Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

27.04.2014
niedziela

Już „tylko” święty JP2

27 kwietnia 2014, niedziela,

1.
W niedzielę, 27 kwietnia, rodzimy Kościół triumfował. Jeden z jego największych synów, krakowski kardynał Karol Wojtyła, który przez 27 lat rządził Kościołem powszechnym jako papież Jan Paweł II, został kanonizowany. Jest już w gronie świętych Kościoła rzymskokatolickiego. Roma locuta, causa finita.

Ta dobra wiadomość dla Kościoła powszechnego jest zarazem złą wiadomością dla Kościoła w Polsce. Kanonizacja jest bowiem ostatnim tak widocznym znakiem błogosławieństwa, jakim Jan Paweł II obdarza rodzimy Kościół. Poprzez ten akt kończy się strategia duszpasterska, która polegała na oczekiwaniu – wpierw na beatyfikację, potem na kanonizację – polskiego Kościoła. Dla Kościoła w Polsce skończyła się „papieska historia”. Kościół wraca do historii, ale już na własny rachunek.

2.
Powrót do historii oznacza, że dziś – czyż to nie ironia – rodzimy Kościół ma już „tylko” świętego Jana Pawła II. Jasne, że pontyfikat papieża, jego droga do świętości, są historycznie znaczące. I gdyby nie bezmyślność, która dominuje w mówieniu o JP2, mógłby stać się żywym i realnym programem rodzimego episkopatu.

Tyle że jeśli Jan Paweł II za życia nie mógł wpłynąć na to, by rodzimy Kościół nie czcił go tylko wargami, ale także czynem, to tym bardziej nie uda się to teraz, gdy jego postać i nauczanie zostało sprowadzone do emocjonalnego popkatolicyzmu. Kontynuacja przez episkopat tej drogi, a zapewne tak będzie, gdyż jest najłatwiejsza, oznacza jedno: brak szacunku dla dzieła tego wielkiego lidera Kościoła.

3.
A że tak się stanie, świadczy choćby i to, że nawet papież Franciszek powiedział w homilii, iż Jan Paweł II będzie patronem rodziny. Nie mam, rzecz jasna, dowodów, ale śmiem przypuszczać, że Franciszek uległ naciskom rodzimych biskupów, którym sprowadzenie JP2 do roli „papieża rodziny” jest na rękę.

Raz, że będzie to oręż w walce z pełzającą w Polsce „cywilizacją śmierci” – jak wiadomo, główne jej ostrze wymierzone jest w tradycyjną rodzinę, a najbardziej śmiercionośna broń to gender. Dwa, nauczanie JP2 na temat rodziny to jedyne nauczanie papieża Polaka, jakie rodzimi hierarchowie sobie przyswoili i – a jakże – uznali za własne.

Sęk w tym, że już dziś nauczanie moralne Wojtyły, szczególnie dotyczące życia rodzinnego i seksualnego, dla wielu katolików wydaje się anachroniczne (np. 79 proc. Polaków popiera zapłodnienie in vitro dla niepłodnych małżeństw; 60 proc. popiera tę metodę leczenia bezpłodności także w związkach niemałżeńskich (konkubinatach), a 48 proc. – stosowanie jej w przypadku samotnych kobiet, za: CBOS, wrzesień 2013). Dodatkowo, jeśli przez polskich hierarchów i tzw. „katolickich publicystów” owo nauczanie zostanie przekute w mało subtelny młot, by okładać nim ludzi, „efekt kanonizacji JP2” zniknie szybciej niż kostka lodu wystawiona na słońce.

A zatem: to nie ateiści czy liberalne media sprawią, że Polacy staną się doskonale obojętni na nauczanie Jana Pawła II, ale sami hierarchowie i część wiernych.

4.
Sądzę, że wbrew intencji nawet papieża Franciszka i na przekór naszym biskupom Jan Paweł II dokonał rzeczy ważnych nie na gruncie nauczania o rodzinie, ale na gruncie dialogu międzyreligijnego – świadectwem czego było bezprecedensowe spotkanie przedstawicieli różnych religii w Asyżu w 1986 r.

Jan Paweł II, choć wszystko dzieliło go z Hansem Kuengiem, zwołując to spotkanie wbrew Kurii Rzymskiej i ówczesnemu prefektowi Kongregacji Wiary, kardynałowi Ratzingerowi, głęboko wierzył, że nie ma pokoju między narodami, jeśli nie ma pokoju między religiami. A nie ma pokoju między religiami, jeśli nie ma między nimi dialogu.

I druga sprawa, która czyni Jan Pawła II wielkim: to słynne papieskie mea culpa w Roku Wielkiego Jubileuszu. Papież Polak bił się w piersi i „prosił pokornie o przebaczenie” za winy, jakich chrześcijanie i Kościół dopuścili się w ciągu wieków wobec wyznawców innych religii. Wśród najcięższych grzechów Kościoła Jan Paweł II wymienił głoszenie Ewangelii przy użyciu przemocy, czyli Inkwizycji i krucjat. Dalej: niechęć wobec Żydów, podziały wśród chrześcijan oraz łamanie praw człowieka, w tym przede wszystkim praw kobiet. „Nawet jeśli sami nie ponosimy winy za grzechy przeszłości – mówił – bierzemy na siebie ciężar win popełnionych przez naszych przodków”.

Choć Jan Paweł II pochodził z kraju zdominowanego przez jedno wyznanie, to stał się gorliwym rzecznikiem dialogu między kulturami i religiami. Tego dialogu, który w rodzimym Kościele jest towarem deficytowym. Dlatego właśnie dla mnie osobiście Jan Paweł II pozostanie papieżem dialogu międzyreligijnego.

5.
I na koniec powtórzę, choć ze smutkiem: to nie ateiści czy liberalne media sprawią, że Polacy staną się doskonale obojętni na nauczanie Jana Pawła II, ale sami hierarchowie i nadgorliwi „katoliccy publicyści”. Święty Jan Paweł II naprawdę na to nie zasłużył.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 51

Dodaj komentarz »
  1. Pisałam pod poprzednim tekstem, ale mnie Pan „nie wpuścił” 🙁

  2. No bo wiesz, z piasku bicza nie ukręcisz, podobnie z pederasty żadną siłą nie zrobisz ojca, syzyfowa praca bracie, nie w ten target celuje, więc choćby przyszło tysiąc atletów, i każdy zjadłby tysiąc kotletów, i każdy nie wiem jak się natężał, to nie udźwigną – taki to ciężar!

    A te dane to chyba wziąłeś w wewnętrznego sondażu Krytyki Politycznej, albo z imprezki u Palikota, nieprawdaż?

