Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

13.03.2014
czwartek

Nowe władze episkopatu, stara mowa?

13 marca 2014, czwartek,

1.
A więc episkopat ma nowe władze. Przewodniczącym został abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański. Zastępcą – abp Marek Jędraszewski, metropolita łódzki, wcześniej biskup pomocniczy w Poznaniu. Sekretarz bez zmian – bp Wojciech Polak, biskup pomocniczy gnieźnieński. Gdyby więc spojrzeć na nowe władze przez pryzmat geograficzny, Wielkopolska rządzi polskim Kościołem.

2.
Czy nowe władze są zapowiedzią nowej jakości intelektualnej i duszpasterskiej?

Wybór, jak na polskie realia, hierarchów nie wprost zdradzających niezachwianą miłość do Radia Maryja świadczy, że nawet „ukryta opcja Rydzykowa” w episkopacie uznała, że są granice brawury.

Że w dobie mediokracji nie można pozwolić sobie na luksus, aby na czele episkopatu stali ludzie, którzy – jak biskup Wacław Depo, przyjaciel ks. Tadeusza – chcą dzielić media na te dobre, i te złe. Oraz za wszelką cenę sprowadzić Kościół do stanu oblężonej twierdzy.

Być może dlatego biskupi, którzy między pierwszą turą wyborów na przewodniczącego, a drugą odbyli szkolenie medialne zrozumieli, iż w dobie wszechpanujących mediów obowiązuje zasada: „Tak cię oceniają, jak cię widzą (słyszą)”. Stąd wybór hierarchów zachowawczych, ale nie będących na pierwszej linii wojny z nowoczesnością. Czy ten wybór oznacza więc, że Kościół w Polsce będzie choć trochę bardziej „Franciszkowy”? Nie, jest to raczej wybór zorientowany na utrzymanie status quo, choć z bardziej ludzką twarzą.

Nie znaczy to jednak, że nie nastąpią pewne przesunięcia akcentów. One będą, ale nie dlatego, że to świadoma strategia biskupów, ale dlatego, że wzorem kapłana dla rodzimych katolików – co pokazują także badania – staje się papież Franciszek. I jego, papieża, rozumienie Kościoła – ubogiego i pokornego.

3.
Na czele polskiego episkopatu stoją, jeśli zajrzeć biskupom w życiorysy, intelektualiści. Abp Gądecki jest uznanym biblistą, człowiekiem mocno zaangażowanym w dialog katolicko-żydowski, znającym i katedrę uniwersytecką, i salony polityczne. Ale jego język, jeśli idzie o spór na temat gender, bodaj jeden z najgłośniejszych w ostatnim czasie, niewiele różnił się od tych, którzy w gender zobaczyli realny „palec szatana”. Mówił: „episkopat uderzył w mocne tony, bo ‚gender’ to nie zabawa, ale szkodliwa ideologia. ‚Gender’ to jedno z największych zagrożeń dla przyszłości świata – przestrzegał Benedykt XVI. Jej przyjęcie oznacza koniec rodziny, małżeństwa, a także życia społecznego”.

Abp Marek Jędraszewski jest filozofem – a jego przewodnikami po myśleniu, jeśli prześledzić napisane książki, byli wybitni francuscy filozofowie: Marcel, Ricoeur (notabene protestant), czy największy z nich: żydowski myśliciel, Emanuel Levinas.

To, co charakteryzowała tych filozofów, to gotowość do dialogu, rozmowy, która stanowiła dla nich żywioł myślenia. Gdyby abp Jędraszewski był wierny swoim mistrzom, powinniśmy się cieszyć – oto we władzach episkopatu zasiada intelektualista z krwi i kości. I to w sytuacji, gdy twarzą katolickiego myśliciela staje się ks. Dariusz Oko, objeżdżający Polskę i „ideologią gender” straszący małe dzieci przed zaśnięciem.

Ten czar jednak pryska, gdy szukam ostaniach publicznych wypowiedzi abp. Jędraszewskiego. „Gender to modna ideologia, która przez poprawność polityczną staje się obowiązującą doktryną. Jego źródeł dopatruje się w filozofii Engelsa”. Jest to też ideologia, która uderza w rodzinę, a jej efekty prowadzą do końca naszej cywilizacji: „Mogę sobie łatwo wyobrazić, że za jakiś czas, mam nadzieję, że sam tego nie dożyję, że w roku 2050 nieliczni biali będą pokazywani innym rasom ludzkim – tu, na terenie Europy – tak jak Indianie są pokazywani w Stanach Zjednoczonych w rezerwatach. Byli sobie kiedyś tacy ludzie, którzy tu zamieszkiwali, ale przestali istnieć na własne życzenie, ponieważ nie potrafili uznać tego, kim są od strony biologicznej”.

4.
Św. Paweł w Liście do Galatów mówi: „Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie” (3,28). Czy abp Gądecki i abp Jędraszewski, czyli hierarchowie, którzy przez najbliższe pięć lat pokierują pracami episkopatu, nazwaliby św. Pawła ideologiem gender? Mamy więc nowe władze episkopatu, ale pytanie, czy za tym pójdzie także nowy język – język, który byłby odbiciem Dobrej Nowiny, a nie Kościelnej Ideologii.

Bo język, jak wiemy, to więcej niż krew!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 49

Dodaj komentarz »
  1. Na koniec to chyba redaktor trochę Wittgensteinem polecił, albo coś kolo tego.
    A już bardziej merytorycznie kilka słów do tekstu Redaktora.

