Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

25.01.2017
środa

Sejmowa wojna na filmiki

25 stycznia 2017, środa,

1.

Nie ma chyba takiej sprawy, której PiS nie doprowadziłby do absurdu. Jak doskonale pamiętamy, pod koniec roku partia władzy chciała na siłę uszczęśliwiać media. W jaki sposób?

Ano pod hasłem uregulowania i przede wszystkim stworzenia komfortowych warunków pracy dla dziennikarzy, PiS chciał ograniczyć swobodę ich poruszania się w Sejmie. I w zasadzie, po wielu zawieruchach, pozorowanych spotkaniach z przedstawicielami mediów marszałka Karczewskiego i prezydenta Dudy, mających wypracować kompromis, PiS dopiął swego. A dziennikarze chyba z ograniczeniami się pogodzili.

Tam jednak, gdzie dziennikarzom pisowska władza zabroniła wchodzić, wciąż mogą wejść posłowie opozycji. I zaczynają odgrywać rolę dziennikarzy… Pokazał to doskonale poseł Sławomir Nitras, który niczym reporter za pomocą telefonu komórkowego zarejestrował, jak w miejscu, w którym mogli przebywać tylko posłowie, zapodział się ochroniarz… Jarosława Kaczyńskiego.zrzut-ekranu-2017-01-25-o-21-32-582.

Nie to jednak w całej tej historii wydaje mi się kluczowe. Kiedy pisowska władza ogranicza możliwość poruszania się po Sejmie i podglądania władz w naszym – obywateli – imieniu, to funkcję dziennikarzy zaczynają przejmować posłowie opozycji. I chyba musimy się do tego przyzwyczaić. Dziś, po sukcesie filmiku posła Nitrasa, posłowie opozycji, uzbrojeni w smartfony, już wiedzą, że należy rejestrować każdy rodzaj nieprawidłowości czy złamania zasad, jakiego dopuszcza się pisowska władza, a którego (poprzez ograniczenia) nie będą mogli pokazać czy opisać dziennikarze. Zgodnie z logiką: „Jeśli dziennikarze nie mogą, to my będziemy informować opinię publiczną”. Że nie jest to w demokracji sytuacja normalna, nie muszę namiętnie przekonywać. Ale że PiS zapomniał, iż nie trzeba mieć w ręku mediów narodowych, by pokazać dziś, w dobie mediów społecznościowych, nadużyć władzy, to trochę dziwi.

Po drugie, ten kij ma dwa końce. W smartfony uzbrojeni są także posłowie partii rządzącej. Oni również będą od teraz chcieli nagrywać posłów opozycji, by pokazywać ich obłudę czy niestosowne zachowanie. Mało tego: posłowie opozycji już od jakiegoś czasu znajdują się pod czujnym okiem kamer sejmowych, które – co pokazał kryzys budżetowy – w zasadzie nie rejestrują zachowań posłów partii rządzącej. Skupiają się na posłankach i posłach opozycji. I pewnie już od kilku tygodni na etacie w Sejmie siedzi pisowski aparatczyk, którego zadanie polega na przeglądaniu nagrań z sejmowych kamer.

Tak czy siak polski Sejm zaczyna przypominać wielki dom, w którym jego mieszkańcy, czyli posłanki i posłowie, z lubością zaczną się wzajemnie nagrywać, podglądać, szukać na siebie „haków”. Oto absurd, do którego doprowadził PiS pod hasłem tworzenia komfortowych warunków pracy dla dziennikarzy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 53

Dodaj komentarz »
  1. Panie Makowski,
    Jest pan dziennikarzem czyz nie?
    Proponuje wiec maly eksperyment:
    Niech pan zabierze ze soba ekipe reporterska albo niech pan sam uzbroi sie w reporterska kamere i celem przeprowadzenia wywiadu, np. z Mr. Garry Peters’em, sprobuje przedostac sie na teren amerykanskiego senatu. Niech pan to zrobi tak swobodnie, jak robily to bezczelne presstytutki z TVN wchodzac do budynku polskiego parlamentu jak do toalety.

    Pisze to z niechecia, bo zaproponowany eksperyment zakonczyc sie moze panskim odstrzeleniem a przez to ta parszywa ‚Polityka’ straci najtolerancyjniejszego chyba felietoniste.

    „Tam jednak, gdzie dziennikarzom pisowska władza zabroniła wchodzić, wciąż mogą wchodzić posłowie opozycji.”
    Wiec co? Panskim zdaniem pisowska wladza powinna zabronic opozyc chodzic tam, gdzie sama chodzi? Niestety, nie zabraniano im nawet blokady mownicy a potem wejscia do sali kolumnowej i wziecia udzialu w glosowaniu nad budzetem. A ze znalazl sie jakis blazen, Nitras, ktory zamiast robic to za co wyborcy mu placa, zabawia sie brzydko ze swoim smartphone’m… no coz, zyjemy w Polsce a nie w Ameryce a w opozycji mamy PO a nie Demokratow.

  2. Archer
    26 stycznia o godz. 7:58 32801

    Bezkompromisowo nie zgadzam się z tobą.

    Blokowanie mównicy i protest miały sens, opozycja odwróciła uwagę od tego, co nieistotne (budżet), a skupiła na tym, co fundamentalne i priorytetowe (opozycja). Władza się ucieszyła, mogła szybciutko upitrasić budżet i przejść do konsumpcji twoich i moich pieniędzy.

  3. „bezczelne presstytutki z TVN”, „parszywa ‚Polityka’ ”
    „jakis blazen, Nitras,” – napisał Archer (rzymski katolik).

    „Z obfitości serca mówią usta” – powiedział Jezus (nauczyciel religii, założyciel chrystianizmu).

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Archer,
    Powiedzmy sobie szczerze, USA to nie jest kraj jakichś szczególnie wielkich swobód obywatelskich. Rozległe uprawnienia, jakimi dysponuje policja i agencje rządowe oraz brutalny często sposób ich egzekwowania, byłyby nie do przyjęcia w żadnej demokracji europejskiej. Ale my do niedawna aspirowaliśmy do kręgu kultury zachodnioeuropejskiej a teraz możemy się tylko pocieszać, że niektórzy mają jeszcze gorzej.
    Wyborcy mają prawo wiedzieć, co porabia wyłoniona przez nie władza. I na pewno nie powinni płacić za wszystkie metody, za pomocą których władza odgradza się od niech murem tajemnicy. Skoro więc nie mogą płacić za mikrofony i kamery dziennikarzy, muszą się zadowolić tym, co przekaże im prywatny smartfon posła Nitrasa.

  6. @Archer
    „nie zabraniano im nawet blokady mownicy a potem wejscia do sali kolumnowej i wziecia udzialu w glosowaniu nad budzetem.”

    Ależ oczywiście, oczywiście. Opozycyjni posłowie bez najmniejszego problemu mogli wchodzić na salę kolumnową:
    https://www.youtube.com/watch?v=9r9wHRB00Hc
    „mrgreen:

  7. @ Archer
    Masz jakiś link do zastrzelonego dziennikarza w amerykańskim kongresie? Czy choćby postrzelonego? Czy też jesteś zwykły PiSdzielec z którego wybija szambo gdy tylko gębę otworzy?

  8. Pan Wojtek
    26 stycznia o godz. 9:27 32806

    Jednak czegoś nie kapuję: ci, co zablokowali, zostali zablokowani?

    W każdym bądź razie, dla mnie – wyznawcy Kalego i czciciela Dulskiej – sprawa jest oczywista: blokujący mają prawo blokować, natomiast blokujących blokować nie nada.

  9. @takei-butei
    To za rządów PO zdarzyło się, że straż marszałkowska nie wpuściła jakiegoś posła PiS tam, gdzie odbywały się obrady sejmu? A może zdarzyło się, że PO-wski marszałek wykluczył jakiegoś pisowskiego posła za mówienie nie na temat? No… a może chciał wykluczyć, tyle tylko że nigdy – absolutnie przenigdy – nie zdarzyło się, żeby zabierający głos poseł PiS mówił nie na temat? Cóż… człowiek przez całe życie dowiaduje się czegoś nowego.
    Tak samo jak tutaj (przepraszam, że ciągle wklejam ten sam link, ale ciągle wydaje mi się on wart przywoływania)
    http://www.ipla.tv/Krzywe-zwierciadlo-monika-miszczak/vod-7476458
    między 5:50 a 11:20 doskonale było widać, jak niezmiernie agresywni wobec dziennikarza TVP3 byli obrońcy demokracji, a jak łagodni wobec tego samego dziennikarza byli zwolennicy obecnego reżimu.

  10. To już nie jest ani sejm, ani nawet burdel. To skompromitowane do imentu miejsce, które niegdyś było sercem demokracji parlamentarnej, póki ona w Polsce funkcjonowała, a dziś jest wyłącznie sposobem na wyciąganie od państwa ciężkiej kasy

  11. Niektórym ciągle się wydaje, że oprócz pocałowania prezesa w dupę, jeszcze coś mogą zrobić.

  12. Kalina
    Zrozum, że w parlamencie decyduje rząd a nie opozycja. Przecież to rząd tworzy prawo a więc może on, jeśli tylko zechce, zmienić także i regulamin obrad Sejmu. W praktyce, a tylko to się przecież liczy, parlament jest bowiem tylko maszynką do głosowania. Przypominam ci także, iż wszędzie tam gdzie rząd ma zapewnioną większość w parlamencie (np. w UK czy Australii), działają w tychże parlamentach trzy, jakże „demokratyczne” instytucje zapewniające to, że ów parlament staje się w praktyce tylko ową „maszynką do głosowania”, a są to:
    – tzw. gag czyli odebranie głosu posłowi/senatorowi opozycji przez spikera („marszałka”) danej izby parlamentu;
    – tzw. gilotyna, czyli zakończenie przez spikera („marszałka”) danej izby parlamentu dyskusji na danym projektem ustawy, kiedy opozycja zaczyna ten projekt krytykować oraz
    – tzw. bicz (whip) – jest to poseł, najważniejsza osoba w hierarchii partyjnej zaraz po przywódcy partii, czyli zaraz za szefem rządu, który to bicz pilnuje, aby posłowie mu de facto podlegli głosowali tak, jak sobie tego życzy szef danej partii. Ponieważ w praktyce nie ma szansy, aby do parlamentu wszedł ktoś bez poparcia aparatu dużej, zamożnej partii, to brak poparcia ze strony szefa partii oznacza w praktyce koniec kariery politycznej danego posła czy też senatora.

