Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

7.10.2012
niedziela

Gdy PiSowi rośnie, Kaczyński jest przerażony

7 października 2012, niedziela,

Jarosław Kaczyński wie, że gdyby teraz dostał w jakiś cudowny sposób władzę do ręki, to byłby jego koniec. Władza, kiedy przychodzi nie w porę, nie tylko że nie daje możliwości realizowania politycznych projektów. Przeciwnie, może okazać się zabójcza. Szczególnie, jeśli nie jest się do przejęcia władzy gotowym. A Kaczyński, jak i PiS, nie są

1.
Dla PiS „gwiazda” w tym roku przyszła w październiku! Partia Kaczyńskiego, jak podaje pracownia TNS Polska, przegoniła pierwszy raz od ponad pięciu lat w sondażach Platformę Obywatelską. Na partię Jarosława Kaczyńskiego chce głosować 39 proc. ankietowanych, a na partię Donalda Tuska 33 proc. Nie będę się tu rozwodził, na ile jeden sondaż oznacza rzeczywistą zmianę nastrojów społecznych. Chcę się raczej zastanowić przez chwilę nad procesami politycznymi, jakie taki sondaż może sprowokować.

2.
Szklany sufit, cieszą się zwolennicy PiS, został rozbity. Trzeba otwierać szampana. Teraz już tylko bezbolesna droga do przedterminowych wyborów i zwycięstwa. Wymarzony kiedyś przez Kaczyńskiego Budapeszt nastanie nam w Warszawie. Zwolennicy PiS zachowują się już zresztą tak (wystarczy poczytać prawicowe portale), jakby już byli pewni, że przejmują stery władzy w kraju. A zatem pytanie brzmi nie „czy” władza zostanie im oddana, ale „kiedy”.

Radości nie kryją przede wszystkim prawicowi tytani myśli i słowa. Oczyma wyobraźni, od braci Karnowskich poczynając, a na Ziemkiewiczu kończąc widzą, że jak tylko PiS dojdzie do władzy, to i oni wracają do gry. Anty-salonowi tytani niepokorni powrócą na salony!

Już zacierają ręce, że – gdy tylko media publiczne zostaną odzyskane – będą mogli zarządzać przekazem dnia tak, by prezes mógł spać spokojnie. Już się cieszą, że ten trud bycia w opozycji, jaki znosili dzielnie razem z PiSem, zostanie im w końcu sowicie wynagrodzony. Głód władzy i kawioru sięga tu nieba!

3.
Sęk w tym, że najmniej z dzisiejszego obrotu sprawy cieszy się… Jarosław Kaczyński. Dlaczego? Dziś prezes PiS zarządza niepodzielnie i jednoosobowo spółką o wdzięcznej nazwie polska-prawica.pl. Prezes wie, że spółka ta jest obecnie w dobrej kondycji. Mniej więcej stałe, 30 procentowe poparcie, jakie ma, daje Kaczyńskiemu poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Bez ponoszenia jakiegokolwiek ryzyka. I odpowiedzialności za kraj.

Tymczasem przejęcie władzy oznacza dla Kaczyńskiego koniec politycznego bezpieczeństwa, koniec politycznej stabilności i przewidywalności, jakimi się dziś cieszy, i które łącznie dają mu nieskrywaną satysfakcję. Kaczyński bowiem, w przeciwieństwie do swych wygłodniałych władzy zwolenników wie, że rząd Tuska ugina się dziś nie pod ciśnieniem alternatywy, jakim jest on sam, PiS czy para-premier Gliński, ale pod zataczającym coraz szersze kręgi kryzysem. Kryzysem, który nie ma charakteru radykalnego tąpnięcia, ale ma charakter pełzający. I w tym sensie jest to kryzys dużo groźniejszy, bo niewidoczny od razu gołym okiem.

Moją intuicję o pełzającym kryzysie potwierdza znajomy przedsiębiorca. Mówi, że kiedy wczoraj wszyscy krzyczeli „kryzys”, on nie rozumiał paniki płynącej z mediów. „Ludzie przychodzili do mojego sklepu, kupowali produkty tak, jak robili to wcześniej – mówi – Tyle, że klientów teraz zaczyna być coraz mniej. I kupują mniej. Wybierają tańsze produkty”. Jego konkluzja zaś brzmi: „Ten kryzys rozłożył się w czasie. Dziś walczę o przetrwanie”. I dziś kryzys wdziera się do naszych portfeli, domowego budżetu, skrupulatnego liczenia wydatków, wzrastających cen energii, niestety niemalejącego bezrobocia…

4.
Choć Kaczyński nie musi wiązać końca z końcem, jak wciąż zbyt duża część Polaków, to rozumie, że przejmowanie władzy w takiej sytuacji będzie dla niego zabójcze. Wrogiem numer jeden przestaje być wdzięczny obiekt nienawiści „ludu smoleńskiego”, czyli Donald Tusk. Wrogiem staje się realny kryzys gospodarczy. O ile prezes PiS doskonale sprawdza się w bojach personalnych, skutecznie eliminując swoich politycznych, bezpośrednich konkurentów na prawicy, o tyle jest kompletnie bezradny wobec nieprzewidywalnej i niepewnej rzeczywistości kryzysowej, w której dziś wszyscy żyjemy.

Stawiam więc pod rozwagę następującą tezę: Kaczyński wie, że gdyby teraz dostał w jakiś cudowny sposób władzę, byłby to jego koniec. Władza, jak się okazuje, kiedy przychodzi nie w porę, nie tylko, że nie daje możliwości realizowania politycznych projektów, ale może okazać się po prostu zabójcza. Szczególnie, jeśli nie jest się do przejęcia władzy przygotowanym. A Kaczyński, jak i PiS, nie są.

5.
I dlatego PiSowi – zwłaszcza dziś, przed kolejną falą kryzysu – nie powierzyłbym opieki nad skarbonką mojego synka, a co dopiero zarządzania finansami państwa. Z drugiej strony, jeśli byłbym politycznym cynikiem i chciałbym zakończyć polityczną przygodę PiS – raz na zawsze – to powinienem powiedzieć: „OK, niech PiS bierze się za rządzenie”. Wszedłbym po prostu w buty prezesa Kaczyńskiego. Tyle, że szkoda Polski.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 54

Dodaj komentarz »
  1. PANIE JAROSŁAWIE -PAKOWAC TO BYDŁO Z PO ŁOOOOOOOOOO DO WORA I WISŁA!!!!!!

  2. Kaczynski przerazony natomiast Tusk az podskakuje z radosci…
    ze PO tak stracilo na popularnosci.

    Jestem pelny podziwu dla tej zaiste przewrotnej logiki.

    A jaka radosc panuje w Po.
    Niech zacytuje Jana Rulewskiego bylo nie bylo to senator z PO:

    „…W partii (PO) panuje uwiąd! ”

    Nikt niczego nie chce, posłowie popadli w rutynę i milczenie” -mówi.

    „Ludzie są mocno zniechęceni, ale boją się odezwać, bo w przyszłości mogliby nie dostać zgody od Tuska na kandydowanie do parlamentu.”

    Panie Redaktorze tak przeraziliscie Kaczynskiego, ze czas w Polityce odkorkowac szampany!

  3. Ja jestem przerażony długiem Polski , Dług publiczny Polski wynosi…
    1 013 762 293 264 zł tyle urosło za tuska i platfusów

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pan Redaktor pisze:
    „Gdy PiSowi rośnie, Kaczyński jest przerażony”

    Chyba nie bardziej, niz redakcja „POLITYKI”

  6. A niby dlaczego media publiczne mają pozostać już na zawsze w rękach obecnie rządzącej PO ? Tak,tak. Niech się władza i sto razy zmieni, ale komunikatory muszą pozostać n naszych (PO) rękach. NIEDOCZEKANIE! TFU!