    Ciekawa analiza poglądów świeżo co wybranych dostojników Kościelnych, aczkolwiek wydaje mi się że delikatnie zawężająca spektrum ich codziennej duszpasterskiej praktyki.
    Owszem problematyka gender w dzisiejszych czasach to ważne zagadnienie i nie sposób od niego uciec, ale jak na organizację o ponad 2 tysiącletniej tradycji( na terenie polskim prawie 2 razy krótszej) wypadałby choćby w krótkiej notce zasygnalizować co mają do powiedzenia w/w osoby na temat innych ważnych internetowych kwestii. Na przykład co sądzą o ostatnich niepowodzeniach Roberta Kubicy w nowej roli kierowcy rajdowego.
    Chociażby.

  2. No, co też pan, panie Makowski? Nie ma kobiety i mężczyzny? To nawet gęgawy wiedzą i łyski, i żurawie, i gągoły – wszystkie w parach: samica i samiec, właśnie się sposobią do godów…, a pan nie wie?

    To, że propagandzista św. Paweł był stronnikiem celibatu, to nie nie dziw, że tak sobie ględził, ale pan? No, no, no!

  3. Nowego języka w polskim kk nie będzie, bo i żaden przełom w stylu franciszkowym jest – póki co – niemożliwy. Najwyżej stanie się nieco mniej agresywny wobec jakoby „walczących” z kościołem.
    Lud boży nadal pozostaje w stanie inercji. Posyła dzieciaki na religię, do I Komunii itd., daje karnie na tacę, a kościoły choć się powoli wyludniają, to jednak nie stoją puste.
    Jeszcze trzeba trochę wiosen, jeszcze jednej wymiany pokoleniowej, by opadły mgły okołorydzykowe, a kościół stał się przystanią dla chrześcijan, a nie „prawdziwych katolików”.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. „Dobrej nowiny” ?? 😀 Kiedyś byli „dobrzy komuniści” – dziś „dobrzy chrześcijanie”, jak Autor. Niby entuzjaści różnych ideologii , ale strukturalna funkcja użytecznych idiotów – ta sama. Prawdziwa sól ziemi, baza baz , opoka i kotwica wszelkich religijnych masowych fantazji , czy też politycznych „izmów”, jednak gorsza od ich rzeczywistych urzędowych „sprawców” i „animatorów” , bo ustawiająca się w quasi elitarnej, taniej, fotelowej , moralistycznej dystynkcji „ponad” nich jako tych „co lepiej wiedzą” a przecież podlegli, co sankcjonuje ponad wszelką wątpliwość fakt formalnej przynależności i deklaratywnej identyfikacji co do „wspólnoty zasad.”
    Jałowe gadanie i identyfikują z moralnością i wełgują w siebie oraz innych, że wierzą w swoje gadanie i że nie zauważają tych absurdów, bo zawsze mają (gdy morfina protekcjonalności zawodzi) niezawodną gazrurkę w rękawie pod nazwą „paradoksalności wiary” , którą zatłuką każdy odruch myślenia.

    Niski poziom wstydu , czyli polski „grunge” mentalny , egzemplifikacyjnie bardzo użyteczny, bo dostarczający antropologom odpowiedzi , dlaczego ten kraj jest, jaki jest… dosyć strasznawy i jakiś „ruski” taki bardziej , niż zachodni w swoim swobodnym podejściu do kłamstwa i dwójmyślenia, czyli zjadania ciastka jednocześnie je mając. Tzn., w każdym razie, tak uważając.

    Powodzenia ( i nade wszystko satysfakcji) w gadulstwie.

    p.s. Charaterystyczny paradoks, że na tym całym tle moralistów Rydzyk, Oko, czy Michalik wypadają dużo lepiej , bo jest u nich dużo mniej rozziewu między otwartą nikczemnością w deklaracjach i w działaniu.Są w tym po prostu uczciwi. Nikogo nie udają.Takich łotrów lubi się często nawet w filmach holiłódzkich… Gadaczy – trochę mniej.

  6. Mag,
    Wesprę Cię podpisując się pod twoim komentarzem, co powinno poprawić Ci samopoczucie, gdyż przebywanie w towarzystwie dwóch zaburzonych nie należy raczej do przyjemności.

  7. Bl, bll, blll – wpisuję byle co, żeby tylko być nad i pod niezaburzonymi.

  8. Czy mógłby Pan napisać, że kościół należy zlikwidować, jako instytucję szkodliwą i pasożytującą. Może to w Polsce mało realne, ale innego wyjścia nie ma.

  9. A Redaktor to swoje przemyślenia chyba ściągnął z Facebooka, albo innego Twittera, bo aktualność i rezonans przemyśleń – jak dla mnie – może zahaczyć nawet o przyszłoroczny przednówek. A niestety perspektywa którą mają przed oczami ci których wybierano, jest cokolwiek bardziej odległa w czasie.
    Wiem, że teza moja jest dosyć przewrotna, ale nic na to nie poradzę ,że jest mi trudno sobie wyobrazić na czele episkopatu Janusza Palikota, czy Szczukę Kazimierę – a wiem, że tylko taki wybór byłby dla Redaktora w pełni satysfakcjonujący.

  10. @ atalia
    13 marca o godz. 18:0

    „Bl, bll, blll …”

    Trafione w sedno 😉

    Dla mnie to znak, że już masz nowy język, głoszący Dobrą Nowinę, we krwi.

