Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

27.08.2012
poniedziałek

Bestialstwo jest w ludzkiej mocy

27 sierpnia 2012, poniedziałek,

1.
W lipcu 2011 r. Anders Behring Breivik z zimną krwią zabił bogu ducha winnych 77 osób. Norweski sąd skazał go właśnie na 21 lat więzienia. Społeczeństwo norweskie odczuło ulgę. Nie będzie ani oglądać, ani słuchać o Breiviku. Chce go, jak często słyszeliśmy w komentarzach, wymazać z pamięci. Zapomnieć.

2.
Muszą jednak niepokoić reakcje rodzime, szczególnie prawicowych polityków, na wyrok norweskiego sądu. Szef klubu Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak na pytanie, czy Breivik powinien dostać karę śmierci, mówi szczerze jak na spowiedzi: „W moim osobistym odczuciu za szczególnie drastyczne morderstwa, a mieliśmy z takim do czynienia, powinna być przewidziana najwyższa kara”.

Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Magdalena Środa natychmiast odnotowała, że postawa Błaszczyka nie ma nic wspólnego z przesłaniem Cieśli z Nazaretu. Politycy PiS, co powtarzam od kilku już lat, ale – jak widać z marnym skutkiem, skoro nawet Środa wciąż się dziwi ich anty-ewangelicznej postawie – mają tyle wspólnego z Ewangelią, co pięść z okiem.

Jest jasne, że o ile na początku lat 90-tych najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski prowadziła przez ZCHN, co słusznie zauważył sam Jarosław Kaczyński, o tyle dziś najkrótsza droga do dechrystianizacji Polski prowadzi przez PiS. Tyle, że o ile ZCHN to był przykry epizod w rodzimej polityce, o tyle PiS wydaje się już trwałym jej elementem.

Powtórzmy: PiS, choć stara się mocno, nie reprezentuje cnót chrześcijańskich. Zbyt cenne jest przesłanie Cieśli z Nazaretu, myślę – że również dla niewierzących i ludzi chodzących po manowcach – by pozostawić je w rękach polskich biskupów i prawicowych polityków.

Jednak, gdybyśmy przy okazji sprawy Breivika pozostali na tym poziomie debaty, który wyznaczył poseł Błaszczak, byłoby to doprawdy jego zwycięstwo. Dlatego, dla wszystkich, którzy mają odwagę myśleć, zapraszam w „ciemną podroż”.

3.
Kiedy patrzymy na Breivika, jego zachowanie i słowa, wciąż zadajemy sobie pytanie: czy to jeszcze jest człowiek, czy może diabeł wcielony? I zazwyczaj odpowiadamy: „To nie jest człowiek”. U podstaw takiego rozumowania leży przyjemny dla naszego, zwyczajnych i przyzwoitych ludzi, brzmiący sylogizm: „Zwyczajni ludzie nie mogliby zrobić tego, co zrobił ten potwór. Jesteśmy zwyczajnymi ludźmi, wobec tego nie możemy popełnić takich zbrodni”.

Sęk w tym, że kilka lat temu Brevik był „zwykłym” człowiekiem przyzwoitego społeczeństwa norweskiego. To był młody człowiek, który, gdy widział na przejściu dla pieszych staruszkę, zapewne natychmiast rzucał się jej z pomocą. Krótko: „on nie skrzywdziłby nawet muchy”. Któż się więc spodziewał, że rok temu, w inny spokojny dzień ten „uczynny młodzieniec” przedzierzgnie się w bezwzględnego mordercę. I dlatego pytanie, które winno spędzać nam sen z powiek, brzmi: „dlaczego dobrzy ludzie robią złe rzeczy”?

4.
To nie jawni psychopaci, monstrualne potwory są problemem – z nimi spokojnie dalibyśmy sobie radę. Oni stanowią, na szczęście, wyjątki. Ba, im nawet należałoby współczuć, okazać miłosierdzie, zamiast prowadzić na szubienicę. Prawdziwym problemem są „zwykli ludzie”, „mili sąsiedzi”, czyli większość z nas, w których – co pokazuje przykład Breivika – drzemie bestia. Złe demony, gotowe w każdej chwili się przebudzić, by siać gwałt, zniszczenie i okrucieństwo. I nie ważne, czy ktoś jest biedny czy bogaty, biały czy czarny, hetero- czy homoseksualny, ma poglądy lewicowe czy prawicowe.

Nie dajecie wiary? Wiem. Trudno się z tym pogodzić. A jednak…

Otóż Slavenka Drakulić swoją znakomitą książkę pt. „Oni nie skrzywdziliby nawet muchy” mówiącej o bałkańskich zbrodniach, kończy opisem sytuacji, która właśnie jest nie-do-wiary i nie-do-wyobrażenia. Opisuje jeden z tych normalnych dni w więzieniu Scheveningen, gdzie siedzieli bałkańscy zbrodniarze. Pokazuje, jak wczorajsi zajadli wrogowie na śmierć i życie siedzą teraz przy jednym stole, wspólnie gotują i rozmawiają. „Jeśli ‚braterstwo i jedność’ między niedawnymi zaciekłymi wrogami jest istotnie epilogiem wojny, człowiek się zastanawia: po co to wszystko? Gdy patrzy się na wesołych chłopców w areszcie w Scheveningen, odpowiedź wydaje się prosta: po nic” (Drakulić).