  13. Kalina
    Demokracja parlamentarna jest tylko fasadą dla rządów kapitału. Nie liczy się więc czy rządzi obecnie w Polce PO czy PIS, ale tylko się liczy to, że niezależnie od tego, czy formalnie rządzi w Polsce PiS czy PO, to rządzi nami tak czy inaczej wielki zachodni kapitał.

  14. @snakeinweb
    A pokaz mi link z bezczelnym dziennikarzem pchajacym sie na chama do budynku amerykanskiego senatu. Myslisz ze dziennikarze moga tam szwedac sie po korytarzach i zaczepiac senatorow za kazdym rogiem?
    Dziecino, obudz sie.
    Zanim dziennikarz przedostanie sie na teren senatu przechodzi przez bramke, ktora wykryje nawet metalowa plombe a jego sprzet zostaje kilkarotnie przeswietlony w obecnosci ochroniarzy uzbrojonych… well… piszesz pewnie z piaskownicy wiec bede mial litosc: otoz uzbrojeni oni sa w pistolety na wode.

    @takei-butei
    Byc moze. Nie wnikam w sens tej blokady mownicy. Nawet przedluzonej przez tych platformerskich blaznow do poczatku stycznia. Zauwaz tylko ze jedyna reakcja na tan popis clownow bylo kilka dzwonkow z fotela marszalka sejmu a potem przeniesienie obrad do innej sali. Blokujacym nic sie nie stalo. A nawet wiecej. Podczas blokady jeden blazen wyskoczyl sobie na wczasy do Austrii a drugi najpierw do jubilera a potem, z poslanka z wlasnego klubu, na Madere. Byc moze na maly numerek.
    Ja bym chcial tylko widziec jednego z drugim, blokujacego mownice przed przemowieniem Stalina albo Hitlera. Wtedy dopiero zobaczyliby co to jest brak wolnosci, na ktory tak narzekaja.

    @dezerter83
    Jestes moim najlepszym komentatorem. Zaraz za Janem Kowalskim.
    I dziekuje za wyjasnienie wszystkim tutaj kto to byl Jezus. Nie zrobilbym tego lepiej.

    @Pan Wojtek
    Weszlo ich tam kilkunastu zanim ich Ojciec Chrzestny ich nie odwolal, nie zaciesnil szeregow, przywolal ich do porzadku i rozkazal stanac przy mownicy. Malo tego ze mogli wchodzic, mogli tez glosowac. Jedyne czego nie mogli to zablokowac obrad.
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1711791,Sejm-ujawnil-nagranie-z-16-grudnia-Poslowie-opozycji-byli-na-Sali-Kolumnowej
    Do sali kolumnowej bylo drugie, oficjalne wejscie. Kto chcial to wszedl.

    @jakowalski
    „Nie liczy się więc czy rządzi obecnie w Polce PO czy PIS (…)”
    Ale gdyby tak zmartwychwstal Stalin i gdyby wystartowal jako kandydat na posla z ramienia utworzonej na powrot i zarejestrowanej w Polsce WKPb, to polecialbys z czerwona szmata na kiju any prostowac mu sciezki, zgadza sie?

  15. @ Archer
    Wiedziałem że nie masz linku czy innego dowodu i tylko dalsze wytryski szamba wyleją się z twoich ust. Pierdzielisz brednie jak klasyczny pisdzielec bez mikroskopijnego choćby pokrycia..

  16. Nie wiem, co Nitras bierze, ale niech bierze pół

  17. Archer
    Gdybym był Rosjaninem, to pewnie głosował bym na Stalina. Ale ja Rosjaninem NIE jestem. I z jakiego koloru szmatą na kiju ty dziś ganiasz? Niech zgadnę – białą, ale lekko przybrudzoną od wycierania nią podłogi… 🙂

  18. @Archer

    1) „Do sali kolumnowej bylo drugie, oficjalne wejscie. Kto chcial to wszedl.”

    Czyżby?
    https://oko.press/manipulacja-pis-wiadomosci-nikt-twierdzil-ze-poslow-opozycji-bylo-sali-kolumnowej/
    I może jeszcze powiesz, że wnioski formalne opozycja mogła składać do woli?

    2) Poza tym – co powiesz na nagranie, które zalinkowałem o godzinie 11:34? Nagranie jednoznacznie pokazujące, że jedynym „przestępstwem” popełnionym przez obrońców demokracji było zagłuszanie i zasłanianie flagą dziennikarza TVP3, podczas gdy rok wcześniej ten sam dziennikarz doświadczył przemocy fizycznej ze strony zwolenników obecnego neokomunistycznego reżimu? Czy też uważasz, że to w porządku, iż tym, co tylko krzyczeli, stawia się zarzuty, a ci, co wyrywali dziennikarzowi sprzęt i popychali go, pozostają bezkarni? Proszę, odpowiedz, bo to jest CHOLERNIE WAŻNE PYTANIE. Udowodnij, że autorzy zalinkowanego programu mylą się, zarzucając obecnej władzy hipokryzję. Od siebie dodam, że to hipokryzja połączona z bezczelnością i jasny przekaz od władzy dla obywateli: mamy was w…

  19. Dezerter83 26 stycznia o godz. 8:33 32803
    1. Przypominam Ci więc słowa Jezusa:
    – „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.” (Ewangelia według Mateusza 10, 34-37).
    – „A tych moich wrogów, którzy nie chcieli, żebym został ich królem, przyprowadźcie tu i zabijcie ich przy mnie” (Ewangelia według Łukasza 19,27).
    2. Jezus z Nazaretu był bowiem najprawdopodobniej nieślubnym synem Żydówki Miriam i rzymskiego legionisty Pantary, politycznym i religijnym dysydentem – nieortodoksyjnym, wędrownym rabinem, który uchodził wśród ortodoksyjnych rabinów za heretyka i dlatego też wydali go oni świeckim rzymskim władzom w celu ukrzyżowania, tak samo jak później kościół rzymski wydawał swoich nieortodoksyjnych kapłanów, takich jak np. Giordano Bruno, władzom świeckim w celu spalenia na stosie.
    3. Gdyby Jezus urodził się obecnie nad Wisłą, to wyemigrowałby on, jako Żyd, do Izraela i tam wstąpił do tamtejszej partii komunistycznej, czyli do Maki מק”י, co jest akronimem od Flaminga HaKomunistit HaYisraelit, המפלגה הקומוניסטית הישראלית) – https://pl.wikipedia.org/wiki/Komunistyczna_Partia_Izraela.
    4. Także – miliony ludzi na przestrzeni dziejów oddało swe życie gdyż „Jezus kazał ich zabić.” W opartym na chrześcijaństwie faszyzmie (włoskim i niemieckim) istniała zaś pełna kontrola partii rządzącej nad dużą częścią aspektów życia społecznego i gospodarczego, a w kościele możemy zaobserwować identyczną sytuację. Od zarania dziejów kościół katolicki i inne sekty chrześcijańskie wpływały bowiem i nadal wpływają na życie społeczne i gospodarcze swoich wiernych.
    Szalom!

  20. „Totalna opozycja”ze swoim najnowszym wyczynem. Towarzysze z PRL chcieli skierować apel z prośbą o interwencję w Polsce, do towarzyszy z Europejskiej Międzynarodówki. Sprawa się rypła! Strategia opozycji totalnej mieści się w dwóch słowach: ulica i zagranica. Okazało się, że zagranica, po roku wydawania rozmaitych, dyscyplinujących pomruków, również nie będzie poważnie interweniować w Polsce”

  21. @Jacek, NH
    Nawet gdyby to, co piszesz, było prawdą – wolę Europejską Międzynarodówkę z Zachodu niż Bratnią Pomoc ze Wschodu. A obecny reżim – niestety przybliża nas do tej drugiej opcji (niektórzy z głupoty, ale niektórzy – mogą to robić za pokaźną sumkę rubli). Bo jeżeli Unia Europejska wywali nas na zbity pysk (a obecny reżim przecież cały czas ją do tego prowokuje), to czy jest ktoś tak naiwny, kto wierzy, że jeśli pozostaniemy sami, to Putin przepuści taką okazję?

  22. Pan Wojtek 26 stycznia o godz. 15:54 32828
    Dlaczego wolisz Pana z z Zachodu a nie ze Wschodu? Rasizm?

  23. Jeżeli już, to raczej – ksenofobia selektywna. Pozdrawiam 🙂

  24. Pan Wojtek
    26 stycznia o godz. 11:34 32810

    Wybacz, proszę, że nie pisałem, co się zdarzyło/zdarzało za rządów PO. Ty napisałeś, że opozycyjni posłowie zostali zablokowani, a ja napisałem, że blokujących zablokowano. Czy skłamałem?

    Jedna blokada przeciw drugiej blokadzie. I dla mnie to ok. Blokada to blokada, no, chyba że Kali uznać, że jeśli ja blokować to być dobrze, a jeśli mnie blokować, to być źle.

  25. sugadaddy
    26 stycznia o godz. 11:49 32812

    Racja! Niektórym ciągle się wydawało, że oprócz pocałowania Tuska w dupę, jeszcze coś mogli zrobić. I robili: ch…, d… i kamieni kupę albo laskę Amerykanom.

  26. W sumie to nie wiem czy tak wszystko na widoku, czy tak po kryjomu, jak wtedy kiedy Pan Makowski za pieniadze podatnikow, a i sam sucie wynagradzany, korumpowal na prawo i lewo zakamuflowanych stronnikow PO.

  27. Jak Kaczyński porządzi dłużej, w sklepach będą same haki, jak za komuny.

  28. Ale najwazniejsze zeby nie zapomniec, ze przez takich lapowkarzy jak Pan Makowski PiS doszedl do wladzy.

  29. Panie Redaktorze, rozumiem, ze chce Pan być ostatnim sprawiedliwym i nie cenzuruje Pan wypowiedzi wzorem innych autorów blogów. Ciekawa jestem, ile czasu Pan wytrzyma zwazywszy ten chłam, który tu wylewa postkomunistyczna holota, która dziś z upodobaniem przebiera się za wspierających obecna władzę.

