.

  34. Brawo Tref!!luguer boiler

  35. Zaiste dobrze napisane.
    Jako młoda kobieta stwierdzam, że w Polsce strach w ciąże zachodzić: nie udzielą ci skutecznej pomocy medycznej i pozwolą umrzeć (przypadek w Pile), odmówią badań prenatalnych, zmuszą do rodzenia wbrew prawu przeciągając procedury, nie zrobią cesarki (o braku znieczulenia nawet nie warto wspominać), a jeśli coś będzie nie tak z dzieckiem, to zostanie ci spanie na sejmowych korytarzach – być może wtedy obrońcy życia przyjdą cyknąć sobie z tobą lansiarską fotę vide poseł Mularczyk.
    A teraz Terlikowski: Bezdzietne pasożyty! Hedoniści! Naród wymiera!

  36. A Pan ma/miewa jakieś sumienie? Jaki jest Autora stosunek do sprawy? Tekścik owszem, cieniutki.

  37. A Pan ma/miewa jakieś sumienie? Jaki jest Autora stosunek do sprawy? Tekścik owszem, cieniutki.

    Ale Pan przecież Nam nie odpowie. A może sobie warto odpowiedzieć?

  38. A Pan ma/miewa jakieś sumienie? Jaki jest Autora stosunek do sprawy? Tekścik owszem, cieniutki.

    Ale Pan przecież nam nie odpowie. Może sobie warto odpowiedzieć?

  39. „Jasne, że od tego, by zapewnić taką opiekę i środki, jest państwo. Ale nie ma takiego systemu medycznego na świecie, gdzie pieniędzy byłoby dość.”

    Świetnie. Skoro państwo nie ma kasy, to ułatwmy mu robotę zabijając pacjentów.Tych najmniejszych i tych najstarszych.
    gratuluję sposobu rozumowania.

    „Nie od dziś bowiem jest oczywiste, że tzw. „obrońcy życia nienarodzonego” zajmują się życiem, walczą o nie tylko do chwili, kiedy to życie pojawi się na świecie. Potem ich troska znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.”

    Co za demagogia. Tak jedni są od jednych rzeczy inni od innych. Położnik przyjmuje poród i więcej go nic nie obchodzi. Jego troska również znika. Za dalszy etap odpowiada inny lekarz. Prokurator wsadza za kratki i przestaje się przejmować tym, co się dalej dzieje. Kto za to płaci, skąd się biorą pieniądze. Po prostu tak jest ten świat urządzony.

    Rzeczywiście świetny artykuł. Idealne lanie wody na młyn tych, którzy by nie myśleć o swoim sumieniu nawrzucają komuś innemu. Do tego scenariusza można spokojnie podłożyć innych bohaterów, z innych środowisk, gdy nagonka będzie na kogoś zupełnie innego

  40. „Ludzie Kościoła” nie zajmują się własnymi sumieniami, ale cudzymi. Nie we własnych grzebią, nie własne wystawiają na osąd publiczny, ale cudze umienia osądzają i w cudzych grzebią.

    „ludzie Kościoła” mówią, że kobieta musi urodzić.Płód może być bez głowy, bez mózgu, albo z połową, w zasadzie bez wszystkiego co życiu i życiu w jakiej takiej znośności bytu konieczne. Kobieta ma urodzić „a potem najwyżej odda do adopcji” – tak mówią „ludzie Kościoła.

    Należy wyłożyć do publicznego wglądu księgi adopcyjne – kiedy, jakie, ile z tych dzieci-niedzieci adopotowali „ludzie Kościoła”, a ile razy obiecywali zrozpaczonym matkom, że adoptują.

    Niezgodność między słowami a czynami u „ludzi Kościoła”należy rozwiązywać praktycznie.Coprzypomniał prof kat.Chazan: metodą selekcji na rampie w Auschwitz – „ludzie-oszuści-Kościoła” – za druty, zza którchy nigdy już ich nie zobaczymy.

    Szturm modlitewny odbywał się za Wandę Półtawską. Za dzieci-niedzieci – nie . I nie będzie.

    „Ludzie Kościoła” to „ludzie kocioła”.

  41. Podejmowanie decyzji dotyczących ludzkiego życia i śmierci (często wespół z pacjentem i jego rodziną), to część zawodu lekarza. Nie dotyczy to zresztą wszystkich lekarzy, tylko wybranych, o odpowiednich specjalizacjach, którzy pracują w szpitalach. Lekarz POZ czy okulista nie będzie musiał się mierzyć z tego typu dylematami.

    Jeśli lekarz z powodów ideologicznych, wbrew woli matki, doprowadza do urodzenia człowieka, o którym wiadomo, że nie ma żadnych szans na normalny rozwój i w krótkim czasie umrze w cierpieniach – to taka osoba nie nadaje się do zawodu, który wykonuje.

  42. Dla mnie ta sytuacja dokładnie pokazuje, jak Polska to kraj, który faktycznie nie istnieje. Nasze „elity” nie potrafią sklecić jednej ustawy, tak by miała ręce i nogi i chroniła lekarzy klauzulą sumienia jak i pacjentów i ich praw. Już nawet nie wspominając o tym, że w takich przypadkach to taka kobieta powinna dostać psychologa, który pomógłby jej podjąć decyzje, i jaka ona by nie była, znieść jej wszelkie konsekwencje. Bo niestety, ale zdarza się, że w takich chwilach to kobieta zostaje sama…

  43. Waldi i inne katotaliby wypisujące na forum głupoty o świętości i nienaruszalności ludzkiego zycia zwyczajnie nie mają zielonego pojęcia o etyce. Otóż żaden system etyczny nie uważa życia ludzkiego za wartość najważniejszą. Życie jest jedynie wartością podstawową, która gwarantuje inne wartości, ale samo w sobie nie jest niczym absolutnym. Pogląd ten podziela też etyka chrześcijańska.
    Gdyby życie ludzie było wartościa najważniejszą, wymagającą bezwzględnej ochrony, to stawialibyśmy pomniki dezerterom, a nie żołnierzom bohatersko oddającym życie za ojczyznę. Także katolicki świety Maksymilian Kolbe nie byłby wzorem do naśladowania, ale osobnikiem godnym potępienia.
    Po prostu ogrom ignorancji tzw. „obrońców życia” jest wprost niewyobrażalny. Do tego dochodzi niestety nieomal całkowity brak empatii, która jest elementem niezbednym moralności.
    Przerażające jest to, że tak całkowicie amoralne osobniki jak waldi, czy Chazan nadaja dzisiaj w Polsce ton debatom na temat moralności.

  44. – łyżeczkowanie ścianek macicy (wczesne cięcie cesarskie) – do wnętrza macicy wprowadza się ostrą, zakrzywioną łyżeczkę, którą dzieli płód na kawałki, a następnie skrobie się macicę do całkowitego jej opróżnienia. Metoda stosowana generalnie między 10. a 22. tygodniem ciąży;

    – wywołanie akcji skurczowej – polega na podaniu matce środków farmakologicznych powodujących skurcze macicy (podobne do porodowych), które wywołują poszerzenie szyjki macicy. Płód odrywa się od ścianki i zostaje wydalony. Metoda stosowana w drugim trymestrze ciąży (12.–22. tydzień ciąży);

    – zatrucie – poprzez ściankę macicy wprowadza się do płynu owodniowego substancje trujące (np. roztwór soli). Dziecko umiera wskutek uduszenia lub zatrucia. Jeżeli matce uda się uniknąć komplikacji, to następnego dnia, po bólach porodowych, urodzi martwe dziecko.

    – poród cząstkowy – polega na rozszerzeniu szyjki macicy i zmianie normalnego położenia dziecka, kierując stopkami ku pochwie. Usuwa się ciało dziecka z wyjątkiem głowy. Następnie, jeszcze we wnętrzu macicy, dokonuje się głębokiego nacięcia u podstawy czaszki i zasysa mózg, po czym całkowicie usuwa się pozostałości. Metoda ta stosowana jest, gdy dziecko jest bliskie narodzin (do 32. tygodnia). czy ktos w ogóle zainteresiwał sie w jaki sposób może być zabite dziecko w 22 tygodniu ciąży?

