Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

22.06.2012
piątek

Wojewódzki i Figurski, czyli tym panom już dziękujemy!

22 czerwca 2012, piątek,

1.
Powiedz mi, co cię śmieszy, a powiem ci, kim jesteś. Dowcipy, jakie na temat Ukrainek w pewnym radio opowiadali sobie paniska Wojewódzki&Figurski nic nie mówią o Ukrainkach, wszystko zaś mówią o tych „fajnych chłopakach”, którzy sądzą, że są zabawni. I o radio, które ich zatrudnia.

2.
To nie pierwszy rasistowski wybryk pary Wojewódzki&Figurski. Nie tak dawno chłopaki zostali ukarani za rasistowskie dowcipy na temat Alvina Gajadhura, rzecznika Inspekcji Transportu Drogowego. I co?

Jak widać, nie tylko ten pierwszy nie sprawił, że poszli po rozum do głowy, ale jasno pokazał, że to doskonały sposób, aby zyskać medialne zainteresowanie. Wojewódzki&Figurski działają wedle następującej zasady: „Im bardziej obrażamy ludzi, tym bardziej jest o nas głośno”. A rozgłos, jak wiemy, to chleb powszedni każdego celebryty.

3.
Czy zatem panowie po tej kolejnej rasistowskiej akcji zaprzestaną swojej praktyki? Oczywiście nie!

Tym bardziej, że oburzające się raz po raz na cały świat medialne autorytety jakoś teraz cicho potępiają zachowanie swoich salonowych ziomali. Pracodawcy wręcz zacierają ręce, bo przecież mówi się o ich stacji. Nie ważne, czy źle, czy dobrze, byle by się mówiło. To inna stara zasada.

4.
Co zatem musiałoby się stać, by duet Wojewódzki&Figurski zaprzestał swojej dotychczasowej praktyki? Rzecz wydaje się prosta, dlatego niemożliwa.

Otóż redaktorzy i wydawcy musieliby powiedzieć jasno, że łamy i ekrany ich gazet i programów są zamknięte dla Wojewódzkiego i Figurskiego, jeśli nie potrafią w inny sposób bawić słuchaczy i widzów niż poprzez obrażanie i poniżanie innych osób.

Tymczasem mam poczucie graniczące z pewnością, że duet „zabawnych chłopaków” może już dziś podpisuje kontrakt na autorski program lub audycję. Tzw. tygodniki opinii zabiegają o rubrykę, a magazyny dla pań proszą o rozmowę na tematy damsko-męskie.

Zawrzał, na szczęście, internet. Pośród internautów nie ma raczej wątpliwości, że „polskie paniska” swoim zachowaniem robią Polsce niedźwiedzią przysługę. „Piąta władza”, jaką w błyskawicznym tempie staje się sieć, duetowi Wojewódzki&Figurski mówi jasno: Tym Panom dziękujemy!

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 106

Dodaj komentarz »
  1. Zgadzam się z Panem,że normalni ludzie nie chcą płacić abonamentu po to żeby takie dna i zera udawały za ich pieniądze paniska.
    Kiedyś oglądałam TVN ale od pewnego czasu wielu moich znajomych i ja również omijamy tą stację,a wypociny tego przygłupa są dla małolatów i takich jak on chamów.
    Reklamodawcy czy wy nie wiecie ,że jest to grupa bez šrodków na zakup waszych produktów?
    Pamiętajcie,że miejsce chamów jest na śmietniku a nie w telewizji!!!

  2. Szkoda, że Pan nie zauważył kontekstu seksizmu, akceptacji dla przemocy wobec kobiet i „kultury gwałtu” w wypowiedzi W i F. W ich wypowiedzi gwałt miał być „komplementem” i „nagrodą” za ładny wygląd.

    Zresztą większość liderów opinii w Polsce od ministra Gowina do Pawła Smoleńskiego wymienia przez wszystkie przypadki słowa „chamstwo”, „obraza braci Ukraińców” etc.

    Ciekawe, czy gdyby ten sam „żart” nie miałby związku z Euro i dotyczyłby np. asystentki lub sprzedawczyni w sklepie (narodowości polskiej), to którekolwiek z mediów zwróciłoby uwagę na to, że coś jest nie tak w dialogu „zgwałciłbym kobietę, gdyby była ładna”.

    Polecam zresztą bardzo dobry komentarz Anny Dryjańskiej dotyczący tego aspektu dyskusji o W i F:
    http://annadryjanska.natemat.pl/20159,po-ofiarach-gwaltu-do-celu

  3. Klnę sie na wasy moich kotow, ze choc wprawdzie znam nazwisko Wojewodzkiego (Figurskiego juz nie), to nie widzialam na oczy ani jednego programu z ich udziałem, ani nie wysluchałam ani jednej ich audycji radiowej. Nie wiem nawet, ktora stacja to nadaje. Czego i innym widzom i sluchaczom polecam!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Poprawka: „Czego i innym widzom i sluchaczom zycze” lub „co innym widzom i sluchaczom polecam”:))

  6. A co na tą sytuację ma do powiedzenia redakcja Polityki? Jeden z tych”mędrców” robi u was karierę ,nie przeszkadza to?

  7. Kuba Wojewódzki… Kiedyś pewien mój znajomy nazywał go – „powiatowy”. I był w tym głęboki – tak sądzę – sens. Obydwaj – z panem Figurskim – uznają ogromną większość Polaków za ksenofobów, rasistów, ludzi o małym poczuciu własnej wartości oraz ćwierćinteligentów – a może jeszcze „lepiej” itd. Tym samym samych siebie postawili na piedestał – antyksenofobów, antyrasistów i ludzi wybitnie inteligentnych oraz KULTURALNYCH (sic!). Poczuli więc dawno, ze mają misję do spełnienia w dziedzinie „ewangelizacji” narodu. Przyjęli pozę specyficznych „pedagogów” wybierając jako narzędzia „pedagogiczne” przerysowanie, ironię i podobne metody. Nie zauważyli jednak, że przerodziły się one w najniższe chamstwo i zwyczajną wulgarię. Z czym wojujesz, takim się stajesz…

  8. Mam nadzieję, że redakcja „Polityki” również wyciągnie wnioski z tego zdarzenia i przestanie umieszczać felietony pana Wojewódzkiego?

  9. Skąd Pan zna tych pajaców? Jakiego radia Pan słucha? Niewielki jest wybór, ale dwójka czasem ujdzie, szczególnie kiedy grają.

  10. A ja Panu Gospodarzowi dziękuje za jednoznaczne ustosunkowanie sie do wyczynów tych przewidywalnych klaunów. To chyba pierwsza opinia w Polityce, która wyraźnie mówi ‚nie’ takiej pseudo-satyrze, bezkrytycznemu samouwielbieniu, glupiemu tlumaczeniu tych niesmacznyh spelunkowych żarcikow.

  11. A moze by tak wywalic ich z roboty? Zabrac rubryke w Polityce i program w TVN? bo potem bbc znowu zrobi dokument o Polakach i co to wtedy bedzie?

  12. Ci co nie mogą słuchać W i F polecam Radio Maryja i Trwam. Tam nie ma rasizmu, ksenofobii, antysemityzmu ino sama miłość.

  13. Jedyny moj kontakt z „tworczoscia” p. Wojewodzkiego, to omijanie pudelkowych niusow w Polityce. Od poczatku mnie zastanawialo, czy to na pewno dobre miejsce na tego typu wpisy.

    Teraz juz wiem, albo z POLITYKI znika Wojewodzki, albo ja jej juz kupowac nie bede. A robilam to przez ok. 15 lat.
    Szkoda.

  14. Uważam, że konwencja satyryczna usprawiedliwia takie teksty.
    Błaznowi na dworze króla, też wolno było więcej, bo nikt jego słów na poważnie nie brał.
    Wolno mu było obrażać i uważam, wolno obrażać satyrykom, wszystkich.
    Oni właśnie celowo to robią, żeby się śmiać z oburzonych, na tym polega niepoprawny politycznie żart.
    Jestem przekonany, że na serio tak nie myślą.
    Co sądzić o naigrawaniu się z Żydów czy katolików autorów Monty Pytona?
    To nas śmieszy, a Irlandczyków po obejrzeniu „Sensu Życia”?
    To z kogo się wolno śmiać? Z Żydów nie wolno, Ukraińców nie wolno, katolików nie wolno, z kolorowych nie wolno, Francuzom z Belgów nie wolno Amerykanom z Polaków nie wolno.
    To zapraszam do naszej telewizji na wieczory kabaretowe, tam się nikogo nie obraża poza ludzką inteligencją.
    Trzymajcie się chłopaki i wkładajcie kij w mrowisko dalej.
    Mnie wasze żarty śmieszą, smuci pogarda z jaką się spotykają Ukraińcy na granicy ze strony naszych pograniczników mówiących do nich na ty co jest normą.
    Ale tego w radio nie usłyszycie.
    Moja babcia mówiła, że obrażają się tylko kucharki i służące co też poprawne politycznie nie było, ale jakże trafne.