    To się nazywa chwytać w lot świeżo obowiązujące wartości, ponad krew wzlatujące Słowem.
    Ciekawe, komu pierwszemu, ten oczekiwany przez TeoKremlinologów jak zbawienie od królewskiej nagości kościoła język zostanie pokazany.
    Ja bym stawiał na pożytecznych inaczej mesjaszy odnowy.
    🙂 🙂 🙂

  11. jasny gwint
    Kościoła rzymsko-katolickiego jako instytucji nie da się zlikwidować jakimś tam dekretem, a tym bardziej prześladowaniami. Już to przerabialiśmy nie raz w przeszłości.
    Natura ludzka ułomna jest i poszukuje absolutu, sensu krótkiego życia na ziemi, więc mami się mirażami w rodzaju zbawienia wiecznego, a pewna grupa facetów zorganizowanych w bardzo sprawnej, działającej już 2 tys. lat korporacji z tego właśnie żyje od wieków i odcina kupony. Niektórzy nawet wierzą w swoją misję, tworzą systemy filozoficzne, wymyślili choćby teologię jako rodzaj nauki.
    Jasne, że społeczeństwa się sekularyzują z tysiąca powodów, ale nie sądzę, by – przynajmniej za naszego życia – krk z hukiem upadł.

  12. @mag

    A propos miraży życia wiecznego. Krotka notka znanego polskiego poety Czesława Miłosza.Z „Pieska przydrożnego”.

    „Spostrzegłam – powiedziała – że nie myślę o Zbawieniu, i ze te dwa bieguny, Nieba i Piekła , są u mnie inne: albo po śmierci nic, co już jest dobrze, albo kara za zło we mnie”.

    Tak sobie wydumał Miłosz.

    A poza tym – to już ode mnie . Naprawdę wiele rzeczy może wyjaśnić odpowiednia perspektywa spojrzenia. Spojrzenia wstecz.
    Gdybyśmy wiek Ziemi przedstawili za pomocą zegarowej doby to życie człowieka ( mniej lub bardziej wyprostowanego) to zaledwie kilka minut. A czasy do których możemy się odwołać pisaną ludzką pamięcią to czas mierzony pewnie w sekundach,a era wspaniałej szczęśliwości to pewnie zdjęcie fotokomórki.
    I podchodząc do istoty Człowieka, bo to chyba powinno stać u podstaw „układania” świata – a nie chwilowe mody i jeszcze bardziej ulotne fantazje pań i panów uszczęśliwiających ludzkość zza swoich biurek i uniwersyteckich katedr uniwersyteckich biurek i katedr – wskazane jest przynajmniej w jakiejś mierze ten wątek uwzględnić.
    A poza tym nie mam pewności, czy w dłuższej perspektywie, patrząc na to co dzieje się współcześnie w „cywilizowanym świecie” ten wyśmiewany z pozycji racjonalistycznej pyszałkowatości KK nie będzie miał racji.

  13. ja zawsze, kiedy chcę wiedzieć co się dzieje w moim kościele, sprawdzam co tam napisali nam w Potylicę redaktorzy Szostkiewicz albo Mak(owski od 46r.) Jak zawsze, od lat, dowiaduję się od „pustoszejących kościołach” – faktycznie, w mojej parafii jak uruchomili dodatkowe msze o 11 i o 13, trochę się w kościele poluzowało :-D.

    P.S. – z przyjemnością obserwuję nachalne ostatnio próby ze strony Potyliki i G Wyborczego do zmuszenia mnie do płacenia im „bezmyślnego haraczu” za czytanie waszych bździn, a to „promocja”, a to „na próbę”, a to „limitowany dostęp”. Ciśnie was, co? Miło patrzeć jak zdychacie.

  14. Od „a więc” nie zaczyna się zdania. Tak kiedyś uczono. Myślę, że słusznie.
    Co do meritum sprawy – katoliccy hierarchowie pewnie złagodzą ton swoich wypowiedzi, bo medialne burze, które nimi wywoływali nie są w interesie tej instytucji. Sposobu myślenia nie zmienią, bo nie są do tego zdolni. Katolicki skansen można już zwiedzać bez ograniczeń.

  15. @Maga

    A czy mogłabyś w kilku krótkich żołnierskich ( chyba poprawnie w ramach „gender”) zdaniach uściślić z czym to się „je” tę ową”nowoczesność”?

    Oczywiście „nowoczesność” jako przeciwieństwo „katolickiego skansenu”.

  16. Gekko
    13 marca o godz. 18:32

    Gll,ggl,ggl – mam dobrą nowinę: gęgawy ostro biorą się za rozmnażanie i korzystają z wiosny, ile sił. A ty się duś w zaduchu jakiegoś tam św. Pawła.

    Ps. Powiedz Rosjanom dobrą nowinę, że ma Rosjanina ani Ukraińca…

  17. @ mag, 13 marca o godz. 19:15
    „jasny gwint
    Kościoła rzymsko-katolickiego jako instytucji nie da się zlikwidować jakimś tam dekretem…”

    Ale wolność niezrzeszonych w kościele można zlikwidować jednym edyktem czy listem pasterskim, prawda?
    Na przykład homilią w małym miasteczku, o niezgodzie sumienia farmaceuty czy ginekologa z prawem kościelnym?
    Nie masz tu dzisiaj nigdzie, mag, żadnych dążeń do likwidacji kościoła edyktami.
    Realia są, że tak powiem, wręcz przeciwne, więc nie siejmy fałszywej symetrii.
    To ona właśnie przywiodła kościół do upadku, w jakim leży na obie łopatki, strasząc już tylko szkieletem totalitarnej władzy.
    No i piarowymi przebierankami.

