Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego Niebo w płomieniach - Blog Jarosława Makowskiego

4.03.2012
niedziela

Grzeszni moraliści, wynocha z naszych sypialni

4 marca 2012, niedziela,

Limbaugh, jak na konserwatystę przystało, lubi seks. Ale zaraz dodaje, że tylko wtedy, gdy inni go uprawiają. On lubi się przyglądać. Jak na kogoś, kto ma już czwartą żonę, brzmi mało wiarygodnie

1.
Rush Limbaugh to znany i dopieszczany przez republikanów amerykański, konserwatywny publicysta. Gdy słyszy słowo „liberalizm”, myśli „seks grupowy”. Gdy słyszy zwrot „sprawiedliwość społeczna”, myśli „biedni żerują na naszych podatkach”.

Ten krzewiciel konserwatywnych wartości i tym razem nie zawiódł swoich słuchaczy. W brutalny sposób zaatakował Sandrę Fluke, studentkę Uniwersytetu Georgetown w Waszyngtonie, która publicznie broniła liberalnej polityki Obamy w sprawie finansowania antykoncepcji.

W jakich słowach podsumował stanowisko studentki Limbaugh? Ano tak: „Co to oznacza? To oznacza, że ona jest dziwką, jest prostytutką!”.

Ale na tym nie koniec, bo Limbaugh w swym konserwatywnym zacietrzewieniu łajał dalej młodą kobietę: „Jeżeli mamy płacić za twoje środki antykoncepcyjne i w ten sposób płacić ci za to, że będziesz uprawiała seks, chcemy za to coś w zamian. Chcemy, byś umieściła z tego wideo w sieci, żebyśmy wszyscy mogli popatrzeć”.

2.
Ciekawe były polityczne reakcje na słowa Limbaugh. Nawet jego koledzy konserwatyści powiedzieli, że ich „ziomal” tym razem „przekroczył granicę”. Dlatego, po namyśle, przeprosił.

Nie wiem, jak Państwo, ale ja w szczerość tych przeprosin wątpię. Raczej są wymuszone, gdyż wybory prezydenckie w USA tuż, tuż. A nie jest tajemnicą, że przez swój radykalizm i konserwatywne poglądy właśnie, każdy z republikańskich kandydatów na prezydenta w konserwatywnej ponoć Ameryce jest niewybieralny!

Jak bardzo Partia Republikańska jest zakładnikiem oszołomów prawicowych i religijnych, pokazuje reakcja na słowa Limbaugh Mitta Romney’a, głównego pretendenta do starcia z Barackiem Obamą.

Romney powiedział, że Limbaugh „użył niewłaściwych słów”. Sugerował też, że sprawę sztucznie rozdmuchano. Przyzwoitość nakazuje, by w tej sytuacji Romney stanął, choć zapewne nie podziela poglądów studentki, po jej stronie. A tej przyzwoitości mu zabrakło.

Barack Obama, co zrozumiałe, choć wcale nie oczywiste, zadzwonił do Sandry Fluke z wyrazami poparcia. Raz jeszcze Obama pokazuje, że w prowadzeniu kampanii wyborczych jest mistrzem.

3.
Ale jest jeszcze coś, co uderza w całej tej sprawie. Przypatrzmy się raz jeszcze wywodowi Limbaugh, bo to niemal znak czasu: „Jeżeli mamy płacić za twoje środki antykoncepcyjne i w ten sposób płacić ci za to, że będziesz uprawiała seks, chcemy za to coś w zamian. Chcemy, byś umieściła z tego wideo w sieci, żebyśmy wszyscy mogli popatrzeć”.

Limbaugh, jak na konserwatystę przystało, lubi seks. Ale zaraz dodaje, że tylko wtedy, gdy inni go uprawiają. On lubi się tylko przyglądać. Jak na kogoś, kto ma już czwartą żonę, brzmi to mało wiarygodnie.

Co ciekawe, podglądanie, jak inni uprawiają seks, nie jest tylko specjalnością amerykańskich konserwatystów. Przypomnijmy, jak to już były, konserwatywny poseł z PO, Robert Węgrzyn, przyznał się do swoich fantazji erotycznych przed kamerą: „z gejami to dajmy sobie spokój, ale z lesbijkami… to chętnie bym popatrzył”.

Jarosław Kaczyński swego czasu zdradził, że z tego, co się orientuje, to internauci nic innego nie robią, tylko „siedzą przed komputerem, oglądają filmiki, pornografię, pociągając z butelki piwo”.