  7. Głupszego od siebie poszukaj, to może uwierzy w te idiotyzmy.
    Prawda jest smutna. Zbierajcie manatki, bo jak Kaczyński dojdzie do władzy, to skończą się wam dotacje i trzeba będzie pójść do uczciwej pracy.

  8. Na jakiej podstawie niektórzy sądzą, że dług publiczny przestanie rosnąć, a nawet spadnie, jak gospodarkę weźmie w swoje ręce prezes?
    Podejrzewam, że stałoby się dokładnie na odwrót, jeśli -oczywiście- traktować z cała powagą jego „ekonomiczne” projekty.

  9. Panie Jaroslawie, napisal Pan czysta fantazje. Prezes Kaczynski nie jest normalnym politykiem. Racjonalne argumenty nie maja zastosowania. Jesli wolno mi cos poradzic, to prosze przeczytac w Wikipedii trzy hasla: paranoja, paranoja indukowana, i Świątynia Ludu. Pierwsze opisuje Przezesa, drugie jego zwolennikow, a trzecie ponure konsekwencje prania mózgow. Tak zle jeszcze nie jest, jak to opisuje trzecie haslo. Jednak trzeba sobie zapamietac, ze krok po kroku ludzie wydawaloby sie normalni moga dojsc albo do unicestwiania innych, albo do samounicestwienia. Niektore przejawy religii smolenskiej zaczynaja wygladac jak kroki w tym kierunku. To wyczytywanie nazwisk „zdrajcow” przez osobe najwyrazniej umyslowo chora, wiara w gumowe brzozy, i tak dalej.

    Jesli Pana to choc troche przekonuje, to spiesze poinformowac, ze moj znajomy psychiatra powiedzial mi pare lat temu, ze moze Prezesowi postawic diagnoze na podstawie jednego wystapienia w telewizji. Objawy wygladaja klasycznie. W takiej sytuacji naprawde nie ma co argumentowac w sposob racjonalny. Nalezy raczej ubolewac, ze poziom wiedzy medycznej na temat zaburzen psychicznych jest w Polsce tak niski pomimo powszechnej dostepnosci publikacji na ten temat.

  10. Czytając komentarze mam wrażenie, że prze psychiatrią otwiera się jednak całkiem dobra przyszłość

  11. narciarz2
    8 października o godz. 1:03

    Panie Jaroslawie, napisal Pan czysta fantazje. Prezes Kaczynski nie jest normalnym politykiem. Racjonalne argumenty nie maja zastosowania. Jesli wolno mi cos poradzic, to prosze przeczytac w Wikipedii trzy hasla: paranoja, paranoja indukowana…”

    Kaczynski jest jak najbardziej normalnym politykiem.

    Gdy obok naglasnianego szumu ideologicznego doszedl do wladzy – gospodarka zajela sie Zyta, ktora jako jedyna byla konsekwentnie liberalna i obnizyla podatki.
    Obok bicia piany, w ktora ludki wierza bo im sie to od rana do wieczora wmawia (pancerne brzozy itp) – to to jest normalna i realna polityka.

    Jest szum informacyjny impoderabiliow i sa faktyczne dzialania.

    Fakt, ze Kaczynski chcial walczyc z korupcja wydaje sie oczywiste widzac dzisiejsze ambergoldy i cmentarne rozmowy PO – a to jedynie wierzcholek gory lodowej.

    IV RP bylo nie bylo wymyslil profesor Spiewak z PO a nie z PiS-u.

  12. Zyta nie była liberalna, bo nie obniżyła wydatków. Obniżka podatków bez obniżki wydatków to jedynie populizm.
    Gdy Tusk zaczął reformę emerytur, Pis robi co może, żeby ją zablokować, to nie jest żaden liberalizm.

  13. Kaczyński, ze swoim obłędem posłannictwa, raczej władzy się nie boi – bo jego rozumienie władzy, pomimo niechęci do „stref niczyich”, jest raczej wybiórcze niż kompleksowe. Resorty siłowe, propaganda – tak, gospodarka – raczej tylko via „ciąg technologiczny”, czyli tropienie domniemanych przekrętów, mnożenie służb plus od czasu do czasu jakieś janosikowe grzebanie przy ordynacji podatkowej. Zakładając nawet powrót do władzy JK, to musiałby upłynąć na rozliczeniach ostatnich lat, budowaniu pomników brata i kolegów i machaniu szabelką przed nosem sąsiadów, zwykłe kaczyńskie paliwo na roczny czy dwuletni okres zwiększonej popularności.

  14. Krzysztof Mazur
    8 października o godz. 8:49

    PiS rzadzil 2 lata – obnizka podatkow to wiecej pieniedzy w rekach obywateli nie ma nic bardziej liberalnego od tego – bo przekazuje najwieksza wladze (pienmiadze) z rak rzadu i panstwa w rece obywateli.

    Tusk niczego nie reformuje!
    ZUS jak marnowal tak marnuje ze 40% skladek Polakow.
    Tusk jedynie zwieksza i przedluza obciazenia parapodatkowe realnej gospodarki – zabiera wiecej pieniedzy obywatelom by przekazac je aparatowi wladzy – to klasycznie antyliberalne.

    ZUS-u nie nalezy reformowac tylko wyrzucic z wielkim hukiem na smietnik!
    Nie moge uwierzyc, ze „liberal” Tusk wyraznil swoimi zmianami wieku emerytalnego wiare w zakonserwowanie tego systemu conajmniej DO 2040 ROKU!

    „Reformy” Tuska…:

    „….ZUS marnuje 40gr. z każdej zabranej nam złotówki na sam system, czyli na pensje dla urzędników, szkolenia itp. Co więcej, redakcja TVNCNBC Biznes wyliczyła, że Polak odkłada średnio w ZUS około 1.5mln.zł., a tym czasem może liczyć na emeryturę w wysokości 1.200-1.500zł. Kto z nas woli mieć na koncie bankowym 1.5mln.zł., kiedy już będzie podpierał się laską? Chyba każdy.

    płacimy 40% z podatku na utrzymanie nieudolnych, niewykształconych i urągających temu krajowi urzędników, ale też dokładamy rocznie połowę przychodów tego molocha, aby mógł on dalej funkcjonować. Zatem obywatel musi ratować z własnej kieszeni twór, który marnuje jego ciężko zarobione pieniądze. Swoją drogą, czy to moralne, aby ktoś inny decydował o losie naszych dochodów?…”

    Żyj bez ZUSu
    http://twoje-finanse.manifo.com/zyj_bez_zusu

  15. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zatrudnia (wg stanu na dzień 31 stycznia 2008 r.) 46 248 osób. Wg statutu ZUS (rozp. PRM z dn. 18.02.2008 r. – Dz. U. Nr 28, poz. 164) z dniem 6 marca br. stanowiska dyrektorów oddziałów będą zajmowały 42 osoby.
    Tylko na pensje i nagrody w 2008 roku ZUS wydał 1,8 mld zł.

    W Kanadyjskim systemie emrytalnym -kanadyjski panstwowy „pierwszy filar” to część emerytury w ramach Old Age Security – pracuje (podobno) kilkadziesiat osob!