  18. Aaron Sprężyner
    Nie podpieraj się Miłoszem, który różne rzeczy pisał w swoim długim życiu.
    Kościół instytucjonalny zawsze stał i stoi nadal pychą. Nawet wtedy, gdy wycofuje się z wcześniejszych anatem i przestaje blokować kolejne osiągnięcia myśli ludzkiej w różnych dziedzinach. Stąd obrazowe powiedzenie, o młynach bożych, które wolno mielą.
    Giordano Bruno zginął wszak na stosie, cudem uniknął tego Kopernik.
    Sekcje zwłok czy znacznie późniejsze transplantacje też doczekały się z czasem „aprobaty”. Pewnie nie inaczej będzie z in vitro, czy kolejnym wrogiem kościoła – dżenderem.
    Właśnie krk, zwłaszcza w wydaniu polskim JEST skansenem, czego nie można powiedzieć choćby o kościele ewangelickim.
    Możesz go sobie konserwować, tylko po co?!

  19. Atalia
    TY taki z literaturą oswojony jak sam piszesz – wiedzieć powinieneś że :
    Paweł tak długo był Szawłem dopóki mógł.
    Potem stał się Pawłem bo wiagry w tamtych czasach nie znano
    a do Hiszpanii po muszki było daleko.
    ukłony

  20. Jeśli nowa mowa ilustrująca temat dyskusji („Bl, bll, blll …”) budzi Państwa rozczarowanie, to powstaje kwestia:
    co budzi rozczarowanie nowego szefa kościoła w Polsce?

    I oto już w pierwszych Słowach Jego mamy Dobrą Nowinę:

    „Nowy szef KEP: Postępowanie księży pedofilów budzi rozczarowanie, ale to, co robią media…”
    http://tinyurl.com/oq2862o

    Cytat jak ulał komentuje Pana Redaktora medialne trudy nad stylizacją nagości króla.
    Księża Pedofile zaś, powinni zapewne rozczarowania KEP usypiać, a nie budzić złe nowiny.
    Przesłanie organizacyjne jest ewangelicznie proste: nieważne z kim zasypiasz, byle nikogo tym nie budzić.

  21. @mag

    Tylko a propos nowych zdobyczy nauki i reakcji na nie Kościoła. Z reguły dosyć lękliwej reakcji.
    Oczywiście masz prawo mieć taki stosunek do tego typu spraw, ale Kościół patrzy na tego rodzaju trendy, zjawiska nieco mniej entuzjastycznie. Powiedzmy bardziej refleksyjnie.
    Co więcej nie tylko KK. Nawet słynny i znany na obu półkulach prof. Hartman widzi problem który powstaje w wyniku naukowych nowin i nowinek…w wielu przypadkach stanowiących niemalże ziemskie zbawienie dla wielu osób.
    Dla ilustracji.
    Czym zajmuje się profesor Hartman w przerwie między wystąpieniami w licznych telewizyjnych rozmowach, uczestnictwem w politycznych spędach, czy podpisywaniem listy obecności i płac w redakcji Polityki?

    Prof Hartman kieruje katedrą Bioetyki na UJ.

    A czym zajmuje się bioetyka?
    Wyliczam:
    antykoncepcja
    donacja spermy / komórek jajowych
    sztuczne zapłodnienie
    aborcja
    klonowanie
    komórki macierzyste
    inżynieria genetyczna
    genetycznie modyfikowana żywność
    kriogenika
    obrót tkankami i organami do transplantacji
    sztuczna inteligencja
    biopiractwo
    eutanazja
    wiwisekcja
    ochrona środowiska naturalnego – etyka ekologiczna
    transfuzja krwi
    nanomedycyna
    eugenika
    przedłużanie życia
    placebo

    Czyli nie tylko KK ale również dziennikarski guru wielu z tych którym z KK nie po drodze
    Teraz poważnie. Tak jak cały czas zresztą.
    Wbrew poglądom wielu entuzjastów naukowych zdobyczy bioetyka i prof.Hartman widzi jednak problem.Istnieje jednak strach,obawa czy nie zostanie przekroczona granica w której na przykład człowiek zostanie na fali naukowej linii produkcyjnej potraktowany jako na przykład środek do celu w którym jeżeli coś przyświeca tego typu zdarzeniom to nie jego Człowieczeństwo, a czyjś materialny interes.
    Na przykład.Ale nie tylko w tym miejscu może zaiskrzyć.

    I już na koniec . Aż strach pomyśleć co będzie się działo, kiedy prof. Hartman zasiądzie w ławach europarlamentu i tego typu problemy znowu pozostawione zostaną w łapskach katolickiego Kościoła.
    Co niektórzy prawdopodobnie będą musieli udać się do Kościoła i błagać o wstawiennictwo Matki Boskiej Królowej Polski, aby jednak profesorowi Hartmanowi noga w wyborach się powinęła i dalej zajmował się swymi kontrowersjami w macierzystej placówce naukowej a nie ten pasożyt na społecznym ciele, czyli KK.

  22. Przeczytałem link podany przez Gekko, ależ ten nowy polski papa pieprzy! Dokładnie tak samo jak pieprzył jego, do niedawna, zwierzchnik.
    Te pijawy łatwo pola nie oddadzą – Polska to ich ostatni przyczółek w Europie.;

  23. @sugadaddy

    To „pieprz” to oczywiście taki gastronomiczny kolokwializm, ale chciałbym zauważyć, że zdarzają się tacy którzy lubią tak bardziej ostro, pikantnie i być może do nich kierował swoje słowa nowy zwierzchnik.A z tego co mówią ,to ludzie jeszcze wbrew pozorom trochę Ich słuchają.
    A mają przecież wybór.

