Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

7.11.2013
czwartek

Szczerość księdza, formalizm kurii

7 listopada 2013, czwartek,

Skandaliczne nie są tylko poglądy ks. Bochyńskiego o pedofilii. Także – a może przede wszystkim – reakcja na nie łódzkiej kurii

1.
Szczery i obszerny wywiad, jakiego ks. dr Ireneusz Bochyński udzielił lokalnemu portalowi pokazuje jasno: polski Kościół ma problem z pedofilią. I, co dużo ważniejsze, problem spory.

Po pierwsze, jego istota sprowadza się do tego, że wielu księży i biskupów bagatelizuje nadużycia seksualne duchownych. Po drugie, co się w głowie nie mieści, z ust katolickiego księdza padają słowa, które zdają się legitymizować pewne zachowania seksualne dorosłych wobec dzieci. I po trzecie, poglądy, jakie zaprezentował ks. Bochyński, to nie „wypadek przy pracy”, ale raczej owoc pewnej formacji duchowej i intelektualnej, opierającej się na władzy i autorytecie kapłana. Formacji, którą wciąż jeszcze praktykuje się w wielu polskich seminariach i zgromadzeniach zakonnych.

O sile tej formacji świadczy fakt, że ks. Bochyński bagatelizuje zjawisko pedofilii mimo, że Kościół od dekady zmaga się ze skandalami seksualnymi w swoich szeregach. Ks. Bochyński mówi to po tym, jak Jan Paweł II, Benedykt XVI i papież Franciszek biją się w piersi za przestępców seksualnych w sutannach. Po tym, gdy stało się jasne, że polski Kościół nie okazał się odporny, jak wielu hierarchów naiwnie sądziło, na grzech pedofilii.

2.
Jednak o tym, jak niskie wymagania stawia się wciąż Kościele w Polsce w kwestii pedofilii świadczy reakcja mediów głównego nurtu na opublikowaną rozmowę z ks. Bochyńskim. W wielu relacjach podkreślano, że niektóre środowiska katolickie uznały wypowiedź księdza rektora za skandaliczną.

Na Boga, każdy przyzwoity człowiek, czytając rozmowę z ks. Bochyńskim, musiał odczuwać złość, gdy ten nie znoszącym sprzeciwu tonem perorował, że „starsze dzieci potrzebują wcześniejszego zaspokojenia. Same wchodzą do łóżka dorosłych”. Ale w tej logice myślenia ks. Bochyńskiego jesteśmy blisko tego, co kilkanaście dni temu określił abp Józef Michalik. Wówczas to hierarcha mówił o „dziecku szukającym miłości”, które „lgnie” do księdza…

3.
Ale to nie koniec sprawy. Bo sęk w tym, że skandaliczne nie są tylko poglądy księdza Bochyńskiego. Ale także – a może przede wszystkim – skandaliczna okazała się reakcja łódzkiej kurii. Reakcja, która sprowadza się do formalnego oświadczenia, iż ksiądz rektor nie dostosował się do zasad, jakie obowiązują księży w kwestii kontaktu z mediami.

Biskupi i ich kurie nie otwierają ust, by nie potępić rozwodów, in vitro czy związków partnerskich. W skrócie: tzw. „cywilizacji śmierci”. Nie wchodzą na ambonę, by nie grzmieć i ubolewać nad rozpustą, jaka się wokół nas szerzy. I zarazem nie są wstanie zdobyć się na osąd moralny, gdy jeden z kapłanów niemal jawnie legitymizuje swoimi wypowiedziami pedofilię!

Czy zatem, gdyby ks. Bochyński powiedział jednej z gazet, że popiera małżeństwa jednopłciowe, kuria łódzka też ograniczyłaby swój komentarz do tego, że nie konsultował tej wypowiedzi z przełożonymi? Otóż mam przypuszczenie graniczące z pewnością, że natychmiast po takiej wypowiedzi ksiądz zostałby suspendowany i wyrzucony z kapłańskich szeregów.

Dziś jest już jasne, że jeśli kurie, biskupi i księża chcą od innych wymagać, by żyli zgodnie z zasadami „zdrowej moralności katolickiej”, muszą najpierw sami zacząć ją praktykować. Gdyby nawet nikt od was nie wymagał, mówił Jan Paweł II, sami powinniście wymagać do siebie. Byłoby dobrze, by biskupi wzięli sobie te słowa papieża do serca.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 95

Dodaj komentarz »
  1. Ja odnoszę wrażenie, że ten cały kler został zmanipulowany przez pedofilów, którzy np. w czasie spowiedzi usprawiedliwiali się, że to dzieci ich prowokują. I tak taki pogląd się utrwalił – przecież to nie stało się bez powodu!
    Teraz wszyscy ci durnie którzy, przyjmowali takie usprawiedliwienia za wystarczające i ze zrozumieniem, to sądzą, że inni też powinni tak czynić.
    Dlatego plotą te androny, które tak się zakorzeniły w ich umysłach, że uznają je za
    racjonalne i uprawnione.
    Przecież widać wyraźnie, ze oni wszyscy święcie w to wierzą.

  2. Bezbronność księży katolickich wobec dziecięcej chuci po prostu powala na łopatki.

  3. Panie Redaktorze,
    czy jawne obnażenie się księdza ze swą psychiką pedofila można w cywilizowanym społeczeństwie uznać za „owoc pewnej formacji duchowej i intelektualnej”?
    Czy my już nie zwariowaliśmy, kręcąc piruety interpretacyj zachowań, które cywilizacja od dawna uznaje za chorobę i leczy?
    A to egzorcyści, a to jawni pedofile – co jeszcze będzie trzeba krytykować jako wypaczenie słusznej instytucji a nie ordynarne żerowanie tej instytucji na ludziach po prostu chorych?
    Czego jeszcze trzeba, aby instytucje piętnujące ujawnianie , a nie czynienie przestępstw uznane zostały za przestępcze?
    Proszę sobie uzmysłowić , do czego prowadzi takie przyzwolenie społeczne, maskowane usłużną krytyką objawów naskórkowych, porównując postawę kościoła i praktyki funkcjonariuszy publicznych (PO i KGHM).
    To przecież jest nasz rzeczywisty system edukacyjny, przed którym już nie tylko maluchy, ale i nas wszystkich chroń Panie.
    Na początek – Redaktorze.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowny Autorze
    Pisze pan o sprawach nadzwyczaj ważnych i jednoznacznie weryfikujących „świętość” i „miłość” głoszoną przez Kościoł kat. Weryfikacja jest jednoznaczna: nein ! nein ! nein!
    Ani świętości, ani miłości, ani prawdy, ani przyzwoitości, ani wrażliwości, ani wstydu. W każdym zdaniu wypływającym z klechów zawiera się zaprzeczenie wszystkim po kolei autentycznym wartościom tworzącym człowieka.
    Myli się Pan niezwykle naiwnie sądząc że „wielu hierarchów naiwnie sądziło” że Kkat jest odporny na grzech pedofilii.
    Żaden z nich nie jest naiwny. Nie jest naiwnością odcinać się od setek faktów, sygnałów, od tajemnic wyznanych w konfesjonale, od tysięcy rozmów i plotek między klechami, od uważnego obserwowania klechów i dzieci. Z obowązku, z troski, z uważności, z misji namaszczenia i reprezentowania Jezusa. To nie naiwność, lecz celowe działanie: nie chcę słyszeć, nie chcę wiedzieć, nie chcę widzieć. Nie ma!
    Otóż jest ! jest współudział. Bierny lub czynny. Lub osobiste wykonanie.

    Jak działa kuria widzieliśmy w sprawie ks., Lemańskiego. Ostro, stanowczo,morda w kubeł. Ksiądz wyalony z probostwa, a rada parafialna „już nie istnieje” jak oświadczył niesławny kanclerz kurii wykonując polecenie innego abepa – Hosera. Tego Hosera, abepa, co bronił i trzymał u siebie klechę pedofila po wyroku sądowym.
    Michalik bronił ostro innego pedofila, z Tylawy, atakując, pomawiając i rzucając oszczerstwa przeciw tym, co pedofila rozpoznali i sprawę ujawnili.
    A sprawie Hosera i w sprawie Michalika, natychmiast zawiązały się grupy żelaznych obrońców, a sam Michalik zapłakał, że jest mordowany medialnie.
    W takich sprawach i na takie nieludzkie obrzydliwości nie ma co odpowiadać grzecznie i spolegliwie. Należy być stanowczym; z oszustami i krętaczami należy postępować tak, by nigdy nie mieli najmniejszej możliwości zrobić choćby jednej jeszcze tylko pedofilskiej krzywdy.
    Kościół nie ma w sobie nić świętego, każdy z klechów udowadnia to codziennie. Ta skromna mniejszość, różniąca się korzystnie od mrocznej i skrzywionej większości orków, jest dobra pomimo Kościoła, a nie dzięki niemu. Dzięki niemu są ogry i Saurony z Mordoru.

  6. Chce mi sie zygac, kiedy czytam nastepny artykul, o tym ze KK i klechy powiedzili to czy owo o pedofilii i ze ida w zaparte. Isc beda bo dlaczego mieliby sie w piersi uderzyc, jak durny narod i tak na tace cos tam polozy i klaniac sie bedzie Katolickim Talibom w pas. KK w RP potrzebuje lekcji, ktora dostac moze tylko poprzez powszechny krytyke ale przedewszystkim poprzez nie odrzucenia KK przez spoleczenstwo ale postawienia KK na swoim miejscu. Czy sie komus podoba TR podoba czy nie, trzeba na nich glosowac i patrzec na rece, zeby wypowiedzieli Konkordat i zlikwidowali te 0.5% odpisu na KK. Dosyc tolerancji dla darmozjadow i pasozytow. Jesli w Polsce ma zostac 100 ksiezy, ale uczciwych to spoleczenstwo powinno podjac taki wysilek i samo doprowadzic KK do porzadku. I bedzie to zgodne z duchem nauki Franciszka, ktory mowi wyraznie ze KK to jest ‚Koscol Ludzi’ i KK jest dla ludzi a nie odwrotnie!

  7. … w pierwszym zdaniu powinno byc ‚rzygac’ a nie ‚zygac’. Klikam w pospiechu miedzy spotkaniami. mea culpa!