  30. Pan Wojtek
    26 stycznia o godz. 15:54 32828

    Z „Matką Kurką” chcesz polemizować?
    Popatrz tu: http://matkakurka1.rssing.com/chan-38325813/latest.php
    Mało to już na forach Polityki o tym nowohuckim matole „copy/paste” napisano?

  31. ludzie pokroju archera albo jacka nh, to jest plaga obecnych czasów. i nie chodzi o ich poglądy, z nimi jeszcze można by polemizować, ale chodzi o totalną negację wszystkiego co jest niezgodne z ich światopoglądem, chociaż byłoby to korzystne dla nich samych. brak refleksji i możliwości przyznania się do błędu.

    archer pisze np. „Proponuje wiec maly eksperyment:
    Niech pan zabierze ze soba ekipe reporterska albo niech pan sam uzbroi sie w reporterska kamere i celem przeprowadzenia wywiadu, np. z Mr. Garry Peters’em, sprobuje przedostac sie na teren amerykanskiego senatu. Niech pan to zrobi tak swobodnie, jak robily to bezczelne presstytutki z TVN wchodzac do budynku polskiego parlamentu jak do toalety.”

    przydługi wywód, sprowadzający się do tego że w ameryce jest tak i tak, czyli od razu lepiej. i te same bzdurne argumenty za naszą władzą powtarzają zwolennicy partii rządzącej. coś co jest amerykańskie jest z założenia lepsze, oczywiście o ile pasuje nam do założonej tezy (vide macierewicz i słynna „tylko” 200letnia demokracja). i jakoś nikt nie zwraca uwagi, że mimo wszystko im szersza możliwość informowania o tym, co dzieje się w sejmie, tym lepiej dla nas, obywateli. wszystkich. ewidentnie kontrola, jaką stanowiły media w naszym parlamencie, była czymś w sensie funkcjonowania demokracji pozytywnym. i to że czasem dziennikarze pisali o bzdurach, typu gołe stopy posłanki na fotelu, nie zmienia faktu, że była to forma kontroli naszych „wybrańców narodu”.

  32. Peowska i .Prymitywna dzicz nalezy ukarac. PIS ma obowiazek ukarac ten motloch. To nie jest opozycja tylko rozwscieczna dzicz. Nie ma to ani planu ani programu ani pomyslow ale widzi swa role tylko w przeszkadzaniu, tylko w utrudnianiu,….tylko w sabotazu. Tego motlochu wogole nie powinno byc w Sejmie. PIS powinien zdelegalizowac te obce wrogie Polskce agentury PO i .Prymitywna. Dyktotorzy PO i .Prymitywnej winni pokryc wyrzadzone szkody.

  33. Kalina
    26 stycznia o godz. 19:54 32837

    Panie Makowski, jednak proszę nie cenzurować tego chłamu, który tu wylewa Kalina i proszę Kaliny nie zaliczać do hołoty.

  34. azur
    26 stycznia o godz. 19:14 32835

    Ale na środku sklepu będzie modelowy hak, którym PO załatwiła Cimoszewicza…

  35. @jakowalski

    To, o czym Pan pisze, tak nie działa w UK. “Guillotines” byly uzywane podobno w XIX wieku. Teraz obowiazuje planowanie okreslonego czasu na wszystkie elementy dyskusji nad kazda propozycja, nazywane tez “Programme Motions”.
    Wiecej tutaj: http://www.parliament.uk/site-information/glossary/programme-motion/
    Co do innych spraw: Wyborcy nie głosują na ludzi, tylko na propozycje. Duże partie przed wyborami składają „oferty” (jak w biznesie), co zamierzają zrobić, jeśli zdobędą władzę. To się nazywa Election Manifesto. Nie należy tego mylić tego z polskim „programem wyborczym”, który jest niczym innym jak obiecanki-cacanki.
    Gdy partia znajdzie się w Izbie Gmin, w naturalny sposób będzie realizować swoje Election Manifesto. Z tego powodu np. David Cameron „musiał” zrobić referendum unijne.
    Whips (baty albo bicze) to są posłowie, którzy pilnują ogólnie pojętego porządku głosowania i dyskusji, której przewodniczy Speaker Of The House, trochę jak polski marszałek. W szczególnych sytuacjach Chief Whip może zarządzić odpowiednik (nie do końca) „dyscypliny partyjnej” czyli głosowanie w konkretny sposób, aby spełnić ofertę z Election Manifesto. Najsilniejszy przykład to Three-Line Whip, czyli obowiązek przyjścia i głosowania w okreslony sposób.
    Wszystko się sprowadza do tego, że ktoś coś zaoferował (nie obiecał), potem dostał władzę z tego właśnie powodu i teraz musi dostarczyć „towar”. Tak jak w biznesie.
    Konkluzja jest taka, ze parlament brytyjski działa tak, aby i wilk był syty (większość rzadowa) i owca cała (opozycja). Nie ma grandy, wolnej amerykanki, a wszelkie naruszenia prawa są nagłaśniane przez wolne media

  36. @Pan Wojtek
    1. Kpisz czy czytac nie umiesz? Przeciez w linku podanym przez ciebie samego stoi jak wol ze „poslowie opozycji byli w Sali Kolumnowej”.
    A jak tam, twoim zdaniem, weszli? Teleportowali sie? Czy gmach polskiego parlamentu to drugi statek kosmiczny Enterprise?
    A jezeli weszli jednak jakims wejsciem to ktorym drogi Whatsonie? Czy tym szczelnie zablokowanym przez straz marszalkowska, jak to jest pieknie pokazane w pierwszym wklejonym przez ciebie linku z youtube? W linku, w ktorym z ust poslow PO padaja slowa ze wszystkie wejscia do sali kolumnowej sa zablokowane przez poslow PiSu. Nie przeszkadza to jednak opozycyjnemu portalowi napisac ze: „Rzeczywiscie poslowie opozycji weszli do srodka. Tyle ze nikt niegdy nie twierdzil, ze bylo inaczej”.
    Aby zalagodzic sprawe mam kilka teorii:
    – weszli przez dukty wentylacyjne
    – wywiercili dziure pod ziemia i zrobili podkop
    – weszli przebrani za straz marszalkowska
    – wezwany specjalnym kanalem Kaszpirowski zahipnotyzowal wszystkich poslow PiS tak, ze ci przepuscili poslow PO
    – posel Slawomir Nitras wszedl na sle klumnowa przebrany za Ryszarda Terleckiego (a nawet probowal zlozyc tam wniosek formalny)
    – straz marszalkowska to putinowscy agenci, ktorzy przepuscili na sale swoje stronnictwo
    – … jakies pomysly?
    Ktorym tropem pojdziemy drogi Whatsonie? Mnie najbardziej pasuje ta z USS Enterprise. Dobra, medialna, kolorowa, mozna z nia wyjsc na swiat i pochwalic sie jedynym jak do tej pory przykladem praktycznej realizacji idei hollywoodzkich specow od trickow filmowych. Co ty na to?

    „2) Poza tym – co powiesz na nagranie, które zalinkowałem o godzinie 11:34? (…) Czy też uważasz, że to w porządku, iż tym, co tylko krzyczeli, stawia się zarzuty, a ci, co wyrywali dziennikarzowi sprzęt i popychali go, pozostają bezkarni? (…). Udowodnij, że autorzy zalinkowanego programu mylą się, zarzucając obecnej władzy hipokryzję. Od siebie dodam, że to hipokryzja połączona z bezczelnością i jasny przekaz od władzy dla obywateli: mamy was w…”
    Nagrania niestety obejrzec nie moglem bo przy probie jego wywolania serwer zazadal sobie 5.99€ a ja ipla.tv na pewno placic nie bede.
    Wiem jedno. W tego rodzaju sytacjach dobrze jest znac szczegoly. A poniewaz ani mnie ani ciebie tam nie bylo wiec trudno nam tu cokolwiek udowodnic. Gdyby na podstawie jednego (moze stronniczego) programu telewizyjnego mozna bylo wyciagnac jakies miarodajne wnioski to wlasciwie moznaby rozwiazac wszystkie komorki sledcze we wszystkich policjach swiata. Dodam tylko ze sa sytuacje, kiedy dziennikarzowi nalezy nie tylko odebrac sprzet i go popchnac ale i porzadnie nakopac w tylek.
    No a skoro juz sie o tym zgadalo to udowodnij mi ze slusznym bylo nasylanie kominiarzy na szczeniaka prowadzacego strone antykomor.pl, albo sciganie autorow tabloidow obrazliwosc ktorych byla w wielu przypadkach watpliwa, albo nalozenie grzywny na faceta, ktory przyniosl krzeslo na wyborczy wiec Komorowskiego.
    Kazda wladza ma pewna dawke hipokryzji i bezczelnosci. Dobrze jezeli na tym sie konczy bo slyszalem o takich wladzach, ktore potrafily budowac obozy zaglady albo zamknac 10% swoich wlasnych obywateli w gulagu.

  37. Kalina
    27 stycznia o godz. 8:31 32843
    Puczajace ale czy to dotrze do Kowalskiego ? Watpie. On przeciez w podobnym systemie podobno mieszkal w Australii. Jak widac z jego wpisow on nie wiedzial jak dzialaja JOW-y nie wiedzial jak zaglosowac nawet nie wiedzial czy do lokalu wyboirczego wejsc przez drzwi czy przez okno. Dlatego Kowalski jest zwolennikem polskiego systemu ktory go nie zmusza by kogokolwiek wybieral. Partyjni dyktatorzy robia to za niego.

