Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

8.01.2017
niedziela

Kolędowanie i polityka

8 stycznia 2017, niedziela,

1.

Jak wiemy, kolęda idzie pełną parą. Proboszczowie i wikarzy uwijają się jak pszczoły w ulu, by nawiedzić swoich wiernych (owieczki) z dobrym słowem, duchowym wsparciem, rozmową o rzeczach boskich i ludzkich – z naciskiem, rzecz jasna, na boskie. Jeśli tak wyglądała Wasza kolęda, to macie/mieliście szczęście!

Wczoraj mój bliski przyjaciel opowiedział mi o swojej kolędzie. Ksiądz wszedł, pomodlił się i zapytał, czym się zacni gospodarze zajmują. Żona znajomego powiedziała, że jest nauczycielką. W oczach wikarego jakby zapaliło się światło, jakby chłop dostał olśnienia metafizycznego.

I natychmiast rzucił się z przekonywaniem moich znajomych, jak to dobrze, że PiS likwiduje gimnazja. Że przywraca „stary prządek”. Że będzie w końcu dyscyplina w szkole. Kiedy na proste stwierdzenie przyjaciela, że to chyba nie jest tak, iż od zmiany szyldu zmienia się również jakość nauczania, wikary powiedział, że musi lecieć już dalej.

Tak zakończyło się kolędowanie.

2.

Przepraszam, że przywołuję tu tylko tę jedną sytuację. Ale mam przeczucie graniczące z pewnością, znając dotychczasowe zaangażowanie Kościoła na rzecz propagowania i przekonywania wiernych do dobrej zmiany, że nie jest to obraz jakoś wyjątkowy – zresztą możecie się podzielić tu swoimi doświadczeniami kolędy. Dziś kolęda może, szczególnie w mniejszych miejscowościach i na wsiach, gdzie ksiądz pozostaje niekwestionowanym autorytetem, przypominać kampanie na rzecz dobrej zmiany. Powtarzam to od jakiegoś czasu: Kościół głoszenie „Dobrej Nowiny” zastąpił agitką na rzecz „dobrej zmiany”.

Księża wciąż jednak zapominają, że – co może przyprawiać ich o nie lada zdziwienie – nie wszyscy popierają PiS. Mimo że są wierzącymi katolikami. Dwa – cóż nam po duchowych przewodniach, dla których rozmowa o polityce staje się ważniejsza niż rozmowa o religijnym zaangażowaniu i sensie życia?

I rzecz ostatnia: jeśli proboszczowie i wikarzy sądzą, że dziś mogą bezkarnie agitować na rzecz partii rządzącej, to się mylą. Zawsze gdy, co pokazuje historia, Kościół zbyt mocno zaangażuje się politycznie, płaci wysoką cenę: traci wiarygodność i wiernych.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 132

Dodaj komentarz »
  1. A kto inicjował podziały polityczne? Czy kard. Stanisław Dziwisz pamięta rekolekcje, które odprawił w Krakowie, t y l k o dla polityków PO? Bracia Rasiowie dalej górą?

  2. „cóż nam po duchowych przewodniach, dla których rozmowa o polityce staje się ważniejsza niż rozmowa o religijnym zaangażowaniu i sensie życia”.

    Język nie mówi sam od siebie. Ludzie mówią zazwyczaj o tym, co zaprząta ich myśli.

    Według Biblii, to symboliczne serce – czyli nasze wnętrze – jest źródłem myśli, słów i czynów. Jezus powiedział: „Człowiek dobry wydobywa dobro z dobrego skarbu swego serca, ale niegodziwy wydobywa ze swego niegodziwego skarbu to, co niegodziwe; bo z obfitości serca mówią jego usta” (Łukasza 6:45).

    A zatem, siłą napędową języka jest serce. Sprawy poruszane w rozmowach, zwykle są więc odzwierciedleniem naszego wnętrza oraz stosunku do innych osób. To, wokół czego obracają się myśli albo rozmowy człowieka świadczy o tym, czy jego serce lgnie do spraw duchowych, czy materialnych.

    Nikt nie potrafi – także ksiądz katolicki – na dłuższą metę ukryć rzeczywistego stanu swego serca. W końcu jego słowa i czyny zdradzą, jakim jest człowiekiem. Cielesnym czy duchowym.

  3. Tzw proporcjonalny system wyborczy jest promocja stalych podzialow miedzy polakami. To glowna przyczyna. Trzeba wprowadzic JOW-jak najszybciej.

    Plus debilna polityka ostatnich 27 lat. Prostackie nie-rzady bez kwalifikacji bez doswiadczenia wykorzystuja przeszlosc, historie aby dzielic i niszczc polskie spolecznstwo. Npuszczac jednych na drugich i oslabiac panstwo. Aby trzymac swe mordy przy korycie. I przy pomocy obcych armi. To cel wladzy.

    Za kazdym razem gdy debilna wladza stawia pominiki zdrajcom, zmienia nazwy ulic, odgrzebuje 70 letnie szczatki bandytow by je znowu pochowac i wykorzystywac dla propagandy,…. gdy wladza niszczy i szydzi z osiagniec i z pracy dwoch pokolen polakow,… powstaja podzialy, zwieksza sie nienawisc miedzy polakami.

    Niestety te pizdzielce nie maja pomyslow na Polske, pomyslow na przyszlosc. . Gdyby nie szczuli wogole by nie istnieli.

    Miedzy innymi w necie widac ze jeden z blaznow podpalajacy Polske, dr habilitowany, kurwa mac co za pizdzielec, Slawomir Cneckiewicz oswiadcza ze w PRL milicja i wojsko byly organizacjami zbrodniczymi. To wlasnie sluzy wladzy do dalszego szargania narodem polskim. Gdzie tam widac ze nawet kierowcow PKS sie oskarza za ‚zbrodnie’ wspomagania PRL.

    Oswiadczam ze mam taka Polske w dupie. W takiej Polsce istnieje moze 5-10 ‚prawdziwych polakow’ ktorzy juz teraz moga utrzymac swe mordy przy korycie tylko dzieki obcym wojskom na terenie Polski.

    To nie jest nawet parodia. Na prowadzenie roweru potrzebna jest karta rowerowa, na pilotaz samolotu niezbedne sa szkolenia, wyksztalcenie, praktyka, i psycho-testy,.. a na prowadzenie kraju nie potrzeba zadnych kwalifikacji. To samobojstwo, to droga do samozaglady. Nieodpowiedzialnosc ekstremalna !!!

    Podla swinia Cenckiewicz zniewazyl miliony polakow ktorzy sluzyli w wojsku i milicji. Dzieki ktorym polska przetrwala, Jest oczywiste ze ta swina nawet w wojsku nie byla, wykrecil sie lapowkami i znajomosciami. Zgnilek i tyle.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. W mojej wsi pan ksiądz chodził po kolędzie już we wtorek.
    Byłem zajęty na podwórku więc mnie nie zobaczył.
    O polityce nie mówił, głównie o sobie.
    Dwie emerytki co go przyjęły niestety wdowiego grosika mu nie dały.
    Młodsza z zasady, że nie będzie wspierać bogatszych od niej a starsza z powodu świetlanych krzyży które to pan proboszcz chce zafundować parafianom na terenie swojej parafi.
    Lud nie taki ciemny i wszystkiego nie kupi jak widać.
    Jest nadzieja.

  6. Jakoś dziwnie dziwny ten ksiądz. Agitował przeciwko klerowi? Skoro np. padną wiejskie gimnazja (których większość w Polsce), to w każdej gminie wiejskiej nie będzie 9 klas (6 + 3), a będzie 8 klas. Lekko licząc, wiejski kler straci w każdej gminie 4 godziny katechezy płatnej przez państwo (po dwie lekcje w klasie III a oraz III b).

    W Polsce: 1559 gminy wiejskie, 616 gmin miejsko-wiejskich, razem 2175, razy 4 lekcje = 8700 lekcji tygodniowo. To daje ponad 261 000 tygodniowo (liczę 30 zł za jedną katechezę).

    Dwieście sześćdziesiąt patyków tygodniowo straci kler wiejski, miesięcznie to prawie milion… Rocznie dziesięć baniaków. No, to pan Makowski powinien pochwalić tego księdza, bo ksiądz chce oskubać wiejski kler…

  7. Oni jeszcze nie pokapowali ,że ciemny lud wierzy a le większość uważa ,ż,e politycy łżą co potwierdził prezes z trybuny sejmowej.Czyli KK w polityce, to również łżenie.Wnioski nasuwają się same co będzie dalej.Brak autorytetu na wsi ,to częstsze noże w brzuchach sąsiadów,.

  8. „jak to dobrze, że PiS likwiduje gimnazja. Że przywraca „stary prządek”.”
    …i religię przenosi z powrotem do kościoła.
    To temu klesze do łba nie wpadło?
    Ale spokojnie. Zapłacą za to..

  9. Panie Makowski,
    to są pańskie słowa: „(…) Kościół musiałby mocno nacisnąć na polski rząd (a wiemy, że jak chce, to potrafi to robić)”…

    Tak, no, tak, gdy kler wtrynia się do polityki przeciw jednym, to być dobrze, a gdy wtrynia się przeciwko innym, to być źle…

  10. Witold
    8 stycznia o godz. 15:12 32454

    To nie kler przeniósł religię z kościoła do szkoły, a politycy ukochani przez pana Makowskiego, a szczególnie pan premier Mazowiecki, pan minister Samsonowicz z PZPR i prezydent Jaruzelski z PZPR.

    I tylko politycy mogą przenieść religię ze szkół do kościoła, co raczej będzie trudne, bo Konkordat podpisał pan prezydent Kwaśniewski z PZPR/SLD.

  11. @takei-butei
    A kiedy sejm zatwierdził końkordat ? Kto miał wówczas większość ?
    Prezydent podpisuje ustawy zatwierdzone przez sejm i senat.

  12. Niedawno w kolejce do lekarza jakaś babcia nie chciała uwierzyć, że nie słucham radia Maryja i jestem katolikiem. Stopień ogłupienia ludzi przez Kościół sięga zenitu.

  13. axiom1
    8 stycznia o godz. 13:54
    A co się dziwisz, skoro w 1989 roku ster rządów w Polsce przejęły miernoty, które nawet w PRL-u kariery zrobić nie potrafiły.
    Te wzniosłe hasła o obronie robotników, o walce o demokrację to był „pic na wodę – fotomontaż”. Może nieliczni jak Kuroń naiwnie myśleli o „socjalizmie z ludzką twarzą” – reszta miała na myśli dorwanie się do koryta.
    Wystarczy np. poczytać dzisiejsze komentarze dawnej opozycjonistki o nicku Kalina. Teraz tych, o dobro których niby walczyła określa mianem MIERZWY. Tym słowem „inteligenci” określają to , co zwykły człowiek nazywa GNOJEM.
    Co do kolęd – może 100 lat temu ksiądz był mądrzejszy od 99,9% swych parafian, dzisiaj co najmniej 50% posiada wiedzę szerszą od niego.
    Tym bardziej, że wiedza „laicka” stale się rozwija a oni stale tkwią w tym, co głosił wędrowny nauczyciel 2000 lat temu wśród analfabetów na Bliskim Wschodzie.

  14. Po pierwsze, ksiądz odwiedza tylko tych, którzy go przyjmują. Kto nie chce, nie musi księdza oglądać.

    Po drugie, ksiądz jest tak samo obywatelem jak każdy inny, ma prawo mieć poglądy również polityczne i wcale nie musi się z tym ukrywać. Zatem jeden może mieć poglądy polityczne ks. Natanka inny księdza Sowy. Na szczęście PRL już minął, żyjemy w wolnym kraju.

    Po trzecie, ateiści i niewierzący nie mają prawa cenzurować księży i dyktować im co mają mówić: kiedy, gdzie i wobec kogo. To się już nie wróci. Muszą to przyjąć do wiadomości.

    Po czwarte, red. Makowski nie przepuści żadnej okazji, by nie wbić szpili duchownym Kościoła katolickiego w Polsce. Tylko to potrafi i tylko na tym się zna.

  15. takei-butei
    8 stycznia o godz. 14:05

    Dorzuci się parę godzin kosztem innych przedmiotów lub podwyższy się stawkę godzinową dla katechetów. Lub jedno i drugie razem. Gwarantuję, że kościół na tej imprezie finansowo nie straci. Wręcz przeciwnie, taka juz jego natura 🙂

  16. Nie rozumiem oburzenia redaktora. Ksiądz jak każdy człowiek może mieć zdanie nt systemu edukacji. A jakby był za utrzymaniem systemu – to jaki miałby pan redaktor komentarz? Moje grono znajomych, a proszę mi wierzyć, że reprezentujemy szeroki przekrój polityczny, jest jak jeden mąż za likwidacja gimnazjum. Ale nas już to nie dotyczy bo nasze dzieci już są na studiach

  17. @waldi
    „Po pierwsze, ksiądz odwiedza tylko tych, którzy go przyjmują. Kto nie chce, nie musi księdza oglądać.”
    Trudno nie wpuścić kogos w polskiej tradycji (poza oczywiście uchodźcami) do domu kto wali w drzwi.. Podobno gość w dom, Bóg w dom.
    Niech wystawią księgi w kościele i poproszą, żeby do nich się wpisywali ci, którzy chcą mieć księdza po kolendzie. Jak myślisz, jaki byłby wynik tego eksperymentu, ale jako urabiany przez tysiąc lat katolik boisz się pewnie nawet o tym pomyśleć.

  18. @ waldi

    W pełni popieram.

    Pan Makowski robi tu swoją propagandę schematycznie z wdziękiem spłuczki klozetowej.

  19. Moje doswiadczenie z kolendowania jest dosyc przyjemne. Przegonilem kleche z podworka. Wlazil bez zaproszenia i zapytania czy moze.

  20. Kolenda-Zalewwska walnie się przyczynia, że piszę „kolenda” zamiast kolęda oczywiście.

  21. Lubicz56
    8 stycznia o godz. 17:05 32461

    Prosiłbym o fakty (konkrety).

  22. J.S.
    8 stycznia o godz. 16:07 32457

    Prezydent ma prawo weta. Bez jego podpisu prawo jest tylko makulaturą.

  23. @ Witold

    „Jak myślisz, jaki byłby wynik tego eksperymentu, ale jako urabiany przez tysiąc lat katolik boisz się pewnie nawet o tym pomyśleć.”

    Nie wiem gdzie mieszkasz i jakie u was panują obyczaje. U nas, wcześniej pukają do drzwi ministranci i grzecznie pytają, czy gospodarze życzą sobie wizytę (kolędę) księdza. Ksiądz zachowuje się w zależności od wcześniejszej odpowiedzi. Proste? Proste.

  24. Lubicz56
    8 stycznia o godz. 17:05 32461

    Nikt nie przebije PZPR-u, dzięki PZPR-owi za nauczanie religii w szkole kler rocznie ma ponad miliard zł, czyli już ok. 30 mld.

    A majątek zwrócony przez PZPR? Ile to: 20 mld, 100 mld? Nie można znaleźć wiarygodnych informacji, co znamienne…

    Powtarzam, to politycy dają, w tym przypadku najwięcej ci z PZPR-u… Ani PO, ani PiS nigdy PZPR-owi nie dorówna w tej sprawie.

  25. kaesjot
    8 stycznia o godz. 16:36
    „a oni stale tkwią w tym, co głosił wędrowny nauczyciel 2000 lat temu wśród analfabetów”.

    Czy mógłbyś łaskawie podać choćby jeden przykład potwierdzający tę opinię ? Mam nadzieję, że jesteś świadomy czego naprawdę nauczał Jezus.

    PS Mógłbyś przy okazji wyjaśnić, skąd wiesz, że Jezus głosił „wśród analfabetów”.

  26. Szanowny Panie Redaktorze,
    opisana sytuacja więcej mówi o owcach w Polsce, aniżeli o pasterzach.
    Jaki ksiądz jest, każdy widzi:) Wymaganie od księdza dobrodzieja aby był biegły we wszystkich sprawach tego i tamtego świata jest przesadą. Większość ma prawdopodobnie, z natury rzeczy, poglądy bliższe PiS, czy szeroko pojętym konserwatystom, ale nie wszyscy są kołtunami.
    Gdyby Pańscy znajomi zwrócili księdzu uwagę, że kolęda to nie czas na agitację, odmówili w związku z tym dania koperty i być może zagrozili nie przyjęciem kolędy w następnym roku, i gdyby przemnożyć taką reakcję przez setki tysięcy mieszkań i rodzin – gwarantuje, że księżą szybko poszliby po rozum do głowy:) A tak – ksiądz przyszedł, powiedział co miał powiedzieć, pokropił, pobłogosławił, wziął pieniądze i za rok to samo…

  27. Waldi – 8 stycznia o godz. 16:58 32460
    Księża nie mają prawa cenzurować ateistów i dyktować im co mają mówić: kiedy, gdzie i wobec kogo. To się już nie wróci. Muszą to przyjąć do wiadomości.