  8. Nie moja to grupa odniesienia i wydawać by się mogło, że nie moje problemy, a jednak…
    Nawet jeżeli mam się z kimś nie zgadzać, czy wdawać w spór to chciałbym aby przeciwnik, czy adwersarz trzymał fason i nie zniżał się do poziomu gdzie już tylko depresja, albo inne słabo osuszone bagno.
    A wychodzi na to, że ponad dwusiącletnia mądrość (pisana beż żadnego przekąsu) nijak się ma do prozy życia naszej rozmodlonej i rozśpiewanej pszennoburaczanej krainy.

    Wiem, że może zabrzmi to dwuznacznie w kontekście tego co napisałem powyżej, ale na jedną rzecz chyba wypada zwrócić uwagę.

    To co dzieje się ostatnimi czasy w sferze cielesnej w publicznym przestrzeni dochodzi (albo już doszło) do miejsca gdzie granica dobrego smaku jest w niezłym niebezpieczeństwie.

    Media, świat reklam, popkultura wszystko to przesiąknięte jest jednym ,jedynym w swoim rodzaju paradygmatem. Paradygmatem cielesności. I to nie tej na której upływ czasu stawia z każdym rokiem swoje pieczęcie, ale tej która jest jej zupełnym zaprzeczeniem. Wystarczy spojrzeć na ulicę ,rzucić okiem na panujące trendy w mediach ,czy Internecie i wiadomo, że świat nie żyje tragediami Szekspira, czy filozofią… Tutaj każdy może wpisać swojego ulubionego mędrca.
    Przed każdym -czy chce tego, czy nie -czai się świat niezwykłych pokus. Dawne Hamletowskie „Być albo nie być” zostaje zastąpione nie mniej dramatycznym pytaniem „Skorzystać, czy nie skorzystać”… z nadarzającej się okazji.
    Dzisiejsza rzeczywistość to zupełnie inny świat z którym mieliśmy do czynienia w PRL-u , a jednak nawet towarzysz „Wiesław” wiedział ( młodszym sympatykom socjalistycznej idei przypominam, że był to organizacyjny pseudonim Władysława Gomułki”) gdzie tkwi istota ludzkiej egzystencji.

    Na przykład po zapoznaniu się z danymi mówiącymi o wzroście liczebności „słuchaczy” seminariów duchownych wydawał bezdyskusyjnie brzmiące zarządzenie o poborze kandydatów do księżowskiego stanu do wojska. Znając zycie ,wiedział, że nie żadne pogadanki o wyższości ustroju, ale zwykła wizyta z kolegami z plutonu w czasie przepustki na wiejskiej zabawie potrafi cały dotychczasowy świat wartości młodego, niedoświadczonego przewrocić do góry nogami.
    Na przykład kiedy na niewinne:
    – „Zatańczymy?”

    Padało:

    -„ Okresu to ni mom, ale na opryszczkę to musisz uważać”

    żołnierz starszego rocznika wiedział co jest istotą ziemskiego żywota i zapominał o kościelnych przykazaniach i życiowych planach.

    I kto wie, gdyby większość z tych którzy tak mało skutecznie dziś walczą z doczesnymi pokusami nie przeszło wcześniej przez jakaś szkolę życia to kiedy 13 dziewczynka o cielesności 18 letniego kurczaczka pasionego na różnego rodzaju sterydach i hormonach i móżdżku nakierowanym przez otaczającą ją rzeczywistość na jeden rodzaj wyzwań…

    To dzisiaj może księżowski stan byłby mniej liczny, ale i powodów do wstydu dużo, dużo mniej a i niż demograficzny Polsce by nie groził.

  9. Szanowni Księża, czy za wyznanie na spowiedzi, ze dopóściło się pedofilii otrzymuje się rozgrzeszenie? Bo osoba rozwiedziona żyjąca uczciwie w nowym związku i wychowująca dzieci nie otrzyma sakramentów.

  10. Wg dziadka Karola ilość przechodzi w jakość.I nie idzie tu o ilość przypadków pedofili a o liczbę obrońców pedofili.Każda taka obrona ustokrotnia upadek KK.Jest to zgodne z zachowaniem dzika.Ranny zawsze staje naprzeciwko myśliwego i atakuje szablami krocze.A potem zdycha dobijany kulą.Bo nie chciłało mu się uciekać.Albo nie miał sił.Tak czy inaczej kończy marnie jak każdy tłusty ,nabuzowany hormonami wieprzek.

  11. A ty Jarek to w ogóle masz jakieś dzieci czy twoje oburzenie jest czysto teoretyczne a dzieci to widziałeś kiedyś na obrazku ?

  12. Wielu ksiezy moze potwierdzic, ze stosunek klerykow do pedofilii wynika ze swoistej formacji duchowej i intelektualnej w seminarium cechujacej sie pomijaniem problemu totalnym milczeniem. Rozwody, in vitro, cudzolostwo, homoseksualizm, nieposluszenstwo przelozonym sa powaznymi grzechami. Ale ponoc nikt nigdy nie slyszal ze pedofilia to rowniez grzech. Wypowiedzi ksiezy i biskupow na temat tego przestepstwa nie dosc ze wolaja o pomste do nieba, to na dodatek maja w sobie tak wiele wspolnego, ze sprawiaja wrazenie jakby byly wczesniej uzgodnione. Nie mozemy sie zatem dziwic, ze jeszcze nie tak dawno w Watykanie holubiono arcypedofila Degollado, a absolwent krakowskiego seminarium Jozef Wesolowski mogl w koscielnych strukturach zrobic oszalamiajaca kariere.

  13. Nie przypominam sobie, żeby Jan Paweł II bił się z tej okazji w piersi. Dopiero jego następca zabrał się poważnie za sprzątanie po ekscesach seksualnych swoich podwładnych.

  14. A propos polskiej młodzieży, czyli ofiar…

    Rzecz dzieje się w jednym ze szpitali powiatowych na terenie naszego
    województwa. Placówka jest mi szczególnie bliska z prostego powodu. Pracuje tam moja żona. Jest pielęgniarką na oddziale pediatrycznym, czyli opiekuje się dziećmi. W ostatnim zdaniu szczególny nacisk kładę na słowo „dzieci”. W Polsce, ale chyba nie tylko, przyjęło się ,że dzieckiem jest osoba do 18 roku życia. I w tym wieku są również podopieczni mojej żony. Czyli jest mały Jasio który niedawno skończył roczek, kuruje się mała Justynka ubiegłoroczna „pierwsza komunistka”. Leczy się także Rysio któremu mleczne zęby już dawno wyleciały, ale wąs mimo szczerych chęci nie za bardzo rzuca się pod nosem

    Ostatnio na oddział dziecięcy trafił młodzieniec który mógłby z Rysiem chodzić do jednej klasy. Wiek chłopca (na potrzeby tej AUTENTYCZNEJ HISTORII nazwę go Józiem) to niewiele ponad 15 lat. Dolegliwość Józia nie była zbyt poważna, wymagała jednak opieki na pediatrycznym oddziale. Z pobytem naszego bohatera związane są zdarzenia które najstarszych pacjentów oddziałów geriatrycznych mogłyby postawić na nogi. Z chwilą kiedy nasz Józio trafił na oddział zaczął się po korytarzu roznosić się znajomy wszystkim zapach papierosowego dymu. W pierwszej chwili żona i inni pracownicy oddziału uznali ,ze dyrekcja szpitala zmieniła lokalizacja szpitalnej palarni .Niestety dyrektor stwierdził, że żadnych dyspozycji w tej właśnie sprawie nie wydawał. Na wszelki wypadek spojrzano, czy gaśnica wisząca na ścianie jest jeszcze sprawna. Ale problem papierosowego dymu niedługo sam
    się wyjaśnił. A właściwie wyjaśnił go nasz Józio. Pielęgniarka wchodząc na salę gdzie leżał nasz bohater ujrzała smugi dymu i pacjenta sztachającego się cybuchem. Nikt nie sprawdzał, ale Józio stwierdził ,że papieros jest z akcyzą. Oczywiście usłyszał to co mógł w takim momencie usłyszeć. „Oddział szpitalny nie jest miejscem gdzie pali się papierosy”. I wówczas nasz młody rekonwalescent przy najbliższej wizycie rodziców poskarżył się jakie problemy spotykają go na oddziale pediatrycznym jednego ze szpitali powiatowych naszego województwa. Mamusia oświadczyła lekarzom ,że ten zakaz może bardzo utrudnić
    jej synowi powrót do zdrowia i wywołać u niego niepotrzebny stres. Zresztą Józio (tak twierdziła mamusia) od 2 lat pali nałogowo papierosy i musi się znaleźć jakieś rozwiązanie tego „palącego” problemu.
    Kierownictwo oddziału wyszło naprzeciw sugestiom mamusi i co prawda nie zakupiła ze środków NFZ osobistej popielnicy dla hospitalizowanego, ale zezwoliła w drodze wyjątku wciągać papierosowy dymek na korytarzu przed wejściem na oddział, co Józio z
    dokładnością szwajcarskiego zegarka w niedługich odstępach czynił.