  38. Axiom,
    I znów się wymądrzasz na temat, o którym nie masz pojęcia. Otóż w Australii owszem, są tzw. JOW-y, ale obowiązuje tam tzw. ordynacja preferencyjna, czyli system wyborczy, w którym wyborcy głosują preferencyjnie, tzn. muszą oddać głos na wszystkich kandydatów, tyle że szeregując ich w kolejności od najbardziej preferowanego do najmniej. Jest to odminowana brytyjskiego systemu Pierwszy Na Mecie (PNM – FPTP – First Past The Post). Tak więc w głosowaniu preferencyjnym istnieje obowiązek glosowania na wszystkich kandydatów. Wyborca zaznacza swoje preferencje kreśląc odpowiednią liczbę obok kandydata, oznaczając w ten sposób jego pozycję w swoim szeregu preferencji (tzn. stawia jedynkę obok najbardziej „lubianego”, dwójkę przy następnym w kolejności preferencji, itd.). Partie polityczne wręczają zaś swoim wyborcom przed lokalami wyborczymi karteczki mówiące jak głosować, czyli np., jeżeli jesteś wyborcą liberałów, to dajesz 1 dla liberała a dalej (przykładowo – nazwy partii fikcyjne), 2 dla konserwatysty, 3 dla narodowca, 4 dla eko-terrorysty, 5 dla socjaldemokraty, 6 dla socjalisty, 7 dla faszysty, 8 dla komunisty i 9 dla maoisty. System liczenia głosów jest więc w Australii bardzo złożony i podatny na manipulacje, jako że jest on bardzo nieprzejrzysty dla przeciętnego wyborcy, ponieważ liczy się tam najpierw głosy z numerem 1 i jeżeli żaden kandydat nie otrzymuje bezwzględnej większości (tj. 50% + 1 głos) odrzuca się kandydata o najmniejszej liczbie głosów i liczy się głosy ponownie. Głosy wyborców, którzy oznaczyli odrzuconego kandydata numerem 1, przechodzą wtedy na kandydatów oznaczonych przez nich numerem 2. Procedurę tę powtarza się tak długo, aż któryś z kandydatów otrzyma bezwzględną większość. Stad też nie brałem udziału w tej parodii demokratycznych wyborów, skoro zmuszony byłem de facto oddawać głos na kandydata, którego uznawałem za niegodnego reprezentowania mnie w parlamencie – chodziło tu w praktyce o kandydata partii liberalnej, reprezentującego wielki, zagraniczny, w przypadku Australii głównie żydowsko-angloamerykański kapitał.

  39. @takei-butei
    „Blokada to blokada”
    Ooo! Nie ma zgody! Jedna blokada w proteście przeciw bezprawiu, druga – bo takie było czyjeś widzimisię. Jedna – w proteście przeciwko bezprawnemu wykluczeniu posła z obrad (może i mówił nie na temat, ale czy cała kupa innych posłów nie robiła tego samego? z Najjaśniejszym Prezesem włącznie? i ich jakoś nie wykluczano). Druga – zastosowana wobec legalnie wybranych posłów, którzy zgodnie z prawem chcieli się udać na obrady sejmu. Przykładowo: może być zabójstwo w obronie własnej i może być zabójstwo z premedytacją. I co? Wtedy też spytasz, co za różnica? Że zabójstwo to zabójstwo?

    @Archer
    „A jezeli weszli jednak jakims wejsciem to ktorym drogi Whatsonie?”
    A w którym miejscy, drogi Holmesie, napisałem, że nie weszli? Bo ja sobie przypominam tylko, że napisałem: „Opozycyjni posłowie bez najmniejszego problemu mogli wchodzić na salę kolumnową” – co było sarkastycznym odniesieniem się do faktu, że posłom opozycji STWARZANO PROBLEMY z wejściem na salę kolumnową, a nie że im to UNIEMOŻLIWIONO.

    „Nagrania niestety obejrzec nie moglem bo przy probie jego wywolania serwer zazadal sobie 5.99€ ”
    To dziwne. Ja mam za darmo (choć niestety kosztem konieczności obejrzenia paru reklam). Ale w takim razie trudno, nie będziemy dyskutowali nad nagraniem, którego nie możesz zobaczyć.

    „No a skoro juz sie o tym zgadalo to udowodnij mi ze slusznym bylo nasylanie kominiarzy na szczeniaka prowadzacego strone antykomor.pl (…)”
    Nie będę udowadniać, bo też uważam, że to była głupota. Tyle tylko, że zauważ: obraźliwych treści pod adresem Komorowskiego było miliony. I autorzy tych treści pozostawali bezkarni – słysznie zresztą. „Kominiarze” zadziałali dopiero wtedy, gdy facet puścił grę w ZABIJANIE Komorowskiego. Trzeba to mieć na względzie, chociaż jeszcze raz powtarzam: moim zdaniem to była głupia akcja (tak jak i parę innych, o których napomknąłeś). Zresztą – sąd tego internautę uniewinnił.

    Powiem jeszcze, że nie lubię ani PO, ani Nowoczesnej. Ale jaką mam alternatywę? Kosmitów z Kukiza? Innych kosmitów od Korwina? Ledwo zipiące PSL, SLD czy Razem? Te dwie partie, PO i .N – choć wiele mam im do zarzucenia – generalnie ciągną nas w stronę Zachodu. I choćby z tego względu nie zagrażają polskiej demokracji, nawet jeśli czasem zrobią jej jakieś kuku (jak choćby w wypadku owego antykomora.pl). PiS – zagraża polskiej demokracji choćby tym, że ciągnie nas na Wschód. Nieświadomie? Hmmm… Oby. Ale… To na Ipli Ci się nie otworzyło, ale może to Ci się otworzy?
    http://www.superstacja.tv/program/nie-ma-zartow-tomasz-piatek,6430967/
    Nie sądzę, żeby Piątek gadał tu bzdury, bo za tak poważne zarzuty, jakie postawił, zostałby już zmiażdżony, gdyby były nieprawdziwe. Władza tymczasem wobec tych zarzutów nabrała tylko wody w usta. Więc… sam wysuń wnioski.
    Chłopie, proszę, obudź się! I obudźcie się wreszcie wszyscy zwolennicy PiS-u! Tu chodzi o nasz kraj! Swoje pod ruską okupacją przeżyłem i nie chcę, żeby wróciła! A wy chcecie? Chyba też nie? Mam przynajmniej taką nadzieję. Jeszcze jest czas na to, żeby powiedzieć pisowskiej wierchuszce: spadajcie do Moskwy. Jeszcze nie jest za późno. Ale w pewnym momencie – będzie…

  40. Kalina 26 stycznia o godz. 19:54 32837
    Nie widzisz, że sama jesteś zakłamaną, burżuazyjną, drobnomieszczańską hołotą, wylewającą pomyje i zawartość szamba na osoby mające inne poglądy niż ty?

  41. Kalina 27 stycznia o godz. 8:31 32843
    1. Plany obrad parlamentu brytyjskiego układa przecież rząd, a nie opozycja, Opozycja ma przydzielone swoje 5 minut w debacie i gdy je przekroczy, to usuwana jest ona z mównicy a w razie czego z parlamentu. Poza tym, to ja opisywałem gównie parament australijski, będący zresztą pochodną Westminsteru.
    2. Wyborcy głosują na tych, których im podsuwają mass-media, a te w kapitalizmie są zawsze usługach kapitału. Stąd też w Australii u władzy zmieniają się od setek lat dwie partie de facto liberalne : Liberal Party of Australia i Alternative Liberal Party, zwana dla niepoznaki Australian Labor Party, a w Zjednoczonym Królestwie zarówno rząd konserwatywny jak i laburzystowski prowadzi z reguły politykę (neo)liberalną (Blair!).
    3. Każdy program wyborczy jest tylko listą obietnic, o których z góry jest przecież wiadomo, że ich większości nie da się spełnić.
    4. Whips czyli bicze pilnują, aby posłowie głosowali zgodnie z zalecaniami szefa partii, innymi słowy pilnują oni dyscypliny partyjnej, co jest istotne w parlamentach liczących, tak jak brytyjski, setki posłów w każdej z dwóch najważniejszych partii (329 u torsów a 231 u laburzystów), które razem tworzą tam faktyczny oligopol władzy. W Australii oligopol ten jest jeszcze bardziej widoczny, jako że liberałowie z przybudówkami maja tam 76 posłów a nominalni laburzyści 69 – reszta partii i niezależni mają tam tylko 5 miejsc w izbie niższej, czyli najważniejszej.
    5. Nikt ani nic nie jest w stanie w systemie tzw. demokracji przedstawicielskiej zmusić posłów do glosowania zgodnie z wolą wyborców, jako że wyborcy nie mogą przecież odwołać posła podczas jego kadencji. Tak więc demokracja parlamentarna, czyli inaczej przedstawicielska, jest de facto partiokracją, a więc tylko parodią demokracji.
    6. Parlament brytyjski działa w interesie brytyjskiego, a dokładniej angloamerykańsko-żydowskiego kapitału. Przedstawienia, jakimi są przecież jego obrady, przeznaczenie są zaś dla naiwnej gawiedzi, która ma myśleć, że ma ona wpływ na władzę poprzez ów parlament, gdy tymczasem obie największe partie, czyli torysi i laburzyści reprezentują w nim te same interesy wielkiego, angloamerykańsko-żydowskiego kapitału, a w wyniku wyborów zmieniają się (i też tylko częściowo) osoby zasiadające w parlamencie, czyli przedstawiciele elit rządzących od setek lat Wielką Brytanią (dokładniej Zjednoczonym Królestwem), ale nie zmieniają się przecież w wyniku wyborów do parlamentu elity rządzące od setek lat Brytyjczykami, zgodnie z teorią elit V. Pareto, według której elity władzy zmieniaj się tylko w wyniku rewolucji. A ostatnia rewolucja miała w W. Brytanii miejsce w roku 1688, czyli 329 lat temu. W Australii jest zaś nigdy jeszcze nie było…
    Szalom!