5.
Po NIC jest zło! A więc: mogłoby go nie być. Czy wręcz: powinno go nie być. Paradoks jednak na tym polega, że – kiedy idzie o zło, jakie człowiek jest w możności czynić drugiemu człowiekowi i to właściwie po NIC – musimy być gotowi na to, by wyobrazić sobie rzeczy niewyobrażalne. „Nieludzkość jest w ludzkiej mocy”. Mojej i Twojej. Niewyobrażalne? Tak. Prawdziwe? Niestety tak.

Zbrodnia Brevika jest tak przerażająca, gdyż została dokonana po NIC. I dlatego nie możemy o niej zapomnieć.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 24

Dodaj komentarz »
  1. Ci wczorajsi wrogowie w Jugosławii nie tylko przyjaźnią się w więzieniu ale i normalni ludzie, którzy przeżyli i podzielono ich sztucznymi granicami żyją dalej przyjaźnie. Świadczy to, że zbrodnia na Jugosławii została popełniona z zewnątrz w interesie mocarstw i kapitału państw zachodnich, mają teraz tysiące supermarketów, miliony konsumentów, tanią siłę roboczą i największą bazę militarną na globie w niepodległym Kosowie. Inne źródła podają, że przez tę bazę szmugluje się tysiące ton narkotyków z Afganistanu do Europy. Przy okazji zabijają Serbów do pobrania organów ludzkich do przeszczepów. Ta Drakulic także musi coś zarobić. Tak to jest gdy się pisze bez poznania wielu faktów.

  2. „Zbrodnia Brevika jest tak przerażająca, gdyż została dokonana po NIC. I dlatego nie możemy o niej zapomnieć.”

    Najwieksza zbrodnia przeciwko ludzkosci jest tuman na wysokim stanowisku publicznym. Brevik zabil 77 osob, dyktator Donek Tusk zabija 38 mnln i nawet tych jeszcze nie urodzonych. Bo dlug publiczny to zbrodnia ekonomicznej pedofili. Bo dyktator Donek Tusk nie posiada najbardziej elementarnych kwalifikacji na stanowisko premiera. Nawet nie zostal wybrany, wladze wycwaniakowal.

  3. Podejrzewam, że z PiSem będziemy mieć do czynienia kilkanaście do dwadzieścia lat. A wyborów raczej nie wygra, nawet za 3 lata, a tym bardziej później.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. A ja oczekuję, że dawkinsiści udowodnią nam, iż czyn AB był uzasadniony ewolucyjnie i wtedy wszyscy będziemy zadowoleni.

  6. Wniosek, dość zresztą niewesoły, nie jest zaskakujący.
    Podobnie pointuje swoje rozważania nt źródeł zła Baumann:
    „Najbardziej druzgocąca moralnie lekcja Auschwizt Gułągu czy Hiroszimy nie polega na tym że mogli nas wpakować za drut kolczasty albo zagnać do komór gazowych, lecz na tym że (w odpowiednich warunkach) sami moglibyśmy objąć wartę i wsypywać białe kryształki do przewodów kominowych (…)”, co najdobitniej potwierdzone zostało prze eksperyment stanfordzki, abu ghraib etc.

    Teza ta dość dobrze współbrzmi z rozważaniami Lema, które wywodzi on w „Głosie Pana” poprzez postać swojego porte-parole Hogharta. Hoghart, będący matematykiem, postrzega zjawisko zła (jako rozprzężenia pewnego porządku) nie w kategoriach manichejskich opozycji tylko jako proces pojawiający się złożonych strojach/automatach w sposób czysto statystyczny, szczególnie po osiągnięciu dużego stopnia złożoności (na liczydle bluscreen nie wyskoczy).

    Wracając do rozważań nad tym czy Breivik rwał się do pomagania staruszkom na pasach to również sądzę, że „zwykły”, tak bez cudzysłowu, to on nigdy nie był i jeśli jako poczciwe pacholę
    przeprowadzał prez pasy to raczej z umiłowania pewnego porządku a nie staruszek.
    Idąc tropem metafor komputerowych psychopata, jak on, ma wrodzony źle skofigurowany hardware i to powyższe „rozprzężenie” w biosie osobowości jest naturalne. W wyniku splotu wydarzeń życiowych
    zawirusowało mu dodatkowo software i padł mu system z tragicznym dla wszystkich skutkiem. Znamienne jest to że norwescy naziści (ci z lepszym hardwarem) odżegnują się od tej masakry.

