Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

11.12.2013
środa

Papież Franciszek rządzi!

11 grudnia 2013, środa,

Człowiekiem Roku magazynu „Time” zostaje stary człowiek. Nie żaden młody idol. Nie wysportowany, chełpiący się swoi gładkim ciałem celebryta. Ale stary papież Franciszek.

1.
Zaczęło się! Gdy tylko rok 2013 ma się już ku końcowi, starym zwyczajem rozpoczyna się festiwal podsumowań, nominacji i ocen tych dwunastu miesięcy, które dane nam było przeżyć. I tak tygodnik „Time” obwieścił, że Człowiekiem Roku 2013, człowiekiem, który odcisnął największe piętno na minionych miesiącach, jest papież Franciszek.

Choć zwycięstwo Franciszka nie powinno być dla nas zaskoczeniem, to z pewnością daje do myślenia. Co dokładnie?

2.
Po pierwsze, w świecie, w którym boimy się autorytetów, jak diabeł święconej wody, bo zamieniliśmy ich na celebrytów, papież jawi się niczym niekwestionowany lider. Franciszek swój autorytet nie buduje przez to, że chce uchodzić za „moralnego atletę”, ale odsłania się jako człowiek, który nie poddaje się w boju o lepszy świat. Świat, w którym każdy biedny, wykluczony, poniżony, zdaniem papieża, woła o pomstę do nieba.

Po drugie, w zachodnim świecie, w którym na szczęście sekularyzacja obróciła i obraca w pył fałszywe bożki, papież jawi się jako wiarygodny przywódca nie tyle sensu stricto kościelny, co raczej duchowy. W tym sensie raz jeszcze pokazuje, jak niegdyś św. Franciszek czy Martin Luther King, że prawdziwa rewolucja nie dokonuje się sferze polityki. Prawdziwa rewolta zaczyna się w sferze ducha.

Po trzecie, papież Franciszek dowodzi, że zmiana, której on sam jest symbolem, budząc uznanie także tych, którzy nie podzielają jego wiary, może przyjść nawet z tak anachronicznej instytucji, jaką jest dziś Kościół rzymskokatolicki. To jasny znak także dla polityków, jak świat długi i szeroki, którzy nauczyli się mówić, że „nic się nie da zrobić”. Otóż da się zrobić i to dużo. Potrzebna jest tylko nadzieja, konsekwencja i determinacja.

Po czwarte, Człowiekiem Roku magazynu „Time” zostaje stary człowiek. Nie żaden młody idol. Nie wysportowany, chełpiący się swoim gładkim ciałem celebryta. Ale stary papież, który stając się rzecznikiem innego, sprawiedliwego i przyzwoitego społeczeństwa, winien dla nas młodych, uzbrojonych w słowa o gniewie i rewolucji, stać się wzorem, jak bez przemocy buduje się lepszy świat.

3.
I na koniec gorzka refleksja: mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że gdyby to rodzime tygodniki katolickie ogłaszały swojego Człowieka Roku 2013, wówczas papież Franciszek byłby bez szans.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 37

Dodaj komentarz »
  1. Do gorzkiej refleksji dodam jeszcze jedną: realnie nic te starania papieża Franciszka nie przyniosą. To modelowa robota Syzyfa, nie da się zreformować instytucji niedemokratycznej. Rzeczywiste zmiany w KK zaprzeczą jego istocie. Więc poza liftingiem wszystko pozostanie po staremu. No, albo się Kościół zawali pod własnym ciężarem. Ale to jest raczej melodia przyszłości, nie stanie się to za mojego pokolenia. Pozdrawiam

  2. W 2005 roku czlowiekiem roku czasopisma Time został nowy papiez Benedykt XVI. Byl duzo starszy od Franciszka i nie mowil ani slowa o biednych, ale o relatywizmie. Z pewnoscia red. Makowski to bardzo dobrze pamieta, ale po co o tym przypominac, skoro mozna – bazujac na kiepskiej pamięci czytelnikow – wylozyc swoje pozbawione podstaw wynurzenia…