    Ale to nie koniec traumatycznych przeżyć naszego (ale nie tylko ) bohatera. Zdrowiem Józia przejmowali się nie tylko rodzice. Jak twierdzi żona odwiedzany był również przez liczne grono koleżanek i kolegów. Zbliżał się przecież początek roku szkolnego (pobyt chorego przypadał na ostatni tydzień wakacji) i wszyscy chcieli zobaczyć Józia całego i zdrowego w szkolnych progach. Pod koniec jednego z takich dni, wieczorem kiedy sznur szkolnej braci wydawał się zawiązać supełek, lekarz pełniący wówczas dyżur przyszedł sprawdzić na salę jak czuje się tak lubiany przez wszystkich młodzian. Był letni wieczór, w pokoju było ciemno, ale wchodząc do pokoju pani doktor ujrzała rytmicznie kołysząca się sylwetkę W ułamku chwili stwierdziła ,że prawdopodobnie Józio oglądał jakiś słynny film np.”15.10 do Yumy” i zamarzyła mu się kariera gwiazdy filmowych westernów. Zapalając światło w pokoju ku swojemu zdziwieniu skonstatowała, że do Yumy dojeżdża nie on ,ale jego koleżanka, sympatia, może narzeczona (niepotrzebne skreślić). Na Józiu bowiem okrakiem siedziała młoda dziewczynka i wspólnie oddawali się miłosnym igraszkom, dając niedwuznacznie pani doktor do zrozumienia, że do Yumy jeszcze nie dojechali.
    Ale tego już było za wiele i pani doktor stwierdziła, że w tym przypadku będzie jeszcze przesiadka. Tak jak w przypadku papierosów poinformowano o zajściu rodziców chłopca. Efekt? Józio został na własną prośbę wypisany ze szpitala ,co w skrócie oznaczało, że opiekunowie Józia i on sam uznali, iż kuracja na dziecięcym oddziale nie była na wystarczająco wysokim poziomie i proces dalszej rehabilitacji będzie przebiegał pod ich czujnym okiem. Personel medyczny oddziału pozostawił zaś w olbrzymiej niepewności graniczącej z frustracją, czy opieka jaką otoczyli
    młodego pacjenta była zgodna z wszelkimi standardami ,a warunki pobytu w szpitalu nie kolidowały z prawami młodego obywatela naszego kraju.
    Zastanawiano się czy z dylematem nie zgłosić się do nowo wybranego Rzecznika Praw Dziecka, ale uznano ,że prawdopodobnie to tylko błahy incydent i nie ma co chłopu głowy zawracać.
    Są większe problemy.

  15. Aaron,
    Powiedz może, o co Ci właściwie chodzi, bo coś nie bardzo łapię; jesteś za, czy przeciw, czy za i przeciw naraz?
    To są jakieś brednie – szpitalne legendy, czy inne opowieści typu – jedna pani, drugiej pani.
    A jeśli faktycznie coś takiego miałoby się gdzieś zdarzyć, to świadczyłoby to o kompletnym zidioceniu załogi tego szpitala. I tylko to byłoby godne podkreślenia.
    Co może i jest możliwe, bo ludzie debileją na potęgę.

  16. @sugadaddy

    Za czym jestem?

    Raczej za zdrowym rozsądkiem. I nie za bardzo akceptuje stadne instynkty ,oraz uważnie przyglądam się jedynie słusznym okrzykom oburzenia tłumów. A poza tym lubię być przekorny.

    „Że się me serce byle czym przeczula
    I że mam w słowach pasję oczywistą
    W monarchii- będę rewolucjonistą
    Zaś w demokracji- będę wielbił króla”

    A o czym świadczy tamta sytuacja ze szpitala? Myślę, że o wielu rzeczach. Nie tylko o głupocie załogi szpitala.

    Dla ostatecznego wyjaśnienia sytuacji posłużę się korespondencją pomiędzy jedną z czytelniczek i redakcją miesięcznika „Koń polski”

    Kochane Redakcjo! Mam trzynaście lat i od dwóch lat robię to z chłopakiem. Pisze bo nie wiem, czy jak się tak długo całujemy z języczkiem to czy możemy mieć potem dzieci? Wasza stała czytelniczka…
    Kochana Gosiu wiemy jak ważne są problemy dziewczęcego (ale i nie tylko)okresu dojrzewania, dlatego najlepiej będzie jak o tych kwestiach porozmawiasz z rodzicami , pedagogiem lub szkolnym katecheta…A poza tym pamiętaj ,że chłopcy lubią gryzienie sutków.

  17. A ja się wyłamię.
    Niepokoi mnie to, że w telewizji wszyscy rozpatrują zdanie inne, niż człowiek wypowiedział. I na jego podstawie już oskarżono go o pedofilię.
    Część tej wypowiedzi rzeczywiście jest obrzydliwa, ale nie była ona taka, jak się mówi.

  18. sugadaddy
    7 listopada o godz. 18:31

    Aaron pewnie sam myśl swoją rozjaśni. Ja sobie tak myślę w wersji roboczej, że rzecz w tym, że polskie dzidzie są różne. I że niektóre z dzidź polskich są mniej wstydliwe od innych, czego się abepe Michalik obawia. No i że są obzajmione z wyglądem innych dzidź pci własnej lub przeciwnej. Może więc „lgną do człowieka” jak to poetycko wyraził Abepe Michalik a ksiąc Bohyński wyłożył to nam bardzo ładnie w związku z pedofilią księży, że „dzieci 10-letnie mają życie intymne które wymaga wcześniejszego zaspokojenia”.
    Ponieważ dzidzia-bohater scenki u Aarona zajmował się zaspokajaniem, choć jak się dowiedzieliśmy, nie zdążył się zaspokoić wystarczająco, wygląda na to, że pedofilenie przez ojców duchownych polskich dzidź jest działaniem chwalebnym i zgodnym z prawem naturalnym. [W oczach ojców duchownych, nie Aarona, jak mniemam].
    Co ojce duchowe, widząc dzidzie polskie choćby w szpitalu powiatowym w N. rozumieją swoimi duchowymi członkami chętnie ubogacą.

    Zdaje mi się, że o to chodzi.

  19. gdzie drwa rąbią, las niknie w oczach
    A czy nie chodzi aby o to, że jako społeczeństwo, edukowane i pionizowane przez kk, we wszelkich przejawach życia społecznego staczamy się w otchłań zdemoralizowanej degrengolady?

    O czym my tak światle dyskutujemy i piszemy?

    O jawności przyzwolenia na deprawację, relatywizowania hańbiących czynów, wypierania odpowiedzialności psychologizowaniem, powszechnej normie obłudy i konformizmu za wszelką cenę, walce o stołki szarpaniem sukna rzeczypospolitej, pięciu się do zemsty po trupach… ?
    To jest spójny i logiczny obraz całości – od początku w kościelnej kruchcie po wyeksmitowanym komitecie, po koniec – w dyspucie jak zakłamać credo pedofila.
    Mnie się zdaje, że dyskutując tam, gdzie po prostu trzeba służb cywilnych i mundurowych – o ile mamy jeszcze jakieś państwo, tańczymy jakiś chocholego kadryla, w takt muzyki zręcznych grajków do swojego kotleta – z naszego schabu.
    Dno i nędza.

    PS
    Aaron, musze Cię zmartwić, Twa opowieść to rzeczywiście ‚urban legend’ krążąca wśród znudzonego personelu wieku postśredniego, a stanu pośledniego, instytucji publicznych.
    Słyszałem ją już 40 lat temu, w wersji lubieżnego starca mającego wizje zepsutej młodzieży i wyrodnych roszczeniowych rodziców (w wariancie alkohol+prostytutki).
    Twoją małżonkę wprowadzono zapewne w błąd.
    Nie śmiem przypuszczać, czego ta opowieść jest ilustracją w Twojej intencji.
    Pozdrawiam.

  20. Z ostatniej chwili:

    ksiądz doktor rektor Bochyński PRZEPROSIŁ za swoje słowa, będące credo pedofila.
    Przeprosił …KOŚCIÓŁ za …krzywdę, zło jakie uczynił KOŚCIOŁOWI.

    http://tinyurl.com/pa8vz53

    Szczerość księdza, proszę Redaktora – to nie szczerość, lecz arogancka pycha, buta i zezwierzęcenie instytucjonalne, w pełnym poczuciu bezkarności.
    Proszę na to wymyślić równie elegancki, co relatywizujący komentarz, na modłę aktualnego wpisu.
    Będzie to zacny fundament pod rychłe uznanie pedofilii za obrazę uczuć religijnych – ze strony dziecka.

  21. @Gekko

    Zdaję sobie sprawę, że historia może robić wrażenie lekko naciąganej ( ja sam słuchając jej z ust żony, będącej pracownicą oddziału i jednocześnie świadkiem zdarzeń odniosłem podobne wrażenie), ale poza moim „pisemnym” potwierdzeniem , nic innego dla jej uwiarygodnienia nie jestem w stanie już uczynić.

    A jeżeli już „gdzieś ,kiedyś” incydent podobny się zdarzył, świadczy to tylko o uniwersalizacji i ponadczasowości pewnych zachowań.

  22. ja sie zastanawiam jak taki facio, ten Bohynski, mogl dostac doktorat? o czym oni pisza te „doktoraty”. Chociaz, jesli papa Benedykt XVI napisal ‚dzielo naukowe’ o dziecinstwie Jezusa, to wlasciwie kazdy cymbal moze sobie wybrac temat i nabajdurzc ile wlezie, byle duzo i zeby bylo zagmatwane. To ja tez chce taki PhD 🙂

  23. dzieci mają swoje potrzeby ,to się zgadza, ale po to jest się dorosłym by nie we wszystkim im ulegać

  24. mpn
    Dziecko jest istotą seksualną, to wiadomo od dawna. Dlatego dzieci bawią się w lekarza itp. Zabawy są to raczej niewinne.

    Pewnie istnieją też dzieci, o jakich mówił ten ksiądz. Rozbudzone (z jakichś powodów) bardzo wcześnie, może pragnące zaspokojenia.
    Dorosły jednak nie ma do tego prawa. Jeżeli to zrobi, nawet jak dziecko tego „chce”, to jest pedofilem i koniec. Niektóre przypadki mogą się wydawać dwuznaczne, ale po to dorosły jest dorosłym, aby wiedział, że nie.

    Ponoć wszyscy pedofile są przekonani, że dziecko tego chciało. Dlatego słowa księdza mogą się wydawać podejrzane, choć ja nie wyciągałabym z tego pochopnych wniosków.

    Ale dziś w TVN w programie „Tak jest” E. Radziszewska wprost oskarżyła ks. Bochyńskiego o jakieś czynności pedofilskie. Powiedziała, że mówi to z pełną odpowiedzialnością. Że po tych słowach księdza dotarły do niej pewne oskarżenia.
    To już grubsza sprawa i mam nadzieję, że nie oskarżyła ona niewinnego człowieka bezpodstawnie.

  25. mpn
    A jaka ona byla ta wypowiedź „w części obrzydliwa”?
    W której części? A w której nie była?, skoro wszyscy uslyszeli, jaka była w CAŁOŚCI, a była obrzydliwa.
    Stosowanie takich sztuczek erystycznych, jakie usiłujesz wciskać blogowiczom, niefajne jest i głupie.
    Zresztą ks. dr rektor już się za nią polajał publicznie i nawet nie wykręcał sie „lapsusem”, jak abp Michalik.
    No i warto być advocatus diaboli?
    Inna sprawa, że przeprosił za krzywdę uczynioną… Kościołowi.
    Ot, klesza moralność i empatia wobec wiernych, którzy są wszak tylko baranami, ups! owcami.

