Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

17.06.2013
poniedziałek

PiSyzacja Kościoła

17 czerwca 2013, poniedziałek,

Kościołowi zagraża nie tyle ateizacja, co PiSyzacja. A to oznacza, jak błyskotliwie zauważył niegdyś Jarosław Kaczyński, dechrystianizację

1.
Czy Kościół w Polsce jest dyskryminowany? Tak, jeśli dać wiarę uczestnikom Ogólnopolskiego Kongresu Katolików, który odbył się w niedzielę na Jasnej Górze pod czujnym okiem i wrażliwym sumieniem posła PiS Andrzeja Jaworskiego, szefa parlamentarnego zespołu ds. przeciwdziałania ateizacji Polski.

Bo czy w kraju, gdzie w szkole państwowej odbywają się lekcje religii, Kościół może nie być dyskryminowany? Czy w kraju, gdzie katolickie uniwersytety otrzymują państwową dotację, nie ma prześladowania Kościoła? Czy w kraju, gdzie obowiązuje konkordat, Kościół nie jest zepchnięty do kruchty? Czy w kraju, gdzie – jak sami duchowni mówią – „przygniatającą większość stanowią katolicy”, Kościół nie ma prawa, by mówić o dyskryminacji?

Czy w Polsce Kościół, bez narażenia się na śmieszność, może mówić, że jest dyskryminowany? Nie!

2.
Powiada się niekiedy, że przezwyciężyć pokusę, to jej ulec. Dziś duża część Kościoła katolickiego właśnie w ten sposób daje sobie radę z pokusą, jaką składa jej PiS. Pokusą, by stać się religijnym ramieniem politycznym partii Jarosława Kaczyńskiego.

Jak dobrze pamiętamy, prezes PiS na początku lat 90., w chwili absolutnego olśnienia powiedział, że najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski wiedzie przez ZChN. Wówczas Kaczyński dostrzegał zagrożenie w tym, że Kościół katolicki zbyt mocno wchodzi w politykę.

Dziś, parafrazując tę błyskotliwą frazę prezesa należy powiedzieć, że najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski prowadzi przez PiS. Bo rodzimemu Kościołowi nie tyle zagraża ateizacja, co PiSyzacja katolicyzmu. I to ona prowadzi do realnej dechrystianizacji Polski.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 86

Dodaj komentarz »
  1. Zgadzam sie z autorem artykulu, Kaczynski, jego wladza nad Kosciolem w Polsce, prowadza do jego dechrystianizacji. Kaczynski katolikiem nazywa sie od niedawna, do kosciola ten wyznawca marksizmu (vide: praca doktorska) chyba wczesniej nie chadzal, jedynie koniunkturalnie od paru lat. Wstyd mi za moj narod, jest glupszy niz sadzilam po roku 1989. Cala emigracja powojenna i ostatnia solidarnosciowa ogolocila kraj z madrych i zdolnych ludzi, w ich miejsce „wskoczyla” cala Polska prowincjonalna obnizajac poziom, normy obowiazujace w cywilizowanym kraju a takze psujac jezyk polski jak nasi mlodzi dziennikarze. Smutne to ale nalezy wierzyc, ze naciski Kaczynskiego na Kosciol (nie potrafi sie opamietac, zbyt po sowiecku zarliwy) zwobia swoje i Kosciol przestanie miec jakikolwiek wplyw na nasze zycie.

  2. „Biskup’ Macierewicz nowy ideolog kościoła przekracza granice dobrego smaku , nie mówiąc o publicznie wypowiadanym : Szczęść Boże.
    Telewizja Trwam powinna zdystansować się od tego typu doktrynerów
    którzy wyspecjalizowali się w uwodzeniu politycznym ludzi ubogich charakterem.
    Sama popieram istnienie telewizji Trwam , ponieważ wasalizm wobec globalizmu telewizji komercyjnych w Polsce jest nieporównywalnie groźniejszy.
    Gyby w Polsce istniały media wolne, to telewizja Trwam byłaby zwolniona od uprawiania polityki , typu Macierewicz i spółka.

  3. Witam.
    Zgadzam się w 100 %. I jakby na gorąco, obrazek doskonale potwierdzajacy tezę autora. Plakat anonsujący (było, nie było) wydarzenie religijne. W lokalnym Sanktuarium w Krzeszowie (Dolny Śląsk)
    Proszę zwrócić uwagę na to zestawienie obrazków u góry
    http://www.opactwo.eu/images/stories/2013/plakat.jpg
    PiSyzacja? Jak najbardziej.
    Dla mnie po czymś takim, to Sanktuarium w Krzeszowie już nie jest takie samo. Niestety.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tu się zbiega parafraza nt. ZChNz parafrazą nt. rewolucji bolszewickiej: im bardziej zwycięża rewolucja (Prawda, czyt. Prawda Kościoła kat.) tym bardziej rośnie opór kontrrewolucji (tu: ateizmu i kultury śmierci).

    W drugim przypadku okazało się to prawdą – konttrewolucja zwyciężyła, choć zajęło to parę dziesięcioleci zanim Imperium padło.
    W pierwszym przypadku też się sprawdza – jesteśmy na dobrej drodze z wybitnie czynną asystą Kaczyńskiego – i ostatecznie się sprawdzi.

    Taka jest dialektyka dziejów. Tu także klasyk miał rację.

  6. Fałszywa Szwedko, z tym doktoratem to chyba nie tak źle: http://www.polityka.pl/kraj/222398,1,doktorat-premiera-kaczynskiego.read

  7. Ta nasza Jasna , ta jJasna oswiecona GORA stala sie GORA CIEMNORY… i to musimy dzis przezywac??? I tu preferuje sie nam …. antychrystusowy skaczorowany permisywizm …tolerancje, poblazliwosc, fakultatzwnosc dajacy mozliwosc wyboru… swobody… decyzj…
    A to co nie tylko glowny maciciel tu aprezentowal to falsz do entej potegi..
    Modlcie sie do swego BOGA…nazywajcie go jak chcecie, przyporzadkowywujcie mu nie tylko podzielony przez was kraj i narod… nie wciskajcie swego stechlego szmalu, tych staroci do ktorych wznosicie swe modly, by za WAS sie ujmowali, czynili to co w waszych rekach i glowach do dyspozycji, w wiekim trudzie i znoju >> WAM dano. Stancie sie wreszcie ludzmi z prawdziwego zdarzenia..
    Ten Wasz a takze i nasz Bog przyjal was pod swoje skrzydla…i co WYYY z NIEGO uczyniliscie…traktujecie cala spolecznosc jako bladzace i zniewolone owieczki …obezwladnowolnione niedolezne postacie…ktorych szczatki nawet robactwo nie jest w stanie ani przetrawic, przetworzyc dla ozywczej natury…

  8. Z przykrością i smutkiem muszę przyznać rację fałszywej Szwedce. Coraz bardziej jest widoczne, że zły pieniądz wypiera ten lepszy.
    Polskie partie stały się kuźnią karierowiczów, hipokrytów i miernot umysłowych. Ludzi, którzy nauczyli się socjotechnik przydatnych w polityce, ale są przede wszystkim cyniczni i fatalnie wykształceni. Mówią źle po polsku, nie znają podstawowych faktów nawet z najnowszej historii, prądów umysłowych, które tworzą intelektualne podwaliny wspólczesnego świata, mają księżycowe pojęcie o ekonomii i gospodarce, nie znają prawa, albo wybiórczo, uciekając się do prostackiej zasady Kargulowo-Pawlaczkowej, sprawiedliwość musi być, ale po naszej stronie itd. itd.
    Prawdziwe autorytety są dezauwowane albo wręcz opluwane, a poza tym odchodzą … z powodów biologicznych lub dystansowania się do takiej rzeczywistości.
    Mądrzy, przyzwoici ludzie, bez względu na wiek, nie chcą mieć na ogól nic wspólnego z polityką w wydaniu krajowym.
    Kolejne rządy po 1989, spłacając „dług” zaciągnięty wobec Kościoła w czasach, gdy był on ostoją dla opozycji wszelkiej maści, poszły o kilka mostów za daleko.
    Kadry kościelne, zwłaszcza purpuratów, jakich zawdzięczamy „naszemu papieżowi”, złapały wiatr w żagle. A rezultat jest taki, że wracamy w XXI wieku do czasów opisywanych choćby przez Boya-Żeleńskiego. Tylko dekoracje się zmieniły, no i jednak trochę mentalność Polaków, choć w stopniu stanowczo niewystarczającym.

  9. Jak to dobrze określił Bp Pieronek, Kościół polski jest „zadymiony PiS-em”. Tablice ku czci „poległych pod Smoleńskiem” wmurowano w wielu kościołach, proboszczowie użyczają swoich kościołów i sal katechetycznych na prelekcje o wybuchach w samolocie i dobijaniu rannych, w czasie mszy wzywają do modłów za pomordowanych, itd. W takiej atmosferze kłamstwa i nienawiści do inaczej myślących są odprawiane nabożeństwa, będące jawną profanacją wiary katolickiej, która przecież głosi prawdę i miłość bliźniego. Strach pomyśleć, jak to się skończy, bo przecież Pan Bóg to widzi i słyszy.

  10. A skąd założenie, że Jarek nie chce dechrystianizacji?

    Odnośnie cytatów:
    Wszystkiemu mogę się oprzeć, z wyjątkiem pokusy.
    O.Wilde

  11. No cóż! Jarek wykończył już dwie partie ściśle związane z kościołem, ZChN i Samoobronę. Widocznie doszedł do wniosku, że teraz czas na sam Kościół.

  12. Fałszywa Szwedka, mag, Andrzej

    Oczywiście – racja, racja, racja. Ale rację mieć nietrudno, bo fakty biją w oczy tak jak bracia Kliczko.

    Problem w tym, że chyba Polacy są zanadto oszołomieni nieustannym obijaniem i nie reagują tak ja powinni, we własnym interesie. Jest jakiś feler, a może , hm, hm, wyczucie losu, zawarte w tzw. egzystencjalnej konstatacji, jakoś słowiańskiej (wielka szkoda), choć spotykanej w wielu miejscach:
    jak władza bije, to znaczy, że ma powód.