    Taki sposób interpretacji ma jednak tę nieciekawą konkluzję, że konfiguracji naszych głów nie da się ocenić w kategoriach zero-jedynkowych i poziom naszego zrównoważenia stanowi raczej kontinuum. Kto może dociec tego czy i kiedy padnie mu pewnego dnia wiatraczek i nie zagotuje się procesor?
    Co do softwaru to niepokojące jest także to, że czasem nie potrzeba ewidentnie „szatańskiego” programu jakim jest nazizm, a wystarczy zwykła poczciwa biurokracja aby wywołać konflikt pomiędzy systemem wartości moralnych, a poczuciem obowiązku i lojalności względem porządku prawnego. Przecież to w imię prawa w Nowym Orleanie
    rozkazano „strzelać aby zabić” do szabrowników – w tym tych, którzy pozostawieni na łasce losu próbowali zdobyć żywność i wodę.

  7. He, he zabijanie Serbów na organy LOL
    Niektórzy naprawdę mają źle w głowie.
    A tak poza tym, to wolałbym umrzeć niż dostać jakikolwiek organ od Serba.

  8. axiom1
    Litości!!!
    Ty naprawdę zapadłeś na przypadlość zwaną monomanią.
    Całe zło tego świata kojarzy ci się z Tuskiem.
    Porównujesz zbrodnię ludobójstwa (faktycznego, bo zginęło kilkadziesiąt osób), jakiego dokonał Breivik z metaforycznym (mam nadzieję)
    potraktowaniem przez ciebie Tuska jako potencjalnego mordercy dzieci narodzonych, nienarodzonych, ich rodziców, dziadków itp., bo jest „tumańskim” satrapą reżimowcem, który wiedzie kraj ku zagładzie, bezustannie i bez sensu go zadłużając.
    Z tego co wiem, długi – i to potężne – mają różne kraje w Europie i gdzie indziej.
    W każdej chwili można z Polski wyjechać, pracować, osiedlić się nawet na stałe gdzie indziej, albo wrócić.
    Wolna wola, czego nie było wtedy, gdy ty emigrowaleś. Wtedy się uciekało, licząc na to, że – być może – za jakiś czas, jak zatęsknisz, odwiedzisz „nieszczęsną ojczyznę” , mając „wychodzony” paszport konsularny albo obywatela kraju, który raczył cię przyjąć na swoje łono po, upokarzjących często procedurach. Znam to z autopsji (na przykładzie moich bliskich, którzy zostali na tzw. Zachodzie.
    Wcale nie będę się martwić, jak nas Polaków (tutaj) trochę ubędzie.
    Oczywiście spytasz, a kto nas utrzyma? Starzejące się społeczeństwo. Może wejdziemy na serio w strefę multi-kulti. Zamieszkają tu ludzie „egzotyczni” z polskiego punktu widzenia i będą pracować wespól zespół z Polakami.
    Może wybuchnie jakaś totalna rozpierducha w Europie ,czy w ogóle na świecie i kamień na kamieniu nie pozostanie?
    Świat jest w ruchu, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Nowe technologie, środki komunikacji, globalizacja, potęga koropracji a przy tym nieustanna walka o władzę. Wszędzie.
    I ja mam na serio przjmować się np. Tuskiem, Kaczorem, czy Palikotem?
    Możesz byc spokojny, że prawdziwej krzywdy sobie nawzajem nie zrobią. A i zwykłym obywatelom niespecjalnie zaszkodzą. Kaczor, tak czy owak, ma raczej przechlapane, Palikot jest pajacem, a Tusk to Tusk. Wiadomo. Trudno zatapialny.
    Polacy, jako twoim zdaniem najgłupszy naród na świecie, mają jednak intuicję. Dlatego jakoś szlag nie chce ich trafić.
    Mimo rozmaitych po drodze perypetii.

  9. @mag
    Brevik zabijal w sposob humanitarny, w kilka sekund i ofiara sie nie meczyla. Efektem nie-rzadow dyktatora Donka Tuska jest powlna smierc w ubostwie przez dziesieciolecia.

    Pokazujesz brak ambicji, zniewolenie i zastraszenie.

    Dyktator Donek jest ‘nie zastapialny”. Co za nonsens !!!
    W Polsce jest setki tysiecy ludzi moze million z lepszymi kwalifikacjami. Dyktator Donek usuwa takich ludzi z parti aby mu nie zagrazali. A partia jest na utrzymaniu przez podatnika. W zamian podatnik nawet nie ma rozlicznia. A ty nie masz ambicji zeby nawet o to sie zapytac.

    Dyktator Tusk po przez regularne czystki usuwa potecjalnych rywali z PO. Podobnie robili Pilsudski, Hitler i Stalin. Mowiac ze jest on niezastapialny jest dowodem mialkosci i zniewolenia wobec kultu jednostki dyktatora.

    Odnosnie dlugow, ‘nie jest zle bo inni rowniez je maja’. Co za kretynski sposob myslenia !!! Sa rowniez inni ktorzy dlugow nie maja. Gdzie twoja ambicja? Nie masz jej ani dla siebie ani dla Polski.