  26. paweł markiewicz
    Podejrzewam, że wszystkie – no, powiedzmy litościwie, prawie wszystkie – klesze doktoraty na dziwaczne tematy można o kant d… potluc, jeśli taki np. Rydzyk ma doktorat.
    I pewnie nie lepiej jest z ichnimi profesurami, jak z tym od „bruzdy dotykowej”.
    Już lepiej Ty nie chcij takiego PhD.

  27. Wydawaloby sie, ze Autor zna troche zycie, i wie o co chodzi w kosciele katolickim…

    Tu jest cala prawda:

    https://www.youtube.com/watch?v=VABSoHYQr6k

  28. @ Aaron Sprężyner
    7 listopada o godz. 20:42

    Są na niebie i ziemi takie rzeczy, że aż proszą się o ilustrację. Ludzka sprawa.
    Pozdrawiam.

    @ pawel markiewicz
    7 listopada o godz. 20:51

    Bez problemu znajdziesz choćby w internecie; podobno najkorzystniej ekonomicznie wychodzą humanistyczne. Proście, a będzie wam dane. Ale nie życze powodzenia 😉

    @ Marit
    7 listopada o godz. 21:03

    Weź sobie na egzorcyzmy, bo coś Ci się w ignorancji rozbuchało. Wypowiadanie się na tak drażliwe tematy nie mając pojęcia o dzieciach, medycynie, psychopatologii czy przyzwoitości, to już tylko zniesie klauzura albo rozgłośnia rydza-szatana.
    O Boże! Może jeszcze katechetka by pasowała.
    Apage!

  29. mag
    7 listopada o godz. 21:37
    & paweł markiewicz

    Tutaj należy dokonać pewnego zróżnicowania.
    FraniudeBerier jest ponoć znawcą prawa kościelnego. Powiedzmy, że ma doktorat z biegłości jego znajomości i różnych jego interpretacji, lub jakiegoś wydłubanego osobnego zagadnienia w ramach tegoż. Może to być niewiele warte, lub coś warte. Podobnie jak z prawnikami niekościelnymi. Tu bym raczej nie widział specjalnego powodu do wybrzydzania.
    Natomiast te wszystkie teologie maryjne, komunie ciał, przemodlenia, ubóstwienia, Faustyny z bijącą ręką partii w postaci serca Jezusa bijącego kolorami gender i parady wolności, lewitacje świętych pod stropami katedr i na podwórzach, Maryje fruwające nad Armią Czerwoną itp itd jako tematy doktoratów i habilitacji to już brednie nad bredniami. Ale bredzone są te brednie obficie i ze szczytowaniem doktorów kościoła.
    Inna rzecz, że dr Berier, kośćpraw (komdyw w adekwatnej nomenklaturze), gadający o biologii i powołujący się na swój doktorat, jest bezczelnym uzurpatorem. Jest też kłamcą, ponieważ świadomie sprzeniewierza się metodzie naukowej, której ponoć jest reprezentantem – podał stronnicze, zawężone wyniki, niemiarodajne, wybrane pod kątem dopasowanie do własnych tez, więc nieprawdziwe.

  30. Gekko
    na ogół się fajnie z tobą rozmawia, więc się pytam, o co ci chodzi i czego chcesz ode mnie, że wysyłasz mnie na egzorcyzmy?

    Że napisałam o rozbudzxonych seksualnie dzieciach? Przypuszczam otóż, że takie mogą się zdarzyć. U mnie w szkole w zeszłym roku szalał pewien dziesięciolatek obmacujący dziewczynki. Bywa. Powody pewnie są różne (w tym właśnie wcześniejsze molestowanie).
    Jeśli uważasz, że na ogólno dostępnym forum mogą się wypowiadać tylko specjaliści oraz tacy wybitni myśliciele jak ty, to chyba nie rozumiesz idei ogólno dostępnego forum.

  31. Marit
    7 listopada o godz. 22:57

    Gekko może się rozpędził.
    W każdym razie celnie stwierdzasz, że dorosły nie ma prawa się tłumaczyć, że „dziecko chce”. Nie wolno mu. szlaban. Każde tego rodzaju tłumaczenie jest relatywizmem i wchodzi w obszar pedofilii.
    Dzieciak może mieć ochotę na wszystko, bo od tego jest dzieciakiem. Tak mówi „prawo naturalne” czyli rozwój psycho-biologiczny. A dorosłemu od dziecka wara.
    Na każde takie bredzenie jak ks. Bohyńskiego należy reagować stanowczo. Czy Radziszewska trafnie go podejrzewa nie wiemy, natomiast wiemy z całą jasnością, że te bredzenia klechy mają charakter pedofilski.Nie musi to oznaczać, że jest pedofilem. Z wysuwaniem oskarżeń należy być ostrożnym i mieć naprawdę silne poszlaki.Może są, Radziszewska powinna je ocenić.

  32. Drogi mag-u. Oczywista masz racje. W czambul wszystkich ksiezych doktorow wysmiewac sie nie godzi, boc i miedzy nimi sa mozgi wybitne, nawet genialne nawet jak bez doktoratow. Sam czytuje kilku (Tischnera, Bonieckiego, Twardowskiego itd) z pozytkiem dla moich szarych komorek, choc nie ze wszystkim co pisza zgadzam sie w 100 procentach. Ale „z nerfff wychodze’ jak slysze brednie, ktore tak obrazowo opisales.

  33. … ana doktora to moze juz za pozno. Moje bachory teraz sie tym zajmuja i niezle im idzie. Ale oni w genetyce czy medycynie bredzic nie moga

  34. … a na doktorat to moze juz za pozno. Moje bachory teraz sie tym zajmuja i niezle im idzie. Ale oni w genetyce czy medycynie bredzic nie moga

  35. @ Marit

    No i pięknie. Ale chyba w tym temacie i z takim podejściem jakie zademonstrowałaś, trudno aby „się dobrze rozmawiało”.
    Porównywanie „rozbudzonej seksualności dzieci” dzieci w postaci zainteresowania chłopczyków dziewczynkami do zainteresowania seksualnego księży dziećmi – jest wybitnie niestosowne.
    To są zupełnie różne zjawiska.
    Warto mieć rozeznanie, zanim się wejdzie w mętne wody, nawet niechcący.
    Przykład rozeznania – tu:
    „Prof. Maria Beisert – prawnik, psycholog, seksuolog – jest zaskoczona wypowiedzią ks. Ireneusza Bochyńskiego. Jak mówiła w TOK FM, „eksperymentowanie seksualne” jest charakterystyczne dla rozwoju młodszych dzieci. – Rozważanie, że prowokowanie to powód do wejścia w kontakt z dzieckiem, jest obróceniem sprawy do góry nogami. Pokazaniem, że to dziecko jest odpowiedzialne, a dorosły powinien robić to, czego dziecko pragnie – mówi.”
    http://tinyurl.com/osrtpr4
    Pozdrawiam, ku chwale oświecenia.

  36. paweł markiewicz
    Wszystko OK. Tylko że ja jestem kobita mag od imienia, a nie jakiegoś szamana (tfu, tfu!)
    Pozdrawiam

  37. PRZEPROSINY
    @ Marit
    7 listopada o godz. 21:03

    O jejku, fakt, rozpędziłem się.
    Nie wiem co się stało, ale chyba nieuważnie przeczytałem i nie do końca.
    Właściwie polemizuję nie z Twoją wypowiedzią.
    Bardzo Cię, Marit przepraszam za głupie połajanki kulą w płot.

  38. A ja jestem zaskoczony.
    .
    Mi by się wydawało, ze pokazanie jawnej kradziezy, ktorą uprawiała komisja majątkowa, powinno skompromitowac Koscioł. Ale nie.
    .
    Zaproszenie Agenta Tomka, czyli wcielenia Judasza i kusiciela w jednej osobie, zeby wygłaszał mowę spod ołtarza, powinno skompromitowac przeora paulinow. Ale nie.
    .
    By sie wydawało, ze obmacywanie dzieci przez księdza powinno spowodowac, ze ksiądz przed pojsciem do kryminału będzie musiał chodzic z obstawą ze strachu przed rodzicami. Ale nie. Rodzice rzucili się na swiadkow, a nie na księdza.
    .
    Czy jest w Polsce jakies przęstepstwo, swinstwo, albo obrzydliwosc, ktorego bogobojni Polacy nie połkną i nie będą się potem oblizywac?
    .
    Oczywiscie wiem, ze najwiekszą winą i grzechem w oczach Polaka jest sukces i zadowolenie innego Polaka. Tego Polak Polakowi nie wybaczy. Ale czy oprocz tego jest cos jeszcze, co Polak uznałby za obrzydliwosc?

  39. przęstepstwo –> przestępstwo

  40. Gekko
    Tak myślałam, że nie przeczytałeś

  41. „Czy jest w Polsce jakies przęstepstwo, swinstwo, albo obrzydliwosc, ktorego bogobojni Polacy nie połkną i nie będą się potem oblizywac?”

    Nie, nie ma. Wszyscy wiemy, ze nie ma. W kolejnych skandalach przygladamy sie jak w lustrze. To jestesmy my. My Polacy. Zdegenerowani, zepsuci do szpiku kosci.
    Powyzsza dyskusja?
    bicie piany. Slowa, slowa z ktorych nie wyniknie nic.
    Kazdy przyzwoity czlowiek bez wzgledu na wiek, plec, stan posiadania, wyksztalcenie po przeczytaniu wywiadu Bochynskiego a wczesniej wypowiedzi Michalika natychmiast zrozumial ohyde ich rozumowania i co za tym idzie – dzialan.
    Wystarczy tylko przyzwoitosc aby wiedziec, ze w sytuacji jaka ma miejsce nie trzeba slow ale konkretnych dzialan. A tych nie bedzie! .