    Biskup Pieronek, mówiąc o „zadymieniu” PISem, wyraził się w sposób dla siebie charakterystyczny: zdradzając pewną pracę inteligencji i zarazem podsycając ją pożywką cynizmu. Nie zadymienie, tylko okadzenie. KK okadza zawodowo, od zawsze, więc źródło jest w Kościele, a nie w Pisie. wyborcy PISu są od pokoleń skutecznie okadzeni, a prezes ze swoimi spin doktorami czyni te rytualne praktyki by wejść w rolę biskupów i przejąć część pokłonów i całowania w pierścień wraz z oddaniem wdowiego grosza, co okadzeni wiernopoddańczo wykonują, licząc na łaski w przyszłym życiu. Bo jak im wytłumaczono w trakcie okadzania – na obecnie życie nie mają co liczyć. W obecnym życiu prześladuje się katolików, walczy z Bogiem, rządzi złowieszcze prokondomowe ONZ i proaborcyjna komuna pn. Unia Europejska, a w Polsce rządzi rusko-niemiecki agent morderca Tusk. Tusk, jak wiadomo, po angielsku znaczy kieł, a że angielski to język światowego imperializmu i komuchów unijnych, wszystko się zgadza. W takiej sytuacji obaj Kaczyńscy nigdy przed rządzeniem nie wyjeżdżali z Polski i nie uczyli się języków obcych (rosyjski był przymusowy, ale specjalnie go kaleczyli, by zachować czystą POLSKĄ duszę).

    Żeby być politykiem, szczególnie w Polsce – nie trzeba umieć NIC.
    NIC, zupełnie NIC.
    Jak się chce być geologiem – trzeba się znać na geologii, studiować, zdać wiele egzaminów. Jak się chce być konstruktorem – trzeba swoje pretensje adekwatnie udowodnić, zdobyć dyplomy, patenty uprawnienia. Wszystko to jest na gruncie zawodowym weryfikowalne, bo oparte na nauce.
    W polityce i RELIGII – nic nie trzeba, nie ma żadnej obiektywnej weryfikacji. Wybory także nie są – bo to proces okadzania, a nie obiektywnej weryfikacji. Wystarczy kroczyć z kadzidłem, straszyć, przypochlebiać się, mamić, przeklinać i kłamać, kłamać, kłamać…
    Od tego co jest mierzalnym i weryfikowalnym pierwiastkiem polityki i tak są ministerialni urzędnicy, zasuwający gdzieś po jakichś departamentach i wydziałach. Polityk łapie tzw. „raport”, macha nim w studio TV albo na wiecu i rzuca jakimiś oderwanymi od siebie cyferkami albo wypranymi z kontekstu „faktami”.
    Ale może jedno trzeba jednak w polityce umieć: podlizywać się, dawać gwałcić i opluwać, by w lepszej chwili oddać w dwójnasób. A w przypadku Prawdziwych Polaków – koniecznie trzymać z politykami Kościoła. Te same zasady, te same gwałty, ta sama pustka.

  13. zachowanie Kaczyńskiego i wielu biskupów woła o pomstę do nieba.
    I rację miał w swoim wpisie Andrzej, przyjdzie kiedyś na nich kara Boża i będzie ona bardzo dotkliwa

  14. Od dawna twierdzę, ze Episkopat zaczął się zachowywać jak za PRL-u Biuro Polityczne KC PZPR…
    To smutne…

  15. Drogi Panie Jaroslawie
    Dechrystjanizacja to dlugi proces na ktory skladaja sie bledy Kosciola i polityka opcji liberalnej i ekstremalnie liberalnej. Prezes ja tylko dokonczy stawiajac kropke nad i. Szukajmy wiec przyczyn w inny miejscu.
    Jesli chodzi natomiast o dyskryminacjie Kosciola oczywiscie ze jest. I to nie musi mowic zaden polityk PiS. Kosciol ma swoja nauke moralna w wielu kwestiach inna niz obecna wizja swiata. W imie tolerancji dyskryminuje sie Kosciol bo jak to dyplomatycznie mozna ujac jest „nie-tolearncyjny” na wizje dzisiejszego swiata. Pardoskem jest ze nauka kosciola jasno mowi o poszanowniu dla kazdego nie tylko o tolerancji. Wie Pan dobrze Panie Jarku jako ze ma Pan tytul teologa ze nie ma zadnego dokumntu ktory potepia czlowieka ale jego czyny a to sa juz 2 odrebne sprawy.
    Co innego natomiast znajdziemy w obecnej polityce. Gdzie potepia sie jasno nie tylko czyny ale i osoby.
    Mysle ze nie trzeba daleko szukac przykladu dyskryminacji chociazby jasne wystapienia w parti bylego posla PO. Jego partia wyraza sie o zamknieciu Ambasady Polskiej przy Stolicy Apostolskiej czy ksiazeczkach sanepidu dla ksiezy udzilajacych komuni podczas Mszy. Takie zachowanie jak by Pan nazwal Panie Jarku? aprobata czy dyskriminacja? Mniejszym zlem jest dechrystjanizacja robiona przez PiS od tego co teraz sie dzieje w „nowym swiatopogladzie” tylko czy on tak naprawde jest nowy?. Prezes moze przekonac garstk podobnie myslacych natomiast obecna polityka rzadzacych ma wieksze przelozenie jesli mowimy o statystykach.

  16. Proszę, proszę; te kilka tysięcy ateistów – no bo któż inny – dyskryminuje, pomiata i co tam jeszcze, milionami katolików i ich pasterzami.
    Jakim bezmyślnym jełopem trzeba być, by kupować taki ” bullshit”?
    A muszą w to wierzyć miliony, w przeciwnym razie głoszenie tych absurdów nie miałoby sensu.

  17. Pan Makowski niema racji, jak i nie mają racji komentatorzy. Problem nie w tym, że PiS wiąże się z KK bo to zwykły koniunkturalizm. Problem w tym, że udało się „udowodnić”, że pozostali, tzn PO jest ateistycznym wrogiem kościoła. I nie pomagają żadne umizgi, żadne przywileje, żadne zejścia drogi, żadne pieniądze, żadne śluby kościelne premiera i procesje prezydenta. Skutek jest żaden. Bo to się należy KK i zostało rzekomo wywalczone. Gorzej, wydarte z gardła wrogom kościoła w ostatniej chwili, w sytuacji rosnącego zagrożenia religii. Nieustanne ataki „PO” (jako symbol) na niewinność KK rzekomo gwałtownie nasilają się, czego dowodem są te przecież zupełnie niedopuszczalne ataki krytyki na działaczy PiS i księży w mediach. Wszystkie fałszywe i celowe. Przecież to PO straszliwie atakuje religię i KK krzewiąc ateizację (krytyka religii w szkołach) pedalizację (myśląc o ustawie) i chcąc wyniszczyć naród polski (in vitro).
    Podsumowując bez ironii: To są skutki myślenia o wodzie w kranie, braku jakichkolwiek przekonań innych niż obniżanie kosztów produkcji dla bogatych, zaniechania prezentacji jakichkolwiek zwartych poglądów, brak programu i ustępowanie na każdym kroku, zawsze, wszędzie i we wszystkim. Niestety, dopóki to się nie zmieni degrengolada społeczeństwa będzie się pogłębiać. Możecie się ze mnie na różnych blogach śmiać i ironizować, ale to ci z Was- prezentujący moralny indyferentyzm i pogardę dla jakichkolwiek społecznych wartości – pracują w ręce PiS i antyreligijnego KK.
    P.S. Płakać nad losem i upadkiem Narodu potrafi każdy w Colorado, Californii czy Canadzie. Problemem jest szukanie pozytywnych rozwiązań.

  18. Następny podpalacz – tym razem nieba (!) Makowski ażeby odwrócić uwagę od przerażającej degrengolady PEŁO demaskuje „PiSyzację” kościola w Polsce ! Haha – za parę dni Niesiolowski czyli „Dziurawy Stefan” czyli „Czlowiek którego nikt nie chcial zamordować” oznajmi u TW „Stokrotka” że wie o planach podpalenia Wisly przez wywrotowców z PiS-u ! Czekam na meldunki o PiSyzacji hodowli kur, zwierzat futerkowych i innych zwiastunach katastrof po wygranej PiS-u (oczywiście jeżeli ruskie serwery pozwolą !)

    http://wpolityce.pl/wydarzenia/56051-niesiolowski-na-odsiecz-po-irytuje-mnie-to-jakim-wielkim-przedmiotem-nagonki-jest-platforma-wina-i-cygara-to-klamstwo-tam-byly-ciastka-paluszki-herbata

    falszywa Szwedka
    17 czerwca o godz. 19:14
    „Cala emigracja powojenna i ostatnia solidarnosciowa ogolocila kraj z madrych i zdolnych ludzi, w ich miejsce „wskoczyla” cala Polska prowincjonalna obnizajac poziom….”

    Święta prawda jak się pomyśli o jednym kretynie z Budy Ruskiej ! „Wskoczyl” on do Palacu po tym jak śp.Prezydent RP „gdzieś polecial i wszystko się rozwiązalo…!” i zarwal poziom, wybil dziure w dnie !!!

  19. @murator, to nie jest tak, że im PO brzydsze, tym kościół i PIS piękniejsze. I jedno i drugie ma parszywą gębę, choć głupota i fanatyzm bijące od pisowco-katolików są nie do pobicia. Rozum się buntuje i nie chce uznać, że formacja posługująca się parszywymi pomówieniami, sztuczkami, ujeżdżająca głupotę, może być odpowiedzią na cokolwiek. I tyle. Czytelnicy widzą całe łajdactwo bijące z postów ludzi PISu – te oskarżenia o współpracę a to z Rosją a to z Niemcami, ta gloryfikacja ewidentnego głupca jakim był Lech Kaczyński, ten brak umiaru i przyzwoitości: nie tą drogą zdobywa się zwolenników pośród normalnych ludzi.

    Ja się tylko nieco obawiam, że diagnoza kościoła i PISu, mówiąca o tym, iż większości Polaków bardzo daleko do normalności, może okazać się prawdziwa.

  20. I tym sposobem wlasnie Jarek moze sie przyczynic w najwiekszej mierze do modernizacji naszego kraju.
    Chwala ci Jarku.

    Tak jak socjalizujacy PiS jako jedyny obnizyl podatki gdy „liberalowie” z PO je podwyzszaja tak byc moze Jarek przyczyni sie do laicyzacji naszego kraju bardziej niz winiarz z Bilgoraju czy podpisujacy konkordat „lewicowy” Miller.

  21. Kosciul Katolicki z definicji musi byc przesladowany, jak pierwsi chrescijanie. Paradoksalnie, najlepsze czasy KK w Polsce, to okres PRL. Towarzysze dogadywali sie z biskupami, a biskupi z towarzyszami. Trzoda walila do kosciola drzwiami i oknami uwazajac, ze w ten sposob walczy z komunizmem. Z ambony slyszala, zeby sie modlic i pracowac, oraz dawac na tace, bo ” dach w kosciele pezecieka „. Dachy przeciekaja we wszystkich kosciolach. Taka jest natura dachow koscielnych, nawet jak sa ze zlota. Coz to ma do dnia dzisiejszego ? Ano ma. Bo jak sie nie jest przesladowanym, to sobie trzeba to przesladowanie stworzyc. Przesladowcami sa te upiorne media ” wiadomo przez kogo sterowane i oplacane – Urbana i jemu podobnych zaprzancow, oraz Niemcow i Ruskich „. Tylko czy ” trzoda ” dalej bedzie w to wierzyc i walic na tace, skoro na glowe juz nie kapie ? JB.