  45. @Makowski
    Kto wysłał matkę do szpitala Świętej Rodziny skoro wiadomo, że się tam aborcji nie wykonuje? IDEOLOGOWIE.
    Dlaczego matka nie znalazła lekarza/kliniki która dokona aborcji – Z POWODÓW IDEOLOGICZNYCH.
    Ile pieniędzy publicyści Polityki już zebrali na pomoc psychologiczną dla matki? ZERO bo IDEOLOGOWIE zajmują się wciskaniem ideologi a nie człowiekiem.
    Skoro jest Pan na ich czele, niech sobie Pan daruje taką krytykę przeciwnika w ideologi, bo wszyscy wiedzą, że tylko o to wam chodzi a nie o jakieś dobro dzieci.

  46. @Paula
    Pisze pani „Do dnia dzisiejszego nie usłyszałam, aby ktokolwiek z hierarchów kościoła katolickiego oraz ich gorących zwolenników zainteresował się życiem i zdrowiem unieszczęśliwionej przez dr Chazana kobiety oraz stanem dziecka (?), które zostało zmuszone do niewyobrażalnych cierpień! Wszystko to przykre i tragiczne!!!”
    Sytuacja taka wynika z tego, że Bóg daje dużo punktów za uratowanie życia poczętego, a bardzo mało punktów za opiekę i wychowanie dzieci.
    Tymczasem bycie obrońcą życia niewiele, albo zgoła nic nie kosztuje, a na ewentualną pomoc trzeba by przeznaczyć trochę kasy a może własnej pracy i swojego wolnego czasu.
    Nie trzeba być wykształconym ekonomistą, aby wiedzieć, że lepiej kupować punkty taniej niż drożej (bo po co przepłacać). Wiedzą o tym nasi hierarchowie i stąd takie, a nie inne postępowanie. Dokonywania błędnych decyzji ekonomicznych nie można im chyba zarzucić.

  47. To moja wina, mojej żony, naszych znajomych i przyjaciół, którzyśmy wszyscy uwierzyli Unii Wolności, a potem Platformie Obywatelskiej. W to, że to partia centrowa, liberalna i demokratyczna. Że nie będą klękać przed klerem. Że przecież państwo świeckie gwarantuje nam Konstytucja RP, a oni to będą utrwalać. A potem okazuje się, że Konstytucję RP mają w d…., obowiązujące prawa mają w d…., obsadzają wszystkie najwyższe stanowiska w państwie katolickimi oszołomami. Partie skrajnie prawicowe mnożą się Tuskami, Kaczyńskimi, Ziobrami, Gowinami, Piechocińskimi. Prawicowe robactwo wyłazi wszędzie jak glizdy po deszczu. W Polsce robi się duszno i rzygać się chce. To moja wina. Nigdy więcej nie będę popierał tych prawicowych gnojków. Nigdy więcej prawicy. Ohyda!

  48. @Waldi
    żaden człowiek w żadnej sytuacji nie ma prawa decydować o życiu i śmierci drugiego człowieka. Jeśli robisz choć jeden wyjątek, to otwierasz szeroko bramy dla różnych innych wyjątków.
    Rozumiem, Waldi, że równie stanowczo potępiasz mianowanie przez Kościół kapelanów wojskowych? W końcu ci kapelani nie służą w armiach po to, żeby namawiać je do przekuwania mieczy na lemiesze. Oni tam służą pomocą duchową tym, którzy ośmielają się decydować o życiu i śmierci drugiego człowieka!
    Poza tym już mówiłem o tym Życzliwemu, więc teraz tylko w skrócie powtórzę, że choć wiadomo, jaki jest stosunek Kościoła do aborcji, to jednocześnie nigdy żaden papież nie ogłosił ex cathedra, że ledwo co powstały zarodek to człowiek. Kościół może więc kiedyś zmienić swój pogląd w tej kwestii, tak samo np. jak przed wiekami zmienił pogląd w kwestii , że jedzenie za pomocą widelca jest grzechem.
    A w konkretnym przypadku tego dziecka – nie wierzę, żeby Bóg chciał, żeby to dziecko cierpiało. Tym samym jestem pewien, że teraz bardziej diabeł niż Bóg cieszy się z tego, co zrobił prof. Chazan.

  49. Atalia
    – my to już rozumiemy , nie trzeba nam powtarzać -ze to INNI MAJA OBOWIĄZEK COŚ ZROBIĆ Z TYM FANTEM – ty masz tylko mieć prawo do wyrażania swego oburzenia ŻE INNI NIE ZROBILI TEGO CO TRZEBA.
    Logiczne.
    Waldi – jak rozumiem to pan jest tym pierwszym co zaopiekował się tak dzieckiem jak też i matką -ofiarami Chazana.
    Pewnie wspiera je tez pan swą modlitwą – tylko O CO w niej prosisz?
    By dziecku przywrócić brakujące pół głowy ?.
    Więc o co ?
    Czy ŻEBY ŻYŁO CZY BY ZMARŁO kończąc swe cierpienia.
    Zechciej wytłumaczyć nam wątpiącym.
    ukłony

  50. To co pisze może być podłe.Ale obrona przed fanatyzmem katolickim konieczna ,.Jeden sławny Polak przeszedł do historii filmując Dziecko Rosemary.Mamy drugiego ,który wydal na świat dziecko Chazana.Katolicy prawowierni bronią tego dziecka Należy więc idąc ich śładem publikowania zygot po aborcji ,upublicznić to dziecko profesora.Może Palikot ruszy do boju.

  51. Może trochę matematyki.
    Na świecie jest nie mniej niż 2 miliardy mężczyzn i tyle samo kobiet zdolnych do rozmnażania się. Kobieta ma nową komórkę jajową raz na miesiąc, mężczyzna w ejakulacie 20 milionów plemników (to o plemnikach znalazłem w wikipedii) i wymienia je zapewne częściej niż raz w miesiącu. Wynika z tego, że rocznie teoretycznie mogłoby się urodzić nie mniej niż tysiąc kwadrylionów ludzi. (A przynajmniej tyle jest możliwości). Nawet gdyby rodziło się 100 milionów dzieci rocznie to szansę na zaistnienie miałoby tylko jedno na dziesięć trylionów.
    A teraz z innej beczki.
    Wychowanie dziecka z poważnymi wadami rozwojowymi to dla rodziców prawdziwa gehenna i jest to chyba zrozumiałe, że często nie decydują się oni już na następne dzieci. Nie daje to więc szansy na zaistnienia osobom, których jeszcze nie ma, a które potencjalnie miałyby szansę zaistnieć.
    Byłbym w głębokim szoku, gdyby Bóg wolał widzieć rodziców z dzieckiem kalekim niż tę samą rodzinę z trójką zdrowych dzieci. Zwłaszcza, że powiedział do ludzi „… rozmnażajcie się”
    Dajmy szansę tym, którzy nie są jeszcze poczęci, a mogą zaistnieć.
    Nie zmuszajmy innych do rodzenia kalek bo to, może tylko potencjalnie
    ale jednak, zawsze będzie „wyrokiem śmierci” dla innych, którzy się przez to nigdy nie narodzą.

  52. @g-ww
    No właśnie masz racje, jak Chazan mógł nie zabić tej BESTII, przecież to widać słychać i czuć, że to dziecko szatana, takie robactwo się depcze zanim się rozwinie i nie daj boże się będzie rozmnażać. Musimy coś z tym zrobić, wybić to paskudztwo co do jednego bo jeszcze nam zagrozi w nieskalanej i perfekcyjnej egzystencji. Zabijmy wszystkie bestie zrodzone przez zło. Oczywiste jest, że udane dzieci to dzieło człowieka, natury lub boga, i to jest piękne życie, ale te nieudane BESTIE, to paskudztwo z plamami, z deformacjami, to już w zarodku depczemy, samo zło!!!

