Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

9.03.2014
niedziela

Kto rządzi rodzimym Kościołem?

9 marca 2014, niedziela,

Mam nadzieję, że biskupi mnie nie rozczarują i nowym szefem episkopatu wybiorą gorącego zwolennika strategii duszpasterskiej księdza Rydzyka. Przykładowo: bp. Wacława Depo albo abp. Sławoja Leszka Głódzia.

1.
Trwa od kilku dni festiwal pobożnych życzeń wobec Kościoła. A dokładniej: wobec biskupów tworzących rodzimy episkopat. Na czym ten festiwal polega?

Oto media tzw. głównego nurtu piórem swoich znakomitych dziennikarzy niemal błagają hierarchów, by ci nie wybrali nowym przewodniczącym polskiego episkopatu kogoś, kto prezentowałby linię duszpasterską i ideologiczną à la ksiądz Rydzyk.

Co ta troska mówi nam o rodzimych mediach i Kościele?

2.
Dwie rzeczy.

Po pierwsze, jakkolwiek przewrotnie, szczególnie w uszach „etatowych katolików” to nie zabrzmi, media głównego nurtu przejawiają zdrową troskę o to, kto będzie kierował działaniami episkopatu. Bo słusznie uważają, że „szefem” polskich biskupów winna być osoba, która nie boi się świata. Człowiek, który nie zamknie działalności Kościoła w zakrystii. Nie będzie w każdym krytycznym tekście o Kościele czy księżach węszył spisku lewaków, genderystów i cyklistów. Krótko: media, co skądinąd zrozumiałe, chciałyby na czele polskiego episkopatu widzieć osobę otwartą, skorą do dialogu, kulturalną. Takiego papieża Franciszka w lokalnym wydaniu.

Po drugie, owo zainteresowanie świeckich mediów wyborem nowego szefa episkopatu pokazuje, że – nawet gdy Kościół traci swoją silną pozycję jedynego i niepodważalnego autorytetu, nawet gdy wierni coraz rzadziej zaglądają na msze – to zarazem Kościół w Polsce pełni ważną rolę społeczną. Ba, Kościół jest jak dąb, który stoi na środku drogi, i którą to drogą każdy z nas jeździ – wierzący i niewierzący. Dlatego, czy nam się to podoba, czy nie, musimy jakoś z Kościołem się „układać” tak samo, jak musimy omijać dąb stojący na środku drogi. I znów: doskonale wiedzą to media, które – jeśli nie są jawnie antyklerykalne – wolałyby Kościół otwarty, a nie zamknięty. Przyjazny, a nie wrogi.

Dlatego właśnie dziennikarze z troską pytają: czy nowym szefem episkopatu zostanie bp Wacław Depo, zwolennik księdza Rydzyka i pomysłodawca projektu, by powstały „złe i dobre media”, czy może jakiś bardziej umiarkowany hierarcha, jak choćby kardynał Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, organizator „dziedzińca pogan”?

3.
Sęk w tym, że takie postawienie sprawy jest jałowe.

Przede wszystkim dlatego, że gołym okiem widać, iż rodzimym Kościołem, wbrew codziennym zaklęciom księży i świeckich, wbrew nadal powstającym pomnikom i centrom myśli, nie rządzi duch Jana Pawła II. Bodaj największym paradoksem dziedzictwa długiego pontyfikatu papieża-Polaka jest zadziwiająca nieobecność jego myśli i gestów w strategii duszpasterskiej rodzimego Kościoła. Choć za chwilę Karol Wojtyła zostanie ogłoszony świętym.

Polskim Kościołem nie rządzi również duch posługi obecnego papieża Franciszka, który przypominał niedawno rodzimym biskupom, że Ewangelia nie służy do potępiania ludzi, ale zachęca do bliskości z ludźmi. Styl Franciszka, ubogi i pokorny, oraz styl rodzimych biskupów, autorytatywny i bizantyjski mają się tak do siebie jak pięść do oka.

Kto zatem rządzi polskim Kościołem?