    Ponadto zapłodnienie w szkle nie jest żadną „metodą leczenia” tylko zwykłą manipulacją, w dodatku nie do przyjęcia dla chrześcijanina oraz taką, która zrywa więzy rodzicielstwa biologicznego. To już lepiej wziąć dziecko z bidula. Metodą leczenia jest np. naprotechnologia, a i sukcesy ma znacznie większe, niż in vitro, jednak nie jest specjalnie nagłaśniana, gdyż nie może służyć interesom eugeników, których świadomie lub nie, tu wspierasz.

    Powiadasz: „nie ma pokoju między narodami, jeśli nie ma pokoju między religiami. A nie ma pokoju między religiami, jeśli nie ma między nimi dialogu”. OK, ale do kogo to mówisz? Chrześcijanie mają uzasadnione prawo do niechęci wobec żydów, abstrahując nawet od faktu zamordowania Chrystusa, poczytaj Talmud, to zrozumiesz dlaczego – bardzo proszę, oto zajawki:

    http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_105.html

    No dobrze spróbujmy – jako człowiek dobrej woli rozpoczynam dialog z żydami:
    Żydzi, odstąpcie od tych zapisów w waszym plugawym Talmudzie, usuńcie wszystkie obraźliwe dla chrześcijanina oraz szowinistyczne akapity, żałujcie za wasze grzechy, przeproście za zbrodnie dawne oraz współczesne, to pogadamy.

  3. Janek, jesteś troglodytą! Chrześcijanin w pełnym rozkwicie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jako człowiek dobrej woli odpowiadam: Janku z Kościoła Rzymsko-Pedofilskiego, będziemy rozmawiać, jak pokajacie się za całość waszych zbrodni – a na to i stulecia nie starczy. Do tego czasu nie licz na słowo ode mnie, potomku żmij…

  6. Ciekawe czy się doczekam, żeby Pan teolog-dyrektor Instytutu Obywatelskiego, think tanku PO, zainteresował się problemami polskich obywateli a nie problemami polskiego KRK. Może wtedy odkryłby, jak wiele jest obywatelskich problemów. Wiele z tych problemów bezpośrednio wynika z agresywnej i ekspansywnej działalności KRK. Może by zechciał zastanowić się, czy państwo wyznaniowe, jakim jest niewątpliwie IIIRP, to najlepszy model państwa w XXI w.

  7. ”np. 79 proc. Polaków popiera zapłodnienie in vitro dla niepłodnych małżeństw; 60 proc. popiera tę metodę leczenia bezpłodności także w związkach niemałżeńskich (konkubinatach), a 48 proc. – stosowanie jej w przypadku samotnych kobiet, za: CBOS, wrzesień 2013). ”

    Byłoby to coś niezwykłego gdyby kościół dostosowywał swoje nauki do ostatnich badań TNS Polska.
    Bóg dał człowiekowi wolną wolę i człowiek może być tak nowoczesny jak tylko chce i jak tylko mu się to uda.
    W nastepnej kolejności może na swoim żywym organizmie poczuć dobrodziejstwa
    wszystkich swoich wyborów.Także tych stręczonych np.przez lobby ginekologiczne ktore dzięki temu ma do podziału rocznie chyba 160 mln.

    Taka kasa położona do podziału dla lekarzy powinna zapalić wielkie czerwone światło w głowie każdej potencjalnej pacjentki.
    Warto prześledzić rózne ”ciekawe” zdarzenia z klinik in vitro w krajach bardziej od nas nowoczesnych.
    Jedno z ciekawszych to produkcja dzieci tego samego ojca -właściciela kliniki -któremu to, kasa + przekonanie o własnym geniuszu zrobiły kuku na muniu i zapładniał pacjentki swoją spermą.
    Po wykryciu afery zgłosiło się jedynie ok.80 poszkodowanych.Reszta nie chciała sobie rujnować życia.
    Ale ”co sie odwlecze to nie uciecze” W przyszłości poszkodowani mogą dowiedzieć się niespodziewanie ,że mają potomstwo z rodzeństwem.
    Co to oznacza można przeczytać w życiorysach europejskich monarchów rozmnażających się w obrębie puli genów zbliżonych do siebie.
    Nieograniczoną ilość fantastycznych scenariuszy mogą napisać tzw ”banki spermy”,a konsekwencje wprowadzania do populacji mariału genetyczego w którym zakodowana jest informacja —nie rozmnażamy się aby nie przenosić chorób i uszkodzeń–mogą mocno nowoczenych entuzjastów in vitro postawić do pionu dopiero w generacji ich wnuków.

  8. Namacalnym rezultatem każdego nauczania jest akt woli, decyzja, wybór – który każdy podejmuje sam, w ramach własnej wolności. Nauczanie Jana Pawła II jak i innych świętych nie musi odbywać się za pośrednictwem hierarchów. Mając do dyspozycji tekst, własny rozum i sumienność można poczynić samodzielne postępy. Jan Paweł II na długo pozostanie punktem odniesienia, na próżno szukać dziś drugiego, który by mu dorównał charyzmą, stylem i wielkością. W epoce informacyjnego szumu i emocjonalnych przekazów medialnych, także tych kościelnych w cenie jest mądrość, niezależność intelektualna i spokój. A swoją Drogę i tak każdy musi przebyć sam. Pan, ja i wspomniani przez Pana ‚Polacy’.

  9. @ !

    Generalizujesz na podstawie ułamka promila rozdmuchanego w żydowskim mainstreamie do niebotycznych – sorry, oczywiście piekłotycznych rozmiarów. Jeśli zestawisz proporcjonalnie liczbę rabinów-pedofili z księżmi, to rabini wygrywają w cuglach i to wielokrotną przewagą, do tego nie wiadomo, ilu spośród tych pedofili księży to najzwyklejsi marrani, tudzież agenci-śpiochy, jak ten od judaistycznej szopki. Ale lokalny p. Filozof o rabinach ma pisanie srogo zakazane, więc musisz na własną rękę przejrzeć Internet, dopóki jeszcze nie wyedytowali go do końca po swojemu. Czasu pozostało niewiele…

    Kwestię inkwizycji też warto dokładnie przeanalizować i przyjrzeć się dokładnie kto inspirował oraz realizował jej okrucieństwo oraz z drugiej strony dlaczego po sprawiedliwych procesach zapadały wyroki na żydów – pewne światło może rzucić reklamowana ostatnio książka-bestseller pt. „Żydowski mord rytualny”, wydana w języku angielskim, polskie tłumaczenie jest ponoć w toku, a „zasługi” żydostwa np. w Hiszpanii dobrze obrazuje ustanowiona dla pamięci potomnych nazwa miejscowości „Matajudios”, co się wykłada „Zabić Żydów” – http://www.castrillomatajudios.es/galeria-imagenes
    Zresztą wiele narodów ma co „zawdzięczać” żydom – od Persji, starożytnej Grecji (współczesnej także), poprzez Rzym, Anglię, Francję, Hiszpanię, Portugalię, Turcję, Polskę, znowu Francję, Rosję, Niemcy, po USA, Rwandę, RPA, Afganistan, Irak, Syrię, Pakistan, Jemen, Ukrainę, sporo pominąłem, ale formuła bloga zobowiązuje.