  15. Czasem pojawiaja sie opinie ze tak naprawde nic sie nie stalo, ze oni czynia swoja powinnosc. Choc zgadzam sie ze ta afere powinien zalatwic pracodawca Wojewodzkiego i Figurskiego a nie MSZ, to nie sadze zeby przemilczenie tego wydarzenia bylo rozsadne. Tyrady na temat satyry i samowolki ‚blazna’ sa nieuzasadnione. Satyra to primo gatunek literacki, secundo komiczne wyolbrzymienie. Tego drugiego w audycji WFu brak.
    Szczytem wszystkiego jest zrobic z tych panow ofiary – niezrozumienia, niskiej inteligencji i braku poczucia humoru reszty Polakow. Od lat mamy kampanie dzialajace na rzecz mobingu w pracy, seksizmu i wszelakich spolecznych fobii, kampanie ktore powoli, mozolnie toruja droge lepszym perspektywom. Kolejny nieprzemyslany wybryk psycholi z Eski to o jeden za duzo, a Figurski za zaj..isty „zarcik” na temat „gwaltu” powinien stracic posade, a najlepiej przestac istniec w mediach. I tak jeszcze dla przykladu, Hanna Lis wycofala sie z zycia publicznego pietnowana za osobiste wybory i kontrowersyjne pojecie ‚przyjazni’, Wojewodzki natarczywie nadwyreza nasza cierpliwosc, i nic. Bo przylgnela do niego latka ‚nadwornego’ blazna, bo kilka osob smieje sie z jego dowcipow, bo nie ma godnego nastepcy? Wiec zarzadowi Polityki proponuje wziasc do serca pewna ciekawa propozycje ktora padla na innym forum: wyrzucic Wojewodzkiego, zastapic Dorota Maslowska!

  16. A doprowadzenie stereotypowego postrzegania Ukraińców przez naszych rodaków, jako pomocy domowych i robotników na budowie do absurdu, to nie satyra?
    Czy nie zgrywali oni naszego rodaka, chama, nuworysza który nie na żarty tak sobie o Ukrainkach myśli?
    Bo ja tak to odebrałem.
    Czy jak sobie zażartuję, że na Saskiej Kępie najbardziej wybrzydzające i krytykujące avocado w warzywniaku są ukraińskie gosposie, zestrojone i wyperfumowane Chanel5 swojej chlebodawczyni, które wykonywany zawód w ten sposób maskują i tylko je akcent zdradza z czego sobie sprawy nie zdają, to już jestem ksenofobem?
    A to nie żart akurat, tylko zabawna konstatacja, nie o Ukrainkach, tylko o gosposiach, tak się składa, że ze względu na cenę i jakość świadczonych usług wyparły z tej profesji nasze rodaczki z prowincji.
    Intencje się liczą.
    A MSZ powinien się zająć naszymi pogranicznikami. Bo to funkcjonariusze naszego państwa, a to jak traktują naszych sąsiadów, jest tajemnicą poliszynela. Oni są wizytówką Polski i przez pryzmat ich zachowania, nie na żarty, jesteśmy przez Ukraińców postrzegani a nie Wojewódzkiego i Figurskiego.
    Czy granica dobrego smaku została przekroczona czy nie, niech każdy ocenia sam. W konwencji satyrycznej nie ma granic moim zdaniem, granicą jest nasza wrażliwość, każdy ma inną i jak się komuś nie podoba niech nie czyta, nie ogląda ani nie słucha ale z pracy nie zwalnia bo nie jego zakichany interes.

  17. pytanie do broniących tych Panów: rozumiem, że w kontekście ich obrony nie dziwił Wasz „żart” Kapitana Anglii, apelujący do Angielskich kibiców, aby nie przyjeżdżali do Polski, bo wyjadą w trumnach? to przecież też konwencja satyryczna, której my po prostu nie rozumiemy…

  18. „Czy jak sobie zażartuję, że na Saskiej Kępie najbardziej wybrzydzające i krytykujące avocado w warzywniaku są ukraińskie gosposie, zestrojone i wyperfumowane Chanel5 swojej chlebodawczyni, które wykonywany zawód w ten sposób maskują i tylko je akcent zdradza z czego sobie sprawy nie zdają, to już jestem ksenofobem?” —– A dlaczego mialbys z nich zartowac, po co ci to, co to o tobie swiadczy…? Rzeczywistymi problemami zajmuje sie (a przynajmniej powinien) rzad i NGOs, a nie satyra. Wrazliwosc to nie tylko bialo-czarne ‚podoba mi sie albo nie’, to zdolnosc do wspolczucia, do empatii. Co realnie zmienia szyderstwo Wojewodzkiego, a co Centrum Praw Kobiet czy Fundacja Kobieca ‚efka’…

  19. Panie Makowski,

    Pan jesteś PACAN – zdewociały pacan, który nawet nie słuchał tej audycji, ale powtarza bzdury za innymi dewotami jak papuga.

    Figrski i Wojewódzki nie obrazili żadnych Ukrainek. Pokazali jedynie, jak są one traktowane przez niektórych naszych współobywateli, korzystających z ich usług jako pomocy domowej.

    Widać na studiach teologicznych nie uczą słuchać ze zrozumieniem panie Makowski… Wystarcza wiara…

  20. no tak, ale przeciez ci panowie to przeciez zacni koledzy dziennikarze, za tydzien powiemy „nic sie nie stało”, nastanie lato ogórkowe, a od nowego sezonu- czyli od wrzesnia znowu zobaczymy ich na salonach w towarzystwie tych co dzisiaj krytykują…

  21. Mewa
    23 czerwca o godz. 19:36
    „A dlaczego mialbys z nich zartowac, po co ci to, co to o tobie swiadczy…?”

    No bo sobie żartujemy z ludzi, ze zwierząt mamy sobie żartować? Czy z pogody?
    To sobie żartuj jak cie to śmieszy, mnie ludzie śmieszą, Polacy, Żydzi, Ukraińcy, kolorowi, jak w „Nocy na Ziemi” Jarmuscha.
    Ty jesteś od oceniania mnie?
    Chcesz, to sobie ze mnie zażartuj, ale nie oceniaj.

  22. bravo! zgadzam sie z kazdym punktem – a dla szamba ktore ich broni – dialog OBRAZIL Ukraincow – to mi wystarczy. NIE MAM ZAMIARU doszukiwac sie co W i F mieli na mysli. Jezeli nie potrafia tego wyrazic w cywilizowany sposob – wara im od dziennikarstwa i robienia wody z mozgu mlodym ludziom.

  23. poza tym uwazam, ze nie wiem jak prostacki nuworysz w Polsce zatrudniajacy Ukrainki- nie sadze, zeby myslal o gwalcie – to jest NAJGORSZE SCHAMIENIE tego ich dialogu – ze niby Ci co zatrudniaja Ukrainki tak mysla? mysle, ze tylko Pan Figurski i jego kumpel. i ze to ma byc obraz polskiego spoleczenstwa? chyba tylko toku myslenia tych dwoch degeneratow.

  24. Uczucia zostały nominowane do następców rozumu. Uczucia ma bowiem od urodzenia każdy, rozum to dobro nabywane ciężką pracą.
    Apelując do uczuć, abstrahując od rozumu, można manipulować całkiem sporym tłumem.
    A skoro zarabia się na uczuciach, a nie na pracy i rozumie, to w cenie jest uczuć obraza, i równie uczuciowe ‚obrony’ uczuć własnych czy cudzych.
    I już wiadomo, kto w plemieniu mającym rację, a kogo obrażanie uczuć z plemienia wyklucza.
    „Nauka” KK nie idzie w las, jak się okazuje również na blogach „Polityki”.
    Gospodarzowi zasyłam wyrazy współCZUCIA wobec kondycji intelektualnej i rzetelności wpisu wobec faktów.

    Warto, dla orzeźwienia, zajrzeć na sąsiedni blog prof. Hartmana, gdzie we wpisie na identyczny temat, rozum powoduje emocje a nie jest zastępowany przez poprawnościowe i popłatne „obrony uczuć”.

  25. Zgadzam się z Krzysztofem K.
    Parker nazywa satyrą co jest najbardziej wulgarnym chamstwem.
    Czy ci młodzi ludzie znają etykę dziennikarstwa? Mam nadzieję, że ich starsi stażem koledzy wskażą im, że nie tędy droga do uczciwego wykonywania ich zawodu.

  26. Zajrzałem na blog prof. Hartmana.
    Żeczywiście, jeden z nielicznych głosów rozsądku, ale nie to jest ciekawe, w końcu tego można sie było spodziewac po profesorze.
    Ciekawa jest reakcja oburzonych zachowaniem WiF na ten wpis.
    Niechciałbym być zatrudnionym jako pomoc domowa przez tych obronców dobrego wychowania.
    Wolałbym, żeby mnie Wojewódzki zgwałcił, niż sie z nimi przez pieć minut zadawać.