  28. Dezerter83 8 stycznia o godz. 21:45 32471
    Na przełomie naszej i poprzedniej ery to nawet wśród Żydów ogromną większość stanowili analfabeci. Rabin Jezus (wł. Jeszu) nie zostawił przecież po sobie żadnych pism, a więc najprawdopodobniej był on też analfabetą. Nic w tym nie było wówczas zresztą złego. Przecież nawet sam Homer (wł. Omiros) też był analfabetą, a jego dzieła zostały spisane dopiero po jego śmierci, z ustnych relacji tych, którzy słyszeli Homera deklamującego Iliadę i Odyseję.
    Podobnie było też ze Starym Testamentem, który też na początku istniał tylko w wersji ustnej. Istnieje w zasadzie dowód tylko na to, że z autorów Biblii to właściwie tylko Mojżesz, jako wykształcony przez kapłanów egipskich, posiadł na pewno sztukę pisania.

  29. Dezerter83 8 stycznia o godz. 21:45 32471
    Czyżbyś żył w czasach Jezusa i spotkał go gdzieś np. w Jeruzalem i stąd wiedział, czego on uczył naprawdę? Na przykład tego:
    1. „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.” (Ewangelia według Mateusza 10, 34-37).
    2. „A tych moich wrogów, którzy nie chcieli, żebym został ich królem, przyprowadźcie tu i zabijcie ich przy mnie” (Ewangelia według Łukasza 19,27).

  30. Mysle ze kosciól powinni popierac sprawiedliwosc, popierac prawda, mniejszosci, biednych itd. Kazdy moze wtedy sam decydowac czy na przyklad 500+ jest sprawiedliwe pomaga naprawde biednym, jest sprawiedliwe czy nie. Jesli ludzie sluchaja w kosciele ze prawda jest bardzo wazna, wtedy moge analyzowac czy PiS klamie albo raczej PO klamie. Czy PiS popiera mniejszosci albo raczej PO.

    Wiec kosciól nie powinni popierac partie ale musi jednak bronic konstytucje, (konstytucja tez broni kosciola) bo konstytucja gwarantuje podstawowe wartosci na poziomie panstwowym.

    To znaczy ze polski kosciól ma ewidentnie popierac opozycje. Nie moze byc neutralny, bo PiS ewidentnie nie popiera konstytucje.

  31. Kosciol rzymsko-katolicki zazwyczaj popiera tych politykow, ktorzy najwiecej mu obiecuja: czytaj -najwiecej wyciagaja z naszych kieszeni na rzecz (zawsze pazernego) kosciola!

  32. Jakoś dziwnie dziwny ten ksiądz. Agitował przeciwko klerowi? Skoro np. padną wiejskie gimnazja (których większość w Polsce), to w każdej gminie wiejskiej nie będzie 9 klas (6 + 3), a będzie 8 klas. Lekko licząc, wiejski kler straci w każdej gminie 4 godziny katechezy płatnej przez państwo (po dwie lekcje w klasie III a oraz III b).
    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„
    Wiekszosc gimnazjow w Polsce ulokowana na wsi? Czy moze
    wiec podac pan konkretne liczby?

    P.S. Kler nawet jezeli cos straci to wladza mu to wynagrodzi.
    Episkopat trzyma bowiem na krotkiej smyczy zdecydowana
    wiekszosc politykow
    w Polsce…

  33. Tak, no, tak, gdy kler wtrynia się do polityki przeciw jednym, to być dobrze, a gdy wtrynia się przeciwko innym, to być źle…

    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„`
    Kler nie powinien sie wtracac do polityki, tak jak to dzieje sie w wiekszosci cywilizowanych krajow zachodnich. Czy cos takiego jest dla pana zbyt trudne do wyobrazenia?

  34. Po trzecie, ateiści i niewierzący nie mają prawa cenzurować księży i dyktować im co mają mówić: kiedy, gdzie i wobec kogo. To się już nie wróci. Muszą to przyjąć do wiadomości.

    ————————————————————————————
    Do czasu kiedy kosciol rzymsko-katolicki jest dofinansowywany przez panstwo (a wiec z kieszei WSZYSTKICH podatnikow) takze ateisci,
    agnostycy oraz przedstawiciele innych religii maja pelne prawo
    rzadac od kosciola okreslonych zachowan – np. tego, ze
    kosciol to nie jest miejsce na brudna propagande polityczna!

  35. Niech wystawią księgi w kościele i poproszą, żeby do nich się wpisywali ci, którzy chcą mieć księdza po kolendzie. Jak myślisz, jaki byłby wynik tego eksperymentu, ale jako urabiany przez tysiąc lat katolik boisz się pewnie nawet o tym pomyśleć.

    ———————————————————————————-
    W USA (a znam ow kraj dosyc dobrze) nie istnieje nawet cos takiego
    jak „koledowanie” ksiezy po domach!

  36. Po drugie, ksiądz jest tak samo obywatelem jak każdy inny, ma prawo mieć poglądy również polityczne i wcale nie musi się z tym ukrywać. Zatem jeden może mieć poglądy polityczne ks. Natanka inny księdza Sowy.
    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„
    Publiczne propagowanie faszyzmu/komunizmu to jednak
    chyba cos innego i nie jest w Polsce legalne!

  37. Pan Makowski robi tu swoją propagandę schematycznie z wdziękiem spłuczki klozetowej.

    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„`
    Bardzo nedzny wpis, panie „snakeinweb”…
    Nie stac pana juz na nic lepszego?

  38. Prezydent ma prawo weta. Bez jego podpisu prawo jest tylko makulaturą.

    „„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„„
    Powiedz to obecnemu niby-prezydentowi Dudzie!

    P.S. (1) Weto prezydenta moze zostac obalone.
    (2) Kwasniewski to tylko kolejny przyklad na
    to, ze (niezaleznie od przyznaleznosci
    partyjnej) wiekszosc polskich politykow
    siedzi w kieszeni u klechow i klania sie
    im do samej ziemi. Chyba w zadnym,
    doslownie zadnym (moze Malta?)
    kraju europejskim kosciol nie ma
    tak wielkich wplywow jak w Polsce!

  39. Kolęda mnie jak dotąd omija, ale na pasterce wysłuchałem kazania o „ośmiu latach propagandy”, gdy Polacy wyjeżdżali za granicę; o awanturach w sejmie wywołanych obroną wysokich emerytur, o „miliardach które znalazły się na żłobki i przedszkola”, o „Platformie rzekomo obywatelskiej” i „tak zwanej Nowoczesnej”.

    @ThomasZNiemiec:
    Kościół musiałby dużo lepiej kształcić księży i zadbać o poziom swoich własnych, „katolickich” mediów. W tym, że tego nie robi widzę raczej lenistwo „sytych kotów” (jak się mówiło i o PO), które mają co chcą bez wysiłku; niż kwestię ideologiczną.

  40. Aspiryna
    9 stycznia o godz. 4:50 32484

    No, fakt, Duda nie wie, że ma prawo weta, tak samo, jak nie wiedzieli Kwaśniewski i Komorowski (np. Komorowski na prawie 900 ustaw zawetował bodaj 4).

    Nie obchodzą mnie wpływy, ale podpisy. PZPR/SLD podpis Konkordatu.

  41. Aspiryna
    9 stycznia o godz. 4:33 32479

    Nie pisałem o klerze, ale o podwójnej moralności pana Makowskiego. Czy to aż tak trudne do zrozumienia?

    Co do mnie: państwo świeckie, tak powinno być.

  42. Aspiryna
    9 stycznia o godz. 4:30 32478

    Podałem konkretną liczbę gmin wiejskich i wiejsko-miejskich. Natomiast – rzeczywiście – pomyliłem się co do tego, że więcej jest gimnazjów wiejskich, co nie zmienia istoty mego wpisu: traci kler wiejski.

    Nikt bardziej nie wynagrodził kleru, jak PZPR (Komisja Majątkowa i religia w szkołach to dary PZPR-u).

    Cóż, skoro wybierasz w wyborach polityków będących na smyczy kleru, miej żal do siebie.

  43. Alez panie Makowski,
    Ksieza po koledzie zaczynaja chodzic dopiero po Trzech Krolach.

  44. Archer
    9 stycznia o godz. 8:28 32489

    Fakt, ale na terytorium łowieckim pana Makowskiego uwijają jak pszczoły w ulu akurat przed Trzema Królami.

  45. @ waldi
    „Po pierwsze, ksiądz odwiedza tylko tych, którzy go przyjmują. Kto nie chce, nie musi księdza oglądać.”

    A to chyba nieuważnie przeczytałem wpis red. Makowskiego, bo nie zauważyłem, gdzie napisał, że musi.

    „Po drugie, ksiądz jest tak samo obywatelem jak każdy inny, ma prawo mieć poglądy również polityczne i wcale nie musi się z tym ukrywać.”

    Powiedz to metropolicie lubelskiemu, który wręczył pisemne upomnienie ks. prof. Wierzbickiemu, właśnie za głoszenie poglądów politycznych.

    „Na szczęście PRL już minął, żyjemy w wolnym kraju.”

    Niestety PRL wraca, a PiS robi co w jego mocy, żebyśmy przestali żyć w wolnym kraju (niektórzy z tegoż PiS-u robią to nieświadomie, z czystej sancta simplicats, ale niektórzy… obawiam się, że niestety świadomie, za ruble, których Putin na takie cele nie żałuje).

    „Po trzecie, ateiści i niewierzący nie mają prawa cenzurować księży i dyktować im co mają mówić”

    I vice versa.

    „Po czwarte, red. Makowski nie przepuści żadnej okazji, by nie wbić szpili duchownym Kościoła katolickiego w Polsce.”

    Po czwarte, Waldi nie przepuści żadnej okazji, by nie wbić szpili tym, którzy usiłują bronić Polski przed powrotem komunizmu.

  46. @Archer i takei-butei
    W mojej parafii – zaczęli 2 stycznia. Więc albo się mylicie, albo… święto Trzech Króli jest przed 2 stycznia.

  47. @ Pan Wojtek

    Metropolita lubelski jest szefem ks. Wierzbickiego. Ma prawo wymagać od podwładnego lojalnych zachowań. W każdej firmie (instytucji) podwładny musi liczyć się z opiniami szefa. Tak jest świat urządzony.

    Bzdurą jest mówienie, że obecnie zagraża nam w Polsce powrót do komunizmu. Tak mogą mówić ci, którzy nie żyli w komunizmie, a znają go tylko z książek. Podobnie z faszyzmem. Nie należy używać pojęć, których znaczenia się nie rozumie, a tym bardziej, w złej wierze, nie należy traktować ich jako pałek do bicia nimi innych. Niestety, dziś coraz więcej ludzi, występujących publicznie (dziennikarze, publicyści, politycy) nie przywiązuje do wypowiadanych słów żadnej wagi. Używa ich w różnych dziwacznych znaczeniach po to, by dowalić przeciwnikowi. W takich wypowiedziach nie ma żadnej merytorycznej treści, są tylko złe emocje. Dziś w Polsce nikomu nie zagraża ani komunizm ani faszyzm, ale z całą pewnością głupota i nienawiść.

  48. @Waldi

    „W każdej firmie (instytucji) podwładny musi liczyć się z opiniami szefa.”

    Co nie znaczy, że każde posunięcie szefa jest słuszne. Ja wiem, i Ty wiesz – że bardzo często nie jest. Niniejszym udzielam szefowi ks. Wierzbickiego chrześcijańskiego upomnienia – dokonał nadużycia wobec podwładnego, za co powinien przeprosić zarówno Chrystusa, jak i tego, którego skrzywdził.

    „Bzdurą jest mówienie, że obecnie zagraża nam w Polsce powrót do komunizmu. Tak mogą mówić ci, którzy nie żyli w komunizmie, a znają go tylko z książek.”

    Ooo, kochany! Nie mów mi, że komunizm znam tylko z książek. Brałem udział w kolportażu podziemnej prasy, brałem udział w studenckich strajkach, rozrzucałem, rozklejałem i rozdawałem ulotki, ganiałem się po ulicach z zomowcami i trzykrotnie byłem zatrzymywany przez milicję – za każdym z tych trzech razy na bardzo krótko, to prawda, ale byłem. Nie byłem żadnym wielkim działaczem, raczej małym działaczkiem. Myślę jednak, że nie będzie z mojej strony żadną pychą, jeśli powiem, że dla obalenia komunizmu zrobiłem więcej niż statystyczny Polak. I teraz też nie widzę siebie w roli wielkiego działacza, ale jeśli będzie trzeba to znów – jako ten mały działaczek – stanę do obrony Polski przed komunizmem, który – wbrew temu, co sugerujesz – znam przede wszystkim z autopsji. Z książek znam komunizm stalinowski, kubański czy północnokoreański. Gomułkowski – choć byłem już na tym świecie za rządów tow. Wiesława – właściwie też z książek. Ale komunizm gierkowski, ten ze stanu wojennego i ten ze schyłku PRL-u – oglądałem już sam.

  49. @ Pan Wojtek

    Szanuję tych, którzy walczyli z komunizmem w naszym kraju.
    Prawdą jest, że komunizm nadal w wielu krajach na świecie istnieje. Prawdą jest również to, że bardzo wielu ludzi, współcześnie, ma mentalność komunistyczną. Komunizm jako taki również ewoluuje. Pojawiają się jego nowe postaci, zwłaszcza tam, gdzie go dotąd nie było. Warto je opisywać, pokazywać, ale trzeba to robić rzetelnie.

  50. Komunizm w Polsce??
    Kiedy to bylo?

  51. Sensu stricte – nigdy. Sensu largo – od 22 VII 1944 r. do 4 VI 1989 r. oraz od 25 X 2015 do …

  52. waldi
    9 stycznia o godz. 11:31 32495

    „Komunizm” byl zbawieniem dla Polski. Najlepsza zw wszystkich mozliwych opcji po 2WS.

    Niestety „komunisci” wszystko zdradzili w 1989 i zaczely sie problemy. Cud ze Polska jeszcze istnieje.

  53. To tak zwane „chodzenie po koledzie” jest bandyckim wymyslem kk w Polsce. Tylko w Polsce.

    Dlaczego w innych krajach kk nie prowadzi tak bandyckiej dzialalnosci ? Kto wie ? Przeciez to szantaz i wyludzanie.
    Odpowiedz jest prosta, tylko polak daje sie tak jebac i kk to wykorzystuje.

  54. Waldi 9 stycznia o godz. 11:31 32495
    Konkretnie, to gdzie mamy dziś na świecie komunizm? W Chinach i Wietnamie rządzą co prawda komuniści, ale ustrój jest tam jak najbardziej kapitalistyczny, podobnie jak na Kubie, a Korea Północna (KRLD) jest przecież od dawna państwem (neo)feudalnym, z dziedzicznym tronem dynastii Kimów i z ideologią nie marksistowską, a samowystarczalności (dżucze) oraz kultem „wiecznie żyjącego” prezydenta (de facto króla albo nawet cesarza) Kim Ir Sena.
    Co do PRL-u, to było to już za Gomułki wyraźnie państwo kapitalistyczne, tyle że z kapitalizmem państwowym a nie rynkowym, jako że oprócz giełdy to to w PRL-u funkcjonowały praktcznie wszystkie instytucje kapitalistyczne takie jak przede wszystkim banki a więc pieniądz i procent, weksle (oraz czeki, będące rodzajem weksli), firmy ubezpieczeniowe (Warta obok PZU), firmy spedycyjne i logistyczne (np. C. Hartwig), spółki z o.o. i spółki akcyjne np. Chipolbrok czyli Chińsko-Polskie Towarzystwo Okrętowe S.A, dawniej Chińsko-Polskie Przedsiębiorstwo Maklerów Okrętowych albo też Bank Handlowy S.A. Sektor prywatny był w PRLu bardzo silny – dominował on w rolnictwie, usługach i drobnej wytwórczości przemysłowej (rzemiosło) i był obecny także w handlu detalicznym. Największą prywatną firmą w PRL-u była Inco-Veritas – prywatny biznes Bolesława Piaseckiego, katolickiego działacza (Pax). Poza tym, to w PRLu istniały spółki akcyjne, jako że polskie firmy grały wówczas na londyńskiej giełdzie a więc musiały być one zarejestrowane jako formalnie prywatne spółki. Były to takie spółki jak np. Impexmetal czy też Polimex-Cekop S.A. Zagraniczni klienci myśleli często, że CEKOP (skrót od Centrala Eksportu Kompletnych Urządzeń Przemysłowych – tak, kiedyś Polska takowe eksportowała!) jest własnością Pana Cekopa i pisali listy do tej firmy zaczynające się od „Dear Mr. Cekop”… 😉 Itp. Itd. Ale IPN ci o tym nic nie powie…

  55. Pan Wojtek 9 stycznia o godz. 11:08 32494
    Władzę komunistów Polsce obalił katolik rzymski Jaruzelski na rozkaz prawosławnego Gorbaczowa, a nie wasze śmieszne „solidarnościowe” zabawy w partyzantów i opozycjonistów.
    Co do epoki Gierka – był to już wyraźnie nawrót do kapitalizmu, tyle że do kapitalizmu państwowego, próba zrobienia w Polsce czegoś, co zaraz później zrobili u siebie Chińczycy, tyle że w Polsce to się nie udało ze względu na to, ze już na początku lat 1970. wybuchł na świecie kryzys energetyczny spowodowany bezpośrednio poparciem Zachodu dla kolejnej agresji Izraela na swych arabskich sąsiadów, ale prawdziwą przyczyną tego kryzysu było wyczerpanie się możliwości rozwojowych kapitalizmu, spowodowane wyczepianiem się źródeł taniej energii i taniej siły roboczej oraz niedostatkiem popytu, typowym dla kapitalizmu rynkowego (produkcja dla zysku powodująca cykliczne kryzysy nadprodukcji). Kryzys ten rozłożył opartą na zachodnich kredytach „socjalistyczną” gospodarkę gierkowskiego PRL-u, a po niej także i gospodarkę ZSRR (tu kluczowe były te, z góry przecież skazane na niepowodzenie,”reformy” Gorbaczowa, czyli tzw. pierestrojka).