  16. polska to nie jest stlamszone dyktatem zwyciezcow panstwo(za lwow i wilno byl gdansk i wroclaw; wegry zamieniono w kadlub);
    oczywiscie jarkacz pasuje do klaustrofobii wegierskiej jak ulal
    (i tam siedzialby w parlamencie, ale tylko jako szeregowy oszolom),
    ale czy polskie lemingi za nim w ostatecznosci pobiegna, szczerze watpie…

  17. Panie Jarosławie, dziękuję ! wreszcie jakiś rozsądny tekst o modus operandi JK. Wydaje się, oczywista-oczywistość: JK nie walczy o władzę ! owszem, jakby jest świrnięty, ale nie aż tak. JK walczy obecnie o umocnienie PO w obecnej formie, z Tuskiem na czele. Rozpad PO = nieuchronny rozpad PIS. Z kolei Tusk usilnie walczy o utrzymanie pozycji JK. manus manu lavat, a już Kurski powiedział: głupi to kupi … i kupuje, no nie ? na 37+33 = 70%.

  18. seinendes
    Nic dodac, nic ująć.
    Tyle, że wielu Polaków, wciąż zbyt wielu, lubi pobrzękiwanie szabelką, wzmożenie patriotyczne i moralne, bo to ich dowartościowuje.
    A rachunki ekonomiczne niech płaci mityczne PAŃSTWO, ktore ma na stanie taki wór bez dna, prawie jak św. Mikołaj. Tyle, że niedobry Mikołaj, bo ukrywa przed społeczeństwem zawartość tego wora, zamiast ją rozdawać, rozdawać, rozdawać…

  19. Nie podzielam, dosyc histerycznych,obaw Gospodarza.
    Skarbonka synka – jakież to duszoszczypatielne.

    JK po dojsciu do władzy prawdopodobnie urządzi szereg awantur krajowych i międzynarodowych.Bez żadnego pożytku lecz też bez wielkich strat.
    Krajowe ,po nieszczęściu B.Blidy i A.Leppera będą mitygowane przez pretorianów.
    To inna epoka. „Szeryf z nożem w zębach” jest figurą obrzydliwą.
    W mocarstwach ościennych w odpowiedzi na awantury miedzynarodowe pojawią się karykatury kartoflane lecz nie więcej.Interesy sąsiadów nie są zależne od figury premiera RP.
    Bruksela i tak już nie bardzo wierzy i oczekuje,że wejdziemy do Europy Karolińskiej.Przegwizdane.
    Obawa,ze finanse krajowe ucierpią jest spóżniona o lat ,chyba,kilkanaście.
    Tu już nie ma co zbierac.
    Podobnie jak w PIGS.
    Dogmat o regulowanym zewnętrznym długu publicznym leży i kwiczy.
    Żaden licznik mu już nie pomoże.
    Nawis emerytalny może rozwiązac tylko ogólnie dostępna eutanazja na życzenie.

    Myślę,że zmiana partii rządzącej zmieni b.mało w losach (pozwolę sobie na patos) Ukochanej Ojczyzny .. krótkoterminowo..
    Długoterminowo będzie miała wpływ pozytywny demaskując doszczętnie oszustwo styropianowe jako bohaterską walkę Dobra ze Złem..

    Z tym wpływem długoterminowym to się rozpędziłem…..
    Długoterminowo to będzie tak jak ustalą RYNKI…..

    Polecam dla synka Gospodarza skarbonkę zliczającą wrzucane monetki.
    Mój najmłodszy wnuk sześcioletni (genialny oczywiście) obdarowany ta skarbonką ,mimochodem,odkrył strukturę systemu dziesiętnego….

    I jakby tak pedał słabiej naciskac….

  20. DO KILKU PUNKTOW WIECEJ PISOWI WYSTARCZYL MARSZ ZKOSZMARNYM RYDZYKIEM ,KOMANDOSEM ZAMYKAJACYM SEJM LANCUCHAMI I DZIKI WYSYP OSKARZEN ,WYZWISK I GROZB WOBEC NAJLEPSZEGO Z PREMIEROW .CZY TO NAPRAWDE NORMALNY KRAJ CZY BANTUSTAN ?DO CZEGO CI LUDZIE DAZA ?CIAGLE PRZYPOMINAM UCHWALE SEJMU O SKROCENIU TEJ PARSZYWEJ KADENCJI Z LPR I SAMOOBRONA I JEJ UZASADNIENIEM ,JAK RZADZIL DZIS TRIUMFUJACY JARKACZ Z POWODU KILKU PUNKTOW PRZEWAGI .MYSLE ,ZE WYGRANA KACZORA SPOWODOWALABY DZIKI RECHOT PUTINA I WSTRZYMANIE ODDECHU CALEJ EUROPY,KTORA TUSKOWI PRZYZNALA NAJWIEKSZE WYROZNIENIA ZA DZIALALNOSC EUROPEJSKA ,KTORYCH NIKT Z POLSKICH POLITYKOW NIGDY NIE OTRZYMAL .UZNANOBY OCZYWISCIE ,ZE TO SAMOBOJSTWO POLSKI -NIEJEDNO W HISTORII TEGO KRAJU I ZWYCIESTWO LIBERUM VETO .ZADZIWIA MNIE JEDNAK POSTAWA IDIOTYCZNYCH MEDIOW STARAJACYCH SIE ZA WSZELKA CENE DOBIC PLATFORME I WYSMIAC .TO SA MEDIA ,KTORE NIGDY NIE RELACJONOWALY WYSOKICH ODZNACZEN EUROPEJSKICH PREMIERA ,BO BYLY WAZNE SENSACJE .TU CHCIALAM POWIEDZIEC I DO POLITYKI I DO TOK FM : ET TU BRUTE CONTRA ME ? WSTYD!

  21. Faktycznie, zgadza się teza autora – sądząc po tutejszych komentarzach szał radości PiSowskich bojówkarzy po jednym sondażu jest przepotężny. Tak wielki, że nawet na portalu POLITYKI wywrzaskują swoją radość.

    Reakcja PISowksich pismaków i ich wiernych internetowych popleczników najlepiej pomazuje że ten cały ponury okres IV RP oddalający nas od cywilizowanego świata może jak najbardziej wrócić i że zwolennicy IVRP niczego się nie nauczycil od tego czasu.

  22. Hager
    Fajnie piszesz, ale dlczego WERSALAMI?!
    To się źle czyta.

  23. hager
    8 października o godz. 17:23

    MYSLE ,ZE WYGRANA KACZORA SPOWODOWALABY DZIKI RECHOT PUTINA I WSTRZYMANIE ODDECHU CALEJ EUROPY,KTORA TUSKOWI PRZYZNALA NAJWIEKSZE WYROZNIENIA ZA DZIALALNOSC EUROPEJSKA ,KTORYCH NIKT Z POLSKICH POLITYKOW NIGDY NIE OTRZYMAL .UZNANOBY OCZYWISCIE ,ZE TO SAMOBOJSTWO POLSKI -NIEJEDNO W HISTORII TEGO KRAJU I ZWYCIESTWO LIBERUM VETO .