  53. @ Zezowaty
    O co się modlić „czy ŻEBY [dziecko] ŻYŁO CZY ŻEBY ZMARŁO kończąc swe cierpienia”.

    Bóg jest Stwórcą każdego człowieka, również tego upośledzonego dziecka. On jest Panem życia i śmierci. Trzeba się modlić o to, aby stała się wola Boga a nie ludzka wola. Nie możemy Bogu twardo narzucać rozwiązania i sprowadzać Boga do roli wykonawcy NASZEJ woli. Nie, tak to nie działa. Jeśli Bóg zechce, aby ono żyło pełnią życia, to je uzdrowi, bo dla Niego nie ma rzeczy niemożliwej (nie ma takiego kalectwa ani takiej choroby, z której nie mógłby uzdrowić), jeśli zechce, by przestało żyć, to zabierze je do siebie, może też wybrać inne rozwiązanie, o którym, my ludzie, nie mamy pojęcia. Trzeba bezwzględnie wierzyć w dobroć i moc Boga. Pokornie proszącym na pewno nie odmówi pomocy. Bóg jest Rzeczywistością, a nie tylko ludzkim wyobrażeniem.

  54. O, znalazłem to, o czym mówiłem: „Kościół rzymski wrogo odnosił się do używania widelców, uznając je nawet za narzędzie szatana (co zresztą przetrwało w naszym nazewnictwie: widelec=widły). Posuwano się czasami do obłożenia ekskomuniką tych bezwstydników, którzy sięgali po piekielny wynalazek” (źródło: http://sigridstorrada.blogspot.com/2012/10/widelec-znany-czy-nieznany.html ). I tu proste pytanie: skoro Kościół zmienił stanowisko w sprawie „szatańskości” widelca, to jaką mamy gwarancję, że kiedyś nie zmieni stanowiska w sprawie człowieczeństwa kilkudniowego zarodka? Wcale nie wykluczam, że dożyję dnia, jak papież Franciszek II przeprosi w imieniu Kościoła za grzechy rozmaitych profesorów Chazanów, grzechy, przez które rzesze matek i niemowląt przeżyło niczemu nie służące katusze fizyczne i psychiczne…

  55. Nie rozumiesz prostej rzeczy: żaden człowiek w żadnej sytuacji nie ma prawa decydować o życiu i śmierci drugiego człowieka.
    Tako rzecze waldi.
    A kto jest za karą śmierci? Przypadkiem nie rozmodleni w kruchcie katole?
    A bozia to mało swych wrogów wymordował? Wliczając kobiety i dzieci?
    Waldi do zgłębiania pisma, a nie głoszenia nonsensów.
    PS. Oczywiście musieli odezwać się kosmiczni idioci – Atalia i jego odpowiednik vps.
    Nic nie jest w stanie mnie zdziwić, ale pokłady durnoty jakie ci dwaj posiadają, wywołuje moje zdumienie; skąd oni to czerpią? Musi być z kosmosu.
    To chyba przedstawiciele obcej cywilizacji – to wyjaśniałoby wiele.

  56. Jeszcze PS2.
    Waldi do psychiatryka – na nic zgłębianie ksiąg – przypadek beznadziejny.

  57. Panie Makowski a dlaczego to pan i dziennikarze Polityki nie zaczniecie zbierać na tą matkę i dziecko. Czyżbym czuł tutaj zapaszek obłudy taka mała dulszczyzna dowalimy katolikom ale nic nie zrobimy, żeby pomóc tej kobiecie i dziecku. Czyżby to był taki kolejny gieroj jak Lemański o którym bardzo szybko zapomnieliście po tym jak wykorzystaliście go jak papier do obcierania tylnej części ciała.

  58. @ Pan Wojtek

    Panie Wojtku trzeba odróżniać wojenne działania napastnicze od działań obronnych. Napastnik ponosi winę za śmierć wszystkich osób uczestniczących w konflikcie zbrojnym, ten, kto się broni, nawet jeśli zabije napastnika w obronie własnej i najbliższych, nie ma moralnej winy. Ten ostatni nie decyduje w sposób wolny o śmierci napastnika, bo ten postawił go w sytuacji bez wyjścia, napadnięty musi się bronić. To trzeba odróżniać.

    Kościół nie zmienia poglądów bezmyślnie czy kapryśnie. Jedzenie czy niejedzenie widelcem jest bzdurą, która nie wymaga żadnego głębszego uzasadnienia. Sprawa bycia człowiekiem od poczęcia jest sprawą arcypoważną. W takiej sytuacji Kościół sięga po uzasadnienia etyczne, metafizyczne i teologiczne. Wielu ludzi te uzasadnienia lekceważy, bo albo ich nie rozumie, albo o nich nic nie wie albo też uważa je za niepotrzebne i „nienowoczesne”. O tym, że zarodek jest człowiekiem wypowiedział się Sobór Watykański II: „Życie należy chronić z największą troską od samego poczęcia” (Konstytucja Gaudium et Spes, 51). Między postanowieniami Soboru a papieżami nie ma rozdźwięku. Jan Paweł II w podobnym duchu wyrażał się wielokrotnie.

  59. @waldi
    Nie wiem z jakiej planety pochodzisz, ale na Ziemi przebywasz stanowczo za krótko. Bo u nas wojny wyglądają tak, że dają ci karabin i musisz strzelać do przeciwnika. Stosunkowo rzadko dają ci wybór, czy chcesz uczestniczyć w wojnie agresywnej, czy obronnej. To zapewne jest inaczej niż u was.

  60. @aborygen

    Największą odpowiedzialność moralną ponoszą przywódcy, ci, którzy decydują o wojnie i pokoju. Winę ma ten kto wydaje rozkazy, nie ten, kto je wykonuje. Ale nawet ten, kto je wykonuje powinien być człowiekiem nie automatem. Tyle. Resztę dopowiedz sobie sam.

  61. @waldi
    7 lipca o godz. 18:56

    Nie rozumiesz prostej rzeczy: żaden człowiek w żadnej sytuacji nie ma prawa decydować o życiu i śmierci drugiego człowieka.
    ==========
    To dlaczego katolicy domagają się, aby lekarze skazywali na śmierć ciężarne kobiety w imię rzekomej wyższości płodu?

  62. Nie da się pogodzić dwóch rzeczy:

    1. Pogląd, wynikający z „rozporządzenia” któregoś tam papieża, jakoby zygota stawała się człowiekiem już w momencie zapłodnienia.
    2. Prawo do aborcji w przypadku gwałtu bądź zagrożenia życia lub zdrowia kobiety.

    Państwo polskie głosi pogląd (1) na lekcjach prowadzonych w szkołach publicznych za pieniądze podatnika, co oznacza, że uważa go za prawdziwy, a równocześnie zezwala w niektórych przypadkach na aborcję. Przykro mi, ale jeśli przyjmuje się (1), to nie można się zgodzić na (2). Aborcja płodu z mózgiem na wierzchu staje się wówczas czynem należącym do tej samej kategorii, co uśmiercenie człowieka z podobnym urazem powypadkowym.

    Jeśli państwo polskie uważa za prawdziwy pogląd (1), to powinno jak najszybciej zmienić prawo tak, aby chroniło ono zapłodnione komórki, czyli ludzi na najwcześniejszych etapach życia, nie tylko poprzez całkowity i bezwzględny zakaz aborcji, ale również np. przepisy spadkowe lub dotyczące poszanowania ludzkich zwłok.

    A jeśli nie uważa, to niech jasno zdefiniuje, od którego dnia ciąży płód należy uważać za odrębnego człowieka, tak samo, jak określa, kiedy człowiek staje się pełnoletni i nabywa związane z tym prawa, lub kiedy można stwierdzić zgon.

    Katolicy mogą oczywiście myśleć inaczej pod warunkiem, że nie będą naruszać prawa państwowego. Mogą sobie rodzić potworki i niechciane dzieci do woli, tak samo, jak świadkowie Jehowy mogą wybrać śmierć zamiast transfuzji krwi.