  22. Komu nie nie kapie temu nie kapie…
    W ostatnich czasach strefa biedy w Polsce sie rozszerza.

    Zgodnie z ostatnimi danymi resortu pracy, aż w jednej trzeciej powiatów bezrobocie jest o 50 proc. wyższe od średniej krajowej, natomiast GUS podaje, że w Polsce jedynie 16 proc. bezrobotnych ma prawo do zasiłku.

    Czytaj wiecej: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/strefa_biedy_powieksza_sie_bezrobocie_alarmujaco_rosnie_221552.html

    Liczba osób żyjących w skrajnej biedzie to 2,1 mln, 700 tys. to dzieci. W 2012 roku 6,7 proc. Polaków żyło w warunkach, które nie pozwalają na zaspokojenie podstawowych potrzeb biologicznych – wynika z najnowszych danych GUS. (2012)

    Co trzecie dziecko w Polsce rodzi się w biedzie lub nędzy.

    Jezeli chodzi o minimum socjalne – wskaźnik określający koszty utrzymania gospodarstw domowych na podstawie „koszyka dóbr” służących do zaspokojenia potrzeb bytowo-konsumpcyjnych na niskim poziomie.(nie tylko podtrzymanie życia (porównaj: minimum egzystencji), lecz dla posiadania i wychowania dzieci, a także dla utrzymania minimum więzi społecznych..wydatki na kształcenie i wychowanie dzieci, na kontakty rodzinne i towarzyskie oraz skromne uczestnictwo w kulturze. Jest to więc model zaspokajania potrzeb na poziomie „minimalnego dobrobytu”. Minimum socjalne nazywane jest też „granicą wydatków gospodarstw domowych, mierzącą godziwy poziom życia”.,.)

    w 2004 blisko 60% Polaków (prawie 23 mln osób) żyło poniżej opracowanego przez ten instytut IPiSS minimum socjalnego do dzis niewiele sie zmienilo
    TO PAROKROTNIE WIECEJ niz pod koniec lat 80-tych …za komuny.

  23. Vera
    17 czerwca o godz. 23:29

    Nie bardzo jest jasne co masz na myśli. Podsumowanie jest oderwane od analizy, którą przeprowadzasz. Co ma woda w kranie do atakowanego Przez PO KK?

    Wielka Myśl Przewodnia może miałaby w pewnych warunkach sens. Oczywiście, partia, jak i każdy człowiek z osobna, dobrze, żeby żyli z jakąś myślą. Chętnie się zgodzę, że PO jest bardzo mętna w swoim publicznym przekazie i już dawno się oderwała od ogłoszeń wykonanych na platformie przez „trzech tenorów”.
    Ale jest tu kilka problemów do rozpatrzenia:
    – czy źle jest mieć ciepłą wodę w kranie?
    – czy koniecznie trzeba mieć Wielką Myśl Przewodnią? Jaką?
    Polska szczególnie, z zabełtanym stanem umysłów swoich mieszkańców, jest terenem zaminowanym, jeśli chodzi o Wielkie Myśli Przewodnie. Może najrozsądniej byłoby, żeby sobie każdy mógł mieć własną, osobistą Wielką Myśl Przewodnią, przydatną mu w pod ciepłym prysznicem. A partie, a państwo mu w tym nie przeszkadzało, jeśli nie łamie prawa – i zwłaszcza – nie zatruwa produktami swojej Myśli życia innym.
    Rolą państwa powinno być chronienie wolności myśli i czynu indywidualnego oraz sprzyjanie, by ludzie mogli się dogadywać, tworząc społeczeństwo wolnych obywateli, w którym każdy czuje się we własnym domu, a sąsiad nie jest mu wrogiem, lecz właśnie sąsiadem. Któremu chętnie poda się rękę, pomoże przy aucie i zaprosi na grilla, nawet jeśli grill śmierdzi.
    Specjalistami od wytwarzania wrogów jest KK i PIS. Codziennie to słyszymy. Ale nie mamy jeszcze obywateli, lecz ciągle mieszkańców.

  24. Jan Bohynski
    18 czerwca o godz. 5:50

    Oczywiście, najlepsze czasy dla KK to był PRL. Ale z pewnym zastrzeżeniem, o czym potem.

    To był najprawdopodobniej najlepszy dla KK czas od upadku królestwa pod koniec XVIII wieku.
    Tak jest ! PRL był (zwłaszcza czasy Gierka, a czas gen. Jaruzelskiego to już była niebiańska bajka, pączkowanie w maśle).

    Za rozbiorów KK miał do czynienia z 3-ma różnymi królami/cesarzami i konkurencyjnymi religiami. Za Piłsudskiego miał nieźle, dobrze, rewelacyjnie, ale Piłsudski starał się trzymać klechów na pewien lekki dystans. Biskupi do ingresu musieli mieć zgodę państwa.

    Za wczesnego PRL-u lekko nie miał, ale bez przesady.

    Za Gierka już miał coraz lepsze widoki , z górki, wpływy, układy, rączka-rączkę. Zaraz się pojawił Wojtyła, i miodzik zaczął płynąć coraz obficiej.
    Za Jaruzelskiego to już czysta rozkosz była. System słabł, prosił, klękał przed biskupami i o zmiłowanie prosił.

    Zmiłowanie zmiłowaniem, ale najpierw musi być kasa. Więc skazaniec, tuż przed wykonaniem na nim wyroku („sztandar wyprowadzić”) oddał wielki narodowy majątek w ręce KK (MF Rakowski), w zamian za nadzieję odpuszczenia grzechów przed stawieniem się przed surowym Bogiem.
    Majątek został – jak zawsze – chętnie przez KK wzięty, dobrał sobie jeszcze więcej i dobiera dalej, ale odpuszczenia grzechów nie było i nie ma.
    PRL był dziecinnie naiwny. Myślał, że będzie coś za coś.
    Nie docenił KK. To jest ruch jednokierunkowy. Nie ma wymiany dóbr.
    Co doskonale widać po konkordacie. Składa się on wyłącznie z zobowiązań Polski wobec Watykanu i żadnego Watykanu wobec Polski.

    Zastrzeżenie jest takie, że największa kopalnia złota zaczęła być eksploatowana przez KK jeszcze za PRL-u, ale pełne moce produkcyjne osiągnęła już za tzw. „wolnej, niepodległej Polski”.
    Wolnej? Niepodległej?

    To już nie tylko paradoks, to ironia. Więcej – to szyderstwo.
    Które Polakom ciągle pasuje. Lubią, kiedy się z nich szydzi.
    Wielu sądzi, że KK jest prześladowany.
    Jak zauważył sugadaddy – przez garstkę ateistów.
    95% prześladowane brutalnie przez góra 5%.

  25. Kościół był, jest i będzie nieszczęściem tego narodu. Radzę przeczytać wywiad ze znanym watykanistą Giacomo Galeazzi a ukaże się obraz spustoszenia, korupcji, zbrodni i spisków dotyczących także naszej wolności i świętości JPII. http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/wojtyla-ukryty-rozmowa-giacomem-galeazzim
    Jak widać wywalczona była ona w spisku sił mafijnych, Opus Dei, CIA, Legionu Chrystusa, pedofila Degollado, Banku Ambrosiano, Marcinkusa, Masonów Loży P2, Calviego, Reagana i naszego nieszczęsnego papieża Wojtyłę. Za wielkie miliony brudnych i złodziejskich dolarów opływających krewią i zbrodnią mamy wymarzoną „wolność”, potęgę kościoła i rajskie życie armii kombatantów,oszustów, polityków i biskupów.

  26. Wypadałoby też zapytać – czy dyskryminowany jest największy po Skarbie Państwa właściciel ziemski w Polsce? Objawem prześladowania jest zapewne także oddawanie Kościołowi przez samorządy za symboliczna opłatą kolejnych nieruchomości, a przez niesławną komisję – rzekomo utraconego majątku wycenionego według widzimisię samego beneficjenta. Dodajmy do tego brak regulacji dotyczących księgowości duchowieństwa, i obraz się dopełnia.

  27. Sami sobie kręcą powróz na którym zawisną. Mają już wszystko – władzę, zaszczyty, ziemię, nieruchomości, pomiatają politykami jak chcą, ale zaczną tracić wiernych. Już tracą. Zwykły Kowalski widzi jacy są pyszni i aroganccy, że odgrodzili się od niego murami pałaców, karoseriami luksusowych limuzyn, a jemu proponują co? Ubóstwo, pokorę i modlitwę. A on nie taki głupi i w końcu pokaże im gest Kozakiewicza: Takiego wała! I zamknie się w swojej własnej, prywatnej religii lub pójdzie do sekty.

  28. Sie Pan Bloger zafrasował, więc strapił, zatem zasępił, toteż wpadł w rozpacz.

    Ps. A atrakcyjnych i bezcennych działek nie tylko nad morzem rządząca PO ma dużo, dużasto i uratuje kler przed PiSyzacją, dając je za bezcen nie tylko Głódziowi, więc niechaj się Pan Bloger nie smuci.

  29. seiendes
    18 czerwca o godz. 9:23

    Jarosław Kaczyński potwierdza z murów Jasnej Góry: to są wszystko brutalne, zbójeckie metody prześladowania Kościoła Kat. w Polsce.
    To najgorsze draństwa od czasu upadku podłego PRLu
    Dlatego trzeba wpisać Inwokację do Boga prosto do Konstytucji.

  30. @Andrzej,
    Nie takie rzeczy, a na pewno o wiele gorsze od tego co dzieje się u nas, miłosierny Pan Bóg widzi i jakoś nie widać jego interwencji.
    Ja wiem, że trudno jest sobie wyobrazić, że Pan Bóg nie patrzy cały czas na nas Polaków; toż my jesteśmy najważniejsi i reszta świata – a nawet cały kosmos – to tylko taki dodatek do najwspanialszego, wybranego przez Pana Boga narodu.