    Z zarciem rowniez nie jest zle prawda ? Mleka nie ma w mleku, masla nie ma w masle ani miesa w wedlinach a sol przemyslowa do posypywania drog rowniez nadaje sie do konsumpcji. Aby zlodzieje zarabiali jebiac cale spoleczenstwo. I nie jest zle bo w Etiopi jest gorzej.

    Z korupcja i nepotyzmem rowniez nie jest zle bo w Afganistanie jest nawet gorzej.

    Ale w Singaporze nie maja nawet wody i potrafili stworzyc najwyzszy na swiecie poziom zycia dla swych obywateli. Bo tam rzadza fachowcy i konsekwentnie realizuja plan-strategie dla kraju. I to wlasnie Singapor ma najlepsze perspektywy na przyszlosc.

    Zamiast usprawiedliwiac dyktatora jalope bez kwalifikacji zdaj sobie wreszcie sprawe ze szkody ktore on wyrzadza. Popierajac dyktatora dla jego prywatnych ambicji przyczyniasz sie do niszczenia zycia 38 mln ludzi. Kto sympatyzuje w zbrodni bierze w niej udzial.

  10. Mag, nie zalaczam jako link, bo te czesto sie nie otwieraja, ale zajrzyj na wpisy pod krotkim artykulem w Polityce o smierci astronauty Neil Armstronga.

  11. axiom 1
    Nie popieram Tuska. Kiedy to wreszcie zrozumiesz?
    Jeśli go „bronię” wg ciebie, to dlatego, że nie godzę się na twoje wręcz surrealistycznie brzmiące przypisywanie mu odpowiedzialności za całe zło tego świata.
    A porównywanie ewidentnego ludobójstwa, jakiego dopuścił się Breiwik (umarli szybko i bezboleśnie?! Chwała więc za to Brievikowi!) ze „zbrodniami” Tuska to po prostu czysta paranoja.
    Możesz powtarzać w nieskończoność, że jest złym premierem, ale to dla mnie akurat oczywistość. Ale nie pieprz, że jest demonem zła, mordercą itp.
    Żyję w realnej, dzisiejszej Polsce, w odróznieniu od ciebie, i moge tylko ubolewać, że mamy gównianą klasę polityczną, zabetonowaną scenę polityczną i nie ma po prostu na kogo głosować. W końcu nastąpi jakieś przesilenie. Nie wiem kiedy. I nie wie tego nikt. Politolodzy moga tylko „gdybać”.
    Wyobraź sobie dzis na miejscu Tuska – Kaczora, Ziobre, Palikota czy Millera. To są realne alternatywy, bo tak jest ta cała pieprzona scena polityczna urządzona. Będą lepsi od „dyktatora Tuska”? Oj, watpię.

  12. Zyta 2003
    Chyba dobrze zrozumiałam twoją intencję, żeby zajrzeć do komentarzy pod tekstem o śmierci Armstronga.
    Ktoś przypomniał słowa Einsteina: „Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej”.
    Voila!

  13. W tym lezy bald rozumowania.
    „Wyobraź sobie dzis na miejscu Tuska – Kaczora, Ziobre, Palikota czy Millera. To są realne alternatywy, bo tak jest ta cała pieprzona scena polityczna urządzona. Będą lepsi od „dyktatora Tuska”? Oj, watpię.”

    Partie polityczne nie sa prywatna wlasnoscia Tuska, Kaczora, Ziobry, Palikota i Millera. Podatnik utrzymuje te holote i ta holota nie ma prawa traktowac swe partie jako prywatna wlasnosc ani zajmowac dyktatorskich dozywotnich pozycji.

    Dyktatorzy partyjni eliminuja kazdego kto swym intelektem zagraza ich przewodniej roli. Po czym ty lametujesz ze nie ma ich kim zastapic.

    Dyktatury partyjne sa zbrodnia najwyzszego rzedu. To zbrodnia dalece przewyzszajaca humanitarne zabojstwa Brevika.

    Naprawa sytuacji jest dosc prosta. 1) Zaskarzyc partie polityczne za brak rozliczania sie z publicznych pieniedzy, za brak wewnarz partyjnej demokracji. 2) Zaskarzyc PKW za nie wykonywanuie swych obowiazkow. Zadaniem PKW jest weryfikacja kwalifikacji kandydatow na stanowiska publiczne. PKW nie wykonuje swoich obowiazkow. 3) Zaczac wreszcie rozliczac rezim za wyniki ‚pracy’. Co miesiac publicznie. Rezim ma obowiazek pracowac i sie z tego rozliczac. Czego wogole nie robi.

    Za tymi postulatami trzeba wszeszczec bo warto. Wtedy pojawia sie zdolniejsi ludzie, lepiej wykwalifikowani, na wysokich stanowiskach publicznych.

  14. zyta2003
    28 sierpnia o godz. 10:08
    Kobito droga. Uwierzylas w bajke o cudownym ladowaniu na Ksiezycu i kierujesz tam ‚traffic’. A tam cenzura szaleje co znieksztalca debate.