  63. @ Rem
    Masz błędne informacje na ten temat. W przypadku sytuacji skrajnej (granicznej) jaką jest zagrożenie życia matki i nienarodzonego dziecka decyzja jest pozostawiana lekarzowi. To on zgodnie ze swoim sumieniem i w oparciu o najlepszą swoją wiedzę ma decydować kogo w pierwszej kolejności ratować i jak ratować. To są potwornie trudne decyzje, dla lekarzy bardzo bolesne, bo w takiej sytuacji moralnych skutków decyzji nie może przerzucić on na innych. Musi decydować sam.

  64. waldi
    Wojnę sobie wyobrażasz w sposób bardzo dziecinny.

  65. @Waldi
    Piszesz: „Winę ma ten kto wydaje rozkazy, nie ten, kto je wykonuje”
    Twierdzisz więc, że ci, co sypali cyklon B do komór gazowych są niewinni? Bo wykonywali rozkazy??
    Czy na pewno rozumiesz co piszesz?
    Jesteś jeszcze dzieckiem, czy skończyłeś już podstawówkę?
    A może jednak naprawdę pochodzisz z innej planety, bo twoje wizje wojen są jakieś nieziemskie.

  66. waldi
    8 lipca o godz. 12:14

    Odpowiedzialność spoczywa na każdym żołnierzu i tutaj nie ma znaczenia czy ktoś wydał mu rozkaz czy nie. Warto przypomnieć, że Keitel i Jodl broni się w procesie norymberskim za pomocą argumentu, że oni tylko wykonywali rozkazy Hitlera tylko, że sąd nie podzielił jakoś tej argumentacji. Nie pamiętam dokłdnie jaka to jest zasada ale w armii niemieckiej po 1945 roku wprowadzono ustalenie, że w przypadku niektórych rozkazów żołnierz ma prawo odmówić ich wykonania

  67. @ aborygen

    No przecież napisałem: „Największą odpowiedzialność moralną ponoszą przywódcy, ci, którzy decydują o wojnie i pokoju. Winę ma ten kto wydaje rozkazy, nie ten, kto je wykonuje. Ale nawet ten, kto je wykonuje powinien być człowiekiem nie automatem.”
    Wyjaśniam ci łopatologicznie. Człowiek ma rozum i wolną wolę dlatego w przypadkach wątpliwych powinien umieć rozstrzygnąć: wykonać rozkaz czy nie. Człowiek-automat (tacy niestety też są pośród nas) bezmyślnie wykonuje rozkaz i nic go więcej nie obchodzi. Aborygen muszę ci powiedzieć wprost: za tymi ostatnimi nie jestem ani ich nie usprawiedliwiam. Czy pojąłeś co wcześniej napisałem? Epitety sobie daruj, nie stajesz się przez mądrzejszy gdy ich używasz.

  68. @waldi z godziny 13:40
    Dlatego napiszę jeszcze raz: masz dziecinną wizję wojny. Możliwe tego powody podawałem już wcześniej. Nie chcę się powtarzać. Na wojnie nikt nie ma luksusu bycia człowiekiem ani nawet luksusu bycia automatem. Na wojnie każdy, nawet jeśli tego nie chciał, staje się mordercą. Bo takie są wojny. Można jeszcze być martwym. Niech ci się nie wydaje, że akurat ty byłbyś wyjątkiem. Bo jak byś dostał rozkaz sypać cyklon B, albo front wschodni (+opinię zdrajcy w swoim rodzinnym mieście, bo nie wykonałeś rozkazu), to co byś wybrał?

  69. „Gdy rodzice widzą w swoim nienarodzonym, choć śmiertelnie chorym dziecku człowieka, to ciążę donoszą, a po urodzeniu cieszą się (choć przez łzy) choćby tymi kilkoma godzinami życia dziecka, mogąc go przytulić i pożegnać. Ale do takiej postawy trzeba dojrzałości i prawdziwego człowieczeństwa…” – pisze @Życzliwy.
    Nie dorosłem do takiego dojrzałego człowieczeństwa, nawet radość przez łzy wydaje mi się tanią literaturą. Pocieszam się, że są życzliwi zdolni uczynić z niezdolnego do życia tworu tytuł do chwały Najwyższego…

  70. Do Prof. Chazana.
    Kto chce polepszac ten swiat, powinien zaczac od SIEBIE samego ! _!

    P.S. Mao Tsedong, Adolf + Stalin tez chcieli ” dobrze „…

    Bog zaplac

  71. @ Waldi
    Wcześniej napisałeś: żaden człowiek w żadnej sytuacji nie ma prawa decydować o życiu i śmierci drugiego człowieka. Jeśli robisz choć jeden wyjątek, to otwierasz szeroko bramy dla różnych innych wyjątków.
    A potem napisałeś: ten, kto się broni, nawet jeśli zabije napastnika w obronie własnej i najbliższych, nie ma moralnej winy.
    Czyli widzisz – sam jednak znalazłeś wyjątek.

    Jedzenie czy niejedzenie widelcem jest bzdurą, która nie wymaga żadnego głębszego uzasadnienia.
    Tak jest TERAZ. Ale skoro KIEDYŚ Kościół za tę „bzdurę” posuwał się nawet do ekskomuniki, to znaczy, że jednak uważał tę sprawę za ważną.

    Między postanowieniami Soboru a papieżami nie ma rozdźwięku.
    Zgoda, nie ma. Ale nie napisałem, że jest rozdźwięk, tylko napisałem, że żaden papież swojego stanowiska w tej kwestii nie ogłosił ex cathedra. A to oznacza, że Kościół wciąż ma otwartą furtkę do zmiany stanowiska w tej kwestii. Nota bene niektórzy teologowie zastanawiają się (aczkolwiek raczej w zaciszu swych gabinetów, ale też nie w całkowitej konspiracji), co w sytuacji gdy zapłodniona komórka rozpadnie się na dwie, dając początek bliźniętom? Czy wraz z tym rozpadem jedna dusza też rozpadła się na dwie? Czy może początkowo dwie dusze siedziały w jednej komórce? A może po prostu problem nie istnieje, bo te dwa organizmy dopiero później stały się ludźmi i tym samym dopiero później zyskały dusze?
    A jeśli to nieszczęsne dziecko w fazie embrionalnej nie było jeszcze człowiekiem – prof. Chazan zrobił rzecz okrutną (nie twierdzę, że z rozmysłem – zakładam, że wierzył w słuszność swoich czynów). Zrobił okrutną rzecz, bo gdyby nie jego działanie – ten mały człowieczek, który tak teraz cierpi, w ogóle by nie zaistniał i nie byłoby teraz takiego dramatu. Prof. Chazan dopuścił do powstania człowieka, który od razu jest skazany na natychiastową i straszliwą śmierć.
    Ale że sprawa jest arcypoważna – tu się z Tobą zgadzam. I stąd właśnie nasza burzliwa dyskusja na ten temat, w którym mimo odmiennych poglądów nie wątpię, że obaj wypowiadamy się w dobrej wierze. Oby medycyna doszła kiedyś do tego, żeby móc wyleczyć nawet tak straszliwe przypadki, jak ten, o którym tak się teraz głośno zrobiło…

  72. zezowaty
    8 lipca o godz. 9:35

    Znakomicie siebie samego opisujesz i to, co robisz. Dulska mogłaby brać u ciebie korepetycje.

  73. Wszyscy wierzący (zwłaszcza ci bez cienia refleksji), rzesza księży katolickich – proszę was o to żebyście świadomie i z własnej woli zrezygnowali z opieki lekarskiej, szpitalnej, żebyście omijali lekarzy i nie korzystali z dobrodziejstw medycyny. Powinniście ze spokojem i godnością przyjmować wszelkie wyroki Boskie, te dotyczące waszego zdrowia tez. AMEN

    Zastanawiam się kiedy lekarze będący świadkami Jehowy zaczną odmawiać pacjentom transfuzji krwi…

  74. Gamma
    8 lipca o godz. 18:15

    Bardzo ciekawa prośba, przejawia się w niej głęboki humanitaryzm właściwy dla ateistów? Gdyby została spełniona, wówczas kilka milionów ludzi by szybciutko umarło i nie trzeba wojny ani Hitlera czy Stalina. No, pomysł wart rozpatrzenia.