  31. Preambuła konstytucji powinna zaczynać się slowami
    MY Z BOŻEJ ŁASKI JAROSŁAW I – STANOWIMY DLA PODLEGŁYCH MI PODDANYCH PRAWA I OBOWIĄZKI NASTĘPUJĄCE.
    1- NIE BĘDZIESZ MIAŁ NIC DO GADANIA POZA SŁUCHANIEM SŁÓW MOICH.
    NIEWAŻNE CZY PO LEKACH CZY TEZ PRZED ICH ZAŻYCIEM.
    …….
    Co do słów iż GDYBY NIE OCHRONA TO KACZYŃSKI BY NIE ŻYŁ
    to sama czysta prawda.
    Przecież ten człowiek nie przeszedłby przez skrzyżowanie nawet podziemne by nie naruszyć zasad poruszania się po drogach,
    ponadto gdyby nie ochrona to rozbił by sobie głowę na pierwszej latarni – a tak to ochrona go o niej poinformuje i wyjaśni z której strony ja można ominąć.
    Kto ??? gdyby nie ochrona kupił by mu mleko dla kota – sam przecież tego nie potrafi.
    Więc racje mają ci co tą ochronę chcą rozbudować.
    Nie byłoby głupie np obudować ostre załamania ław sejmowych matami wojłokiem – wszak Pan Jarosław w sejmie bywa.
    ukłony

  32. sugadaddy
    18 czerwca o godz. 12:03

    Jest jednak drobne nieporozumienie w sprawie narodu wybranego. Otóż dobry Pan Bóg wybrał sobie Izraelitów.
    Czyżby wybrał sobie na swój Naród Wybrany drugi, konkurencyjny naród, Polaków?
    Byłoby to nieco nieroztropne ze strony dobrego Pana Boga. Bo jak wiadomo dwa narody wybrane, podobnie jak konkretni ludzie, muszą się wzajemnie przepychać między sobą, by być tym Prawdziwym Narodem Wybranym.
    Dlatego wśród Polaków Żydzi nie za bardzo są mile widziani.
    Gdyby bowiem wszystkie były po równo wybrane, żaden nie byłby Wybrany.

    Jednak to nieporozumienie można rozwiązać polubownie: Bóg stworzył na własne podobieństwo człowieka, dając mu m.in. dwoje oczu i dwie półkule mózgowe.
    Tak więc jasne jest, że Bóg, mając podzielność uwagi, może doglądać po równo i troskać się po równo o Żydów i Polaków.
    A Żydzi i Polacy, wiedząc, że mają dwoje oczu (można to łatwo sprawdzić wsadzając w każde po jednym palcu), mogą z zaufaniem uważać się za wybranych. A mózg można poddać lobotomii. Jedna półkula nie wie o drugiej, więc się nie stresuje i nie musi rozpychać łokciami. To się już zresztą stało, przy pomocy kadzidła.

    Już się cieszyłem ze znalezienia bezbolesnego kompromisu, ale właśnie sobie przypomniałem, że Amerykanie też sądzą, że są wybrani przez Boga, czemu dają wyraz inwokacją do niego na amerykańskim dolarze.
    Ale jednak nie ma się co martwić ! USA to bogaty kraj. Sami sobie poradzą, nie trzeba im znajdować rozwiązania.

  33. zezowaty
    Twoje uzasadnienie specjalnej ochrony dla JK jest jak najbardziej racjonalne.
    Jego oderwanie od rzeczywstości niechybnie groziłoby mu śmiercią lub kalectwem, gdyby w realnym życiu zaczął uczestniczyć.
    Człowiek, który niczego nie robi sam (no, może samodzielnie się ubiera i to nie jestem pewna oraz wypróżnia ), bo nie potrafi, może jednak ustrzec Polskę od dwóch co najmniej katastrof, posiłkując się sztabem ludzi, którzy tłumaczą jego urojenia na język polski w rozumieniu potocznym.
    Jestem nawet w stanie zrozumieć ten fenomen jako przypadek osobliwy indywidualności paranoicznej. Nieco mniej – ludzi wierzących w te urojenia, a zwłaszcza pojąć nie mogę samobójczych działań ojców Paulinów z Jasnej Góry, którzy – obok dyrektora Rydzyka – pięknie wpisują się w niszczenie polskiego kk i „odpływ” wiernych, odkąd Jasna Góra stała się Łysą Górą.
    Toż po ostatnim sabacie tamże nawet propisowscy purpuraci jakby nabrali wody w usta.

  34. KK nic ani nikt nie zagraża.Frańciszek i młodzi zagraqżają biskupom.Zmiana na młodych spowoduje zmiane zachowań proboszczów i po ptakach.Warto obserwować zachowania młodzieńca w Wrocławiu ,który został tam metropolitą.

  35. mag
    18 czerwca o godz. 13:05

    Potwierdzam: Kaczyński Jarosław wypróżnia się samodzielnie. Sam widziałem.
    Normalnie – podchodzi do mównicy – i się wypróżnia.

    Zauważyłem, że pieski też tak robią. podchodzą, nóżka w bok – i się wypróżniają.
    Ale chyba tu zachodzi poważniejsza sytuacja: Kaczyński Jarosław robi to publicznie, bez zażenowania a z ukontentowaniem.
    Po akcie napięcie w nim opada.
    Zanim to jednak nastąpi, trwa przez długi czas w fazie plateau.
    Jest w tym coś niepokojącego.

    To są reakcje charakterystyczne dla osób z przewagą hormonów typową dla kobiet. Wyjaśniała to już Anna Grodzka przy okazji sporu o związki partnerskie.
    Tymczasem Kaczyński Jarosław twierdzi, że jest mężczyzną. W dodatku ujawniono informację, że wcześniej łykał jakieś proszki.
    Co więcej – gdyby był prawidłowym mężczyzną, byłby w związku z kobietą. W sposób jedyny możliwy – w związku sakramentalnie kościelnym.
    Nic takiego nie zachodzi.

    Kolejnym niepokojącym tropem jest prof. Pawłowicz Krystyna. Eksponowana postać w PIS. Również często się publicznie wypróżniająca. Twierdzi ona, że Anna Grodzka ma twarz boksera i jest facetem, a kobiety protestujące przeciw zadawanym im gwałtom są szmatami. Co więcej, zabrania do siebie mówić: „posłanka”, ale każe: „poseł” . Mało tego, skoro jest prawidłowo katolicko heteroseksualną kobietą, powinna być w katolicko prawidłowym związku z prawidłowo heteroseksualnym mężczyzną płci katolickiej. Nic takiego nie zachodzi.

    To jeszcze nic!

    Psychiatrzy kliniczni, psychoanalitycy i seksuolodzy uważają takie zachowania za kompulsywne reakcje ekshibicjonistyczne wynikłe na tle zaburzeń osobowości. Są one ciągle uważane za zboczenia.
    To jest bardzo poważna sytuacja, zwłaszcza wobec stanowczych zapewnień tych osób, że są prawidłowymi, wzorowo dogmatycznie praktykującymi katolikami. Jako katolikom nie wolno im się oddawać zboczeniom! To straszna obraza Boga, sprzeciwienie się Objawieniu i zaparcie się siebie i Boga w sobie ! To jest akt stanięcia tam gdzie stało ZOMO ! To opowiedzenie się po stronie kultury śmierci i wyznawców Szatana !

    Matko święta, zgroza ogarnia na samą myśl, z jak straszną sytuacją mamy do czynienia ! Co robić?

    Gorzej jeszcze: oboje, jak i cały PIS gwałtownie sprzeciwiają się postulatowi przedstawicieli kultury śmierci, by odejść od definiowania ekshibicjonizmu jako zboczenia. Podobnie jak już od dawna homoseksualizm przestał być uważany za zboczenie. Ale oni przeciw temu protestują, jednocześnie nurzając się w zboczeniu !
    Księża, biskupi, cały Episkopat – milczy !

    Czyżby więc wyznawcy kultury śmierci byli aniołami a ci co się mienią aniołami byli sługami Szatana ?!!!
    Przecież Kaczyński Jarosław i Pawłowicz Krystyna są miłośnikami kotów! A kot jest znakiem Szatana, każdy ksiądz-egzorcysta to mówi! A egzorcystów w Polsce przybywa w szalonym tempie, tyle mają roboty !

    Wniosek, straszny wniosek, jest nieodparty ! Kaczyński z Pawłowicz i PISem oraz całym Episkopatem są wyznawcami kultury śmierci, Pana Ciemności! Zdrada, zdrada, wszędzie zdrada, o świcie!
    Sam Macierewicz Antoni, kandydat PIS-u do komandorii Orła Białego wszędzie widzi zdradę.
    Wszystko się zgadza !
    Tysiąc lat chrześcijaństwa. Wojny, Krzyżacy, rozbiory, komuna, powodzie – wszystko Polacy przetrzymali!
    Wystarczyło 20 lat wolności – i wszystko zaprzepaszczone !

  36. @ Tanaka wysoko dziś podniósł poprzeczkę – kłaniam się nisko…
    Aliści zgłaszam drobne zastrzeżenie do jego (z 17-bm., g.21,34) tezy, że jakoby: „Żeby być politykiem – nie trzeba umieć NIC. NIC zupełnie NIC.” Przeredagowałbym minimalnie: żeby być politykiem TRZEBA nie umieć nic.
    Pozornie tylko zmiana szyku dwu wyrazów. Ale w brzmieniu tanakowym wygląda jakby wystarczyło nic nie robić, by być politykiem. Tymczasem to wymaga tytanicznej pracy. Wymazania z szarokomórkowego dysku twardego wszelkich – choćby i z trudem pobranych -nauk mamytatyksiędzanauczcielaprofesora, wymazania wszelkiej moralności, wszelkiej estetyki nawet (któżby inaczej włożył biało czerwony krawat?), odrzucenia wszelkiej wiedzy, choćby nawet teorii kopernikańskiej (daję głowę, że gdyby Macierewicz odkrył na nowo geocentryzm – zyskałby więcej niż na Smoleńszczyźnie). Normalny tzw. przyzwoity człowiek nie podołałby – przecież do pełnoletniości czegoś się nauczył, w coś wierzył. Żeby być politykiem musi odrzucić ojcamatkę a nawet wiarę w… cokolwiek innego niż sukces wyborczy.
    Nie dlatego więc pisiorów nie lubię, że durne, ale że ciężko kombinują jak durnowaciznę osiodłać.

  37. camel
    18 czerwca o godz. 2:56
    „….ten brak umiaru i przyzwoitości: nie tą drogą zdobywa się zwolenników pośród normalnych ludzi….”

    Już widzę jak papież poprosi polski rząd o przyslanie normalnego skromnisia który będzie doradcą w reformie obyczajów – może pójdzie np. Szostkiewicz. Per pedes ma się rozumieć – wszak chodzi o skromność. Pijąc z zakupionej na ALLEGRO wojskowej manierki zródlaną wodę dojdzie do Rzymu dzięki wsparciu uczynnych – dających suchy chleb przeznaczony dla konia. Zawstydzony tym Berlusconi wygasi sztuczny wulkan na dzialce i pogoni kurwy do pielenia chwastów pod piniami. Ha ! I tak dzięki Lemingom i PO powróci porządek do rzeczywistości. Może jeszcze wyślemy Bufetową nad Tybr ? Wszak nikt nie ma takiej wprawy i tyle honoru co ona !