    A co do uwagi Nowomianowanego dotyczącej poetyki większości mediów raczących gawiedź wiadomymi niusami to przypominają się stare komunistyczne lata. Kiedyś Michnikiem i Kuroniem straszyły usłużne media niegrzeczne dzieci ,a dzisiaj ksiądz pedofil pełni podobna rolę. W odwodzie jeszcze jakiś Putin i jego drużyna.

  24. zezowaty
    14 marca o godz. 0:49

    Komunistyczna literatura uprawiana uprawiana przez św. Pawła ciebie słusznie może zajmować, ale nie mnie. Wolę już gggll, ggg gęgaw. W gggl przynajmniej jest jakiś sens, podczas gdy trudno się dopatrzeć sensu w bełkocie: „nie masz kobiety ani mężczyzny”.

    Ps. Do Hiszpanii św. Paweł może miał i daleko (i po co miałby się tam pchać), ale do Rzymu już nie…

  25. Gratuluję „Polityce” nowego pupila, czyli Kamińskiego – dawniej w PiS-ie, teraz: PO. Kamińskiego, który z ryngrafem klęczał przed Pinochetem… Będziecie mieć godnego przedstawiciela w UE.

    Ps. Urońcie czasem łezkę po Allende.

  26. Widzisz @atalia i Kościół jest między innymi trochę jak ten Kamiński.

    Za Kamińskim stoją różne historie. Od ścisłej współpracy z Jurkiem Markiem, Stefkiem Niesiołowskim, Augusto Pinochetem, Lechem i Jarkiem Kaczyńskimi – czyli średnio udane koleżeństwo…
    Do współpracy z ugrupowaniem patrzącym z wiarą w lepszą przyszłość wszystkich Polek i Polaków, czyli Platformą Obywatelską.
    Redaktor Makowski zgodzi się ze mną jeżeli chodzi o laurkę wymalowaną Platformie.

    Czyli decydujący o obliczu Polski puścili w niepamięć niesławne incydenty i przygarnęli w odruchu ojcowskiej wyrozumiałości błąkające się niegdyś po różnych nieciekawych politycznych ostępach i zagajnikach polityka ( miejmy nadzieję , że w przyszłości poważnego i szanowanego męża stanu) Kamińskiego.
    A czy nie można tym samym samarytańskim odruchem wykazać się wobec Kościoła katolickiego. Który może i ma niejedno na sumieniu, ale nie znaczy to, że nie należy wykazać się wspaniałomyślnym ateistyczno – antyklerykalnym gestem i puścić w niepamięć grzechy przeszłości KK.
    Powiem więcej.
    Zainicjować jakąś obywatelską akcję w stylu …”Nowy Początek” .
    Na przykład.

  27. @ Aaron Spręzyner, 14 marca o godz. 10:21

    Ksiądz Pedofil pisze się z dużej litery (by nie rozczarować interpretacją Wypowiedzi Nowego Szefa), podobnie jak Michnik i Kuroń, z którymi K.P. zrównujesz.

    Konsekwencji Aaronie, daj i Ty spójne świadectwo Prawdzie. Nastały wszak Nowe Szaty Episkopatu…

  28. Aaron Spręzyner
    Nie rozumiem, dlaczego poleciałeś akurat prof. Hartmanem i bioetyką.
    Twoja odpowiedź na mój post jest nie na temat.
    Nowy polski papa, jak to ujął elegancko sugadaddy, po prostu pieprzy.
    Może nie tak jak ojciec dyrektor z Torunia, ale w starym dobrym stylu polskiego krk, niewątpliwie najbardziej zachowawczego w Europie i obfitującego w takie autorytety jak ksiądz prof. Oko od walki i dżęderem i cała plejada uczonych abepów w rodzaju Michalika, Hosera czy Dydycza, którzy głoszą wszystko, ale nie Dobrą Nowinę.

  29. @Gekko

    Masz rację @Gekko z tym Księdzem Pedofilem.
    Bo to chyba rzeczywiście pisze się tak, jak – na przykład – Królewna Śnieżka.

  30. @mag
    Nastukałaś:
    „Pewnie nie inaczej będzie z in vitro, czy kolejnym wrogiem kościoła – dżenderem.”
    I tylko do tego (zasygnalizowałem to zresztą ) się odniosłem.

    A co do wymienianych przez ciebie Przedstawicieli Kk to przyjmijmy na użytek dyskusji , ze to jest takie skrajne i delikatnie anarchizujące skrzydło monumentalnej Instytucji,a z tego typu przypadkami spotykamy się w każdej większej polityczno – społeczno – kościelnej zbiorowości.
    Słyszałem zresztą, że w Polskim Związku Wędkarskim krystalizuje się grupa zwolenników zupełnie nowatorskich technik połowu ryb , ktore sieją zgorszenie u tzw. robaczanych tradycjonalistów, ale nic nie mogą na to poradzić.
    Ale o tym to już przy najbliższej okazji.

  31. Aaron Spręzyner
    14 marca o godz. 11:04

    Jasne, nowy początek, świetlana przyszłość, druga Japonia, Zielona Wyspa, druga Irlandia… – tylko przy korycie ci sami i już nawet im wszytko jedno, kto na kogo pluł, kto przed kim klęczał z ryngrafem i na kogo będzie mówić, że czego się dotknie, to zamienia w g…

    Ps. „Polityka” też zapomniała, co dla niej kiedyś znaczył Allende, czas więc stawiać pomnik Pinochetowi.