  27. Szanowny Panie Makowski,
    Zgadzam się z Pańskimi uwagami w zupełności. Cieszę się, że chociaż tutaj usłyszałam człowieka, który ma odwagę powiedzieć głośno, że chamstwo jest chamstwem, a nie jak filozof Hartman i spółka znajdować w tym głębię intelektualno – wychowawczą przy okazji, obrażając wszystkich tych, którzy po opluciu nie mówią, że ciepły deszczyk pokropił.
    Dziwi mnie cisza ze strony dziennikarzy. Bardzo niewielu zabrało rozsądny głos w tej sprawie. Dochodzą też słuchy, że F i W wypromowali się nawet bardziej tym sposobem. Chamstwo widać popłaca, standardy poszły do lasu. Nawet kobiety, zamiast ostro reagować (Mewo to Ciebie nie dotyczy) próbują się krygować i z głupkowatą kokieterią „rozumieć intencje” tych nowobogackich męskich szowinistów.
    Dla cool Parkera i tych, którzy chcą na własne uszy posłuchać wysiłków intelektualnych FW
    podaję link: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/kuba-wojewodzki-i-michal-figurski-obrazali-ukraincow-musza-nas-przeprosic-wideo

    Ps. Tym, którzy rozumieją się na tym „poczuciu humoru” życzę żeby ktoś obrzucił ich pocułami z g…a. Jestem pewna, że wielu świadków zdarzenia by zrywało boki ze śmiechu. Ciekawe tylko czy osoby, służące za tarczę też by rechotały, czy dobry humor by ich nie zawiódł.

  28. @parker
    Sam fakt ze mezczyzni (czyli niby adresaci ‚apelu’ WF) nawet nie widza problemu, swiadczy o tym ze ‚zarcik’ duetu minal sie z celem. Jako kobieta wiem az za dobrze co nalezaloby zrobic z oszolomami ktorzy nie mysla tylko gadaja co im slina na jezyk przyniesie, sa seksistami a do tego deprecjonuja Ukraincow. Co REALNIE zmienia szyderstwo Wojewodzkiego? W imie kontrowersji na ktorej dzisiaj jedzie wiekszosc celebrytow, bezkarnie ublizaja komu popadnie. Nie ma w tym metody, to jakies szalenstwo.

    A juz na pewno nie chcialabym zeby swiatopoglad meskiej czesci nuworyszow w Polsce zmienial facet ktory bywa tylko z mlodymi ‘dupciami’, a co miesiac to inna. Niech moze najpierw Kuba rozprawi sie ze swoim szowinizmem, dorosnie a potem wplywa na innych.
    I tyle w temacie.

  29. Mewa
    24 czerwca o godz. 11:08

    Nie wiem, czy ci odpowiedzieć jako kobiecie jak się tytułujesz, czy jako człowiekowi za którego cię uważam niezależnie od płci, czy mam odpowiedziec jako męszczyzna którym niewątpliwie jestem, czy jako człowiek za którego sie uważam.
    Spróbuje jak człowiek do człowieka.
    Celem żartu jest rozśmieszenie.
    Mnie rozśmieszyli, ciebie nie.
    Jeżeli cokolwiek cię śmieszy, co sadząc po twoich komentarzach nie jest pewne, to na pewno nie bedzie śmieszyło mnie.
    Różne poczucia mamy, ja mam bardziej abstrakcyjne, absurd mnie śmieszy, ty mogę przypuszczać mniej wyabstrachowany od sytuacji chumor lubisz.
    Różnią sie ludzie i nie płać ich różni najbardziej.

  30. amelia
    24 czerwca o godz. 9:57

    „Tym, którzy rozumieją się na tym „poczuciu humoru” życzę żeby ktoś obrzucił ich pocułami z g…a. Jestem pewna, że wielu świadków zdarzenia by zrywało boki ze śmiechu. Ciekawe tylko czy osoby, służące za tarczę też by rechotały, czy dobry humor by ich nie zawiódł.”

    Przecież to prześmieszna sytuacja.
    Ja bym się śmiał.
    Pękałęm z śmiechu jak słyszałem opowieśc o takim zdarzeniu nawet w nim nie uczestnicząc, link zamieszczam.

    http://www.youtube.com/watch?v=FeZYsTVrpMY

  31. Przepraszam za karygodne błedy ortograficzne, ale jestem dyslektykiem i edytor tekstu mi dziecko dla żartu wyłączyło.
    Widać poczucie humoru po tatusiu, bardzo mnie ubawiło, tak trzymaj synku:):)
    Mój stary poczucia humoru nie miał i za taki numer pewnie bym w skóre dostał.

  32. @parker nie chce polemizowac malo inteligentnym ale za to pyskatym cynikiem ktoremu myli sie absurd z chamstwem. Moze wypowiedzi osob publicznych dadza ci do myslenia
    24.06.2012 Olejnik i zaproszona ekipa politykow o tekstach ktore padly w Eskowym WFie: Siwiec „jestem powsciagliwy…ale to slowa aroganta…ta sprawa jest nie do obrony”, Olejnik „ja nie wiedzialam ze takie stereotypy byly…to jest po prostu chamstwo ordynarne”, Protasiewicz „zenada ktorej nic nie usprawiedliwia…trzeba miec olej w glowie…zabraklo klasy”, Hofman „to skandaliczne…Figurski ktory ma zarzuty prokuratorskie o rasizm prowadzi festiwal ktory ma z tym rasizmem walczyc (mowa o Euro)” itd Prosze sobie odsluchac i przestac bredzic ze wszystko jest ok i ze WF zbawia kobiety, Ukrainki.
    Nie chce mi sie w kolko powtarzac, przejzyjcie na oczy ludzie.

  33. Moja ponad czterdziestoletnia, czytelnicza przygoda z „Polityką” właśnie dobiegła końca. Dziękuję Ci szanowna do tej pory Redakcjo za wszystkie te lata. Do ostatniego numeru byłem Wam wierny, także za granicą. Niestety z Jakubem Wojewódzkim i broniącym jego chamstwa panem Hartmanem już mi nie po drodze.

    Maciek Skoool Skulski

    Berlin-Nysa-Kraków

  34. Mewa
    24 czerwca o godz. 14:09

    Czy ja się wypowiadam o twojej inteligencji?
    Czy jakim prawem się o mnie wypowiadasz nazywając mnie cynikiem?
    Nikogo duet FiW nie zbawia, zabawia co najwyżej, mylisz porządki.
    W sprawie zbawienia zwróć się do innej instytucji.
    A autorytetem, to dla mnie jest prof. Hartman, nie Siwiec co sobie z Papierza kpił.
    I nie dlatego, że sobie kpił, to było zabawne, tylko że się głupio tłumaczył, obłudnie.
    A teraz ma czelność się wypowiadać.
    Szczyt hipokryzji.

  35. przestańmy robić tym Panom reklamę, oni i tak juz wiele „osiągneli” parodiami, żartami, i jak to tam wolą nazywać… nie mój świat/ nie słucham nie czytam nie oglądam…
    nie widzę tylko efektów ich roboty, ot stańczyki na miarę swoich czasów, jutro będzie kolejna sensacja w mediach – przecież o to chodzi
    koledzy dziennikarze zawsze wybronią, bo przecież to 5 władza i zamach na wolnośc słowa

  36. …kiedyś, kiedy Palikot przyszedł na konferencję prasową z gumowym chujem, różni tacy wielce mu to mieli za złe, ale dzięki temu dostało kopa i ruchów śledztwo w sprawie gwałtów w jednym z lubelskich komisariatów. Wcześniej wszyscy mieli to w dupie…
    Ja nie wiem, czy Wojewódzki i Figurski mają ukraińskie służące, a jeśli mają, jak je traktują. Bo to nie jest ważne.
    Ważne jest, że dwóch clown’ów pokazało, w jakich warunkach pracują tysiące dziewczyn/kobiet Z Ukrainy, Białorusi, Rosji i skąd tam jeszcze… W domach jako służące, na plantacjach i w wielu innych miejscach, w których nie mają żadnych praw. Także do zapłaty za pracę.
    Pisano o tym wielokrotnie poważne, udokumentowane reportaże. I co? I nic!
    Wojewódzki i Figurski ten problem pokazali, podobnie, jak wcześniej inny problem pokazał Palikot.
    I się rozpętała dyskusja, jednak nie o statusie i warunkach, w których żyją kobiety przebywające w Polsce na ‚nielegalu’, lecz o chamstwie Kuby i tego drugiego.
    Bez sensu.
    Ale poważna dyskusja może się jeszcze zdarzy… O problemach.

  37. Parker, dlaczego się obruszasz, że Mewa nazwała Ciebie cynikiem?
    po pierwsze jest wolność słowa, a po drugie to pewnie sobie żartowała i po prostu nie zrozumiałeś jej żartu… przecież miała prawo dziewczyna żartować
    napisałeś, że duef W-F zabawia niektórych, widocznie Mewa też chciała nas zabawić
    napisałeś, że celem żartu jest rozśmieszenie. Mnie Mewa rozśmieszyła, Ciebie nie.
    Czyżby optyka się Tobie nagle zmieniła?

  38. a tak dla wyjaśnienia,
    zgadzam się, że wypowiedź Panów W-F to nie żaden żart tylko zwykłe chamstwo
    niestety niektórzy zapominają, że wolność też ma swoje granice, którymi to granicami powinna być moralność, szacunek dla człowieka

  39. Newsweeka chyba już kupować nie będę, bo jak Lis uważa tych panów za uciśnionych dowcipnisiów, to ja odpadam, a co do Polityki, to jeśli będą powiatowego dalej publikować, to pomimo że ich czytuję od 45 lat też z niej zrezygnuję.