    Zadnych ladowan przez ludzi na Ksiezycu nie bylo. Armstrong musialby nosic 6 metrowej grubosci betonowy kombinezon zeby uchronic sie przed promieniowaniem. A takiego nie mial. Filmy i zdjecia z rzekomych ladowan pochodza ze studiow filmowych.

    Zapoznaj sie z pracami tych autorow;
    • Bill Kaysing (1922–2005) – an ex-employee of Rocketdyne,[34] the company which built the F-1 engines used on the Saturn V rocket. Kaysing was not technically qualified, and worked at Rocketdyne as a librarian. Kaysing’s self published book, We Never Went to the Moon: America’s Thirty Billion Dollar Swindle,[35][36] made many allegations, effectively beginning the discussion of the Moon landings being faked. Kaysing maintains that, despite close monitoring by the USSR, it would have been easier for NASA to fake the Moon landings, thereby guaranteeing success, than for NASA to really go there. He claimed that the chance of a successful manned landing on the Moon was calculated to be 0.017%.[37] NASA and others have debunked the claims made in the book.
    • Bart Sibrel – a filmmaker, produced and directed four films for his company AFTH,[38] including a film in 2001 called A Funny Thing Happened on the Way to the Moon,[39] examining the evidence of a hoax. The arguments that Sibrel puts forward in this film have been debunked by many sources, including Svector’s video series Lunar Legacy,[40] which disproves the documentary’s main argument that the Apollo crew faked their distance from the Earth command module, while in low orbit. Sibrel has said that the effect on the shot covered in his film was made through the use of a transparency of the Earth. Some parts of the original footage, according to Sibrel, were not able to be included on the official releases for the media. On such allegedly censored parts, the correlation between Earth and Moon Phases can be clearly confirmed, refuting Sibrel’s claim that these shots were faked. On September 9, 2002 Sibrel was punched in the face by Buzz Aldrin after Sibrel confronted Aldrin with his theories[41] and accused the former astronaut of being „a coward, and a liar, and a thief”. The Los Angeles County district attorney’s office refused to file charges against Aldrin, saying that he had been provoked by Sibrel.[42]
    • William L. Brian – a nuclear engineer who self-published a book in 1982 called Moongate: Suppressed Findings of the U.S. Space Program, in which he disputes the Moon’s surface gravity.
    • David Percy – TV producer and expert in audiovisual technologies and member of the Royal Photographic Society. He is co-writer, along with Mary Bennett of Dark Moon: Apollo and the Whistle-Blowers (ISBN 1-898541-10-8) and co-producer of What Happened On the Moon?. He is the main proponent of the ‚whistle-blower’ accusation, arguing that mistakes in the NASA photos are so obvious that they are evidence that insiders are trying to ‚blow the whistle’ on the hoax by knowingly adding mistakes that they know will be seen.[43]
    • Ralph Rene – an inventor and ‚self taught’ engineering buff. Writer of NASA Mooned America (second edition OCLC 36317224).
    • James M. Collier (d. 1998) – American journalist and writer, producer of the video Was It Only a Paper Moon? (1997).
    • Jack White – American photo historian known for his attempt to prove forgery in photos related to the assassination of US President John F. Kennedy.
    • Marcus Allen – British publisher of Nexus who said that photographs of the lander would not prove that the US put men on the Moon. He said, „Getting to the Moon really isn’t much of a problem – the Russians did that in 1959, the big problem is getting people there”. He suggests that NASA sent robot missions because radiation levels in space would be deadly.[44] Another variant on this is the idea that NASA and its contractors did not recover quickly enough from the Apollo 1 fire, and so all the early Apollo missions were faked, with Apollo 14 or 15 being the first real mission.[45]
    • Aron Ranen – states in his documentary film Did We Go? (2005) that „right now I’m about 75% believing we went”. However, on July 20, 2009, Ranen appeared on the show Geraldo at Large to argue that no one has landed on the Moon.
    • Clyde Lewis – radio talk show host.[46]
    • David Groves – works for Quantech Image Processing and worked on some of the NASA photos. He examined the photo of Aldrin emerging from the lander and said he can pinpoint when a spotlight was used. Using the focal length of the camera’s lens and an actual boot, he allegedly calculated, using ray-tracing, that the spotlight is between 24 to 36 centimetres (9.4 to 14 in) to the right of the camera.[47] This matches with the sunlit part of Armstrong’s spacesuit.[48]
    • Yuri Mukhin – Russian opposition politician, publicist and writer of the book The Moon Affair of the USA (2006) in which he denies all Moon landing evidence and accuses the US government of plundering the money paid by the American taxpayers for the Moon program. He also claims the Central Committee of the Communist Party of the Soviet Union and some Soviet scientists helped NASA fake the landings.[49]
    • Alexander Popov – Russian doctor of physical-mathematical sciences and writer of the book Americans on the Moon – A Great Breakthrough or a Space Affair? (Moscow, 2009, ISBN 978-5-9533-3315-3) in which he aims to prove that Saturn V was in fact a camouflaged Saturn 1B[50] and denies all Moon landing evidence.[51]
    • Stanislav Pokrovsky – Russian candidate of technical sciences and General Director of a scientific-manufacturing enterprise Project-D-MSK who calculated that the real speed of the Saturn V rocket at S-IC staging time was only half of what was declared. His analysis appears to assume that the solid rocket plumes from the fuselage and retro rockets on the two stages came to an instant halt in the surrounding air so they can be used to estimate the velocity of the rocket. He ignored high altitude winds and the altitude at staging, 67 km, where air is about 1/10,000 as dense as at sea level, and claimed that only a loop around the Moon was possible, not a manned landing on the Moon with return to Earth. He also allegedly found the reason for this – problems with the Inconel superalloy used in the F-1 engine.[52][53][54]
    • Philippe Lheureux – French writer of Moon Landings: Did NASA Lie? and Lights on the Moon: Did NASA Lie? (Lumières sur la Lune: La NASA a-t-elle menti?). He said that astronauts did land on the Moon but to stop other states from benefiting from scientific information in the real photos, NASA published fake images.[55]
    • Joe Rogan – American comedian, actor, and recreational drug use activist. Vociferous proponent of a number of hoax claims, in particular the alleged unavoidable lethality of the Van Allen radiation belts.[citation needed]

