Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

18.05.2017
czwartek

PiSowski cynizm, strach opozycji

18 maja 2017, czwartek,

1.

Gdyby kłamstwo i cynizm były wszystkim, PiS miałby zawsze rację. Granie przez polski rząd losem uchodźców – cierpiących dzieci i kobiet uciekających przed wojną – należy uznać, z moralnego punktu widzenia, za obrzydliwość. Ale wiemy nie od dziś, że pseudokatolicy, którzy tworzą polski rząd, wykorzystają każde ludzkie nieszczęście i cierpienie, by zyskać kilka punktów procentowych poparcia. Krótko: to, jak rząd PiS reaguje na uchodźców, nic nie mówi o uchodźcach, ale wszystko mówi o pisowskich politykach.

Partia Kaczyńskiego, grając na lękach i strachu Polek i Polaków przed obcymi, zagoniła w kozi róg opozycję, która nie do końca wie, jak się zachować. Z jednej strony trzeba brać pod uwagę społeczne lęki, jakie budzą w ludziach uchodźcy, z drugiej jednak jasno powiedzieć, jakie ma się stanowisko i jakie wartości się wyznaje. Nie ma nic bardziej zabójczego dla polityka niż zmiana stanowiska. Cóż więc opozycja może odpowiedzieć PiS w sprawie uchodźców?

2.

Po pierwsze, problem dotyka moralności. Trzeba więc jasno powiedzieć: jesteśmy o tyle ludźmi, o tyle chrześcijanami, o ile pomagamy tym, którzy uciekają przed cierpieniem, głodem, nieszczęściem. To, jak reagujemy na cudze cierpienie, wszystko mówi o nas samych. W Polakach jest dobroć i otwartość. Głęboko w to wierzę. PiS chciałby nas lepić na swoje podobieństwo, robiąc z nas jedynie egoistycznych nacjonalistów i ksenofobów.

Po drugie, kwestia europejskiej solidarności. PiSowski rząd już raz nam pokazał, co znaczy zacietrzewienie i brak współpracy w UE. Przegrał sromotnie i ośmieszył nasz kraj, gdy dostał łomot 27:1 podczas wyboru Donalda Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej. Jest tak, że największe kryzysy Unia rozwiązuje poprzez konsultacje, współpracę i solidarność. PiS tego nie rozumie, dlatego przegrywa. I będzie przegrywał. A w zasadzie przegra Polska. Społeczeństwo musi więc sobie odpowiedzieć: chcemy rozwiązywać takie problemy jak migracja ludów razem z Niemcami, Francuzami, Łotyszami, Litwinami – czy ulegać pisowskim fobiom, które prowadzą nas na europejski margines. Inaczej: rozwiązując problemy, nawet najtrudniejsze razem z Unią, szczególnie w dłuższej perspektywie, zawsze zyskujemy. Popierając egoistyczną, krótkowzroczną i ksenofobiczną politykę PiS, zawsze stracimy. Unia znaczy zysk, PiS znaczy strata.

Po trzecie: kwestia bezpieczeństwa. Rząd PiS mówiący, że boi się, iż wraz z uchodźcami pojawią się w Polsce terroryści. Co to znaczy? Rząd przyznaje: nie jesteśmy w stanie zagwarantować wam bezpieczeństwa. To przyznanie się do bezradności. Po co mi rząd, który nie potrafi zrobić tak banalnej rzeczy jak sprawdzenie uchodźców? Opozycja winna powiedzieć: każdy uchodźca, który zostałby przyjęty, zostanie też sprawdzony i będzie monitorowany. Tak, rząd jest po to, by sprawdzać, monitorować czy – jeśli zajdzie potrzeba – kontrolować. Pisowski rząd potrafi tylko straszyć. Nic więcej.

I rzecz ostatnia: jeśli idzie o uchodźców, opozycja ma tu sprzymierzeńca w postaci Kościoła, który chce – podobnie jak to ma miejsce we Włoszech – zbudować korytarz humanitarny. Kościół kilka razy już deklarował, że jest gotów do współpracy, jeśli zgodzi się na to pisowski rząd. Rząd Szydło, która gdy tylko widzi Kościół, to pada na kolana jest głuchy na te apele. Opozycja zaś winna jasno powiedzieć, że w tej kwestii jest gotowa współpracować z Kościołem. Ba, z każdym, kto jest człowiekiem dobrej woli.

3.