Realnym patronem, choć nieformalnym, jest oczywiście ksiądz Tadeusz Rydzyk. I, rzecz jasna, biskupi, którzy ten styl akceptują, popierają i promują. Byłoby więc logiczne, aby nowym szefem episkopatu został gorący zwolennik strategii duszpasterskiej księdza Rydzyka. Przykładowo: bp Wacław Depo z Częstochowy albo abp Sławoj Leszek Głódź z Gdańska. Przy takim kierownictwie episkopatu Kościół nabrałby ideowej jednoznaczności (Kościół zamknięty) i duszpasterskiej spójności („kto nie z nami, ten przeciw nam”).

Mam nadzieję, że obradujący we wtorek w Warszawie biskupi mnie nie rozczarują i także w praktyce sprawią, że rodzimy Kościół – pod nowym szefostwem – będzie mocnym znakiem sprzeciwu wobec nowoczesnego świata.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 47

Dodaj komentarz »
  1. Bez czytanie powiem, że Rydzyk.

  2. Co to jest KOŚCIÓŁ otwarty? Odpowiedzi cały czas brak. Całe zastępy nieuków (osób obcych i wrogich Kościołowi) zabierają głos – nie mając pojęcia o czym mówią, a właściwie mają pojęcie, bo mówią tak, by zakamuflować prawdę! Masy, czyli my (również mało zorientowane w sytuacji) powtarzamy ich postulaty, jako prawdy objawione – a tu akurat PRAWDĄ jest biblia i słowo Boże. To świadczy o poziomie intelektualnym ich i nas!! Oni wiedzą, co czynią! A my – czekamy nie wiadomo na co – jak Europa w 39r., a rząd światowy tuż, tuż. Wtedy będzie za późno!!!

  3. Panie Redaktorze.
    Rozczarowanie, że rządzą nami z Kościoła Kat. nie duchy , ale konkretne ciała i ich materialne produkty, wydaje mi się zbytnim uduchowieniem, jak na świeckiego (?) publicystę.
    Porzucenie tej niewiary będzie Pana odważnym krokiem w stronę odrzucenia sprzeciwu wobec nowoczesnego świata.
    Takiego, jaki tu mamy, własnym sumptem 😉

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zgadzam się z pierwszym akapitem Pana wypowiedzi. Jestem mocno rozczarowany poziomem intelektualnym wypowiedzi hierarchów, chyba bez wyjątku. Niuanse nie grają roli. Zdarza się usłyszeć rozumne wypowiedzi księży na nie eksponowanych stanowiskach.
    Wynik selekcji negatywnej?
    Może pustoszejące kościoły I mniejsza hojność (uległość) państwa spowodują wzrost racjonalności hierarchów?

  6. To takie katolickie gadanie: Kkat w PL jest odrażający, brudny i zły więc to na pewno nie Kościół Wojtyły. Wojtyła co najmniej 50 lat odciskał na nim swoje piętno, z tego 27 lat jako papież i cud wszelki w sprawie każdej. Każdy Polak statystycznie był 5 razy na audiencji w Rzymie u Wojtyły, 15 razy był na wiecach, zlotach, mityngach, briefingach i wszelkich cepeliadach wojtyłowych, ma w domu 7 Biblii Tysiąclecia osobiście przez Wojtyłę dedykowanych, 94 różańce prawidłowo przez Wojtyłę poświęcone, 35 albumów z Wojtyłą zawierających 1533 kolorowe zdjęcia, a w tym 67 wielkich plakatowych rozkładówek, zaśpiewał Wojtyle 845 pieśni chwalebnych i dostał od niego 567 błogosławieństw na wszelkie okoliczności. Wydał na Wojtyłę 16334, 52 grosze. Postawił mu 354 pomniki i 2866 tablice honorowe; poświęcił 395 szkół imienia, 323 alei i szos, 221 placów i skwerów. Kupił 67 kaset audio i 43 kasety wideo, oraz 18 płyt DVD. Wszystkie ładne, w kolorze, z dźwiękiem i wszystkie pokropione. Załatwił święty konkordat i przejęcie gigantycznego majątku drogą bezprawia. Nie licząc wszystkich dodatkowych atrakcji.