    Kazdy dzien pokazuje nam ze Polska jest w rozkladzie moralnym, w degrengoladzie . A wraz z Polska Polacy. W kazdej bez wyjatku dziedzinie zycia.. czy nie zdziwilo was, ze sprawa chlopaka ktorego pracodawca zywcem pochowal tak szybko ucichla? ze nie zrobiono z tego dramatycznego zdarzenia show medialnego ? vide mama Madzi.
    Korupcja, praca za glos w PO?
    tez byly slowa. Duzo slow. Dzis temat jest przykryty Bochynskim.
    I znow sa slowa. I na slowach sie skonczy. Ja , Ty, on , ona pogadamy, popiszemy na forach, wyrazimy swoje .. hmm.. swiete oburzenie i nie zrobimy nic. Ani My ani ONI. My? Kim dzis jestesmy?.
    „Czy jest w Polsce jakies przęstepstwo, swinstwo, albo obrzydliwosc, ktorego bogobojni Polacy nie połkną i nie będą się potem oblizywac?”

  42. Droga mag,

    Serdecznie Cie przepraszam za te virtualna zmiane plci. Byl to zwykly chochlik ‚z nuduff prosze wysokiego sadu’. Dzisiaj jestem w lepszej formie psycho-fizycznej wiec powinno byc bez wpadek. A w ogole to wina Tuska

  43. Bicie piany pedofilia. Radosc wielu och .. wreszcie i u nas cos dzieje sie w tej sprawie jak w Ameryce jak w Irlandii .
    Dlaczego nie bylo az tylu slow kiedy Tusk odbieral zasilki opiekunom chorych ?
    W obu przypadkach zadziala sie krzywda dzieci. Nie probujcie mowic, ze nie mozna laczyc pedofilii z wyjatkowo w Polsce dramatycznym losem chorych i ich opiekunow. Krzywda znaczy krzywda. Komus dzieje sie krzywda, komus zrobiono krzywde. U nas to jakies 10 milionow skrzywdzonych ekonopmicznie plus skrzwdzonych przez prawo, plus skrzywdzonych przez brak dostepu do leczenia plus itd.. bez konca.
    Ale
    zakotwiczamy sie na pedofilii kosciola. I o czym mowimy? a o tym o czym kazdy z nas wiedzial od zawsze! od wiekow! Wiedzialy o tym matki posylajace dzieci do ministrantury np. Wiedzialy lecz.. wiedziec nie chcialy.
    Maz pije bije, zneca sie ale gdy bywa trzezwy to tak kocha jak nikt..no i jest ojcem moich dzieci.. no i slubowalam w kosciele.. i pieniadze daje . I tylko to ostatnie ma sens. Daje pieniadze, zapewnia marny , udreczony, posiniaczony ale byt dzieki czemu ona sama nie musi brac odpowiedzialnosci za swoj i dzieci los. Za swoje zycie . Nie musi myslec i zyc samodzielnie. Podobnie jak katolik.
    Bijemy piane i z godna Polaka hipokryzja udajemy, ze jestesmy zaskoczeni, zdumieni, zszokowani.
    Madry rodzic trzyma swoje dziecko z dala od tej instytucji . I tyle.
    Wydawaloby sie oczywiste. Ale nie jest bo 90 % oburzonych postepuje inaczej.
    Czy bardzo sie pomyle mowiac ze problem pedofilii w kosciele to problem wiernych ? Nie chcem ale musze. Wiem, ze deprawuja dzieci ale przeciez to nie moze byc prawda, to tylko atak na kosciol, na moja wiare..
    Sam kosciol jak widac problemu z pedofilia nie ma. Kosciol ma problem z mediami ktore wesza i opisuja.

  44. A może na problem należy spojrzeć z zupełnie innej strony.
    Krzywda dzieci w przypadkach pedofilii nie ulega żadnej wątpliwości. Szczególnie jeżeli spojrzymy na nią z perspektywy nas, dorosłych. To my ,stare konie ,możemy, a nawet musimy jednak pojąć, że świat dzieci to zupełnie inna perspektywa poznawcza, kulturowa ,intelektualna.
    I mimo różnych spojrzeń ,na nasze niegrzeczne czasami, musimy pamiętać, że:

    „wszystkie dzieci nasze są …”, i nie tylko 1 czerwca należy się im dzień wytężonej uwagi i refleksji.

    A w jaki w rzeczywistości sposób może być pojmowana krzywda dziecka?

    Jest to po prostu nieunikniony koszt realizacji jednego, jedynego słusznego planu realizowanego w konkretnym czasie i konkretnym miejscu.

    Jeżeli jedynym wyznacznikiem była rządza kasy to dzieci te małe i te trochę większe w kopalniach i innych manufakturach…

    Jeżeli celem była czystość rasowa niektórych europejskich krajów to wybudowano Oświęcim, Treblinkę i niestety aby urzeczywistnić swój piękny plan to kosztem musiało być życie jakiejś małej o czarnych włosach…

    Kosztem nieuniknionym była tez stodoła ze „swoją zawartością” w Jedwabnem, bo kiedy spłonęła to niektórzy Polacy mogli w końcu odetchnąć, że żadne już małe ” parchy”…

    Jeżeli boski plan wymagał aby Herod zrobił to co zrobił , a dzisiaj niektórzy Pańscy urzędnicy w ramach edukacji młodzieży… to widocznie taki jest koszt zapanowania jego wielkiego projektu.

    Jeżeli piękna idea wolności ma zawładnąć całym cywilizowanym światem, to ona również niesie za sobą nieodzowne koszty. Na przykład aby każdy Amerykanin mógł dumnie nosić u swojego boku i w życie wcielać wolnościowe ideały;

    .
    Oficjalne dane za 2008 rok. (statystyki rządowe)
    – 31 593 Amerykanów poniosło śmierć od broni palnej
    w tym -12 tys. 179 osób zamordowano
    -18 tys. 223 osób popełniło samobójstwo

    W tej liczbie jest:
    -2037 dzieci i nastolatków zamordowanych
    -748 dzieci i nastolatków popełniło samobójstwo

    Ale był też Rosjanin który pytał Boga:

    „Powiedz mi – woła Iwan Karamazow – bez ogródek, wzywam cię odpowiedz: wyobraź sobie, ze sam budujesz gmach przeznaczenia ludzkiego, aby w rezultacie uszczęśliwić ludzi, dać im wreszcie pokój i ład, ale że w tym celu należy zadręczyć tylko tę jedną istotkę, choćby to biedne dziecko, które biło się piąstkami w pierś, i na jego nie pomszczonych łzach zbudować ów gmach – powiedz, czy zgodziłbyś się za taką cenę zostać budowniczym, mów prawdę, nie kłam!”

  45. @narciarz2:
    Nie, nie ma takiej sprawy, chyba że kogoś będzie dotyczyć osobiście.
    Ale to nie jest tak, że jest kościółkowy monolit. Bo jak wszędzie — są twardzi przeciwnicy, twardzi zwolennicy, oraz duża grupa wahających się.
    Strategia Kościoła — uciekania przed problemem i chronienia „swoich” jest obliczona na twardych zwolenników. I na nich działa. Bo to, przy założeniu pomijalnego znaczenia wahających się, jest skuteczne.
    Zauważ, że do błędów przyznało się (nie całe, ale…) SLD przy aferze Rywina. Efekt? Rozpad formacji, a wśród pozostałych zwolenników wyjątkowo wielu takich, którzy aferze przeczą wbrew dawnemu kierownictwu samego SLD…
    I, z drugiej strony, PiS przez wiele lat, teraz PO, negują istnienie afer we własnych szeregach. Efekt? Partie te trwają ze stabilnym poparciem. Tę drogę wybrał Kościół. Że zniechęca i obrzydza u wahających się, czy krytyków? Co z tego, skoro pozostaje kilkudziesięcioprocentowe (szacowałbym na 20, do 40%) stabilne poparcie? To zupełnie wystarczy by trwać.

  46. Gekko & Paweł Markiewicz
    tylko 10 godzin i 2 pisemne mitygacje wyrażone w sposób jednoznaczny i elegancki.
    Jednak świat może być piękny, ech.
    „Trzeba wierzyć w człowieka, koleś!” Jak mówił Zbyszek Cybulski do Pingwina.
    Gdybyż tak abepe Michalik z bratem swym Hoserem i bratem jeszcze mniejszym Kaczerewiczem umieli tak zrozumiale i jasno się wyrazić.
    Ale, racja, to wszystko wina Tuska !

  47. @ Tanaka

    Och, świat naprawdę jest piękny.

    Gdzieś przeczytałem, że nasze koleje państwowe wyróżniły swoich dwóch pracowników nagrodą Człowieka Roku.
    Otóż, panowie ci znaleźli w pociągu portfel z zawartością kilkunastu tysięcy i …oddali właścicielowi.

    Są więc jeszcze (dwaj) Ludzie Roku w Rzeczypospolitej!
    Nie licz więc, Tanako godzin i dni… 😉

    Tymczasem, skoro limit na ten rok wyczerpany, w zupełności zgadzam się z

    @ narciarzem2
    We Wspólnocie Plemiennej Pod Wezwaniem
    – Nie Dziwi(sz) Nic.

    Pozdrawiam obu (!) panów.

  48. Gekko
    8 listopada o godz. 11:43

    Limit wyczerpany, by wierzyć w człowieka, koleś??

    No nieeeee…!

  49. Aaron Sprężyner
    8 listopada o godz. 10:34

    W chrześcijańskiej duszy, głęboko na jej dnie, w mrocznych warstwach podświadomości schowane są pierwotne religijne nakazy skutkujące traktowaniem dziecka jako istoty podległej, niższej , mające obowiązek posłuszeństwa, poddaństwa i pokory.
    Księga Powtórzonego Prawa mówi jasno. Syn, który jest krnąbrny, jeśli mimo upomnienia, nie słucha ojca, ma być zaprowadzony do bramy i publicznie ukamieniowany.
    Przykazanie IV nakazuje czcić ojca i matkę, nie ma żadnego nakazu odwrotnego.
    O córkach Pismo mówi, jak o przedmiotach, nie dostępują nawet „zaszczytów” synowskich. Córka zgwałcona będzie przez ojca, za odszkodowaniem, wydana gwałcicielowi, który będzie musiał całe życie z nią żyć. Podwójne karanie – gwałtem i zmuszeniem do życia z gwałcicielem jest chwalebnym żądaniem biblijnego Boga.