Jak widać, opozycja nie jest bezradna, gdy idzie o rozwiązanie sprawy uchodźców. Musi tylko jasno powiedzieć Polkom i Polakom, jak, z kim i w imię jakich wartości chce ten problem rozwiązać. Ściganie się z PiS na antyuchodźcze hasła to ślepy uliczka.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 18

Dodaj komentarz »
  1. „Gdyby kłamstwo i cynizm były wszystkim, PiS miałby zawsze rację. Granie przez polski rząd losem uchodźców – cierpiących dzieci i kobiet, uciekających przed wojną – należy uznać, z moralnego punktu widzenia, za obrzydliwość”

    Moim zdaniem w wyścigu na kłamstwo i cynizm PiS w sprawie „uchodźców” długo nie doścignie pana Redaktora. Przede wszystkim chodzi o te „dzieci i kobiety”, ale co drugie zdanie to kłamstwo obłuda i fałsz. Szkoda komentować.

  2. Polityko! W im bardziej moralizatorski ton uderzasz, tym mniejszy posłuch wśród Polaków – jak widać. Nawet PO, wasz pupil, zaczyna się wyłamywać z tej fałszywej narracji. Nie wyobrażam sobie, żeby trwałym rozwiązaniem czyjegokolwiek problemu było przyjęcie go pod swój dach i utrzymywanie do końca życia, a tak właśnie wygląda „rozwiązywanie problemu uchodźców” w większości krajów zachodnich. Znikomy ułamek tych ludzi pracuje, reszta masowo pobiera zasiłki i bez opamiętania produkuje dzieci (w Norwegii, gdzie mieszkam, rodziny somalijskie miewają od sześciorga do nawet dziewięciorga dzieci). Bardzo mi przykro, ale Afryka – przebogaty w zasoby kontynent, Bliski Wschód itd. same muszą znaleźć własne rozwiązanie na własne problemy. Na początek proponowałabym zrezygnowanie z islamu i towarzyszącej mu nieuchronnie dyskryminacji kobiet, a wprowadzenie np. kontroli urodzin. Jedynym doskonale funkcjonującym państwem na Bliskim Wschodzie jest Izrael, może Polityka znalazłaby odpowiedź na pytanie: dlaczego inne państwa tego regionu tak nie funkcjonują? I wyciągnąć wnioski – system izraelski nawet z pustyni potrafi uczynić krainę mlekiem i miodem płynącą. Tak się naprawdę rozwiązuje problemy – systemowo, a nie przy pomocy „moralności”. Moralność nie ma tu nic do rzeczy wg mnie.

  3. Tylko w kwietniu bieżącego roku tzw. pokojowi wyznawcy allaha dokonali 141 ataków w 20 krajach, zabijając przy tym 1199 osób i raniąc 824. Dane te są niepełne, gdyż niemożliwe jest dotarcie do wszystkich informacji o poczynaniach :tolerancyjnych” i „pokojowo usposobionych” muzułmanów na całym świecie

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Kto naciska na polskie władze, by przyjmowały w Polsce choćby i „małe grupy” muzułmanów i to wbrew stanowczej woli Polaków, wbrew ich uzasadnionym obawom i zwykłemu strachowi – szkodzi Polakom

  6. Niestety widać, że działacze PO myślą bardzo podobnie do działaczy PiS i odwołują się do tego samego elektoratu. Zresztą to samo można powiedzieć o innych partiach. Pewnie dla tego prawie 50% rodaków w wyborach nie uczestniczy.

  7. PiS i moralność, podobnie jak Kaczyński i prawdomówność, to dwie różne sprawy.

  8. Po tych ksenofobicznych wypowiedziach Szydło i Błaszczaka pojawiły się w internecie takie wypowiedzi mniej więcej. Nie cierpię Błaszczaka, ale w sprawie uchodźców popieram go w 100 proc. Przypomniały mi się przecież nierzadkie wypowiedzi w stylu – Hitler to był zbrodniarz, ale dobrze, że rozwiązał problem Żydów w Polsce. Gomułka co prawda skończony dureń, ale za to wygonił w 68 Żydów do „Syjonu”.
    To wszystko poszło na konto Hitlera i Gomułki, a my jesteśmy czyści jak niezapisana kartka papieru i niczemu niewinni. Dlatego wróżę niestety długie rządy PiS-owi, a oni będą szli po trupach (uchodźców), żeby nie oddać władzy.

  9. Dziadkowie tych uchodżców przyjmowali polskich uchodżców w czasie II WŚ a coby było jakby Niemcy wygrali?

  10. Panie Redaktorze,
    Problem z imigrantami z krajów muzułmańskich jest taki, że islam to nie jest tylko religia („jedna z wielu”), to jest także, a nawet przede wszystkim, totalitarna ideologia i sposób życia, wykluczający jakąkolwiek tolerancję dla osób nie będących muzułmanami. W związku z tym zabroniona powinna być jakakolwiek imigracja muzułmanów do krajów nie-muzułmańskich. Egipcjanie wpuścili do siebie muzułmanów i teraz są prześladowaną mniejszością w swoimi własnym państwie. Niech los Egipcjan (Koptów, czyli potomków Starożytnych Egipcjan) będzie dla nas przestrogą.