  32. Kraków ma nową wieżę. Symbol kiczu i pychy. Wieża na centrum obskurantyzmu o nazwie „Nie lękajcie się”. Nadadzą jej imię wielkiego ojca Rydzyka. http://wiadomosci.onet.pl/krakow/krakow-ma-nowa-wieze-przy-centrum-jana-pawla-ii/9s0p1

  33. @atalia
    „Polityka” swego czasu – tak na próbę nieco – sondowała co robić z tuzem dziennikarstwa Tomaszem Wołkiem, który wspólnie z Kamińskim i niejakim Bielanem w ramach biura turystycznego „Ryngraf” udali się w podróż celem podtrzymania na duchu Pinocheta Augusta, ale szefostwo Polityki poszła chyba po rozum do głowy,a może do lewicowej jednak wrażliwości się odwołała swoich starych czytelników i odpuściła sobie bliższą współpracę ze specem od południowoamerykańskiej piłki.

  34. Estetyka będzie cokolwiek a zawartość śmierdzieć jak zawsze. Taki Michalik toż to skarb był szczerości najjaśniejszej – co myślał to powiedział. A to, że zaburzone dzieci same molestowały kapłanów. A to,że wina to dżender – choć dżenderu jeszcze nie było gdy kapłani KRK w Irlandii i USA byli przez rozwydrzone bachory molestowani. Zresztą CAŁA RZECZ NIE IDZIE O TEGO CZY INNEGO ZBOKA BO TAKOWI STATYSTYCZNIE MOGĄ BYĆ WSZĘDZIE ALE O INSTYTUCJONALNE, Z WYKORZYSTANIEM WPŁYWÓW W APARACIE PAŃSTWOWYM UKRYWANIE PRZEZ KOŚCIÓŁ SWOICH ZBOCZEŃCÓW. I tu jest pies pogrzebany. Dlatego, kościelny argument, że wśród nauczycieli sa też zboczeńcy jest werbalnie prawdziwy ale w rzeczywistości fałszywy. Nie słyszałem by np. ZNP uznał za nagonke na wszystkich nauczycieli ujawniane przypadki w tej grupie zawodowej, ukrywał ich, wykorzystywał swoje wpływy w aparacie państwowym a rodziców ofiar ujawniających takie przypadki zaszczuwał odpowiednio podburzając lokalną społeczność. A to jest klasyczna zagrywka zastosowana przez p. Michalika podczas sprawy proboszcza z Tylawy.
    Przypomnam, że pana gila także zdaniem KRK ,,zaszcuwano” a panb Wesołowski ,,zniknął” w ,,franciszkowym” Watykanie

  35. jasny gwint
    Ta wieża przyda się w sam raz na minaret.
    Ciekawe, co będzie w przyszłości w warszawskiej Świątyni OpaCZności Bożej?

  36. @Slawczan

    „…A to ,że zaburzone dzieci same molestowały kapłanów…”

    W świetle polskiego prawa za dziecko uznaje się każdą istotę ludzką od poczęcia aż do osiągnięcia pełnoletności tj. 18 lat.

    Nie znam szczegółów tych mrożących krew żyłach zdarzeń które ma na myśli Sławczan, ale trzeba być zupełnie oderwanym od rzeczywistości aby nie widzieć co w dzisiejszych czasach może dziecko. Oczywiście to które ma już na przykład kartę rowerową.
    Wystarczy na przykład zajrzeć na oddział pediatryczny ,czy oddziały ginekologiczno- położnicze pierwszego lepszego szpitala. Rodzaje schorzeń i dolegliwości pacjentów, ich zachowanie, zachowanie ich partnerów życiowych ( tak dzieci posiadają już partnerów życiowych – za zgodą rodziców oczywiście)…Że o placówkach oświatowych nie wspomnę. Ciekawy artykuł w jednym z ostatnich numerów Polityki z życia jednego tylko gimnazjum. Wątki dziecięce dosyć sugestywnie zarysowane. Również wątki komunikacyjne. Nie ,nie „Tramwaj zwany pożądaniem” w szkolnym teatrzyku ,ale kolejka przestępujących z nogi na nogę kolegów swojej klasowej koleżanki czekających na swoją kolej.
    Wszystko dziejące się za obopólną zgodą. Taka zabawa w „tramwaj”.

    A swoją drogą ciężko jest mi sobie wyobrazić prawie 70 letniego ,dosyć otyłego Wesołowskiego zmuszającego do określonych czynności giętkiego i zwinnego dominikańskiego nastolatka. Przecież to nius na poziomie matki Madzi ,czy niedzielnego wydania SE, albo innego Faktu.

    Ale gawiedź to kupuje. Od tego przecież jest żeby kupowała.

  37. No, juz byla wypowiedz, przeczytalem chyba w tokfm: „Wyciaganie spraw pedofilii ksiezy pzrez media to ewidentny atak na Kosciol. Media nie wyciagaja bowiem spraw pedofilii na przyklad, nauczycieli”

    Co troche dziwnie mi brzmi po pzreczytamiu komunikatu Archidiecezji w moim stanie (Midwest, USA) ze z powodu odszkodowan za pedofilie wlasnei zbankrutowala I wyprzedaje majatek

  38. A.S. nie dość, że pisze brednie to jeszcze nie rozumie co piszą inni.
    PS. Z przykrością zauważam, że pozwalanie różnym chłopkom roztropkom na radosną „tfurczość” na blogach, doprowadzi, bo w końcu musi, do odpuszczenia sobie komentowania przez tych, którzy mają coś do powiedzenia.
    Zły pieniądz wypiera dobry; tak to już jest.

