Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

10.07.2017
poniedziałek

Patrzysz, Boże, i nie grzmisz

10 lipca 2017, poniedziałek,

1.

W niedzielę Jasną Górę opanowali zwolennicy Radia Maryja, którzy zjechali do Częstochowy na swoją doroczną pielgrzymkę. Wśród zwolenników o. Tadeusza Rydzyka nie zabrakło oczywiście polityków i ministrów rządu PiS (Antoni Macierewicz, Jan Szyszko, Zbigniew Ziobro), czyli żołnierzy o. Tadeusza, którzy walczą o sowite państwowe dotacje dla rozgłośni zakonnika.

Na spotkanie z Rodziną Radia Maryja nie stawili się tym razem prezes PiS Jarosław Kaczyński ani premier Beata Szydło. Premier rządu przysłała za to z listem szefową swojego gabinetu Beatę Kempę. Prezydencki minister Andrzej Kwiatkowski miał list od prezydenta Andrzeja Dudy, a w nim liczne pochwały dla „rzetelnych i profesjonalnych środków przekazu” z koncernu o. Tadeusza Rydzyka.

Ta polityczna-pielgrzymka to kolejny dowód potwierdzający tezę szefa polskiego episkopatu abp. Stanisława Gądeckiego, który obecne relacje państwo-Kościół ocenia tak: „Nastąpił ogromny przełom. Po wojnie nie było jeszcze takiego zjednoczenia państwa i Kościoła”.

2.

Jednak głównym aktorem pielgrzymek Radia Maryja jest oczywiście o. Tadeusz Rydzyk. To jego słowa są nasłuchiwane. To na jego wystąpienie czekają politycy i zwolennicy rozgłośni, która reklamuje się hasłem – o czym może zapomnieliśmy – „katolicki głos w twoim domu”. Cóż więc powiedział czołowy duchowny rodzimego Kościoła? Jaką „dobrą nowiną” podzielił się z pielgrzymami?

Otóż ksiądz, jak na duszpasterza przystało, wprost podziękował „bogu” za cud ostatnich wyborów. „Nie byłoby tego wszystkiego i nie byłoby takiej wolności w Polsce, gdyby nie mądre wybory Polaków”. I dalej jest jeszcze ciekawiej: „Co by się mogło stać, gdyby nie cud ostatnich wyborów – wyjaśnił, szukając wśród uczestników niedzielnej mszy kleryka od franciszkanów. – Widziałem go, miał lekką brodę. Czy się już przyzwyczaja do muzułmanów?” – pytał o. Tadeusz. „Na szczęście to nam nie grozi. Ale gdyby tak dalej poszło i nie stał się ten cud, już byśmy w Polsce muzułmanów mieli. Pamiętajmy” – zakończył.

3.

Tak jak Jarosław Kaczyński i rząd PiS ośmielił ludzi, głównie nacjonalistów, do piętnowania obcych (bo mają inny kolor skory, mówią w innym języku, inaczej wyglądają), tak w Kościele analogiczną drogą idzie o. Rydzyk. Toruński zakonnik wskazuje i piętnuje, komu należy się przeciwstawić – mitycznym muzułmanom, a znakiem rozpoznawczym może być, jak u tego franciszkańskiego kleryka, zbyt długa broda. Jeśli o. Rydzyk, ba, jeśli jego przełożeni sądzą, że to są niewinne żarty, to się mylą. Słowa, szczególnie nacechowane dyskretnym urokiem nienawiści, zawsze są winne. Dlatego gdy czytam wywody o. Tadeusza, nawiedza mnie tylko jednak myśl: patrzysz, Boże, na to wszystko i nie grzmisz.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. To musi być fascynujące doświadczenie, ogłaszać wszem i wobec, że jest się idiotą.
    A Ty gdzie byłeś, kiedy działy się rzeczy naprawdę haniebne? Dlaczego wtedy milczałeś?

  2. Jak ustalił Andrzej Rysuje, bóg woli działać w internecie:
    http://www.andrzejrysuje.pl/rysunek/gownoburza

  3. No, ale co panu autorowi szkodzi, że prezydent Komorowski bywał na Jasnej Górze?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Makowski „bogu” pisze się dużą literą. Chodzi o Boga chrześcijańskiego a nie bogów greckich czy egipskich. Taka ortografia obowiązuje w Polsce. I tego uczą w podstawówce. A swoją drogą to dziwne, że redakcji „Polityki” nie mają korektora.