    Fantastyczne !!!!!!!

    zwłaszcza ten dziki rechot i wstrzymanie oddechu…

  24. panowie, panowie, piano e dolce…

  25. W jakims sensie powtarza sie historia I Solidarnosci. Wtedy tez byl podzial na My i Oni, Dobro i Zlo. A jesli ktos sie chcial porozumiec, to wylatywal ze Związku i z obiegu. Automatycznie zostawal zdrajcą i zaprzancem. Teraz tez po prawej stronie są podobne nastroje.
    .
    To nie jest polska specjalnosc. Ludzkie spolecznosci od czasu do czasu ogarnia taki dziki szal, ze zaczynają maszerowac z pochodniami, maczetami, palkami, albo z bronią palną. Co tylko jest pod reką. Mozna miec nadzieje, ze Polacy na razie uzywają tylo pochodni i są daleko od innych przedmiotow. Z drugiej strony jednak, jesli zdrajcy są wyczytywani po nazwiskach, to kolejny krok zostal postawiony. Ciekawe, jaki bedzie krok nastepny. Ruch spoleczny ma to do siebie, ze trudno mu sie zatrzymac. A juz zwlaszcza, jesli ma fachowych animatorow. I tu jest takie ciekawe pytanie. Co zamierza zrobic animator tej calej rozroby?
    .
    Jakos mu nie wystarczy, ze jego brat zatrzymal sie na brzozie. Ciekawe, na czym on sam sie zatrzyma i w jaki sposob.

  26. narciarz
    to, że Kaczyński jest psychicznie chory to nie ulega wątpliwości, ale autor ma rację, że dojście do władzy PiS obecnie w okresie kryzysu i na dodatek niemożność uzyskania przez PiS znacznej przewagi w sejmie zmuszającej do dobrania sobie koalicjanta (koalicjantów) była by katastrofą dla tej partii. Niestety było by to też katastrofą dla Polski i Polaków

  27. maciek.g
    8 października o godz. 21:46

    narciarz
    to, że Kaczyński jest psychicznie chory to nie ulega wątpliwości…”

    To sie nazywa argument!
    Proponuje dodac, ze psychicznie chorymi jest 39% potencjalnego elektoratu gotowego wedlug ostatnich sondazy glosowac na PiS…
    W tym zdecydowna wiekszasc mlodych wyborcow 18-24 lata.

    Tylko stare post-prl-owskie pierniki ciesza sie zdrowiem psychicznym.

    Zastanawia wyrazny wzrost merytorycznej krytyki zwolennikow „jedynego rzadu bez alternatywy” zwroconej przeciw opozycji.

  28. Falicz,

    jako stary piernik w dobrym zdrowiu psychicznym polecam pisownię

    „postpeerelowskie pierniki….”

    Jak byc patriotą to na wszystkich frontach.

  29. Jurganovy
    9 października o godz. 9:33

    Falicz,

    jako stary piernik w dobrym zdrowiu psychicznym polecam pisownię

    „postpeerelowskie pierniki….”

    Jak byc patriotą to na wszystkich frontach…”

    Moze byc – sens ten sam choc malo oryginalne… przywiazany jestem do swoich neologizmow
    dziekuje.
    Stary Piernik Falicz

  30. „To sie nazywa argument!”
    Owszem, to jest argument. Wystarczy przeczytac opis paranoi w Wikipedii. Natomiast te 39 procent. Po pierwsze, jest dosc watpliwe, ile tych procent tak naprawde jest, bo dosc dziwnie je policzono. Ale nie ma watpliwosci, ze sporo osob popiera paranoika. I to wcale nie jest zaskakujace, bo zdarza sie nie po raz pierwszy i nie tylko w Polsce. Historia az roi sie od maszerujacych batalionow. Patrzac wstecz na rozne kraje i ideologie dosc jasno widac, ze te bataliony zawsze maszeruja w kierunku jakiegos zludzenia. Tym zludzeniem byla a to Ziemia Swieta, a to spisek Zydow, a to przestrzen zyciowa, i tak dalej w tym stylu. Na czele batalionow zawsze stal jakis wizjoner, ktoremu pod kopula cos sie uroilo. Po pierwsze, jakas Sprawa, a po drugie, wrogowie. I jak sie okazuje, to wystarczy, zeby ludzie zaczeli maszerowac. W tym przypadku tez tak jest. Sprawa w tym przypadku polega na tym, ze Najwiekszy Czlowiek Wszechczasow rozbil sie na brzozie, pod ktora stal Tusk z Putinem. I to juz wystarczy. Nic wiecej nie trzeba. W przeszlosci tez tak bywalo.
    .
    Oprocz paranoika sa jeszcze interesy. W przeszlosci pewien pomylony malarz tez dostal forse na swoje pomysly. Posiadacze forsy doszli do wniosku, ze im sie oplaci. Teraz PolskeZbaw tez dostaje forse. Ktos placi za te autobusy, ktore przywiozly kilkadziesiat tysiecy ludzi na spontaniczna manifestacje. Jakos nie widze dziennikarzy sledczych stawiajacych proste pytanie, skad sie wziely pieniadze? Dziennikarstwo sledcze nie na tym polega, zeby stawiac proste pytania, na ktore moglaby pasc wyjasniajaca odpowiedz. Gdyby taka odpowiedz byla znana, to moze bysmy wiedzieli, kto finansuje dzialalnosc PolskeZbawa.
    .
    Skoro ta dyskusja jest na blogu Polityki, to uprzejmie prosze Gospodarza, zeby namowil swoich redakcyjnych kolegow do przeprowadzenia sledztwa dziennikarskiego i napisania artykulu, kto zaplacil za manifestacje PiSu i jak zorganizowano srodki transportu. Jesli poznac te szczegoly, to stanie sie jasne, za czyje pieniadze napompowano te 39 procent. Bo przeciez nie za pieniadze PolskeZbawa, ktory nie ma nawet konta w banku.
    .
    Poparcie spoleczne sie organizuje. Od tego sa fachowcy. procenty poparcia sie pompuje w kampaniach propagandowych. Od tego sa firmy. Potem jakis Falicz cos bredzi o sponatnicznym poparciu. A to nie jest zadne spontaniczne poparcie, tylko udana kampania marketingowa produktu. Tym produktem jest PolskeZbaw. Ktos na tym chce zrobic interes. Rzecza Polityki jest wysledzic, kto te kampanie robi, jak ona jest zorganizowana, i kto na to daje pieniadze. Uprzejmie prosze Gospodarza, zeby Polityka to wysledzila i o tym napisala.
    .
    Z gory uprzejmie dziekuje.

  31. Nowoczesna demokracja polega na tym, ze bogaci płaca, a ubodzy głosuja. Wiemy, kim sa ubodzy głosujacy na PolskeZbawa. Ale mniej wiemy o tym, kim sa bogaci płacacy za jego kampanie marketingowe. I to własnie warto by zbadac i ogłosic drukiem.

  32. „Jarosław Kaczyński wie, że gdyby teraz dostał w jakiś cudowny sposób władzę do ręki, to byłby jego koniec”.

    Właśnie dlatego Tusk powinien mu ją teraz oddać.

  33. narciarz2
    9 października o godz. 16:11

    Kilka spraw.

    Osobowośc liderów jest zwykle niezwykła.W New Scientist,kilka numerów wstecz prezentowano sylwetki „nieustraszonych pogromców wszystkiego”-byłych prezydentów USA.Próbowałem odgrzebac ten artykuł ,bez sukcesu.Mam tylko serwis meilowy. Byc może ta terminologia to tylko elegancja zastępująca terminy psychiatryczne.Z tego co wiem w psychiatrii jednak także brak ostrych i jednoznacznych diagnoz.Troszeczkę się jeżę na swobodę posługiwania się terminologią psychiatryczną przez komentatorów blogowych.

    Bieda,że obecni nasi liderzy ,wszyscy,to tzw „aparatczycy”.Z karierą wyłącznie w polityce rozumianą jako intrygi,układy ,wiarołomne sojusze ..itp. Ukształtowani specyficznie – termin elegancki..