  3. Nasze tygodniki katolickie pewnie wybrałyby Rydzyka razem z abp Michalikiem. Na szczęście nie czytuję tych pism, z katolickich głównie Tygodnik Powszechny.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nie rozumiem tej fascynacji – w roznych latach rozne osoby, w roznym wieku odbieraly ten tytul. I niekoniecznie chetnie sie to teraz wspomina. Stalin (!) – dwa razy, Hitler, Chruszczow, Nixon… Redaktor Makowski chyba powinien odrobic swoja lekcje przed przystapieniem do pisania tego tekstu. Nie wspomne nawet o ich malo gladkich cialach, faktycznie, tez sie nie „chelpili” (troche infantylne sformulowanie, ale teraz sie wyzlosliwiam).

  6. Papież Franciszek jest przywódcą i budowniczym Kościoła Katolickego na całym świecie, spadkobiercą Piotra , do którego Chrystus powiedział –;;Ty jesteś Skała i na niej zbuduję Kosciół mój;;
    To dla przypomnienia.

    Proponuję powściagnąć emocje ,bo gdyby jednak okazało się w przyszłości,że w dalszym ciągu Franciszk wierzy w Chrystusa ,a nawet jest Jego rycerzem jak był przez całe dorosłe życie (był,jest Jezuitą) i podmuch sekularyzacji nie da rady zmieść Go z tronu piotrowego ,to rozczarowanie Jego osobą w kręgach wojownków o Kościół Katolicki-inaczej, może być zabójcze.

    Odnośnie komentarza o nieistnejącym konkursie
    Gdzie te cudne czasy kiedy to w Polityce nie rozważano -co by było gdyby w stawie rosły grzyby.

  7. Dobrze, że Kalina przypomniała, kto został Człowiekiem Roku Timesa 8 lat temu.
    Też papież, w którym pokładano nadzieje. Zawiódł je, ale okazał się odważny, abdykując jako pierwszy w historii Stolicy Piotrowej jej włodarz.
    Chyba głównie nie z powodu wieku, ale dlatego, że poczuł się bezradny w konfrontacji z galopującym wspólczesnym światem.
    Czy TEN papież da radę?
    Problem nie w tym nawet, że przesłanie Franciszka o kościele ubogim lecz bogatym duchem, nie odrzucającym nikogo, nie dotrze do ziemskich funkcjonaruiszy PB przywykłych do innych standardów.
    Problemem jest zmurszała, skorumpowana na wzór mafijny, feudalna struktura INSTYTUCJI Kościoła od góry w dół.
    Dlatego moze skończyć się na liftingu, jak pisze Ryba 25. Trudno przecież wyobrazic sobie samorozwiązanie się państwa watykańskiego, wraz z jego mackami oplatającymi kawał świata.
    To by było samobójstwo dla INSTYTUCJI, choć niekoniecznie dla wyznawców religii, którzy mogliby się obyć bez tak wielkiej armii pośredników między nimi a PB.

  8. „gdyby to rodzime tygodniki katolickie ogłaszały swojego Człowieka Roku 2013, wówczas papież Franciszek byłby bez szans.”

    Szanowny Redaktorze,
    czy w związku z powyższym Tygodnik Powszechny także? Czy – rozszerzając zakres poza tygodniki – Więź czy Znak także?? Ja wiem, że takie hasło się dobrze medialnie sprzedaje ale Pan z koeli wie, że katolicyzm nie ma jednego wymiaru.. Chciałoby się spytać: „I Ty Brutusie?”

  9. czy Wesoły Fanek dostał to wyróżnienie za schowanie pedofilii, abp. Wojciechowskiego i ks. Gila, tak by nie odpowiadali na Dominikanie za gwałty na dzieciach ?
    Bo to, ze się ciągle uśmiecha jak głupi do sera, prawi dyrdymały, umie używać telefon, metro czy jeździć na rowerze to trochę mało.