  56. Pan Wojtek 9 stycznia o godz. 12:01 32497
    Nie myl, proszę, rządów partii (de facto) komunistycznej ze zbudowaniem w danym kraju (państwie) ustroju komunistycznego. Przecież z faktu, że w PRL-u rządziła partia de facto komunistyczna (właściwie bolszewicka albo leninowska) nie wynika przecież, że zaprowadzono w niej komunizm jako ustrój. W USA często u władzy jest partia demokratyczna, ale to nie znaczy przecież, ze USA są państwem demokratycznym. Itp. Itd.
    Poza tym, to kaczyzm jest raczej formą frankizmu (od gen. Franco) albo salazaryzmu (Salazar) a nawet i peronizmu (Peron), czyli systemów będących pochodną faszyzmu w jego klasycznym, czyli włoskim wydaniu (Mussolini) i podobnym tym samym bardziej do przedwojennej Sanacji (Piłsudski) niż do systemów opartych w teorii na ideologii komunistycznej.

  57. @ jakowalski

    A przymusowa zamiana (po przyjeździe ze „strefy państw kapitalistycznych) „żywych” dolarów na „bony towarowe PeKaO” to też był przejaw kapitalizmu w PRL?
    Te przykłady, które wypisałeś, świadczą tylko o tym, że PRL nie istniała na księżycu, lecz w Europie i na świecie pośród wielu normalnie funkcjonujących państw. Nie mogła zupełnie nie brać pod uwagę ich istnienia. Nawet najgłupsze rządy nie mogły kraju, choćby minimalnie, nie dostosować do innych, nie „socjalistycznych” państw. Blok radziecki nie był samowystarczalny.

  58. @jakowalski
    Że w pisowskiej ideologii elementów faszystowskich nie brakuje – tu pełna zgoda. Czy PiS to bardziej partia komunistyczna czy faszystowska (ale faktycznie, bardziej chyba w wydaniu frankistowskim i włoskim niż hitlerowskim, pomijam już dywagacje, czy hitleryzm to faszyzm, czy jednak ideologia z jeszcze innej, aczkolwiek pokrewnej beczki) – tutaj nie mam wyrobionego zdania. Zresztą – w zależności skąd wiatr powieje PiS może jeszcze żbliżyć się bardziej albo do komunizmu, albo do faszyzmu, albo… obu tych opcji trzymać się dość blisko. Najmniej mi pasuje porównanie do Sanacji. Choć wspólne elementy dostrzegam. Różnicą jest natomiast stosunek do ruchów antysemickich (sanacja je zwalczała, PiS – co najmniej im pobłaża), do Kościoła (Sanacja raczej nie zabiegała zbytnio o sojusz ołtarza z tronem, PiS – zabiega usilnie) oraz – opcjonalnie – zapędy do „mocarstwowości” Polski. Czemu opcjonalnie? Bo zależy, czy za Sanację uznamy Piłsudskiego czy piłsudczyków. Piłsudski śmiał się z ambicji mocarstwowych i uważał, że Polska powinna się wzmacniać wewnętrznie, a nie pchać do wielkiego świata jako nowa potęga. Beck – na odwrót, marzył o mocarstwowości. Można przeczytać w jego wspomnieniach pt. „Nie ostatnie słowo oskarżonego”, jak to się żalił, że Marszałek nie popiera jego mocarstwowych planów.

  59. Pan Wojtek
    9 stycznia o godz. 10:20 32492

    Na moje terytorium o każdej porze wstęp ma każdy, kto zapuka i zapyta, czy można wejść.

  60. Towarzysze, zablakani i otumanieni. Na jakiej podstawie snujecie tu hipotezy o jakiejs pieknej swietlnej przyszlosci dla Polski gdyby nie bylo ‚komunizmu’. To nawet nie jest naiwnosc ani nie glupota. Nie wiem jak to nazwac.

    Braterski sojusz polskich komunistow z ZSRR byl jedyna realna opcja wyzwolenia kraju, stworzenia kraju, i odbudowy. Opcja ta wygrala. Opcja londynska ani ich AK nawet nie przystapily do koalicji any hitlerowskiej. Nie przyczynily sie do wyzwolenia nawet 1 m kwadratowego Polski. Z tchorozstwa, warcholstwa i glupoty.
    Ponadto Polska nie miala koloni, nie bylo kogo okradac a kraj odbudowano pomimo ze zachod tylko przeszkadzal.

    Gdyby w wyniku jakiegos cudu sowieci i polscy komunisci oddali Polske londynskim warcholom,… to juz wtedy w 1945 Polska zostala by rozbrabiona i przestala by istniec. Tak jak to wyglada po 1989. Nieustanne cofanie sie, pozbywanie sie ludzi, techniki, wlasnosci, zasobow naturalnych, .. zadluzanie, zniewalanie, uzaleznianie,…. Polska istnieje juz tylko teoretycznie.

  61. @jakowalski
    „Przecież z faktu, że w PRL-u rządziła partia de facto komunistyczna (właściwie bolszewicka albo leninowska) nie wynika przecież, że zaprowadzono w niej komunizm jako ustrój.”

    Nic sie, Janie, nie zmieniles w tym Nowym Roku. Dalej serwujesz nam tutaj logiczne wygibasy niewiele majace z rzeczywistascia wspolnego.
    A wiec partia komunistyczna (leninowska, bolszewicka) nie wprowadzila u nas komunizmu tak? Co wiec wprowadzila? Kapitalizm? Amerykanski imperializm? Socjalizm w niemieckim wydaniu? A moze monarchie albo wspolnote pierwotna? Niewolnictwo celowo pomijam, bo to wlasnie wprowadzila.

    Oj, gdyby stary Marx mial okazje posluchac Twoich wywodow to zdzielilby Cie chyba laska po krzyzu.

  62. Pan Wojtek,
    Skrajności na ogół się schodzą, stąd też skrajnie prawicowe, czyli nazistowskie, partie mają program w zasadzie taki sam jak partie skrajnie lewicowe, czyli np. bolszewickie. ZSRR za rządów Stalina i Niemcy za rządów Hitlera miały przecież praktycznie ten sam ustrój polityczny (monopartiokracja, dyktatura i kult jednostki) i gospodarczy (ścisła kontrola rządu, a właściwie rządzącej monoparti, nad gospodarką oraz jej militaryzacja).
    Sanacja była zaś ruchem wybitnie faszystowskim, ale był to faszyzm „umiarkowany”, czyli na wzór Włoch (Mussolini) oraz Hiszpanii (Franco) i Portugalii (Salazar) albo Argentyny (Peron) a raczej nie do końca na wzór Niemiec (Hitler). Niemniej sanacyjna Polska była bardzo długo sojusznikiem III Rzeszy, że przypomnę tu tylko wizyty Goeringa w Polsce oraz udział Piłsudczyków razem z Hitlerowcami w rozbiorze Czechosłowacji w roku 1938. Tylko sprzeczne ze sobą imperialne zakusy obu tych państw spowodowały ich konflikt w roku 1939, podobnie jak imperialne zakusy zarówno ZSRR Stalina jak i III Rzeszy Hitlera spowodowały wojnę pomiędzy tymi mocarstwami.
    W Polsce międzywojennej sojusz ołtarza z tronem był wpisany nawet do konstytucji marcowej: według artykułu 114 „Wyznanie rzymskokatolickie będące religią przeważającej większości narodu, zajmuje w państwie naczelne stanowisko wśród równouprawnionych wyznań”. Wyjątkową pozycję kościoła rzymsko-katolickiego tłumaczono wtedy przede wszystkim liczbą jego wyznawców, tzw. szczególnymi zasługami wobec narodu i jego ponadpaństwową powszechnością i podległością Watykanowi. Konstytucja marcowa gwarantowała też formalnie autonomię i samorząd dla innych związków wyznaniowych, jednakże tylko dla tych, które zostały uznane przez państwo (ale w praktyce przez całe dwudziestolecie międzywojenne uznany został przez państwo tylko jeden nowy związek wyznaniowy). A w art.120 tej konsntytucji czytamy także, że nauka religii jest dla wszystkich uczniów obowiązkowa.
    Zaś w konstytucji kwietniowej Boga było sporo. I tak w art. 2 mamy:
    1. Na czele Państwa stoi Prezydent Rzeczypospolitej.
    2. Na Nim spoczywa odpowiedzialność wobec Boga i historji za losy Państwa.
    A w art. 19:
    1. Prezydent Rzeczypospolitej składa przed objęciem urzędu przysięgę treści następującej:  Świadom odpowiedzialności wobec Boga i historji za losy Państwa, przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu, w Trójcy Świętej Jedynemu, na urzędzie Prezydenta Rzeczypospolitej: praw zwierzchniczych Państwa bronić, jego godności strzec, ustawę konstytucyjną stosować, względem wszystkich obywateli równą kierować się sprawiedliwością, zło i niebezpieczeństwo od Państwa odwracać, a troskę o jego dobro za naczelny poczytywać sobie obowiązek. Tak mi dopomóż Bóg i Święta Syna Jego Męka. Amen.
    A więc prezydentem II Rzeczypospolitej NIE mógł być ateista a nawet wyznawca religii niechrześcijańskiej, co oznaczało, że nie było to państwo demokratyczne. Także w II RP istniało wspólne ministerstwo dla wyznań religijnych i oświecenia publicznego.
    Stosunek władz sanacyjnych do Kościoła był zaś niejednoznaczny: sprzeciwiały się one, jako ruch faszystowski, zbyt silnemu wpływowi kościoła na politykę, w tym tendencjom do uczynienia z katolicyzmu religii państwowej, ale z drugiej strony jednak chciały uzyskać jego poparcie (aby ograniczyć wpływy opozycji). Między ideologią obozu rządzącego a nauką kościoła występowały liczne punkty wspólne m. in. faszystowska z defincji idea solidaryzmu społecznego (przekonanie o konieczności współpracy, a nie rywalizacji, poszczególnych klas społecznych, dla realizacji wspólnych celów), jednakże różnice tkwiły w poglądach co do metod ich urzeczywistniania. Widoczne jest to min. w liście pasterskim prymasa Hlonda z 1932 r., w którym stwierdził, że „państwo jest dla obywateli, a nie obywatele dla państwa”, jako że według nauki kościoła państwo powinno pełnić funkcje subsydiarne (pomocnicze) wobec jednostki, a zdaniem Piłsudczyków państwo było wartością nadrzędną, potępił gwałt w życiu publicznym i utożsamianie państwa z grupą rządzącą. Ogólnie lata 1930. pełne były sprzeczności i napięć na linii państwo-kościół. Duży udział duchownych w życiu politycznym spowodował zaś jak zwykle efekt odwrotny od zamierzonego, czyli spadek poparcia społecznego dla kościoła rzymsko-katolickiego. W latach 1930. próbowano więc zapobiec tej tendencji poprzez intensywne działania mające na celu dotarcie do różnych warstw społeczeństwa (prof. N. Davies pisze wręcz o sponsorowanej przez Sanację „ofensywie przeciwko ateizmowi”).
    Konkludując można powiedzieć, że kościołowi rzymsko-katolickiemu w okresie dwudziestolecia międzywojennego udało się nie tylko utrzymać swoją formalną pozycję dominującego związku wyznaniowego, a nawet formalnie umocnić ją, choć nie osiągnięto celu jakim było uznanie katolicyzmu w rzymskim wydaniu za wyznanie państwowe. Więcej np. tu: http://www.dws-xip.pl/wojna/2rp/ad3.html.

  63. Pan Wojtek – c.d.:
    Watażce Piłsudskiemu marzyła się Polska, a właściwe Litwa (jako że był on przecież nie Polakiem, a tylko polskojęzycznym Litwinem, jak np. i Miłosz) „od morza do morza”. Litwa była oczywiście dla niego za mała i za słaba, a więc wybrał on Polskę i zaczął on swoje (nie)rządy w Warszawie od zbrojnej wyprawy na Kijów, w celu włączenia Ukrainy do swojego państwa. Jak wiemy, ta zbrojna awantura o mało co nie zakończyła istnienia niepodległej Polski już w roku 1920.

  64. Archer 9 stycznia o godz. 15:00 32507
    Bolszewicy z PPR-PZPR zaprowadzili w Polsce kapitalizm państwowy, uczynili oni z Polski, ma wzór ZSRR, tzw. zdegenerowane państwo robotnicze – patrz pod Milovan Dżilas czy też Ernest Mandel (nie mylić z Nelsonem Mandelą).

  65. Waldi 9 stycznia o godz. 13:14 32503
    Ta przymusowa zamiana (po przyjeździe ze strefy państw kapitalistycznych) „żywych” dolarów na bony towarowe banku PEKAO obowiązywała w PRL-u tylko za czasów stalinizmu. Za Gierka można było zaś posiadać na 100% legalnie dolary i inne dewizy i mieć w banku PEKAO SA konto dewizowe.
    I co rozumiesz przez „normalnie funkcjonujące państwa”? Takie, w których wszystko dyktuje rynek, w tym ceny, a co powoduje tam często brak dostępu do licznych dóbr pierwszej potrzeby dla uboższych, a tym także bezdomność, śmierć z powodu wyleczalnych chorób i klęski głodu. Proszę więc abyś nie idealizował tu kapitalizmu i rynku. Kapitalizm to nie są bowiem tylko państwa dobrobytu, które Polacy w czasach PRL-u znali z Europy, czyli głównie położone blisko Polski Niemcy, Austrię oraz państwa Skandynawskie, ale także takie państwa jak np. Etiopia czy Bangladesz. z ich powszechną nędzą i częstymi klęskami głodu.

  66. Waldi – komentarze do:
    „Pedofilia w Kościele. Ksiądz gwałcił 13-latkę. Nadal odprawia msze”
    http://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,21210057,pedofilia-w-kosciele-ksiadz-gwalcil-13-latke-nadal-odprawia.html#BoxGWImg
    – Problem kościoła polega na tym, że jeśli jest nawet jeden, jedyny jeden pedofil w sutannie, którego współbracia skryli pod skrzydłami pseudosądów kościelnych, skryli przed prawdziwym wymiarem sprawiedliwości, to kościół jako instytucja traci wszelkie zaufanie. I wszystko potem jest już tylko oszustwem. Jeden jedyny pedofil i wystarczy. Ze względu na charakter instytucji, opierającej się na opiece na duchowością człowieka, i żyjącej z wiary ludzi.
    – Katolicka rodzina jest dumna, że ich dziecko zostało zgwałcone przez księdza. Katolicka rodzina chętnie da księdzu drugie dziecko , a pierwsze zgwałcone każe spalić na stosie . Polskie prawo chroni księdza pedofila , a każe zgwałcone dziecko . Żaden biskup, kardynał i papież nie stanie po stronie zgwałconego dziecka – takie prawo kościelne.
    – Czemu macie pretensje do biednego księdza? Przecież Bóg tak chciał. Pretensje powinniście kierować do przełożonego, a nie do podwładnego, który przecież był jedynie wykonawcą.
    – „To jest nasza wewnętrzna sprawa” mówi ksiądz jeden, drugi, nie udzielając informacji. KK dostaje kupę forsy z budżetu, czyli podatków nas wszystkich. Pouczać chce wszystkich, wciska swoich księży wszędzie, wiesza krzyże na ścianach szkół, przedszkoli, szpitali, parlamentu, indoktrynuje dzieci w szkołach od małego, ale teraz to jego wewnętrzna sprawa i mamy się nie wtrącać?!! Jak nie będzie brał kasy od nas, nie będzie nam mówił jak mamy żyć i krzywdził tylko swoich funkcjonariuszy, to nie będziemy się wtrącać.
    – Jeśli bóg istnieje to musi być zboczonym sadystą, że takie rzeczy toleruje.