    Ps. Warto by Gamma wystosował(a) apel do katolickich lekarzy, by nikogo nie leczyli…

  75. atalia*

    Tok myślenia i brak jakiejkolwiek próby, choćby najmniejszej, zrozumienia sarkazmu, wyolbrzymienia hipokryzji jaka otacza „głęboko” wierzących, najbardziej złości ludzi, którzy starają się podejmować dialog. Mnie to właśnie najbardziej „nakręca”.

  76. W ogóle pojecie katolicki lekarz nie powinno mieć prawa bytu.

  77. .

    1. Znakomitym przykladem tego
    katolowego milosierdzia jest Mother
    Theresa, opisana przez Chris Hitchens
    w ,,Missionary position,,

    Ta sadystyczna, wspaniale zboczona
    katoliczka, miala miliony $$ na
    kontach z dotacji na jej hospicja,

    ludzie zdychali w nich w bolach
    bez antybiotykow, anastezii,
    lekow na raka, w barlogu na podlodze;
    bo buk chcial by cierpieli, ulubienica jp2

    2. Concept ten katolickie siostrzyczki
    rozwinely jeszcze dalej z ogromnym
    sukcesem w irlndzkich domach dla
    upadlych samotnych matek z dziecmi
    w Tuam, info see here:

    http://www.irishcentral.com/opinion/cahirodoherty/Galway-historian-reveals-truth-behind-800-orphans-in-mass-grave.html

    http://www.irishcentral.com/news/politics/Irish-government-launches-formal-inquiry-into-child-abuse-at-Catholic-homes.html

    http://www.irishcentral.com/news/-18-children-died-of-hunger-at-Tuam-mother-and-baby-home.html

    Wychodki w tych przytulkach sa
    pelne szkieletow noworodkow,
    niektore celowo zaglodzone na
    smierc bo byly uposledzone
    umyslowo

    Kryminalna voodoo sekta jest
    holubiona i dotowana w RP
    przez panstwo, miliardy na ich
    utrzymanie rocznie i dla
    komisji majatkowej, miliony na
    (44 za premiera tuska) na swiatynie.

    By tylko wybrancow narodu
    na wiejskiej utrzymac przy korycie…

    Polacy, there is a good news !

    mozecie spac spokojnie,
    nic sie nie zmieni

    🙂

  78. Primo mam pytanie: dlaczego karę 70 tys. złotych ma pokrywac publiczny szpital, a nie Chazan? Wydaje mi sie to bardzo nielogiczne. To nie byla decyzja szpitala tylko indywidualnego czlowieka. W ogole jak lekarz moze przekladac prawo metafizycznej koncepcji boga ponad dobro ludzkie?

    Secundo zastanawiam się czy w tym kraju, jest miejsce dla ludzi niewierzących.
    Czy ateista, należący do mniejszości, ma jakiekolwiek prawo głosu, prawo do własnej opinii, przekonań i wypowiadania się na temat etyki innej niż ta tak wszechobecna, katolicka dulszczyzna. Obawiam się ze Polsce bliżej jest teraz do Afganistanu Talibów niż na przykład do Szwecji. Jak w ogóle do tego doszło, ze kobiety w Polsce pozwoliły na wprowadzenie takiego prawo o aborcji jakie aktualnie panuje? Demencja starcza, sarmatyzm umysłowy i męski szowinizm decyduje, co kobieta może a czego nie może. Jest to niezrozumiale. Kobieta i tylko sama kobieta powinna decydować o tym, czy chce urodzić czy nie. Kto by pomyślał, ze komuna przejdzie do historii jako bardziej tolerancyjna i postępowa niż demokratyczno-kapitalistyczna PL.

  79. Kochani Rodacy, Przyjaciele, Dobrzy Ludzie,
    Czy można by zrobić jakąś uliczną sondę, może pod jakimś kościołem żeby uzyskać choć raz, tylko raz, jeden jedyny raz odpowiedź na zadane ‚KATOLIKOWI’ pytanie – Co dzisiaj zrobiłeś dobrego dla innych człowieku? Jeśli nie dzisiaj, to pytanie pomocnicze – w minionym tygodniu? – poza rzucaniem kamieniami w tych, co są trochę inni, też nic? W ubiegłym miesiącu? Pewnie ciężko Ci odpowiedzieć Katoliku… Uratowałeś psa? Nakarmiłeś kota, a może gołębia? Pomogłeś staruszce wnieść zakupy? A może uśmiechnąłeś się do kogoś na ulicy ot tak – za darmo? A może dałeś furę kasy na Forda dla księdza? Cokolwiek… Nie chodzi o dorysowanie źdźbła sianka w Chrystusowym żłóbku na lekcję religii… Chodzi o to, żeby być przyzwoitym człowiekiem, dbać o matkę naturę i bliźnich bardziej niż o święte obrazki, a jak ci tęskno do pana boga, to może spróbuj bez pośredników, będzie taniej!!! Tak myślę, że jeśli jakiś bóg istnieje, to żal mi faceta, zajęty taki… „Katolikami” najbardziej… „Że też ten biedny chłopak na krzyżu ma nogi przybite, bo jakby was tak kopnął w dupę to byście się nie pozbierali”.
    Kocham Cię tato!
    Jejku jak ja mądrze gadam… chyba założę jakąś partię! 😀

  80. Pracuje w tym szpitalu. Ten swiety czlowiek nakazuje swoim lekarzom pracujacym na Izbie Przyjęć nie przyjmować i odsylac do innych szpitali pacjentki do zabiegów, ktore szpitalowi sie nie oplacają, np. biopsja jamy macicy w znieczuleniu u kobiety w wieku okołomenopauzalnym… A to przeciez szpital Państwowy, ktory ma realizowac uslugi zakontraktowane w NFZ, a nie wybierać co mu sie opłaca a co nie. Jak widać Panie w wieku menopauzalnym juz na etykę chrześcijańska dyrektora sie nie łapią….

  81. Pracuję w tym szpitalu. Ten swiety dyrektor nakazuje swoim lekarzom pracujacym na Izbie Przyjęć nie przyjmować i odsylac do innych szpitali pacjentki do zabiegów, ktore szpitalowi sie nie oplacają, np. biopsja jamy macicy w znieczuleniu u kobiety w wieku okołomenopauzalnym… A to przeciez szpital Państwowy, ktory ma realizowac uslugi zakontraktowane w NFZ, a nie wybierać co mu sie opłaca a co nie. Jak widać Panie w wieku menopauzalnym juz na etykę chrześcijańska dyrektora sie nie łapią….

  82. Gamma
    8 lipca o godz. 19:20

    Sarkazm? To szuka: pisać z sarkazmem. Ale się rozkręcaj, może kiedyś ci się uda. A poza tym, jeśli jestem wierzący, to ty jesteś onucka kleryka.

  83. Muminek
    8 lipca o godz. 19:33

    Konstytucję opracował i podpisał ateista Kwaśniewski (1997), więc jeśli masz do kogoś pretensje, to do ateistów, którzy pomagali Kwaśniewskiemu, np. Ryszard Kalisz.

    Art. 38.
    Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.