Aż się prosi, by zapytać, skąd prezes PiS zaczerpnął tę wiedzę…

4.
Tak amerykańscy, jak i polscy konserwatyści oraz religijna prawica, stosują dwie metody wobec swoich oponentów, by ich poniżyć.

Po pierwsze, w dyskusji odzierają innych ludzi (np. homoseksualistów) z ich godności. I wtedy już nic nie stoi na przeszkodzie, by ich obrażać do woli. Mówić, że są rozwiązłymi zboczeńcami czy gorszycielami.

Po drugie, konserwatyści sądzą, że przez sam fakt bycia konserwatystami noszą w sobie moralną wyższość. I ta wyższość daje im prawo do oceniania innych. Ba, do układania nam życia tak, jak oni go widzą.

Zarazem konserwatyści potrafią, gdy sami popadną w grzech, używając ich języka, do rozczulania się nad sobą i usprawiedliwiania swoich upadków.

Specjalistą jest tu Newt Gingrich, który wciąż walczy o nominację republikańską. Na każdym kroku podkreśla, że jest wyznawcą tradycyjnych wartości. Tyle, że polityk ten bardzo często zmienia partnerki.

I tak swoją pierwszą żonę zdradzał z jej następczynią. O rozwód poprosił ją osobiście, kiedy leżała w szpitalu na chemioterapii. Ale na tym nie koniec. Także swoją drugą żonę Gingrich zdradzał z obecną, trzecią. I robił to dokładnie w tym samym czasie, kiedy bezlitośnie gromił za rozwiązłość prezydenta Billa Clintona po ujawnieniu jego romansu z Monicą Lewinsky.

Dociskany przez dziennikarzy, dlaczego tak się zachowuje, skoro wciąż mówi o tradycyjnych wartościach, wyznał: „zdradzałem żony z powodu zbyt wielkiej miłości do kraju”. I przepracowania!

5.
Chyba już czas powiedzieć: grzeszni moraliści, wynocha z naszych sypialni.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. Panie Makowski, mnie nie interesuje co kto robi w sypialni i ile kto ma czy mial zon. Pan moze robic sobie w sypialni co tylko chce. Moze pan nawet zaprosic pania Sandre i uprawiac z nia sex, ale ja jako podatnik amerykanski nie zamierzam i nie chce za to placic. Tak samo nie chce placic za wszystkie zwariowane pomysly Obamy w dziedzinie finansowania antykoncepcji, ktore w znacznej mierze polegaja na niszczeniu nowopoczetego zycia. To wszystko. Zycze zdrowia i zdrowego rozsadku.

  2. Przyczepię się jednego cytatu: „[polscy konserwatyści oraz religijna prawica] w dyskusji odzierają innych ludzi (np. homoseksualistów) z ich godności. I wtedy już nic nie stoi na przeszkodzie, by ich obrażać do woli.”
    Panie Makowski, jak mam rozumieć podobne działanie w drugą stronę, tj. odzieranie z godności prawicowców? Nie od dziś media pracują na to, żeby słowa takie jak „moher”, „pisowiec” czy „kaczysta” kojarzyły się jednoznacznie negatywnie. Tego Pan nie krytykuje?

  3. W samo sedno Pan trafił!

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Hipokryzja Limbaugh jest tak gleboka jak Rowy Marianskie. To jest przeciez facet, ktory w czasie kiedy gromil w swoim programie wszystkich ktorzy uzywaja narkotykow, sam byl wtedy w szponach Hydrocodonu, ba… do zdobywania tych narkotykow zmuszal swoja gosposie. Jego przeprosiny to czysta kpina; pojawily sie dopiero wtedy kiedy pieciu powaznych sponsorow jego audycji zrezygnowalo z kontraktow reklamowych. Dla Limbaugh kasa jest jednak najwazniejsza. Dla Romneya poparcie Limbaugh jest najwazniejsze, a wiec znowu kasa. Wspolczuje wszystkim tym Amerykanom, ktorzy wierza jak w slowo Boze w to czym ich ten champion czystego kapitalizmu codziennie karmi. Przyznam, ze dawno temu z ciekawosci czasem sluchalem jego audycji. Jeszcze w czasach afery Clintona. To jest podzeganie do nienawisci. To dzieki takim ludziom demokraci od dawna juz nie moga prowadzic dialogu z republikanami. Rzygac sie chce…