    PS.
    mag
    18 czerwca o godz. 13:05
    „….Człowiek, który niczego nie robi sam (no, może samodzielnie się ubiera i to nie jestem pewna oraz wypróżnia )….”

    Rozumiem że autorzy tekstów pochwalają zatrudnienie przez Rostowskiego vel Rothfelda 9 (!) wiceministra ! W kraju który praktycznie wypśtykal się ze swoich banków, przemyslu itp.itd też żydowski tandeciarz musi mieć aż 9 fagasów. Do czego ? Do prania skarpet, prasowania Financial Times, prasowania gaci ? Do WYPRÓŻNIANIA srebrną lyżeczką ? Proszę o wyjasnienie ! Ja rozumiem że każdy wozi swoje 4 litery osobnym samochodem – blokując W-we… Kto placi za benzynę ? Spoleczeństwo !
    http://www.youtube.com/watch?v=H2-l4Z5dLVI

  38. Miedzy hierarchia koscielną a PiSem zachodzi uklad uslugowy. Kosciól agituje za PiS z ambony,. W zamian partia gwarantuje finasowanie z kasy panstwa. Żadna tajemnica.
    Uklad wladzy. Ten, ktory panuje ekonomicznie ten panuje politycznie i religijnie. pieniadze sa potrzebne do przetrwania kosciola , bardziej niz slowo boże. Laicyzacja postepuje na Zachdzoe. Polscy biskupi obawiaja się utraty dochodow i zycia w luksusie na koszt podatnika. Kaczynski dechrystianizuje kosciól? alez kosciól dawno juz zostal zdechrystianizowany odkąd ogloszono chcrzescijanstwo religią rzymską.

  39. Szkopuł w tym, że Kościół w Polsce każdą krytykę, także rzetelną i wynikającą z toski o jego dobre dzieła, odbiera jako dyskryminację. PIS mu w tym dotrzymuje kroku i jak trafnie zauważył Autor działa właściwie na jego niekorzyść. Druga sprawa, że nawet gdyby PIS odwrócił bieg Wisły i tak nie powstrzyma naturalnego dzisiaj procesu laicyzacji. Wpływy Kościoła na rzeczywistość topnieją i nikt na to nie może poradzić. Taki po prostu jest ten świat.

  40. bib
    Tanaka ma tzw. słuszną rację. W każdym razie, moim zdaniem.
    Pokontynuował zresztą wątek, który poruszyłam, wychodząc – z kolei – od zezowatego.
    Ty pociągnąłeś wątek dalej, zwracając – nie bez racji – uwagę na to, że nicnieumienie i nadawanie temu pozorów wiedzy, znajomości świata i ludzi, to ciężka praca.
    Ja również nie znoszę pisiorów głównie za to, że kombinują „pod górę”, sankcjonując każdą dowolną durnotę (z zamachem smoleńskim włącznie), byle stać się alternatywą dla ludu polskiego, Bożego. Chyba jednak ne zauważyli, ze Lud Boży zaczyna się wyludniać.

  41. murator
    Wiem dobrze, że Murzynów biją gdzie indziej. I takie jest twoje rozumowanie.
    Co ma demon Rostowski wspólnego z nieobytym na tzw. salonach europejskich, nierozumiejącym wspólczesnego świata i przez ten świat niezauważanym prawdziwympatriotązbawcąojczyzny, czyli mega uzarpatorem do wszystkich najwyższych stanowisk państwowych w RP (niezalażnie od numeracji)?
    Jeżeli już posługujesz się „wątkiem żydowskim” dla deprecjacji kontaktów min. Rostowskiego z kimś tam, co jest wybitnym obciachem, to pragnę przypomnieć, że Twojego idola Kaczora niektórzy o podobnej mentalnosci jak twoja, nazywają Kalikstem, czy jakoś tak, z Odessy.
    Przypominam, muratorze, te blogi, to nie są progi na twoje nogi.

  42. Co tam Kaczor! ten ich Jaworski (co to permanentnie obrażone uczucia religijne) przeszedł samego siebie. Oświadczył w TV, że wierzy w wskrzeszanie trupów i nie może się doczekać jakiegoś szarlatana z Afryki – i tu pojawia się pytanie: czyjego trupa przytaszczy Jaworski na stadion w celu wskrzeszenia?
    A swoją drogą to jakiś biskup, czy coś w tym rodzaju sprowadza tego szamana, co obrazuje do czego zdolni są kościelni, aby utrzymać w ciemnocie i zabobonie swoich wiernych.
    Niedługo porównywanie nas do średniowiecza stanie się nieadekwatne. Czy starożytność będzie OK? Czas pokaże.
    Pozdrowienia dla wielbiciela Jaworskiego! (tego na „m”)

  43. bib
    18 czerwca o godz. 14:36

    wysoko-nisko, wysoko-nisko, wysoko-nisko…
    Z czymś mi się to kojarzy. Chyba z jakąś sceną z kina, a na pewno z pompkami na wf-ie przed grą w siatkówę. W obu przypadkach – sympatycznie. Dorzucasz przypadek trzeci; a jak wiadomo, Boh trojcu lubit’ 🙂

    Nieśmiało bym polemizował z tym przestawianiem kolejności wyrazów.
    Pomysł na przeredagowanie uważam za dobrze brzmiący i dowcipny, co samo w sobie jest fajne i podoba mi się. Chciałbym przy tym zauważyć, że bywa tak, jak to proponujesz przeredagować, gdzieś mniej więcej w 15 do maksymalnie 20% przypadków – czyli tytaniczną pracą polityk przeflancowuje się z człowieka normalnego na… polityka właśnie.
    W znacznie dominującej ilości przypadków osobniki płci dowolnej zostają politykami właśnie dlatego, że mają problemy moralne, edukacyjne, kompetencyjne, osobowościowe i podobne. Już są tak wstępnie obrobieni. W domciu, na podwórku, w szkole, w zakładzie specjalnym, lub zakładzie pracy itd. Jeszcze nieco surowi, ale już przydatni. Coś jak befsztyk – jeszcze nieco krwisty, ale już odpowiednio opieczony.
    Ale za to wielu z nich ma szczególną cechę – długi jęzor do lizania ten…tego…tam i odpowiednio zrogowaciałe miejsce ten…tego…tam…
    Można oczywiście dyskutować, czy to cecha genetyczna, nabyta mimowolnie, a zatem predestynująca do kariery politycznej, czy wytworzona tytaniczną pracą. Wiedza z wielu dziedzin wskazuje, że dominuje już wstępnie obrobiony kandydat. Zatem, miast tytanicznej pracy, przydatne są już dalej raczej te szczególne cechy – jęzor i zrogowacenia na duszy i ciele.
    Są rzecz jasna jednostki, które mają w dorobku tytaniczną pracę. I prawdziwie nietuzinkowe, nawet wybitne i przy tym pozytywne osiągnięcia. Ale jak wiemy, to zupełna nisza.

    Osobnik dorosły, dojrzały, z ukształtowaną, pełną osobowością, kompetentny, empatyczny, doświadczony, mające szerokie horyzonty, jasny w swoim wnętrzu – teoretycznie nadawałby się do polityki. Ba, nawet byłby strasznie pożądany, dla tzw. dobra obywatelskiego. Ale takim brakuje dwóch rzeczy:jęzora z rogowacizną oraz zdolności do udzielenia sobie pozytywnej odpowiedzi na proste pytanie – na cholerę mi to?
    Prędzej takich można znaleźć w zakamarkach Sejmu czy podobnych urzędów, w kancelarii, na posadach doradców, ekspertów, biuralistów. To oni odwalają ciężką robotę. Ale jednym ruchem tępogłowy cynik partyjny wywala ich robotę do kosza.
    Ludność państwa polskiego na to pozwala, z wielką szkodą dla siebie. Pozwala, bo nie są to jeszcze obywatele, a ludność właśnie.

  44. murator
    18 czerwca o godz. 14:39

    Twoje uwagi miałyby być może jakiś walor użyteczności, gdyby były zrozumiałe, zwłaszcza te pod adresem camela.
    Ale może nie chciałeś z nim wejść w dyskusję, tylko się na niego wypróżnić. W tym przypadku niech zostanie jak jest. Serwery spokojnie zniosą ten skromny pakiecik bitów, a po Tobie zostanie wizytówka medyczna.

    W przypadku „żydowskiego tandeciarza Rothfelda (!)” poszło Ci gorzej, choć wypróżniłeś się okazalej. Umazałeś sobie portki i tak paradujesz po bożym świecie. Jest to korzystne i cenne – nosisz na sobie własny autograf. Dzięki temu wiadomo ktoś zacz.
    I ta wizytówka także zostanie na wieczność na serwerze.

  45. mag
    18 czerwca o godz. 16:50
    „…Jeżeli już posługujesz się „wątkiem żydowskim” dla deprecjacji kontaktów min. Rostowskiego z kimś tam, co jest wybitnym obciachem,….”

    Nie jest obciachem wskazywanie na „żydowski wątek” organizatora gospodarczego „Endlösung” Rzeczpospolitej którego finansowa żonglerka przynosi coraz więcej szkód – w tym i przyszlym pokoleniom. W NORMALNYM kraju takie Indywiduum nie mialo by szans na zajmowanie podobnego stanowiska – tutaj owszem. Jeżeli tak nie jest to proszę o przyklady – ja rozumiem że @mag da się każdemu wydymać za unijny certyfikat z gwiazdkami ale nie wszyscy są tego zdania. Solidna i uczciwa (!) polityka finansowa bylyby przecież najlepsza zapora przeciwko „PiSyzacji” kościola (czy Autor jest aż taaak durny żeby myśleć że kościól da się przez kogoś wyrolować !??) – teraz natomiast powierzenie finansów żydowskiemu geszefciarzowi i przyblędzie powoduje wlaśnie „PiSyzacje” sceny politycznej, ba może nawet znaro(do)wienie robionych w bambuko (Godson się obrazi !?) Polaków. O to „loto” ?

    PS.
    Tobie „Kalikst” pomylil sie z „Kalksteinem” !

  46. Tanaka
    18 czerwca o godz. 18:19
    „I ta wizytówka także zostanie na wieczność na serwerze.”

    Wrzuć monetę i zaktualizuj wpis ! Ja idę na czereśnie ! Może w przyszlym roku wprowadzi się od każdej podatek !?? Możliwe !