    Jest święty – z dalekiego kraju.
    Miałby być polski episkopat przywiązany do papieża z kraju o wiele dalszego i urzędującego raptem od roku? Jest to marzenie wesołe.

    Jest wreszcie Pokolenie Jana Pawła II, które trzęsie Polską, ale którego ponoć nie ma, bo co złego to nie Wojtyła. Taka jest polska teologia.

    Teraz purpurowi kucharze Wojtyły wybiorą z zupy którą Wojtyła skomponował nowego kartofelka. A „główny nurt” marzy, że będzie smakował Franciszkiem?

  7. Prawdę mówiąc, to „ich” wewnętrzna sprawa. Sprawili, że z trzymanymi „na smyczach mentalnych” starszymi wiekiem pokoleniami nic mnie nie łączy i są mi one obce. Wiecej, sprawili, że państwo – które zaanektowali, lub które się pozwoliło zaanektować – widzę jako „ich państwo”, a nie moje. Może ?? się to zmieni, gdy „odklei się” od kleru, ale niestety trudno będzie tego doczekać. Jeżeli więc o to chodziło, to „oni” cel osiągnęli i to chyba nawet z naddatkiem. A z „nimi” nie mam nic wspólnego już od 1989 roku.

  8. Źle to wszystko zmierza

  9. Ja bym obstawiał jak „mój” prezydent,czyli kard.Nycza,ponieważ episkopat musi wykazać się rozsądkiem i porzucić mrzonki że da się wyżyć z datków na tacę i naciągania biednych emerytów.
    Zażyłość prezydenta z kardynałem gwarantuje kościołowi „sprawiedliwszy „podział unijnych dotacji których słuszność i potrzebę wspomożenia nimi kleru dopilnuje sam prezydent pod czujnym okiem kardynała.
    Mają szansę na tłuste euro-odpusty.

  10. Zadziwia troska lewicujacych redaktorow z POLITYKI i WYBORCZEJ losami polskiego kosciola…

  11. Ateiści polscy chcą reformować polski kościół ?
    Oligarchowie – miliarderzy robią rewolucję na Ukrainie ?
    Prawicowy PiS chce unijny globalizm wprowadzić na Ukrainę , samemu krytykując UE w Polsce ?
    To jest Polska właśnie . Coraz bliżej do politycznej paranoi .

  12. Kościół w Polsce jest na rozdrożu. Brak wybitnej osobistości, która by mu nadała kierunek. Rządzi miernota i jednostronne sympatie dla Radia Maryja i PiS-u. Jest wielu wartościowych księży, ale nie na stanowiskach biskupów i wyższych.

  13. @ Andrzej, 9 marca o godz. 21:39

    Komunały też mogą inspirować, nie tylko do powtarzania.

    Kościół w Polsce jest dokładnie na tej drodze, którą nam obiera.
    Na rozdrożu jest natomiast świat wiedziony takim kościołem, ale nie mający dość rozumu, by odebrać lejce woźnicy.

  14. Panie Redaktorze,
    Na co Panu wiedza, kto zostanie Przewodniczącym Episkopatu? PO co niszczy Pan sobie szare komórki w swoim mózgu? Będzie ten, co go wybiorą. Żaden z członków Episkopatu polskiego i tak Panu nie będzie odpowiadał, bo Kościół Powszechny nie jest PO to, by spełniać życzenia ludzi, tylko PO to, by ich nauczać nauką Zbawiciela.