  6. Bycie “ciemniakiem” jest grozniejsze od bycia “ordynusem” czyli najlepiej Rush’a Limbaugh podsumowa Rachel Maddow.

    http://www.huffingtonpost.com/2012/03/03/rachel-maddow-rush-limbaugh-birth-control-sandra-fluke_n_1318354.html

    Zwrocila uwage na to, iz to ze Rush zachowal sie wzgledem Fluke jak ordynus (trzy dni z rzedu jezdzil po niej na antenie I wyzywal ja od dziwek) nikogo nie powinno dziwic jako, ze zachowuje sie tak na porzadku dziennym I niejako w tym celuje. Jest to – bycie niegrzecznym I ordynarnym na antenie – niejako jego jednostka monetarna. To sprzedaje program Rush’a Limbaugh i zaskarbia mu poparcie ultra konserwatystow-moralistow. Maddow zwrocila jednak uwage na to, ze sposob w jaki Limbaugh opowiadal o Fluke I jej apelu o dostep do srodkow antykoncepcyjnaych swiadczy o jego braku elementarnej wiedzy na temat antykoncepcji.

    Podczas swoich atakow na Fluke mowil, iz ona I jej kolezanki z Georgetown uprawiaja tyle seksu, ze w efekcie nie sa w stanie sobie na niego finansowo pozwolic (uzyl nawet slow “sa splukane” i “nie maga zwiazac konca z koncem”). Podczas swoich tyrad, Limbaugh odwoluje sie do Fluke I pyta sie jej na antenie czy przypadkiem moze nie slyszala o takim koncepcie aby uprawiac mniej seksu czyli tyle na ile by ja bylo stac.

    Maddow wysmiala Limbaugh jako osobnika, ktora najwyrazniej nie rozumie, iz kobieta lyka jedna pastylke na dzien za cene jednej miesiecznej recepty bez wzgledu na to ile seksu dziennie, tygodniowo, czy miesiecznie uprawia.

    Wywod zakonczyla stwierdzeniem, ze grozniejsza od manier Limbaugh I jego konserwatywnych kolesiow jest ich typowa ignorancja.

    “…so yes, Rush Limbaugh is a jerk but more importantly, Rush Limbaugh is a dummy and if you want government making decision on abortion, fertility, contraception etc. you being a dummy is a bigger problem that you being a jerk”

  7. Drogi Panie, ja pisze tylko o tym, ze w debecie publicznej obowiazuje pewne zasady. A tu moj tekst, w ktorym bronie o. Rydzyka: http://www.instytutobywatelski.pl/5032/blogi/tak-stoje-inaczej-nie-moge/nie-robmy-z-o-rydzyka-meczennika
    Pozdrawiam, J

  8. Czy teolog J.Makowski popierający konserwatywno-religijną partię PO nie jest konserwatystą religijnym?
    Czy każdy, kto się nazwie konserwatystą musi być umieszczany w jednej grupie z jakimiś hipokrytami? Czy to nie jest płaski chwyt retoryczny?
    Czy gdyby moraliści nie byli grzeszni mogliby narzucać swoje poglądy? Czy J.Makowski może narzucać ludziom swoje poglądy na rozporządzanie ich majątkiem w ramach moralizatorstwa o /sprawiedliwości społecznej/? W czym się różni od innych moralizatorów? (nawiasem mówiąc /sprawiedliwość społeczna/ polega na wspieraniu bogatych przez rząd kosztem drobnych ciułaczy, którzy do tego rządu nie mają dostępu, nazywa się to keynesistowskim wspieraniem gospodarki i popytu)
    Czy B.Obama jest dobrym prezydentem ponieważ potrafi prowadzić kampanie wyborcze, wykorzystując kuriozalne wypowiedzi konkurencji? To nie jego wina, że republikanie się podkładają, ale niewiele z tego wszystkiego wynika niestety. Czy red. Makowski prowadzi kampanię wyborczą Obamy w Polsce. Z tego co mnie wiadomo, Obama w Polsce nie kandyduje, ani Gingrich i Romney.
    Demagogia i głupota PiSu a także części republikanów jest porażająca, jak by powiedział prezes PiS, jednakże warto ich punktować merytorycznie. Prezes PiS wspomniał o pornografii w internecie właśnie z powodu braku wiedzy i doświadczenia w tym medium, a Pan sugeruje coś odwrotnego.