    ***http://en.wikipedia.org/wiki/Moon_landing_conspiracy_theories

  15. „axiom1
    28 sierpnia o godz. 6:31
    @mag
    Brevik zabijal w sposob humanitarny, w kilka sekund i ofiara sie nie meczyla.”
    -czy ty wiesz, co ty piszesz?

  16. axiom1
    Nie życzę ani tobie, ani nikomu, żeby został „humanitarnie” zamordowany przez jakiegoś Breiwika.
    I ja, i pewnie wielu Polaków woli pomęczyć się w nieludzkim reżimie Tuska niż
    w sposób humanitarny stracić życie bez powodu, dla czyjejś chorej idei.
    Wielu Polaków męczy sie zreszta niespecjalnie. Wystarczy przejechać sie po kraju, pogadać z ludźmi. Jasne, że będą narzekać, bo to nasza narodowa specjalność.
    Tylko skąd sie biorą te wypasione domy, samochody, tłumy kupujących w marketach malych i ogromnych itp.?
    Oczywiście, powiesz, ze to wszystko na kredyt i kosztem następnych pokoleń. Niekoniecznie. Świat globalny, tak czy owak, siedzi w kieszeniach bankierów i tych z Wall Streat, i tych z europejskich stolic, miast i miasteczek.
    Nie wszyscy zadłużają sie bez sensu, czy lokuja kase w parabankach, licząc na cud fantastycznego zysku. Człowiek wolny odpowiada za siebie i swoje decyzje. Podejmuje rozne ryzyka albo nie.
    Dziwi mnie, ze akurat ty, człowiek od wielu lat żyjący w tzw. kapitaliźmie, tak wielką wagę przywiązujesz do interwencjonizmu państwa (premiera i jego rządu), które powinno czuwać nad wszystkim.
    Według mnie, sprawne państwo to takie, którego „rządzącej ręki” po prostu nie zauważam. Państwo, w którym prawo nie utrudnia mi życia.
    Polsce jeszcze do tego daleko. Nie tylko z powodu Tuska, ale – co powtarzam do znudzenia – CAŁEJ tzw. klasy politycznej.
    Z dnia na dzień tego się nie zmieni, chyba że ludzie wyszliby na przysłowiową ulicę. A jakos nie bardzo się do tego kwapią.
    Dorastanie do demokracji, sensownych rządów to proces długotrwały, chyba że pojawi się taki ktoś, jak np. Mandela w RPA. Ale znajdź mi w Polsce kogoś z porównywalną charyzmą.

  17. @mag
    Interwencjonizm państwa jest absolutnie niezbedny. Jest to powazna praca dla powanych ludzi na powaznych stanowiskach publicznych. I jest to odpowiedzialnosc.

    Gdyby rezim wykonywal swe obowiazki nie bylo by tysiecy ludzi oszukiwanych przez parabanki. Maslo bylo by w masle, mleko w mleku i czkolada w czekoladzie. Mieso byloby w wedlinach a soli przemyslowej przeznaczonej do posypywania drog nie bylo by w zywnosci. Tylko dlatego ze jeszcze wodka jest w wodce na ulicach nie ma milionow protestujacych.

    Gdyby rezim wykonywal swe zadania dlugu publicznego by nie bylo, ani bezrobocia ani miliony polakow by nie emigrowalo tulac sie po swiecie. Od rezimu nalezy wymagac pracy.

    W Polsce budzet rezimu stanowi az 38-45% PKB. Natomiast w USA 20% w Europie Zachodnej okolo 21% w RPA 23%.

    Np w USA Reagan zaniechal postrzegania wielu praw regulujacych amerykanski rynek i kraj zaczal staczac sie na psy. Gdyby istniejace juz od XIX wieku prawo bylo postrzegane nie byloby obecnie kryzysu.