    @ Marit

    Nie zgadzam się z Tobą.

  10. „Tyle że jeśli Jan Paweł II za życia nie mógł wpłynąć na to, by rodzimy Kościół nie czcił go tylko wargami, ale także czynem, ”
    niech pan nie żartuje z nas i z siebie wciskając kit o Wojtyle.
    Krk w III RP to jest własnie kościół Wojtyły, hipokryzja, teatr, pedofilia, bezkarność wobec prawa, okradanie Polski i Polaków nie tylko przy pomocy Komisji Majątkowej.
    Co do beatyfikacji to lepiej to opisano w drugim linku a i tekst AWŁ jest o niebo rzetelniejszy od pańskiego
    http://nie.com.pl/17-2014/wszystkie-grzechy-wojtyly

    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,9621/k,2

  11. @Janek. Jak na rasowego antysemitę przystało uprawiasz pseudoerudycyjny bełkot.

  12. Wydaje się, że to wykorzystanie hasła „papież rodziny” ma trochę inny powód. Franciszek szykuje się na synod w sprawie rodziny, na którym ewidentnie chce przeprowadzić pewne reformy dotyczące rozwodów. Inna sprawa, czy mu się uda. Dlatego to co robi obecnie odnosi do spraw rodziny. Hasło „JPII patron rodzin” jest chyba bardziej użyte w celu spacyfikowania konserwatywnych biskupów przed tym synodem. Ale rzeczywiście może to byc broń obosieczna, bo na pewno konserwatyści na synodzie będą wspierać się konserwatywnym zdaniem JPII.

  13. @Izka561
    „Byłoby to coś niezwykłego gdyby kościół dostosowywał swoje nauki do ostatnich badań TNS Polska.”

    Akurat niedawno nie kto inny, jak polscy biskupi zmienili przykazanie kościelne z powodu jego nieprzestrzegania:
    http://jedyniesluszne.blox.pl/2013/06/Przykazanie-zmienione-z-powodu-nieprzestrzegania.html

  14. Pan Redaktor jak wszyscy dziennikarze gdy mowa o JP II to mówią dobrze lub ,,oględnie”. Martwi się Pan rozdźwiękiem pomiędzy pomiędzy ,,nauczaniem” papieża a skrzeczącą rzeczywistością (,,nauczanie moralne Wojtyły, szczególnie dotyczące życia rodzinnego i seksualnego, dla wielu katolików wydaje się anachroniczne”)? Kościół ma 2000lat praktyki w godzeniu pychy i chciwości z deklarowaną ,,pokorą i ubóstwem”. Tak, że i z tym sobie doskonale radę da. Sam JP II jest tu modelowym przykładem – pozwalając hulać Rydzykowi i grać na jak najniższych instynktach REALNIE wykluczonych z neoliberalnie transformowanego społeczeństwa, te pomniki, place…a on nic. Katechizacja w polskiej szkole doskonale ćwiczy w takim ,,dwójmyśleniu” – seks kościelnie nielegalny, narkotyki (i ogólnie wszystkie przyjemności jakie ma do zaoferowania wyklinana ,,cywilizacja śmierci” )a jednocześnie buzia w ciup, niedzielna msza, ślub kościelny no kluczowy element – CHRZEST DZIECI (co pozwala wciąż zabierać głos w imieniu całego ochrzczonego pogłowia).
    Czyni Pan mu zasługę, że działał na polu porozumienia między religiami ale czy to nie on uznał, że ,,nie ma zbawienia poza Kościołem katolickim”? Czyli dialogowane inne wiary jako nie będące Kościołęm katolickim a więc nie prowadzące do ,,zbawienia” są co najwyżej atrapami?
    Spójrzmy na zawartość intelektualną i etyczną obecnego polskiego episkopatu – jego autorskiego dzieła. Zwykle prezentuje on mentalność dobrze odżywionych synów chłopskich wyniesionych na ,,dostojeństwa”, którym to synom poprzewracało się we łbach od nadmiernie bogatej w białko diety. Wartości intelektualne? Tak, jeżeli uznamy za takową chłopską łapczywą chciwość w gromadzeniu majątku i unikaniu obciążeń. JP II był tarczą za którą kler w Polsce zagarniał co rusz nowe obszary życia kraju, uczestniczył w korupcji politycznej osiągając faktyczny immunitet prawny jak i ogromny majątek. Święty? Raczej sprytny szef dużej korporacji.

  15. @Janku daj sobie spokój z tą antysemicką propagandą. Naprawdę nie jesteś ani śmieszny, ani oryginalny.

  16. A nie pomyslał pan, panie Jarosławie, że papież Franciszek nazwał papieża Jana Pawła II „papieżem rodziny”, że taki był jego główny przekaz nie tylko pontyfikatu ale tez i okresów wczesniejszych. Dialog międzyreligijny to naprawdę niewielka część nauczania Jana Pawła. Owszem, napewno wazna, ale jednak rodzina i to w szerokim aspekcie, bo również jako obrona życia, również jako sprawa pracy i godnego zycia, również jako kwestie powołań, które kształtuja się w rodzinie, wreszcie wymiar rodziny jako ojczyzny, gdy głosił homilie w Polsce. To naprawdę jest główny temat tego pontyfikatu i prosze nie dzielić Kościoła na świetnego papieża, przepraszajacego za grzechy i polskich biskupów, bo nie ma takiego podziału. Biskupi i papież stanowią jedno, a biskupi sa przedłużeniem ramienia papieża, własnie między innymi dlatego, że jako lokalni pasterze Kościoła, realizują Ewangelię na lokalnym polu.

  17. @Janek

    Nie poczytam Talmudu, bo nie znam aramejskiego. Czytam tylko dzieła oryginalne, a nie opracowania i to sprzed wieku. Nie interesują mnie wybiórcze cytaty, rozważam kontekst.
    Na przykładzie pana Janka widać, że w Polsce od Holocaustu nie ma żadnego postępu w podejściu do Żydów, mimo, że kilku ich milionom wykopano grób w chmurach.
    Szkoda, że pan Janek nie wyszedł z inicjatywą postawienia pomnika Hitlerowi za oczyszczenie Polski z Żydów.
    A propos Matajudios: właśnie chcą zmienić nazwę, bo im wstyd jeździć do Izraela:
    http://podroze.onet.pl/aktualnosci/hiszpanska-wies-castrillo-matajudios-pol-castrillo-zabic-zydow-zaglosuje-nad-zmiana/dntyh
    Muszę się podpisać jako szabesgoj, bo tak nazywano Polaków, którzy pracowali dla Żydów. Pan Janek zaraz by mnie tak określił.