  47. Pewnie prześladowany był proboszcz z Chojnic , którego dziś z honorami grzebało dwóch biskupów, bez mała setka księży i tysiące wiernych. Zmarły proboszcz od wielu lat znany był z licznych skandali, w tym wypadków drogowych spowodowanych jazdą po pijanemu. Nawet przez kilka lat był pozbawiony prawa jazdy. Ba, był jakiś czas duszpasterzem miejscowych policjantów. Wszystko skończyło się 13 czerwca, kiedy mając 2,02 promila alkoholu w organizmie czołowo zderzył się z innym samochodem, prowadzonym przez dwudziestodwuletniego trzeźwego kierowcę, który także zginął. O słabościach proboszcza wiedzieli mieszkańcy Chojnic, inni miejscowi księża, pelplinska kuria, miejscowi notable, z którymi proboszcz Wiesław M. nieraz kieliszeczek obalił, nie mówiąc o policji, która musiała interweniować, gdy proboszczowi zdarzało się spowodować wypadek drogowy albo jakąś kolizje.
    Nie pomogą najbardziej solenne inwokacje do Boga w konstytucji, jesli będziemy mieli takich księży, przy tym solidnie zblatowanych z lokalną władzą..

  48. A może by tak skończyć z WĄTKAMI i zająć się osnową
    Uszczelki mi nie puszczają ale
    jeżeli trzykrotnie tekst bez obrażliwości , prawidłowo skapichowany
    opisany jest jako JUŻ TO NAPISANO i wyrzucony to trzeba mieć pomroczność jasną by nie zrozumieć, drzwi są tam, więc zrozumiałem i tyle.
    Spotkało mnie to uprzednio u p.Szostkiewicza więc i tam bywać przestałem.
    Czy muszę bywać u p. Passenta – nie muszę
    Tym bardziej ze oddychanie tym samym powietrzem co niektórzy pisujący na blogu sprawia //przynajmniej mnie // pewien dyskomfort.
    A wracając do WĄTKU bo jakoś stale się przewija to:
    Pewien starszy już pan // rzecz była za komuny//zapytany co robia jego synowie – a miał ich trzech odpowiada
    Najstarszy jest w ZSSR i buduje komunizm
    Mlodszy jest w NRD i tez buduje komunizm
    AAA a co z najmłodszym ? tez komunizm buduje ?
    On jest w Izraelu a czy komunizm buduje ?
    Panie
    WE WŁASNYM KRAJU ?
    A CO MU TEN KRAJ ZŁEGO ZROBIŁ ?
    Zresztą wiesz pan – tam mają dobrych psychiatrów.

  49. Dlaczego milczy kościół?
    „PRISM to zatrważający system inwigilacji: daje rządowi USA nieograniczony dostęp do wszystkich naszych osobistych e-maili, kont na portalach społecznościowych, skrzynek Google, kont Youtube, Facebook, naszych Skypów, Hotmaili czy Yahoo i wielu, wielu innych. Co miesiąc nagrywa biliony naszych wiadomości, dzięki czemu CIA dysponuje teraz bazą informacji, którą w przyszłości może wykorzystać do ścigania, prześladowania czy szantażowania nas, naszych przyjaciół i naszych rodzin! „

  50. Tanaka
    18 czerwca o godz. 14:03
    Chapeaux bas! Znakomita analiza, powinno się ją szeroko rozpropagować, jeśli nie masz nic przeciw temu.

    sugadaddy
    18 czerwca o godz. 17:25
    Myślę, iż poseł Jaworski dając przykład głębokości swej wiary powinien własne zwłoki do wskrzeszenia podstawić. Tak byłoby uczciwie. Ok, no dobra, wiem – podejrzewanie pisiaka o uczciwość (i to takiego, który stocznię w Gdańsku wykończył) to jak szukanie kultury u poseł Pawłowicz czy „intligencji” (jak mawia Nasz Najdroższy Prezes) u posła Hofmana.

  51. Niezlomnym, przekonanym o bezwzglednosci wlasnych racji
    ________________________________________________________
    Gdyby Polska wygladala tak jak w opisach na blogu, to
    rzeczywiscie dawno bym zapomnial ten Kraj mego urodzenia.
    Skad to wieczne niezadowolenie, doszukiwanie sie winnych, zreszta wiadomo gdzie,
    obelzywe zwroty w stosunku do inaczej myslacych i w ogole inaczej (z roznymi wyroznikami). Czy rzeczywiscie nie dzieje sie nic dobrego w tym Kraju? Malkontenci z urodzenia. Ludzie wolni? Czyzby? Bo wolny czlowiek to taki,ktory sie nie skarzy, gdy mu sie noga powinie. Wolny nie skarzy,chyba ze na samego siebie, wlasne niedolestwo albo lenistwo czy brak rozumu badz sprytu. A moze zycie wasze,jak powiadal Gombrowicz, „jelkie, przasne” wypelnione „parciana trescia” i bardzo ograniczone.
    Mam takie wrazenie, ze jestescie nawet niepewni wlasnej rzezywistosci. Ale najczesciej nie lubicie tych, ktorzy was zmuszaja do myslenia.

  52. Ryba 25
    18 czerwca o godz. 18:55

    Dwóch biskupów, prawie setka księży, tysiące wiernych… I ani jednego polityka, zwłaszcza z PO?

  53. @ atalia. Byli, byli, cała śmietanka samorządowa Chojnic. Czy z PO – nie wiem. Wiem jedynie, że min. Biernacki przyjaźni się z miejscowym dziekanem ks. J. Dawidowskim. A, jeszcze jedno: burmistrz podstawił cztery autokary, aby wierni mogli pojechać na dość odległy od kościoła cmentarz.

  54. jasny gwint
    Pytasz, dlaczego milczy kościół?
    Jaki kościół? Jeśli masz na myśli polski kk, to niby czego się spodziewałeś?
    Kościół milczy na każdy temat, poza aborcją i in vitro oraz użalaniem się nad tym, jak bardzo jest w Polsce prześladowany.
    Jakie są „owoce” ponad dwudziestoletniej indoktrynacji w szkołach na lekcjach religii, a także indoktrynacji z ambon tudzież mediów rydzykowych i okołorydzykowych, czyli prawackich?
    Mamy podzielone, porąbane, agresywne, ksenofobiczne społeczeństwo wychowywane jakoby w duchu wartości chrześcijańskich.

  55. Ryba 25
    19 czerwca o godz. 10:32

    A, to już rozumiem, dlaczego propaganda (zwłaszcza na tym forum i w „Gazecie Wyborczej”) kopie księdza, a nie kopie władzy.

    Przecież to jasne, że gdyby władza nie patyczkowała się z księdzem, bo to ksiądz, to raczej by nie doszło do wypadku. Władza łaskawa: jednym odpuszcza, bo odpuszcza, innych zamyka, bo zamyka. Propagandziści też dla władzy łaskawi…

  56. Dla Mag
    Pytasz czemu milczy KK.
    Przecież to oczywiste. Przeżuwa to co połknoł i oklepuje sadełko które mu przybyło.
    No tak – zaczyna się jednak rozglądać skąd by tu jeszcze coś uszczknąć
    na chwałę Bożą oczywiście.
    Ten 1% to przecież obraza dla wiernego by płacił tak mało .
    Bo przecież gdyby tak w konstytucji zapisać np 5% z budżetu od każdego- byłoby i prościej i sprawiedliwiej.
    Zadbajmy o szacunek dla historii – wszak dziesięcina obowiązywała przez wiele stuleci , po co zmieniać zasady tworzone przez przodków naszych.
    Przy okazji , zamieścić tez by należało ze dyrektorem przedszkoli , szkół wszelakich no i oczywiście uczelni powinni zostać kapłani.
    Mamy przecież dobre przykłady dbałości o higienę przy zlizywaniu pianki z kolan błogosławionych.
    Więc Mag nie pytaj czemu nie bije dzwon, NIE BIJE – BO MU SERCE SADŁEM OBROSŁO
    ukłony

  57. @atalia. Czy mam rozumieć, że pijany ksiądz za kierownicą nie powinien być napietnowany? Tym bardziej, że wypadku zginął niewinny człowiek. Władzy – niezależnie, z jakiej partii się wywodzi – zarzucam to, że przez palce patrzy na pijackie ekscesy drogowe kierowcy tylko dlatego, że jest księdzem, bądź inną ważną figurą z miejscowego układu.

  58. Ryba 25
    19 czerwca o godz. 12:11

    Z mojego wpisu jasno wynika, że z tym księdzem władza nie powinna się patyczkować.

  59. @atalia.No, to się zgadzamy!:)

  60. atalia
    19 czerwca o godz. 12:47

    Ubezwłasnowalniasz księdza-mordercę.
    On jest pierwszym odpowiedzialnym. Bezpośrednim, dosłownym, brutalnym mordercą w koloratce.

    On się co prawda już sam wyłączył, ale zdążył zamordować.
    A wcześniej przez lata wyrządzać pijackie szkody.
    Na ciele i duchu.

    Uczył swoją parafię, że jak się jest księdzem, można bezkarnie być gangsterem drogowym i osobą do gruntu zdegenerowaną moralnie.
    To pasowało parafianom, bo w innych parafiach widzieli to samo. A biskup chronił i zachęcał swojego podwładnego do auto-gangsterki.
    Dokładnie to samo robili parafianie.

    Wszyscy chroniący mordercę są współwinni morderstwa.

    Parafianie tłumnie poszli pożegnać księdza, który udał się na spotkanie z najgłówniejszym szefem.
    Biskup powiedział, żeby nie osądzać. I inne miłe słowa.
    Jubel na cmentarzu był okazały autobusy dowoziły tłumy.
    O zamordowanym chłopaku ledwo wspomniano. Jakiś nieważny człeczek. Powinien się cieszyć, bo kolację jadł już u Pana swego, zamiast w przydrożnym bufecie. Każdy przyzna – korzystna zamiana.

    Władza to ci sami parafianie. Innych nie ma.

    To jest polski katolicyzm. To są Polacy. To jest Polska.

  61. Demetria
    19 czerwca o godz. 1:56

    Ależ proszę, częstuj się.

  62. @ Tanaka.
    Jasno i bez niedomówień. Zgadzam się . Poza tym w rożnych internetowych dyskusjach na temat tej tragedii nie dostrzegam, aby dyskutanci pomijali naganne i niemadre zachowania miejscowego establishmentu, i to zarówno przed jak i po wypadku. W podobnym tonie pisał Roman Daszczyński z „Gazety Wyborczej. Trójmiasto”.

  63. Tanaka
    Dzięki! 🙂

  64. Ryba 25
    19 czerwca o godz. 13:56

    Miejscowy „establisz-ment” zachowywał się nie tylko nagannie, ale podle, grzesznie, obrzydliwie, demoralizująco.
    Ten establisz-ment to są miejscowi parafianie. statystycznie w 95% . w Chojnicach może w 89%. Procent i tak nie ma znaczenia.
    Znaczenie ma to ,że to parafianie. wszystko widzieli, wszystko słyszeli, wszystko mieli obwąchane.
    Establisz-ment parafianie żadnej refleksji nie doznawali i nie doznają. To co słyszą po kościołach, po katolickich radiach, czytają w mediach i słyszą jak teraz od biskupa utwierdza ich w dobrym samopoczuciu, czyli w podłości.