  42. @jakowalski

    Pan wciąż nie zauwaza i oczywiście nie jest w tym samotny, cała formacja lewicowa tak ma, ze interes „żydowsko-angloamerykańskiego kapitału” jest jednocześnie interesem spolecznym, ponieważ zapewnia rozwój, a niektórym nawet dobrobyt, podczas gdy interes wąskiej kliki, która czasem zagarnia władzę rzekomo w interesie mitycznego „suwerena”, i która natychmiast wprowadza rzady autorytarne, żeby przypadkiem oszukany „suweren” nie zmiótł jej ze sceny politycznej, wpędza kraj na równię pochyłą

  43. Kalina 28 stycznia o godz. 10:49 32892
    Nie moja to wina, że Anglią od wielu lat, a dokładniej od drugiej połowy XIX wieku (Disraeli), rządzą Żydzi. Przecież gdyby nie żydowski kapitał trzęsący od setek lat Anglią, to Churchill dogadał by się z Hitlerem a II wojna światowa zakończyła by się na Zachodzie Europy podziałem Francji na północ okupowaną przez Brytyjczyków i południe okupowane przez Niemców. Tak samo jak Żyd (wł. Chazar, co jednak w praktyce na to samo wychodzi) Beck poprowadził Polskę na niepotrzebną nam i z góry przegraną wojnę z III Rzesza, tak samo żydowski kapitał wymusił na Churchillu prowadzenie wojny z III Rzeszą, wojny, którą Brytyjczycy formalnie wygrali ale okupili oni to pyrrusowe zwycięstwo bankructwem swoich finansów i utratą imperium.
    Poza tym, to kapitalizm zapewnia garstce wyzyskiwaczy dobrobyt, ale kosztem wyzysku a często też i biedy pracujących mas. Poza tym, to tylko rządy autorytatywne są w stanie podnieść masy pracujące i bezrobotne z biedy, co widać jest najlepiej na przykładzie Chin. Demokracja parlamentarna prowadzi zaś zawsze do chaosu i partyjniactwa, a więc do biedy, co widać jest z kolei na pogrążającym się w chaosie i nędzy Zachodzie, którego chwilowe bogactwo wzięło się przecież tylko z kolonialnego wyzysku.

  44. @jakowalski

    :))))))))) Kiedy ostatni raz był Pan w Chinach? Albo w równie autorytarnej Korei Płn.? Albo chociaż w Rosji? Jeśli nie, to nic straconego. Wkrótce w Polsce będziemy mieć podobnie. A o „żydowska” Wielka Brytanię chyba nie musimy się tak bardzo martwić, ale o tym jako jej obywatel zapewne Pan wie…:)))

  45. Kalina
    1. W Chinach Ludowych byłem ostatni raz kilka lat tamu, kiedy jeszcze mieszkałem na antypodach. Bardzo mi się tam podobało. Rosja jest zaś znaczniej bogatsza od Polski i w odróżnieni od niej rozwija się realnie, a nie tylko na papierze.
    2. Korea Północna jest przecież od dawna dawna państwem (neo)feudalnym, z dziedzicznym tronem dynastii Kimów i z ideologią nie marksistowską, a samowystarczalności (dżucze) oraz kultem „wiecznie żyjącego” prezydenta (de facto króla albo nawet cesarza) Kim Ir Sena, a więc jako państwo feudalne ma ona ogromną rozpiętość w dochodach i stanie posiadania pomiędzy najbogatszymi a najuboższymi. Nie uprawiaj więc taniej demagogii.
    3. Przecież dobrobyt tzw. zachodnioeuropejskiej cywilizacji „białego” człowieka, który jako pierwszy zbudował kapitalizm, oparty jest na kolonialnym wyzysku, jako że wszystkie bogate kraje kapitalistyczne korzystały z kolonii, czy to bezpośrednio, czy też pośrednio, n.p. handlując z mocarstwami kolonialnymi. Wymień mi też choć jedno większe a bogate państwo kapitalistyczne, które nie miało by w swej historii kolonii. Poza tym, to w samym tylko Kongo Belgowie wymordowali od 10 do 20 mln Murzynów, a tyle samo, jak nie więcej osób zginęło z głodu w okupowanym przez Brytyjczyków Bengalu. Dodajmy też absolutny wręcz Holocaust Tasmańczyków oraz Aborygenów australijskich i Indian amerykańskich. Wystarczy to chyba, aby zamknąć usta zachodnim „obrońcom” praw człowieka i zwolennikom kapitalizmu rynkowego, nieprawdaż?
    4. Poza tym, to jestem obywałem australijskim, a tylko jako obywatel Australii jestem jednocześnie poddanym brytyjskiej królowej. Podobno może ona mnie zamknąć bezterminowo w zamku Tower bez wyroku sądu czyli „at Her Majesty pleasure”, a więc od czasu, kiedy się o tym dowiedziałem, boję się wjechać do UK. 😉
    5. Na koniec – bardzo się martwię o W. Brytanię, jako że ona jest de facto bankrutem. Wielka Brytania (dokładniej Zjednoczone Królestwo czyli UK), które to państwo od czasów (nie)rządów pani Thatcher, czyli od czasu likwidacji tamtejszego przemysłu i górnictwa, żyje na kredyt a więc od dawna jest ono de facto bankrutem. Całkowite zadłużenie tego bankruta, jakim jest od lat owo Zjednoczone Królestwo czyli UK jest mniejsze tylko od zadłużenia największego bankruta świata, czyli USA – oto dane według IMF (MFW) i Banku Światowego (World Bank):
    Ranga Kraj Dług zagraniczny w USD Dług zagraniczny per capita w USD Dług zagraniczny jako % PKB
    1) USA 18,772,300,000,000 58,255 103
    2) UK 9,590,995,000,000 160,158 406
    3) Francja 5,750,152,000,000 86,317 222
    4) Niemcy 5,546,869,000,000 68,720 145
    5) Luksemburg 3,472,282,000,000 3,696,467 3,443
    6) Japonia 2,861,488,000,000 24,000 60
    7) Italia 2,651,413,000,000 43,621 124
    8) Niderlandy 2,526,895,000,000 226,503 316
    9) Hiszpania 2,305,648,000,000 52,045 167
    10) Chiny (ChRL) 1,680,000,000,000 1,195 16.2
    Zaś pod względem relacji długu do PKB, to większe zadłużenie niż UK mają tylko Japonia, Grecja, Portugalia, Italia, Irlandia, Singapur, Islandia i Belgia. Dług zagraniczny UK to jest dziś prawie 10 tysięcy miliardów dolarów (dokładniej $9,590,995,000,000) czyli ponad 160 tysięcy dolarów per capita (dokładniej $160,158) i 406% PKB, zaś dług wewnętrzny (publiczny) UK to jest ponad 2 tysiące miliardów dolarów i prawie 90% PKB. Dla porównania: dług zagraniczny Polski to jest (według tych samych źródeł) „zaledwie” 231 miliardów dolarów (nieco tylko ponad 5 tysięcy dolarów per capita i niecałe 40% PKB) a dług publiczny Polski to jest około 256 miliardów dolarów i około 50% PKB.
    Pozdrawiam!

  46. @jakowalski

    Zapewniam Pana, ze UK „stacza się” w wyjątkowo malowniczy sposób:))) I nawet imigranci z Polski (co prawda majacy coś do zaoferowania swojej nowej ojczyźnie w sensie zawodowym) robia na tym interes. Co do autorytarnych łagrów na naszej planecie – proszę mi nie mówić, jak jest w Rosji, bo tam akurat jeździłam regularnie i nawet wyjezdzałam daleko poza Moskwe i Petersburg udając Estonke:)) Nie trzeba zresztą tam jeździć, wystarczy obejrzeć filmy dokumentalne niezależnej (jeszcze) telewizji. Prymityw, ruina, brud, głód i ciemnota. Oaza bogactwa w sercu Moskwy to tylko signum tego straszliwego rozwarstwienia społecznego, godnego republiki bananowej. Ale to typowe dla azjatyckich autarkii. Ciekawe tylko, dlaczego u nas ma być podobnie

  47. @Pan Wojtek
    „co bylo sarkastycznym (…) UNIEMOZLIWIANO”
    Oczywiscie ze ‘stwarzano problemy’ drogi Whatsonie. Gdybys byl tam na miejscu to rowniez stwarzalbys problemy. Widze, niestety, ze wieloletnie praktykowanie dedukcji niewiele cie u mnie nauczylo. Wiec jeszcze raz wyjasnie. Polski Sejm to prawie pol tysiaca poslow. Nie kazdy straznik marszalkowski zna ich wszystkich z widzenia. Moze trafilby sie jakis przebieraniec, ktory wszedlby sobie do Sali kolumnowej i w krytycznym momencie podnioslby reke? Nie ma tam automatow do glosowania i monitoringu liczby poslow oraz zaden posel nie ma tam scisle przyporzadkowanego miejsca. Wiec prewencyjnie zablokowano wszystkie wejscia do tej sali, za wyjatkiem glownego, ktore obsadzono tymi straznikami, ktorzy znali wszystkich poslow ‘by sight’. Nawet tym blaznom, ktorzy zablokowali wtedy mownice nikt nie blokowal wejscia do sali kolumnowej. Inna oczywiscie rzecza jest, ze pod mownica bylo im wygodniej bo w tej sali kolumnowej nie mogli juz nic zablokowac.
    Predyzja i scislosc rozumowania drogi Whatsonie! Pamietasz jak po gatunku blota ustalalismy z ktorej londynskiej dzielnicy pochodzi morderca? Szczegoly, szczegoliki, fakty, fakciki… Popatrz jeszcze raz na wklejony przez ciebie link z zablokowanym wejsciem i poslami wymachujacymi straznikom przed nosami swoimi bumagami. Przypatrz sie uwaznie straznikom Whatsonie. I co widzisz? Nic? ‘Sztraznik jak straznik’ – powiesz. A ja ci mowie, ze mylisz cie grubo, bo widzisz swiezo upieszonych mlokosow, na ktorych nawet mundury leza jak na swini kamizela. Potrafia oni tylko obrocic sie zadami do poslow i na swoja obrone wyrecytowac tresc rozkazu ‘nie przepuszczania’ nikogo. Nawet naczelnika Kaczynskiego. Brak tam starych wyjadaczy, ktorzy potrafia juz odroznic swiatlo od ciemnosci.
    Nie trac jednak ducha. Jeszcze 20 lat praktyki a bedziesz mogl zostac stojkowym na powiatowym posterunku. Wczesniej bedziesz jednak musial nauczyc sie odroznic zamachowca rzucajacego granat od gowniarza rzucajacego kamieniem.