  6. Szanowny Panie Makowski

    Prosze nie zapominac ze uczestniczy pan w kampanii nienawisci skierowanej przeciwko rzadzacej partii. Pouczanie w tej sytuacji czytelnikow jest czysta hipokryzja ktora zostanie przez obywateli odpowiednio oceniona.

    Slawomirski

  7. Przecież wszystkie po kolei rządy po 1989 oddawały „Bogu co boskie” bez żadnego umiaru ! To teraz mamy to, na co zasłuzyliśmy. Jak w czasach przed wojną, do których też tak chętnie odwołują się wszystkie siły polityczne w Polsce. Na szczęście granice są jeszcze otwarte. Jest jeden „plus dodatni”- Czarna mafia nie pozwoli żadnej władzy na wyprowadzenie Polski z UE , przynajmniej do czasu, gdy UE płaci dotacje, bo czarna mafia jest ich największym instytucjonalnym konsumentem .

  8. W Pana Boga trzeba wierzyć, ale bez pośrednictwa O. Rydzyka i Abp. Gądeckiego. A Jasną Górę lepiej omijać z daleka.

  9. W Krakowie przed chwilą grzmiało, pewnie nie tylko tu, ale z tym Bogiem to chyba lipa 🙁

  10. Boga nie ma Panie Makowski.
    Nie wiedzial Pan?

    To jest tradycja…

  11. Parę lat temu pan Rydzyk dobrotliwie zażartował z jakiegoś czarnoskórego, że chyba się nie umył. On tak już ma. Grunt ludziskom się podoba

  12. Po co teraz jak wsadzi ich do kotla w piekle.A jest jak jest.Grzesznik ,czyli morderca bażantów ,jeżdzi do mnicha po rozgrzeszenie i wraca do cięcia drzew niewinny jak lilija.I tak w kółko.Ateista bez rozgrzeszenia ,starałby się być przyzwoitym.,wobec siebie,ludzi drzew i zwierząt.Tu jest klucz do paranoi ,która nas ogarnęła.

  13. Odpowiedź nieco przewrotna.
    A jak ma grzmieć, kiedy go nie ma?

  14. Jeżeli ktoś na prawdę rozumie wiarę chrześcijańską , to powinien wiedzieć, że Bóg nie interweniuje , wystarczy, że nadał swe prawa które są niezmienne i zawsze działanie powoduje skutek i wcześniej czy później wróci do działającego efekt jego poczynań.
    Patrząc na naszych katolików mało który te prostą prawdę zna.
    Wyznawcy Rydzyka (przecież to żadni chrześcijanie , a jawna sekta) Oczywiście podstaw religii katolickiej nie znają i wyznają wiarę w swego nauczyciela i przywódcę.
    Oczywiście wyniki dla polskiego katolicyzmu będą takie jakie działania wiodących biskupów. Niestety skutek uderzy w cały naród.

  15. Po co włączać Boga do grzmienia nad poczynaniami jakieś polskiej sekciarskiej hołoty. Wystarczy hejter Makowski z przeciwnej sekty, który sobie komentuje i grzmi.

  16. „Dlatego gdy czytam wywody o. Tadeusza…”

    Lepiej czytać przesłanie Jezusa z Nazaretu. Na przykład taką oto przestrogę: „Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie” (Mateusza 23:9).

  17. No, ale po co ma grzmieć, skoro pan autor grzmi.

  18. Bóg nie grzmi. Jako nieistniejący ma z tym trudność.

  19. Proszę Pana to nie brzmi jak żart. A jeśli już to bardzo ponury i raczej czarny. Oligarcha z Torunia jest rzecznikiem polskiego kołtuństwa i prowincjonalizmu, człowiekiem wykluczającym, nie jednoczącym. W tym sensie nie ma nic wspólnego z katolicyzmem (catholicus = powszechny), jak raczył w swoim czasie napisać w formule reklamującej jego radio.

  20. ..kazdy ma wolna wole !!! ale kto nazywa sie pasterzem i prowadzi owieczki na zatracenie tego ogien piekielny zniszczy!!!

  21. Łaskawy Gospodarz pominął milczeniem ostatnie burze. I choć to tylko oficjalnie czynnik pogodowy, zawsze można go komentować jako boskie ostrzeżenie. A grzmiało, że hu hu! Z efektami optycznymi włącznie. Potop 1997 roku nastąpił po sejmowych modłach o deszcz.