  9. dla mnie konserwatysci z ogolu sa hipokrytami, i czesto chamami..
    przykladow nawet z Pl sceny mamy pod dostatek.

  10. @roman,

    a ja jako amerykański podatnik nie chceę i nie zamierzam płacić za Viagrę
    dla redneckliego wieprza Limbaugh jak również za jego potrójne
    bypassy i opiekę, kiedy w końcu dostanie zawału lub udaru.
    Może pan Limbaugh powinien mniej jeść, żeby nie narażać amerykańskich podatników na dodatkowe koszty.
    Również bardzo mi nie odpowiada, że z moich podatków zabija się ludzi
    na drugim końcu świata, ale jakoś o moją zgodę nikt mnie nie prosił…

  11. @Krzysztof Mazur

    „Prezes PiS wspomniał o pornografii w internecie właśnie z powodu braku wiedzy i doświadczenia w tym medium”
    Ale, że zapytam, nieco po Freudowsku, dlaczego akurat TO przyszło mu do głowy? Czemu nie oskarżył internautów o siedzenie z piwkiem i granie w jakieś gry sieciowe, odwiedzanie stron neofaszystowskich, wypisywanie agresywnych komentarzy przeciwko wszystkim i wszystkiemu, ściąganie nielegalne plików muzycznych, czy filmów (sensacyjnych i obyczajowych)?
    Ciekawe… bardzo ciekawe 🙂

  12. Ach i jeszcze @Erathiel
    Otóż nie zauważyłem, by pan Makowski odzierał prawicowców z godności i ich obrażał, stara się uargumentować swoje tezy w miarę racjonalnie (czego prawica w stosunku do homoseksualistów nie jest w stanie zrobić i to z samej natury rzeczy, gdyż, tak zwana homofobia motywowana jest jedynie przesądami i racjonalnych powodów do jej przejawiania po prostu nie ma), czasami może posuwa się do lekkich insynuacj (choć to waga piórkowa przy ciężkich bojownikach insynuacji prawicowych)
    Teraz nieco złosliwie, już nie ad wpis na blogu, lecz ad Waści komentarz: homoseksualizm jest uwarunkowany w dużej mierze biologicznie (bardzo podobne proporcje we wszelakich kulturach i społeczeństwach), jest prawdopodobieństwo wpływu bardzo wczesnego niemowlęctwa (nie, nie chodzi o uwiedzenie…), ale tym nawet najgłębsza psychoanaliza nie czuje się na siłach zajmować, ani tez chyba nie widzi takiego powodu. Natomiast, uwaga tu już pewna złośliwość, acz uważam, że jest coś na rzeczy: mianowicie zaburzenia paranoidalne, nadmierną wrogość i podejrzliwość wobec otoczenia, sztywność sądów i reakcji emocjonalnych lub też zwykłe niedostatki intelektualne i uwarunkowania kulturowe, będące w moim przekonaniu osnową na której zasadza się fenomen zwany prawicowością są postawami na które PRZYNAJMNIEJ W TEORII, a czasami wręcz PRAKTYCZNIE, podlegająca im jednostka może mieć wpływ, a niektóre nawet leczyć, gdyż są realnie zagrażające otoczeniu, rodzinie i sprawiają dyskomfort samej jednostce. Tak więc racjonalnie rzecz ujmując, jest więcej powodów by KRYTYKOWAĆ prawicowość niż homoseksualizm, oczywiście odzieranie z godności to już nieprzyzwoite, ale stanowią jedynie pewne uskrajnienie tendencji (to oczywiście na zasadzie pewnej zabawy myslowej, w której jednak, mimo żartobliwego tonu i przesady może być coś na rzeczy. Moim zdaniem.