    „PiS – zagraża polskiej demokracji choćby tym, że ciągnie nas na Wschód. Nieświadomie?”
    Widze, ‘Panie Wojtku’ ze ‘demokracja’ jest dla ciebie jakas nadrzedna wartoscia. Zgadza sie? A jezeli tak to ciesze sie, ze to napisales bo nareszcie mozna uzgodnic stanowiska. Otoz, widzisz, ja nie jestem ultrasem demokracji. Uwazam raczej, ze kraj rzadzony w pelni wg. demokratycznych regul, musi przepasc. Jest takie powiedzenie ‘demokracja demokracja, ale ktos rzadzic musi’. I tym kims w zasadzie nigdy nie jest ‘narod’, ani oficjalnie wybrane przez niego przedstawicielstwo, tylko jakas grupa trzymajaca wladze (GTW). Piszesz, ze PiS ciagnie nas na wschod. Zalozmy ze tak jest. Chiny leza na wschodzie czyz nie? Demokracji tam tyle co u nas za jaruzela tzn. Chinczyk moze co prawda od czasu do czasu przespacerowac sie do urny i wrzucic do niej kawalek papieru ale tamtejsza GTW w zadnym wypadku wyglosowac sie nie da. A tu Chiny uwazane sa dzis za najwiekszego giganta produkcyjnego, ktory nakupil amerykanskich obligacji za cos 3bln USA (czyli praktycznie trzyma Amerykanow w kieszeni), oraz militarnego. I nie jest to zasluga zadnej tam demokracji. Dzisiaj juz troche mniej ale swego czasu duzo mowilo sie o tzw azjatyckich tygrysach jak Hongkong (gdy nie byl jeszcze chinski), Tajwan, Singapur, Tajlandia… W kazdym z tych krajow demokracja jest bardzo ograniczona. A ja, gdybym mial szanse zyc tak jak przecietny Singapurczyk (miec taki dochod jak on), to szczerze i otwarcie demokracje *******.
    Piszesz, ze PiS zagraza demokracji. Jak to rozumiec? Chyba tylko tak ze demokracja w Polsce jest, tylko zagrozona czyz nie? Przedtem rzadzili inni, tez nie idealni, ale demokracji nie zagrazali. Tak przynajmniej rozumiem twoj wpis.
    No dobrze. Wyjdzmy od tego ze w czasach rzadow PO/PSL mielismy demokracje i to niezagrozona.
    Ja juz pomijam to, te ten dzisiejszy rzad i aktualnie rzadzaca partia zostala wybrana w demokratycznych wlasnie wyborach wg. tej samej demokratycznej ordynacji wyborczej, ktora wyniosla poprzednio do wladzy koalicje PO/PSL, bo zaraz moglbys odpalic, ze Adolf Hitler i NSDAP rowniez zostala wybrana w wyborach demokratycznych (czy nalezy zlikwidowac demokratyczne wybory?). Przypomniec tylko chcialem, ze w ustroju republikanskim suwerenem jest narod i jezeli podoba mu sie wyrzucic demokracje do kibla i wprowadzic np. dyktature (zaglosowac na dyktatora) to jego wola jest wazniejsza niz jakas tam ‘demokracja’ prawda? Taka jest wlasnie sytuacja w dzisiejszej Rosji, gdzie Putin sprawuje wladze w zasadzie dyktatorska a nie przeszkadza mu to byc tam super popularnym i niezmiennie wybieranym w glosowaniach (wg. jak najbardziej demokratycznej ordynacji) na najwyzsze panstwowe stanowiska.

    „Chłopie, proszę, obudź się! I obudźcie się wreszcie wszyscy zwolennicy PiS-u! Tu chodzi o nasz kraj! Swoje pod ruską okupacją przeżyłem i nie chcę, żeby wróciła! A wy chcecie?”
    Czyli co? Jedyna alternatywa dla demokracji jest ruska okupacja? Ciekawe, ciekawe… Arabia Suudyjska pod ruska okupacja… bo po demokracji tam ani sladu…
    Ale skoro tak o ta ruska okupacje ci sie rozchodzi to powinienes chyba zauwazyc, ze sposrod duzych partii politycznych nie ma w Polsce wiekszych wrogow Rusow niz PiS wlasnie. No jak bylo w latach prezydentury L. Kaczynskiego az do momentu obamowego ‘resetu’ stosunkow z Rosja w roku 2009? Amerykanie montowali juz u nas elementy tarczy – wyrzutnie rakiet Patriot. Miedwiedeiw przyznal potem – w telewizyjnym wywiadzie z T. Lisem – ze zmusilo to ich (Rosjan) do przemieszczenia broni jadrowej w europejskiej czesci ZSRR bis. Nawet dzis tak daleko jeszcze nie zaszlismy. A co bylo potem? Katastrofa smolenska, wybranie ‘straznika zyrandola’ na prezydenta, wyborcza porazka PiS w wyborach parlamentarnych i natychmiastowa ‘poprawa stosunkow z Rosja’, wizyta Miedwiediewa w Polsce (to wlasnie wtedy udzielil tego wywiadu) i az do momentu kijowskiego Majdanu, polityka ktora bardzo podobala sie zarowno Rosji jak i jej najwiekszemu europejskiemu sojusznikowi – Niemcom. Stary Kaczor potrafil sie jeszcze karnac do Czeczenii, zagrac Rusom na nosie przy pomocy Mozejek i naklonic Amerykanow aby montowali u nas wyrzutnie rakiet, ktore przystosowane byly do uzbrojenia w glowice jadrowe. Po jego smierci, oprocz ‘niezagrozonej demokracji’ nie mielismy juz nic paza pieknymi slowkami gierkowskiego typu, o tym jaka to jestesmy zielona wyspa i jaki to u nas jest niby dobrobyt. Chociaz w ogarnietych szalejacym kryzysem Niemczech albo w niedemokratycznym Singapurze moi koledzy po fachu zarabiali i zarabiaja 4 razy tyle co ja.
    Bawmy sie dalej w ‘niezagrozona demokracje’ a dla zachodu bedziemy tylko montownia i zrodlem taniej sily roboczej. I nie moze byc inaczej skoro juz tylko unijne regulacje prawne ograniczaja mozliwosc przerzucania do nas chinskich fabryk szycia majtek i stanikow.

  48. @Archer
    „Moze trafilby sie jakis przebieraniec, ktory wszedlby sobie do Sali kolumnowej i w krytycznym momencie podnioslby reke?”
    To w takim razie szkoda wielka, że z powyższego powodu nie wyproszono z sali kolumnowej iluś tam pisowskich asystentów, którzy posłami nie byli.

    „Wiec prewencyjnie zablokowano wszystkie wejscia do tej sali, za wyjatkiem glownego”
    Brawo, Sherlocku! Czyli nie wprost – ale jednak zgodziłeś się z mną, że problemy z wejściem na salę były. Jak jeszcze zauważysz, że nawet nieznający poszczególnych posłów marszałkowscy strażnicy mieli możność przyjrzeć się wymachiwanym im przed nosem legitymacjom poselskim – uznam, że Twoja spostrzegawczość znów jest tak dobra (albo prawie tak dobra) jak za dawnych dobrych czasów.

    „ze w ustroju republikanskim suwerenem jest narod i jezeli podoba mu sie wyrzucic demokracje do kibla i wprowadzic np. dyktature (zaglosowac na dyktatora) to jego wola jest wazniejsza niz jakas tam ‚demokracja’ prawda?”
    Jeżeli suweren powie, że chce dyktatora – O.K. Ale co, jeśli suweren wybierze pana Iksińskiego, który będzie zapewniał, że nie chce być żadnym dyktatorem, a po wygranych demokratycznie wyborach okaże się, że kłamał?

    „Czyli co? Jedyna alternatywa dla demokracji jest ruska okupacja?”
    W wypadku Polski – oczywiście że tak. A dlaczego w wypadku Arabii Saudyjskiej niekoniecznie – rzut oka na mapę świata (i porównanie jak wobec Rosji usytuowana jest Polska, a jak Arabia Saudyjska) powinien rozwiać wątpliwości.

    „powinienes chyba zauwazyc, ze sposrod duzych partii politycznych nie ma w Polsce wiekszych wrogow Rusow niz PiS wlasnie”
    Zauważyłem, że RETORYKA antyrosyjska jest najsilniejsza w PiS-ie (i wśród szeregowych członków/zwolenników – pewnie nie tylko ona). Ale czego się spodziewałeś? Że ruscy agenci w PiS-ie będą wychwalać Rosję i Putina pod niebiosa? Oznaczałoby to, że rosyjski wywiad jest najgłupszy ze wszystkich wywiadów. A tak chyba jednak nie jest. Owszem, nie widzę podstaw, by Lecha Kaczyńskiego uważać za ruskiego szpiega. Ale L.K. był 7 lat temu. A dzisiejsza wierchuszka? Obejrzałeś zalinkowany przeze mnie materiał z red. Piątkiem? Zastanowiłeś się nad tym, co może łączyć Macierewicza ze wzmiankowanymi przez red. Piątka personami? Zastanowiłeś się dlaczego Prezes Tysiąclecia, wiedząc o takich kontaktach pana Antoniego (bo nie wierzę, żeby nie wiedział), nie tylko toleruje go w swojej partii, ale powierza mu jedno z najważniejszych stanowisk w państwie? Dedukuj, dedukuj, drogi Sherlocku.

  49. @Pan Wojtek
    „To w takim razie szkoda wielka, że z powyższego powodu nie wyproszono z sali kolumnowej iluś tam pisowskich asystentów, którzy posłami nie byli.”
    Dostarcz wiec, drogi Whatsonie, chociaz cien dowodu na to, ze ktorys z tych asystentow podniosl lapke do gory. Nie bedzie to trudne bo obrady w sali kolumnowej byly monitorowane.
    Lubie cie wiec oszczedze ci trudu. Glosowali sami poslowie. W innym wypadku wszystkowiedzacy z PO i Nowoczesnej juz dawno narobiliby krzyku.
    Dedukcja, Whatsonie, dedukcja.

    „Czyli nie wprost – ale jednak zgodziłeś się z mną, że problemy z wejściem na salę były.”
    Male pytanie sprawdzajace inteligencje i precyzje rozumowania:
    Jak proboscz pozamyka wszystkie boczne wejscia ale zostawi otwarta glowna nawe to ogranicza wejscie do kruchty czy nie?

    „(…) że nawet nieznający poszczególnych posłów marszałkowscy strażnicy mieli możność przyjrzeć się wymachiwanym im przed nosem legitymacjom poselskim (…)”

    Pieski male dwa poszly raz nad rzeczke
    i znalazly tam czerwona ksiazeczke

    zwrotka 32:

    Pieski male dwa byly male dranie
    z ta ksiazeczka szly (na) partyjne zebranie

    A w nastepnych zwrotkach przeglosowaly tam sobie zawsze pelna miske i przystojna suczke dwa razy na tydzien.