    Jasne,ze paliwem podtrzymującym ogień polityczny są pieniądze.Jednak zapłon musi nastąpic w wyniku procesów społecznych.
    Dotacje budżetowe dla partii to wygodny parawan.Klientelizm.Jak chcesz wyjąc to najpierw trzeba włożyc…
    Prześledzenie finansowania polityki …Za analizę przepływów finansowych Amber Gold biegły zażądał 2 mln złotych…cena za odwagę..

  34. @narciarz2

    Dosłownie do wczoraj też sądziłem, że rosnące słupki Jarosława-PolskęZbawa to znak rosnącego ubóstwa. Ale jakoś wczoraj ukazały się relacje z otwarcia nowej Biedronki w Łodzi, gdzie tłum tratował się, polując nie na jogurty po 10 gr, tylko na 40″ plazmy po 1400 zł. To kto tam się tratował, gdzie ta bieda? Ja wiem, jest, ale chyba nic się drastycznie w tym obszarze nie zmieniło. Skąd więc wzwód PiSowskiego słupka? Nie wiem, nuda?

  35. „tłum tratował się, polując”
    To samo sie dzieje w tzw. Black Friday w Walmarcie. Byly przypadki smiertelnego zadeptania. Tłum rzucal sie w kierunku odtwarzaczy DVD i ekranow plazmowych.
    .
    To nie przeczy ubostwu. Ubostwo to nie jest stan kieszeni, tylko stan ducha. Nie chce Cie przekonywac, ze umierajacy emeryt, ktorego nie stac na jogurt, nie jest ubogi. Pewnie zaraz jakis prawicowy propagandowiec przyleci z takim przykładem „made in PiS”. Prawdziwa bieda oczywiscie istnieje. Ale ci naprawde cierpiacy i ubodzy nie tratuja sie w biegu po ekrany plazmowe. Oni nie maszeruja po Krakowskim z pochodniami. To ci, dla ktorych wazna jest plazma, pala pochodnie i opony. W obronie ubogich i ucisnionych, oczywiscie. To dziennikarze, ktorym nikt nie przeszkadza publikowac, walcza o rzekomo nieistniejaca wolnosc słowa. To tzw. ojciec walczy o swoj biznes.
    .
    Jedno sie z drugim doskonale uzupełnia. Tak zwane ubostwo i demagogia. Wspolnym mianownikiem jest łajdactwo.

  36. „Osobowośc liderów jest zwykle niezwykła.”
    Mysle, ze tak. Czy chcialbys byc politykiem? Czy chcialbys, wzorem Cimoszewicza, spotkac sie z Tuskiem albo Miodowiczem? Albo uklonic sie pani Jaruckiej? Podac reke Ziobrze? Polemizowac z Agentem Tomkiem?
    .
    Niewielu jest politykow, dla ktorych mozna zachowac szacunek. Pilsudski, Jaruzelski, Mazowiecki, Balcerowicz, Kuron,… Kto jeszcze? Nie chodzi o to, zeby zaraz sie zgadzac z Jaruzelskim czy Balcerowiczem. Ale przynajmniej mozna ich szanowac. Ale czy chcialbys usmiechac sie do Macierewicza, albo cos kupic od Jacka Kurskiego?
    .
    Niedawno przeczytalem w Polityce, ze brat stryjeczny Jagiełły Witold kazał sciac brata Jagiełły po tym, gdy Jagiełło kazał otruc mu ojca. Po jakims czasie Witold został pobity w jakiejs bitwie, po czym roniac szczere niewatpliwie łzy skruchy zaprzysiagł przyjazn i szczera wiernosc. Dalej knuł, ale juz nie w polu. Po czym obaj razem pokonali Krzyzakow.
    .
    Miałbys ochote na cos takiego? Wiec co sie dziwic, ze ci, ktorzy maja ochote, to sa osobowosci dosc szczegolnego rodzaju.

  37. Zgadzm sie z Narciarzem i wieloma innymi przedmowcami. Mnie takze niepokoi, ze kiedy Jaroslaw Zbawca smedzi sie z wiankiem po Krakowskim w akcji „ja chce do palcu”, to ciagnie sie za nim stadko bezzebnych emerytow, a potem nagle Polske budza oszolomy pod sztandarami PiS i poparcie rosnie do 39%. Jest rzecza oczywista, ze to propagandowo-marketingowy majsterstik Soligarnosci i ojca Przekreta, ale dlaczego ludzie dali sie nabrac i jaki to ma zwiazek z Jaroslawem Zbawca? Moze jest to zwykla magia tlumow. Grozniejsze jest jednak to, ze to bomba hukowa. Za tym nic nie idzie. Ludzie wiedza, ze Jaroslaw Zbawca wybawil do zycia wiecznego wrogow politycznych, wiedza, ze nie ma pojecia o rzadzeniu, wiedza, ze bezprawie za czasow PiS siegnelo najwyzszych szczytow wladzy, a winien mogl byc kazdy. Winnych jeszcze przed procesem pokazywano w TV. Ludzie wiedza, ze Jaroslaw zmienia zdanie co kwartal, co rok wymienia ulubionych wspopracownikow, poprzednich skazuje na niebyt lub inne partie. Obawiam sie ze ojciec Przekret wraz z KK chca wysterowac ludzi pozbawionych wlasnego rozumu na ulice, zeby zalatwic swoje interesy. W calym swiecie nikt nie dalby rady wypromowac na rynku politycznym faceta o wzroscie taboreta, z pniakami prochniczymi zamiast zebow, bez zony, dzieci, konta, prawa jazdy, bez pojecia o zyciu wlasnych wyborcow, za to w brudnych butach i z kotem pod pacha. Paranoik, schizofrenik, nacjonalista? osobniki z zaburzeniami osobowosci zawsze magnetyzuja i przyciagaja, czy ta zbiorowa halucynacja Jaroslawa PolskeZbawa jest spowodowana owczym pedem? Magia tlumu? A moze po prostu widzac fale niezadowlenia spolecznego najlepiej jest tlum skierowac w przewidywalna strone, niz ludzie mieliby wybrac na kogo chca glosowac? Glosny krzyk, ze PO i PiS sa tylko dwoma mozliwosciami juz wlasciwie odbiera ludziom rozum, bo maja ograniczony dylemat do dylematu osiolka, ktoremu w zlobie dano. Nikt juz nie zastanawia sie nad innymi opcjami? Nawet w mediach pogrzewa sie temperature wokol tych dwoch rywali. A potem sie dziwia, ze tuz przed 1 listopada trup ohydny i odrazajacy wstal i straszy, jak sami go reanimowali przez kilka miewsiecy. Jedno jest pewne, to kleska dla tego kraju, ze wszyscy madrzy ludzie wyewmigrowali.

