Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

16.07.2012
poniedziałek

Prawica i kwaśne winogrona

16 lipca 2012, poniedziałek,

1.
Rodzima prawica publicystyczna nakręcała się przez ostanie kilka dni. Powód? Tekst o lemingach w tygodniku „Uważam Rze – inaczej pisane” albo raczej, jak trafnie zauważył Cezary Michalski, „pisane jak zawsze”. Tekst, który – jak zapewne się domyślacie, jeśli nie rzuciliście na niego okiem – nic nie mówi o tych, którym prawica chciałaby przypiąć łatkę lemingów. Za to wszystko mówi o mentalności rodzimej prawicy.

2.
Co stanowi istotę prawicowej mentalności? Resentyment!

A istota resentymentu skrywa się w przypowieści o lisie. Ten zwierz miał apetyt na słodkie winogrona. Tyle że winogrona wisiały zbyt wysoko. Lis tak wysoko nie sięga. Aby się jakoś pocieszyć, wmówił sobie, że winogrona są kwaśne. Tych, którzy mówili inaczej, uznał za kłamców.

Resentyment polega więc na odwróceniu – „przewrocie” – porządku wartości. Jak notował wnikliwy badacz świata aksjologicznego ks. Józef Tischner, wartości wyższe zostają uznane za wartości niższe, a niższe za wyższe. Inaczej, jeśli czegoś nie możesz zdobyć, np. zdać egzaminu, wmawiasz sobie, że egzamin i tak ci nic nie da, gdyż nie ma żadnej wartości.

Skąd bierze się taka postawa? Ze słabości. Lis nie uznaje faktu, że jest mały. Przecież każdy wie, że lisy są wielkie. Zamiast pogodzić się z rzeczywistością, mści się na świecie wartości i przewraca go do góry nogami. Tyle, że mszcząc się na porządku wartości, mści się w gruncie rzeczy na ludziach, którzy ten porządek reprezentują.

3.
Analogicznie myśli i działa rodzima prawica. Jeśli jej dziennikarze nie dostają nagród, znaczy to, że konkursy są szemrane i należy mówić, że nie mają sensu, bo salon i tak rządzi! Jeśli jej pisarze nie zdobywają uznania, znaczy to, że nagrody są ustawione, a czytelnicy mają zły gust. Jeśli prawicowe partie przegrywają wybory, znaczy to, że Polacy są ślepi i nie mają wyrobienia politycznego. Itd. Oczywiście prawica marzy o tych wszystkich rzeczach: i nagrodach, i uznaniu, i bywaniu na „salonach”, ale nie może, więc sama siebie przekonuje, że to wszystko nie jest prawdziwą wartością. Tych zaś, którzy to wszystko mają, nazywa lemingami.

4.
Najkrócej rzecz ujmując, parafrazując jednocześnie Louisa-Ferdinanda Céline’a: „Prawicowiec to leming, któremu się nie udało”. Nic mniej, nic więcej.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 19

Dodaj komentarz »
  1. W prawicowych mediach był jeden artykuł. Po nim we wszystkich (w większości) mediach lewicowych, mainstrimowych, przez wiele dni, pojawiła się masa artykułów będących odpowiedzią na satyryczny tekst z URze. Lewicowi publicyści starali się wytłumaczyć swoim czytelnikom jak niesprawiedliwy czy krzywdzący jest tekst Mazurka, próbowali odpowiadać pięknym za nadobne pisząc kontrartykuły (już nie śmieszcze, bo powielali wykorzystany pomysł, nieświeże). I kto tu się nakręcił?
    Mało, który „leming” przeczytał tekst w URze, bo nie jest odbiorcą magazynu, ale duża ich część miała okazję zapoznać się z instrukcjami co mają o nim myśleć.

  2. Polecam teks o lemingach w Polityce papierowej.

  3. Yes! Finally someone writes about is.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Amen!

  6. @wyzimir
    być może w prawicowych mediach był jeden artykuł, ale odzwierciedla szersze zjawisko, w tym szerzące się na różnych forach internetowych, że lemingi to, albo tamto, generalnie: lemingi nic nie rozumieją, są ogłupieni. Odpowiedź wyzimira to potwierdza, cytuję:
    Mało, który „leming” przeczytał tekst w URze, bo nie jest odbiorcą magazynu, ale duża ich część miała okazję zapoznać się z instrukcjami co mają o nim myśleć. Koniec cytatu.
    Tak, tak lemingi nie potrafią samodzielnie myśleć, w przeciwieństwie do nielemingów.Trzeba lemingom bezustannie kłaść do głowy prawdy jedynie słuszne., inaczej chaos i zamieszanie.