  40. Zresztą widać, że panowie W. i F. mają kolejnego obrońcę – to p. Passent, ciekaw jestem bardzo, jak by się poczuł, gdyby takie stwierdzenia padły na temat grupy, z której pochodzi – wtedy by się pewnie oburzał, a teraz W. i F. to dla niego fajni kolesie

  41. mjb
    24 czerwca o godz. 18:55

    Z jakiej grupy pochodzi red. Passent?

  42. Mógłbym tu polemizować z panem redaktorem, ale pana redakcyjny kolega prof. Jan Hartman wyraził poglądy wielu osób, w tym i mnie, na te sprawę jasno i dobitnie. Kilka wpisów powyżej ciekawie napisał również Grzegorz.

    Oceniając słowa Figurskiego i Wojewódzkiego radzę kierować się intelektem a nie pierwszym emocjonalnym odruchem, bo ten ostatni często wodzi na manowce. Pozdrawiam.

  43. Więc po co Pan sobie głowę nimi zawraca ? Ma ich Pan za takie zero, a jednak poświęca im Pan swój artykuł ? Nie jest Pan wiarygodny albo naprawdę nie chce Pan zauważyć, że ironia nie była wcale skierowana do Ukrainek tylko do tzw. „prawdziwych Polaków”

  44. Panie Makowski,
    Parafrazujac panskie zdanie w tekscie powyzej, moge powiedziec „pokaz mi co cie denerwuje, a powiem ci kim jestes”. Co Wojewodzki Figurski mowia, kazdy widzi, i pewnie nie wszystkim sie to podoba. Ale zabraniac mowic, to mi jaskos PRL-em i PiSem zalatuje. AFigurskiego i Wojewodzkiego z anteny i Radia wywalic powinny spadajace ratingi stacji a nie jakies tam zarzadzenie czy nadymanie w mediach. Z tego nadymania to bedzie duzy bak, wiekszy od tego jaki puscili Kuba i ten drugi gamon

  45. @Greg, kojot …intelektem? Na poziomie intelektualnym Palikota chyba (tez filozof jak Hartman). Nie apelujcie do ludzi by próbowali zaakceptować, ba zrozumieć, chamstwo które znadinterpretowaliscie. Chamstwo które posłużyło za kolejny punkt audycji radiowej (której słucha młodzież). Taki rodzaj ‚zartow’ które niby pietnuja ‚nuworysza’, faktycznie nie zmienia niczego w jego swiatopogladzie, a często sprawia ze czuje sie nawet bardziej cool. WF chcieli rozpętac dyskusje i tak sie stało, tylko czy wiedzieli dobrze jak taka dyskusja przebiegnie i co faktycznie wskora? Nie tedy droga do ‚naprawiania’ swiata. A już oczywistym jest ze duet podstarzaly playboy i glupkowaty prezenter nie bedą pokazywać nam jacy jesteśmy. Hipokryzja grubymi nicmi szyta.

  46. Panie Profesorze, wyrazy szacunku. Po przeczytaniu tego, co wypisuje profesor Hartman, etyk, pozwala Pan zachować wiarę, że nie wszyscy stracili elementarne poczucie przyzwoitości.

    @kasia,
    dziękuję za linki do petycji 🙂

  47. A swoją drogą, co się stało z „Polityką? Smutne!

  48. Ja tam bym go skazał na banicję, zgwałcił, oskalpował, zamordował a zwłoki zbezcześcił.
    W dowolnej kolejności.
    Oczywiście w imię wartości.
    Lincz, to taka fajna zabawa, zawsze w imię wartości.

  49. „że ironia nie była wcale skierowana do Ukrainek tylko do tzw. „prawdziwych Polaków””

    A kto się najbardziej oburza?

    Znam te nicki, z ksenofobicznych, homofobicznych, antysemickich komentarzy pod różnymi blogami w Polityce.

  50. @ parker,
    cała ta dyskusja, w której jakże nieliczni ludzie przyzwoici bronią prawa (sic!) do głupoty i nawet złego gustu, jeśli wyrażane są formą głoszonych poglądów, dowodzi tylko tego, jak mocno W&F obnażyli zakłamanie i obłudę powszechnego Kołtuna Polskiego (łac.: plica polonica).
    Może to i nie tylko lokalne zjawisko, ale do annałów medycyny przeszło pod tą nazwą, jak franca. 😉
    Jedno, to sianie obciachowej, fakt, formy kpiny, drugie – to, czy można kogoś za to ścigać prawnie.
    W naszym kraju „uczucia” są już tak popularnym pretekstem do bezrozumnych nagonek międzyplemiennych, że lincz na W&F wisi w powietrzu, to popłatne i poprawne.
    Słusznie łączy Hartman te dwie sprawy – Dody i W&F.
    Nihil novi sub sole, tylko skala nadwiślańskiego bezrozumnego biznesu obrażalnictwa – ‚porażająca’ (by zacytować źródło siania tej nienawistnej manipulacji).
    Dla Ciebie więc, w rewanżu za trafne komentarze, dedykacja:
    – – –
    Zbyt dobrze znam ludzi,
    aby nie dostrzec,
    że obrażony zawsze przebacza,
    ale obrażający nigdy.
    – – –
    Pozdrawiam.

  51. Zgadzam się z p. Jarosławem Makowskim.Ale muszę dodać, że tekst p.Hartmana pełen prymitywnych obelg (idioci i debile) pod adresem ludzi mających inne zdanie niż ten wyrafinowany intelektualista, jest zupełnie kuriozalny. Obrona duetu M&F takim tekstem pozostawia, delikatnie mówiąc, niesmak. Przecież ci „satyrycy” nie cytowali rzekomych kretyńskich wypowiedzi nuworyszy tylko sami je tworzyli na godnym siebie poziomie. A zdenerwowanie wyrokiem na Dodę świadczy o głębokiej obrazie uczuć antyreligijnych pana profesora !!!

  52. Mysle, ze dyskusja nad wystepem duo Wojewódzki – Figurski otworzyla puszke Pandory. A juz myslelismy, ze istnieja tylko dwie Polski: ta „ciemna”, glosująca na PiS i ta „europejska” glosująca na PO. Na szczęście okazalo się, ze linia podzialu przebiega duzo bardziej racjonalnie: a mianowicie pomiędzy wyznawcami starej, dobrej kultury polskiej mającej korzenie w cywilizacji europejskiej, oraz homines novi, a wlasciwie ludźmi zakorzenionymi w bardzo starej tradycji, ale – niestety – takze calkowicie obcej cywilizacji europejskiej, a wiec polskiej równiez. Ja muszę nazwac ten ich etos etosem knajackim, na koryfeusza ktorego awansowal z własnej nieprzymuszonej woli pan prof. Hartman wraz ze swym „dworem”, trudno powiedziec, jak licznym, jako że może to byc wyłącznie sam profesor piszacy peany pod swoim adresem pod różnymi nickami. Obawiam sie jednak, ze jest to jednak kilka osób, ktore na szczęście prezentuja tak niski poziom intelektualny i moralny, ze sciągaja w dół mimo woli całą te impreze pana Wojewódzkiego w opinii spolecznej jeszcze bardziej. I dobrze o tym pamiętać, kto kogo popiera i dlaczego. Przed pierwsza wojna swiatowa mówilo sie z tej okazji: swój do swego i po swoje:)))

  53. „A już oczywistym jest ze duet podstarzaly playboy i glupkowaty prezenter nie bedą pokazywać nam jacy jesteśmy”.

    Oczywiście, że nie! Bo przecież jesteśmy tacy ekstra!

    Żałosne…

    Swoją drogą fakt, że bierze Pani uwagi W&F do siebie co nieco o Pani mówi.

  54. Na blogu prof.Hartmana już nie wirtualnie linczują. Jakiś oszołom wzywa do linczu w realu, na rynku, żeby zapłacili krwią.

  55. Ja widze pewna roznice miedzy „nie mozna zgwalcic prostytutki” i slowami WF. Kontekst, kontekst!

    pozdrawiam

  56. Mam rewelacyjną propozycję dla w&t, która doskonale pasuje do poziomu ich i ich oglądających: powinni zaprosić Matkę kilkuletniego dziecka i później ją „tresować do nowoczesności” wyśmiewając jej płacz, kiedy słuchała w trakcie rozprawy sądowej zeznań pedofila, który gwałcił jej kilkuletnią córeczkę; dla w&t jest to wręcz gigantyczna kopalnia „ich” dowcipów…

  57. @ jerzy35, 25 czerwca o godz. 11:58

    „Przecież ci „satyrycy” nie cytowali rzekomych kretyńskich wypowiedzi nuworyszy tylko sami je tworzyli na godnym siebie poziomie.”
    – – –
    Kurde, jerzy, to mi się podoba, to wnosi świeży powiew do aspektu humoru i satyry w linczu nad W/F.
    No bo jak to: żartować anonimowo, bez wskazania danych osobowych obywateli gwałcących?!!!
    To już nawet nie obraza, to pomówienie przez zatajenie, czyli – uciąć im głowę*!
    (*to jest satyryczny cytat z bajki o złej królowej a nie wezwanie do zabójstwa)!**
    **)Pardon, kierujmy się wartościami: tak powiedziała ob. Królowa Kier, zam. Kraina Czarów, ul Zamkowa (za króliczą norą w dół…) Donosi niejaki Karol, Lewis.