  39. @sugadaddy

    Ale o co chodzi? Że trochę inaczej jak w telewizorach,czy innych slupach ogłoszeniowych?
    Nic na to nie poradzę. Taką już mam chłopską naturę, że lubię czasami popolemizować z wszelkiego rodzaju ogłupiającymi i mało wyrafinowanymi tezami.
    Mam to chyba po stryjecznym dziadku.

    A poza tym:

    „Szpinak jest wybornym środkiem przeciw zaparciom zarówno używanym drogą zwykłą, jak odwrotną”

    („Goniec Warszawski”, 1936)

  40. Aaron Spręzyner
    Pozostaje Ci współczuć braku wyobraźni na temat upodobań seksualnych dyplomaty watykańskiego, abepa Wesołowskiego.
    Nie wiem, ile ty masz lat, ale około siedemdziesięcioletni, zdrowy i dobrze odżywiony facet jeszcze „może”, a na dodatek skusi ubogiego gibkiego chłopaczka z Dominikany jakimś kosztownym gadżetem czy inną formą „zapłaty” za seks. Zresztą ten pedofil był aktywny od lat.
    Ostro piszesz o rozwydrzeniu młodziaków w kontrze do „ataku” na duchownego (pardon, na Kościół)
    Wychodzi na to, że nauka religii od przedszkola po maturę idzie w las i w niczym nie przyczynia się do podniesienia morale naszych nastolatków.
    Nie jest czasem tak, że ryba psuje się od głowy, a młodzi są wyjątkowo wyczuleni na hipokryzję i zepsucie wielu naszych pasterzy – pazernych, zamiłowanych w dostatnim życiu i nie stroniących od uciech cielesnych?
    Kogo ty bronisz, człowieku?! Odrażającego satyra, którego chroni immunitet dyplomatyczny?
    Może jeszcze uważasz, że ks. prof. Oko, który wyraźnie cierpi na zburzenia własnej seksualności (z lubością wszak i niesłychanie obrazowo opisywał na swoich „wykładach” czynności homoseksualne) odwala kawał dobrej roboty w obronie rodziny i naszej cywilizacji przed straszliwą „ideologią gender”?

  41. @mag

    Rozumiem twoją wrażliwość , ale zauważam pewną wybiórczość podejścia. Każdy rzeczywisty przypadek molestowania seksualnego nieletniego jest naganny, ale obawiam się że przy okazji zaistniałych faktycznie ( lub nie)incydentów próbuję się je wykorzystać jako argument do dosyć żenującego w swoich przejawach antyklerykalizmu. A tego z kolei używa się do bieżącej politycznej jatki.
    Jedna z głównych partii na polskim podwórku jest postrzegana jako główny kompanion KK, to jeżeli coś można zrobić tej partii to jedynie uderzyć w jego strategicznego sojusznika.
    Atmosferę podgrzewają internetowe portale. Wiadome szmatławce swoimi wyszukanymi tematycznie i formalnie tekstami trzymają swoje nakłady, ludziska snują swoje fantazmaty i być może rzeczywisty problem idiotycznej i naprawdę szkodliwej seksualizacji publicznej przestrzeni ilustrowany jest zdarzającymi się przypadkami molestowania nieletnich przez katolickich księży.
    A to jest – przerażająca seksualizacja codziennego życia – rzeczywisty problem.
    Jeżeli uważasz ,że aresztując 10 Wesolowskich załatwisz sprawę to naprawdę cienko kombinujesz, a mimo wszystko miałem o Tobie trochę lepsze zdanie, niż to do którego skłaniam się czytając twoją diagnozę sytuacji.
    Pytanie.
    Zalewasz się żywnymi łzami nad losem dominikańskiego chłopca, a dlaczego nie postrzegasz dramatu który dzieje się w południowo- wschodniej Azji?
    Rejon, który właściwie nie wiedział,że ciało może być towarem, co to jest prostytucja, od czasu kiedy przy okazji działań wojennych ( Korea,Wietnam,bazy wojskowe w Tajlandii, Indonezji)na tamtym obszarze na przepustki zaczęli wychodzić amerykańskich chłopców stał się jednym wielkim publicznym domem.
    Miejscem gdzie zjeżdżają ogiery z całego cywilizowanego świata.To pobyt Amerykanów i ich cierpliwa uświadamiająca akcja o priorytetach nowoczesnego swiata spowodowała,że tamtejsze kobiety mają swój los w swoich rękach.
    Nie tylko kobiety,ale mali chłopcy ze swoimi opalonymi bezbronnymi ciałami,także dziewczynki które mogły sie dowiedzieć,ze swiat upomina się o ich ciała o dziecięcych jeszcze kształtach. jest na nie duży popyt, a rynek uslug nie przepuści takiej okazji.
    Dlaczego @mag ten rejon świata nie zostaje uwzględniony przez Twoje wrażliwe serce w swoich komentarzach.

    Trochę chaotycznie napisałem, ale sens – przy minimum dobrej woli – można uchwycić.

  42. @mag

    Specjalnie od Sprężynera:

    http://wiadomosci.onet.pl/prasa/zglobalizowana-prostytucja-nowa-forma-niewolnictwa/g9pbp

    Naprawdę warto rzucić okiem…przeczytać parę liczb…

  43. Aaron Sprężyner
    I znowu odpowiedziałeś mi nie na temat, a raczej obok tematu.
    Nie zalałam się łzami nad molestowanym chłopcem z Dominikany, mimo wrodzonej wrażliwości, tylko odniosłam się do konkretnej postaci, polskiego księdza pedofila, którego nieporadnie bronisz, a także do fiaska szkolnej katechezy, która wychowała pokolenia w najlepszym razie religijnie obojętne i moralnie na pewno nie doskonalsze od poprzednich. To a popros twoich doniesień o zdemoralizowanych gimnazjalistkach i gimnazjalistach.
    To, że świat jest zły i generalnie źle urządzony (zglobalizowana prostytucja, nowa forma niewolnictwa w krajach, i ogiery który zjeżdżają tak, gdzie toczą się lokalne wojny itp.) nie oznacza, byś miał przytaczać argumenty w stylu „a gdzie indziej Murzynów biją”. Bo przecież nie u Nas i nie Nasi.