    Pojęcie „dziecka” i dzieciństwa, oraz praw „dziecku” przysługujących, to bardzo niedawny wynalazek „cywilizacji śmierci”.

    Chrześcijaństwo, ze swoją zasadą „miłości” nie wpadło na tak szatańskie pomysły. Dzieci były i są własnością rodziców. Dziś słyszymy to ciągle bardzo jednoznacznie z ust klechów: wara od władzy rodzicielskiej. To rodzice mają decydować o dzieciach i koniec!

    Te zamknięte w podświadomości, mroczne religijne nakazy ciągle rządzą. Dlatego klecha pedofil, ale i nieklecha pedofil, też wychowany w tych mrocznych nakazach, ma w głębi swojej skrzywionej psyche poczucie, że gwałcenie dzieci nie jest żadną krzywdą ani złem. Jest często słusznym napominaniem i nakazywaniem właściwej podległości. To jest właściwe, tak zawsze było (Kościół to wyraziście powtarza: zawsze, od zawsze, wiecznie, ciągłość, tradycja…). I tylko dziwaczna psychologia (wynalazek żydowski czyli szatański), „prawo stanowione” – też szatańskie, bo nie Boskie, czyli „naturalne”, i „poprawność polityczna”, tak samo będąca płodem cywilizacji śmierci, zmuszają, gwałcąc (!) wierną duszę katolika, do niepedofilenia, niemolestowania, nieponiżania i honorowania małego jako dziecka z jego podmiotowością i jego prawami.

  50. @Tanaka:
    To nie chrześcijaństwo. W starożytnym, pogańskim, Rzymie rodzina była w pełni poddana ‚ojcowi rodziny’, który mógł ukarać dowolnego członka (żonę, czy dziecko) nawet śmiercią. Tymczasem Jezus chciał by dzieci ‚przychodziły do niego’, wyraźnie wbrew woli rodziców.

    Raczej lokowałbym to w konserwatyzmie, bo w końcu poddaństwo dzieci jest rewersem autorytetu rodziców. Tak jak odwrotem autorytetu księdza jest przyzwolenie na dokonywanie przez niego przestępstw.

  51. Niepojęte kompletnie jest to, że ks. Bochyński swój wywiad autoryzował.
    Nie można więc mówić. że „chlapnął „.
    Niech zstąpi Duch Święty i odmieni oblicze kościoła, tego kościoła.

  52. Gadamy o sprawach drugorzędnych.A tzw .tajemnica spowiedzi to zbrodnia na rozumie ,przyzwoitości i człowieczeństwa.Klecha powiedzi ał to co chcieli słyszeć jego wierni i przełożeni.I pozostaje bezkarny ,bo chroni go instytucja spowiedzi do ucha ,tylko po to aby panować ,dzielić i rządzić.A jak Jezus spowiadał ,panie Terlikowski.?

  53. To jest jakieś wytwarzanie tzw. szumu informacyjnego. Jeszcze paru się odezwie, że to niby dzieci kuszą… coś w mniej wyrafinowanych ludzkich umysłach pozostanie. Można się zapytać, po jaką cholerę ten polski Kościół ma się sam z siebie odnawiać, skoro zawsze znajdą się świeccy wierni, którzy z pełnym przekonaniem poprą pogląd, iż za pedofilię księży odpowiadają feministki (i nieznośne, wyuzdane bachory). To trzeba by z zewnątrz i musiałby sam Franciszek wyznaczyć specjalnego pełnomocnika ds. Kościoła w Polsce.

  54. I to się nazywa słuszny gniew ludu.
    I już niedługo jak kraj długi i szeroki zaczną powstawać Gminne Niezależne Ogniska Odnowy Moralnej, czyli takie antykatolickie GNOOM-y.

  55. @ Tanaka
    8 listopada o godz. 12:49

    Ale nie limit wiary wyczerpany – u nasz, w Polszcze wiara jest niewyczerpana.
    Bo chroniona Tajemnicą Transcendencji Spowiedzi.
    Wyczerpał się tylko limit nagród na człowieka roku, co nie kradnie. Znalazło się tej wyróżniającej moralności – na dwóch.
    A niekolesie zblatowanej wiary, co piszą strzeliste inwokacje, zostaną, jak zwykle – bez kaski, na lodzie, ale z wiarą w człowieka 😉
    Czuj duch!

  56. Wszyscy duchowni jedzą ten sam opłatek, więc i słownictwo i poglądy mają podobne. Czas zerwać konkordat !. Dość utrzymywania darmozjadów i deprawatorów naszych dzieci.

  57. Zdziwienie.
    Na blogach Polityki udziela się sporo mądrych i inteligentnych ludzi.
    Czemu więc się dziwię ?
    Ano temu że do moich wpisów z poprzedniego tematu z godz 0.35 i 10.59 jakoś nie było odzewu poza poza natychmiastową zmianą .
    Zdziwienie budzi też ta część wypowiedzi gdzie międlony jest temat pedofilii , gdzie dzieli się włos już nie na czworo ale chyba na kopę
    podtematów. No cóż można i tak.
    Mnie się jednak wydaje że – najważniejszą sprawą jest PRAWO.
    KK wyzyskuje na swą korzyść wszelkie niejasności i póżniej te niejasności uważa za swe należności , ba każe nam płacić trybut
    BO TAK UWAŻA ZA WŁAŚCIWE.
    SAM USTALA SWE ŻĄDANIA , JEST SĘDZIĄ WE WŁASNEJ SPRAWIE , ŻĄDA OD PAŃSTWA BY EGZEKWOWAŁO JEGO ZACHCIANKI.
    Nie zgadzamy się na 03% – MA BYĆ DZIESIĘCINA czemu ? bo tak dawniej było i tak nadal MY CHCEMY.
    Podstawową rzeczą jest dwoistość prawa.
    KK w Polsce zagwarantowano możliwość tworzenia prawa równoległego do prawa państwowego , BA NAWET STWORZONO WARUNKI DO WYŻSZOŚCI PRAWA KANONICZNEGO.
    Nazwano to PRAWEM NATURALNYM.
    Dla mnie naturalnym jest fakt że kamień rzucony do góry spada na dół , że woda płynie do morza . że drzewa rosną korzeniami do ziemi.
    Naturalnym tez jest że mam ojca – nie Dziwiszowatego czy Rydzykowatego – OJCA NATURALNEGO.
    Tymczasem chciałbym zapytać , zobaczyć ot choćby strzęp , choćby literę napisaną przez Chrystusa , a może kawałek tej tablicy z 10 przykazaniami.
    Podobno dłużej klasztora niż przeora.
    Poczytajmy więc to co DOKTOROWIE KK PISALI NA TEMATY AKTUALNE I DZIŚ.
    Poczytajmy i popatrzmy jak do nich stosują się dzisiejsi Kardynałowie , Biskupi i cały klechistan nam widoczny.
    Utytułowany ksiądz chce do swego loża przyjąć małolata bo ten może mieć takie potrzeby do spełnienia.
    KTOŚ GO TEGO NAUCZYŁ I DAŁ MU DOKTORAT.
    Rydzyk też jest doktorem – tytuł pracy ? a choćby JAK ZAPUKAĆ DO PORTFELA RENCISTKI – no co , praktyka wskazuje że i temat i realizacja są bezbłędne.
    Dzieci dłubią w nosie – niewątpliwie jest to oznaka potrzeby wytarcia nosa w księżą sutannę – nie można za to winić księdza.
    Dupa nie szklanka // szczególnie jak młoda i jędrna// więc się nie potłucze – cytat z wypowiedzi.
    Księża nie mogą stawać przed sądem i odpowiedzieć kto rozjechał wycieczkę przedszkolaków gdyż to może grozić przestępcy karami , ksiądz musi chronić INNE BYĆ MOŻE WAŻNIEJSZE DOBRA //cytat z biskupa// , ten co rozjechał dzieciaki zaraz się przecież wyspowiadał.
    Więc szanowni
    popatrzmy na całość zjawiska .
    Nie epatujmy się ludżmi którzy zawierzyli że KK to samo dobro i tworzyli ramy by mógł funkcionować.
    Teraz widzimy ze daliśmy prawa faryzeuszom co nawet sami nie chcą praw nam narzuconych przestrzegać ,że ich jedynym powodem istnienia nie jest PASIENIE OWIEC ale korzystanie z ich wełny , skór i mięsa a i jak chęć najdzie to jakąś łowieckę do łoża się wpuści bo przecież ta może mieć taką a nie inną chęć spełnienia.
    ukłony

  58. @g-ww:
    Bez tajemnicy, kto by się spowiadał?
    Lansowałem na blogu red. Szostkiewicza, i tu polansuję — tajemnica spowiedzi to nie problem, skoro warunkiem spowiedzi jest nie tylko wyznanie grzechów, ale i postanowienie poprawy oraz „zadośćuczynienie Bogu i bliźniemu”. Spowiednik może nakazać spowiadającemu się pewne działania. Na przykład, odejście od pracy z dziećmi (w przypadku pedofilii), albo wręcz zgłoszenie się do organów wymiaru sprawiedliwości. To nie jest kwestia „tajemnicy spowiedzi”, ale odróżniania drobnego grzechu od przestępstwa, które wymaga zdecydowanych działań.

  59. @zezowaty:
    Z prawem naturalnym to było tak, że próbowano połączyć nauczanie Kościoła z wywodami etycznymi filozofów (Arystotelesa praktycznie), w wierze, że jedno i drugie doprowadzą do tych samych wniosków.
    Owszem, było to naciąganie rozumu do wymogów wiary, ale było to zamiar szlachetny, a dodatkowym efektem stał się wymóg stosowania rozumu także w zakresie wiary. Wymóg wyraźnie zapomniany, czego można tylko w Polsce żałować.
    Warto pamiętać o jednej rzeczy, o której łatwo się zapomina. W języku polskim mamy jeden wyraz na ‚prawo’, czy to prawo fizyki, czy prawo karne, czy też prawo naturalne, albo prawo cywilne. (Jest to dość wyjątkowe w językach indoeuropejskich.) Owo ‚kościelne’ prawo naturalne (w przeciwieństwie do praw natury) to nie jest prawo w sensie ścisłym, czy też karnym, lecz swoista reguła postępowania (nie lex naturalis, a ius naturalis), tak jak w prawie cywilnym.