    Ale i tak niżej już chyba nie można.
    Bo i tak na śmieszniej w tym kraju szans nie ma.

  58. OCZYWISCIE GOSPODARZ MA RACJE -ZRESZTA WOJEWODZKI OD ZAWSZE BYL CHAMSKI I NIE POWINIEN WYSTEPOWAC W MEDIACH .ALE ROZBAWIL MNIE KOMENTARZ O RADIU MARYJA ,ZE TAM SAMA MILOSC -KUDY TAM ! W TYM RADIU AZ ROI SIE OD POTEPIANIA I OSKARZANIA INNYCH O ZLE CZYNY .TO SIE TERAZ NAZYWA MILOSCIA CHRZESCIJANSKA NA DODATEK? MOZE DLA BP MICHALIKA I KARD.BERTONE ,ALE ONI NIE WIEDZA ,CO MOWIA .A TAK W O GOLE -KIEDY BP MICHALIK WRESZCIE USTAPI I NIE BEDZIEMY MUSIELI OGLADAC JEGO POTEPIAJACYCH MIN I GROZACEGO NAM PALUSZKA ?

  59. MYSLE TEZ O CHOROBIE -JUZ NIE ZJAWISKU -PROJEKCJI PREZESA KACZYNSKIEGO .TEN TO DOPIERO KATOLIK! WSZYSTKIE SWOJE WINY I NIEGODZIWOSCI ZWALA ZAWSZE NA PREMIERA TUSKA .TO JAKIES DIABELSKIE WYKRECANIE KOTA OGONEM .SAM RAZEM Z ZIOBRA I SWIECZKOWSKIM ZALOZYL ‚KROTKA LISTE’ LUDZI DO /WLASNIE -DO CZEGO?/ ,NA KTOREJ UMIESCIL GEN.PETELICKIEGO ,A TERAZ WMAWIA TO PLATFORMIE . ISCIE SZATANSKA POKRETNOSC .

  60. …no i przyszedl czas na nagonke. A juz myslalem ze pozostaniemy przy Wojewodzkim/Figurskim niestety nie ma tak latwo, musi byc Palikot, cale Radio Maryja i jego sluchacze plus gosc specjalny prezes Kaczynski…daj spokoj @hager, nie to forum.

  61. Czekamy teraz na decyzję tygodnika Polityka w sprawie rubryki prowadzonej przez Wojewódzkiego. Czy tygodnik popiera wypowiedzi tego „dziennikarza”?

  62. Sweet

    Nie rozumie Autor, co W&F mówili, to najlepiej ich ocenzurować. Jakie to rozkosznie lewicowe 🙂

  63. Mam nadzieję, że Polityka zaprzestanie brać udział w nobilitowaniu Wojewódzkiego. Jego rubryka skutecznie zniechęciła mnie do pisma.

  64. Od dawna zastanawiam się na temat obecności w Polityce „wypocin” p. Wojewódzkiego godnych zamieszczania w popularnej prasie kolorowej lub na portalach plotkarskich. Irytuje mnie fakt, że kupujac Politykę dla bardzo interesujacych artykułów jednoczesnie sponsoruję pajacowanie Wojewodzkiego. Redakcję Polityki proszę o wzięcie pod uwagę mojej opini, bo z rozmów ze znajmoymi wynika, że nie jest to tylko mój punkt widzenia – lecz znaczącej liczby czytelników

  65. Nie kupujcie! Nie słuchajcie! …..i nie zatrudniajcie obcokrajowców! Tak autor jak i ci którzy go popierają są żenujący! Ktoś pisze że płaci abonament a musi oglądać TVN i słuchać „takich” rzeczy w radiu – to są stacje komercyjne i nie żyją z abonamentu! Ktoś nie kupi już Polityki czy innej gazety …….nigdy jej nie kupował i nie czytał bo aby to robić trzeba zdjąć moherowy berecik, przestać się modlić i zacząć myśleć. Jak zwykle najwięcej mają do powiedzenia ci którzy nie widzieli nie słyszeli …..ale wnerwia ich czerwony drogi samochód! Jedyna słuszna diagnoza – ten kraj, ten naród cierpi na nieuleczalną schizofrenię! Ja na znak protestu przestanę słuchać Eski – a co! Zacznę kupować Politykę (do czasu aż powieszą Wojewódzkiego) – Stać mnie!

  66. A ja mam nadzieję, że Polityka nie ugnie się przed zbiorową histerią i nie zwolni Wojewodzkiego. Owszem, nie podobała mi się jego stylistyka, choć miał rację. Teraz jwdnak widzę, że to miało znaczemie. I chyba napiszę to równiez dovW&F: nie dajcie się chłopaki!

  67. Proszę się tak nie nadymać. Taka jest konwencja programów które prowadzą. I mnie ona nie przeszkadza, bo ją rozumię. Głupie żarty . Ale to są ŻARTY.
    Dodę skazano za naprutych winem, WF zabrano program. Taki prawicowy skręt w prawo . Mnie się taka polska nie podoba. Ogólnie szczucie mi się nie podoba . Szczują ludzie których moralność jest pod dużym znakiem zapytanie. Proszę nie spinać pośladków moi drodzy hipokryci.

  68. Najbardziej brzydzi mnie pogarda W. i F. wobec ukraińskich sprzątaczek – kobiet nierzadko lepiej wykształconych od swoich nowobogackich pracodawców, które dramatyczna sytuacja życiowa zmusiła do emigracji i ciężkiej, niewdzięcznej harówki. Kobiet, które czasem godzą się na molestowanie przez swoich „panów”, żeby nie stracić pracy i nie zostać zadenuncjowane (wiele z nich przebywa w Polsce nielegalnie). Gdyby W i F. takiej pogardy nie czuli, nigdy nie przeszłyby im przez gardło podobne słowa w żadnym kontekście.

    Tłumaczenie, że to miała być „satyra na statystycznego Polaka, który tak myśli”, jest żałosne.

    Po pierwsze, statystyczny Polak nie zatrudnia ukraińskiej gosposi. Wręcz przeciwnie, to jego żona lub córka często pracuje jako gosposia w Europie Zachodniej.

    Po drugie, jeżeli to miała być „satyra”, to nie wyszła. Nie tylko dlatego, że robienie sobie żartów z czyjegoś ciężkiego położenia jest zwykłym chamstwem. Żart wymagający wyjaśnienia, które jest dłuższe od samego żartu, nie jest śmieszny.

    Jeśli panowie W. i F. chcą kontynuować tradycje Mrożka i Gombrowicza, to niech wrócą do szkoły. Bo na razie kontynuują tradycje niejakiego Leppera.

  69. Parker
    W pełni solidaryzuję się z toba, Gekko, czy Grzegorzem.
    Drażliwość i nabzdyczenie wielu naszych rodaków (w tym blogowiczów) mają się tym świetniej, im lepszą, bo skandalizującą sprawę mają na tapecie, by okazać swoją powagę i zasadniczość oraz walczyć z „etosem knajackim”. A jego koryfeuszem jest, jak pisze jedna z blogowiczek, prof. Hartman.
    Głupawy dialog obu panów okazał się uderzeniem w stół. Odezwały się nożyce.
    Jakżesz tak można mówić o biednych Ukrainkach, tak je po seksistowsku traktować.
    A nie jest to prawda? Nikt nie widział, nie słyszał o takich przypadkach w realu (a nie na antenie)? Może warto by o TYM podyskutować, a nie obnosić się ze świętym oburzeniem nad poziomem wygłupów panów W&F.
    Niewątpliwie należycie panowie do „dworu” prof. Hartmana (niniejszym zgłaszam swój akces), którego niejaki Himmler konsekwentie nazywa parchem i zaleca lincz fizyczny, swierdzając zarazem, że tak w ogóle to dziwi sie Hitlerowi(!).
    Jakoś nie zauważyłam, by ktoś zareagował na ten wpis. Obrońcom „dobrego smaku” , wartości kulturowych, etycznych itd. TO akurat nie przeszakadza.

  70. Mała korekta do wpisu adresowanego do Parkera, Gekko itd.
    Oczywiście miałam na mysli Was jako należących do „dworu” prof. Hartmana, a nie panów W&F

  71. 1. W i F zwykle wyśmiewają właśnie taką nadętą, moralną i słuszną postawę jaką prezentuje autor artykułu.
    2. Nie rozumiem ludzi, którzy tutaj wypowiadają się obrażając W i F i jednocześnie są wstrząśnięci, że tamci obrażają innych.
    3. Żeby zrozumieć dowcip, trzeba zrozumieć konwencję. Do tego jest potrzebne poczucie humoru, dystans do rzeczywistości, no i dla wielu niestety, inteligencja.

  72. Drobna uwaga do autora. „Nie tak dawno chłopaki zostali ukarani(…)”
    Skoro chłopaki, to zostały ukarane, a nie zostali. Zostali ukarani to np. chłopcy.

    Dziennikarz z racji wykonywanego zawodu powinien być niejako ambasadorem poprawnej polszczyzny. W tym wypadku chyba zabrakło warsztatu, co niestety jakoś wcale mnie niedziwi.

    A co do samego przesłania, jak i przeważającyh komentrzy proponuje Państwu otworzyć trochę swoje głowy.