  67. axiom1
    9 stycznia o godz. 14:36 32506

    To mi się podoba, co piszesz: „Braterski sojusz polskich komunistow z ZSRR byl jedyna realna opcja wyzwolenia kraju, stworzenia kraju, i odbudowy.”

    Jak to miło, że wyzwolili, wcześniej razem w sojuszu z nazistami Hitlera napadłszy…

  68. Pan Wojtek

    Czy Szanowny Pan przeczytal cos w swoim zyciu na temat komunizmu?
    Co to takiego i na czym to polega?
    Tak w skrócie;
    … W pismach Karola Marksa, Fryderyka Engelsa i innych teoretyków marksizmu, komunizm jest przyszłym ustrojem rozwiniętych społeczeństw, w którym wspólnota własności obejmować będzie przede wszystkim środki produkcji. …

  69. Ksiądz poglądy ma prawo mieć, ale nie głosić ich na ambonie. W domu, w towarzystwie , w pacy poglądy mogę i on może oznajmiać znajomym, rodzinie, bliskim.

  70. znafca in spe 9 stycznia o godz. 16:17 32515
    Otóż to. Widać jest teraz doskonale, jak niski jest obecnie, po prawie trzech dekadach „wolności”, poziom edukacji Polaków, szczególnie jeśli chodzi o ekonomię, socjologię i nauki polityczne.
    Komunizm (od łac. communis – wspólny, powszechny) jest to bowiem ideologia społeczna, której celem jest utworzenie społeczeństwa pozbawionego ucisku i wyzysku klasowego, a więc społeczności opartej na wspólnej własności środków produkcji i równym podziale dóbr. W pismach Karola Marksa, Fryderyka Engelsa i innych teoretyków marksizmu, komunizm jest przyszłym ustrojem rozwiniętych społeczeństw, w którym wspólnota własności obejmować będzie przede wszystkim środki produkcji (Wikipedia).
    Ponadto komunizm i marksizm bywają niekiedy używane zamiennie, ale marksizm jest jednak szerszym systemem filozoficznym, wykraczającym poza filozofię polityczną. Komunizm jest bowiem ideologią polityczną, wywodzącą się z marksizmu. Ale istnieje spór co do tego, na ile poszczególne nurty komunizmu (a w szczególności oficjalne doktryny państw socjalistycznych) rzeczywiście opierają się czy też opierały się na myśli Marksa. Poszczególne odłamy komunizmu uważały często, że to one są one kontynuatorami myśli niemieckiego filozofa, a pozostałe nurty stanowią od niego odstępstwo.
    Socjalizm jest też często traktowany jako lewicowa ideologia, która w porównaniu z komunizmem, ma mniej radykalny charakter. Np. nie akceptuje on z reguły rewolucyjnych metod walki, preferując powolną ewolucję w stronę bardziej sprawiedliwego społeczeństwa. Czasami socjalizm traktowany jest jako synonim myśli lewicowej w ogóle i wtedy komunizm jest jedną z odmian socjalizmu.
    Komunizm od początku był więc głównie ideą, celem do którego dążyli (i zapewne dalej dążą) komuniści począwszy co najmniej od Marksa, ale pamiętajmy, że Marks uważał, że komunizm można zacząć budować dopiero na bazie socjalizmu, a ten z kolei można zacząć budować tylko w najbardziej rozwiniętych krajach kapitalistycznych, takich jakimi za czasów Marksa była np. Anglia, Francja czy Niemcy, a nie w feudalnej przecież. jeszcze nawet na początku XX. wieku Rosji. Podobnie uważał też Lenin, który wprowadził tzw. komunizm wojenny tylko na okres wojny domowej i kontrrewolucji, a później wrócił on do kapitalizmu rynkowego (NEP), zaś Trocki w ogóle uważał, że socjalizm można zacząć budować tylko globalnie, a nie w samej tylko Rosji. Dopiero dojście Stalina do władzy w partii bolszewickiej poskutkowało z nieudaną, jak doskonale to wiemy, próbą zbudowania socjalizmu w ZSRR, czyli praktycznie rzecz biorąc w Rosji.

  71. Gama 9 stycznia o godz. 16:46 32516
    Tak. Jak w tym znanym angielskim dowcipie:
    Wife: What did the vicar preach about today?
    Husband: Sin – he was against it.

  72. Takei-butei 9 stycznia o godz. 16:15 32514
    Konkretnie – kiedy to ZSRR napadł na Polskę? Polska zaś napadła na Rosję Radziecką w roku 1920.

  73. jakowalski
    9 stycznia o godz. 16:59 32519

    Porypali mnie w szkole, ucząc o tym, że 17 września 1939. Ponadto otumanili pisowcy i narodowcy oraz wszechpolakowcy. Odszczekuję zatem: ZSRR nie napadł na Polskę w 1939 i nie było sojuszu komunistów z nazistami.

  74. takei-butei
    9 stycznia o godz. 16:15 32514

    „Jak to miło, że wyzwolili, wcześniej razem w sojuszu z nazistami Hitlera napadłszy…”

    A jeszcze wczesniej polscy meczennicy napadli na mloda radziecka bolszwie i rozebrali narody ukrainski i biaoloruski.

    Kowalski dobrze pisze, cyuje „ZSRR nie napadł na Polskę w 1939 i nie było sojuszu komunistów z nazistami.”

    Oczywista oczywistosc. Na Polske napadly Niemcy. 17 wrzesnia cala Polska byla juz pod kotrola Nemiec z malymi wyjatkami jak Wa-wa, i Hell ktore ciagle sie bronily. A rzad uciekl do Rumuni. 17 wrzesnia Niemcy wycofaly sie z terenow wschodniej Polski i tereny te zajely wojska ZSRR. Zachodnia granica ZSRR zostala przywrocona do tej ustalonej w Wersalu przez naszych umilowanych zachodnich sojusznikow.

    Strach pomyslec co by bylo gdyby sowieci nie weszli. Po wycofaniu sie Niemiec powstala by proznia ktora natychmiast wypelnily by bandy i przeroznej masci terrorysci. Patrz geneza powstanie Panstwa Islamskiego.

  75. Pakt „R-M” to genialna rozgrywka ze strony p.H. W ten sposob mial zabezpieczony spokoj na wschodzie, gdy „zalatwial” panstwa na zachodzie. W swoich niedawno ponownie wydanym „MK” /dla przypomnienia pierwsze wydania byly w 1925 i 1927 roku/ wyraznie okreslal jakie ma priorytety, likwidacja ZSRR i Slowian, ktorych mial zmienic w niewolnikow pracujacych na rzecz III Rzeszy.

  76. znafca in spe
    9 stycznia o godz. 20:33 32522

    Polski nienawistnik, juz w stadium bialej goraczki rusofobi, nieustannie szczerzy swe wsciekle, podle nienawistne kly na wschod i podkreca historie pod potrzeby swej nienawisci. To sie zle skonczy.

    Pakt L-M nieustannie jest eksponowany jako zrodlo wszelkiego zla. Podczas gdy zamiary Hitlera i ideologia jego parti rodzily sie juz na poczatku lat 1920. Co potwierdza MK opublikowane juz w 1925. Nasz umilowany amerykanski sojusznik zafundowal panu Hitlrowi i jego parti pierwsza siedzibe w 1924. Zupelnie przywoity budynek, finanse pochodzily z nowo-jorskiego Union Bank.
    Oto lista finansistow Hitlera
    http://reformed-theology.org/html/books/wall_street/chapter_07.htm

    Ja mam pytanie. Przygotowujac sie do wojny Hitler zawarl pakty wojskowo-polityczne z Japonia, Wlochami, Finlandia, Szwecja, Slowacja, Wegrami, Bulgaria, Rumunia, Turcja, Portugalia i z naszym umilowanym sojusznikem z Ameryki. Tak, tak, Ameryka, nasz umilowany sojusznik, wspomagala Niemcy juz od wczesnych lat 1920 i az do 1942.

    Dlaczego wiec polski nienawistnik widzi tylko pakt L-M i nic innego nie widzi, nie wie i nie chce wedziec ?

  77. axiom1
    9 stycznia o godz. 19:07 32521

    Ha, oto Polak axiom1, Polak, który pieje na cześć tych, którzy razem z Hitlerem ramię w ramię napadli na Polskę. Właśnie po tej napaści na Polskę część mojej rodziny najeźdźcy z ZSRR wywieźli na Sybir i ukatrupili nawet dzieci, bo były Polakami… Brawo, Polaku axiom1.

  78. znafca in spe
    9 stycznia o godz. 20:33 32522

    Właśnie, właśnie! Hitler miał plan: zamienić Polaków w niewolników. Natomiast Stalin miał plan: zamienić Polaków w panów, to dlatego wybijał Polaków na Syberii i w Katyniu. Litościwy Stalin: strzał w potylicę albo zesłanie w bydlęcym wagonie w lodową pustynię…

  79. takei-butei
    9 stycznia o godz. 21:13 32524

    Twoja rodzina na kersach byla co najmniej kolonizatorami, osadnikami po bandyckiej zaborczej i nielegalnej wojnie lat 1919-21 i pacyfikacjach miejscowej ludnosci przez polskiego zaborce. Polska napasc na mloda Radziecka Bolszewie w 1919 byla gwaltem na traktacie wersalkim.
    Twa rodzina musiala byc w pelni swiadoma ze nawet jezeli byli swieci i rozgrzeszeni po zaplaceniu kk lapowki to i tak okupujac Kresy narazali sie na ryzyko odwetu za polskie zbrodnie.

  80. „Jak to miło, że wyzwolili, wcześniej razem w sojuszu z nazistami Hitlera napadłszy…”

    Warto przypomnieć zasługi jeszcze jednego ważnego sojusznika p.H. Nieco światła na tę sprawę rzuca list pasterski wystosowany przez tamtejszych biskupów katolickich we wrześniu 1939 roku, tuż po wybuchu drugiej wojny światowej.

    Napisano w nim między innymi: „W tej rozstrzygającej godzinie zachęcamy wszystkich naszych katolickich żołnierzy, by w posłuszeństwie wobec Führera spełniali swój obowiązek i byli gotowi do bezgranicznych poświęceń. Apelujemy do wiernych o wspólne zanoszenie żarliwych modlitw, aby dzięki Opatrzności Bożej wojna ta skończyła się zwycięstwem”.

    Co ciekawe, Hitler przewidział taki rozwój wydarzeń. Po zdobyciu władzy, powiedział o przywódcach religijnych w Niemczech: „Zdradzą Boga dla nas. Zdradzą wszystko, by uratować swoje nędzne posadki i dochody”.

  81. takei-butei 9 stycznia o godz. 21:33
    Gdyby Szanowny Pan znal historie to moze by wiedzial ze Stalin „równo” traktowal wszystkich nie tylko Polakow.

  82. znafca in spe
    10 stycznia o godz. 6:36 32528

    Przepraszam Wielce Godnego Czci Pana znafcę in spe, że nie pisałem także o dramacie Czukczów, Czeczenów itd. Ale dobrze, że Szanowny Pan znafca in spe wspomina o traktowaniu przez Stalina innych narodów, dobrze, bo może się okazać, że komunista Stalin wierny sojusznik Hitlera był gorszy od nazistów.

  83. dezerter83
    9 stycznia o godz. 21:40 32527

    Na szczęście, protestanci i ateiści nie współpracowali z Hitlerem i nie napadli na Polskę, nie prowadzili ostatecznego rozwiązania np. w Birkenau…

  84. axiom1
    9 stycznia o godz. 21:37 32526

    Polaku, moja rodzina mieszkała od wieków na swojej rodzinnej ziemi opodal Przemyśla w jednej miejscowości, w której od zawsze wspólnie żyli Polacy, Żydzi i Ukraińcy…

  85. takei-butei
    10 stycznia o godz. 7:38 32531
    Faktem jest ze Stalin popelnil wiele zbrodni. Faktem jest orwniez ze przypisuje sie mu piec razy wiecej zbrodni niz popelnil. Co potwierdzil audyt Gorbaczowa i Jeltsyna.

    Gdy Solzynicyna zapytano czy sprawdzil choc jeden epizod ‚stlinowskich zbrodni’ ktore opisal w Gulag Archipelag,… Solzynicyn odpowiedzial ze nie sprawdzil. Ponadto po 15 letnim pobycie w demokratycznym raju za wielka woda, Solzynicyn powrocil do ZSRR i oswiadczyl ze „z dwoch diablow woli ZSRR”.

    I na podstawie tego nalezy patrzec sceptycznie i z najwyzszym stopniem podejrzliwosci na wszelkiego rodzaju insynuacje i oskarzenia i szczgolnie przez polskich meczennikow ktorzy z klamstwa juz dawno zrobili religie i znak rozpoznawczy polaka.

    Jest oczywiste ze nie sprawdziles zadnych faktow swej rodziny co normalne. Nawet historyk Donek Tusk nie wiedzial ze jego dziadek byl w Wermachcie.

    Jak dezerter83 pisze powyzej Stalin nie dyskryminowal. Rosjanie stanowili najwieksza liczbe ofiar Stalina. Z polakami Stalin wowniez swietnie wspolpracowal, np z Feliksem Dzierzynskim.

    Twe wrzaski ze Stalin polakow mordowal sa najbardziej prawdopodobnie swiadectwem podlego rasimzu i bialej goraczki rusofobi.

  86. takei-butei 10 stycznia o godz. 7:34

    Polecam zaznajomic sie z historia, aby przekonac sie jakim Stalin byl „sojusznikiem” Hitlera. Duzo wiekszym sojusznikiem bylo USA, ktorego fabryki byly w Niemczech i pracowaly „pelna para” prawie przez caly czas panowania p.H. Rowniez swoj udzial miala Szwecja, czy Szwajcaria. Przy okazji, jaki to sojusznik na ktorego sie napada?

  87. @jakowalski
    „Bolszewicy z PPR-PZPR zaprowadzili w Polsce kapitalizm państwowy (…)”
    Mylisz sie Janie. Razem z Dzilasem mylicie sie obaj. Czerwoni wprowadzili ‚ustroj jakiego swiat nie widzial’, ktory mial najwiecej elementow klasycznego niewolnictwa polaczonego z tylez okrutna co nieudolna satrapia, ktora od biedy mozna by nazwac wczesnym stadium monarchii. Neron od Stalina roznil sie tylko tym, ze nie mial wasow i zamiast palic fajke przygrywal sobie na lirze.

    „Za Gierka można było zaś posiadać na 100% legalnie dolary i inne dewizy i mieć w banku PEKAO SA konto dewizowe.”
    Ech, Janie, na jakim Ty swiecie zyjesz. Ty wierzysz w to co piszesz czy swiadomie robisz tutaj mlodym wode z mozgow? To, ze Twoi rowniejsi przodkowie, a moze i Ty sam, mieliscie skarpety wypchane zielonymi papierami nie zmienia jeszcze faktu, ze w latach Gierka (i jeszcze dlugo potem) za posiadanie dolarow mozna bylo formalnie trafic do pierdla. Legalny obrot dolarami bez posrednictwa komunistycznych wlascicieli PRLu pozwolono dopiero w pazdzierniku 1988, czyli kiedy PRL’u formalnie juz nie bylo. Wczesniej kazdy cinkciarz stal pod Pewexem bezprawnie. To na co zezwolono za Gierka, to handel tzw. bonami. Jezeli miales w domu dolary (marki, franki…) to twoim obowiazkiem bylo wplacic je do banku na tzw konto B i od tej pory to bank decydowal do czego mozesz je uzyc. Czyli byl to ruski bank. Inna oczywiscie rzecza bylo ze Pewexy sprzedawaly towary bedace dla nas luksusowymi a na zachodzie bedzace w codziennym obiegu nie pytajac sie o pochodzenie waluty bo nacisk spoleczny na posiadanie i obrot walutami byl tak ogromny, ze silowa go likwidacja moglaby doprowadzic do otwartego buntu. a juz najwiekszy nacisk byl od samych najpazerniejszych wlascicieli PRLu, m.in. z otoczenia Gierka wlasnie.