  18. @ różni tacy

    Tzw. „antysemityzm” – cokolwiek oznacza – to bardzo marny argument, właściwie żaden; to zwykły epitet, swoisty krzyk rozpaczy żydostwa, tudzież wytresowanego przez żydostwo umysłu szabesgoja, w obliczu niewygodnej prawdy obiektywnej, która leży tam, gdzie leży, a nie tam, gdzie żydzi chcieliby ją dla swego szowinistycznego interesu umieścić.

    Matajudios wygląda całkiem sympatycznie, sielsko, pewnie dlatego, że od ca. 5 stuleci jest wolne od opresji – może jakiś redaktor Polityki kopnąłby się tam na majówkę, porozmawiał z mieszkańcami, którzy nie zmienili nazwy swojej miejscowości przez wieki, nawet kilka dni temu w zaproponowanym im referendum, poznał ich opowieść, dowiedział się, jaki cierń tkwi w ich sercach przez pokolenia i opisał to w gazecie?

  19. „Ponadto zapłodnienie w szkle nie jest żadną „metodą leczenia” tylko zwykłą manipulacją, w dodatku nie do przyjęcia dla chrześcijanina oraz taką, która zrywa więzy rodzicielstwa biologicznego.”

    Podobnież „manipulacją” jest reanimacja w karetkach, w końcu pacjent już nie oddycha. O przeszczepach szkoda nawet wspominać, bo to dopiero cuda wbrew naturze, nie sądzisz?

  20. @Janek

    Miasteczko Matajudios ma w herbie gwiazdę Dawida:
    http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Castrillo-Matajud%C3%ADos-escudo.gif
    A tu widać jak rozkwitło po wypędzeniu Żydów:
    http://ocdn.eu/images/pulscms/MDQ7MDMsMmU0LDAsMSwx/ce8b6e151b1507162527f80ea9d61bd4.jpg
    Pan Janek nie może spokojnie spać, póki choć jeden Żyd pozostaje żywy. Żeby go usatysfakcjonować kończę dyskusję i uznaję się za umarłego. Z braku Żyda w pobliżu, mój umysł też nadaje się do zrobienia ‚mata’.

  21. 1.
    Czy to dobra wiadomość dla Kościoła powszechnego – nie jest pewne.polska perspektywa oglądu jest nadzwyczaj ciasna, a horyzont krótki. Na wyciągnięcie papieskiej ręki już nic nie widać. Cień papieża w parku miniatur w Częstochowie, wysoki bodaj na 16 metrów, gdzie inne obiekty są zmniejszone do skali modelarskiej na to wskazuje. Jezus świebodziński wielości komina elektrowni, poprzez swoje przeskalowanie dowodzi braku możliwości kontaktu między małym człowieczkiem, a sobą. I jedno i drugie jest wykonane ochotnie przez ludzi wierzących w kominy, a nie widzących ani Jezusa, ani Jana Pawła II.
    Tak więc nie ma wątpliwości, że jest to zła wiadomość, ale dla człowieka lokalnego, nadwiślańskiego, któremu Jezus i może JPII pomogliby nieco w życiowych rozterkach, gdyby nie zostali zamienieni w kominy. Natomiast nie jest pewne, czy jest to zła wiadomość dla Kościoła w Polsce.
    Po pierwsze – jest stare, rzymskie powiedzenie: „chcącemu nie dzieje się krzywda”, a Kościół najwyraźniej chce tego co robi i nikt mu w tym nie przeszkadza. Chcąc i robiąc to co robi, pokazuje swoje czerstwe, rumiane oblicze, szczęśliwe z tego powodu.
    Dlaczego niby sądzić, że miałoby to być złą wiadomością dla szczęśliwego?
    Po drugie – Kościół to nie lud, ale kler. Gadanie, że niby jest na odwrót, jest pustym gadaniem, co i Wojtyła i kler i wyznawcy kominów milionkroć zaświadczyli, a co Hoser Henryk widowiskowo od dawna udowadnia na plecach ks, Lemańskiego. Lud zaś, ten z parafii ks. Wojciecha, zamiast pokazać Hoserowi gest Kozakiewicza, poszedł do niego po prośbie uniżonej, zaświadczając, że ciągle jest ludem pańszczyźnianym u prawdziwych swoich właścicieli, nie żadnym „Kościołem.”

    2.
    Jest gorzej, niż Pan, szanowny autorze, sądzi. Co poniekąd sam Pan wywodzi, choć nie wprost.
    JPII nie mógłby się stać cennym źródłem „nauczania rodzinnego” dla Episkopatu, bowiem jak sam Pan pokazał – jego nauczanie było wsteczne i nawet we własnej ojczyźnie od dawna jest nierozumiane, niepopierane i nieskuteczne. Jakie inne nauczania papieskie miałyby być nadzwyczaj cenne w jego ojczyźnie? Może jego poglądy w sprawie Żydów? Brzmi to kusząco, bo miło dla ludzi normalnych. Nauczania w tej sprawie mają jednak ten skutek, że po ponad 30 latach papieskiego nauczania w tej sprawie, do Jedwabnego, gdzie Żydów mordowali nie obcy Polakom emocjonalnie hitlerowcy, ale sami Polacy, pojechał tylko ks. Boniecki i ks. Lemański. Obaj – także przez to – są dziś waleni w głowy Wojtyłą przez biskupów i resztę kleru, co jest tylko pozornym paradoksem.

    3. „Mea culpa” Wojtyły nie była ani w pełni szczera ani zgodna z zasadami, które mogłyby sięgnąć do prawdziwych źródeł grzechów, jakie Kościół nieustannie popełniał. Nie może więc dać dobrych owoców.
    W czasie kiedy Wojtyła stukał się w pierś, jego kler gwałcił i molestował ciągle dzieci, o czym Wojtyła wolał udawać, że nie wie. Co przyniosło nieuchronne skutki.
    Kościół sam stworzył kanon pokuty. Dobrze zna go sam papież i dobrze my znamy:
    1. szczery i dogłębny rachunek sumienia.
    2. szczery i autentyczny żal za grzechy.
    3. mocne postanowienie poprawy.
    4. szczera, autentyczna spowiedź z grzechów.
    5. zadośćuczynienie za grzechy Bogu i bliźniemu.