  73. Wyrazy najwyszego szacunku za Pana felieton, czy to wpis na blogu. Dzis na pierwszej stronie internetowej Polityki nie zostal zalinkowany, w odroznieniu od np. Passenta, bo niezgodny z trendem reprezentowanym przez taka obyta w swiecie gazete jak Polityka. Smutne i mysle, ze Panu jest tym bardziej przykro, bo zna Pan kulisy tej republiki kolesiow i wie, ze to obrzydliwe wydarzenie nie zmieni nic w nazwijmy to w widzeniu swiata przez polskie media. A bez mediow… czy mozna ksztaltowac swiadomosc spoleczenstwa.
    Jak „oszalala” wszedzie wpisuje, ze tu nie chodzi o wolnosc slowa, obraze ukrainek, czy nadaje sie do sadu, konwencja humoru – ale o GODNOSC, do ktorej maja prawo wszyscy i ktora chca zachowac wszyscy. Nawet kobiety gwalcone w Afryce i na calym swiecie ( jak horyzont polskich mediow nie siega do Dalekich krajow to moze chociaz do bylej Jugoslawii) , gdzie kobiety sa gwalcone w ramach gier wojennych i zwyczajow kulturowych.

  74. Konwencja programu – słowa wytrych. Tym można wytłumaczyć wszystko. Nawet największe chamstwo, rasizm, bufonadę, pozerstwo.

  75. „Dowcipy, jakie na temat Ukrainek w pewnym radio opowiadali sobie paniska Wojewódzki&Figurski nic nie mówią o Ukrainkach…”
    I to jest prawda. Proszę, niech Pan jeszcze raz (pierwszy raz?) posłucha albo przeczyta, co W. i F. mówili. Tam nie ma ani słowa szyderstwa z Ukrainek, obaj szydzą równo z polskich ‚panów’ poniżających te Ukrainki.
    „Czy zatem panowie po tej kolejnej rasistowskiej akcji…”
    Gdzie tu rasizm? Proszę zajrzeć choćby po sąsiedzku tutaj http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1528317,1,eska-rock-i-obrazanie-ukraincow.read i wskazać ten „rasizm”. No chyba, że za rasizm uznać kpiny z chamskich Polaków.

  76. Wojewódzki Wojewódzkim.
    Zastanawiam się czy autor ma jakieś zdanie na temat np. Sarah Silverman?
    Nie wiem, czy to podobny temat, może ciekawszy.

  77. Panie Makowski, straciłem czas czytając ten stek bzdur.

  78. Panie Redaktorze, a więc dołączył Pan do dulszczyzny, której nie przeszkadza, że traktuje się u nas protekcjonalnie z wyższością wschodnich sąsiadów, tylko problem powstaje, jak ktoś huknie pięścią w stół na ten temat i się wyda!

  79. Pełne poparcie. Prawo albo jest albo go nie ma. Przez takich matołów musze młodszemu bratu tłumaczyć że dowcip ” jeden dostał kulke a drugi z automatu” nie jest śmieszny. Mieszkam od paru lat za granicą i oburzam sie na różne dowcipy o polakach ale czegoś takiego nie słyszałem. Skandal. Rasizm to jedno, ale że on tak po prostu o gwałcie jal o normalnej rzeczy, to sie w głowie nie mieści. Mam nadzieję spotkać ww panów kiedyś na ulicy najlepiej w ciemnej (taki żart).

  80. przepraszam za ortografię. Odwagi cywilnej mam jednak minimalnie więcej niż W/F bo jak dam ciała to widze i jestem w stanie się przyznać

  81. Syn znanego prezentera televizyjnego, mąż znanej aktorki… pan Kydryński spłodził jakiś czas temu książkę o swojej podróży do Afryki. Wyraził tam swoje marzenia o seksualnych pieszczotach do dwunastoletnich dziewczynek jak stwierdził poetycko „pachnących miodem” i już rozbudzonych. Nikt przez lata nie był tym oburzony ani edytor, ani publicysta, ani recenzenci, ani czytelnicy. Sprawa wyszła niedawno.

  82. Panie Mazur – to nie Wojewodzki Wojewodzkim, bo on jest dupek, i nie Ukrainki, czy sluzace, ale stosunek do kobiet spoleczenstwa. Tez nie wiem ,czy to podobny temat, ale problem seksizmu w Polsce jest wielce ciekawy, przynajmnie dla polowy spoleczenstwa. Pana nie zgwalca i tez nie beda na ten temat sobie dowcipkowac, wiec moze prosze sie nie wyrazac z pogarda i znudzeniem o temacie.

  83. A może tym panem by ktoś się wreszcie zainteresował?

    http://www.youtube.com/watch?v=Po09hKLzPaQ

    I ta oślizgła medialna katolicka kreatura nadal ma się znakomicie i bryluje nie tylko w niezależnym prawdziwie polskim medium ojca dyrektora, ale również w telewizji publicznej.

  84. „Syn znanego prezentera televizyjnego, mąż znanej aktorki…”

    Hmm, to rozwiódł się z Anną Marią Jopek czy został bigamistą?

  85. @mag
    Milo mi, ze okazała pani rewolucyjna czujność, a przede wszystkim bystrość i zrozumienie slowa pisanego. Znam pani wpisy od lat i wiem, ze nie jest pani „silaczka” w tej konkurencji (pamietam, jak rozwazała pani, czy nie glosowac przypadkiem na Andrzeja Leppera i Samoobrone). Otoz podkreslę jeszcze raz swoja myśl: nie jestem absolutnie przejeta wyskokiem panow Wojewódzkiego i Figurskiego, pogodzilam sie juz z upadkiem publicznego poczucia humoru, ktore, jak wiadomo, jest funkcja inteligencji i wyczucia sytuacji. A tego u obu panow, niestety, jak na lekarstwo. Natomiast poczytuje za daleko groźniejsze zjawisko publicznej degrengolady jezyka i sposobu rozumowania, jakie prezentuje pan prof. Hartman. Znam jego powazne publikacje i wiem, ze są cos warte. Na blogu „Polityki” natomiast prezentuje on jezyk, a przede wszystkim mentalność knajacka wypowiadając sady, ktore nie sa tylko obrazą ludzi wierzacych w cokolwiek w Polsce, ale sa obrazą podstawowych wartości cywilizacyjnych. Krotko mowiąc: usiluje on oswoic polskiego czytelnika z myslowa i kulturalna barbarią. Nie robi tego z pewnoscia dla przyjemnosci (choc i tego nie wykluczam), a jego teksty są ordynarną prowokacją i probą wprowadzenia chaosu do tradycyjnej hierarchii wartosci w tym miejscu na mapie świata. Dla mnie wiec akurat w tej sprawie głównym przeciwnikiem jest prof. Hartman, a nie niesmieszni panowie W&F. O „dworze” pana Hartmana nie bede pisac, aby nikogo publicznie nie obrazic. Dość powiedziec, ze nie są to osoby ani z tradycja kulturalna wyniesiona z domu, ani szczególnie lotne. Jedno zreszta wiąże sie z drugim, a taki element zawsze byl dla nas kula u nogi.:)))

  86. Kalina
    Myli mnie pani z kimś innym.
    Zdarza mi sie pisywać na blogach Polityki dopiero od niespełna trzech lat. Nie mogłam więc mieć dylematu, czy głosować na „Samoobronę”. Zresztą nigdy nie miałam, bo pan Lepper był całkiem nie z mojej bajki.
    Mogła pani darowac sobie drobne złosliwości pod moim adresem. Ja nie oceniam pani komentarzy w kategoriach jakiejś tam „czujności” tylko dlatego, że mam inne zdanie na dany temat.
    Podobnie, jak pani, ubolewam nad degrengoladą polszczyzny, a także poczucia humoru Polaków. O upadku tego, co zwyliśmy uważać za satyrę, piszę na sąsiednim blogu P. Kowalczyka.
    Nie podzielam tylko „świętego oburznia” mocno podszytego hipokryzją. W owym „świętym oburzeniu” celują zwłaszcza tzw. prawdziwi Polacy, którzy nadużywając DYŻYCH slów, sprawili, że przestały one znaczyć to, co znaczą. Proszę nie brac tego do siebie.
    A w ogóle nie lubię, jak się strzela do muchy z armaty.

  87. @Kalina, która nikogo publicznie nie obraża:

    25 czerwca o godz. 12:13

    „(…) pan prof. Hartman wraz ze swym „dworem”, trudno powiedziec, jak licznym, jako że może to byc wyłącznie sam profesor piszacy peany pod swoim adresem pod różnymi nickami.
    Obawiam sie jednak, ze jest to jednak kilka osób, ktore na szczęście prezentuja tak niski poziom intelektualny i moralny, ze sciągaja w dół mimo woli całą te impreze pana Wojewódzkiego w opinii spolecznej jeszcze bardziej.”

    ***
    27 czerwca o godz. 8:38

    „O „dworze” pana Hartmana nie bede pisac, aby nikogo publicznie nie obrazic.
    Dość powiedziec, ze nie są to osoby ani z tradycja kulturalna wyniesiona z domu, ani szczególnie lotne.
    Jedno zreszta wiąże sie z drugim, a taki element zawsze byl dla nas kula u nogi.:)))”

    ***

    Zapożyczone od @Gekko, 25 czerwca o godz. 10:01

    „Zbyt dobrze znam ludzi,aby nie dostrzec,
    że obrażony zawsze przebacza, ale obrażający nigdy.”
    J. J. Rousseau

    P. S. Jako osoba nieszczególnie lotna, mam pytanie odnoszące się do fragmentu zdania : „taki element zawsze byl dla nas kula u nogi.:)))”

    „Dla nas” – czyli dla kogo?