    „Problem kościoła polega na tym, że jeśli jest nawet jeden, jedyny jeden pedofil w sutannie, którego współbracia skryli pod skrzydłami pseudosądów kościelnych, skryli przed prawdziwym wymiarem sprawiedliwości, to kościół jako instytucja traci wszelkie zaufanie. I wszystko potem jest już tylko oszustwem. Jeden jedyny pedofil i wystarczy.”
    Tak jest! Trafna uwaga.
    Taki jeden pedofil jest jak kleks na obrusie. Podobnie wyglada spolecznosc krysztalowo uczciwych ludzi, miedzy ktorymi trafi sie jeden zlodziej. Jezeli chce sie taka spolecznosc oczernic i propagandowo zniszczyc, to wyciaga sie wlasnie takie przyklady bo ludzie rzadko kiedy podejmuja wysilek dokladniejszego zbadania sprawy lub chociazby wysluchania drugiej strony lecz wyrabiaja sobie zdanie na podstawie fragmentarycznych, propagandowo dobranych informacji. Jedna z moich kuzynek dowiedziala sie kiedys, ze jeden z okolicznych ksiezy ma dziecko i twierdzi teraz autorytarnie, ze 80% ksiezy ma dzieci. Jestes do niej, janie, podobny wiec podwojnie doceniam ile musialo kosztowac Cie napisanie powyzszego.

  88. Archer
    Za posiadanie „zielonych” do pierdla trafialo sie za Bieruta i moze wczesnego Gomulki. Pozniej bylo juz duzo luzniej.

  89. takei-butei – czy pamiętasz wielbicielu pisdzielców parafiankę Suchocką? Jeśli nie to sobię gęby nie wycieraj Kwaśniewskim czy Jaruzelskim. Otóż owa pobożna zakonnica w cywilu podpisała nielegalnie konkordat (celowo małą literą), bo podpisała w imieniu Rządu, który właśnie upadł i nie miała już takiego prawa. Podobnie religię wprowadził Samsonowicz, chyłkiem, rozporządzeniem, bo czarni zakazali mu wystawiać się na debatę sejmową. Kwaśniewski owszem podpisał, po uzyskaniu zgody Sejmu na ratyfikację tajnej, wówczas, umowy międzynarodowej i po histerycznym jazgocie katopojebów. Dla przypomnienia, wszystkim sterował zza spiżowych bram Wojtyła – ksywa JPII, a parafianka Suchocka przeniosła się, w nagrodę, z klęcznikiem, na ambasadora, zgadnij gdzie? Amen

  90. Pan Wojtek – na Śląsku, konkretnie, w Wodzisławiu Śląskim, dobrodzieje kolędę zaczynali już w listopadzie. Co tam Trzech Króli, jako dzień wolny to owszem. Duże skupiska ludzi, a żniwa muszą być owocne. To bardzo pobożne regiony ale liczba przyjmujących księdza, i tam, spada z każdym rokiem. Ostentacyjna pazerność i Ślązaków mierzi, widzą rosnącą, geometrycznie, ilość parafii (kościółków klasy lux) oraz plebanie remontowane do klasy Q. Ale mamy wolność – od pracy, KWK 1 Maja Buzek zutylizował to, młodzież ciągną do UE…

  91. axiom1
    10 stycznia o godz. 8:09 32533

    Polaku, przepraszam cię za to, że jestem Polakiem.

  92. znafca in spe
    10 stycznia o godz. 8:14 32534

    Czy gdzieś pisałem, że USA nie współpracowały z Hitlerem? Przepraszam, że nie pisałem o współpracy z Hitlerem Hiszpanii, Włoch, Japonii itd.

    Czy współpraca USA z Hitlerem usprawiedliwia współpracę komunistów z nazistami i wspólny w porozumieniu napad Stalina i Hitlera na Polskę?

  93. blady99
    10 stycznia o godz. 12:55 32550

    Jestem zwolennikiem prawdy. A prawda jest jedna, to Kwaśniewski podpisał Konkordat, to Samsonowicz z PZPR wprowadził religię do szkół i prezydentem był wtedy Jaruzelski z PZPR.

    Nie interesuje mnie, kto naciskał na Kwaśniewskiego i dlaczego (o naciskach pezetpeerowców – aby nie podpisywał – zapomniałeś? Wolno jednym naciskać, wolno i drugim. Ważne, kto podpisał, a nie kto naciskał). Interesuje mnie jedno: Kwaśniewski podpisał, bez jego podpisu Konkordat byłby wart funt kłaków.

    Czyżby Suchocka była z PiS-u? A może to stronniczka PO?

  94. takei-butei
    10 stycznia o godz. 14:50 32554

    Otóż, panie Polaku, gdyby można było dobrze poznać dzieje tej części mojej rodziny, która wywodzi się spod Przemyśla (dziś po ukraińskiej stronie), to okazałoby się, że bardziej to byli Ukraińcy niż Polacy, a raczej mieszanka genów ukraińsko-polskich. Nawet babcia używała ukraińskich słów.. Pamiętam dobrze…

    To na pewno usprawiedliwia ich wysłanie przez stalinowców na Sybir i zakatowanie najsłabszych. Zresztą, stalinowcy więcej ukatrupili Ukraińców niż Polaków. O wiele, wiele więcej. Za co? Też mieli powód napaści na Ukrainę?

    Co do Dzierżyńskiego i innych jemu podobnych, wielce rad ja, że chcieli, aby Polska była sowiecką republiką. To naturalna dla Polaka miłość do Polski: chwalić najeźdźców na Polskę i chcieć likwidacji Polski…

    Tak, Polaku, bądź wierny i broń sowietów razem z Hitlerem napadających na Polskę…

  95. takei-butei 10 stycznia o godz. 14:53

    O jakiej to wspolpracy „Szanowny Pan” bredzi?
    Pakt R-M to byl genialny ruch p.H aby nie miec problemow na wschodzie gdy bedzie zaprowadzal „porzadek” na zachodzie Europy. Tzw „wspolpraca” trwala okolo lata. O zrobieniu porzadku z ZSRR i komunizmem p.H pisal juz w latach 20tych w swojej „MK”. Trzeba patrzec na caloksztalt sytuacji w Europie a nie tylko na Polski punkt widzenia.

  96. Korekta
    …Tzw „wspolpraca” trwala ok 2 lata…

  97. Archer
    1. Nie udawaj, że mądrzejszy jesteś od Mandela i Dżilasa. W PRL-u przeżyłem równo 30 lat i dobrze wiem, czym się ustrój tego państwa różnił od ustrojów neo-niewolniczych, takich jak np. apartheid w RPA.

  98. Archer
    2. Nie pisz bzdur. Oto fakty: Dnia 28 października 1950 roku wprowadzono w Polsce zakaz posiadania bez specjalnego zezwolenia dewiz przez osoby fizyczne, jednak już 7 listopada 1956 roku czyli za bardzo wczesnego Gomułki, Ministerstwo Finansów zezwoliło obywatelom Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL) na posiadanie złota, dolarów USA oraz innych walut wymienialnych do użytku osobistego. Już w roku 1960 Bank Polska Kasa Opieki (Pekao) S.A. rozpoczął emisję tzw. bonów towarowych zdenominowanych w dolarach USA. Za waluty wymienialne oraz zastępujące je wspomniane bony w krajach Bloku Wschodniego można było nabywać legalnie atrakcyjne towary produkcji zachodniej i trudno dostępne w normalnym handlu produkty rodzime w ramach tzw. eksportu wewnętrznego. W roku 1968 (późny Gomułka) minister finansów zezwolił zaś na zakładanie w w/w Banku Pekao S.A. rachunków dewizowych dla osób fizycznych pracujących za granicą. W latach 1970., czyli już za Gierka, rachunki walutowe w banku Pekao S.A. zostały zaś podzielone na trzy kategorie:
    – konta A dla osób wpłacających waluty o udokumentowanym pochodzeniu,
    – konta B dla wpłat o nieudokumentowanym pochodzeniu, i
    – konta C dla cudzoziemców.
    Początkowo środki z kont B można było legalnie wywozić za granicę dopiero po przetrzymaniu ich przez pewien czas na oprocentowanym rachunku w banku Pekao S.A, ale już w roku 1976 (środkowy Gierek) uprawnienia kont A i B zostały zrównane. W roku 1971 (wczesny Gierek) zezwolono także na legalny handel bonami banku Pekao S.A., czego efektem było to, iż większość osób obracających wówczas dewizami deklarowała, np. w ogłoszeniach prasowych, że jest zainteresowana kupnem lub sprzedażą bonów banku Pekao S.A.. Na obrót „właściwymi” walutami wymienialnymi pomiędzy osobami fizycznymi bez pośrednictwa instytucji państwowych zezwolono formalnie dopiero pod koniec listopada 1988, za premierostwa Rakowskiego. Ostatecznie swobodny obrót walutowy zalegalizowało w pełni nowe prawo dewizowe z dnia 15 marca 1989 roku.
    (Witold Gadomski Podwójne życie dolarów, Alehistoria, Tygodnik Historyczny – dodatek do Gazety Wyborczej, 10 czerwca 2013).

  99. Archer
    3. Także: w roku 1988 wciąż istniała Polska Rzeczpospolita Ludowa , jako że istniała on de jure od roku 1952 do roku 1989, a de facto w latach 1944-1989. Oto fakty: Za początek Polski Ludowej uważa się de facto dzień 22 lipca 1944 roku, czyli dzień ogłoszenia Manifestu Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (Manifest PKWN) bądź też dzień 5 lipca 1945 roku, czyli datę międzynarodowego uznania Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej przez Wielką Brytanię i USA i równoległe wycofanie przez te państwa uznania tzw. rządowi RP na uchodźstwie („rządowi londyńskiemu”). Zaś dnia 22 lipca 1952 roku, w ósmą rocznicę powstania Polski Ludowej, Sejm uchwalił formalnie Konstytucję Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (konstytucję lipcową), w której zmieniono nazwę państwa z Rzeczypospolitej Polskiej na Polską Rzeczpospolitą Ludową. Dopiero kolejna zmiana nazwy państwa na „Rzeczpospolita Polska” przez Sejm nowelą grudniową z dnia 29 grudnia 1989 roku zakończyła epokę PRL-u.

  100. Archer
    4. Jeden ksiądz-pedofil to jest dla kościoła rzymskiego, zwanego nie wiadomo dlaczego „katolickim”, NIE jakimś tam, mało znaczącym, kleksem na obrusie – on jest bowiem jak ta łyżka dziegciu, która psuje smak całej beczki miodu. Po prostu jeśli jakaś organizacja chce się uważać za arbitra moralnego, chce narzucać wszystkim wokół swoje, arbitralnie przecież wybrane, normy moralne i uchodzić za wzór cnót wszelakich, to musi być ona ponad wszelkimi podejrzeniami, tak jak żona cezara: mulier Caesaris non fit suspecta etiam suspicione vacare debet. A tymczasem to ów kościół nie tylko, że toleruje księży-pedofili, to ich wręcz ukrywa i popiera a dyskryminuje ich ofiary, że przypomnę ci tylko to, co się działo w księżmi-pedofilami i ich ofiarami w Australii, którzy to zboczeni księża byli chronieni przez samego (nad)kardynała Pella – obecnego członka ekskluzywnej grupy tylko ośmiu kardynałów doradców, którzy służą radą papieżowi Franciszkowi w zarządzaniu jego kościołem.
    Nie tylko bowiem bostoński kardynał (nomen omen) Law (znany z filmu „Spotlight”) jest chroniony do dziś przez Watykan, czyli także i przez papieża Franciszka, pomimo tego, że odpowiedzialny jest on za protegowanie księży-pedofilów. Podobnie jest z kardynałem Pellem z Sydney (NSW, Australia), też odpowiedzialnym za pomoc w ukrywaniu zbrodni podległych mu co najmniej 55 księży pedofil, a który „w nagrodę” został w roku 2003 mianowany przez papieża Jana Pawła II kardynałem prezbiterem, a z kolei decyzją papieża Franciszka jest on od roku 2013 członkiem grupy ośmiu kardynałów doradców, którzy służą radą papieżowi w zarządzaniu kościołem i w sprawach reformy Kurii Rzymskiej. Ponadto w roku 2014 papież Franciszek mianował go pierwszym prefektem Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej.
    Kardynał Pell znany jest na antypodach głównie z tego, że wydał on co najmniej półtora miliona dolarów australijskich z kasy kościelnej na procesowanie się z samym tylko Johnem Ellisem – jedną z licznych ofiar australijskich księży-pedofili, zamiast przyznać się do błędów i zapłacić Ellisowi należne mu odszkodowanie. Przekupił on nawet sędziów sądu apelacyjnego w stanie Nowa Południowa Walia (NSW), którzy orzekli, zresztą całkowicie niezgodnie z prawem stanowym, że kościół katolicki stoi w Australii (konkretnie w stanie NSW) ponad prawem i jako taki nie może być on pociągnięty do odpowiedzialności karnej (tzw. Eliis defence).
    Zresztą Pell nie jeden raz był oskarżony o pedofilię – mówi się o co najmniej dziesięciu niepełnoletnich jego ofiarach w latach 1978-2001 a także i kolejnej w roku 2002, ale za każdym razem udało mu się uniknąć odpowiedzialności karnej – głównie przez przekupstwo i przy pomocy politycznych nacisków na sędziów ze strony wpływowych katolickich polityków. Uważa on zresztą, że aborcja jest gorszym skandalem moralnym niż wykorzystywanie seksualne młodych ludzi przez księży. Więcej w Wikipedii (tyle, że po angielsku, nie po polsku).

  101. Archer
    5. I to NIE ja, a ty popełniasz błąd polegający na przypisywaniu całości cech niereprezentatywnie wybranej próbki, jako że ty zawsze byleś przecież na bakier ze statystyką matematyczną i teorią prawdopodobieństwa. 🙁

  102. znafca in spe 10 stycznia o godz. 8:35 32536
    Już dnia 7 listopada 1956 roku, czyli za bardzo wczesnego Gomułki, Ministerstwo Finansów zezwoliło obywatelom Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL) na posiadanie złota, dolarów USA oraz innych walut wymienialnych do użytku osobistego, a w roku 1960 Bank Polska Kasa Opieki (Pekao) S.A. rozpoczął emisję tzw. bonów towarowych zdenominowanych w dolarach USA.

  103. Komentarze z Wyborczej:
    – Działający na mafijnych zasadach twór zwany ePiSkopatem nigdy otwarcie nie potępi swoich zwyrodnialców, tylko zawsze będzie rozmywał problem w gadaniu wzorowanym na prawniczym.
    Otwarcie ci obślizgli hipokryci potrafią tylko potępiać związki pozamałżeńskie, potomstwo z nich, aborcję, czy in vitro.
    – To, że ksiądz – pedofil odprawia msze jakoś mnie nie dziwi, wszak taka jest „moralność” katabasów. Również mnie nie dziwi, że ktoś na te msze chodzi, bo taka jest „moralność” pospólstwa.
    – Czy gwałcąc swoją ofiarę wielebny roman robił to prywatnie czy z ramienia swojego zakonu? Jego braciszkowie ze zgromadzenia nie widzieli nic niestosownego we wspólnych noclegach księdza i dziewczyny? Czy może doskonale wiedzieli, ale nie chcieli się wtrącać. Tak działają organizacje przestępcze, mafijne. Bronią swoich członków za wszelką cenę i wszelkimi sposobami. Ofiara jest w pozycji przegranej, skoro ma przeciwko sobie księdza, sędziego, adwokata, ginekologa, episkopat, rodzinę…. Jakimi trzeba się kierować kryteriami moralnymi, żeby zostać stronnikiem takiego zwierzęcia w sutannie?
    – Zgodnie z nauczaniem biskupów polskich, to dzieci są winne, bo wodzą kapłanów na pokuszenie. Czarna zakłamana dżuma.

  104. znafca in spe
    10 stycznia o godz. 15:59 32558

    Cieszę się, że uwzględniasz punkt widzenia bezlitosnego wroga dążącego do unicestwienia pokracznego bękarta Europy.

    Współpraca ZSRR z Hitlerem – czytałem o tym w papierowej (stara i duża płachta) „Polityce” trwała od dojścia Hitlera do władzy.

  105. Takei
    Współpraca Niemiec z ZSRR skończyła się w momencie dojścia Hitlera do władzy.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Germany%E2%80%93Soviet_Union_relations_before_1941

  106. jakowalski
    10 stycznia o godz. 20:51 32585

    Widzisz, no, widzisz, jakie są z nich sprytne oszusty cwane! Tak mnie nabrać! Ta wspólna defilada w Brześciu nad Bugiem, defilada nad truchłem pokracznego bękarta Europy, to tylko cwany fotomontaż sił reakcji i zaplutych karłów kułactwa pastwiących się nad antynazistą Stalinem.

  107. @znafca in spe

    „Pozniej bylo juz duzo luzniej.”
    Oczywiscie. Napisalem ze ‚formalnie’ mozna bylo trafic do pudla bo w latach gierkowskich niekontrolowany obrot dewizami byl zabroniony przez prawo. Zresza byly przypadki aresztowania tzw. dzikich cinkciarzy, ktorzy probowali handlowac waluta i nie dzielic sie zyskami z milicja.