  38. „Skąd więc wzwód PiSowskiego słupka?”
    W kraju najlepszej na swiecie demokracji, w ktorym mam przyjemnosc mieszkac, kto ma wiecej pieniedzy na kampanie, ten na ogol wygrywa wybory. Zdarzaja sie wyjatki. Czasem wygrywa ten, co ma mniej. Jednak korelacja jest taka, jak napisalem.
    .
    Co stad wynika? Po pierwsze, wzrost słupka sie bierze z dobrze wydanych pieniedzy. W USA trzeba zaplacic za kampanie. W Polsce niekoniecznie, bo tzw. media robia robote za darmo. Wyjdzie taki PolskeZbaw z innym takim przed budynek, doookola stu ludzi, i juz to leci w tzw. mediach bez zaplacenia im grosza. Tu jest ciekawe pytanie, co media z tego maja? Oczywiscie forse, ale nie bezposrednio. Trzeba by sie przyjrzec, jaki jest mechanizm zarobienia na pokazaniu PolskeZbawa. To jest zadanie dla Gospodarza. Dlaczego i w jaki sposob to sie mediom oplaca? Gdyby na to odpowiedziec, to wiele rzeczy by sie wyjasnilo. Na przyklad to, dlaczego ten polityczny zombie ciagle jeszcze spaceruje.
    .
    Po drugie, mozna by wyjasnic, dlaczego pieniadze sa wydawane w taki, a nie inny sposob. Zamiast zaplacic kilka mionow na reklame w telewizji „Tusk to pomiot”, wydano te same miliony na kilka tysiecy autobusow. Skutek byl ten sam, ale osiagniety jak gdyby subtelniej. Wlasciwym adresatem („targetem”) tych marszow i miesiecznic (ktore tez kosztuja) nie jest przeciez ani przechodzien, ani mieszkaniec Krakowskiego. Ich adresatem jest telewidz przyklejony do telewizora. Znam takich, niestety. To dla nich jest to widowsko.
    .
    PolskeZbaw i inni tacy eksploatuja mechanizm, ktorzy sami pomogli wytworzyc swoimi glosowaniami w Sejmie. Mozna sie zastanawiac, po co sie finansuje tego zywego trupa, jakim jest jest TVP? Dlaczego w Polsce nie powstal odpowiednik amerykanskiego PBSu albo brytyjskiego BBC? Czy to tak trudno wymyslec, ze TVP to nie jest medium publiczne, tylko dom publiczny? Po co to istnieje? A mianowicie wlasnie po to. Przy pomocy TVP wytwarzany jest „bierny uczestnik wydarzen”. To znaczy taki, ktory na Krakowskiem nie byl cialem, ale byl duchem. Wszystko jedno, czy byl z sympatii, czy z wscieklosci. Wazne, ze byl i zostal poddany inhalacji. Wdychal te wyziewy. O to wlasnie chodzi politykom. Wszystkim politykom od 1989 roku, niezaleznie od deklarowanej orientacji.
    .
    Podobna uwaga dotyczy IPNu. Przeciez to towarzystwo odkopywania zwlok to jest obraza przyzwoitosci. Po co to swinstwo isnieje? A mianowicie wlasnie po to, zeby karmic spoleczenstwo tymi cmentarnymi wyziewami. To jest socjotechnika taka sama, jak TVP.
    .
    Wiec jesli sie pytasz, skad sie bierze ten wzrost, to odpowiadam: to jest objaw zatrucia toksynami, ktore sa swiadomie wytwarzane przez platnych fachowcow na uslugach politykow. Przez te wszystkie firmy PR, na ktore politycy wydaja pieniadze, ktore sami sobie przyznali ustawami przeglosowanymi w Sejmie. Byloby swietnie, gdyby Polityka przsledzila ten zamkniety obieg pieniadza politycznego w Polsce. Gdyby wskazac te firmy i tych ludzi po nazwisku i po zarobkach. Ile kosztuja marsze i miesiecznice? kto na to daje forse, w jaki sposob, i kto te forse bierze? Ktore firmy PR (imienia Doktora Goebbelsa) wymysla kolejne kampanie nienawisci? W jaki sposob zarabia na tym TVP i inne stacje, ktore te kampanie nakrecaja? Gdyby to wszystko troche rozjasnic, to bysmy moze rozmawiali nie o rzekomych glodnych emerytach glosujacych na PolskeZbawa, tylko o dobrze napasionych facetach, ktorzy dyskretnie i skutecznie tymi emerytami steruja.

  39. narciarz 2 (10-10-g.2:29)
    Świetna analiza w odpowiedzi na to „skąd się wziął wzwód pisowskiego słupka”.
    Popieram twoj apel do „Polityki” (od czego w końcu jest!), żeby prześledziła „obieg zamknięty politycznego pieniądza w Polsce”.
    Oczywiście, dotyczy to również takiej instytucji, jak IPN z jej polityka historyczną, która postrzegam jako wykwit chichotu historii.
    Zwycięstwo „zza grobu” służb specjalnych PRL.
    Pozdrawiam

  40. Zabawne te wasze komentarze zwolennicy PO. Dajecie się robić w trąbę, a nawet o tym nie wiecie. Po pierwsze to nie ma żadnego światowego kryzysu. USA rosną, Niemcy rosną, Azja rośnie. Kryzys jest na południu Europy, ale za to odpowiada strefa euro. Zacofane technicznie kraje południa nie mogą zdeprecjonować swoich walut narodowych i odzyskac konkurencyjności.
    Co ciekawe, wasz guru Tusk chciał wprowadzić Polskę do strefy euro. Efektem byłaby recesja w 2009 roku oraz drenaż naszego budżetu. Dzis kraje strefy euro muszą łożyć na różnego rodzaju fundusze ratunkowe. Biedna Słowacja też.

    Tak więc, bajeczka o kryzysie sprawdza się na zebraniach zwolenników PO i wszelkiej lemingozy, ale ludzie myślący nigdy jej nie kupią.

    I dalej – obecne kłopoty Polski wynikają ze zniszczenia przez PO-PSL (albo zaniechania działań) znacznej części sektora produkcyjnego. Najpierw stocznie, które podobno sa nierentowne (Niemcy rozwijają swoje we wschodnich landach i pompują w nie pomoc publiczną), później afera z opcjami walutowymi i wiele dobrych firm zdechło, na koniec rozpad budowlanki i miarka się przebrała.
    Do tego dodajmy korupcję, fatalne zarządzanie, chaos decyzyjny, rozrost pazernej i leniwej biurokracji (sorry, to jest masło maślane bo biurokracja zawsze jest pazerna i leniwa).

    No i mamy kryzys. Wcześniej mozna było sie zadłużyć i oddalić widmo klęski. Dziś rynki powiedziały stop, więc Rostowski z Tuskiem muszą dokręcać śrubę.

    I tak to jest droga lemingoza. Ukręciliście sznur na własną szyję. Nie wiem tylko czy śmiać się czy płakać….

  41. narciarz 2,mag,

    Odnośnie wezwania POLITYKI do analizy „politycznych przepływów finansowych” to mogę powtórzyc to co już pisałem wcześniej:

    „Za analizę przepływów finansowych Amber Gold biegły zażądał 2 mln złotych…cena za odwagę..”

    Nie wypada świeżo uwłaszczonych właścicieli POLITYKI wpuszczac w taki kanał……

  42. rewident
    10 października o godz. 13:16

    W trąbę daje się robic wiekszośc populacji.Nie wyłączając zwolenników PiS.
    A może zwłaszcza zwolennicy PiS i geniuszu JK dają się robic w trabę.

    Wykreowanie „narracji smoleńskiej i ludu smoleńskiego”.Chadzanie z pochodniami i bez najbardziej skutecznie odwodzi od racjonalnej analizy stanu gospodarki i społeczeństwa.W wyniku ,myśl polityczna opozycji błądzi ,jak dziecię we mgle, po bezdrożach bezrozumnych pozostawiając otwarte pole dla manipulacji tuskowych.
    W tej narracji podział jest jasny.My ‚prawdziwi” -w opinii lemingów idioci,i oni „sprzedajni” -w opinii lemingów „prawdziwi”.

    I tu ,szeroko otwiera się pole dla „aferałów” – przodującej klasy liberalnej,uzbrojonej w zaufanie i przeswiadczenie lemingów ,że bronią Ojczyznę przed ludem smoleńskim.
    Bronią i żywią się.

    „Liberał nadwislański” kieruje sie dosyc prostymi motywacjami.Należy brac ,bo jak się nie weżmie to wezmą inni.Z zachowaniem zasady ,że najpierw trzeba włozyc (myślimy partia. a w domysle…) by pózniej wyjąc.