    „Ale co, jeśli suweren wybierze pana Iksińskiego, który będzie zapewniał, że nie chce być żadnym dyktatorem, a po wygranych demokratycznie wyborach okaże się, że kłamał?”
    Brawo Whatsonie. Swiadomie badz nie, postawiles jedno z fundametalnych pytan, jakie od lat nurtuja teoretykow wyboru przedstawicielstwa w ustroju republikanskim.
    Wiec jakie mamy wyjscie? Zapobiec wyboru pana Iksinskiego prawda? Pana Ygrekowskiego rowniez, jak i kazdego innego pana tudziez pania, bo nie ma na tym swiecie ludzi calkowicie pewnych wiec nawet w przypadku takich ultrasow demokracji jak pan Donald Tusk zawsze zachodzi obawa, ze zamienia sie oni w dyktatorow czyz nie?
    Nazywa sie to ‚syndromem Napoleona’ (nie mylic z analogicznym syndromem Napoleona bedacym psychiatryczna jednostka chorobowa). Reszte wyjasni ci wiki. Poczytaj rowniez o dyktatorskich zapedach pana Billa Clintona i w jaki sposob kongres im zapobiegl. W trudniejszych kwestiach chetnie sluze pomoca. Aby oszczedzic ci adrenaliny od razu nadmienie ze w systemie parlamentarno gabinetowym jest taka masa mechanizmow kontrolujacych najwyzsza wladze, ze nawet rozmontowanie roboaczywego i skorumpowanego do cna Trybunalu Konstytucyjnego nie jest tu w stanie niczego zmienic.

    „A dlaczego w wypadku Arabii Saudyjskiej niekoniecznie – rzut oka na mapę świata (i porównanie jak wobec Rosji usytuowana jest Polska, a jak Arabia Saudyjska) powinien rozwiać wątpliwości.”
    Wiesz, Whatsonie, tak sobie patrze i patrze na ta mape swiata, a watpliwosci, zamiast sie rozwiewac, tylko sie poteguja. Patrze sobie np. na taki Egipt czy Libie, ich usytuowanie wobec Rosji, i wydaje mi sie ono jeszcze mniej korzystne niz pozycja Arabii Saudyjskiej. A jeszcze do niedawna rzadzili tam prezacy przed Kremlem ogonki dyktatorzy.

    „W wypadku Polski – oczywiście że tak.”
    Alez nic podobnego. Istnieja jeszcze przynajmniej dwie alternatywy. Zreszta pierwsza z nich sam, byc moze bezwiednie, sugerujesz. Otoz nieprawda jest, ze Amerykanie przyjaznia sie tylko i wylacznie z karajami ‚demokratycznymi’. Vide: wspomniana tu juz Arabia Saudyjska Dorzucic moge jeszcze pinochetowe Chile. Jezeli znajda oni powod i mozliwosc wprowadzenia i zamontowania na naszym terenie kilkuset glowic jadrowych, wycelowania ich w Rusa i polozenia palca na guziku, to w Polsce wladze sprawowac moze nawet krol Kazimierz Wieki Jagiellonczyk, a raz, ze nie bedzie im to przeszkadzac oraz dwa, ze Ruch nas nie tknie.
    Druga mozliwoscia oczywiscie jest wybudowac te glowice we wlasnym zakresie i wlasnym sumptem. Wraz z srodkami do ich przenoszenia. Tak azeby Ruscy czuli ze gdy nas zaatakuja to wojne pewnie wygraja lecz w miejscu Moskwy pozostanie tylko dziura po bombie. I znow, w takim wypadku rzadzic u nas moze nawet Piast Kolodziej, albo jeszcze gorzej: Jaroslaw Kaczynski.

    „Ale czego się spodziewałeś? Że ruscy agenci w PiS-ie będą wychwalać Rosję i Putina pod niebiosa? Oznaczałoby to, że rosyjski wywiad jest najgłupszy ze wszystkich wywiadów.”
    Otoz tego bym sie wlasnie spodziewal. Nie oznaczaloby to bynajmniej naglej obnizki IQ miedzy ruskimi wywiadowcami bo oznaczaloby to nic innego jak tylko to, ze w czasach PRL’u byli oni najglupsi na swiecie. Bo sterowana przez ruski wywiad PZPR chwalila Zwiazek Radziecki pod niebiosa. Czyz nie? Piszesz, Whatsonie, ze wiele lat przezyles w PRLu pod ruskim butem, powinienes wiec pamietac.
    A coz wynika z twojej sentancji?
    Ano nic innego tylko to, ze inteligentni ruscy agenci sami nakrecaja u nas antyruska propagande. A moze jeszcze do tego interesu doplacaja? To tak jakby Stalin utworzyl specjalny fundusz dla polskich obszarnikow i kulakow.

    „Obejrzałeś zalinkowany przeze mnie materiał z red. Piątkiem?”
    Wciaz chca 5.99€. Stalinem nie jestem, pieniedzy na wyrzucenie nie mam. Zaplac za mnie drogi Whatsonie, postaw piwo i chetnie obejrze. Ewentualnie moze byc jakis inny link. Byle darmowy.

  50. Archer 1 lutego o godz. 14:42 33043
    Niestety, ale chorujesz na antyrosyjską fobię, skoro sadzisz, że Putin o niczym innym nie marzy, aby zająć Polskę.

  51. Kalina 29 stycznia o godz. 19:58 32989
    A jak pięknie upadało Cesarstwo Rzymskie. Poza tym, to na upadku robi się doskonałe interesy, np. w branży pogrzebowej, którą w Londynie zmonopolizował pewien Cypryjczyk, co najciekawsze bynajmniej nie greckiego pochodzenia. Na filmach, to zaś pokazują to, co chcą pokazać. Mogę bardzo łatwo nakręcić dwa filmy o każdym praktycznie państwie: jeden pokazujący jego piękną stronę, a drugi tą nie za bardzo piękną. Kiedyś zdenerwował mnie wybitnie tendencyjny reportaż z Hawany zamieszczony w National Geographic, a więc wysłałem im podobny z Melbourne – niestety, ale nie raczyli mi nawet odpowiedzieć, a było na tym reportażu ciekawie – rozlatujące się rudery niecałą milę (lądową)od najdroższej dzielnicy Melbourne czyli Toorak, porzucone na ulicach wraki samochodów, archaiczne tramwaje z łuszczącą się farbą i śmieci wałęsające się po Chapel Street – głównej ulicy jednego z najmodniejszych przedmieść Melbourne.
    Polecam też wyjazd do jednej z azjatyckich autarkii, np. Tajwanu, Singapuru czy też Korei Południowej, aby zmienić sobie zdanie o Azji. O satrapiach „naftowych” bliskiego wschodu (Emiraty, Kuwejt czy Katar), to już nawet nie wspominam…

  52. @jakowalski
    Obawiam sie, Janie, ze niedoszacowales stopnia poglebienia moich fobii.
    Sadze bowiem ze Putin chce zajac caly swiat. Polska jest oczywiscie czescia tego swiata wiec Polske, naturalnie, chce rowniez zajac.
    Przeciwstawic sie temu moze tylko porownywalna sila w postaci jakiegos innego imperium (no jakiego?), ktore ma zreszta calkiem podobne cele, tylko realizuje je innymi srodkami i metodami.
    Bo taka jest cecha kazdego imperium. Polska jagiellonska nie byla tutaj wyjatkiem. Jak rowniez Cesarstwo Rzymskie, ktorego upadek tak pieknie opisujesz pani Kalinie oraz pouczasz jak to z tego powodu zmonopolizowano w Londynie przemysl pogrzebowy. I slusznie! W latach upadku zachodniego cesarstwa rzymskiego Londyn nie liczyl wiecej niz 5 tys mieszkancow wiec pewnie wszyscy dorosli zajmowali sie grzebaniem za pare groszy zwlok Rzymian, co tak napedzilo tam konionkture, ze londynskie City do dzisiaj jest jednym z najwiekszych gniazd swiatowego kapitalizmu.
    Patrzac na dzisiejsze europejskie granice Rosji zauwazamy podobienstwo do jej XVII – wiecznego ksztaltu w latach panowania cara Piotra wielkiego Romanowa, kiedy to Rosja parla bezpardonowo i po trupach na zachod (przy budowie Petersburga zginelo ok. 200 tys ludzi) a czego ukoronowaniem byla Rosja stalinowska trzymajaca, jak wiesz, pod swoim butem Berlin, Warszawe, Budapeszt czy Prage. Zauwazyl to rowniez Putin i dlatego kazal w swoim gabinecie powiesic na scianie portret cara Piotra. Jasniej juz chyba nie mozna sie wyrazic. Ale coz. Wyobraz sobie Janie, ze sa u nas w Polsce tacy malo spostrzegawczy ludzie, dla ktorych powyzsze obserwacje to antyrosyjskie fobie.

    „Na filmach, to zaś pokazują to, co chcą pokazać.”
    Brawo. Jedyne co mozna tej sentencji zarzucic to ze wpadasz w archerowy ton. A pamietasz jak w ramach kursu ‚ekonomii politycznej kapitalizmu’ w Twoim wydaniu polecales mi tu jakies hollywoodzkie, zaklamane filmidlo ‚oparte na faktach autentycznych’ (juz mi sie nie chce szukac tytulu)?

    „Mogę bardzo łatwo nakręcić dwa filmy o każdym praktycznie państwie: jeden pokazujący jego piękną stronę, a drugi tą nie za bardzo piękną.”
    Nieprawda Janie. O jednym kraju nie potrafisz nakrecic takiego filmu. Mianowicie o Rosji. Bo tam wszystko musi byc tipes-topes.

    „Polecam też wyjazd do jednej z azjatyckich autarkii, np. Tajwanu (…)”
    A ja polecam mala wycieczke historyczna do dowolnie wybranego wiekszego miasta Zwiazku Radzieckiego. Tylko tam zobaczyc mozna bylo samo bogastwo i dobrobyt, poniewaz proba zboczenia chocby o ulamek mili ladowej od trasy wycieczki skutkowala interwencja opiekunow tej wycieczki, smutnych panow w nylonowych plaszczach, kapeluszach i uzbrojonych w torebki – pederastki (w torebkach cukierki, bo na pewno nie pistolety, prawda?). A skoro nie da sie dzis pojechac do Zwiazku Radzieckiego, to zawsze sprobowac mozna zwiedzic jego miniature, czyli polnocna Koree i jej stolice, Pjongjang. Jaaaaaanie… kurka wodna… az czaszka odskakuje gdy sie podziwia te wspaniale, okazale budowle i monumenty, ten przepych i piekno. Odskakuje jeszcze szybciej gdy sie skreci odwrotnie niz pokazuje palec pilota wycieczki, bo tamtejsi tajniacy celuja ponoc w glowe.