    Poza tym on ma ręce we krwi bo pomagał argentyńskiej juncie wojskowej.
    Zresztą Time ma wielu wyróżnionych mających ręce w krwi

  10. Nie, Franciszek nic nie zrobi i niczego reformować nie chce. Gdyby mu takie głupoty chodziły po głowie – nie zostałby wybrany. Kiedy się pamięta (o co niełatwo w religijnej atmosferze duszącej Polskę), że religia jest niczym więcej jak olbrzymim, zinstytucjonalizowanym kłamstwem, zabobonem, manipulacją, to wtedy żadne słówka pana papieża nie omamią. Bo nie mogą. Kościół wraz ze swoim systemem guseł jest tylko i wyłącznie pasożytem, naroślą na głupocie ludzkiej. Owszem ma znaczenie i to wielkie, jak każda złośliwa zrakowaciałość, ale chyba nikt nie bierze poważnie zapewnień tumoru, że zaniecha przerzutów?

    Franciszek ma za zadanie uładzić społeczeństwa zniesmaczone pedofilią kleru, zakłamaniem hierarchów, zaperfumować smród finansowych machlojek i próbować zmienić nieco zdanie ludzi na zachodzie, którzy po okresie rządów Wojtyły widzą kosciół katolicki jako rozsadnik jasełkowego prostactwa i zacofania. To tyle i nic więcej.

  11. Bardzo lubię obecnego Papieża i to co robi, ale nie sądzę aby mu zależało na popularności w tygodniku „Time”.
    To co robi jest długofalowe i chwilowa popularność daje inny skutek.
    Ta kandydatura moim zdaniem miała przysłonić fenomen Snowdena, któremu bardziej się należy tytuł Człowieka Roku, choćby z powodu wielkiego narażenia swojego życia w walce o lepszy Świat i obnażenie nieprawidłowości mających tak wielki wpływ na cały Glob.
    Z drugiej strony, było to do przewidzenia, bo media nie są tak wolne jak byśmy tego chcieli.

  12. Luter nie miał solorzów ,walterów a przebił się do świadomości i zmienił śawiat.Dziś Frańciszek jest już zwyciezćą.Zmienił w ciągu kilku miesięcy sposób odbierania nauki KK.A lawina toczy się nadal.

  13. Niestety, ten papiez nie pasuje naszym wypasionym przywodcom polskiego kosciola. Jednym z przykladow jest despotyczny i butny ksiadz Rydzyk. Nasi politycy, tchorzliwi myslacy wylacznie o swoim stolku, boja przeciwstawic sie klerowi i placa za poswiecanie wszystkiego co sie da.

  14. @g-ww

    „Zmienił w ciągu kilku miesięcy sposób odbierania nauki KK.A lawina toczy się nadal.”

    Czy moglby nam Pan przyblizyc problem i wyjasnic, jak dzis pod wpływem Franciszka odbiera Pan nauki KK?

  15. Szanowny gospodarzu
    Jeśli ma pan rację w p. 3, to znaczy, że Cywilizacja Śmierci musi ratować polską Cywilizację Miłości.

  16. w 2005 ludźmi roku zostali: Bono Bill Gates i Melinda Gates, a nie Benedykt XVI

  17. Pisze dla posiadaczy powyżej 50 IQ.Nie brukaj pięknej kaliny czerwonej.

  18. Człowiekiem roku tego tygodnika był też George W. Bush (dwa razy) i Deng Xiaoping. Pierwszy Pan rozpętał dwie wojny (z wiadomym skutkiem). Drugi był chińskim komunistą, szefem tamtejszej zamordystycznej partii, którego nawet z dużym przymrużeniem oka trudno byłoby nazwać demokratą. Nie wspominam już o Chomeinim i paru innych ciekawych typach. Czy dalej uważa Pan, że warto się przejmować wyborami tygodnika „Time”?
    @Kalina – niestety nie ma Pani racji. Proszę zajrzeć tutaj do naprawdę wiarygodnego źródła: http://content.time.com/time/specials/packages/0,28757,2016788,00.html

  19. Jeszcze jeden ciekawy laureat:
    http://content.time.com/time/person-of-the-year/2010/
    Pan znany, no właśnie właściwie z czego? Filantrop, wizjoner, wielki polityk, przywódca duchowy? Nie. Właściciel Facebooka.