  84. .

    panie jaroslawie,
    w moim ,,czekajacym na
    mediacje,, wpisie postawione
    tezy sa wlasciwie udokumentowane

    Tezy przedstawione przez
    Chris Hitchens w jego
    ,,Missionary Position,, na
    temat Mother Theresa maja
    podane zrodla…

    Poza materialami w The Irish
    Central na temat domow
    dla upadlych samotnych matek
    http://www.irishcentral.com/opinion/cahirodoherty/Galway-historian-reveals-truth-behind-800-orphans-in-mass-grave.html
    http://www.irishcentral.com/news/politics/Irish-government-launches-formal-inquiry-into-child-abuse-at-Catholic-homes.html
    http://www.irishcentral.com/news/-18-children-died-of-hunger-at-Tuam-mother-and-baby-home.html

    z dziecmi, jest spora bibliografia
    w The Irish Times on the subject
    nektore cytowane ponizej:

    wszystkie na temat noworodkow
    w wychodkach….

    http://www.irishtimes.com/news/social-affairs/79-of-babies-who-died-in-tuam-home-didn-t-reach-first-birthday-1.1836023

    http://www.irishtimes.com/news/social-affairs/religion-and-beliefs/the-cumulative-effect-of-scandals-has-a-devastating-impact-on-the-church-1.1834370

    http://www.irishtimes.com/news/politics/sound-and-fury-overwhelm-rational-political-debate-1.1831900

    http://www.irishtimes.com/debate/letters/mother-and-baby-homes-1.1830301

    http://www.irishtimes.com/life-and-style/health-family/call-for-public-inquiry-into-mother-and-baby-homes-first-made-three-years-ago-1.1826317

    jest tego wiecej, praktycznie
    a firestorm, pewnie sie to
    z czasem jakos tam wyklaruje,
    dzis wyglada to bardzo, bardzo
    bardzo zle…

    Na tym tle fanatyk i buc ginekolog
    z Warszawy jest uzupelniajacym
    kopem jaja katolicyzmu

    so what, do you
    have any balls ?

    .

  85. @ atalia

    Zlepek komórek (płód do 3 m-ca życia), który nic nie czuje bo nie ma wykształconego układu nerwowego, to jeszcze nie człowiek, nie wiedziałaś/es o tym? Przecież tyle się teraz o tym trąbi…

  86. Agulka
    8 lipca o godz. 21:25

    Coś ci się po…, bo to nie ja utworzyłem Konstytucję i nie ja ją podpisałem. To, co więc piszesz, powiedz ateiście Kwaśniewskiemu.

  87. A mnie interesuje nazwa firmy i nazwisko tego co wyprodukował ten płód.

    Dlaczego siedzą jak mysz pod miotłą—może boją się procesu o odszkodowanie za
    spartaczoną robotę.

    Interesuje mnie też raport MZ ile takich spartaczonych płodów wyprodukowano za publiczne pieniądze i gdzie one teraz są.

    To byłoby ciekawsze niż ciągłe walenie w ten sam bęben

  88. ”Instytut Obywatelski to think tank polityczny. Stanowi eksperckie zaplecze partii Platforma Obywatelska RP. Instytut jest ośrodkiem badawczo-analitycznym ”

    Szanowny Panie think tank — kasa płynie do Pana z kasy panstwa czy z kasy PO ?

  89. Szanowna Izka561 – kasa płynie do Ciebie z kasy Radia Maryja czy z kasy PiS?

  90. Inder
    9 lipca o godz. 1:10

    Kasa płynie z mojego sejfu–do mnie,do kasy państwa,do PO i do PIS.
    To z mojego sejfu partie utrzymują swoich klakierów.

  91. Izka, producent każdej istoty żywej to pan bóg. Jeżeli stoisz na stanowisku, że człowiek ma możliwość tworzenia, to bluźnisz heretyczko, gdyż tylko bóg ma siłę tworzenia. Tak więc reklamacje za dziurę w głowie, dziurę w twarzy, mózg na wierzchu i olbrzymi ból- do pana boga. Może zrzuci worek z odszkodowaniem i powie, że jest mu przykro.

  92. izka561,
    Idiotko, nawet jeśli to dziecko bez głowy pochodziło z invitro – co zresztą jest wątpliwe, bo wam katolom wierzyć nie można za grosz, to chcesz powiedzieć, że nigdy takie coś nie powstało w naturalny sposób?
    Puknij się w ten pusty katolicki łeb i przestań siać tą kruchcianą propagandę, uczennico tego psychola Terlika.

  93. Atalia
    „Art. 38.
    Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.”

    Niestety trzeba się zapoznać z całością przepisów dt jakieś sprawy zamim zacznie się cytować pojedyńcze przepisy.
    Bardzo proszę o podanie przepisu w którym za człowieka uważa się płód, zwłaszcza do momentu w którym można legalnie dokonać aborcji.
    Dla tych którzy nie wiedzą: pewne prawa mogą przysługiwać płodowi tylko wtedy gdy płód urodzi się żywy. Podkreślam urodzi się a nie – mógłby się urodzić żywy. Płód nie może mieć takich samych praw jak człowiek urodzony i nie ma poza kilkoma wyjątkami np dt spadków. Tylko nawiedzeni katolicy nie rozumieją, że większe prawa ma kobieta niż płód. Do niedawna Kościół odmawiał pochowania zbyt wcześnie poronionych a nawet urodzonych np w 4-5 mcu ciąży płodów/dzieci. Do pewnego momentu życia płodu państwo nie wymaga pochówku, nadania imienia, peselu itp. Dopiero niedawno zaczął się cyrk z nadawaniem imienia i pochówkiem poronionych płodów np w 12 tyg – były doniesienia o zmuszaniu kobiet do tego pod naciskiem księży. To sprawa indywidualna i każdy sam powinien decydować. Dlaczego nikt z katotalibów nie walczy o lepsze warunki porodów by tyle dzieci nie umierało z braku cesarki na czas, by nie było tylu porażeń mózgowych na skutek źle przeprowadzonego porodu? Za trudne? Jeśli katotalibów nie jest w stanie przekonac o konieczności aborcji nawet w takim przypadku jak mózg na zewnątrz i jeszcze się szczycą czystym sumieniem to po prostu są fanatykami. Fanatyka nic nie przekona że życie nie jest czarno-białe, że nie istnieje tylko absolutne dobro albo absolutne zło (dt tylko tych którzy nie sa z nami). Dobrymi checiami piekło jest wybrukowane – i właśnie to uczynił Chazan tej kobiecie i temu dziecku.

  94. mnbv
    9 lipca o godz. 10:02

    Bardzo pokornie proszę o podanie zapisu w Konstytucji, w którym płodu NIE uważa się człowieka. KONSTYTUCJI.

    Nie jestem katolikiem, nie jestem ateistą, nie jestem wierzący, nie jestem niewierzący.

    Niestety, niektórzy ludzie o bardzo wysokim IQ (jak np. nmbv, któremu daję IQ 546, ale może być więcej) nie rozumieją, nie wiedzą, że wśród ludzi są i inni, niż wierzący i niewierzący. Cóż, ich sprawa, ale po co piszą brednie… No, chyba że nmbv to fanatyk, a fanatyka – jak sam nmbv pisze – nic nie przekona…

  95. Jeżeli zgodę na śmierć dziecka, które w mękach i tak niedługo dokona żywota, nazywa się przejawem „cywilizacji śmierci”, to jak nazwać to, co zrobił chrześcijański (i nie tylko) Bóg?
    „Wreszcie Pan rzekł: «Zgładzę ludzi, których stworzyłem, z powierzchni ziemi: ludzi, bydło, zwierzęta pełzające i ptaki powietrzne, bo żal mi, że ich stworzyłem»”. Biblia Tysiąclecia, Rdz., 6, 7.

  96. de_tonacja
    9 lipca o godz. 10:48

    O to warto by zapytać rabinów. Ew. może coś w pismach twórców chrześcijaństwa (Żydów św. Piotra, św. Pawła itd.) jest odpowiedź. Zresztą, sam odpowiadasz, cytując: „bo żal mi”.

  97. atalia
    9 lipca o godz. 10:30 Nie jestem katolikiem, nie jestem ateistą, nie jestem wierzący, nie jestem niewierzący.

    …bredzisz.

  98. Sir Jarek
    9 lipca o godz. 13:07

    Jestem sceptykiem. SCEPTYKIEM.

    Masz IQ 547 (raczej jednak więcej), ale dam ci definicję słowa „sceptyk”: osoba krytycznie odnosząca się do wszystkiego, wątpiąca o wszystkim.

    Sceptyk we wszystko wątpi, dlatego nie jest z definicji ani wierzący, ani niewierzący.