  15. Kto na szefa ?
    Neron swego incinatusa zrobił senatorem.
    Może za jego przykładem na stolec Prymasowski posadzić lub postawić jednego z danieli z Gdańskiego mini Zoo.
    Wymagania miałby niewielkie – Rydzykowi nie szkodził by , więc ?
    ukłony

  16. pan redaktor ma pobożne życzenie,
    ze szefem Episkopatu (w tym jego, jak i całych mediów i politykierów)
    zostanie ktoś przed kim Tusk lubi leżeć plackiem zamiast kogoś, przed kim on nie lubi,
    ale mu wygodniej leżeć plackiem

  17. Redaktorek polityki zagalopował się na całego. A może by tak wy pismacy dali się zreformować i posłuchać co Kosviol chce wam powiedzieć? Wpierw trzeba do Kościoła podejść z wiara w Boga a pózniej stawiać mu wymagania Amen.
    PS a propo życzę panu więcej pokory bo buta to zwracać się do lewakow.

  18. Swietne nadawalby sie Jerzy Urban.
    Wyglada do zludzenia jak Glemp i bedzie mial pelne poparcie tzw.mediow glownego nurtu.

  19. zezowaty
    10 marca o godz. 0:55

    To raczej nie był Neron ale Kaligula. Z drugiej strony ciekawe jak zareagowałby Makowski, gdyby kościół katolicki naciskał, żeby prezydentem RP został Rydzyk a ksiądz Oko redaktorem Łybiórczej.

  20. To nie jest polski kosciol. To okupant, obca sekta w ktorej polscy zdrajcy sluza.
    Pomagajac oglupiac i okradac polski narod i kraj.

  21. @Tanaka, 9 marca o godz. 20:13, uwielbiam cię!

  22. axiom1
    10 marca o godz. 7:20

    To nie jest polski kosciol. To okupant, obca sekta w ktorej polscy zdrajcy sluza.
    Pomagajac oglupiac i okradac polski narod i kraj.
    …”

    Tym bardziej najlepszy bylby Urban.

  23. MOŻNA

  24. Niech Pan Redaktor nie pyta ,,kto” ale ,,co” rządzi Kościołem katolickim w Polsce: Pycha (stojących ponad prawem), Chciwość (chociaż bardziej z chłopska Nienażartość), Lenistwo (intelektualne) , Sybarytyzm. Takie to chrześcijańskie ,,cnoty”. I istotnie z mojego punktu widzenia idelanym byłby wybór samego Rydzyka na szefa. Ale Depo, Głodziu czy Ryczan też są baaardzo OK. Ale trzymając sie rzeczywistości kibicuje Głodziowi.
    Pan Redaktor wspomina czasy Wojtyły jako jakąś złotą epokę KRK – dla mnie była to epoka deprawacji, PRu i wykolejania samej idei. Owo sławetne ,,nauczanie JP II” czymże ono w sumie jest? Byle prawacka kanalia się na nie powołuje więc chyba świadczy to ,,dobrze” o zawartości. Czyż JP II ,,przyłożył się” tak bardzo do zwalczania zdziczenia neoliberlnego jak do zwalczania komunizmu? Czyż to nie za jego kadencji miotły watykańskie skutecznie zamiatały skandale pod dywan: czy finansowe (Banco Ambrosiano) czy obyczajowe (od pospolitej pedofilii aż po działalność pana Degollado).
    Czyż to nie w złotej wojtyłowej epoce nie rozhulał się Rydzyk? Czy owe zbiorowisko politycznych, sybaryckich intrygantów zwanych Episkopatem nie zostało ukształtowane na wzór i podobieństwo wojtyłowych mniemań? U nas JP II jest pompowany wodą chorobliwych kompleksów narodowych (jako ,,największy Polak w Historii”) ale w krajach gdzie religia jest rzeczywiście kwestią moralną, etyczną balon JP II jest zdecydowanie mniejszy.

  25. Nie te pytanie na czasie.A odpowiedź -czy Watykan to państwo jedynego władcy o nieograniczonej władzy.?/Podobno tak.,Czyli papież decyduje w ostatecznym rachunku o mianowaniu biskupów ,i ich narodowych szefach.Nadchodzi godzina próby.Jak na Krymie.Jężeli wybiorą miłośnika biznesmena z Torunia,oznaczać to będzie ,że wszelkie homilie Frańciszka o odnowie KK to ,nic nie warte Pijarowskie mrzonki.I wtedy trzeba się będzie zastanowić nad celowością istnienia Watykanu .,Gdy wybiorą np.szefa z Wroclawia ,przyjdzie nowe i wreszcie daniele odzyskają wolność i szczęśliwe życie w lesie.