  11. @azur
    PO i moralność, podobnie jak Tuski i prawdomówność, to dwie różne sprawy.

  12. Polacy chętnie korzystali i korzystają z europejskiej (nie tylko) gościnności, sami natomiast przyjmują postawę „niech na całym świecie wojna, byle moja wieś spokojna”. Kraj tak gruntownie katolicki idumny z patriotyzmu obawia się wynarodowienia i islamizacji przez kilka tysięcy uchodźców. Powodem tej niechęci jest chyba przyzwyczajenie do roli pokrzywdzonych, którym się należy wieczysta pomoc. Nie damy się wypchnąć z tej roli jakimś Syryjczykom.

  13. Panie Jarosławie:

    Ma Pan zupełną rację pisząc: „Granie przez polski rząd losem uchodźców – cierpiących dzieci i kobiet uciekających przed wojną – należy uznać, z moralnego punktu widzenia, za obrzydliwość„

    Nie ma zupełnie Pan racji pisząc: „pseudokatolicy, którzy tworzą polski rząd…”
    To są katolicy i innych nie ma. Każdy katolik to katolik i katolicy to 95% Polaków, jak twierdz Kościół kat. Nominowanie katolika, który się nieładnie, obrzydliwie, podle i tak dalej zachowuje do roli pseudokatolika nie jest etycznym zabiegiem i ukrywa w sobie manipulację: ci mili i dobrzy – to my,katolicy, ci niedobrzy to tylko udawacze. Oraz – co standardowo głoszą Prawdziwi Polacy, czyli sami katolicy: komuniści, masoni, Żydzi, pedały, cykliści i cała reszta „cywilizacji śmierci”.

    Pisze Pan: „Trzeba więc jasno powiedzieć: jesteśmy o tyle ludźmi, o tyle chrześcijanami, o ile pomagamy tym, którzy uciekają przed cierpieniem, głodem, nieszczęściem.”
    Skoro tak, to polscy biskupi katoliccy, cały Episkopat, prałaci, proboszczowie i cała reszta jest marni chrześcijańska albo wcale nie jest chrześcijańska. Nie ma żadngo mocnego głosu z ich strony za pomocą i i za ludzkim potraktowaniem uchodźców, nie ma żadnych zdecydowanych i koniecznych oraz wzorowych działań w tej mierze z ich strony (a chrześcijanin ma dawać dobry przykład – czyż to nie jest wyróżnikiem i koniecznością dla chrześcijanina?) w sprawie uchodźców. Jest za to mnóstwo odgłosów i zachować marnych,nędznych, obrzydliwych i wzmacniających „lęk” Polaków przed uchodźcami.

    Ten „lęk przed uchodźcą” nie jest lękiem, bo katolik się nie lęka, skoro „ma boga w sercu”. A skoro nie ma, to nie jest chrześcijanin, czyż nie? Bo jak jest, pomimo braku boga w sercu, to twierdzenie o pseudokatolickości jest fałszywe: każdy katolik to katolik.

    PIS wygrał wybory milionami głosów, wyraźnie ponad innymi partiami. I wygrał głównie głosami katolików oraz z poparciem biskupów. Pan to doskonale wie. I wie Pan również, że na liczne obrzydliwe zachowania pisoidów, na ich nadliczne łgarstwa nie ma żadnej stanowczo krytycznej i odcinającej się reakcji biskupów. Wszyscy to czują, co mają czucie: jest poparcie, jest cicha zgoda, są biznesy.

    Wyabstrahowywanie pisoidów z całości społecznej jest wygodne przy pisaniu, ale niezgodne z rzeczywistością w jakiej to się dzieje.

  14. „Co jest prawdą? – zapytuje dalej Spengler – dla tłumu prawdą jest to, o czym ciągle słyszy i czyta. Trzy miesiące nagonki prasowej i świat pozna prawdę. Żaden poskramiacz zwierząt nie posiada takiej władzy nad menażerią jak gazeta nad tymi, co ją pilnie czytają. Wypuszcza, gdy tego potrzeba, czytający ludek niby sforę psów na ulicę i pędzi on ku wskazanemu celowi, rozbija szyby, szaleje – aż nagle poskramiacz z prasy dał znak laską, ludek cichnie i spokojnie rozchodzi się do swojego domu…
    Straszniejszej satyry na wolność myśli wyobrazić sobie nie można; dawniej nie wolno było myśleć swobodnie, dziś wolno, ale nikt wolno już myśleć nie potrafi, bo kazdy jest pod władzą tego co mu gazeta jego podsunęła.”

    Fragment ten zaczerpnąłem z …Wyboru Pism” Mariana Zdziechowskiego . Ten z kolei podparł się znajomością z Oswaldem Spenglerem. Spengler , to ten od słynnego „Zmierzchu Zachodu”.
    Tekst Spenglera pisany na początku XX wieku i wydać się może nieco pokryty patyną anachronizmu, ale wystarczy w jego treści dokonać niewielkich korekt i odzyskuje dawny blask.