    Potrafisz to ogarnąć, mając IQ 745 (raczej jednak więcej)?

  99. atalia
    9 lipca o godz. 15:48

    …bredź dalej.

  100. izka561
    8 lipca o godz. 23:00
    …..Interesuje mnie też raport MZ ile takich spartaczonych płodów wyprodukowano za publiczne pieniądze i gdzie one teraz są.
    izka – Ciebie zrobili bez dotacji….a i tak nie ma powodów do radości.Sądzisz, że MZ powinno pozwać Twoich rodziców?

  101. Sir Jarek
    9 lipca o godz. 16:22

    Vice versa.

  102. atalia
    „Nie jestem katolikiem, nie jestem ateistą, nie jestem wierzący, nie jestem niewierzący.”
    W ogóle mnie nie ma! A to, co czytacie, to tylko halucynacja z niedożywienia.

    Izka
    „A mnie interesuje nazwa firmy i nazwisko tego co wyprodukował ten płód.”
    Skoro firma wyprodukowała, to nie powinno być problemu z usunięciem tego „produktu”.
    Na wieki wieków.

  103. sugadaddy
    9 lipca o godz. 9:47
    izka561,
    Idiotko, nawet jeśli to dziecko bez głowy pochodziło z invitro ”

    Dziecko pochodziło z piątego zabiego in vitro.A pan prof. Dębski–ten od rozpowszechniania zdjecia dziecka jest głównym promotorem tej metody w Polsce.
    Uczestniczy też w wielu szkoleniach firm farmaceutycznych produkujących sprzęt i preparaty do uprawiania in vitro.
    Podpisał sie też na liście —odezwie do premiera aby finansować to z kasy państwa.
    Nie wykluczył ,że ta pani ma szanse ponownie zajść w ciążę.
    Jego histeria bierze się z tąd ,że geszeft nie bedzie szedł tak dobrze jak dotąd .
    A u Ciebie skąd ta histeria ??

  104. Marit
    9 lipca o godz. 16:46

    ”Skoro firma wyprodukowała, to nie powinno być problemu z usunięciem tego “produktu”.”

    Pełna zgoda –tylko dlaczego ta kobiecina szwędała sie z tym problemem po całym miescie i szukała jelenia, który jej to wyskrobie ,dodatkowo z rozłożonymi nogami na pół Europy.

  105. Izka
    O tych nogach rozłożonych to bardzo subtelny tekst… Jesteś wulgarna i robisz złe wrażenie, a ponadto potwierdzasz moje złe zdanie o tobie w szczególności i o katolikach w ogólności. Niestety.

    Sprawy związane z rozrodczością podlegają prawu i jako takie – niestety – będą roztrząsane na rozmaitych forach. Na pół Europy, albo, jeśli będzie trzeba, nawet na całą. Pewnie tacy jak ty woleliby, aby kobieta położyła uszy po sobie, schowała się w kąciku i tam cichutko przeżywała swoją traumę, nie mieszając w to „szlachetnego”, świętego doktora od skrobanek. Otóż nie.

    Na wieki wieków amen.

  106. atalia
    9 lipca o godz. 16:40
    Sir Jarek
    9 lipca o godz. 16:22
    Vice versa.

    toś chłopinko nasceptycył. Poddaj sceptycyzmowi swoje superego. I czekam na więcej…….LOLek

  107. Marit – szkoda Twoich nerwów – to kretyni.

  108. Izka,
    Opowiedz mi lepiej o wskrzeszaniu nadgniłych trupów; możesz też coś o robieniu wina z wody; o robieniu wody z mózgu to wiem jak czytam Twoje komenty.

  109. izka561
    9 lipca o godz. 17:02

    Pełna zgoda –tylko dlaczego ta kobiecina szwędała sie z tym problemem po całym miescie i szukała jelenia, który jej to wyskrobie ,dodatkowo z rozłożonymi nogami na pół Europy.

    – cudna fraza

    jeleń co jej to wyskrobie na pół Europy – porwanie przez jelenia Europy żeby ją wyskrobać w połowie?……..
    Baczność – Izka – gratuluję – spocznij.

  110. Jest to pewien paradoks. KK traktuje kobiety, podobnie jak wierzący ateistów – jako takich podludzi. A kobiety wykazują się większym zaangażowaniem w religianctwo, niż mężczyźni.
    Weźmy taką izkę – ona podpaliłby, na rozkaz katabasa, albo Terlika, oblanego benzyną człowieka, a dopiero potem pytałaby dla czego.
    To typ fanatyczki która dla swego pana (w niebie) gotowa jest na wszystko i gotowa jest wszystko znieść.
    A jej ziemscy panowie, czyli katabasy i inne katotaliby, mają ją właściwie za nic; ot taka wylęgarnia wspaniałych katoli płci męskiej.
    Ciekawe przy jakich wizjach się masturbuje? Bo stosunków seksualnych to ona nie praktykuje. Wie, ze jej bozia tego nie pochwala. Wie na 100%, bo wiedzie z nim długie rozmowy.

  111. sugaddady – masturbuje?
    no wiesz………fuj……
    co najwyżej gromnicą……..a i tak ogranicznik zakłada jej Pan Ksionc

  112. Marit
    9 lipca o godz. 17:29

    ”Sprawy związane z rozrodczością podlegają prawu i jako takie – niestety – będą roztrząsane na rozmaitych forach”

    Nie czuję się na siłach dyskutować z autorką takich złotych myśli.

    Punkty skrobankowe otwierane przy firmach in vtro rozwiązałyby wiele problemów .
    Np.ta nieszczęsna kobieta ,otrzymując in vitro w pakiecie ze skrobanką ,nie musiałaby z osoby prywatnej stać sie na własne życzenie –publiczną.
    Żegnam

  113. Marit
    9 lipca o godz. 16:46

    Marit doświadcza prawdy o sobie samej, cytuję:
    „W ogóle mnie nie ma! A to, co czytacie, to tylko halucynacja z niedożywienia.”

  114. Sir Jarek
    9 lipca o godz. 18:22

    Sir Jarek z sobie tylko właściwym wysublimowaniem intelektualnym samokrytycznie wyznaje, cytuję:

    „Tom, chłopina, nasceptycył, ale jesce poddam sceptycyzmowi swoje superego. I juz nie cekam na nic więcej…….LOLek”.

  115. @ waldi
    8 lipca o godz. 12:35
    „Masz błędne informacje na ten temat. W przypadku sytuacji skrajnej (granicznej) jaką jest zagrożenie życia matki i nienarodzonego dziecka decyzja jest pozostawiana lekarzowi. To on zgodnie ze swoim sumieniem i w oparciu o najlepszą swoją wiedzę ma decydować kogo w pierwszej kolejności ratować i jak ratować”.
    =====
    No. Tak jak ci katoliccy lekarze z Irlandii, którzy zamordowali niedawno ciężarną kobietę w imię swojego „sumienia”. Kobieta zaczęła ronić i wiedziała (była dentystką z zawodu, więc miała pojęcie o medycynie), że jeśli poronienie nie zostanie przyspieszone, może nawet umrzeć, a płód i tak jest za mało rozwinięty, żeby przeżył poza organizmem matki. Nie była katoliczką. Błagała lekarzy o pomoc, ale usłyszała tylko, że „tu jest katolicki kraj” i oni nie mogą „zabić człowieka”. Woleli zabić kobietę.

  116. Sir Jarek
    9 lipca o godz. 18:30

    Sir Jarek apeluje do Marit, cytuję:

    „Marit – szkoda Twoich nerwów – ty i ja razem my kretyni.”

    No, no…

  117. Sir Jarek
    9 lipca o godz. 19:36

    Sir Jarek jak na spowiedzi wyznaje prawdę o sobie, cytuję:

    „Masturbuję się, no, wiecie, ogromną gromnicą, ale ogranicznik zakłada mi ksiądz.”