  7. Ten felieton pokazuje, że nie stać Pana na głębszą refleksję nad zjawiskiem którego dotyczy tekst w Urze, za to umiejętność powielania obiegowych poglądów i przypisywania ich przeciwnikom opanował Pan znakomicie.
    W ten właśnie sposób udowadniając, że tezy o lemingach, które mają problem z samodzielnością myślenia są niestety prawdziwe. Przynajmniej w odniesieniu do Pana.

  8. Resentyment kieruje także lewicą atakującą kapitalizm. Prawica wierzy w spiskową teorię polityki, lewica spiskową teorię gospodarki. Jedno i drugie to równie kuriozalny nonsens. Lewicowy nonsens może się okazać groźniejszy, gdyż może uwieść swoją pozorną racjonalnością.

  9. Nie ma czegos takiego jak lewica czy prawica. To dziewietnastowieczne pojecia. Wtedy lewicowosc i prawicowosc oceniano w stosunku do kapitalu i miejsc pracy.
    Wlasciciele kapitalu, pracodawcy byli prawicowcami a proletariat byl lweica. Obecnie taki podzial jest absurdalny.

    Dzisiej proletariat i wszyscy ludzie pracy wytwarzaja ponad 90% kapitalu. Kapital to ich skladki oszczednosciowe, ubezpieczeniowe, emerytalne, inwestycyjne, zdrowotne i konta w bankach.

    Ale zarzady prywatnych instytucji finansowych zarzadzaja tym kapitalem tylko i wylacznie dla swego wlasnego interesu, marnujac duza czesc a reszta tkwi w tzw wirtualnej wartosci nie produkujac niczego dla kraju.

    Kapital nie pracuje dla swych wlascicieli. W tym tkwi zrodlo obecnej niesprawiedliwosci. Jest to rowniez glownym zrodlem kryzysu. To trzeba naprawic. Kapital musi pracowac dla swych wlascicieli nie dla cwaniakow.

    Dlatego spolecznstwo nie musi zebrac i domagac sie pomocy socjalnej. Spoleczenstwo powinno domagac sie zakonczenia ery wyzysku przez cwaniakow tj zarzady prywatnych instytucji finansowych. Spoleczenstwo ma prawo sie spodziewac aby kapital ktory wytwarzaja zaczal pracowac dla nich.
    Wtedy dyskusja o pomocy spolecznej bedzie zbedna.

  10. Zgrabnie napisane i w swojej prostocie tłumaczy większość tych pokrętnych prawicowych zachowań.

  11. Wyzimir – to nie był jeden artykuł. To był zwieńczenie plucia jadem ze strony prawicy w stronę tych, którzy nie głosują na PiS. To nie jest jeden wyskok, a zwieńczenie kampanii nienawiści szerzonej przez prawicowych frustratów.

    Różnica polega na tym, że to co pojawiało się w prywatnych rozmowach, komentarzach internetowej swołoczy na onecie czy frustratów na S24 ktoś napisał oficjalnie w drukowanym piśmie. Tym samym tygodnik, który uwarza się za poważny (przy czym chyba tylko on sam tak o sobie myśli) dał temu pojęciu imprimatur.
    I w tym momencie część z tych, którzy poczuli się obrażeni, a także tych którzy może też za przedstawionym stereotypem nie szaleją, ale nie lubią obrażania innych powiedziała „dość”.

    Nie widzę, w czym prawicowi dziennikarze są lepsi od tych „lemingów”, którymi tak gardzą. Nie widzę żadnych podstaw do wyższości moralnej w kimś, kto zachowuje się jak zapluty karzeł. Nie czuję typowego dla prawicy pędu do weryfikowania cudzego pochodzenia, ale znając pobieżnie strukturę demograficzną Polski w ostatnich wiekach, nie byłbym taki wyrywny w wyśmiewaniu czyjegoś plebejskiego pochodzenia.