    Byłem ,absolutnie ,”za”. Bo mnie te chadzanie mierziło i mierzi…

    Ale jak się okazało,że autostrad,stadionów a nawet dziury nie potrafią wykopac,puszczając przy okazji tysiace ludzi na szczaw.
    To przestałem byc „za” a nawet jestem przeciw.

  43. Kaczynskiemu wladza potrzebna jest do ZEMSTY, reszta to pozory i dym

  44. Szanowny Panie Profesorze,
    nie jestem taka pewna w kwestii tego co Jarosław Kaczyński wie a czego nie wie. Nie byłabym pewna co i czy uznałby za swój koniec.
    Proszę nie zapominać, że JK ma do załatwienia swoje prywatne rachunki z Tuskiem. Może to zrobić jedynie po zdobyciu władzy. Trudno powiedzieć na ile ten cel jest dla niego celem numer jeden, któremu podporządkował wszystkie inne.
    Był już taki wicepremier, który deklarował, że „nie ważne czy Polska będzie biedna czy bogata …. byle była katolicka”.
    Nie znamy priorytetów JK. Możemy się ich jedynie domyślać. Osobiście, na podstawie ponad trzydziestoletniej obserwacji tego człowieka, domyślam się wszystkiego co najgorsze.
    Obawiam się, że będziemy musieli jeszcze raz przejść przez szaleństwo IV RP. Godzę się na to i nie uważam tego za cynizm. Polskie społeczeństwo to nie dziecko specjalnej troski, które trzeba chronić przed nim samym. Musi ponosić konsekwencje własnego postępowania, własnych wyborów.
    A że odpowiedzialność będziemy ponosić zbiorowo, to przykre. Ale nie da się od tego uciec.

  45. Matylda
    Całkowicie się z Tobą zgadzam.
    Pisałam niedawno na którymś z blogów, że być może nieuchronny jest jeszcze jeden zimny prysznic (oczywiście, innymi słowami) na rozpalone głowy Polaków.
    Widocznie ten pierwszy nie wystarczył. Ludzie mają krótką pamięć, a najmłodsi przyszli wyborcy w latach 2005-2007 byli jeszcze dzieciakami.
    Podatność na populizm, zwłaszcza w czasach kryzysowych, istnieje we wszystkich społeczeństwach, ale podejrzewam, że plasujemy się w „górnych stanach wysokich”.

  46. – Absurdalny i radykalny zwrot linii: rozmawiamy z Kwaśniewskim, a nie z Tuskiem, którego traktujemy jak jego pomocnika. To Tuska zabijało. Do czasu tej debaty Tusk był chłopcem w krótkich majteczkach polskiej polityki. Takim, który nigdy nic nie wygrał i nie jest traktowany jako mąż stanu gotowy do przywództwa – ocenił po latach Jacek Kurski.
    http://polska.newsweek.pl/goliat-z-malutkim-pistolecikiem,96840,1,1.html
    ==========

    Interesujące wspomnienia z przeszłości….

    Co do tematu, jeden sondaż wiosny nie czyni.
    Zgadzam się z tezą, że Kaczyńskiemu nie zależy na sprawowaniu władzy, lecz na zemście. Ustawiony finansowo już jest.
    Ale na sprawowaniu władzy i apanażach z tym związanych zależy jego poplecznikom. Oderwanie od korytka po wyborach w 2007 było dość gwałtowne. A nie dla wszystkich starczyło stanowisk w Kancelarii Prezydenta…..
    Tysiące posad w radach nadzorczych czeka na wzięcie.

    Swego czasu świetny materiał o SKOKach publikowano w Polityce.
    Tu prawdopodobnie macie źródło finansowania autobusów, miesięcznic, klubów nienawiści Gazety Polskiej.
    Płacą za to członkowie kas.
    Biorąc pod uwagę struktury zarządzające kasami, podobny układ władzy jest plagiatem feudalizmu.
    Podobny zafundować nam chciał PiS w skali Państwa.
    Z demokracją nie ma to nic wspólnego.

    Odrębną kwestią jest demokracja wewnątrzpartyjna…..
    W której partii występuje?
    Pewnie jedynie w PSL i SLD….
    Reszta to partie wodzowskie….
    A trudno upowszechniać demokrację w kraju, w którym rządzą partie z jednoosobowym zarządem?

  47. SKOK’i finansują PiS,Ski skarbowe PO,Pruszków…,Wołomin… Amber…itp.
    To tylko aspekty rzeczywistości politycznej wykreowanej ,tylko w części świadomie,
    przez idee i elity styropianowe.
    Tak się ułożyło …na „tej ziemi”

    Wojna polsko-polska świadczy o agonii tego świata politycznego.
    Schyłkowe wojny „organizacji zorganizowanej polityki”….
    Wspierane przez prawdziwych władców „tej ziemi” by zapanowac w pełni.

    Jak JK zemści się na Tusku ?
    Kto weżmie Miedż a kto PAK ?
    …….
    To są pytania salonowe .Godne blogów POLITYKI…..

    Proszę sobie wyobrazic,że b.wielu osobników – obywateli zupełnie to nie interesuje.
    Mają troski przyziemne.
    Co jutro ? i za co ?

    Są godni pogardy paniuś zalecających im zimny prysznic…

  48. Jutro Tusk poprosi o votum zaufania. Wóz albo przewóz. Ma rację. Bo co to znowu za cymes to premierowanie? Nie ma się czego tak kurczowo trzymać! Szanowni państwo sobie winszują premiera z PiS? Proszę bardzo! Z całą pewnością nastąpi raj na ziemi i wieczna szczęśliwość. Dla każdego na miarę i indywidualny obstalunek. Od zaraz.