  108. axiom1
    9 stycznia o godz. 14:36 32506

    Szlachcicu jasny i oświecony, gdyby komuniści razem z nazistami nie napadli na Polskę, nie musieliby jej później wyzwalać i następnie budować świetlaną teraźniejszość PRL-u.

  109. Takei
    Kiedy to komuniści napadli na Polskę?

  110. Takei-butei 10 stycznia o godz. 21:42 32588
    1. Co ma ta defilada do tego, że ZSRR we wrześniu roku 1939 zajął, po upadku II RP i haniebnej ucieczce sanacyjnych pułkowników pod wodzą śmigającego z Polski marszałka Rydza do Rumunii, tylko tereny na których Polacy, poza Lwowem i Wilnem (oddanym zresztą zaraz Litwie) byli w zdecydowanej mniejszości, tereny, które przecież Polska siła zabrała Rosji Radzieckiej, osłabionej kontrrewolucją i wojną domową, w roku 1920? Kto mieczem wojuje…
    2. Poza tym, to NIE jest prawdą, że współpraca ZSRR z Hitlerem trwała od dojścia Hitlera do władzy, jako że współpraca Niemiec z ZSRR skończyła się właśnie w momencie dojścia Hitlera do władzy.
    https://en.wikipedia.org/wiki/Germany%E2%80%93Soviet_Union_relations_before_1941

  111. Archer 11 stycznia o godz. 8:48 32590
    Problemy za Gierka mieli tylko „cinkciarze” zbyt natrętni, utrudniający dostęp do oddziałów Banku Pekao SA czy też sklepów Pewex-u.

  112. @jakowalski
    1. „(…) i dobrze wiem, czym się ustrój tego państwa różnił od ustrojów neo-niewolniczych, takich jak np. apartheid w RPA.”
    Oczywiscie, ze sie roznil. Apertheid czynil niewolnikow z Murzynow (i to nie wszystkich) a komunizm ze wszystkich ludzi za wyjatkiem waskiej kasty wlascicieli PRL.
    2. Sprostuje najwieksze bzdury albo niewlasciwe sugestie bo… czytanie ze zrozumieniem to cenna umiejetnosc, Janie, nie wszyscy ja posiadaja:
    „(…) jednak już 7 listopada 1956 roku czyli za bardzo wczesnego Gomułki, Ministerstwo Finansów zezwoliło obywatelom Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL) na posiadanie złota, dolarów USA oraz innych walut wymienialnych do użytku osobistego”
    Napisalem wyraznie ze zakazany byl obrot dewizami bez posrednictwa panstwa.
    „Już w roku 1960 Bank Polska Kasa Opieki (Pekao) S.A. (…)”
    Ha ha ha… Gdyby tak bylo to mialbys Janie racje twierdzac, ze w Polsce byl wtedy jakis kapitalizm. PKO SA (spolka akcyjna). Dobre sobie. No to moze juz w 1960 roku byla u nas jakas gielda, gdzie sie tymi akcjami handlowalo? 30 lat przemieszkales w komunie i nic Cie to nie nauczylo.
    „W lipcu roku 1996 rząd, chcąc zwiększyć wartość banku przed planowaną prywatyzacją, zdecydował o utworzeniu Grupy Pekao SA.”
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Bank_Pekao
    Reszta pokrywa sie miej wiecej ztym co napisalem. Nie wypisuj glupot ze za komuny mozna sobie bylo tak obracac walutami jak dzisiaj.
    3. „Także: w roku 1988 wciąż istniała Polska Rzeczpospolita Ludowa (…)”
    Istniala w swojej schylkowej fazie gdzie czerwona nomenklatura byla juz uwlaszczona a w grudniu tego roku ustawa Wilczka (najliberalniejsze powojenne prawo o dzialanosci gospodarczej) wprowadzona w zycie. Nikt nie zwracal juz wtedy uwagi na to czy ktos tam handluje waluta czy nie. Nawet milicja przestala scigac cinkciarzy. A stalo sie to poniewaz wielki brat zmuszony zostal do wycofania sie na swohje terytorium. Za Gierka bylo inaczej.
    4+5. „Po prostu jeśli jakaś organizacja chce się uważać za arbitra moralnego, chce narzucać wszystkim wokół swoje, arbitralnie przecież wybrane, normy moralne i uchodzić za wzór cnót wszelakich, to musi być ona ponad wszelkimi podejrzeniami, tak jak żona cezara: mulier Caesaris non fit suspecta etiam suspicione vacare debet.”
    To jest, Janie, romantyczno – idealistyczna bajka dla nieprzelecianych smarkul. Gdybys mial troche szkoly to patrzalbys na ten swiat nie przez pryzmat pojedynczych przykladow tylko statystycznie. Bo rownie dobrze moglbys napisac, ze miedzy komunistami kazdy zlodziej to jak kropla dziekciu, poniewaz w poczatkowej fazie wprowadzania tego bandyckiego systemu czerwonstwo rowniez krygowalo sie na wzor cnot moralnych. A ja zaloze sie o co chcesz, ze w PZPR bylo procentowo o wiele wiecej lajdakow, pijakow, gwalcicieli, pedofili i zlodziei niz miedzy klerem. W roku 2013 wydano na swiecie ok 60 tys wyrokow za pedofilie, z tego tylko 27 na ksiezy katolickich. O wiele wiecej wyrokow bylo na protestanckich pastorow chociaz tam tez ukrywa sie pedofilskie afery i to jeszcze skrupulatniej niz w KK. Nie ma takiego srodowiska gdzie nie ukrywaloby sie tego rodzaju przestepstw. Lesby i geje tez ukrywaja a jednak ponad 50% z tych 60 tys bylo wlasnie dla nich. O Pellu pisac nie chce bo nie znam sprawy ale znam australijskie media i dobrze wiem ze znalesc w nich szczera prawde to jak znalesc igle w stogu siana. Wiec jezeli dajesz im bezkrytycznie wiare to moge sie tylko usmiechnac.

  113. Archer 11 stycznia o godz. 12:36 32600
    1. Apartheid wcale nie czynił z Murzynów – niewolników. Pamiętam doskonale, jak dostałem w Johannesburgu mandat od czarnego policjanta. Apartheid polegał tylko na tym, że w teorii biali i czarni mieli żyć osobno. Komunizm, jako idea, z nikogo zaś nie uczynił niewolnika.

  114. Archer 11 stycznia o godz. 12:36 32600
    2. Już 7 listopada 1956 roku, czyli za bardzo wczesnego Gomułki, Ministerstwo Finansów zezwoliło obywatelom Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL) na posiadanie złota, dolarów USA oraz innych walut wymienialnych do użytku osobistego, co de facto legalizowało obrót dewizami, tyle że nie dla celów komercyjnych. A ty wyraźnie dałeś do zrozumienia, ze w PRL-u zakazane było posiadanie dewiz przez zwykłych obywateli.
    3. Bank PEKAO był zawsze spółką akcyjną, podobnie jak np. Polimex. Napisałem wyrazie, że OPRÓCZ giełdy, w PRL-u istniały wszystkie inne typowo kapitalistyczne instytucje, takie jak pieniądz, procent, banki, czeki, weksle (rodzaj czeków) etc.
    4. Odróżnij Grupę Pekao SA od banku Pekao SA. Bank Pekao SA istnieje bowiem od roku 1929, kiedy to ówczesny Prezes Pocztowej Kasy Oszczędności (czyli ówczesnego PKO), Henryk Gruber zwrócił uwagę na fakt, że istnieje zapotrzebowanie na bank, który będzie w stanie świadczyć usługi finansowe dla 8 milionów Polaków żyjących poza granicami kraju. Wychodząc z tych założeń dnia 17 marca 1929 roku Ministerstwo Skarbu powołało Bank Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna. 29 października tego samego roku Sąd Okręgowy w Warszawie dokonał wpisu Banku Polska Kasa Opieki S.A. do rejestru handlowego.
    4. Oczywiście, że za czasów PRL-u obrót walutami nie był tak łatwy jak dziś, jako że wtedy mieliśmy w Polsce kapitalizm państwowy, a dziś mamy kapitalizm rynkowy.

  115. Archer 11 stycznia o godz. 12:36 32600
    5. Oczywiste też jest, że w roku 1988 wciąż istniała Polska Rzeczpospolita Ludowa. Tylko tobie się wydawało, że ona wtedy już nie istniała. Ustawa Wilczka nie ma tu zaś nic od rzeczy – przecież po śmierci Przewodniczącego Mao ChRL stała się państwem de facto kapitalistycznym, ale ChRL (Chińska Republika Ludowa) wciąż przecież istnieje. Policja czy milicja ściga zaś tylko tego, kogo jej nakazuje ścigać władza. Dziś np. nie ściga ona w Polce księży-pedofili, mimo że pedofila wciąż jest w Polsce przestępstwem kryminalnym a w teorii księża wciąż podlegają polskiemu prawu.

  116. Archer 11 stycznia o godz. 12:36 32600
    6. Pod rządami komunistów, to złodziejstwo zawsze było i jest dalej jest surowo zwalczane. Idealnym ustrojem dla złodziei wszelakiego typu jest zaś kapitalizm rynkowy, z jego tajemnicą handlową, spółkami z anonimowymi właścicielami, powalającymi na legalne pranie brudnych pieniędzy i z instytucją tzw. figurantów (nominees).
    Cytuję z Wikipedii: Korporacja w znaczeniu prawnym, czyli Spółka Akcyjna (Sociedade Anónima, Sociedá Anónima, Sociedade Anônima, Societat Anònima, Société anonyme, Società Anonima, Sociedad Anónima, Anonim Şirket etc). zdefinwana jest jako “a type of corporation in countries that mostly employ civil law. Depending on language, it means anonymous company, anonymous partnership, or share company, roughly equivalent to public limited company in common law jurisdictions. It is different from partnerships and private limited companies. Shareholders can be literally anonymous and collect dividends by surrendering coupons attached to their share certificates. Dividends are therefore paid to whoever holds the certificate. Share certificates can be transferred privately, and therefore the management of the company would not necessarily know who owned its shares. Like bearer bonds, anonymous, unregistered share ownership and dividend collection enable money laundering, tax evasion, and concealed business transactions in general, so some governments passed laws to eradicate the practice. Nowadays, shareholders of S.A.s are usually not formally anonymous, though shares can still be held by holding companies, in order to obscure the beneficial owner”.
    W kapitalizmie rynkowym istnieje także instytucja figurantów czyli nominees, ułatwiająca ukrycie własności. “A nominee is a person or firm into whose name securities or other properties are transferred to facilitate transactions, while leaving the customer as the actual owner. A nominee account is a type of account in which a stockbroker holds shares belonging to clients, making buying and selling those shares easier. In such an arrangement, shares are said to be held in street name.” (Investopedia).

  117. Archer 11 stycznia o godz. 12:36 32600
    Dalej – to, że tak mało księży katolickich skazanych zostało dotychczas za pedofilię, jest wynikiem głównie tego, ze są oni chronieni przez skorumpowanych przez kler polityków, policjantów, prokuratorów i sędziów, jak ci to pokazałem na przykładzie Australii (kardynał Pell). Jak to już pisałem, księżą na ogół unikają odpowiedzialności prawnej za pedofilię, gdyż chroni ich kościół i należący do niego, a doszczętnie skorumpowani politycy, policjanci, prokuratorzy i sędziowie.
    Ponadto to dużą rolę odgrywa tu wewnątrzkościelna sekta Opus Dei, składająca się głównie z aktywistów zajmujących się działalnością polityczną i wpływem na władze polityczne krajów w których działa, a której znacząca część jej ‚numerariuszy’ i ‚supernumerariuszy’ stanowi lobby homoseksualne i pedofilskie w kościele rzymskim. Członkowie i przyjaciele Opus Dei zajmują się więc na całym świecie wyciszaniem pedofilskich, efebofilskich i homoseksualnych skandali z udziałem księży, biskupów, mnichów, zakonnic, szkolnych katechetów i katechetki.
    Wojtyła zaś latami chronił księży pedofilii, a obrońców i rzeczników owych księży-pedofili, takich jak n.p. australijskiego (ówczesnego) biskupa Pella, awansował on na wysokie stanowiska w swoim kościele. Przypominam, że obecny kardynał Pell otrzymał w roku 2002 roku tzw. Nagrodę Erniego za wyrażenie opinii, iż „aborcja jest gorszym skandalem moralnym niż wykorzystywanie seksualne młodych ludzi przez księży”. Cytuję z Wikipedii: „Kardynał Pell jest odpowiedzialny za pomoc w ukrywaniu zbrodni podległych mu co najmniej 55 księży pedofilów. W ‚nagrodę’ został w roku 2003 mianowany przez papieża Jana Pawła II kardynałem prezbiterem, a z kolei decyzją papieża Franciszka jest on od roku 2013 członkiem grupy ośmiu kardynałów doradców, którzy służą radą papieżowi w zarządzaniu kościołem i w sprawach reformy Kurii Rzymskiej. Ponadto w roku 2014 papież Franciszek mianował go pierwszym prefektem Sekretariatu ds. Gospodarczych Stolicy Apostolskiej. Kardynał Pell znany jest na antypodach głównie z tego, że wydał on co najmniej półtora miliona dolarów australijskich z kasy kościelnej na procesowanie się z samym tylko Johnem Ellisem – jedną z licznych ofiar australijskich księży-pedofilów, zamiast przyznać się do błędów i zapłacić Ellisowi należne mu odszkodowanie. Przekupił on nawet sędziów sądu apelacyjnego w stanie Nowa Południowa Walia (NSW), którzy orzekli, zresztą całkowicie niezgodnie z prawem stanowym, że kościół katolicki stoi w Australii (konkretnie w stanie NSW) ponad prawem i jako taki nie może być on pociągnięty do odpowiedzialności karnej (tzw. Eliis defence). Zresztą Pell nie jeden raz był oskarżony o pedofilię – mówi się o co najmniej 10 niepełnoletnich jego ofiarach w latach 1978-2001 a także i kolejnej w roku 2002, ale za każdym razem udało mu się uniknąć odpowiedzialności karnej – głównie przez przekupstwo i przy pomocy politycznych nacisków na sędziów ze strony wpływowych katolickich polityków.” Więcej w anglojęzycznym wydaniu Wikipedii.

  118. jakowalski
    11 stycznia o godz. 10:59 32597

    Haniebnie się pomyliłem; dnia 17 września 1939 komuniści nie napadli na Polskę, a wyzwolili część ziem spod okupacji Polski. Okupacji trwającej od haniebnej Unii Polski z Litwą.

  119. jakowalski
    11 stycznia o godz. 11:10 32598

    Ta defilada nie ma nic do niczego. Jest po prostu przejawem nienawiści komunistów do nazistów.

  120. jakowalski
    11 stycznia o godz. 11:10 32598

    Rosjanie piszą o tej współpracy Stalina z Hitlerem. Czy wejdziesz w spór z historykami rosyjskimi?

    „- Szyliśmy mundury dla armii Hitlera, robiliśmy buty, szkoliliśmy jego żołnierzy i kadrę oficerską – opowiadają w filmie rosyjscy historycy.
    Na fragmentach archiwalnych filmów można zobaczyć, że rosyjscy piloci zarówno na lotniskach III Rzeszy jak i Związku Radzieckiego szkolili pilotów Luftwaffe, a kadra wojsk pancernych Hitlera przeszła szkolenia na rosyjskich poligonach i w szkołach oficerskich.”

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/390773,Jak-Stalin-pomogl-Hitlerowi-przygotowac-wojne

  121. Takei,
    Współpraca Hitlera ze Stalinem zaczęła się formalnie dopiero 23 sierpnia 1939 podpisaniem paktu Ribbentrop-Mołotow, a przygotowania do niej trwały najwyżej od 3 maja 1939 roku, a skończyła się ona już 22 czerwca 1941 roku zaatakowaniem ZSRR przez III Rzeszę, a więc oczywiste jest, że Niemcy nigdy nie mieli zamiaru przestrzegać umowy zawartej z ZSRR w roku 1939.
    Ta chwilowa współpraca była wynikiem wykluczenia ZSRR z polityki światowej, izolacji tego państwa przez światowy kapitalizm oraz szczególnie Układu Monachijskiego. Nie jest też prawdą to co piszą w polskojęzycznej Wikipedii, że pakt Ribbentrop-Mołotow był następstwem układu w Rapallo o współpracy gospodarczej i wojskowej zawartego w 1922 roku między Rosją Sowiecką a Niemcami (Republiką Weimarską) i potwierdzonego układem berlińskim (1926), jako że po dojściu NSDAP i Adolfa Hitlera do władzy w Niemczech współpraca polityczna i wojskowa pomiędzy Niemcami a ZSRR, wynikająca z tych paktów, została zawieszona wobec antyradzieckiej postawy strony niemieckiej.
    I masz rację – 17 września 1939 bolszewicy nie napadli na Polskę, a tylko wyzwolili część ziem białoruskich i ukraińskich spod okupacji Polski, w sytuacji, gdy państwo polskie, które nie tak dawno jeszcze temu (w roku 1938) brało udział wraz z III Rzeszą w rozbiorze Czechosłowacji, przestało de facto istnieć, jako że poniosło on całkowitą klęskę militarną a jej prezydent, rząd i dowództwo wojskowe uciekły z Polski.