    Źródłem zła nie jest abstrakcyjny samorząd, ale ludzie i to co w nich siedzi. siedzą w nich katolickie dusze.

  65. zezowaty
    Już dwa razy wcięło mi wpis do Ciebie. Dlaczego? Może wie Gospodarz?
    A napisałam tylko tyle, że to nie ja pytałam, czemu milczy kk, jeno jasny gwint.
    I odpowiedziałam mu jak wyzej (o g.11:02).
    Pisałam tez, że zgadzam się z Twoja konkluzją co do tego, „czemu nie bije dzwon”.
    Dodałam tylko, parafrazując Hemingwaya, że na pewno nie bije ani Tobie, ani mnie.

  66. Tanaka
    19 czerwca o godz. 13:25
    „księdza-mordercę.” „…brutalnym mordercą w koloratce…” „…ale zdążył zamordować…” „…można bezkarnie być gangsterem drogowym…” „…A biskup chronił i zachęcał swojego podwładnego do auto-gangsterki….” „….Wszyscy chroniący mordercę są współwinni morderstwa….” „…O zamordowanym chłopaku…”

    Czlowieku – Tobie już zupelnie na leb padlo ! Kompletne odbicie szajby 🙂 ! Czy ty pajacu wiesz co to jest morderstwo i wypadek ze skutkiem śmiertelnym ? A gdzie przyklady „zachęcania do auto-gangsterki” – sa jakieś taśmy z nagraniami !? Twój wpis to cenny i rzadki przyklad antykościelnego wydurnienia ! Jak jednak uważasz że masz racje to zrób porządek z mordercami – będziesz mial stronę tytulową w springerowskim szmatlawcu i swoje 5min. w TVN24. Może Ciebie nawet Lis zaprosi – nie zdziw się jednak jak będziesz siedzial przed kamerami w kaftanie bezpieczeństwa !

  67. Mag
    Tak bywa , wiem kogo pytano i U KOGO pytanie zostało zadane.
    Odpowiedzi brak – jest też odpowiedzią gdy TA zostanie wycięta.
    Widocznie DLA ZEZOWATYCH SĄ PROGNOZY ZŁE.
    Widocznie mniej potrzeba nauki i mydła natomiast istnieje stały popyt na opary kadzidła.
    ukłony //o ile dojdą//

  68. W końcu Zbawiciel może być tyko jeden, więc nie ma co się dziwić. Zastanawiam się dlaczego jeszcze nikt nie rozgłasza, że słynny „44” Adama Mickiewicza się nam właśnie objawił.

  69. Murator nie odróżnia wypadku, który zawsze może się zdarzyć, od kogoś kto nagminnie daje w gaz i jeździ samochodem.
    To jest w niektórych krajach traktowane jak morderstwo i tak powinno być u nas.
    Murator nie odstaje od jemu podobnych; broń boże coś powiedzieć na klechę!
    Można bluźnić do woli, ale od katabasa trzeba trzymać się z daleka.
    Oni nie są w stanie wyobrazić sobie jakiegokolwiek boga, toteż wierzą w księdza.
    Ja gdzieś nawet czytałem, żeby mówienie źle o klechach podpadało pod obrazę wiadomych uczuć. Psychoza religijna zbiera coraz obfitsze żniwa wśród Polaków.
    PS. To też typowe; nie ma taśm z nagraniami, a to co ludzie gadają to zwykłe pomówienia – klecha święty był i basta.

  70. @mag:
    Pisząc o wypieraniu lepszego pieniądza przez gorszy, odwołujesz się do zjawiska, gdzie dobra bardziej wartościowe są zachowywane dla siebie, podczas gdy gorsze pozostawia się w obiegu.
    Ale to nie tak jest z Kościołem. Inteligentny, otwarty kapłan, to dobro bardzo poszukiwane — niektórzy robią szybkie kariery, są rozchwytywani — drukuje się ich, cytuje. Więc to nie jest tak, że takie dobro się ukrywa w obawie przed zużyciem 🙂
    Przy dyskusji o ‚pisyzacji’, ja bym raczej zwrócił uwagę na dwie inne rzeczy.
    Pierwsza, to pewne poczucie ‚kościelnej poprawności’. W mediach katolickich krytykować można niemal wyłącznie z jednej, konserwatywno-narodowej perspektywy.
    Druga, to jednak kiepski bagaż duchownych — słabe przygotowanie do pracy, kiepskie wartości i kultura wyniesione z domu.

  71. sugadaddy
    20 czerwca o godz. 12:45

    murator mówi jak potrafi. Taki Polak. Nieco mnie rozczula.

    Ksiądz miał od wielu, wielu lat poważny problem alkoholowy. Był alkoholikiem. To się drastycznie sprzeciwia bożym przykazaniom, powołaniu i misji kapłańskiej i codziennemu nakazowi moralnemu, by nie uprawiać tego grzechu.
    Kapłan potwierdza swoje uzurpacje do bycia kapłanem, przewodnikiem, sługą i pośrednikiem pomiędzy Bogiem a człowiekiem wyłącznie własną postawą. Tylko to go może uwiarygodnić. Żaden urzędowy stempel. Jednak to się kapłanom nagminnie myli.

    Prawo cywilne mówi, że każdy specjalista,osoba kształcona w określonych umiejętnościach musi wykazywać w swoim działaniu „wyższą miarę staranności” fachowej. Umie więcej niż przeciętny osobnik, ma patent, dyplom, ma więc wykazywać w postępowaniu wyższymi cnotami i wyższą odpowiedzialnością.
    To są naturalne ludzkie oczekiwania, ujęte w prawo publiczne.

    Jednocześnie, w razie popełnienia błędu, złamania powyższej zasady, stanowi to dla niego okoliczność obciążającą w sądzie.
    to także oczywiste, ludzkie oczekiwanie: masz więcej praw – ponosisz większą odpowiedzialność.
    Tak jest w zdrowych, naturalnych, powszechnie przyjmowanych w świcie stosunkach społecznych.

    Nie sprawdzałem specjalnie co o tym mówi prawo kanoniczne. Prawdę mówiąc niespecjalnie mnie to obchodzi, bo nie jest to ważne.
    Ksiądz ma obywatelstwo polskie i podlega polskiemu prawu państwowemu.
    W zakresie przepisów drogowych nie ma tutaj żadnego miejsca na dywagacje.

    Ksiądz wielokrotnie, setki razy łamał prawo drogowe, łamał prawo cywilne, łamał dobry obyczaj, zasady własnej odpowiedzialności i prawo boże.
    Co do ostatniego, być może można o tym dyskutować. Może Bozia nie ma nic przeciwko temu by mordować. Wiele dowodów na to wskazuje. Pierwszym jest ten, że w Biblii sama się chwali mordowaniem i żąda od narodu przez siebie wybranego, by dla jego chwały mordował. Nagradzał za dobre wyniki.

    Ale trzymajmy się Ziemi.

    Ksiądz łamał wszelkie ziemskie prawa wielokrotnie ale robił to przez wiele, wiele lat. Oznacza to, że akceptował to, że wsiadając po pijaku za kierownicę, może komuś, lub sobie, zrobić krzywdę. włącznie z zabiciem. To jest drastyczne sprzeciwienie się przykazaniu V NIE ZABIJAJ.
    Dotyczy to zarówno zabijania kogoś jak i samobójstwa. dotyczy to zarówno zabicia natychmiastowego, jednym aktem, jak i zabicia stopniowego, np przez zażywanie narkotyków, albo alkoholizowanie się.
    Wiem to na pewno, z religii u znamienitego księdza katechety. Zresztą to jedynie możliwe stanowisko. I zgodnie z nim Kościół potępia samobójców.

    Ksiądz przez wiele, wiele lat łamał, w stanie permanentnej recydywy, wszelkie prawa ludzkie i prawo Boga, NIE ZABIJAJ. Sam sobie odpuszczał ten grzech, a dodatkowo odpuszczał mu permanentnie ten grzech jego spowiednik, u którego co najmniej raz w roku musiał się spowiadać.
    Aby spowiedź była ważna, konieczne jest wypełnienie jej warunków. są nimi zarówno szczery i pełny rachunek sumienia, szczery i dogłębny żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy; nieukrywająca niczego, absolutnie nie ukrywająca grzechów ciężkich spowiedź, a następnie (po otrzymaniu odpuszczenia przez spowiednika) , zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.
    Dopiero wtedy spowiedź jest ważna, bo dopiero wtedy odpuszcza Bóg.

    Ksiądz ten, jako kapłan, jako katolik, łamał notoryczne, ustawicznie, świadomie wszystkie te warunki. Wiedzieli o tym jego spowiednicy, wiedział i biskup. Biskup zaś krył i chronił księdza, o czym wiedzieli wszyscy w parafii w wszyscy księża w diecezji. Ustanawiał więc wzorce postępowania i kanon moralny dla księży i społeczności parafialnych, a także wskazywał władzom publicznym, że ksiądz jest nietykalny, ma osobisty glejt biskupa.

    Osobista degrengolada moralna księdza została tu wzmocniona i uświęcona autorytetem i czynami samego biskupa, któremu ksiądz podlega.
    Społeczność parafii traktowała to jako oczywistość, bo biskup ustanawia wzorce, definiuje moralność i katolickość i określa kto jest wrogiem Boga. I to znakomicie się zgadzało z wewnętrzną degrengoladą moralną wielu parafian, którzy sami chleją (chleją i biją), oraz akceptują chlanie innych.
    Kto chleje i bije jest prawdziwym mężczyzną. kto to krytykuje, donosi policji – jest zdrajcą, antychrystem, wrogiem Boga, biskupa i społeczności parafii.

    Każdego dnia ksiądz, biskup, parafianie popełniali czyny złe moralnie, coraz gorsze. każdego dnia pomagali księdzu przekształcać się w całkowitego cynika, człowieka całkowicie sprzeciwiającego się deklarowanym zasadom, wierze, religii, Jezusowi , namaszczeniu kapłańskiemu. Wszystkim (prawie, ale o nich nie słychać i w tej historii nie odegrali żadnej zauważalnej roli) to odpowiadało:
    parafianie chlali, bili, rozbijali się po pijaku po szosach, parafianie-policjanci przymykali oko, ksiądz miał pełne zrozumienie, ze wzajemnością, biskup opływał w święte poczucie boskiej doskonałości i sprawnie działającej parafii, sycone pychą, że to on rządzi w parafii, w powiecie, w województwie, a nie żadna przypadkowa władza, i że nikt mu nie podskoczy.