  49. Starsi bywalcy blogow Polityki moze pamietają, ze moim hobby jest chwalenie PRLu. Chcialbym podtrzymac ten zwyczaj. Był sobie taki kraj, nazywał sie PRL, i były w nim dwie partie. Jedna rządząca, a druga opozycyjna. Rządząca nazywała sie PZPR, a opozycyjna nazywała sie Koscioł. Zyły ze sobą w niechetnej zgodzie, na czym obydwie wychodziły nie najgorzej. Jedna spokojnie rządziła i byla nielubiana, a druga w ramach sprzeciwu obrastala w majątek i autorytet, co na ogoł rzadko idzie w parze. Obie partie bardzo do siebie pasowały. Obie były autorytarne, a mozna rzec, ze i feudalne. Dogadywały sie ze sobą nie najgorzej. Pod koniec lat ’80 partia władzy postanowiła sprobowac chinskiego scenariusza, o ktorym wtedy jeszcze nikt nie słyszał. Rzadzacy Generał zarządził odwrot na z gory upatrzone pozycje, na ktorych planował pozostac przez jeszcze lat kilka. W trakcie odwrotu partia władzy sie rozsypała i tak sie narodziła demokracja. Moznaby sie spodziewac, ze w gescie solidarnosci druga partia zachowa sie podobnie, ale tak sie nie stało. Druga partia pozostała gotowa do objecia zwolnionych stanowisk, co w takiej sytuacji wydaje sie naturalne. Stanowiska zostały zajete, co prawda nie bezposrednio, tylko odwłokami wyznaczonych przedstawicieli. Operacja skonczyła sie całkowitym powodzeniem, ktore mozna było dopiero co obserwowac w parlamencie. Wszystkie partie z niewielkimi wyjatkami poparły projekt, na ktorym zalezało Kosciołowi, co nasuwa zasadne pytanie, czy są to aby na pewno oddzielne partie, czy moze raczej jedna w trzech osobach (*).
    .
    Jak dotąd wszystko wydaje sie przebiegac zgodnie z wysnionym scenariuszem. Wrog w rozsypce, stanowiska zajete, limuzyny czekają i nie trzeba bez potrzeby chodzic na piechote. Obrona ubogich i ucisnionych przynosi lukratywne korzysci. Jedzenie i picie w porządku i rosnie trzeci podbrodek, prosze sobie popatrzec na zdjecia z procesji i konferencji episkopatu. Niegdysiejsza symbioze odmalowano jako przesladowania i zostaly wypłacone znaczne odszkodowania z tego tytułu. Trudno sobie wyobrazic korzystniejszy rozwoj wydarzen.
    .
    Jednakze na tym rozowym obrazku pojawiają sie liszaje. Po pierwsze, czesc niewdziecznego społeczenstwa usiłuje zaglądac tam, gdzie nikt zaglądac nie powinien. To denerwuje. Grzechy to ludzka rzecz i tylko zawistni czepiają sie ludzkich słabosci bądz to homo, bądz tez hetero. Po drugie, jacys niewdziecznicy chcą rozliczac komisje majatkową i sposoby jej funkcjonowania. Takie rzeczy nie powinny byc dyskutowane. No i po trzecie, dosc trudno sobie wyobrazic obecnych dostojnikow wygłaszajacych cos w rodzaju „Etosu Solidarnosci”, jak to sie kiedys wydarzyło na duzym zebraniu. To akurat nie niepokoi obecnych dostojnikow, bo etos to jest trudne slowo. Wygłosic to oni by moze i potrafili, ale nie potrafili by sformułowac.
    .
    Nie niepokoi, a powinno. Dzieje sie albowiem cos przedziwnego. Partia kiedys opozycyjna, ktora na swoim sprzeciwie zbiła ogromny kapitał zaufania i autorytetu, zamieniła sie w partie władzy. Wydawało sie dostojnikom, ze działając z zaplecza uda im sie ten fakt ukryc w cieniu. I rzeczywiscie przez długi czas sie udawało. Ale ostatnio cos sie zmienia. Po pierwsze, władza omalze absolutna deprawuje zgodnie z oczekiwaniami. Deprawacja wychodzi na swiatło dzienne i nie budzi entuzjazmu. Po drugie, powoli zaczyna docierac do spoleczenstwa, ze władza oznacza odpowiedzialnosc. Takie sa reguły demokracji, i tych reguł nie nauczono w seminarium. Tam raczej uczono hierarchii i posłuszenstwa, co znakomicie pasowało do poprzedniej struktury społecznej. Ale do obecnej juz nie pasuje. Albo demokracja, albo feudalizm. Nie da sie pogodzic jednego z drugim. Nie da sie zjesc ciastka i miec ciastka. Nie da sie po cichu rządzic, a głosno pouczac wszystkich dookoła o zasadach moralnych, ktorych sie samemu nie przestrzega. Są tacy, ktorzy patrzą rządzącemu na rece, nawet jesli jest w sutannie. Jesli sie rządzi, to sie odpowiada za swoje decyzje. A kiedy decyzje są katastrofalne, to predzej czy pozniej przychodzi katastrofa. Ta sama katastrofa, ktora zmiotła PZPR. Katastrofa utraty autorytetu.
    .
    To jest ta pułapka, w ktora wpadł Koscioł w Polsce. Koscioł nie zrozumiał, ze nie mozna kierowac i nie ponosic konsekwencji kierowania. Taka jest natura demokracji, ze demokracja zakłada odpowiedzialnosc. To jest najwiekszy i jedyny wynalazek, ktory demokracja ma do zaoferowania. Koscioł tego nie chce przyjac do wiadomosci, i dlatego Koscioł jest na kursie kolizyjnym z demokracją. Pozostaje pytanie, kto wyjdzie z tej kolizji w miare nienaruszony, a kto sie rozbije tak, jak tego doswiadczyła nieboszczka PZPR.

  50. *) Gwiazdka w poprzednim wpisie oznacza, ze czekam na inwektywy za to, co tam napisalem.

  51. Może zacznę od oczekiwanych inwektyw.

    *narciarz2, z premedytacją i w celach niecnych,wulgaryzuje historię obalenia
    komunizmu. Słowa nie wspominając o TYM co komunizm obalił i wieczną sławę
    zyskał z niejakimi gratyfikacjami.Także z lekuchnym smrodkiem agenturalnym.
    *narciarz2 ,celowo,jak mniemam,poniża KrK przyrównując go do partii politycznej.
    Celowo,wie bowiem doskonale,że interesy KrK nie są z tego świata i nawet jeżeli
    pecunia (non olet) w te interesy się zaplącze to tylko dla większej ChB
    *narciarz2,nie rozumie,że pozycja back-seat driver jest przypisana do KrK wyrokami
    boskimi i „niema takiej możliwości” by wiązac tą pozycję z jakąkolwiek ziemską
    odpowiedzialnością.

    Już się zmęczyłem i poza inwektywy wyjśc teraz nie jestem w stanie.
    Może pózniej…

  52. narciarzu2,

    odpocząłem troszkę i kontynuuję inwektywy.

    Mój Dziadek,matematyk na Politechnice Lwowskie,następnie skłuty bagnetami w jakiejś bitwie w Karpatach,jako CK jednoroczny ochotnik a następnie nauczający lat trzydzieści (1921-1951) w Sztygarce,nazwał by Twoje wywody „austriackim gadaniem”.To zwięzłe określenie stosował do wywodów „z grubej rury” ,”generalnie słusznych” i „całkowicie bezpłodnych”.

    Przeżyłem lat 44 ,począwszy od pacholęctwa sześcioletniego (wzruszające), w PRL nie zauważając jednak symbiozy, o której piszesz a zwłaszcza obrastania w autorytet.Tak stało się ,po nastaniu JPII i jego pielgrzymowania.To był amok narodu wreszcie docenionego ,może nawet wywyższonego..predystynowanego..
    Pozycja dominująca KrK wynika z tego amoku i serwilizmu sił politycznych rozumiejących,jak pisze Eco w Cmentarzu w Pradze ,że:
    „głosowanie powszechne to najlepszy sposób przeciwstawienia się demokracji ponieważ ludna wyjatkowo populacja miałomiasteczkowa i wiejska głosuje wg wskazań swoich proboszczów.”
    Populacja szuka także poczucia wspólnoty i obrzędowości.
    To są uczucia trwałe i nie znajdujące odzewu w kiepskim państwie.
    Nie wyobrażam sobie tzw oddolnej ani odgórnej demokratyzacji KrK .A niby po co ?
    Nie wyobrażam sobie także odstąpienia masowego od KrK w Polsce.
    A niby po co ?
    Światopogląd można zmienic i przeklinac proboszcza zdziercę.
    Ale obecnośc na sumie i mozliwośc obgadania kapelusza Kociubińskiej są solą niedzieli.

  53. Szanowny Panie Profesorze,
    proszę przyjąć najlepsze życzenia z okazji Święta Edukacji Narodowej. Dzień Nauczyciela.
    Życzę wiele satysfakcji z tego co Pan robi 😆
    Składam również życzenia dla wszystkich pisujacych tu Nauczycieli. 😆

  54. Widzę, że poziom zaślepienia autora osiągnął apogeum. Ciekawe, jak chorągiewka zawieje w drugą stronę, jakie będzie pan miał poglądy.

  55. takie, jak mam dziś!