  60. …TO ATAK NA KOSCIOL W POLSCE !!! tyle maja do powiedzenia biskupi ,a grzech jest nasza sprawa ,Bog jest dobry i wybaczy ,ale czy napewno ???

  61. i znowu artykuł nie na temat.

    Odpowiedzialnym za szerzenie się pedofilii wśród księży jest, ostatnio, premier Tusk, który ochronił złodziejstwo księży przy pomocy Komisji Majątkowej rozwiązując ją by nie dostała się do TK.

    I to dobry premier Tusk nie rozliczył swoich ministrów,
    MS Biernackiego, Prok. Generalnego Seremeta, MSW Sienkiewicza
    i ich poprzedników za nie wywiązywanie się z obowiązku konstytucyjnego i dopilnowaniu by księża pedofile, byli tak samo karani jak pedofile cywile.

    Zbyt proste jak na III RP, gdzie prezydent hr. Komorowski w czasie oficjalnej wizyty państwowej, całuje po łapach feudała państwa Watykan i w celu utrwalenia tego faktu wyprawia tam jubel na 600 osób

  62. @ PAK 8 listopada o godz. 10:49
    „Partie te trwają ze stabilnym poparciem. Tę drogę wybrał Kościół.”
    Kościół jako partia polityczna. Oczywiscie. To widac. Ciekawe, czy cokolwiek sie zmieni w polskim Kosciele pod wplywem Franciszka. A bardziej realistycznie, ciekawe, czy Franciszek kogos zmieni. Tak personalnie. Nie jestem optymistą.

  63. Pak
    Powinieneś wiedzieć że szlachetnymi zamiarami piekło jest wybrukowane.
    Prawo pierwszej nocy było sformułowane przez kościół i przezeń akceptowane. Wiesz do którego wieku ?
    No tak na pewno jego celem było uszlachetnianie rasy chłopskiej.
    Takie dolanie do genów szlachetnej krwi.
    Oczywiście.
    ukłony

  64. Draństwo tego Bochyńskiego nie podlega dyskusji, ale ciekawe kto mu dał wzór? Czyżby byli to intelektualiści w „Kropce nad i” oskarżający dziecko, że samo poszło do łóżka pewnego wybitnego reżysera? Na pewno wtedy pan Makowski też pałał oburzeniem – świętym, a jakże – no, bo jak to tak: za to samo pałać na jednych i nie pałać na innych…

  65. Zapraszam do pracy Richarda Sipe, ktory do konkretnych wnioskow na temat pedofili wsrod kleru doszedl juz 50 lat temu.
    Panie i panowie, nie wymyslajmy prochu.

    http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=138&w=494974

    Wasnie zwiekszonym odsetkiem pedofili charakteryzuje sie kk, i nic sie na to nie poradzi.

  66. PAK
    8 listopada o godz. 13:23

    Nie chrześcijaństwo, czyli chrześcijaństwo właśnie, pełną paszczą.

    Rzecz nie zaczyna się nawet w starożytnym Rzymie. I Babilon, Persja, Egipt, Ameryka prekolumbijska. Z różnymi odmianami lokalnymi, zależnie od szczegółów kultury i religii. Zaczęło się przed chrześcijaństwem. W tym zakresie zgoda.

    Natomiast chrześcijaństwo przejęło spuściznę, zgodziło się z nią, i po swojemu rozwinęło, choć może trafniej będzie stwierdzić, że po swojemu zakonserwowały w niesławie, w sprzeczności z rzekomymi przesłaniami Jezusa. Nie poddał tego konfrontacji w własnymi, świętymi, boskimi, zgodnymi z naczelną zasadą miłości – zasadami, wymaganiami, żądaniami. Tym większa jego wina, że eksploatuje niecnotę dla własnej korzyści.

  67. Biskup nie wybatożony jest biskupem nieuczłowieczonym.
    Jezus go nie uczłowiecza.
    Bicz opinii obywateli znacznie lepiej go przyucza do chodzenia w uprzęży praw obywatelskich.
    To tylko uprząż, musem na łeb naciągnięta, więc duszy nie odmienia. Ale zawsze to lepsze, niż niewybatożenie.
    Mają Ewangelię w rękach, traktują ją jak cegłę.
    Od pręgów na końcu pleców, krew im zaczyna krążyć mimo wieńcowej aorty i żylaków w zadku.
    Tłukąc biskupa, przywracasz go do życia. Kto wie, może nawet wiecznego.
    To chwalebne, święte i błogosławione.
    Pamiętaj o tym, obywatelu. Dobro Ojczyzny wzywa !!!

  68. Pragne poinformowac, ze podobienstwo nazwisk, mojego z ksiedzem Bochynskim jest zupelnie przypadkowe i nie ma on nic wspolnego ze mna, ani moja rodzina. JB.

  69. @zezowaty:
    Rozróżnijmy wykorzystanie propagandowe wyrażenia, od jego istotnej treści. Bo jeśli chodzi o wymiar propagandowy, to się mogę zgodzić; ale takiego wymiaru nikt nie przewidywał, gdy wprowadzał określenie. Także dzisiaj, lektura dzieł katolickich filozofów na ten temat, jest dobrym sposobem na wyciszenie fanatyzmu walczących o ‚prawo naturalne’.

    Co do ‚prawa pierwszej nocy’ to jest bardzo dyskusyjne, czy w kulturze europejskiej (Francja, Włochy, bo tylko tam miało występować) służyło do czegokolwiek więcej niż pobierania dodatkowej daniny (zysku finansowego ‚za odstąpienie’).

    @Tanaka:
    Ile jest procent chrześcijaństwa w chrześcijaństwie?
    Religie mają wyraźną tendencję do konserwatyzmu (mam wrażenie, że to kwestia zorganizowanej grupy kapłańskiej i jej autorytetu). Także mają ją chrześcijanie, choć postać Jezusa można odczytywać również w kontekście Jego podważania dotychczasowych autorytetów — uczonych w piśmie, faryzeuszów, czy kapłanów.

  70. Zezowaty.U innych jest spowiedż powszechna i to Bogu wystarcza,.Ta nasza służy do rządzenia ,dzielenia ,a teraz przydała się do utrudniania w wyjaśnianiu i karaniu pedofilii.I to jest ta ohyda całej sytuacji.A łaziki na Marsie szukają przedwiecznego i znajduja ślady wody.A jeżeli odkryje się życie na innych planetach to zapytamy czy Jezus też tam był.?

  71. PAK
    9 listopada o godz. 7:00

    N ie podejmuję się odpowiedzieć na pytanie, ile jest chrześcijaństwa w chrześcijaństwie, bo temat jest zbyt rozległy, a jego podstawy na tyle niejasne i niepewne, że niezwykle trudno jest ustalić co to znaczy „chrześcijaństwo”. Jak wiemy, olbrzymią trudność mieli z sobą samymi sami chrześcijanie, więc nieustannie się kłócili, dzielili, robili schizmy. Swoje wyobrażenia i argumenty słowne uważali standardowo często za nie dość wyraziste i mocne, więc mordowali się wzajemnie, a przy tym także niechrześcijan, z pryncypialną ochotą, z poczuciem działania w stanie łaski Bożej i wiecznej u niego zasługi z tego powodu.
    Natomiast znacznie łatwiej jest stwierdzić, z naukową precyzją, ile jest procent katolika w katoliku. Ponieważ katolikiem jest tylko ten, kto zna, wyznaje, szczerze, z głębi duszy, praktykuje codziennie i conocnie, wszystkie dogmaty, konstytuujące katolika, a nie dajmy na to, luteranina. W związku z tym, katolika w katoliku jest maksymalnie kilkanaście procent. Jestem przekonany, że dobrze skalibrowane badania wykażą, że ten procent jest jeszcze znacznie niższy.Kilkanaście, to poziom nieprzekraczalny.

  72. To gdzie jest schizma ???
    Stany , Irlandia , Kanada . Australia – tam kościoły przyjęły na siebie doprowadzenie do udowodnienia i skazania pedofilów.
    A Polska ???
    A jej moralni kapani – unoszący się słusznym gniewem na grzeszników.
    Tu nawet morderców ksiądz chronił będzie – bo tak go nauczono w seminarium.
    ukłony

  73. Pak – 7.00
    Jak się zasadziło nasionko to w tm celu by rosło i wydało owoce których się spodziewamy i jakich sobie życzymy by z nich korzystać.
    Fakt , bywa ze nasienie fałszywe.
    ukłony

  74. Przez 70 lat deprawowali bez zadnej kary , czasami musieli zostac TW gdy ich naduzycia byly bardzo duze . Aby ksiadz mial kobiete musi w to wlozyc pieniadze i duzo ryzykowac , z dzieckiem tego klopotu nie ma , czesto dzieci zdaja sobie sprawe z molestowania wiele wiele lat pozniej. Mit ksiedza lamal wszystkie bariery kontaktu z dzieckiem , nikt nigdy ofierze nie wierzyl . Poza tym proces brukania niewinnosci jak sami to stwierdzali jest o wiele ciekawszy niz zwykly kontakt z kobieta czy doroslym mezczyzna. Oni dzis nie moga dojsc do siebie po prostu . 70 lat zabawy i nagle jakies restrykcje ? I na koniec nikt nigdy ich na serio nie karal w przeciwienstwie do cywilow a wiec mieli poczucie prawie kompletnej bezkarnosci przez dwa pokolenia ksiezy i zakonnikow (60 .000)

  75. Wedlog dzisiejszych badan ilosc pedofili wsrod ksiezy i zakonnikow to plus minus 30 procent !!!!!!!!!!!!!!!!! Oczywiscie czesc z nich zatrzymuje sie na fotkach i ksiazeczkach czesc jest do bolu aktywna.

  76. @janusss

    O Matko Boska! Nie ,to jest niemożliwe.
    Że co,że księża, zakonnicy, fotki książeczki …Ale proszę o uściślenie ,czy chodzi o książeczki do nabożeństwa, czy może jakieś inne bezdebitowe wydawnictwa?
    A te 30% to tak na Pańskie wyczucie – bardziej plus, czy bardziej minus?