  88. Kalina
    Jeszcze dwa słowa a propos degrengolady. Za jej modelowy wręcz przykład uważam poglady i sposób ich wyrażania przez p. Cejrowskigo, osoby chyba nie miej publicznej niż prof. Hartman, a na pewno celebryty.
    Radzę obejrzeć link załączony przez Ewę 1958. Ten prawdziwy Polak (pamiętam jeszcze jego program WC Kwadrans) kojarzy mi się automatycznie właśnie z „aurą” WC. Jakoś nie zauważyłam, by ktoś pałał „świętym oburzeniem” z powodu „obrazy podstawowych wartości cywilizacyjnych”, czego ten pan się dopuszcza w swoich specyficznych „występach”. Nikogo również nie oburza, ani nie obraża poziom satyry prezentowanej w dodatku GP.
    Niektórym wolno wiecej?

  89. Po co o tym dalej pisać? Zamiast to zignorować, ludzie robią aferę na miarę Smoleńska… Dajcie już spokój, to się robi nudne. A potem się dziwicie w tych swoich artykułach i komentarzach, że Wojewódzki i Figurski są tacy sławni. No są sławni, skoro ciągle o nich piszecie.

  90. Tez mnie dziwi co ten Wojewodzki robi w Polityce.
    Juz dawno mialam sposobnosc dyskutowac w necie na temat: Wojewodzki Cham czy blyskotliwy blazen? Wtedy dopiero dowiedzialam sie kto zacz i obejrzalam jego pozal sie boze wystepy na YTubie. Nie odmowie mu dowcipu i inteigencji ale nasza kultura zbyt wyskoko ceni te wartosci: dowcip i inteligencje stawiamy wyzej niz dobry smak, empatie, poczucie przyzwoitosci, a przede wszystkim odpowiedzialnosc. Mieszkajac za granica kilkanascie lat przekonalam sie, ze jest to bardzo polskie. Na swiecie takie zachowanie nazywa sie buraczanym, chocbys nie wiem jak celne riposty zadawal. Twoja inteligencja i towarzyska atrakcyjnosc konczy sie tam gdzie zaczyna sie chamstwo i nieliczenie sie z uczuciami innych.
    I jada potem takie kwiaty mlodziezy polskiej za granice. Wychowane na ripostach „wojewodzkich” i innych pajacy, budza niesmak i przynosza wstyd Polsce. Nauczylismy sie jezykow ale brak nam oglady, a Wojewodzki tu tylko szkodzi. i gwizdze na to: grunt to kasa i mloda zona.
    A w redakcji Polityki pewnie podobna kultura, chociaz nie chce sie wierzyc czytajac tutejszych autorow. Kto Wam tego pajaca „zadal”?
    No i argument, ze Anglicy maja swojego Majtypajtona czy jakies inne debilizmy mnie nie przekonuje. Akurat debilizmow nie nasladujmyjmy jak malpy tylko dlatego, ze sa angielskie.
    Dziekuje.

  91. @Ewa1958

    Gdyby chodzilo jedynie o forumowicza o nicku Gekko – z pewnoscia bym nie skomentowała, ale J.J Rousseau mimo wszystko wymaga nieco szacunku:))) Otóz ma mistrz swieta racje: przebaczyć moze jedynie obrazony, bo obrazajacy nie ma co wybaczac. To chyba oczywiste…Nie sadze jednak, aby kazdy obrazony przebaczał z ochota. Protest ukrainskiego MSZ o tym swiadczy.
    Co do passusu z mojego postu: mialam oczywiscie na mysli spoleczność zamieszkujacą dzis ziemie miedzy Bugiem a Odra (niegdyś w innych granicach). Zawsze tam źródłem wszelkich klopotow byli ludzie „madrzy inaczej”.

  92. Jesli rzeczywiscie pomylilam pania z kims innym – stokrotnie przepraszam. W kazdym razie nie pani, ani nawet Gekko i Poster jestescie celem mojej polemiki. O tym, ze „odpuscilabym” takze audycje Eski, juz pisałam. Zatrzymam sie jedynie chwile nad przypadkiem Cejrowskiego, ktorego pani porownuje nie wiem z kim: z panem Hartmanem lub Wojewódzkim. A Cejrowski jest wprawdzie pajacem na poziomie panow W&F, który rowniez obraza ludzi komentujac rozmaite wierzenia i kultury, ale robi to z duszy i z serca dla takich samych, jak on, czyli osobnikow, ktorzy sa gotowi nie zaplacic Ukraince za prace i uwazaja sie za „prawdziwych” Polakow. Trudno więc oczekiwac od nich, jak pani, ze beda protestowac z powodu wynurzen swego idola. Natomiast protesty przeciwko zartom W&F nie wychodza od fanów pana Cejrowskiego, ale od osob calkowicie przeciwnej opcji kulturalnej. A ta opcja kulturalna mowi „nie” ranieniu uczuc i poczucia godnosci ludzi słabszych pod wzgledem spolecznym. I nie jest wazne, ze nie chcielismy nikogo obrazic, wazne, ze ktos poczul sie urazony, a wiec my i tylko my wykazalismy sie gruboskornoscia i brakiem wyobraźni. I nostra culpa. A teraz wróce do pana prof. Hartmana. Niestety, ale jest on Cejrowskim a rebours. Obraza rozmaite grupy spoleczne i wyznaniowe lekceważąc przy tym zasade, ze nie komentujemy czyichs obyczajow religijnych, bo to nie nasza broszka. I nie dziwi fakt, ze stanął po stronie duo W&F, jako ze trafila mu się nowa okazja, aby zademonstrować dystans i pogarde dla tradycyjnej hierarchii wartosci.

  93. „…ta opcja kulturalna mowi „nie” ranieniu uczuc…”
    Tak, ale dopiero po ogłoszeniu w mediach, że ukraińskie MSZ protestuje.
    Ta opcja też nie słuchała tej audycji i nic by o niej nie wiedziała, gdyby nie rozdęcie sprawy do wymiaru afery międzynarodowej.
    A teraz każdy wzmożony moralnie daje wyraz, pieni się i grozi rozwodem z „Polityką”, jeśli tego Wojewódzkiego nie pognają na Kubę albo jeszcze lepiej – boso i we włosiennicy pod mury Kijowa. A czerwony samochód niech mu zlicytują na odszkodowania. A co!

  94. Kalina
    Trafiła pani w sedno w jednej sprawie – i tu zgadzam się całkowicie. Od fanów Cejrowskiego trudno oczekiwac, by potępiali wybryki swojego idola.
    Fani Kuby W. – kim że oni są – ci co łykają jego wygłupy jak leci, czy ci, którzy dostrzegają w nich „drugie dno”, purnonsens itp.? Doprawdy nie wiem.
    Mea pulpę w Polityce, na którą początkowo się krzywiłam, czytam z rozbawieniem, bo kompletnie nie znam tych „pudelkowych” idoli z kolorowych czasopism, a Kuba W. najzwyczajniej robi sobie z nich „jaja”. Nie sądzę, żeby ta jedna kolumienka w numerze umniejszała wagę i powagę „Polityki”.
    Dlatego śmieszą mnie (i trochę smucą zarazem, ach ten brak dystansu do świata, którego tak zazdroszczę Czechom) deklaracje niektórych blogowiczów, którzy zapowiadają dramatycznie swoje rozstanie z tygodnikiem.
    Nie bardzo „chwytam”, co pani rozumie przez określenie Hartmana Cejrowskim a rebours.
    Próbując zrozumieć, raz jeszcze przeczytałam (chyba ze zrozumieniem) ostatni kontrowersyjny, jak się okazało, wpis profesora.
    Zakładając, że nie powstal w konwencji wykładu, lecz felietonu, dopuszczalne są w nim absolutnie prywatne i emocjonalne sądy.
    W znacznej swej części wpis – logicznie i przejrzyście sformułowany – jest poświęcony bublowi prawnemu, jakim nie po raz pierwszy okazał się być w praktyce nieszczęsny art. 196 KK o ochronie uczuć religijnych.
    Emocjonalne passusy profesora skierowane są więc nie tyle w obronie Kuby W. i jego kolegi, a przy okazji Dody, co przeciw wyjatkowo zajadłej napaści na tych panów (od lewa do prawa).
    Prof. Hartman NIKOGO personalnie nie atakuje, ani nie obraża, drwi en masse z tych, „którzy ćwicząc odruchy świętego gniewu i dławiącej się samą sobą hipokryzji, wykuwają nowe standardy wolności słowa i za to słowo odpowiedzialności. Stndardy retro.”
    Niestety, zgadzam się z profesorem. Powiem wiecej, toleruję nawet pajacowate happeningi Palikota, bo czasem dobrze jest przekłuć nadęty balon pychy, obłudy i dobrego samopoczucia naszych „elit”, zarówno świeckich, jak i kościelnych.
    Przyzna pani chyba, że niektóre komentarze pod adresem Hartmana są po prostu agresywne, prostackie, a nawet rasisowskie (niejaki himmler nazywa go parchem), co tylko potwierdza, że profesor ma rację, wydając wojnę kołtuństwu wszelkiej maści.