    A oto próbka tej korekty:

    „Co jest prawdą? – zapytuje dalej Spengler – dla tłumu prawdą jest to, o czym ciągle słyszy, czyta i ogląda. Trzy miesiące nagonki prasowej, telewizyjnej, internetowej i świat pozna prawdę. Żaden poskramiacz zwierząt nie posiada takiej władzy nad menażerią jak gazeta nad tymi, co ją pilnie czytają, telewizja nad tymi którzy ją oglądają i Internet nad korzystającymi z jego dobrodziejstw. Wypuszcza, gdy tego potrzeba, czytający ludek niby sforę psów na ulicę i pędzi on ku wskazanemu celowi, rozbija szyby, szaleje – aż nagle poskramiacz z prasy dał znak laską, ludek cichnie i spokojnie rozchodzi się do swojego domu…
    Straszniejszej satyry na wolność myśli wyobrazić sobie nie można; dawniej nie wolno było myśleć swobodnie, dziś wolno, ale nikt wolno już myśleć nie potrafi, bo każdy jest pod władzą tego co mu gazeta, telewizja i Internet podsunęli”.

    I Redaktorze dopiero po uwzględnieniu tych faktów, wszelkiego rodzaju przygany, oskarżenia i rady pod adresem polityków, nabierają sensownego właściwego wymiaru.

  15. Zwolennicy wpuszczania do Polski imigrantów z terenów objętych konfliktem zbrojnym, a szczególnie z Bliskiego Wschodu – czy aby na pewno chcecie tego co w UK?
    W Manchester Arenie trwał koncert Ariany Grande
    – W pewnym momencie wybuchła panika, świadkowie mówią o dwóch wybuchach
    – Policja potwierdziła, że doszło do „incydentu terrorystycznego”
    – Służby nie podały jednak, czy faktycznie w Arenie miała miejsce eksplozja
    – Bilans ofiar to 19 zabitych i co najmniej 50 rannych
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114912,21849672.html#MegaMT
    Przypominam też, że w tym zamachu zginęli także Polacy.

  16. Kolejny „incydent” z udziałem Religii Pokoju:
    Egipt. Atak na autobus z chrześcijanami. Media: zginęły 23 osoby, drugie tyle rannych
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21866859,atak-na-autobus-z-chrzescijanami-w-egipcie-media-zginely-23.html#MTstream

  17. Jeżeli chcemy, aby imigranci z Bliskiego Wschodu walili do nas drzwiami i oknami, tak jak do Niemiec, to musimy wprowadzić w Polsce relatywnie wysokie w porównaniu do naszych cen, a więc co najmniej tysiąc złotych netto na osobę, zasiłki dla bezrobotnych, wypłacane bezterminowo, co razem z 500+ spowoduje, że ubogie wielodzietne rodziny z Bliskiego Wschodu zaczną się u nas na stałe osiedlać. 5-osobowa rodzina mogłaby wtedy liczyć na 3500 złotych miesięcznie, za co w Polsce da się takiej rodzinie wyżyć, szczególnie na prowincji. Oczywiście, Polacy musieli by otrzymywać takie same zasiłki.

  18. Z blogu prof. Hartmana (Sławczan):
    Prezes zarabiajacy krocie żalący się że 1900 mies na rękę dla pracownika to przesadne koszty, profesor, co prawda wykładający na pięciu prywatnych uczelniach ale pilnujący jak oka w głowie etatu na państwowej uczelni zachwalający zalety ,,elastycznych form zatrudnienia”…Panowie ekonomiści głoszący konieczność pracy do ,,67″. Niechby tak popracowali w jakiej Biedronce tak do 60 – zobaczylibyśmy czy tak ochoczo by suflowali te ,,67″.

  19. Według planów Zachodu, Polska miała zostać rynkiem zbytu na zachodnie nadwyżki i dostarczycielem taniej siły roboczej dla zachodnich firm, i tak się stało po roku 1989 – staliśmy się Meksykiem Europy. Przypominam, że montownie będące własnością amerykańskiego (czyli pochodzącego z USA) kapitału i charakteryzujące się niskim zaawansowaniem technologicznym oraz korzystające z taniej meksykańskiej siły roboczej, a więc fizycznie znajdujące się w Meksyku, nazywają się tam „maquiladoras”. Przetłumaczmy to słowo na polski jako „robotnię” („maquil” znaczy bowiem generalnie „robić” albo „zrobić”), zamieńmy USA na Niemcy a Meksyk na Polskę i mamy prawdziwy obraz polskiej gospodarki i w związku z tym i społeczeństwa po roku 1989 a szczególnie po roku 2004. Czy o to chodziło wtedy Panu Redaktorowi?