  20. @baka

    Odszczekuje, hau, hau…W 2005 r. Benedykt XVI zajął 12 miejsce! A pierwszy byl rzeczywiscie George Bush…Mimo wszystko coroczna „setka” „Time,a” jest jakims przegladem osob, ktore zapisaly sie w sposob znaczacy w ciagu roku. Oczywiscie nie z tego powodu, ktory sugeruje pan Kowalczyk:)) Kopiujacy ranking „Time,a” tygodnik „Wprost” uznał za najbardziej wplywowa persone roku 2005 wlasnie Benedykta XVI (pewnie pomylilam „Wprost” z „Tim,em”:)))

  21. Przepraszam, nie tylko myle „Wprost” z „Time,m”, ale i red. Kowalczyka z red. Makowskim. Serdecznie przepraszam obu Panow:))

  22. @g-ww

    Rozumiem, ze mimo swego wysokiego IQ nie jest Pan w stanie odpowiedziec na moje proste pytanie:)))

  23. MAG 11.XII.22,13

    Matko kochana !!!! ”galopujący współczesny świat i bezradność „—-a co to jest?

  24. Ma rację Camel; papa to chytry lis – wie jak odbudować zaufanie owczarni do klechów.
    Wszystko na to wskazuje, że jego „ludzkość” przynosi efekty.
    A swoją drogą to ciekawi mnie na co liczą ateiści(?) zachwycający się F1.
    PS. Kalinie gratuluję kompromitacji z rzekomą odpowiedzią papieża.
    Izka ileś tam, powinna więcej czasu spędzać w kościele, a nie na heretyckich blogach.

  25. Papież Franciszek jest bardzo dobry medialnie. Robi dużo sympatycznych gestów, ale… sam Papież, nawet najbardziej sympatyczny i ludzki to nie cały Kościół katolicki. I mam dość mocne przekonanie, że polegnie, nawet jak będzie miał duże zawzięcie na reformy w walce ze skostniałą instytucją. Mam wrażenie, że również w Polsce biskupi postanowili „przeczekać” Franciszka. Niech się chłopina lansuje – oni i tak wiedzą swoje i z apanaży, pałaców tudzież pańskich obyczajów łatwo nie zrezygnują.

  26. Kalina
    Ekspert od I Q – cudzego.
    Nawet Papieża Franciszka ma za niedojdę i wyraża swe niezadowolenie
    z takiego niewłaściwego wyboru.
    No cóż ludzie uważający ze mają serce PO PRAWEJ STRONIE tak mają . A już szczególnie razi ich dowolność wyborów ludzkich.
    Kurski nazwał tych ludzi ciemną masą co wszystko kupi.
    Ciekawe kto prowadził rekolekcje w jej kościele.
    ukłony

  27. @zezowaty

    Chyba Pan nie zauwazyl, ze Jacek Kurski wystepuje raczej po tej samej stronie, co ja. Uwazam z reszta, że ten jego mot byl najlepszy z tego wszystkiego, co udalo mu sie powiedziec, a dotyczyl jak najbardziej takich jak Pan – ciemnych antyklerykałów, którym zrobiono sieczke z mozgu w czasach PRL-owskich, a moze nawet na jakims WUML-u. Moje niewatpliwie prawicowe poglady nie sa poglądami sekciarskimi bynajmniej i nie ida w parze z nietolerancja. To, czego nie toleruje z zasady – to prymitywizm myslenia i ciemnota. Niestety, ale fora „Polityki” az roja sie od takich troglodytow. Uprzejmie informuje, ze mimo na wskros lewicowych pogladow bardzo jest mi bliski red. Passent, ktorego czytuje z przyjemnościa i korzyscia. Nie zawsze z nim sie zgadzam, niemniej trudno byloby mi wejśc z nim w polemike zakonczona sukcesem:)) Co innego pozostale blogi, gdzie rzeczywiscie IQ uczestnikow plasuje sie z pewnoscia ponizej 100.