  13. Panie Makowski.
    Czy Panski komentarz to rezultat codziennego sluchania R.Limbaugh,
    czy tylko komentarz do przeczytanych opinii i innych komentarzy?
    Czy wogole Pan sluchal w calosci co R.L. powiedzial? Z tego co czytam, to nie.
    Rzeczywiscie R.L. uzyl slow „slut and prostitute”, ale w jakim kontekscie, tego Pan nie pisze. Nie powinien tych slow uzyc, ale uzyl, podobnie jak Hoffa kilka tygodni temu w Detroit (w obecnosci Obamy) a Maxine Waters kilka dni temu. Nie wierzy Pan w przeprosiny R.L.? Hoffa i Waters nawet tego nie zrobili.
    Co oni takiego powiedzieli? Pan, tak bardzo przejety deptaniem godnosci homoseksualistow nie wie? Byc moze w imie dziennikarskiej etyki pomija Pan to milczeniem. I slusznie, jest to wulgarne ale i typowe dla politykow z Partii Demokratycznej.
    Pozostaje faktem, ze B.H. Obama chce zmusic do prostytucji moralnej nie tylko instytucje religijne.
    Context Mr. Makowski. Context !
    Pani Flute domagala sie bym ja placil za jej „care free sex”.
    Prez. Obama omija konstytucje wydajac tzw. executive order (zarezerwowany na b. wazne i rzadkie okazje) bowiem i jego partyjni koledzy by sie temu sprzeciwili, i rzeczywiscie tak sie stalo – sie sprzeciwili.
    USA, w swym DNA (Konstytucja) zapewnia wolnosc sumienia i wybor wlasnej drogi zycia kazdemu z nas (nawet tym tu nielegalnie), ale nie kosztem innych. Pan tego nie rozumie bo zyje Pan w atmosferze „anty-oszolomskiej” (co za wyraz !), poszanowania godnosci homoseksualistow i …
    Kogo jeszcze ?
    Moja godnosc i przekonania sa poza granicami Panskiej toleracji, moje prawa jako jednostki nie maja znaczenia, godnosc homoseksualistow tak bardzo sie manifestujaca na paradach rownosci, ma wymiar epokowy.
    Prosze mnie oswiecic, jak Pan rozumie „liberalna polityke Obamy” ?
    Jak latwo Panu przychodzi osad konserwatystow, jak zgrabnie Pan ich cytuje, ale zle tlumaczy (moze celowo ?) … ” zdradzalem zony z powodu zbyt wielkiej milosci do kraju. I przepracowania!”
    Raz jeszcze: Context Mr.Makowski ! Context !
    W przeciwnym razie bedzie latwo Pana oskarzyc o oszolomstwo (nie moge sie tego wyrazu przyzwyczaic).
    Zycie obyczajowo-polityczne Polski jest mi obce, natomiast swiat polityki lokalnej, stanowej i federalnej USA jest mi znany z codziennego kontaktu, dlatego moge wiec Panu powiedziec, ze Panski komentarz jest … w mojej opinii juz poza okresleniem nieobiektywny. Przywoluje najlepsze czasy Agencji TASS – niedzielne wydanie.
    P.S.
    Nie wiem czy Pan wie, USA ciagle ma tzw. free market economy, oznacza to, ze moglby i Pan miec swoja rozglosnie i byc „dopieszczanym” przez wyznawcow „liberalnej polityki Obamy”.
    Pod warunkiem, ze przynosilaby dochod. Kapitalizm.

    Chemician.
    Skad my sie znamy ? A znamy sie !
    Zadziwia mnie Pan (-ni) swa wyobraznia i znajomoscia zycia prywatnego R.L. Sprostowanie; Limbaugh byl, moze jeszcze jest, przyzwyczajonym do OxyContin. Hydrocodone nikt chyba juz nie produkuje od upadku III Rzeszy i jej glownego nabywcy, marszalka Luftwaffe.

    Amaranta.
    R. Maddow jest rzeczywiscie zrodlem obiektywnych komentarzy i interesujacych programow. Wszystkie jakie miala zeszly z anteny albo zbankrutowaly. Nawet NPR jej nie chce. Moze dlatego, ze Ameryka chce ja ponizyc, podeptac jej godnosc, a moze dlatego, ze nie ma nic do zaoferowania oprocz ….. (wpisac odpowiednie).
    Znowu ten kapitalizm.

  14. Z tymi „zaburzeniami…” to jako żywo pasuje do lewicowców wszelkiej maści.Przed chwilą słuchałem „racjonalnych” wywodów tow.Rozenka od Palikmiota -to jest dopiero podejrzliwość połączona ze sztywnością.Przypatrzcie się swemu podwórku…późni wnukowie komunistów.