    To są kanoniczne warunki do tego, by Bóg miał podstawę do odpuszczenia grzechów, a człowiek do darowania win penitentowi (Kościołowi).
    Jest to – co należy podkreślić – bardzo sensowne od strony psychologicznej; naszego naturalnego odczucia co i jak należy zrobić, by mógł zapanować pokój między ludźmi.
    Ani papież, ani Kościół nie wykonali tego. JPII poszedł na nieuczciwe skróty, co kasuje wartość „mea culpa”.
    Już pierwszy warunek nie został spełniony: nie było szczerego i dogłębnego rachunku sumienia, rachunku rozległości, dogłębności i bolesności grzechów Kościoła. Jeśli tego się nie wykona, cała reszta jest oszustwem i pijarowym picem. Jest też wzorcowym przyzwoleniem na to, by reszta kleru robiła podobnie: we własnych sprawach szła na oszukańcze skróty, a od innych wymagała spełnienia kanonicznych warunków spowiedzi i ich z tego surowo rozliczała.
    Znakiem rzetelności, prawdziwego pojęcia grzechów, które Kościół ma na sumieniu i uczciwości intencji wobec człowieka, któremu Kościół wyrządził morze zła, byłoby zadośćuczynienie mu za to zło, wykonując wobec niego widzialne znaki, zamiast – jak to szanowny Autor trafnie ujął – wykonywać tylko ruch warg.
    Jak Kościół się z tego wywiązał wobec waldensów, albigensów, katarów, „pogan”, Giordana Bruna, Kazimierza Łyszczyńskiego, wszelkich wolnomyślicieli, Indian, Afrykańczyków i wszelkich innych ludów „prymitywnych”, wobec każdego prześladowanego, poniżanego i oplutego?
    Jak Kościół pojął dogłębnie co uczynił i co ludziom czyni? Jak spełnił pierwszy z warunków sakramentu pokuty i pojednania?
    W ogóle nie dotarł do głębi i rozległości własnych grzechów. Nie chciał.

    Dzieło i praca odkupieńcza musiałyby być ogromne, to jasne.
    I równie jasne jest to, że Kościół ani jej nie podjął ani nie kontynuuje „w poczuciu prawdy”, o której codziennie milionkrć mówi, a której nie pojmuje, bo nie chce.
    Również jasne jest, że gdyby sądy w USA a później w niektórych innych krajach (tylko niektórych, niestety!) – zgodnie z systemem prawa stanowionego (Kościołowi obrzydłego, bo nie „naturalnego”, nie Boskiego, a więc skażonego szatanem) nie wymusiły na Kościele rekompensat i materialnego zadośćuczynienia dla ofiar Kościoła tylko w sprawie jednego zaledwie z wielu potwornych grzechów Kościoła:gwałcenia dzieci i ich molestowania, żadnego zadośćuczynienia ofiarom Kościół by nie uczynił. Został do tego zmuszony przez świeckie sądy, w niezwykle drobnym zresztą zakresie.
    Zdradza to oszustwo spowiedzi, nieuczciwość „mea culpa” i całej reszty rzekomej pokuty Kościoła. Zdradza to, że Kościół nie pojął jakie grzechy popełnił, bo nie chciał pojąć, bo nie dokonał uczciwego rachunku sumienia, od którego wszystko się zaczyna. Nie dokonał, bo nie chciał i nie chce. Jest sędzią we własnej sprawie!

    4. Kosćiołowi w Polsce zostają z Wojtyły dwie rzeczy: młot zrobiony z Wojtyły i kremówki. Jest Kościół młotkowych: przywalić młotem w łeb, a wrzeszczącemu zatkać buzię kremówką.
    Obie rzeczy nie do przyjęcia.
    Reszta jet pustką. Choćby nie wiem ile jeszcze pomników Wojtyle postawiono i uchwał uroczyście, a obleśnie, przyjęto.

  22. @ Janek : a „żydowski mainstream” to wszystkie portale poza Frondą oraz wszystkie gazety poza „Naszym Dziennikiem”? Po co taki klasyczny polski katolik rzymski wpisuję się na portalach tego straszznego mainstreamu?

    Podaj źródła tych badań porównawczych o pedofilii wśród księży i rabinów, chętnie zobacze zaakceptowane przez katolickich fanatyków badania w których choć jeden ksiądz jest pedofilem. To byłby dopiero przełom. Nie lękaj się chłopcze, wal śmiało. Prawda Cię wyzwoli.

    Jest oczywiste również, że inkwizycja istniała z inspiracji wiedźm i bezbożnych ateistów, gdyby ich nie było, nie trzeba by ich palić na stosach. Zdanie o sprawiedliwym osądzaniu żydów to też prawdziwa perełka. Wiedźmy i bezbożnicy nie mieli takich forów jak ci wredni Żydzi i byli sądzeni niesprawiedliwie?

    No i wraca ostatni hit Frondy: mord rytualny podobnie jak czary i płaskość Ziemi potwiedzony tysiącami prawowiernych źródeł. Jeszcze parę lat „rozwoju” i napiszesz nam tutaj, że Żydzi roznoszą tyfus, a ty ich kochasz chrześcijańską miłością bliźniego i postulujesz ich separację dla ich własnego dobra.

    Twoja troska o losy starożytnych Persów, Greków, Rzymian itd. jest doprawdy wzruszająca. Nie ma to jak troglogdyta w internecie. Adolf cieszy się w zaświatach, że jego idea ma nadal wiernych zwolenników.
    Może się tylko martwi, że nie wymyślili od jego czasów żadnych nowych argumentów dla uzasadnienia swojej paranoicznej nienawiści do obcych czyli reszty świata i dziwi skąd jego idea ma taką popularność wśród potomków „podludzi” których nie udało mu się wymordować.

  23. Nie wiem, czy świadomie, ale na pewno realnie JPII stał się największym szkodnikiem w polskim KK. Już za życia pozwolił klerowi i wszystkim rodakom na idolatrię swojej osoby. Z jego wizyt do ojczyzny w pamięci większości pozostały wielotysięczne spektakle, a prawie w ogóle przesłanie duszpasterskie. Jak mantrę przypomina się słynne słowa wygłoszone w Warszawie w 1979 r. : „Niech zstąpi Duch Twój i odmieni oblicze ziemi. Tej ziemi!”. I słusznie, bo te słowa wtedy odegrały wielką rolę. Ale już później JP II politykował. Musiał zresztą. I to zarówno na wielkiej arenie świata jak i w Polsce. Przypomnę tylko jego ekwilibrystykę w sprawie „Solidarności” i Wałęsy. Przeżywanie osoby JPII przez Polaków jest wyłącznie emocjonalne. Przyczyniły się do tego wszystkie jego wizyty do ojczyzny, widowiskowa śmierć i wreszcie cały proces kanonizacyjny zwieńczony wczoraj wręcz monstrualną kampanią medialną. Po tym wszystkim będzie tylko oddawanie czci Świętemu i prawie żadna refleksja teologiczno – moralna. Każdą słabość polskiego Kościoła przykryje się świętością Jana Pawła. Kler będzie krytykę swoich słabości odrzucał argumentem, że przecież ” On był z nas, to nasz Kościół i nasz naród Go wydały „. I tak wszelka próba dyskusji zostanie ucięła. A wierni niech spróbują się stawiać, zostaną spacyfikowani jak ci z Jasienicy. Skutek będzie jeden: młodzi ludzie masowo będą zwyczajnie od Kościoła się dytansować. Inna rzecz, że w zglobalizowanym świecie, jest to zjawisko naturalne. Tylko nasi biskupi i księża ze swoimi zagończykami, jak ks. Oko czy medialny magnat z Torunia, tego nie dostrzegają.