    A na koniec do Gospodarza – wspomniane zjawisko to zwykłe niwelowanie dysonansu poznawczego. Nie ma aż tak dużo wspólnego ze słabością, jest cechą naszej psychiki 🙂

  12. Pieniądz nie jest kapitałem, ale jedynie towarem służącym wymianie. Taki towar może zostać użyty do produkcji (stać się kapitałem), podobnie jak inne towary, gdy chce tego właściciel. Co by się jednak stało, gdybyśmy zabrali i użyli do produkcji nieużywane samochody stojące w garażach i czekające na wakacje? Czy produkcja by się zwiększyła? Niekoniecznie, należy przypuszczać, że właściciele pozbawieni samochodów zaczęliby gwałtownie oszczędzać wycofując z użycia inne zasoby, żeby odzyskać utracone samochody. Podobnie jest z użyciem cudzych pieniędzy, tylko nieco bardziej okrężnie. Użycie cudzych pieniędzy do udzielenia kredytów nie zwiększa ilości zasobów produkcyjnych, a jedynie podnosi ich ceny (czego bank centralny nie widzi, bo GUS mierzy inflację inaczej: cenami konsumpcyjnymi). Skutkiem jest zaniżenie stóp procentowych poniżej rynkowego poziomu (czyli rynek nie działa), wyzwolenie sztucznego boomu i następnie kryzys, gdy ludzie (słusznie) zaczną oszczędzać. W trakcie boomu dochodzi do zniekształcenia struktury produkcji i zatrudnienia (powstają fabryki domów i kolejne banki). Gdy ceny aktywów produkcyjnych zaczynają rosnąć okazuje się, że nie można dokończyć inwestycji, fabryki domów bankrutują i powstaje bezrobocie. Wtedy dowiadujemy się, że winni są spekulanci i chciwi bankierzy. Istnieje zatem argument ekonomiczny: pieniądze na rachunkach bieżących nie są kapitałem i można je użyć jedynie do wykolejenia gospodarki. Pieniądze oddawane do banków na przechowanie w ogóle nie powinny służyć do udzielania kredytów. Bank powinien wykorzystywać do udzielania kredytów wyłącznie środki własne (kapitał akcyjny plus obligacje). (vide Rothbard, Huerta de Soto, Hoppe)

  13. http://rothbard.pl/artykuly/rothbard-o-pieniadzu/
    tu zabawne streszczenie historii pieniądza.

  14. A czytał Pan już „Podstawowy dylemat politologii”? Przecież Pan to zapowiedział na swoim blogu. Profesorowie, zwłaszcza ci, którym daleko do emerytury, czekają, że Pan słowa dotrzyma i o tym coś ważnego napisze po obiecanej lekturze. Zwłaszcza profesorowie z Krakowskiego Przedmieścia 3.
    Ukłony
    Jan Nosal

  15. Moge być lemingiem, ktorego wartosci zostaly przewrócone do gory nogami. Byleby „oni” dalej nie zdobywali nagrod, nie bywali w salonie, a przede wszystkim – byleby nie wygrali wyborow:)

  16. Autor: „Odnotowano 20 tysięcy głosf3w, z 46 tysięcy możliwych, czyli zagłosowała niespełna połowa upwconirnyah do głosowania.”Czy nie jest tak, że warunkiem oddania głosu jest zapłacenie zaległych składek? A tym wielu członkf3w PO, ktf3rzy nie załapali się na partyjne synekury, może mieć problem.Gartuluję refleksu i pozdrawiam

  17. Kto to jest ta polska prawica. Z grubsza można zaliczyć do niej wszystkich, którzy głosują na PO, PiS i PSL czyli w sumie ludzie kościoła. Z grubsza 80 procent. Gdzie lewica, liberałowie, anarchiści, komuniści, faszyści lub Żydzi? Czy mógłby Pan wyjaśnić?

  18. jeszcze nie, ale obiecuje…

  19. nic dodac, nic ujac

  20. Emi
    24 marca o godz. 17:19
    Panie Makowski – Czy cytatami z Biblii może posługiwać się demon przez ludzi do osiągania swoich przewrotnych celów ??? Tak Emi posługuje się demon cytatami z Bibli. Dobrze przedstawione jest to w kuszeniu Jezusa, który mówi: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisano bowiem: Aniołom swoim przykażę o tobie,abyś nie zranił o kamień nogi swojej” Mat.4,6. słowa te zostały wzięte z Psalmu 91,11.12. Jak również: ” Znowu wziął go diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz chwałę ich. I rzekł mu: To wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon. Wtedy rzekł mu Jezus: Idz precz szatanie” Mat.4,8; w przeciwieństwie do dzisiejszego Kościoła, który to wszystko otrzymał za upadek wiary i oddanie pokłonu diabłu. Dlatego jest w nich taki bunt by im tego nie odebrano (chwały, poklasków i majątków oraz służby mamonie)