  53. @Archer
    „Dostarcz wiec, drogi Whatsonie, chociaz cien dowodu na to, ze ktorys z tych asystentow podniosl lapke do gory.”
    Cytuję Ciebie: „Moze trafilby sie jakis przebieraniec”. Dlaczego pisowscy asystenci mogli tam wejść, a „przebierańcy” nie? Dlaczego jedni nie-posłowie mieli wstęp na salę kolumnową, a drudzy nie mieli? Potencjalnie przecież łapkę do góry mogli podnieść zarówno jedni, jak drudzy. A nagrania z kamer jednych i drugich tak samo mogły zweryfikować.

    „Jak proboscz pozamyka wszystkie boczne wejscia ale zostawi otwarta glowna nawe to ogranicza wejscie do kruchty czy nie?”
    Oczywiście że ogranicza. Pozostaje kwestia: zasadnie czy nie. I tu… każdy przypadek trzeba by było rozpatrzeć osobno. Osobno Sejm, osobno kościół w Pcimiu Dolnym, osobno kościół w Koziej Wólce…

    „Pieski male dwa poszly raz nad rzeczke”
    Wymijająca odpowiedź, ale dobrze że przynajmniej nawiązująca do sympatycznej piosenki 🙂

    „w systemie parlamentarno gabinetowym jest taka masa mechanizmow kontrolujacych najwyzsza wladze”
    Owszem, jest. Cała bieda w tym, że obecna władza systematycznie te mechanizmy rozmontowuje.

    „A jeszcze do niedawna rzadzili tam prezacy przed Kremlem ogonki dyktatorzy.”
    Prężyli przed Kremlem ogonki? Raczej mieli po prostu wspólne interesy z Kremlem. Nazywanie ich wasalami Kremla to przesada.

    „Alez nic podobnego. Istnieja jeszcze przynajmniej dwie alternatywy.”
    Pierwsza – może kiedyś będzie bardziej realna, ale USA jeszcze za słabo umocowały się w Polsce, żeby w razie czego podjąć się umierania za Gdańsk. Odkąd w Polsce wygrał PiS, a w USA Trampek – czas przestał pracować na naszą korzyść (chociaż – ciągle się jeszcze łudzę, że Trampek wyrobi się politycznie). Druga – przynajmniej na razie to fantazja. Tak jak jakiś czas temu PSL-owska wizja polskiego podboju kosmosu.

    „A coz wynika z twojej sentancji?
    Ano nic innego tylko to, ze inteligentni ruscy agenci sami nakrecaja u nas antyruska propagande.”
    Nawet jeśli nakręcają (chociaż należałoby raczej powiedzieć, że się w nią wpisują, niż ją nakręcają), to jest tylko efekt uboczny tego, że MUSZĄ udawać antyrusków. A muszą, bo wiedzą, że nastroje w Polsce są tak silnie antyrosyjskie, że gdyby wzorem swojego przyjaciela Orbana jawnie flirtowali z Putinem – strzeliliby sobie samobója. Po prostu nie mogą sobie pozwolić na ten luksus co Orban. Za PRL-u mieliśmy na karku ruskie wojska – i to sprawiało, że towarzysze z PZPR mogli wychwalać radzieckiego sojusznika, a społeczeństwo – mimo KOR-u, KPN-u, Solidarności itd. – za bardzo podskoczyć nie mogło. Teraz – choć Rusek jest za miedzą – przyjście nam z „bratnią pomocą” już nie jest takie proste jak przed 1989. Dlatego plan ruskich agentów w PiS-ie jest taki: utrzymać się u władzy poprzez podlizywanie się Polakom (m.in. za pomocą 500+, udawania bogobojnych katolików i… właśnie udawania wrogów Rosji), a jednocześnie tak skłócić Polskę z Unią Europejską, żeby w końcu wywalono nas z UE – i wtedy jesteśmy sami, bezbronni… czyli po prostu podani Kremlowi na tacy. Inaczej nie umiem wytłumaczyć, dlaczego PiS zadziera z UE i Komisją Wenecką. Dla samego tylko utrzymania się przy władzy? Przecież gdyby robił swoje, ale bez narażania Polski tym dwóm instytucjom – miałby jeszcze mocniejszą pozycję. Jeśli jednak właśnie wziąć pod uwagę to, że PiS nie umacnia się tylko tam, gdzie jednocześnie umocniłby Polskę, a wręcz przeciwnie – tam gdzie może, pozycję Polski osłabia i że tym sposobem wystawia nas Putinowi – poszczególne kawałki tych politycznych puzzli wreszcie zaczynają do siebie pasować, drogi Holmesie.

    „Wciaz chca 5.99€”
    Znalazłem ten sam materiał na Youtubie: https://www.youtube.com/watch?v=LW38OVKHEBo Może tutaj nie będą chcieli?

  54. Archer 2 lutego o godz. 8:46 33054
    1. Sprawdź więc, czy nie masz „reds” (pardon „ruskies”) under your bed. 😉
    2. Londyńskie City do dzisiaj jest jednym z największych gniazd światowego kapitalizmu, jako że Brytyjczycy setkami lat rabowali swoje jakże przecież liczne kolonie, przy okazji wymordowując wszystkich Tasmańczyków czy też zagładzając na śmierć dziesiątki milionów Bengalczyków.
    3. Każde imperium powstawało bezpardonowo, a amerykańskie wręcz przez Holokaust tamtejszych Indian.
    4. Putin nie jest tak głupi jak byś sobie tego życzył i nie ma on wcale chęci na Polskę. Oczywiście, dąży on do tego, aby Polska nie była, tak jak dziś, wrogo nastawiona do Rosji, co jest przecież wręcz oczywiste. Ale na 100% nikt w Rosji, nawet z największymi nacjonalistami włącznie, nie ma już i to od wielu lat chętki na przyłączenie Polski do Rosji.
    4. „Spolight” jest bardzo wyważonym, opartym na autentycznych faktach filmem pokazującym upadek moralny kościoła rzymskiego, zwącego się, nie wiadomo dlaczego, „katolickim”. Teraz to samo, co w nim pokazywano, przerabiamy w Australii. W poniedziałek rozpoczęło się tam finalne posiedzenie specjalnej królewskiej komisji śledczej na temat przestępstw seksualnych popełnianych na dzieciach przez duchownych, zakonników i zakonnice oraz osoby świeckie w ramach działalności kościelnych instytucji. Obrady potrwają trzy tygodnie, końcowy raport przewidywany jest pod koniec roku.
    Ale już teraz podano do wiadomości publicznej konkretne dane o skali skandalu. Są wstrząsające. Nasuwa się porównanie z kryzysem pedofilskim w dwu innych kościołach: amerykańskim i irlandzkim, nawet jeśli nie wszystkie relacje zostaną pozytywnie zweryfikowane. Zebrano ich w latach 1980–2015 dokładnie 4444. Tyle osób gotowych było złożyć zeznania.
    Wynika z nich, że w ponad tysiącu placówek kościelnych dochodziło, szczególnie w latach 50., 60. i 70., do aktów pedofilii. Przeciętna wieku ofiar wynosiła 10,5 roku dla dziewczynek i 11,5 roku dla chłopców. „Zwieszamy głowy ze wstydem” – napisał w liście do wiernych abp Anthony Fisher, arcybiskup metropolita Sydney. „Ze wstydem i smutkiem” hierarcha poinformował, że wśród domniemanych przestępców pedofilskich jest 384 księży diecezjalnych, 188 księży zakonnych, 597 braci zakonnych, 93 siostry zakonne, 543 osoby świeckie. Fisher dodał, że zarzuty dotyczą ogółem siedmiu procent duchownych, pracujących w okresie od 1950 r. w trzech diecezjach metropolii sydnejskiej. To liczba przerażająca.
    Komisja królewska – tym tytułem nazywa się państwowe gremia śledcze najwyższego szczebla – od dawna przesłuchuje świadków w sprawie. Jednym z nich był kardynał George Pell, były metropolita Sydney i Melbourne, obecnie watykański prałat, główny doradca finansowy papieża Franciszka. Media australijskie wielokrotnie wskazywały, że Pell mógł zrobić znacznie więcej, niż zrobił w sprawie masowej pedofilii w podległych mu diecezjach. Sam Pell odrzucał zarzuty, choć wyraził żal, że oświadczył przed komisją, iż sprawa nie budziła u niego większego zainteresowania. Jest tajemnicą polityki personalnej Franciszka, jak może on w tej sytuacji współpracować z Pellem.
    Tragiczną tajemnicą Kościoła australijskiego jest natomiast, jak przez tyle lat mogło w nim bezkarnie dochodzić do pedofilii na masową skalę. Wierni z pewnością czekają na raport końcowy, który ma na to pytanie odpowiedzieć. Na szczęście są w Australii katolicy, w tym duchowni, a także biskupi, których sprawa interesuje bardziej niż niektórych jego pasterzy. Bez rzetelnych danych i wskazania źródeł kryzysu niemożliwa są bowiem naprawa i zadośćuczynienie. Katolicki świat, w tym Polska, powinny być bardzo zainteresowane klęską moralną na tle pedofilskim kościoła rzymskiego w Australii.
    (http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1693234,1,pedofilia-w-australijskim-kosciele-przez-lata-bezkarnie-i-na-masowa-skale.read 2017)
    5. Sami Rosjanie kręcą, i to od lat, bardzo krytyczne filmy o Rosji.
    6. Ile razy mam ci powtarzać, że Korea Północna od dawna jest państwem (neo)feudalnym, z dziedzicznym tronem dynastii Kimów i z ideologią nie marksistowską, a samowystarczalności (dżucze) oraz kultem „wiecznie żyjącego” prezydenta (de facto króla albo nawet cesarza) Kim Ir Sena? Nie uprawiaj więc taniej demagogii. 🙁
    Szalom!