  26. „…Otrzymaliście w tej chwili straszliwą władzę.
    To jest władza nie tylko nad szatanami, nie tylko nad znakami sakramentalnymi, ale przede wszystkim – nad samym Bogiem!
    Jesteście przecież „spirituales imperatores”, a jako tacy, macie władzę rozkazywać nawet samemu Bogu. On tego zapragnął, on tego od was chciał! Będziecie Mu rozkazywać, gdy na wasze słowa zstępować będzie na ołtarze – Bóg żywy, choć zakryty, lecz prawdziwy …
    Kto ku Wam patrzy, widzi w Was Boga.
    Kto do Was się zbliża, nie szuka ludzkiego, ale Bożego oblicza. Prawdziwie: Sacerdos, alter Christus! Kapłan jest drugim Chrystusem…”
    (S. Wyszyński, Ateneum Kapłańskie, Zeszyt 2, IX-X 1960 r.)
    Tak nauczał, skutecznie jak widać, guru naszych klechów i wybraniec ludu.
    ======================================================
    A tak naucza obecny papież:
    ” Księża nie mają specjalnych uprawnień. To słudzy, nie panowie.”
    To są stanowiska nie do pogodzenia; kiedyś w przeszłości, taki papa dawno by już nie żył.
    Wybiorą takiego, z którym im będzie po drodze.

  27. Żabka konająca
    10 marca o godz. 7:42
    Żabko Uwielbiająca
    Uwielbiony przez Cię, stałem się jezuskiem świebodzińskim. I doznałem wrażeń całkiem nowych. W czas komunii uwielbiałem, a nie wiedziałem jak się wtedy czuje druga, uwielbiana strona – wielbiona przez mnie i miliony dzieci. Pytany, ksiądz dobrodziej nie umiał mi odpowiedzieć, bo skupiał się na uwielbianiu anielskich chłopiąt.
    I wreszcie – jest ! Urastam, przyrastam, przewyższam Świebodzińskiego, ulatuję, lewituję, bilokuję, kraśnieję, jaśnieję, dobrze mi się dzieje !
    Mam widzenia !
    O, wielkie Ci dzięki, Żabko ! 😆

  28. sugadaddy
    10 marca o godz. 10:06
    Tak jest ! to straszliwa władza.

  29. jest bardzo wielu biskupów, wielu arcybiskupów i kardynałów, nawet ojców świetych jest dwóch, ale tylko jeden jest Ojciec Dyrektor

  30. slawczan
    10 marca o godz. 8:55
    Podziwiam!. Tak trzymać

  31. Nie wiem kogo biskupi wybiorą na swojego przywódcę i jakoś to mnie szczególnie nie pasjonuję. Widzę w polskim klerze nieprzemakalność, a inne grzechy wyliczył, niestety muszę się z tym zgodzić Sławczan, a wcześniej Tanaka.
    My demonizujemy/ w pozytywnym tego sława znaczeniu/ rolę naszego rodaka Jana Pawła II. Ale ci biskupi to jego „dzieło”, jakoś mało jest prawdziwej wiary w doczesność ale raczej żądza władzy i mamony tu i teraz. Czyżby nie wierzyli w niebo i sąd ostateczny?
    Papież Franciszek mnie jakoś pozytywnie natchnął ale boję się, że to ponad siły jednego człowieka, a opór tzw. materii w Polsce duży.
    Zresztą wiara w Boga to jedno a kler to drugie.
    JERZY

  32. A Redaktor to swoją troskę wyraża jako ten „ze środka” (promień okręgu jest wartością do uzgodnienia),czy może jako życzliwy kibic, obserwator z troską spoglądający na mniej lub bardziej rzeczywiste problemy polskiego Kościoła?
    Jeżeli ten pierwszy ogląd ma miejsce w definiowaniu „stanu ubogacenia” i perspektyw monumentalnej instytucji to Redaktor zakopał się w niezłym szlamie, żeby nie powiedzieć w …

    Ale nie z takich opresji wychodzili radzieccy żołnierze, tak więc i na przyszłość KK również można na upartego z pewną nadzieją spojrzeć.