  24. Na temat antysemityzmu, a raczej okropnych zachowań Polaków wobec Żydów w czasie wojny rozmawiałem w czasie ostatnich Świąt z Wujem. Mądry człowiek i pamięć ma niezłą. Opowiadał o ratowaniu i o topieniu ich w czasie przeprowadzania przez rzekę graniczną. Mówił o dawaniu jedzenia i morderstwach, rabunkach. Zakończył taką oceną tych okropnych spraw: „W każdej wsi tak było, wszędzie tak było”. I jeszcze dodał: „im już się życia nie przywróci, ale trzeba o nich opowiadać, żeby było jak przy spowiedzi. Trzeba zaczynać nowe życie z czystym sumieniem i pamięcią o tych, co zginęli z naszej winy”.

    Jak słucham tych intelektualnie wypasionych dyskutantów (z Frondy, z wSieci), tłumaczących zawiłości polskich związków z innymi nacjami, to nie chce mi się dyskutować. Bo i po co? Może nie mają mądrych Wujków.

  25. @ szabesgoj z wytrenowanym przez żydostwo umysłem – grunt to szczerość!

    Ten herb to dla pamięci.

    @ tuciu

    Prawie wszystkie portale, gazety, radia i telewizje, Fronda także nie jest wolna od wpływów zorganizowanego żydostwa, niestety.

    Przkłady miażdżącej przewagi w materii pedofilia masz choćby tutaj, a porównanie możesz sobie zrobić sam:
    http://theawarenesscenter.blogspot.ch/2012/11/sex-offender-registry.html

    PS Adolf? Masz na myśli Frankenberga, tego którego żona Ewa była genetycznie żydówką, o czym pisała niedawno prasa francuska?

  26. Dlaczego autor toleruje na swoim blogu skończonego durnia Janka, tego nie rozumiem.
    Zdarzają się rasiści, jednak reprezentujący jakiś poziom, ale taki bęcwał?
    Autorze, niech Pan nie będzie bardziej papieski od papieża! demokracja i wolność słowa na pewno nie polega na dopuszczaniu idiotów do głosu!
    A wy ludzie idźcie po rozum do głowy i nie wdawajcie się w „dyskusje” z durniem, bo go w ten sposób nobilitujecie i utwierdzacie w jego mniemaniu, że ma coś do powiedzenia.
    Wyśmiać łacha cmentarnego i tyle.

  27. sugadaddy

    No tak – prawda w oczy kole… Skoro Gospordarz toleruje takiego durnia jak ty, to może każdego innego. Zamiast toczyć pianę, lepiej poczytaj podlinkowany wyżej rejestr na stronie Jewish Coalition Against Sexual Abuse/Assault (JCASA), napisz do nich, że się nie zgadzasz z zapodanymi faktami i że są podłymi antysemitami.

  28. Tzw. naprotechnologia to zwykłe techniki leczenia niepłodności znane od kilkudziesięciu lat. Badanie dni płodnych, współżycie na hasło. Badanie nasienia, próby poprawy jego parametrów. Odpoczynek, odżywianie, wspólny wyjazd itp – bardzo skuteczne w przypadku części ludzi, ale w wielu przypadkach zupełnie od czapy.

    Powtarzanie komunałów, że in vitro nie leczy niepłodności, jest bez sensu. Owszem, nie leczy, ale parom na ogół nie zależy na tym, by mieć 20 dzieci co rok to prorok. Po narodzinach 1 – 2 pary dziękują pięknie lekarzom i zadowolone idą do domu wychowywać swoje dzieci.

    In vitro niby też „zrywa więzy rodzicielstwa biologicznego”, he he. No jak misiu, no jak??? Rodzi się dziecię, krew z krwi i kość z kości swoich rodziców. Rodzi się w bólach i jest to bardzo biologiczne rodzicielstwo.

    „Lepiej już wziąć dziecko z bidula”. Nie, nie lepiej. W domach dziecka są dzieci często obarczone genetycznym, trudnym dziedzictwem swoich niewydolnych, rozpaczliwie nieporadnych i głupich rodziców. Wychodzi to na jaw w wieku dojrzewania i są to często sprawy zupełnie dramatyczne dla rodzin. Ja bym się nie odważyła adoptować dziecka. Można mieć szczęście, można nie. Obserwowałam kilka przypadków, dziękuję, nie. Ale skoro są wśród nas odważni, bohaterscy katolicy, niech się biorą za robotę.

  29. Z przyjemnoscia konstatuje, ze sie zgadzam z Panem Redaktorem. Tak jest. Zostala przez papieza Franciszka uwypuklona nauka Jana Pawla II o rodzinie. A wiec: nierozerwalność małzenstwa heteroseksualnego, wykluczenie z pojecia „rodziny” zwiazkow jednoplciowych, NIE dla inzynierii seksualnej i spolecznej, w tym dla in vitro i gender. Jak to wykorzysta polski Kosciół i czy spoleczenstwo weźmie sobie to do serca – zobaczymy. Mam nadzieje, ze w katolickim społeczenstwie, jakim wciaz sa Polacy, wreszcie oredownicy anomalii spolecznych i seksualnych zostaną spuszczeni ze schodow

  30. Tobie Janek, co najwyżej, mogę pokazać środkowy palec.

  31. Marit

    Błąd – in vitro nie daje żadnej gwarancji gdy niepłodny jest facet, przeciwnie, wtedy plemnik z pewnością pochodzi od jakiegoś bliżej nieznanego onanisty – może psychola, a może złodzieja z ojca na syna, albo notorycznego kłamcy, jak niektórzy, nie wiadomo. Nawet jeśli ojciec jest płodny, to znając dewiację współczesnych lekarzy, szczególnie tych nadętych manipulatorów-nieuków wściubiających nosy w nieswoje sprawy, nie potrafiących zbudować nawet jednej żywej komórki, ani jej fragmentu, nie można mieć pewności, co kobiecie właściwie wszczepią; może coś, czego zupełnie się nie spodziewa, dla celów własnych, albo zleconych eksperymentów. Dziś już nie ma Judymów na świecie lub ze świecą ich szukać. Odsetek degeneratów przepisujących niepotrzebne lekarstwa dla partykularnego zysku, alkoholików oraz samobójców pośród sfrustrowanych lekarzy jest jednym z największych, oczywiście po bezkonkurencyjnych żołnierzach zmuszanych do mordowania ludzi w Iraku, Afganistanie itd., dla realizacji celów globalnych szajbusów.

    @ sugadaddy

    Niczego więcej się po tobie nie spodziewam. Możesz jeszcze język wywalić.