  122. Takei,
    Unia Polski z Litwą to była przecież tylko unia pomiędzy szlachtą (wł. magnaterią) polską, a litewską, która szybko została zresztą spolszczona i nie brała ona pod uwagę interesów ani polskich, ami też litewskich chłopów, nie mówiąc już o interesach chłopów białoruskich i ukraińskich, którzy stanowili przecież ogromną większość mieszkańców tzw. Wielkiego Księstwa Litewskiego, które litewskie było przecież tylko z nazwy, jako że Litwini byli w nim tylko malutką mniejszością, a językiem tego Księstwa był białoruski, a nie litewski, który za czasów istnienia tego Księstwa nie był przecież nigdy językiem literackim, a tylko „kuchennym” („gminnym”). Pretensje miej więc tu nie do mnie, a tylko do tych, którzy cię nie nauczyli historii, a tylko przekazali ci fałszywe informacje na jej temat.

  123. jakowalski
    11 stycznia o godz. 16:37 32622

    W poincie dopiszę: polscy zaborcy i okupanci oraz kolonizatorzy słusznie zostali ukarani przez ZSRR, który wyzwolił gnębione przez Polaków ludy i dał im świetlaną wolność. Wiwat ZSRR wyzwoliciel narodów! Na pohybel pańskiej Polsce gnębicielce narodów!

  124. Takei,
    Niestety, ale sanacyjna Polska była, tak jak carska Rosja, więzieniem narodów. Tylko dzięki Stalinowi staliśmy się znów państwem jednolitym etnicznie i nie mamy problemów, jak przed wojną, z mniejszościami narodowymi.

  125. @jakowalski
    Korde, Janie, moze dwa slowa n.t. Twoich wpisow w korespondencji z „takei-butei”

    „Niestety, ale sanacyjna Polska była, tak jak carska Rosja, więzieniem narodów. Tylko dzięki Stalinowi (…)”
    Tak tak. Tylko dzieki Stalinowi przestala byc wiezieniem. Wszystkim narodom wydano paszporty i pozwolono swobodnie emigrowac gdzie im sie podobalo.
    Bylo to zreszta o tyle latwe, ze z inicjatywy tow. Stalina we wrzesniu 1939 dobra polowa polskiej populacji ‚wyemigrowala’ do ZSRR. I to bez paszportow. Bylo to takie uproszczenie emigracyjnej procedury w wydaniu komunistow (nie byl to zreszta ich jedyny wynalazek, m.in. wynalezli jeszcze bezplatne bilety kolejowe na wczasy klimatyczne na Kamczatke). A po wojnie, co to byl za raj… Dzieki akcji Wisla (przepedzeniu Niemcow z ziem, zachodnich i przepedzeniu Polakow za linie Curzona) obudzilismy sie w etnicznie jednolitym kraju. Dokladnie w ten sam sposob niektore fragmenty Syberii (zakolymie?) do dzisiaj sa etnicznie jednolite (w narod gruzinski). Taka wolnosc w kraju swiatowego postepu, ktory wiezieniem narodow nigdy nie byl.

    „Unia Polski z Litwą to była przecież tylko unia pomiędzy szlachtą (wł. magnaterią) polską, a litewską (…)”
    Oczywiscie. Za to pakt Ribbentrop – Molotow to byla unia niemieckiej klasy robotniczej z klasa robotnicza kraju postepu, wolnosci i powszechnego dobrobytu czyz nie?
    Jest takie powiedzenie ze koniak to napoj klasy robotniczej spijany ustami jej przedstawicieli (czyli tych rownieszych, ktorym nawet w PRLu pozwolono trzymac dolary i paszporty).
    „(…) która szybko została zresztą spolszczona i nie brała ona pod uwagę interesów ani polskich, ami też litewskich chłopów (…)”
    Acha. Bo gdyby zostala zgermanizowana albo zrusyfikowana to interesy klasy robotniczej i klasy chopskiej bylyby przez nia dozgonnie reprezentowane. Bo magnateria germanska i ruscy kniaziowie nic innego nie robili, tylko dbali o swoich robotnikow i chlopow. No, moze jeszcze o inteligencje pracujaca prawda?
    „(…) nie mówiąc już o interesach chłopów białoruskich i ukraińskich (…)”
    To oczywiscie przy malym uzupelnieniu ze przy podpisywaniu unii w Krewie (rok 1385) o Ukrainie ani Bialorusi nie snilo sie nawet malpim przodkom Marksa i Engelsa.
    „Współpraca Hitlera ze Stalinem zaczęła się formalnie dopiero 23 sierpnia 1939 podpisaniem paktu Ribbentrop-Mołotow (…) jako że po dojściu NSDAP i Adolfa Hitlera do władzy w Niemczech współpraca polityczna i wojskowa pomiędzy Niemcami a ZSRR, wynikająca z tych paktów, została zawieszona wobec antyradzieckiej postawy strony niemieckiej”
    Formalnie byc moze, ale nieformalnie wspolpraca ta rozpoczela sie wlasnie po podpisaniu ukladu w Rapallo, kiedy to Ruscy udostepnili Niemcom swoje poligony oraz rozpoczal sie handel towarami i surowcami. Na wielka skale. Trwalo to az do czerwca 1941, a wlasciwie do lipca, bo mimo niemieckiego ataku (bedacego, jak juz wiemy, odpowiedzia na ruskie przygotowania do nawaly), dzieki poplochowi i powszechnemu chosowi jaki panowal wtedy w ZSRR, transporty kolejowe z surowcami dla Niemiec szly jeszcze przez dobry miesiac. Przedwojenne lata rzadow NSDAP to okres wzmozonej wymiany towarowej. Mozna wrecz pisac, ze Hitler uzbroil sie dzieki ruskiemu eksportowi. Gdyby nie on, to co druga niemiecka fabryka odczuwalaby brak surowcow.
    Zreszta historia rosyjsko – niemieckiej wspolpracy handlowej (bez wzgeldu na ustroj) jest sporo dluzsza niz lata Republiki Weimarskiej i NSDAP. jest to osobny temat i na zyczenie chetnie sluze blizszymi wyjasnieniami.
    „I masz rację – 17 września 1939 bolszewicy nie napadli na Polskę, a tylko wyzwolili część ziem białoruskich i ukraińskich spod okupacji Polski (…)”
    Celem uzupelnienia dodam tylko ze proces wyzwolenia na tym sie nie zakoczyl. Po malej przerwie, juz w 1944 postepowal on dalej aby kolejno wyzwolic nie tylko cala Polske ale tez spora czesc europejskich narodow (Wegry, Czechoslowacja…) jak i czesc Niemiec. Wyzwolono rowniez Kube, Polnocna Koree (chciano wyzwolic ja cala), Wietnam, Angole (Chiny wyzwolily sie same), probowano wyzwolic Chile, Nikarague, kraje arabskie – niestety, swiatowy imperializm temu zapobiegl – i powoli, zbrojac sie na potege, szykowano sie do wyzwolenia calego swiata a na koniec do pomalowania Ksiezyca na czerwono. Niestety, knowania imperialistow wziely gore i jeden Reagan zalatwil bratni oboz tak, ze dzisiaj nawet w Rosji jest kapitalizm a jedyne wyzwolone kraje to Kuba i polnocna Korea. Kraje, ktorych nawet Ty, Janie, nie chcesz wspomoc swoja obecnoscia.

    6. Oj nieladnie, Janie, najpierw zadawac Wikipedii klam (w korespondencji z takei-butei) a potem powolywac sie na to klamliwe zrodlo w sprawie kardynala Pell’a
    6. Odrobina logiki by Ci, Janie, nie zaszkodzila. Najpierw piszesz ze PKO SA (spolka akcyjna, czyli taka, ktora emituje swoje akcje ktorymi handluje sie badz trzyma w sejfach jako kapital) istniala nawet w czerwonych latach PRLu aby potem dodac ze ” Pod rządami komunistów, to złodziejstwo zawsze było i jest dalej jest surowo zwalczane. Idealnym ustrojem dla złodziei wszelakiego typu jest zaś kapitalizm rynkowy (…)” i czestujesz mnie madra definicja spolki akcyjnej (z klamliwej Wikipedii), dowodzac w ten sposob niezbicie, ze jest ona jednym z narzedzi zlodziejstwa i kapitalistycznego wyzysku. Dlaczego wiec prlowscy ministrowie finansow nie zostali, jako klasyczni zlodzieje, pozamykani w pudlach?

    4. „Odróżnij Grupę Pekao SA od banku Pekao SA. Bank Pekao SA istnieje bowiem od roku 1929 (…)”
    Bank Polska Kasa Opieki (Bank Pekao, Pekao) – polski bank uniwersalny założony w 1929 r. jako państwowy bank komercyjny, od 1998 spółka akcyjna notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie (…)
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Bank_Pekao
    3. „Bank PEKAO był zawsze spółką akcyjną (…)”
    A widziales jego akcje? Och, glupie pytanie, przeciez jako marksista musisz sie brzydzic na sama mysl o tych kapitalistycznych formach wyzysku, ktorymi nie brzydzil sie nawet sam Karol M. Jaka trudna dla Ciebie decyzja musial byc ten wyjazd do kapitalistycznej Australii i to z kraju gdzie komunizm, przynajmniej przez dekade, trzymal sie jeszcze niezle.
    Na, ale do tematu. Podaj jakis link na ktorym zobaczylbym akcje banku PKO SA, wyemitowana w latach 1944 – 1988.
    2. „Już 7 listopada 1956 roku, czyli za bardzo wczesnego Gomułki, Ministerstwo Finansów zezwoliło obywatelom Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (PRL) na posiadanie złota, dolarów USA oraz innych walut wymienialnych do użytku osobistego, co de facto legalizowało obrót dewizami, tyle że nie dla celów komercyjnych.”
    Tak, ale zadna legalna transakcja nie mogla miec miejsca bez udzialu panstwa.
    1. „Apartheid wcale nie czynił z Murzynów – niewolników. Pamiętam doskonale, jak dostałem w Johannesburgu mandat od czarnego policjanta.”
    W takim razie ustroj panujacy, dajmy na to, w starozytnym Rzymie rowniez nie mial z niewolnictwem nic wspolnego bo spotykalo sie czasem czarnych i sniadych pretorian.

  126. Archer
    1. Dzięki Stalinowi skończyły się rządy polskich panów na ternach Białorusi i Ukrainy a Polska przestała mieć problemy z mniejszościami etnicznymi.
    2. Na wschód od Buga Polacy byli zawsze mniejszością, mieli oni tam na ogół status nielegalnych okupantów.
    3. Jak to już pisałem – chwilowa współpraca ZSRR i III Rzeszy była wynikiem wykluczenia ZSRR z polityki światowej, izolacji tego państwa przez światowy kapitalizm oraz szczególnie Układu Monachijskiego. Nie jest też prawdą to co piszą w polskojęzycznej Wikipedii, że pakt Ribbentrop-Mołotow był następstwem układu w Rapallo o współpracy gospodarczej i wojskowej zawartego w 1922 roku między Rosją Sowiecką a Niemcami (Republiką Weimarską) i potwierdzonego układem berlińskim (1926), jako że po dojściu NSDAP i Adolfa Hitlera do władzy w Niemczech współpraca polityczna i wojskowa pomiędzy Niemcami a ZSRR, wynikająca z tych paktów, została zawieszona wobec antyradzieckiej postawy strony niemieckiej.
    4. Dziś też prawdziwy koniak czy szampan nie są napojami ludzi pracy.
    5. Nie udawaj że nie wiesz, że na obszarze Wielkiego Księstwa Litewskiego do ucisku klasowego doszedł także ucisk narodowy, w odróżnieniu od Rosji właściwej czy też Niemiec właściwych, gdzie chłopi byli tej samej narodowości co wyzyskujący ich feudałowie.
    6. Prawda jest taka, że po dojściu NSDAP i Adolfa Hitlera do władzy w Niemczech, współpraca polityczna i wojskowa pomiędzy Niemcami a ZSRR, wynikająca z wcześniej zawartych paktów, została zawieszona wobec antyradzieckiej postawy strony niemieckiej.
    7. Nie było w latach 1940. żadnych przygotowań do ataku ZSRR na III Rzeszę, tak samo jak nie było w roku 1939 i wcześniejszych żadnych przygotowań do ataku II RP na III Rzeszę. Jak widać, dr Goebbels wiecznie żyje w twej pamięci. 🙁
    8. Mowa była o wyzwoleniu Białorusi i Ukrainy spod władzy polskich magnatów i urzędników, a nie o wyzwoleniu się po II wojnie światowej kolonii brytyjskich, francuskich czy belgijskich spod władzy kolonizatorów.
    9. Wikipedia, jak każde inne źródło, należy czytać krytycznie i krytycznie się do niej odwoływać.
    10. Nie udawaj, że nie wiesz, że akcje nie muszą być przedmiotem wolnego obrotu. Tylko akcje spółki, która jest notowana na giełdzie, są przedmiotem wolnego obrotu a więc też i spekulacji. A w PRL-u to giełdy na szczęście nie było.
    11. Od roku 1939 do roku 1991 nie było na szczęście w Warszawie giełdy, ale bank Pekao miał zawsze formę spółki akcyjnej (SA) – patrz punkt poprzedni. Powtarzam raz jeszcze – akcje spółki akcyjnej (SA) mogą, ale nie muszą być przedmiotem obrotu na rynku, np. na giełdzie. Poza tym, to akcje są od dawna już tylko zapisami w pamięci komputerów, a więc nie da się ich zobaczyć. Wcześniej były one na ogół też tylko zapisami w odpowiednich księgach, a to, co można było zobaczyć, to nie były akcje, a tylko dowody (certyfikaty) ich posiadania. Analogia do certyfikatów posiadania własności ziemi – ich oryginały są przechowywane w odpowiednich urzędach, np. hipotekach, a nie w kieszeniach czy biurkach właścicieli ziemskich.
    12. Istotne jest tylko to, że już za Gomułki wolno było posiadać w PRL-u waluty wymienialne. A ty twierdziłeś do niedawna coś zupełnie innego.
    13. Nie myl dyskryminacji rasowej z majątkową a tych obu z niewolnictwem.
    14. Na koniec – NIE zabieraj głosu na tematy, o których nie masz nawet elementarnego pojęcia.
    Szalom!