  77. Janusss,
    Oni to robią od dwóch tysięcy lat, a nie od siedemdziesięciu!

  78. @janusss

    I jeszcze w sprawie tych badań, to te badania to pracownia nasza,czy rosjańska?
    Bo gdyby ta druga ,to w Rumunii jest taka co do trzech miejsc po przecinku podaje wyniki.
    A metoda badawcza to ponoć rewelacja, ale o szczegółach to raczej nie przy ludziach, bo może dzieci nas czytają.

  79. @sugadaddy

    To jak ta Sodomia od 2 tysięcy lat, to że co, że mój dziadek mógł na przykład ze księdzem?
    Boziuniu!!!
    To dobrze że babka tego nie wiedziała.

  80. Juz raz to w innym miejscu pisalem a dzisiaj powtorze ze: pieniadze i majatek ktory znajduje sie w posiadaniu Kosciola Katolickiego tak naprawde nalezy do wszystkich biednych i odrzuconych , ludzi ktorzy z roznych powodow znalezli sie na granicy ludzkiej egzystencji. . Przemknela mi dzisiaj przed oczami inf ze arcbisk Nycz w spotkaniu z ksiezmi i architektami budujacymi koscioly wzywal do powsciagliwosci w wydawaniu pieniedzy szczegolnie na wystroj. Mysle ze jest to poklosie niedoprowadzonej jeszcze do konca spr bisk Thebartz van Elst z diec Limburg. Ten typ niodpuszcza i czas przeznaczony na refleksje wykozystuje do mobilizowania swoich poplecznkow i pracuje nad powrotem do Limburga. Miedzy innymi uzyskal opinie zwiazku architektow chwalacych wysmakowana i skromna architekture wybudowanej za ol 31 mln rezydencji. Docenili rowniez wklad Kosciola w tworzenie dorobku kultury . Biskip Nie moze pogodzic sie z tym ze w zbudowanej za 15 tys euro wannie z siedzeniami dla dwoch osob bedzie sie plawil jakis inny schwuchtel ze swoim kochankiem. Mieszkancy Limburga mimo wszystko widza w sprawie pozytywy bo jego ekselencja nie zdazyl jeszcze zgwalcic ich dzieci.

  81. Akwz53
    9 listopada o godz. 21:24

    Przesadzasz, atrakcyjna ziemia, jaką radni rządzącej Polską PO dali Głódziowi, nie należy do biednych i odrzuconych.

    Tak samo Kościół Mariacki nie należy do biednych i odrzuconych ani tym bardziej Katedra św. Jana.

    Czemu nie masz pretensji do tych, co dobro publiczne (także twoje) dali za bezcen Głódziowi? To Tusk wspiera kler z publicznych pieniędzy, ja oskarżam Tuska. A ty? Boisz się Tuska? A może Tusk jest twoim pupilkiem? To Kwaśniewski podpisał Konkordat. Ja krytykuję Kwaśniewskiego. A ty? Boisz się Kwaśniewskiego? A może Kwaśniewski to twój pupil, więc go chronisz, choć to on wyrządził zło…du8s

  82. Czy Janusz Korczak byłby dzisiaj okrzyknięty pedofilem?
    Można chyba lubić dzieci, czasem je przytulać lecz bez podtekstu erotycznego ?

  83. Według mnie są dwie główne przyczyny tej dewiacji u księży k.k. Są to celibat 9 powodujący ograniczenie zaspokojenia popędu seksualnego) i spowiedź douszna (wyobraźcie sobie te setki i tysiące romów z dziećmi i młodzieżą na temat „grzechów”masturbacji, seksu przedmałżeńskiego i wogóle tzw. nieczystości. Nie każdy to wytrzymuje.)

  84. Atalia 10.34
    Bardzo słusznie obwiniasz Kwaśniewskiego Tuska i wielu jeszcze że
    dawali KK dobra nie swoje prywatne ale NASZE WSPÓLNE.
    Tylko trzeba pamiętać że kij ma dwa końce.
    – po pierwsze jak nazwać takiego co bierze a wie że te dobra wyłudzono
    -po drugie jeśli to był targ czyli kupno-sprzedaż TO CZYM KUPCZONO
    – po trzecie to czym i w jaki sposób KK miał spłacać zaciągnięty dług
    Faktem na przykład jest siedmiokrotne występowanie o rekompensatę za niby zagarnięcie własnośći KK i branie siedmiokrotnie odszkodowania .
    Komentarz strony koscielnej
    JAK DAWALI TO CO MIELIŚMY NIE BRAĆ
    ukłony

  85. W posiadaniu Kosciola Katolickiego jako instytucji znajduje sie trudny do ocenienia majatek ktory powstal przez setki lat. Majatek ten powinien sluzyc kosciolowi rozumianemu jako zgromadzenie wiernych. Wydawalo by sie ze sprawa jest prosta. Poblemem jest w jaki sposob KK z tego majatku. kozysta i jak nim zarzadza . Spr bisk z Limburga zwrocila uwage opini publicznej na finanse kk w niemczech. Podstawowy budzet diecezji tworzy podatek koscielny . Oprocz tego istnieje fundusz tzw Bischofliche Stuhl ktorym dysponuje biskup. Tworza go lokaty bankowe udzial w roznych przedsiewzieciach ,wplywy z nieruchomosci,darowizny i spadki . W gre wchodzi kilkadziesiat do ponad 200 mln euro na diecezje. Majatek ten jest w osobistej dyspozycji biskupa. Naturalnie istnieja struktury kontrolne i wspoldecyzyjne. Ponadto w rekach kk jako osoby prawnej znajduja sie obiekty zabytkowe , kultury. kapital roznie ulokowany np bank PAX. wydawnictwo WELTBILD . CARITAS itp. Kosciol Katolicki jest niemczech najwiekszym pracodawca .

  86. cd.
    zaden koncern np Simens nie zbliza sie nawet liczba zatrudnionych dokk. Wrecz niemozliwe jest ocenienie majatku znajdujacego sie w rekach parafi.
    Pensje dychownym wyplaca panstwo i ni obciazaia budzetu diecezji. Proboszcz dostaje ok 2,5 arcybiskup 7,5 do 12 tys euro. Wielu ksiezy traktuje te pieniadze jako wlasnosc parafi i dla siebie biora tylko na zaspokojenie potrzeb. Zarobki przekladaja sie pozniej na emerytury.
    W przypadku bisk Limburga zanim ruszyla planowana juz za poprzednika budowa rezystencji 20 z ok 100 ksiezy twworzacych rade proboszczow przy biskupim stolcu , napisalo. list sprzeciwiajac sie rozmachowi i rozrzutnosci swego zwierzchnika . Dopiero brak reakcji sklonil ich do skierowania spr do mediow. W diecezji gotowalo sie dlugo wczesniej dopiero ujawnione sumy przyciagnely uwage opini w niemczech. Biskup tylko 2,5 mln wziol z budzetu diecezji reszte pokryl co do centa z bedacego w jego wladaniu funduszu biskupiego.
    W calej sprawie odrazajaca jest rozrzutnosc biskupa. Daniele Glodzia to

  87. Dniele Glodzia to pikus jesli chodzi o wartosc ale w obydwu sprawach naruszone zostaly pryncypia . Mnie osobiscie nie podoba sie formula o przeznaczaniu darowizny na cele kultu o tym powinni decydowac wierni a nie aroganccy feudalni. moznowladcy.

  88. Proponuję przeprowadzenie referendum,Pytania:
    – czy jesteś za odebraniem majątku będącego w posiadaniu kk?
    – czy jesteś za likwidacją konkordatu?
    I wszystko będzie jasne i przejrzyste.

  89. zezowaty
    10 listopada o godz. 16:05

    Odpowiadają ci, co mają władzę, co rządzą Polską.

  90. Atalia 13.47
    Słusznie
    – kto zadecydował o pochówku na Wawelu
    -kto wyrzucił celnika który chciał sprawdzić w biskupa przed wylotem
    -kto mógł w plastikowych torbach wywozić z Polski pieniądze – oczywiście nie Rydzyk on niczego nie ma , poza nadajnikami KGB na Uralu.
    Cała reszta to krasnoludki , na pewno w czerwonych czapeczkach
    ukłony

  91. zezowaty
    A pamiętasz krasnoludki z Pomarańczowej Alternatywy majora z Wrocławia?
    Chyba miały pomarańczowe czapeczki.
    W końcu nie wiem, czy rzecz cała w krasnoludkach na różnych etapach rozwoju (?), czy w kolorze czapeczek?
    Masz jakąś koncepcję?

  92. Relacja z Kielc. Ciekawe zdjecie. Biskup w pierwszym rzedzie. Za biskupem siedza przedstawiciele swieckiego panstwa. Tego samego, na ktorego temat biskup rzuca pytanie: „Zadam wam pytanie: kto z was zna treść ustaleń Okrągłego Stołu, kto z kim podzielił się władzą i majątkiem narodowym?”
    .
    Jest w tym tekscie wiecej ciekawostek. Na przyklad taka: „Przypomniał także, że dzisiaj składamy dziękczynienie Bogu za dar niepodległej Ojczyzny, którą Opatrzność Boża zwróciła nam po 123 latach niewoli…” Opatrznosc zwrocila. To prawie tak, jakby biskup osobiscie zwrocil, bo on jest blisko Opatrznosci. Poza tym „wspomniał etos dawnych bojowników o wolność”, a takze „Przypomniał również czyn Orląt Lwowskich i Legionów Piłsudskiego.” Zakladam, ze relacja jest w miare wierna. Kolejnosc jest jasna: Opatrznosc, etos, czyn. Natomiast diabel jest w treści ustaleń Okrągłego Stołu.
    .
    Zdjecie mowi wszystko. Funkcjonariusze swieckiego panstwa za biskupem, po czym biskup pluje im w twarz. Czy cos Panstwa jeszcze dziwi?
    .
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14933311,Biskup_Ryczan____Demokracja_przeradza_sie_w_totalitaryzm.html

  93. Kuria to nie problem. Ludzie tam siedzący są zasiedziali.

  94. Nie o taką Polskę walczyliśmy…

  95. Kiedy wreszcie będziemy traktowani równo. Kler ustala zasady które przekraczają wszelkie moralne granice.