  32. Przejżałam dzisiejszą prasę w poszukiwaniu ciekawych artykułów na temat kanonizacji Jana Pawła II. To co znalazłam to tendencyjne i powierzchowne opinie…

  33. szabesgoj
    28 kwietnia o godz. 11:07

    Podziwiam Twoje oddanie sprawie i wypiętą pierś gotową do przyjęcia ciosu nożem w obronie.
    W Polsce ,pomimo wszystko ,trudno spożytkować w pełni taki potencjał.
    Arabów nie będziemy w to mieszać bo byłoby za łatwe.
    Prponuję USA. Tam każdy przeciętny Amerykanin ,jak zaczyna rozmowę o Żydach zaczyna sie ”gotować” i podczas tego wrzenia możesz usłyszeć takie słowa, które pozwolą Ci uruchomić nieznane nawet Tobie pokłady szabesgojstwa.

    Dlaczego Amerykanie tak reagują ,tym bardziej że Żydów tam jest bardzo mało —to dla mnie niepojete, nie znajduję przyczyny.

  34. Janek
    I wtedy napro oczywiście jest skuteczna 😉
    Jasne, a ci, co oddają nasienie, to psychole.
    A ci, co bezmyślnie robią dzieci, którymi nie potrafią się zająć, wskutek czego trafiają one do domu dziecka, skąd mogą je sobie pobierać zdesperowani katolicy – to są porządni ludzie, którym noga się powinęła.

    O napro opowiadasz bzdury.
    http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=20&ved=0CI4BEBYwCTgK&url=http%3A%2F%2Fbialystok.gazeta.pl%2Fbialystok%2F1%2C85677%2C6310911%2CJesli_nie_in_vitro__to_co__Na_pewno_nie_naprotechnologia_.html&ei=7WteU9zMAs_G7Aby4YDgAg&usg=AFQjCNEox8T_79Beei-DrNq0P1MkMTSi4A&sig2=4PLV84wiF16w9-4UgWjhlQ&cad=rja

  35. @izka561

    Dziękuję za propozycję (USA). Nigdy tam jeszcze nie byłem i na razie się nie zapowiada, żebym był, więc nie doświadczyłem opisanych zjawisk. Na co dzień jestem w RP i mam odruch wymiotny od nadmiaru kadzidła w powietrzu.

    @janek

    Jesteś Waść inteligentny co podziwiam mimo wszystko. A sposób patrzenia może też masz z USA, więc podtrzymuję, że więcej dyskutować nie będę.

  36. tuciu
    28 kwietnia o godz. 12:40

    ”Podaj źródła tych badań porównawczych o pedofilii wśród księży i rabinów”

    Trudno oczekiwać wiarygodnych danych zarówno od księży jak i od rabinów.

    Bezstronny będzie ONZ, który kontroluje obiektywnie i uczciwie pod tym katem wszystkich swoich sygnatariuszy.

  37. Marit

    Wtedy pech, ale można faceta próbować leczyć, przecież medycyna cuda dzisiaj podobno potrafi.

    Nie ma żadnej gwarancji, że owi onaniści próbujący zarabiać na swoim ulubionym zajęciu – każdy orze, jak może – psycholami nie są; raczej są, gdyż normalnemu facetowi z trudem przychodzi myśl, aby pętać się po klinikach w samym prochowcu, ze świerszczykiem w kieszeni. No Gospodarzu, sam powiedz, nawet przyparty do muru poszedłbyś na taki układ?

    Za link dziękuję, ale do Gazety Wyborczej nie otwieram, nie czytam od lat, mam uczulenie na żydokomunę.

    Dzieci trafiają do biduli z różnych przyczyn, czasem jest to ojciec alkoholik uzależniony trunkami z fabryki Plikota, czasem matka zmuszona do emigracji lub kurestwa biedą zgotowaną jej bezrobociem w Polsce, bo inaczej zęby w ścianę, czasem rodzice giną w wypadkach, wskutek choroby, albo dziecko jest efektem gwałtu popełnionego na otumanionej narkotykami nastolatce, przerzuconymi z Afganistanu do Bondtsteel, a potem w głąb Europy. Bywa różnie.

  38. Jasne. Nie czytam, bo z Wyborczej.
    Nie chcesz wiedzy, to nie. Żegnam ozięble.

  39. Marit
    28 kwietnia o godz. 19:06

    Nic nie wiem o napro…. i nawet zacznę szukać informacji ale przecież nie u lekarza który pracuje w konkurencji i jest zainteresowany wyłącznie przejęciem pacjentów.
    Dodatkowo ,przecież wiadomo ,że każdy profesor ma przekonanie że jego metody są jedynie słuszne na całym świecie.
    Trzeba pamietać ,że na rynku in vitro jest do zdobycia 150 mln.

    Calkiem niedawno jakiś urzędnik z MZ informował ,że w Polsce lekarze nie leczą schorzenia co sie nazywa miażdżyca tylko amputują nogi.
    Amputacji jest 8X więcej niż w innych kraja UE.
    Powodem jest bardzo wysoka wycena amputacji i to powyżej kolana.
    Mają to zmienić. W 2013 wykonano 12 tys amputacji.
    Wiele z nich odbyło się pod presją i bez powiadamiania rodziny.

  40. I pies ganiał Janka / nie obrażając psów / z jego poglądami , ale i ja uważam, że ten cyrk w końcu się skończył; to była dobra zagrywka Franciszka, aby Polacy przestali domagac sie czegoś co jest delikatnie mówiąc dyskusyjne; ostatecznie Wojtyła stał się ofiarą samego siebie. Uwielbiał beatyfikowac, kanonizowac, to i zrobiono z nim to samo, i teraz „dzięki bogu’ za jakiś czas będzie z nim spokój.

  41. izka
    Rynek napro też jest bogaty
    „pacjentka zapłaci około 1000 zł za cykl 7-8 spotkań oraz dodatkowo 600 zł za opracowanie wyników. A jaki pożytek z tych spotkań odniesie niepłodna para, gdy przyczyną niepłodności jest czynnik męski, jaką korzyść będzie miała kobieta z uszkodzonymi nieodwracalnie jajowodami, defektami anatomicznymi narządów płciowych, zaawansowaną endometriozą, czynnikiem szyjkowym niepłodności? A to jest zdecydowana większość sytuacji niemożności zajścia w ciążę. Diagnostykę i leczenie czynnika jajnikowego niepłodności można przeprowadzić precyzyjniej, leczyć skutecznie i za mniejszą cenę niż oferuje to naprotechnologia.”

    Cały tekst: http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,85677,6310911,Jesli_nie_in_vitro__to_co__Na_pewno_nie_naprotechnologia_.html#ixzz30DC4VH00

  42. Jakieś zero absolutne tu na forum napisało nieco wyżej: „Fronda nie jest wolna od wpływów żydostwa”. Pewnie, w końcu w organie Terlika cały czas trują o jakimś palestyńskim Żydzie sprzed 2 mileniów – Jeszui czy jakoś tak. Przypadkowo to ten sam Żyd, którego przyczepionego do dwóch desek nieproporcjonalnej długości używał jako podpórki (materialnej i mentalnej) Wojtyła i którego na podobnych deskach lub malowidłach wiesza sobie jako ozdobę lub totem 99% katolików świata w/t Polski. Ci czosnkowi wszędzie swoich wepchną, co za perfidia.