  95. @mag
    Wnioskuje z pani postu, ze nie do końca jasno sie wyrazam. Otóż sprobuje jeszcze raz. Mamy szczęśliwie wolny kraj i swobode wypowiedzi. A wiec korzystaja z tego, i bardzo dobrze, wszyscy, którzy maja cos do powiedzenia. Należą do nich takze panowie: Cejrowski, Wojewodzki i Hartman. Nalezymy tez my dwie, a takze wszyscy inni blogowicze, takze ten Hitler, czy Himmler, jak mu tam…. W pojeciu „swoboda wypowiedzi” mieszcza sie teksty madre, mniej madre i kompletnie niemadre, co widac na forum. Sa rowniez teksty, ktorych nie mozna nazwac niemądrymi, niemniej sa kontrowersyjne, jako ze ich wydźwięk kłóci sie z powszechnie akceptowanym systemem wartosci w naszym spoleczenstwie. Do tej kategorii zaliczam wypowiedzi panow Cejrowskiego, Wojewódzkiego i Hartmana. Rozumiem, ze zgadzamy sie, co do Cejrowskiego i chyba takze co do Wojewódzkiego. Wprawdzie uwazam wystep W&F za nieporozumienie, niemniej nie zamierzam zaprzestac z tego powodu czytania „Polityki”, a i rubryke Wojewódzkiego bedę czytac od czasu do czasu. Pozostaje casus prof. Hartmana. Żeby nie bylo nieporozumień – nie odmawiam mu prawa do pisania blogu w dotychczasowej poetyce. Tyle ze, jak juz zadeklarowałam, nie akceptuje ani tego tonu, ani tez prezentowanych w tych tekstach. Wprawdzie blog czytam, bo lepiej jest wiedziec, niz nie wiedziec, jednak nie zamierzam go legitymizowac przez umieszczanie tam moich komentarzy. Jesli o kimś mam zdanie złe – nie podaje mu reki. Podobne zdanie mam o Cejrowskim.

  96. Kalina
    Giętki język i lotna myśl (pochlebiam nam obu) nie muszą – jak widać – prowadzić do ujednolicenia opinii.
    Casus prof. Hartmana nie jest wcale jakiś nadzwyczajny – jednym odpowiada jego tok myślenia i poetyka, jaką stosuje, innym – wprost przeciwnie.
    Cieszę się jednak, że złagodziła pani ton swoich wypowiedzi.
    Na koniec mam tylko jedną uwagę. Jeśli coś nie mieści się w „powszechnie akceptowanym systemie wartości” danego społeczeństwa, niekoniecznie musi to oznaczać, że owo „coś” trzeba odrzucić.
    Zdarza się, że społeczeństwa z nawyku, lenistwa umysłowego, czy wreszcie dla wygody i w obawie przed „nowym”, nieznanym, niekonwencjonalnym, nonkonformistycznym mie chcą dostrzeć czegoś, co mogłoby się okazać twórcze, inspirujące. Dlatego nie chcą słuchać czy oglądać jakichś „herezji.
    Tak sobie tylko dywaguję.
    Pozdrawiam

  97. @mag
    Golono… strzyzono:))) Obiecuje, ze to juz ostatni raz…:)))
    Pisze pani:
    „Na koniec mam tylko jedną uwagę. Jeśli coś nie mieści się w „powszechnie akceptowanym systemie wartości” danego społeczeństwa, niekoniecznie musi to oznaczać, że owo „coś” trzeba odrzucić.
    Zdarza się, że społeczeństwa z nawyku, lenistwa umysłowego, czy wreszcie dla wygody i w obawie przed „nowym”, nieznanym, niekonwencjonalnym, nonkonformistycznym mie chcą dostrzeć czegoś, co mogłoby się okazać twórcze, inspirujące. Dlatego nie chcą słuchać czy oglądać jakichś „herezji.”

    Oczywiscie taki mechanizm istnieje, pytanie tylko, czy nalezy z nim walczyc. Jestem stanowczo za droga „brytyjska”, czyli zachowywaniem tradycyjnych form myslenia o spoleczenstwie i kulturze przy jednoczesnym przeksztalcaniu zewnetrznego „opakowania”. Nie ma tu miejsca na szerszą analizę zjawiska, jakim byl Monty Python, zapewniam jednak, ze bezpardonowy jezyk członków zespolu i ich surrealistyczne pomysly bynajmniej nie burzyły podstaw brytyjskiego świata. A jesli nawet panowie atakowali konkretne grupy spoleczne, dla rownowagi przykładali tez ich oponentom. Jak w „Sensie zycia”, gdzie wprawdzie sugerowali, ze katolicy mnożąc sie bez kontroli oddaja potem swoje dzieci w celu pobrania od nich organow, jednak juz w nastepnej scenie atakowali skarlowacenie mentalne purytan. W kazdym razie smichu bylo z tego, co niemiara, i nie słyszałam, aby ktos rozsadny czul sie dotkniety.
    Zupełnie inne zjawisko przedstawia blog prof. Hartmana. Atakuje on w kazdym tekscie stare zasady zycia spolecznego w Polsce, które sa po prostu zasadami rozpoznawalnymi w tym miejscu Europy i to jest ich najwieksza wartość niezaleznie od tego, czy sa one racjonalne. Atak na nie jest realizacja planu zatomizowania spoleczenstwa, rozwodnienia jego systemu wartosci przez relatywizacje tego, co społeczeństwo to przywyklo od pokolen uwazac za dobre. Autor przyjął w dodatku formę językową nie uzywana zapewne przez niego na codzień, czyli agresywny, szyderczy język knajaków, za jakich chyba ma swoich czytelnikow, skoro chce w ten sposób do nich dotrzec.

  98. Kalina
    27 czerwca o godz. 14:33

    ” Gdyby chodzilo jedynie o forumowicza o nicku Gekko – z pewnoscia bym nie skomentowała, ale J.J Rousseau mimo wszystko wymaga nieco szacunku:))) przebaczyć moze jedynie obrazony, bo obrazajacy nie ma co wybaczac. To c h y b a oczywiste…”
    – – –
    Miła Kalino, zaszczyt niezasłużony, żeś zaszumiała nad grobem nieszczęsnego Żążaka, gdyż Twa próba wymuszenia na innych szacunku dla filozofii, wykazała się jedynie szumnym brakiem pojęcia.
    Tak to jest, jak wymuszany szacunek ma przykryć jakiś brak, więc Żężak rzęzi z męki w grobie, przewracając się pomiędzy oplatającymi go kalininymi korzonkami.
    Pozwól, że Ci zadedykuję w rewanżu za filozofa, bardziej dostępny Twym egzegezom obiekt, zawarty w cytacie:

    U tej krynicy, u tej kaliny
    Jasio fujarki kręcił z wierzbiny.
    l grywał sobie długo, żałośnie,
    Gdzie nad krynicą kalina rośnie.

    Przyłączam się takoż do skargi Jasia i z należnym szacunkiem pozdrawiam (z dworcowej poczekalni prof. Hartmana) 🙂

  99. @Gekko

    Dziekuje, ze pan uprzejmie zareagował na wpis, ktory wprawdzie nie byl skierowany do pana, ale oczywiscie zostal umieszczony po to, zeby i inni forumowicze tez go przeczytali. Choc nie kryje, że wolałabym, aby rowniez rozumieli to, co pisze do nich w pocie czola. Pozdrawiam:)))

  100. Kalina
    28 czerwca o godz. 17:43
    – – –
    Ależ proszę.
    Zawsze do usług zainteresowanym Gekko.
    Nawet, jeśli pot zalewa im czoło (i percepcję) w daremnym trudzie dostrzeżenia sensu cytowanego tekstu filozofa 🙂
    Z ukłonami.

  101. Dobra robota panie Makowski.

  102. @Gekko
    :))))))))))))))))))))))))))))))))
    „Zawsze do usług zainteresowanym Gekko.
    Nawet, jeśli pot zalewa im czoło (i percepcję) w daremnym trudzie dostrzeżenia sensu cytowanego tekstu filozofa 🙂
    Z ukłonami.”

    To jest wlasnie poziom fanow prof. Hartmana. Ani kumaja filozofa, ani tych, co go komentuja…niczego wogole nie kumaja, a to juz wesole nie jest.

  103. Kalina
    29 czerwca o godz. 14:32
    „@Gekko
    🙂 )))))))))))))))))))))))))))))))
    To jest wlasnie poziom fanow prof. Hartmana.
    🙂 )))))))))))))))))))))))))))))))”
    – – –
    Ależ Kalino, ja już jedynie jestem T w o i m fanem i Twego kumkania…
    A to wesołe, i owszem, jest!

    Nie krępuj weny, warta warta swej ceny 🙂
    Z kalininbrackim pozdrowieniem – zasyłam.

  104. Łukasz Rycąbel Ku mecieTu jest błedny autor zdjecia Lukasz byłby szzbsyy od tego zawodnika ??? W tym momencie był na złotej łace co wskazuje zdjęcie Przeszkoda .