  118. Muszę coś wyznać. Ostatnio wpisy Atalii działają na mnie jak dobre dowcipy. Jego kosmiczna głupota osiągnęła poziom wręcz karykaturalny, a karykatura śmieszy.
    Ciekawe co on jeszcze wymyśli, bo trzeba przyznać, że ostatnio jakby mniej Kwacha, a za to nowa forma w jego twórczości, polegająca na „cytowaniu” innych wpisów z odwróceniem ról, co jest świadectwem całkowitego zidiocenia rzeczonego; może ktoś wie jakie zaburzenie psychiczne, objawia się negowaniem wszystkiego dokoła, dla samego negowania – bo sensu żadnego w tym nie ma. On często nie ma zielonego pojęcia o tym o czym pisze, ale słuszną, jego zdaniem, krytykę musi zamieścić. Głównie wyżywa się na autorach piszących blogi. W/g niego wszyscy piszą głupoty. Tylko Atalia wie wszystko.
    Nie polecam nikomu wdawanie się z nim w dyskusje – to tak jakby dyskutować z kimś kto nie zna polskiego. Jego świat wygląda całkiem inaczej niż przeciętnego człowieka – choć z drugiej strony trudno czasami się oprzeć wrażeniu, że to pisowski religiant udający ni to psa, ni wydrę.
    Zaraz będzie odpowiedź Atali – ciekawe, czy zmieni formułę?
    PS.I jeszcze ten nick; chłop ci on, czy baba – ktoś wie?

  119. Cześć wpisów o ile nie są wulgarne ciekawie się czyta, tym bardziej, ze takie dyskusje są bardzo potrzebne. Mam osobista prośbę o to, żeby nie odpowiadać osobie o nicku „atalia”, w końcu mu się znudzi i przestanie tu zaglądać. Z calą pewnością zahaczy jeszcze o mój wpis, niech ma…Cala jego zabawa polega na tym, ze kogoś uda mu sie sprowokować. Proszę bądźcie ponad to i zignorujcie jego wpisy.

  120. Gamma
    Nie znudzi mu się.
    Sugadaddy
    To facet. Izka zaś to prawdopodobnie kobieta 🙂

  121. atalia
    Jestem sceptykiem – ????
    Jeśli tak to powinnaś /eś – zacząć wątpić w siebie.
    To podstawowa zasada sceptycyzmu.
    Prawda jest taka że TY to ani pies ani wydra nie jesteś -jak ktoś wyżej tu pisał.
    Według mnie to jesteś ;po prostu prowokatorem skierowanym do Polityki do mieszania ludziom w głowach.
    z ukłonem /sceptycznym/

  122. Ale ty masz, kobito, łeb zaczadzony katolibsko!
    Niemal chyba na równi z red. Terlikowskim z „Frondy”.
    Tyle że ten facet jako że facet raczej nie zaciąży ani metodą naturalną ani in vitro.
    Mam tylko nadzieję, że jesteś już w wieku „poprodukcyjnym” i nie grożą ci żadne ciąże chciane lub niechciane.

  123. zapomniałam zaadresować mój ostatni post z g.10:25.
    Oczywiście, do izki561!

  124. Pan Redaktor popełnił już inny felieton, ale chciałam jeszcze raz zabrać głos w tej bulwersującej sprawie.
    Przeczytałam wszystkie komentarze i tutaj i gdzieś indziej i włos na głowie się jeży.
    Kiedy tylko wybuchła sprawa z Chazanem opisałam przypadek mojej koleżanki, która przeszło 30 lat temu urodziła takie dziecko, worek ludzkiej skóry.
    Po tym po prostu zwariowała, popełniła samobójstwo.
    Będąc na studiach mieliśmy zajęcia w Zakładzie Medycyny Sądowej; była tam taka salka, w której znajdowały się różne eksponaty, w tym i w formalinie. Nasz profesor mówił, że są to ludzkie dzieci; gdyby tego nie powiedział mało by kto odgadł. To co tam było nie da się opisać, ja zobaczyłam 3 czy 4 i zwiałam; ci którzy obejrzeli więcej długo jeszcze to przeżywali.
    Proponuję tym wszystkim co wypisywali te bogu chwalebne epistoły, aby zobaczyli ci ich stwórca potrafi stworzyć, i nie było to z in vitro.
    Profesor opowiadał, że wiadomo z jakich rodziców te dzieci się urodziły; nie było chorób genetycznych, narkomanii, alkoholizmu itp.
    Po prostu tak się stało.

  125. Przepraszam, ale zapomniałam o najważniejszym; zapytaliśmy profesora skąd mają te dzieci; odpowiedział krótko, że w zdecydowanej większości od rodziców, którzy nie mogli dokonać pochówku. Okazało się, że kiedy ksiądz zobaczył co, czy kogo ma pochować to odmawiał i to często w niewybredny sposób.
    Dla niego, tj. księdza był to pomiot szatański, zdarzało się, że wręcz namawiał męża do odejścia, bo żona zdradziła go z diabłem, itd.
    Odnośnie takich wypowiedzi, które porównują to dziecko do ofiary wypadku mającej mózg na wierzchu i co za tym idzie pozbawiania ofiary z wypadku szansy ratowania, stosując zasadę per analogiem / zabijamy dziecko-płód to i zabijmy ofiarę wypadku/ to jest to delikatnie mówiąc tak głupie, że aż śmieszne.
    Ofiara z wypadku ma twarzoczaszkę / nawet jeżeli w kawałkach /, w którą można ten mózg włożyć / piszę o tym w dużym uproszczeniu /, natomiast dziecko nie miało czaszki, ona mu się nie wytworzy, nie da się jej niczym zastąpić.
    Nie należy dokonywać tak bezsensownych porównań, które tylko ranią Tą biedną Matkę, która długo będzie przeżywać swoje nieszczęście.

  126. Uwielbiam Pana! Podpisuję się pod każdym Pańskim słowem. Pozdrawiam!

  127. Czyli wedlug Pana powinien zabić Jasia. To może pozabijajmy wszystkich, którzy cierpią. I problem cierpienia z głowy. Wasza nienawiść do kościoła przysłania wam rozum. A sumienie to nie ideologia szanowny Panie. A pozostałym przypomnę fakty. Kobitka zażyczy ła sobie dziecka, więc poszla do kliniki, gdzie stosują in vitro. Jak się okazało, że dziecko jest zdeformowane to umyli ręce – radź sobie sama. Skoro nie wyszedł ideał to wymyśliła sobie, że dziecko zabije. Prawdziwe matki o zdrowej psychice i przy wsparciu nigdy NIE ZABIJAJĄ swoich dzieci. To sobie zapamiętajcie.

  128. Nie słyszycie modlitw, bo sami się nie modlicie i nie chodzicie tam, gdzie sie modlą.

  129. Lysy pedal gdyby chodzilo o jego corke na pewno sumienie by mu inaczej podpowiedzialo!

  130. Tak więc człowiek, który ma sumienie i na serio traktuje przykazanie „nie zabijaj ” to jest ten zły. W ciekawych czasach żyjemy … W latach 70 – tych aborcja to był standard, zresztą wartość ludzkiego życia dla wielu niczym jest tak teraz, jak i 40 lat temu.

  131. Nic Pan nie zrozumiał z chrześcijaństwa, Panie Jarosławie. Tak jak i ja nie rozumiałam zanim urodziłam chore dziecko. Módl się Pan o pokorę, bo taka eutanazja dzieci w łonie matki to żadne miłosierdzie, tylko ingerencja w Boży plan, który zawsze ma jakiś cel, ukryte dobro. Choroba to wcale nie najgorsza rzecz, jaka może się człowiekowi przytrafić, ani jego bliskim. Jeśli jest Pan chrześcijaninem, to powinien Pan wiedzieć, że najważniejsze jest to, by nie stracić duszy. A choroba (własna, bliskich) może być wręcz jej ratunkiem! Bóg nie odrzucił cierpienia i człowiek też nie powinien tego robić. No, chyba że ktoś nie wierzy w zmartwychwstanie, to rzeczywiście te rzeczy nie mają żadnego sensu.