    Jest oczywiście pewien problem. Problem nazywa się „wzór, idea”.
    Na kim się wzorować, gdzie podłożyć kalkę, kiedy uruchomić drukarkę – bo mamy do czynienie z tą jakością, z tym wzorcem metra z Sevres którą chcemy Kościołowi przed oczami umieścić?
    „Masz i patrz. I tak powinieneś czynić w dzień i w nocy!!!”…To do Kościoła.
    Oczywiście można pójść na skróty i udać się do pierwszej lepszej biblioteki i tam wyszperać ( z pomocą prof. Hartmana )”stare, ale jare” baśnie i opowieści, ale Kościół teraz leniwy i chciałby coś gotowego, jakiś przykład którego żywcem można przenieść w „kościołowe” realia i następnie dumnie wypiąć pierś do orderów.
    Kościół prosi o pomoc.
    „Dajcie nam oryginał, a my z bólem w sercu i trzęsącymi się ze starości rękami może spróbujemy to powtórzyć”.

    I teraz przedstawiając problem Kościoła proszę o pomoc w jego imieniu o nazwanie tego czegoś co ma stanowić ściągawkę.

    Czy z jednej strony mamy zły KK, a z drugiej strony tę wspaniałą drugą mniej lub bardziej zlaicyzowaną część społeczeństwa i to ona stanowi ten wyśniony ” gotowiec”?
    Czy z jednej strony mamy wzbudzający mało wyszukane estetyczne odczucia KK ,a z drugiej strony odwołujący się do najgłębszych pokładów człowieczeństwa świat sfery komunikacji społecznej (szeroko rozumiany świat mediów) i z ich ust należy spijać miododajne prawdy?

    Na jakiej grupie społecznej miałby się KK się oprzeć w tych ciężkich chwilach?
    Jaka grupa zawodowa może służyć przykładem? Policjanci, dziennikarze ,lekarze, prokuratorzy, politycy, ludzie różnych mniej lub bardziej jawnych biznesów itd.
    Kto? Młodzież, mieszkańcy wsi, pracownicy korporacji, może emigracja zarobkowa jak wróci w rodzinne strony?
    Może jakiś model społeczny ze świata ustrojów politycznych mógłby stanowić przynajmniej punkt zaczepienia dla szukającego modelowego ułożenia swoich spraw KK ?

    Prawdopodobnie świat jest dużo bardziej skomplikowany niż sobie wyobrażam i nie wymieniłem choćby znikomej cząstki tego co mogłoby stanowić wysublimowany do granic ostateczności wzór, ale Redaktor jako bywały tu i ówdzie ,znający niejednego mądrego „luda” odpowie gdzie ma się udać po pomoc KK?
    Ale od razu ostrzegam. Macierzyste struktury partyjne , czyli Platforma Obywatelska jako uniwersalny ideał organizacyjno – formalnych rozwiązań to droga na skróty i zupełnie mnie nie satysfakcjonuje.

  33. @ sugadaddy

    Tak oto oczekiwanie na ducha wcielenie w życie może doprowadzić do lewitacji ciała ponad prawem, dogmatem a i całym światem…

    Też uważam, że pewnych duchów nie należy ani żałować ani wywoływać , skupiając się na nawróceniu rządów ciała kościelnego do właściwego miejsca i rozmiarów.
    Czyli do kruchty.
    Oczywiście szeroko otwartej, komu tam po drodze.
    Pozdrawiam.