  28. Tępy, biskupi łeb pisze: ” a dotyczyl jak najbardziej takich jak Pan – ciemnych antyklerykałów,”.
    To tak, jakby ktoś inny głosił, ze dotyczyło to mniejszości greckiej w Polsce.
    Po tamtej stronie, (Kurskiego i Kaliny) głoszenie ciemnoty i robienie ludziom wody z mózgów jest codziennością, toteż to co głosi tutaj Kalina, w stylu „biskupim” nie powinno nikogo dziwić.
    PS. Ciemniak nie toleruje ciemnoty! A to dobre!

  29. Oświecę panią Kalinę – mój antyklerykalizm (nie mylić z antyreligijnością) wziął się wyłącznie z lektury książki zwanej Biblią NT oraz zestawieniu treści tejże z przejawami zachowań kleru watykańskiego i polokatolstwa. Nie wiem jak w przypadku innych.

  30. @?

    Panskie przyczyny antyklerykalizmu i tak nalezy zaliczyc do wyzyn intelektualnych w porownaniu z tymi, ktorzy obrazili sie na Kosciół, bo proboszcz za duzo zażądał za chrzest, albo wziął sobie gospodynie…:))

  31. Kalina
    „Obrażanie” się na Kościół (bo przecież nie na Boga)? Nie upraszczaj moja miła, zakładając że ludzie są durniami.
    Polski kk sam sobie wystawia takie, a nie inne świadectwo swoimi czynami i zaniechaniami. Bardzo złe świadectwo. Nie są w stanie tego zrównoważyć, ani „przykryć” przyzwoici, naprwdę oddani swoim parafianom księża, zresztą często sekowani przez swoich zwierzchników za „nieposłuszeństwo”
    Nie trzeba wielkiego wysiłku intelektualnego, by zdawać sobie z tego sprawę. A ta świadomość prowadzi prosto do antyklerykalizmu. Jednocześnie coraz więcej wiernych woli się „kontaktować” z Bogiem bez ziemskich pośredników.

  32. @mag

    Niestety, ale tacy ludzie, ktorzy obrazaja sie na jakiekolwiek makro-zjawisko na podstawie wypaczen jego mikro-skladowych sa jak najbardziej durniami. Kosciół to nie papiez, ani biskup, ani proboszcz, ani wikary. Ani nawet stu proboszczow i cala Rada Episkopatu. To wspolnota wiernych, ktora byla, jest i bedzie, chocby miala za kaplanow gromade pedofili, a papiez nie mial pewnosci, kim jest, co powinien glosic i jak sie zachowywac.

  33. Kalina 22 .09
    Według twego ostatniego zapisu a i wcześniejszych również
    kościół to stado baranów które za swych pasterzy może mieć pedofilów
    i Papieża który nie wie co robić powinien i co powinien glosić
    Ja jestem zgodny człowiek i zgodzę się z twoja tezą ze jesteś
    mikro zjawiskiem z tym ze takie mikro zjawiska w wstępujące stadnie //popatrz na wirusy // są zagrożeniem dla społeczności nawet takich nieoświeconych jak ja.
    Oczywiście zdaję sobie sprawę że występują //jak wszędzie// tak zwane obszary endemiczne – gdzie pleni się jak w kotle czarownic
    zaraza.
    Tam nawet twój ukochany Jacuś miałby poważanie jako rozsadnik myśli nowoczesnej – ba powiedziałbym ze jest złotoustym.
    Życze powodzenia w ustalaniu następców Papieża , i sprawdzenia czy ten NUMER TELEFONU DO PANA BOGA z którego korzystasz jest właściwy.
    życzę miłych świąt przy drabince w żłobie .
    uklony

  34. Papież to jedno z lepszych wydarzeń w tym roku na świecie.

  35. A ja mam takie pytanie. Czy Papież jest w końcu prawicowy czy lewicowy, ba ja już nie wiem jak to jest.

  36. E tam, czcze gadanie!

  37. Zgadzam się z komentarzami że pap. Franciszek to jedno z najjaśniejszych wydarzeń tego roku w kościele katolickim. Niemniej na miejscu autora postu nie powoływałabym się na badania katolicyzmu przeprowadzone na potrzeby GW. Jakkolwiek zdarza mi się ją czesto czytać, to dopuszczam prawdopodobieństwo pewnych manipulacji.