    Cos takiego jak kapitalizm pro prostu nie istnieje. Kapital jest srodkiem napedowym kazdej ekonomi. Polska nie jest krajem kapitalistycznym.

    Polska jest krajem lajdackim gdzie zabetonowane przy korycie partyjniactwo zabiega o swoje wlasne interesy. Gdzie nepotyzm jest przewodnia sila ideologiczna i plaszczyzna dyskryminacji.

    Po sprzedaniu sektora finasowego w obce lapy Polska pozbawila sie kontroli nad kapitalem wypracowywanym przez polakow w Polsce. Tak wiec Polska jest raczej kolonialnym bantustanem sprzedajacym tania sile robocza bez jakiegokolwiek systemu-polityczno ekonomicznego i bez kontroli nad jakimkolwiek kapitalem. A kapitalizmu bez kapitalu nie ma. Jest niewolnictwo.

    Dlatego polacy sa skazani na powolna smierc po przez wegetacje w dlugach, biedzie i bezprawiu. Jesze rok, dwa i kwas solny rowniez trafi doi zywnosci. I nie bedzie winnych. Dlatego postepek Brevika wydaje sie byc humanitarny.

  18. mag, 17.13. Dużo bardziej humanitarnie możesz zginąć od drona lub biorąc udział w którejś z wojen humanitarnych prowadzonych przez przestępców ukrywających się pod kryptonimem „społeczności międzynarodowej”, Humanitarnie ginęli Serbowie, Irakijczycy, dalej giną Afganie, Pakistańczycy, Rosjanie, Syryjczycy i przygotowują śmierć milionów Irańczyków. Ich zabiją bardzo humanitarnie bo bombą atomową. O tym Brewiku robi się wiele szumu, a o tych milionach milczą wszyscy. Kiedyś chociaż intelektualiści zabierali głos a Russel zorganizował Trybunał do osądzenia agresorów. Dziś milczą wszyscy. I tak będzie do końca, aż wszyscy zginą humanitarnie. Ty nie pamiętasz wojny.

  19. jasny gwint
    Masz rację. O tych zbrodniach się nie mówi ( o tzw. wojnach humanitarnych prowadzonych w imię dobra „społeczności międzynarodowej”).
    Wytłumacz jednak, o ile ci się uda, bo mnie sie nie powiodło, naszemu przyjacielowi axiomowi 1 , ze jednak przegina, gdy wrzuca do jednego worka Breiwika i Tuska.
    No wybacz, ale istnieją jakieś granice krytyki nawet najbardziej nieudolnego premiera.

  20. mag, 20.13. Co do axioma to nasz rację. Uznaję jego argumenty, ale razi mnie słownictwo i ten „dyktator donek”. Jaki ten donek dyktator? Może lepiej gdyby był, dyktatorem trzeba także umieć być, a nasz donek jest prymitywnym, cwanym partyjniakiem o bardzo ograniczonych horyzontach i zdolnościach. M. Środa nazwała jego politykę balonową i uzasadnia to szczegółowo. Głównymi filarami utrzymującymi go u władzy to istnienie Kaczyńskich i IPN. A miało być inaczej, jak krzyczeli. I na to nie ma usprawiedliwienia. A tu Środa. http://wyborcza.pl/1,75968,12379267,Balonowa_polityka.html

  21. jasny gwincie. Nawet i ty nie wiesz w jakim kraju zyjesz. To wiecej niz tragedia. Dyktatorem jest kazdy kto koncentruje wladze. Dyktator Donek Tusk jest dyktatorem. Dozywotnio dyktuje w PO, kontroluje Sejm, kontroluje Senat, kontroluje prezydenta. Kontroluje wojewodow i samorzady i zatrudnia 3.5 mln osob na panstwowych etatach.

    Dyktator Donek Tusk nie zostal wybrany na zadne ze stanowisk publicznych ktore okupuje. W PO ‚wbrala’ go 850 osobowa kilika. Zaledwie 1.46% czlonkow PO mialo prawo glosowac na Donka. Donek byll jedynym kandydatem, potecjalnych kandydatow w partyjnych wyborach wyrzuca z parti regularnie. Hitler i Stalin byli ‚wybierani’ w identyczny sposob.

    http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,12075749,_Polska_rzadzi_jeden_czlowiek__Demokracja_tylko_na.html

    Gdy tuman okupuje najwyzsze stanowisko publiczne w kraju to zbrodnia najwyzszego rzedu a szkody wieksze od wojny. W porownaniu z tym, Brevik nawet nie zasluguje na debate.