  43. Marit
    28 kwietnia o godz. 21:42
    Ta wypowiedź to przykład na to ,że profesor traktuje pacjentki jak bezwolne kretynki, które nie znają przyczyn swojej bezpłodności,nie mają dostepu do internetu,nie potrafią czytać medycznych książek i bedą płacic jak kto głupi 200 zł za ułożenie diety na naprawę nieodwracalnie uszkodzonych jajowodów.

    Róznica w finansowaniu jest zasadnicza. W napro to pacjentka ocenia czy warto zapłacic te 200 zł za wizytę a lekarz MUSI sie starać żeby dobre efekty leczenia dały mu szansę na zarobienie nastepnych 200.
    W in vitro pieniądze już są—państwo płaci.Problemem jest tylko złowienie pacjentki i przekonanie jej do zabiegu . Nawazniesze to uruchomic procedurę ,a reszta -”koń ma wielki łeb niech się martwi”
    Jest pewne na 200% ,że nie zostaną poinformowane o wszystkich ryzykach.

  44. Przyprowadzil mnie tu link Gazety Wyborczej.
    Teraz juz wiem dlaczego.
    Towarzystwo wzajemnej faryzejskiej adoracji.
    Jak ja lubie to ‚zatroskanie’ o przyszlosc Kosciola w Polsce.
    Ale na dzis wystarczy.
    Zycze udanej dyskusji.

  45. izka
    To tylko twoje pobożne życzenia. To, jak lekarz traktuje pacjenta, nie zależy od tego, czy stosuje napro czy IV. To zależy od tego, jakim jest człowiekiem. Nie wyciągajmy zbyt daleko idących wniosków.

  46. Aza? Kumpel z dzieciństwa miał takiego psa, właściwie suczkę – to ty aza? Small world! Nauczyli cię troszkę poszczekiwać po ludzku? Popatrz, co też ta nauka dzisiaj wyprawia, komu głos daje. Ale działasz jak dawniej, ujadasz na zadane hasło, np. „antysemita”, albo „ksiądz”, odruchowo, jak Pawłow przykazał, prawda? Prawda, prawda. Trzymaj się aza, swojego intelektualnego łańcucha.

    ?

    Kochaniutki, IQ równe zeru absolutnemu w wartości bezwzględnej daje 273

  47. @ Janek

    cytat ..”Z pederasty ojca nie zrobisz”… tak się tu wymądrzasz a gó… za przeproszeniem wiesz o świecie:)

  48. Andrzej

    Tak? No to opowiedz tu publiczności, w jaki sposób zrobisz z pederasty biologicznego ojca dzieciom? Z ojca pederastę – to możliwe, nawet babę z brodą, nie trzeba długo szukać, ale z pederasty ojca? C’mon!

  49. @Janek
    No cóż rozszyfrowałeś mnie bezbłędnie; wolę byt psa łańcuchowego niż fundamentalisty katolickiego; mnie może jeszcze ‚dobry pan’ czegoś nauczy, bo Ciebie to już nikt.
    Podkulam więc swój ogon i zmykam; hau, hau,hau.
    P.S. Skojarzenie mojego nicka z psem nie ubliża mi a wprost przeciwnie. Zawsze jak spotykam osoby nawet o „umiarkowanym” katolicyzmie to kochają i poważają braci mniejszych, a ci inni wprost przeciwnie, im ” większy katolik” tym bardziej nie szanuje braci .
    U nas na wsi tylko ci co latają do kościoła trzymają psy na podwórku, na łańcuchach, w okropnych warunkach.
    Wielokrotnie , my ” miastowi ” którzy nawet mieszkają i 20 czy 30 lat we wsi ale są dalej traktowani jak obcy, podejmowaliśmy akcje ratunkowe w obronie tych biedaków.
    Pomimo, że Twoje wypowiedzi nie trafiają do mojego psiego rozumku, to jakoś czytając Twoje nie miałam skojarzenia „o głupim Jasiu”.
    Mam nadzieję,że sunia ‚aza’ Twojego kolegi żyła w przyzwoitych warunkach.

  50. aza

    Skojarzenie było proste, żaden problem z rozszyfrowaniem, retoryka typu „I pies ganiał Janka” mówiła o tobie wiele, jak otwarta księga.

    Twój „dobry pan” uczy jedynie odruchów warunkowych, które służą jego partykularnemu interesowi, socjotechnicznemu eksperymentowi, więc na nic dobrego raczej nie licz. A i fundamentalizm ateistyczny, ta twoja niemająca żadnego racjonalnego uzasadnienia fanatyczna wiara w niewiarę, stanowiąca pożywkę dla wyjątkowych leniwców intelektualnych, najlepiej na przyszłość nie rokuje…

    My, miastowi, którzy mieszkamy na wsi, nie możemy potwierdzić obserwacji was miastowych, mieszkających na wsi, albowiem my nie spotykamy tu psów na łańcuchach na żadnym podwórku, niezależnie od tego, czy gospodarz jest katolikiem, czy nie. To kwestia kultury, a nie wiary.

    Nic się nie przejmuj, twoje skojarzenia są jak najbardziej naturalne, skoro – jak piszesz – moje wypowiedzi nie trafiają do twojego ptasiego rozumku.

  51. To wielka niesprawiedliwość
    Stale czytam na blogach skargi na nierówny podział ROZUMU.
    Ci inni – pozostali wcale rozumu nie mają.
    OOONI , nie potrafią czytać ze zrozumieniem
    Rozum i to klasy najwyższej mamy tylko MY.
    Jeśli tak jest – to należąło by zarządzić redystrybucję.
    Rozumem nadmiernym obdarzeni powinni oddać część , swym braciom głupszym
    niech mają , niech się cieszą – może wtedy zrozumieją NASZE wobec nich uwagi.
    Pewnie ze natychmiast podniosą się glosy ludzi ciemnych z IQ ujemnym
    ŻE NAJPIERW NALEŻAŁO BY PISAĆ ZE ZROZUMIENIEM TO CO SIĘ PISZE .
    Ale kto by tam głuptaków słuchać zechciał ? bo i po co ?
    ukłony

  52. Nie do końca się zgadzam z postawionymi tezami. Wydaje mi się, że święty, w dodatku taki, którego wielu z żyjących miała okazję widzieć osobiście za życia umocni wiernych w wierze. Da możliwość i sposobność do pielgrzymowania w miejsca gdzie przebywał święty. I da poczucie dumy z faktu, że święty człowiek był współrodakiem. Im głośniej o tym, tym dla Kościoła lepiej. W moim przekonaniu przynajmniej.