  34. Rodzi nam się drugi Sławo; zaczyna od Urbana, tylko patrzeć jak dołączą Passent i Jaruzelski.

  35. @Tanaka
    No tak, mogłabym teraz napisać, że @Ted z godz. 7:42, to nie ja, ale prawda jest taka:
    1.głosny smiech w trakcie czytania
    2. natychmiastowe wyrazy aplauzu
    Prosze nie ironizować ze swoich poztywnych odczuć, tekst był b.dobry i nie ma potrzeby się odżegnywać, tak samo dobry jest wpis @slawczana, 10 marca o godz. 8:55, tyle że bardziej bojowo i poważnie.
    Keep smilling!

  36. zezowaty
    10 marca o godz. 0:55

    Od razu daniela, a tam, litości nad zwierzętami. Może na początek jednego z radnych PO, co to dali Głódziowi bardzo wartościową działkę nad morzem za bezwartościowe grosze?

  37. axiom1
    10 marca o godz. 7:20

    „To nie jest polski kosciol. To okupant, obca sekta w ktorej polscy zdrajcy sluza.
    Pomagajac oglupiac i okradac polski narod i kraj.”

    Lista polskich zdrajców służących okupantowi, obcej sekcie: Mieszko !, Bolesław Chrobry, Bolesław krzywousty, Władysław Łokietek, Kazimierz Wielki, Jagiełło, Jan III Sobieski, Tusk…

    Ale co tam lista polskich zdrajców, jaka wspaniała jest lista zdrajców USA – wszyscy prezydenci…

    A jak amerykańscy zdrajcy ogłupili USA, ho, ho, ho.

  38. g-ww
    10 marca o godz. 8:57

    Daniele może i odzyskają wolność, ale kto uwolni radnych z PO rządzącej Partii partii, która to partia PO za marne grosze funduje Głódziowi bezcenną ziemię nad morzem? Może Makowski uwolni tych radnych, nie głosując na PO, ale chyba nie. Makowski lubi, jak PO daje jego forsę tym, których Makowski nie cierpi…

  39. Tanaka
    10 marca o godz. 10:40

    Tanaka improwizuje jak poeta z Wielkiej Improwizacji: nazywam się milijon, tyle że to improwizowanie Tanaki to czysta grafomania.

  40. Ostatnio w prasie, nawet redagowanej podobno przez rozsądnych (?) ludzi, panuje histeria ścigania „prorosyjskich agentów wpływu”.
    Jakoś demaskowanie watykańskich agentów wpływu przez organy michnika, baczyńskiego, lisa etc. idzie opornie. Żaden analityk nie sprawdza po IP zalewających polski net witrynami i buszujących na forach od lat borkowskich, falliczów , gogów etc. etc. etc. Ciekawostka taka.
    A jednocześnie min. zdrojewski daje grube tysiące dotacji „frondzie” i innym pisemkom katolskim typu „czterdzieści i cztery”, gdzie raczy się czytelnika opowieściami o gangach dżęderowych gwałcicieli i ateuszach-kanibalach… (patrz aktualny nr „faktów i mitów” – pisma bez ministerialnego sponsoringu).
    Dodajcie sobie teraz to jedno 2 do drugiego 2 i niech nie nazywam się pytajnik, jak nie wyjdzie wam 4 (litery, w których siedzi nasz kraj).

  41. Żabka konająca
    10 marca o godz. 20:00
    Może nie dość jasno napisałem; z lekkim żartobliwym dystansem opisałem sytuację bycia uwielbionym, która ma wiele cech tego co odczuwają klechy. Daje im to poczucie nieprawomocnej wyższości, co sam krytykuję.
    Dzięki, make a smile to your day !

  42. ?
    10 marca o godz. 23:38

    W tym, co pisze ?, jest wiele na rzeczy, bardzo wiele!

    Swoją drogą, kto był największym agentem Watykanu? Bez wątpienia Mieszko I, bo to on religię niezawisłą od Watykanu zamienił na religię zawisłą od Watykanu, a jego synalek Bolek nawet za służalstwo dostał koronę.