  22. podziwiam mniemanie axiom1, ze jak przyjdzie ktos inny w miejsce Tuska to bedzie lepiej. Lepiej juz bylo i jak mawiaja Czesi …to se ne vrati…

  23. bessęsó
    27 sierpnia o godz. 22:44

    Piszesz ciekawie.
    Proponuję rozpatrzyc jeszcze przypadek degradacji systemu.Zwłaszcza rejestrów.
    Po dłuższym okresie eksploatacji.
    Dyskusja powyżej to dobry przykład.
    Niestety ,w tym przypadku ,reinstalacja nie wchodzi w grę.
    Pozdro

  24. Oczywiście! 🙂 Aczkolwiek problem poglea na tym, że w przypadku 90-95% zakupf3w (zwłaszcza w dużych sklepach) na wybf3r konkretnego produktu z grupy poświęcamy zwykle kilka sekund. To nie wystarczy na przeczytanie czegokolwiek, a jedynie na pierwsze wrażenie. Na nim zaś opierają się wszystkie manipulacje związane z downsizingiem i wieloma innymi narzędziami wpływu oraz regułami socjotechnicznymi!Problem raczej nie dotyczy małych sklepikf3w, gdzie z danej grupy towarf3w są zwykle dwa lub trzy produkty, kupowane na podstawie preferencji od lat lub rady sprzedawcy. Ale kto dziś kupuje w sklepikach osiedlowych?

  25. Panie Jaroslawie. porusza Pan wiele kwestii, opierajac sie o domniemane przez Pana rozumienie pojec. Pewnie autorzy wpisow podzielaja intuicyjnie wiele z tych dorozumianych pojec, bo „Polityka ” byla – i chyba wciaz jest – przestrzenia porozumienia w podobnych sprawach.

    Ale gdy sie wyjdzie na „otwarte wody” – wtedy pojawia sie problem juz na serio.
    Pisze Pan: „Zbyt cenne jest przesłanie Cieśli z Nazaretu…”. To ja pytam – a na czym ono wlasciwie polega? Na tym, co nam sie zdaje w niniejszej malej „politykowej” grupce, co zreszta nie jest calkiem pewne, czy na czyms innym? „Po owocach” poznajemy, ze jest z tym strasznie fundamentalny problem. A niejaki Blaszczak to dowodnie, choc i banalnie potwierdza.

    Pisze Pan: „To nie jawni psychopaci, monstrualne potwory są problemem…” Hm. Czy Breivik nie jest wlasnie monstrualnym potworem? Twierdze stanowczo, ze tak!
    Ale Breivik jest tez tym „zwyklym sasiadem”.
    Sad nie tylko stwierdzil, ze – jak Pan pisze – ” kilka lat temu Brevik był „zwykłym” człowiekiem przyzwoitego społeczeństwa norweskiego…”. Niestety, nie! Sad stwierdzil, ze Breivik jest wystarczajaco poczytalnym psychicznie czlowiekiem. Nie tylko kilka lat temu, ale i wtedy gdy mordowal i dzis tez. Normalny, taki jak my, jak przechodnie na dowolnej ulicy dowolnego miasta swiata.
    Pisze Pan [o Breiviku]: „…zazwyczaj odpowiadamy: „To nie jest człowiek”. Ja tam nie wiem, co sobie zazwyczaj odpowiadamy, chociaz silna przeslanka sa wypowiedzi zwyklych Norwegow nt. Breivika: „Chce go, jak często słyszeliśmy w komentarzach, wymazać z pamięci. Zapomnieć.” Jednak norweski sad uznal go nie tylko za poczytalnego, ale i za czlowieka.
    Gdyby nie uznal go za czlowieka, moglby go skazac na uspienie – jak wscieklego lisa, a moze i na rozstrzelanie przez mysliwych (moze nie w „cywilizowanej” Norwegii, tam pewnie i lisy sa ludzmi, ale w Polsce – strzelanie do chorych lisow to przeciez cnota chrzescijanska i obywatelska). Jednak sadzil Breivika wedle praw ludzkich i skazal zaledwie na 21 lat. I nie wiem, czy napisac „zaledwie” w cudzyslowiu, czy bez.

    Niepokoi, ze Norwegowie chca go zapomniec. Co prawda to zrozumiale i moze w jakis sposob naturalne, ale obawiam sie tej naturalnosci. Zdaje sie – wszyscy chca wszystkich takich „to nie jest czlowiek” zapomniec. Moze nie wszyscy. a moze to tylko naiwna nadzieja. Czy pamietamy jeszcze tatusia swojej coreczki z austriackiego Amstetten?
    czy pamietamy dzieci w beczkach po kapuscie w Polsce.

    Kto jest „czlowiekiem”, kto jest „zwyklym czlowiekiem”, „zwyklym sasiadem”? O czym nalezy, co warto zapomniec, a czego absolutnie nie? Jakich pojec, co oznaczajacych uzywac, gdy o podobnych sprawiach rozmawiamy? Czy nadalismy nowe znaczenia starym pojeciom, czy moze stare pojecia nigdy sie do niczego tak naprawde nie nadawaly, a ich tresci byly od zawsze falszywe, skazone hipokryzja?

    Coraz wiecej ludzi w Polsce ma swoej podworka. choc moze jeszcze nie tylu co w Norwegii czy Austrii. Wiec – lokalnie – tez powiemy – „byle nie na moim podworku”?