    Ludziom zdarza się mieć problem z alkoholem. jeśli go mają – muszą się leczyć, muszą trzymać się z daleka od wszelkich sytuacji, kiedy z tego powodu (i każdego innego) mogą wyrządzić krzywdę, zabić.
    Na księdzu nie zrobiło nawet wrażenia, kiedy stracił prawo jazdy. nie było to sygnałem ostrzegawczym.

    Należy przypuścić zasadnie, że kiedy nie miał prawa do kierowania pojazdem, robił to. tak mówi statystyka, tak robi większość kierowców, zwłaszcza pijaków, po wsiach i mniejszych miasteczkach, zwłaszcza kiedy jest nad nimi parasol ochronny, zwłaszcza biskupa.

    W ten sposób ksiądz zamieniał się w mroczną bestię, w potencjalnego mordercę. Pozostawało tylko jedno do sfinalizowania dzieła – właściwa sytuacja, właściwy moment.
    Ten moment nadszedł. I ksiądz, z mordercy potencjalnego, stał się mordercą rzeczywistym. Mordercą pełną gębą.

    Zamordował młodego, całkiem trzeźwego chłopaka. Ale to księdza-mordercę opłakiwała parafia, to jego chciała chować najbardziej „honorowo” (sic!) w krypcie kościelnej. to dla niego pojawiły się tłumy katolików, stosy kapłanów, prałatów i biskupi. O zamordowanych chłopaku ledwie wspomniano. A biskup mówił, żeby nie osądzać księdza. Mówił, że Bóg dał mu wiele talentów i tylko on z nim może teraz rozmawiać.
    Zamordowany stał się właściwie niepotrzebnym elementem dekoracji, dlatego został zasłonięty bardziej godnymi.

    Parafianie, społeczność, księża i biskupi zrobili co zawsze i jak zawsze. Kolejni mordercy są wśród nich. Pojawią się okazje. One się zawsze pojawiają.

    Zwornikiem wszystkiego jest tu katolicyzm, religia,Bóg, ksiądz, biskup.
    Dlatego ten czyn, czyn ciągły, ciągłe, hodowane pracowicie przez katolików zło ich samcy obciąża.
    Ksiądz jest mordercą, biskup wspólnikiem, a parafianie i wszyscy wymienieni – beneficjentami.

    Wezwanie biskupa do nieosądzania, jest wezwaniem do kontynuacji.

  72. To bardzo błyskotliwa teza ale nie prawdziwa , kościół w Polsce cofa się od Kościoła Oświeconego i otwartego Jana Pawła II i księdza Tichnera i Tygodnika Powszechnego do kościoła fundamentalistycznego dającego schronienie duchowe ludziom niewykształconym , bojącym się i nie rozumiejącym europejskich wyzwań NOWOCZESNOŚCI.Dla wielu ludzi współczesność to wyścig szczurów ,biurokracja , ostra rywalizcja żeby nie powiedzieć wyzysk i dehumanizacja relacji rodzinnych i zawodowych .Nie potrafią się w tym odnaleŚć i cofają się do tradycji – tradycyjna rodzina , proste nieskomplikowane prace na roli czy w fabryce.Taką drogę przeszli w Afganistanie Talibowie , w Afryce islamiści ,teraz czeka nas okres fundamentalizmu katolickiego .W Polsce i w Ameryce Łacińskiej katolicy mają najsilniejsze przyczółki i chcą PAŃSTWA KOŚCIELNEGO a to moze oznaczać tak jak tam terror i krwawe zamieszki .

  73. PAK
    Chciałam napisać tylko tyle, że w realu gorszy ksiądz wypiera lepszego z błogosławieństwem biskupa swego (stąd analogia z pieniądzem).
    Dzisiaj na biskupa Krasickiego nasi hierarchowie niechybnie nałożyliby eskomunikę.
    Mimo upływu kilku wieków i „Monachomachia”, i rozliczne fraszki zachowują zadziwiającą wprost świeżość.

  74. Tanaka
    20 czerwca o godz. 13:59

    Taki Tanaka uczepil sie jak rzep psiego ogona księdza alkoholika który spowodowal wypadek wpisując się w kroniki policyjne. Czekam na wpisy takiego Tanaki po Zaduszkach i „Akcji znicz” ! Strach się bać ilu takich Polaków i Tanak wyjedzie na drogi i ilu stanie sie „mordercami”. Jednym slowem jaka gmina – taki Tanaka !

    „I to znakomicie się zgadzało z wewnętrzną degrengoladą moralną wielu parafian, którzy sami chleją (chleją i biją), oraz akceptują chlanie innych.
    Kto chleje i bije jest prawdziwym mężczyzną. kto to krytykuje, donosi policji – jest zdrajcą, antychrystem, wrogiem Boga, biskupa i społeczności parafii.”

    Kolejny przyklad Tanakowego myślenia – w gminach to chleją a potem idą do nachlanego księdza spowiadać się z bicia ! Proste jak przewód myślowy Tanaki

  75. http://wpolityce.pl/wydarzenia/56247-poufna-instrukcja-dla-konsumentow-wina-za-partyjne-pieniadze-wszystkiego-sie-wypierac-czyli-jak-butelkowi-spiskowcy-z-platformy-gubia-trop

    Strach pomyśleć jak to chlanie za państwowe pieniądze się skończy – pierwszy z lewej niejaki Grupiński. W latach 80-ych polonista w jednym poznańskich liceum zastępowal aresztowaną przez UB polonistkę – Marię Blimel. Próbna maturą byla przez nią korygowana we więzieniu a list do uczniów przeczytala jedna z uczennic. Wszyscy byli wstrząśnięci. Przyszedl Grupiński – w grubo dzierganym swetrze i „glanach” jawil sie jak „bojownik o lepsze jutro”. A dziś chleje za państwowe pieniadze i wysyla SMS instruując żeby się wszystkiego wypierać. Jednym slowem stoczyl się KUNDEL !

  76. @murator:
    Mówimy o księdzu, który miał problemy z alkoholem i był znany, także swoim przełożonym, z agresywnej jazdy. Który unikał odpowiedzialności za swoje czyny dzięki służbowym znajomościom w policji. I który był w pełni odpowiedzialny za spowodowanie śmiertelnego wypadku.
    Mordercom nazywamy sprawcę morderstwa, czyli osobę, która kogoś zabiła w sposób przez siebie zawiniony. Czy do tego wystarczy ignorowanie problemu z alkoholem, jazda w stanie nietrzeźwym, na dodatek agresywna, oraz wykorzystywanie stanowiska służbowego do krycia własnych wpadek? Wygląda na to, że wystarczy na bardzo surowy osąd moralny.

  77. murator
    dobrze, że się przyznajesz do posiadania ogona. należy mówić prawdę.

  78. Zabawne jest ze niektore komentarze sa dluzsze niz sam wpis Makowskiego. Duzo madrali czyta ten blog.

  79. Oj ty Tanako – masz teraz big problem bo księża wsród pijaków nie są większością a ty chcialbyś na tym trupie jeszcze troche zarobić. Przypominam – Zaduszki i „Akcja znicz” ! Wypatruj „morderców” w koloratkach !

    @Pak polecam kontakt z Prof.Miodkiem który wyjaśni różnicę między morderstwem a spowodowaniem wypadku ze skutkiem śmiertelnym.

  80. pisyzacja
    po co ten stwor jezykowy?,
    w domysle ja mam czytac faszyzacja, co?
    nienawisc twoja doszla juz do sciany, wstydze sie ze mowisz o sobie ewangelik

  81. Tanaka
    Jest oczywistym, ze holduje pan „guilty unless proven otherwise”.
    W krajach gdzie podstawy prawne sa oparta na „Ei incumbit probatio qui dicit, non qui negat” istnieje niepodwazalna doktryna prawna; innocent until proven guilty. Osadza pan wine i wydaje wyroki na podstawie papki prasowej, internetowej, ale glownie kierujac sie nienawiscia do Kosciola Katolickiego. Gdybym w podobny sposob wyciagal wnioski jak pan to robi powiedzialbym; jest pan Zydem, bylym komunistycznym aparatczykiem z glebokim urazem do gminnego sekretarza partii (tego antysemity chodzacego do kosciola) ktory pana nie awansowal.
    Tak to wyglada jak sie stosuje bolszewickie „prawo”;
    Guilty unless proven otherwise.
    Panie Tanaka (albo Wisniewski, Kirch, itp.) mowiac krotko, nie jest pan wiarogodnym. I kazdy nastepny wielometrowy referat panskiego autorstwa (ciekaw jestem kto to czyta) tego nie zmieni.
    P.S. Dla przypomnienia panie Tanaka, blog to nie strona internetowa Kola Bylych Portierow Komitetu Centralnego gdzie kazde zdanie sie rozpoczyna od; ty Zenek! ty Ziutek !

  82. Może ktoś wie
    jak nazwać prawo KK do rzeczy które posiada a na które nie ma dokumentów prawnych ??
    Zawłaszczenie czy zagrabienie ?
    No właśnie
    jakie jest prawo KK do obiętych w posiadanie kościołów , kaplic
    gmachów publicznych i innych nieruchomości należących uprzednio do kościołów protestanckich lub nazwijmy to szerzej NIEKATOLICKICH na ziemiach tzw ODZYSKANYCH w tym Mazur i przyległości.
    Pytanie tak z ciekawości bo słyszy się że TE NIERUCHOMOŚCI SĄ BARDZO CENNE I PAŃSTWO MUSI ZA PŁACIĆ CZYNSZ ZA ICH UŻYTKOWANIE – PRAWDOPODOBNIE OD 9 MAJA 1945 r
    Kto wie może już Suchocka lub Jarosław podpisali takie zobowiązanie i teraz chcą wcisnąć je do Konstytucji i Konkordatu.
    uklony

  83. zezowaty-ty jestes 100% Polak-chcesz zeby tak bylo,prawda oszuscie cie nie interesuje.Kto cie urodzil???

  84. Luap
    Prawdopodobnie zezowatego urodziła Matka Polka, a ciebie Prawdziwa Matka Polka

  85. Luap
    Zapomniałam tylko dodać, że jak na syna Prawdziwej Matki Polki, to posługujesz się marnie polszczyzną, raczej potokiem słów polsko brzmiących bez znaków przestankowych itp. Ot, takim mało kontrolowanym strumieniem świadomości, którego intencją jest obrazić adwersarza.

  86. Znakomiry arrykul! Czy mozemy liczyc na czesc druga: „POjebanie rabinatu”?

  87. mag-jak kazdy nieuk nie potrafisz nawet polemizowac.Sam,zobacz,piszesz po poskimu!