  44. Aaron
    Miało być „w krajach południowo-wschodniej Azji”

  45. Aaron Spręzyner
    14 marca o godz. 19:36
    Wiemy, że w Ameryce biją Murzynów.

  46. @mag

    Jeżeli chcesz postawić znak równości między, z jednej 2 godzinami tygodniowo szkolnej katechezy przeprowadzanej przez wystraszonego księdza ,lub inną średnio merytorycznie przygotowaną osobę, a z drugiej strumieniem określonych treści bombardujących 24 godziny na dobę świadomość , podświadomość i inne upoważnione do tego receptory naszych milusińskich…to wywołasz – spowodowany śmiechem – ból brzucha u początkującego stażysty w pierwszej lepszej agencji PR, czy jakiejś innej reklamiarskiej tancbudzie.
    A jest on dopiero na etapie robienia herbaty tym którzy są od odmóżdżania główek naszej młodzieży i wklepywania w nie jedynie słusznego paradygmatu o którego spisie zawartości można powiedzieć wszystko, ale dla takich bzdetów jak Bóg, Absolut, Sens Historii, Wieczność nie ma już miejsca.Podanych oczywiście w stosownej do wieku formie i treści.
    A gdyby ktoś jednak niezbyt poddawał sięich maglowaniu ,to Oni mu podadzą tak” nieodparte argumenty”( nawet z ciepłych krajów rodem), że nie będzie miał innego wyjścia i…

  47. Atalia
    KK w Polsce – rzeczywiście zgodnie z zaleceniami Franciszka // dla mnie to Papież – dla ciebie nie bardzo// stara się być bliżej ludu.
    Dziś w transmitowanej na cały świat mszy z kościoła w Gdyni abp Głódż odprawiał ja w obecności 18 księży- umundurowanych.
    Czy było ich więcej nie wiem ale ministranci , poczty , chór, telewizja – to tak jak orszak , przynajmniej książęcy.
    Lud zajął resztę kościoła więc można było wysłać kogoś z tacą.
    Kiedyś , popularna była zabawa w głuchy telefon – pierwsze słowo powtarzało się następnemu w kolejce i t d -a ostatni mówił co do niego doszło.
    Gdyby tak spróbować z tymi 18 ??? ciekawy byłby finał.
    Kto wie może i te Papieskie słowa po drodze są podobnie ”filtrowane” – wtedy zrozumiałymi stały by się niektóre faux pas
    O tym by św Paweł był komunistą ?? to mnie osobiście nic nie wiadomo – zakładam że TY wiesz lepiej ode mnie – bo spotkałem Twe teksty jako ON i jako ONA.
    By być precyzyjnym to z Hiszpanii importowano takie muszki – mężczyżni wiedzieli po co. Atalia to forma żeńska – ale ponoć bywają chłopy z damską końcówka
    Mnie to nie przeszkadza ale wydaje się że pomiędzy kolanami coś ci się plącze tylko nie wiem sukienka czy sutanna.
    Jeśli ta druga to chyba ma stempelek z Torunia.
    – DLA MAG
    Czy wiesz że otwarto Ci drogę na nowego proroka ? który zniweczy wszystkie niegodziwości świata całego – przynajmniej tak suponuje // aż boje się wymówić // SPRĘŻYNER.
    Fucha nie do pogardzenia.
    Nie wiem tylko czy masz tylko GŁOSIĆ czy również DZIAŁAĆ.
    ale powodzenia.
    Tyle złego na świecie a TY nic nie robisz – Spreżyner wzywa – DO DZIEŁA.

  48. Widzisz @zezowaty są ogólnie rzecz biorąc 2 szkoły.

    Jedna to szkoła wołomińska która mówi z grubsza, że historia to średnio sensowny ciąg zdarzeń opowiadany przez jakiegoś idiotę lub niezbyt pilnego absolwenta przyzakładowej zawodówki. Wszystko się ciągle zmienia. Pełno tu wściekłości, wrzasków, mało zrozumiałych gestów. Światem rządzi ten który akurat wcześniej wstanie .
    Ogólnie narrator niewiele różni się od tych o których opowiada.

    I jest druga szkoła – szkoła pruszkowska.Ta szkoła jest całkowicie odmienna. Stonowana, żeby nie powiedzieć nudna. Mało się w niej zmienia .Bohaterowie ciągle są ci sami. Akcja snuje się jak intryga w filmach Bergmana. Aktorom czasami nie wszystko się udaje, ale tutaj wymagania są nieco wyższe i dlatego Nauczyciel jest bardziej wyrozumiały.
    Przynajmniej mam taka nadzieję.

    I ja chwilowo jestem pilnym słuchaczem tej drugiej placówki.

  49. Rozumiem że dla pana Aarona S. ideałem pedagogicznym są moski (szkoły) salafickie i wahabickie (ale także jesziwy czy amerykańskie „jesus camps”), gdzie bóg, absolut, sens historii i wieczność są jedynymi tematami.
    Pan chyba urodził się w złym miejscu i złym okresie.

  50. Taaa, zmieniamy szyld i jedziemy dalej. Tzw. rebranding…