  15. @anty ivo
    Nie jestem lewicowcem, jestem raczej skrajnym antyprawicowcem (zresztą lewaków też nie lubię, jak wszelkich radykałów z patentami na zbawienie ludzkości i moralną wyższością, tylko od innej strony), nie widzę powodu by dokonywać dychotomicznych podziałów w tak skomplikowanej materii jak refleksje dotyczące świata i postawy wobec nieskończonego uniwersum zjawisk w nim występujących. Nie mam nic wspólnego z panem Rozenkiem i jego poglądami. Co do dziadka, to nie wiem skąd szanowny internauta go zna, nie lubie wchodzenia w tego typu dyskusje, ale dla zobrazowania prostoty jego rozumowania przywołam fakt, że uczestniczył w „Akcji Burza” i szedł na pomoc powstaniu, dostał jednak rozkaz rozbrojenia się w połowie drogi i ukrycia, nie był zbyt aktywnym opozycjonistą, niemniej jednak nie wstąpił do PZPR ponosząc takie sobie zwykłe prywatne konsekwencje w postaci braku możliwości jakiegokolwiek poważniejszego awansu w pracy, ojciec też coś tam podskakiwał w Stanie Wojennym, ale bez przesady, bohater to to nie był. Natomiast nazywanie ich komunistami to grube nieporozumienie. To co na pewno budzi (w przypadku dziadka do niedawna budziło, bo teraz jest już na wieki spokojny) ich bezbrzeżną wściekłość i pogardę, to wypełznięcie po ’89 gdy już było bezpiecznie, wszelkiej maści sfrustrowanych i bezczelnych gnid, wycierających sobie gęby Polską, żarliwie „antykomunistycznych” i rozstawiających innych w miejscach gdzie „stało ZOMO”, dla zdobycia władzy kalających patriotyzm, który jak mawiał dziadek powinien być nacechowany poświęceniem, pracą dla kraju i skromnoscią osobistą wobec idei wyższej, czyli Ojczyzny. Mniejsza,na ile ja podzielam jego poglądy, na pewno nie podziela ich „obóz niepodległościowy” w niepodległej i bezpiecznej (no może poza drogami publicznymi) Polsce.

  16. Polecam „W pośpiechu” rozmowy z T. Konwickim, gdzie ten partyzant w walczący w skrajnie beznadziejnych warunkach, właściwie już na terenach ZSRR, mówi co mysli o tych samozwańczych „weteranach niepodległosciowych” z epoki supermarketów. Prawda, że zawsze pozostaje im argument, że był „pryszczatym” na początku lat 50., bo już, że później aktywnie działał w opozycji, zdaje się ich nie interesuje, bo ich w ogóle mało co interesuje, poza prymitywnym populizmem i własnymi resentymentami.

  17. Zakłamanie katoprawicowych oszołomów jest powszechnie znane. Ich mentalność także. W USA już kilkakrotnie zdarzyło się np., że ultrakonserwatywni politycy okazywali się gejami. Publicznie natomiast piętnowali innych gejów. Czy to nie oznaka rozdwojenia jaźni katoprawicowców ?

  18. Zadziwiające jest, że prawa strona politycznej strony przyciąga w sposób masowy różne jednostki rozszczepione paranoidalnie – zafiksowanych eklezjogennie, seksualnych apriorystów, narodowych filozofów, represywnych wobec własnych i nerwowo rozedrganych na punkcie cudzych potrzeb.
    Nie tylko przyciąga, ale przede wszystkim pozwala im robić kariery i zajmować eksponowane miejsca w politycznej hierarchii. U lewaków też się zdarzają zaburzeni, ale paradoksalnie – przeważają tu postacie bardziej zrównoważone.

  19. Zarowno pan Kaczynski, jak i pan Limbaugh wiedza bardzo dobrze do czego sluzy internet: do ogladania pornografii!
    Jak to spiewali w Avenue Q:
    Grab your dick
    and doubleclick!
    http://www.youtube.com/watch?v=j6eFNRKEROw&feature=related

  20. Dofinansowanie in vitro (czyli poczęcie bez seksu właśnie) w dzisiejszych czasach katastrofy demograficznej, jest jednym ze sposobów na większą dzietność. Nie wiem jak w stanach ale w Polsce nie ma prawie żadnej polityki prorodzinnej, więc może zamiast psy wieszać na in vitro, można zaproponować coś lepszego? Nie uważam oczywiście za coś lepszego pozbawienie ludzi (którzy absolutnie nie mogą sobie pozwolić na dziecko w danym momencie) antykoncepcji, bo wtedy może i dzietność się zwiększy ale państwo będzie musiało samo te dzieci potem utrzymać.

  21. Wiem, że trochę z innej beczki, ale tak mi się nasunęło, sorki