    A taki sługus Watykanu Mickiewicz? Nawet ogłosił, że Polska to Chrystus narodów… Albo papista Norwid… A Zygmunt Stary? W nagrodę ufundowali mu kaplicę na Wawelu i dzwon zwany Dzwonem Zygmunta…

    Sprawa bardziej jednak poważna, wskazująca na potężny spisek: przecież Watykan to Stolica Apostolska, a kim byli apostołowie, jeśli nie wysłannikami pewnego narodu? Czy to przypadek, że polscy agenci Watykanu mówią o sobie, że są młodszymi braćmi starszych braci?

    I czy to przypadek, że polska dziatwa więcej wie o nie Polaku Abrahamie, niż o Polaku Kazimierzu Wielkim…

    A Michnik? Czyż swego czasu nie znalazł azylu w kościele, gdzie też i nauczał…

  43. CIAGLE MAM NADZIEJE ,ZE BISKUPI JEDNK
    L CZASAMI MYSLA I ZE NIE BEDZIE TO BP DEPO -WIDZA WSZAK JUZ TERAZ PUSTE KOSCIOLY Z POWODU RYDZYKA RZADZACEGO TYM KOSCIOLEM I PRAWDZIWY BRAK AUTORYTETOW ALE JEDNAK DIABEL MOZE ZAMIESZAC W SPRAWIE I WTEDY JUZ NIKT NIE ZACHECI NAS DO POWROTU DO T A K I E G O K O S C I O L A .A FRANCISZEK JAK I PAN BOG DALEKO …

  44. Panie Atalia, nad „ironiom” to pan musisz jeszcze popracować. Na razie jesteś pan po zerówce.
    Na początek elementarz dla naszego pierwszoklasisty:
    A. Mickiewicz – „Księża i prałaci – wy upatrujecie zbawienia tylko w złocie…”
    J. Słowacki – „Polsko! Twoja zguba w Rzymie”
    J. Giedroyć – „Największe zagrożenia dla Polski to: klerykalizm i nacjonalizm”
    S. Żeromski – „Wydrwigrosze w sutannach zabiegają gorliwiej o rzeczy tego świata, niż o sprawy niebios…”
    W. Witos – „Musicie baczyć, aby nie wyzyskiwali waszej wiary ci, co Boga i Ojczyznę mają wciąż na ustach, ale sam fałsz i obłudę w duszy…”
    S. Goszczyński – „Niepodobna być zarazem dobrym katolikiem i dobrym Polakiem”
    A teraz pan Atalia zamknie zeszycik i powtarza jw.

  45. Kto by nie został – najważniejsze aby już od pierwszej wypowiedzi w nowej roli i konsekwentnie dzień po dniu oceniać wnikliwie i dogłębnie Jego posługiwanie. Liczą się wyniki a nie przedwyborcze spekulacje.

  46. Normalnie będzie dopiero wtedy, gdy fakt, kto zostanie wybrany szefem episkopatu, nie będzie nikogo obchodził

  47. A może by tak Panie Jarosławie zacząć od siebie? Jakim prawem wypowiada sie Pan za wszystkich „etatowych katolików”. Czy myśli Pan że jest wiarygodny kiedy sprzedaje sie Pan gazetom na których czele stoją zdeklarowani ateiści i wrogowie kościoła? Najłatwiej jest krytykować i najłatwiej się zarabia na krytyce Kościoła. Takie czasy. Zdegradował Pan Tygodnik Powszechny i Poszedł Pan pisać dla Michnika bo dobrze płaci. Proszę się nie martwić, Kościół radził sobie w gorszych czasach i poradzi sobie teraz. Nawet choćby psy szczekały najgłośniej i Judasze zdradzali. Nie łudzę się że Pan to przeczyta, bo wiem że nie czyta Pan co o Panu myślą ludzie. Zresztą ma Pan parcie na szkło i nie ma Pan czasu. Może jednak ktoś inny przeczyta.

  48. @podkowa

    A elekcja jakiej posady wzbudza u Ciebie niezdrowy dreszczyk emocji?

    Wyborów Miss Mokrego Podkoszulka z wiadomych powodów nie uwzględniam w zadanym pytaniu.