  127. @Jakowalski
    1. Uzupelnic trzeba, Janie, ze nie tylko dzieki Stalinowi ale i dzieki drugiemu naszemu dobroczyncy – Hitlerowi i jego polityce zydowskiej, jestesmy krajem bez wiekszego udzialu mniejszosci narodowych. Takie to dobrodziejstwa zaserwowali nam ci mezowie stanu.
    2. Podobnie jak Ruscy okupujacy do dzis spora czesc Azji az po Kamczatke i Morze Japonskie a do niedawna Bialorus, Ukraine, Litwe…
    3. No i znow klania sie logika panie Janie. No bo jak? ZSRR podpisuje w Rapallo uklad handlowy ze swiatem imperialistycznym, do ktorego m.in. zaliczaly sie Niemcy, w wyniku ktorego rusza handel miedzy burzujami a bolszewikami (co bylo zakonczeniem gospodarczego izolowania ZSRR) ale jednoczesnie jest on izolowany ‚przez światowy kapitalizm’. Co sie reszty tyczy to przyjazn Rusko – Niemiecka to dluga historia i jak do tej pory zadne roznice ustrojowe jej nie pokonaly a przedwojenne lata rzadow NSDAP moga byc tu wrecz akademickim przykladem.
    4. Oooo, Janie… Na jednym z poprzednich watkow skonkludowales, ze obaj nalezymy do swiata pracy. Otoz mam dla Ciebie, zlotko, nowine: dwa dni temu kupilem sobie butelke rasowego armenskiego koniaku (pol butelki jeszcze zostalo) a co sie z szampanem (francuskim, z prowincji Szampania) w Sylwestra dzialo to Ci nie napisze, zebys nie dostal zawalu.
    Czy w ten sposob awansowalem do klasy posiadajacej?
    5. Ale ‚ucisk klasowy’ na terenie Rusi kijowskiej czy ksiestw Niemieckich trwal sobie w najlepsze prawda? No i jak to sie ma do swiadomosci klasowej bo, o ile wiem, nikt w XIV wieku nie nawolywal do rewolucji komunistycznej? A ucisk narodowy…? Janie, a co Ruscy robili zawsze i robia do dzisiaj? Kazde mocarstwo uciska podbite narody. Carowie mordowali, Lenin mordowal, Stalin mordowal… a inne narody (m.in. i my) cienko piszczaly pod ich butami.
    7. Pierwsza czesc zdania: nie, druga tak.
    8. Mowa byla o podbiciu przez komunistycznego agresora cos 30% Europy. Podczas gdy kolonialne imperia Anglii czy Francji rozpadaly sie w proch to kolonialne imperium ZSRR wlasnie przybieralo na wadze.
    9. „(…) jak każde inne źródło (…)” – czy i Ciebie, Janie, rowniez?
    10+11. No dobrze, wiedz gdzie sa te akcje ‚PKO SA’ z czasow PRL? Nie bylo ich w wolnym obrocie bo wolny obrot byl zakazany tak? Nie bylo ich na gieldzie bo nie bylo gieldy prawda? Ale skoro ‚PKO’ byla ‚SA’ to gdzies byc musialy czyz nie? No wiec gdzie? W sejfach zachodnich imperialistow? W Moskwie? Gierek trzymal je pod lozkiem? Dopomoz mi Janie w ustaleniu tego waznego faktu.
    ” Poza tym, to akcje są od dawna już tylko zapisami w pamięci komputerów, a więc nie da się ich zobaczyć.”
    Ale w PRLu, zwlaszcza w latach ’40 i ’50 komputer byl jeszcze marzedziem imperialistycznego wyzysku klasy robotniczej i nikt u nas nie zajmowal sie jego produkcja tudziez uzytkiem. Akcje, oprocz ksiegowych zapisow w biurach maklerskich, mialy wtedy tylko i wylacznie fizyczna forme w postaci gesto zadrukowanego, trudnego do podrobienia papieru, ktory mozna zamknac w sejfie.
    „tylko dowody (certyfikaty) ich posiadania” – wlasnie o ten „certyfikat” mi chodzi.
    No i nie jest do konca tak jak piszesz, bo posiadacz akcji mogl je sprzedac w kazdej chwili, komukolwiek i gdziekolwiek, chocby w krzakach pod Grudziadzem. Akcje byly i sa towarem. A w czasach gdy tego rodzaju transakcja nie mogla byc elektronicznie rejestrowana, odbywala sie ona w tradycyjny sposob – z reki do reki. Nieprawda jest, ze akcjami handlowalo sie tylko na gieldzie. A skoro tak to musialy istniec jakies fizyczne reprezentacje tych akcji, jak fizyczna reprezentacja wartosci towaru jest pieniadz fiducjalny przy pomocy ktorego mozna dokonac transakcji wszedzie, chocby w krzakach pod Grudziadzem.
    A prosta prawda jest taka ze po wojnie PKO przemalowalo sie na ‚SA’ dopiero w 1998. Wczesnie nie bylo zadna tam spolka akcyjna bo nie wypuszczala akcji. W podobny sposob argumentowac mozna ze caly polski powojenny przemysl bazowal na kodeksie handlowym z 1934 roku (ktory to kodeks dopuszczal istnienie duzych, prywatnych przedsiebiorstw albo prywatny obrot akcjami a czerwoni tego wlasnie zakazali). Zabrnales Janie w zaspe i nie chcesz przyznac sie do pomylki.
    12. Ale nie wolno nimi bylo bez udzialu Gomulki (Gierka i innych wlascicieli PRL) nimi obracac. Az do momentu gdy system zmurszal. Napisalem ze za prywatny handel waluta, nawet w czasach Gierka, mozna bylo trafic do pudla.
    „Na obrót samymi walutami wymienialnymi pomiędzy osobami fizycznymi bez pośrednictwa instytucji państwowych zezwolono formalnie dopiero pod koniec listopada 1988 (za rządu Mieczysława Rakowskiego). Ostatecznie swobodny obrót walutowy zalegalizowało w pełni prawo dewizowe z 15 marca 1989.”
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Waluty_wymienialne
    Och… przepraszam… to klamliwa wikipedia…
    13. ??
    14. No wlasnie, Janie. Mialby ta sama uwage do Ciebie. Zwlaszcza gdy piszesz, ze Bloch nie byl naukowcem tylko filozofem. Mimo doktoratu naukowcem nie byles, nie jestes i pewnie nigdy juz nie bedziesz (chociaz kto wie bo maksyma mowi, ze na nauke nigdy nie jest za pozno).

    Zydem nie jestem ale niech bedzie:
    Szalom

  128. Archer – z forum POLITYKI:
    2017-01-13 22:47 | Aspiryna
    Re: Smog plagą polskich miast. Skąd się bierze i jakie są jego konsekwencje?
    „oraz kryta prez Tuska oraz Komorowskiego afere Amber Gold”
    Jezeli masz w reku jakies dowody to natychmiast biegnij do prokuratury, jezeli zas nie – to nazwe cie (Archer) notorycznym klamca. Wiele razy produkowales juz na forach Polityki pospolite klamstwa i oszczerstwa!

  129. Archer,
    1. Wujek Adolf wybudował nam autostrady i zmodernizował przemysł, drogi i linie kolejowe, a więc w uznaniu jego zasług, tzw. Rząd londyński współpracował z nim ręka w rękę w dziedzinie antyradzieckiej propagandy (Katyń) a NSZ wręcz militarnie.
    2. Co powiesz na okupacje przez Brytyjczyków prawie całej Ameryki Północnej czy też Oceanii a do niedawna także Indii i sporej części Afryki, od Egiptu po obecne RPA i od Ghany po Kenię?
    3. W polityce nie ma czegoś takiego jak skrupuły moralne. Polityk czy państwo z takimi skrupułami nie ma bowiem szansy przetrwania. Jak to powiedział był pozbawiony owych skrupułów Churchill: państwa mają interesy a nie przyjaciół czy wrogów. Zaś irracjonalna wrogość polskich elit do Rosji i Rosjan jest książkowym wręcz przykładem, jak to irracjonalne fobie mogą pogrążyć całkiem spore państwo.
    5. Ty jesteś członkiem tzw. lumpenproletariatu. Ja jestem zaś człowiekiem pracy, ale stać mnie jest w Polsce np. na single malt whisky. Tłumaczę ci, że kryterium przynależności do klasy społecznej są źródła i wysokość dochodów a nie sylwestrowe wydatki na szampana.
    6. Ad XIV wiek – Komunizm chrześcijański był i jest formą ustroju i ideologią panującą w niektórych wspólnotach chrześcijańskich. Według członków tych wspólnot, Biblia i życie dwunastu apostołów nakazywały życie w powszechnej równości i zniesienie indywidualnej własności. Wspólnoty takie były zwykle niewielkie, traktowane jako radykalne i często zwalczane przez główny nurt chrześcijaństwa. Chrześcijańskie wspólnoty komunistyczne zakładane były przykładowo przez taborytów, huterytów i szejkersów.
    Przypominam, że taboryci to był najbardziej radykalny odłam husytyzmu powstały po rozpadzie głównego nurtu na początku lat dwudziestych XV wieku skupiający chłopów i plebejuszy, propagujący gruntowne reformy doktryny i organizacji kościoła oraz stosunków społecznych i politycznych, dążący do zniesienia pańszczyzny i poddaństwa oraz wprowadzenia wspólnoty majątkowej.
    Huteryci (także: Hutteryci, Hutterianie, Hutterowcy) było to chrześcijańskie wyznanie protestanckie, odłam anabaptystów, założony w Tyrolu i Szwajcarii w XVI wieku przez Jakuba Huttera. Od innych odłamów anabaptystów, jak mennonici czy amisze, różnili się stosowaną zasadą izolacjonizmu. Kolonia (społeczność) huterycka miała być „Arką Noego” w oceanie grzechu, czyli samowystarczalną i zamkniętą na wszystkie wpływy z zewnątrz enklawą.
    Szejkersi (lub Szejkerzy, ang. Shakers) była to zaś protestancka grupa religijna, nazwana oficjalnie: Zjednoczone Towarzystwo Wyznawców Powtórnego Przyjścia Chrystusa. Było to wyjątkowe wyznanie protestanckie, jako że nakazywało ono celibat. Nazwa „Shakers”, czyli dosłownie „Drżący”, była skrótem od obraźliwego określenia „Shaking Quakers” („Drżący kwakrzy”), co pochodziło od sposobu zachowania Szejkerów w czasie nabożeństw (drżenie, tańce, krzyki i mówienie w nieznanych językach). To niecodzienne zachowanie wynikało z nauk Matki Ann Lee (założycielki szejkersów), która głosiła możliwość osiągnięcia „pełnej świętości”, a drżenia, tańce itp. miały być znakiem oczyszczania się duszy z grzechów przy pomocy Ducha Świętego. Matka Ann stopniowo zaczęła być uważana za wcielenie doskonałości Boga w kobiecej postaci. Według ustnych (niepotwierdzonych jednak) przekazów grupę te założyło w roku 1706 pięciu francuskich kamizardów (uciekinierów z Powstania kamizardów), którzy głosili bliski koniec świata wśród purytanów w Anglii. Również niepotwierdzony jest przekaz, że w 1747 kaznodzieja James Wardley ogłosił Matce Ann przesłanie, które miało być mu przekazane przez „francuskich proroków”. Faktem jest zaś, że Matka Ann założyła tę grupę religijną dopiero w 1772 w Manchesterze, nawracając kilku członków kwakierskiej grupy religijnej Jamesa i Jane Wardleyów, a 2 lata później dziewięciu szejkersów przeniosło się do Nowego Jorku. W Ameryce grupa szybko powiększała się za sprawą nawróceń oraz adopcji sierot.
    6. W samym tylko Kongo Belgowie wymordowali od 10 do 20 mln Murzynów, a tyle samo, jak nie więcej osób zginęło z głodu w okupowanym przez Brytyjczyków Bengalu. Dodajmy też absolutny wręcz Holocaust Tasmańczyków. Wystarczy to chyba, aby zamknąć usta zachodnim „obrońcom” praw człowieka, nieprawdaż?
    CDN

  130. Archer – c.d.
    7. W latach 1930. sytuacja polityczna i gospodarcza zmieniała się z dnia na dzień.
    8. Jakiego to „komunistycznego agresora” masz na myśli? Znasz li jakieś komunistyczne państwo? Nawet sanacyjni politycy określali przecież ustrój ZSRR jako kapitalizm państwowy.
    9. Ciebie też.
    10. Cała masa spółek akcyjnych nie handluje swoimi akcjami. Akcje banku Pekao SA miał w swych rekach rząd, a dokładniej Skarb Państwa tak jak ma je znów dziś. Ty wciąż mylisz spółkę akcyjna ze spółką, której akcje są notowane na giełdzie.
    10a. Komputery budowano w Polsce już w latach 1950, np. XYZ – pierwsza Uniwersalna Maszyna Cyfrowa należąca do rodziny wczesnych komputerów, która została zbudowana i uruchomiona w Polsce w roku 1957. Wyprzedziła ona o kilka miesięcy EMAL-2, natomiast wcześniejszy EMAL nie został w pełni uruchomiony. Poprzedziły ją: lampowy komputer analogowy ARR oraz nieelektroniczne komputery zerowej generacji: dydaktyczny GAM-1 i użytkowy PARK (Wikipedia).
    10b. Oczywiście, że akcjami handlować można także i poza giełdą. Ale co z tego ma wynikać?
    11. Spółka akcyjna nie musi ciągle emitować nowych akcji. W Polsce Ludowej nie było prywatnych spółek akcyjnych, jako że ustrojem był wtedy kapitalizm państwowy a nie rynkowy. Ale ponieważ ty tego nie potrafisz zrozumieć, to nie możesz się pogodzić z tym, że w PRLu istniały spółki akcyjne – nie tylko Pekao SA, ale także np. Bank Handlowy SA oraz Polimex SA, Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego Baltona SA etc. Cytuję: „Prawo bankowe z 1975 roku konstytuowało system bankowy składający się z czterech podmiotów. Narodowy Bank Polski, będący „państwowym bankiem emisyjnym oraz centralną instytucją kredytową, oszczędnościową, rozliczeniową i dewizową”, zajmował pozycję dominującą. Bank Gospodarki Żywnościowej obsługiwał sektory rolny, spółdzielczy i leśny, a dwa banki działające jako spółki akcyjne (Bank Handlowy oraz Bank Polska Kasa Opieki) obsługiwały transakcje z zagranicą oraz import wewnętrzny (Pewex, bony Pekao). Nadzór nad działalnością wszystkich banków sprawował Minister Finansów”.
    https://histmag.org/Od-monobanku-do-wolnego-rynku-Transformacja-systemu-bankowego-PRL-w-latach-80-9658#fn1
    12. Za Gierka można było trafić do pudla za spekulację, nie tylko walutami.
    13. No cóż, ty wciąż mylisz dyskryminację rasową z majątkową a te obie z niewolnictwem.
    14. No cóż pomimo posiadania doktoratu naukowcem nie byleś, nie jesteś i na pewno nigdy już nie będziesz (chociaż maksyma mówi, że na naukę nigdy nie jest za późno, ale ty jesteś przecież przypadkiem beznadziejnym).
    14a. Którego Blocha masz na myśli? Oto niepełna ich lista:
    – André Bloch (20 November 1893 – 11 October 1948) – a French mathematician who is best remembered for his fundamental contribution to complex analysis. Bloch was institutionalized in a mental asylum for 31 years of his life, during which all of his mathematical output was produced. Albo Bernard Bloch (1907–1965) American linguist albo Maurice Bloch (born 1939) British anthropologist, może Moshe Rudolf Bloch (1902–1985) Israeli scientist albo też Spencer Bloch (born 1944) American mathematician?
    Inni znani Blochowie naukowcami bowiem NIE byli, np.
    – Augustyn Bloch (ur. 13 sierpnia 1929 w Grudziądzu, zm. 6 kwietnia 2006 w Warszawie) – polski kompozytor i organista.
    – Rabbi Avraham Yitzchak Bloch (Hebrew: אברהם יצחק בלוך‎‎; 1891–1941) who was the Chief Rabbi and Rosh Yeshiva of the Telz Yeshiva in Lithuania, and one of the greatest pre-Holocaust Rabbinic figures.
    – Hayyim Yitzhak HaCohen Bloch (Hebrew: חיים יצחק בלוך הכהן‎‎; 1865-1948) who was a prominent Lithuanian born rabbi. In 1922 he left Latvia for the United States, where he became the Rabbi and Av Beit Din (head judge of religious court) of Jersey City, New Jersey. He remained there until his death in 1948.
    – Eduard Bloch (1872–1945) who an Austrian physician and family doctor of Adolf Hitler from 1903 to 1907.
    – Isaac Bloch (1848–1925) who served as Chief Rabbi in Nancy, France. He contributed to the Jewish Encyclopedia, having written 16 articles. Bloch was a native of Alsace. He served as a chaplain during the siege of Paris. For most of the 1880s he served as a rabbi in Algeria. He was appointed chief rabbi of Nancy in 1890.
    – Jan Gotlib (Bogumił) Bloch (Russian: Иван Станиславович Блиох or Блох) (July 24, 1836, Radom – December 25, 1901/1902, Warsaw) who was a Polish banker and railway financier who devoted his private life to the study of modern industrial warfare. Born Jewish and a convert to Calvinism, he spent considerable effort to opposing the prevalent Antisemitic polices of the Tsarist government, and was sympathetic to the fledgling Zionist Movement.
    – Joseph Samuel Bloch (1850–1923) who was an Austrian rabbi.
    – Moses Löb Bloch (1815–1909) who was a Hungarian rabbi.
    – Shani Bloch (born 1979) who was an Israeli Olympic racing cyclist.
    – Shmaryahu Yitzchak Bloch (c.1862–1923) who was an English rabbi – itp. itd.
    Chyba że masz na myśli Ernesta Simona Blocha (urodzonego dnia 8 lipca 1885 roku w Ludwigshafen am Rhein a zmarłego dnia 4 sierpnia 1977 roku w Tybindze) – niemieckiego filozofa marksistowskiego i teologa ateistycznego, ale on przecież był filozofem marksistowskim i teologiem ateistycznym, a więc zdecydowanie nie był on z twojego podwórka! 😉
    Szalom! 🙂

  131. Archer
    Wśród członków amerykańskiej National Academy of Sciences, zrzeszającej najwybitniejszych naukowców amerykańskich, wierzący w Boga stanowią tylko kilka procent. Wyniki badań opublikowano w „Nature” w 1998 r. (vol. 394, No 6691). Podaję dane dotyczące wiary w Boga osobowego. Oto one:
    Wierzący w Boga – 7.0 %
    Niewierzący w Boga 72.2 %
    Nie mający pewności lub agnostycy – 20.8 %
    Wyniki te dotyczą członków amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk (National Academy of Sciences) z dziedziny nauk przyrodniczych i matematycznych. Dodajmy, że wśród biologów wierzy w Boga 5.5 %, wśród fizyków i astronomów 7.5 %. Akademia liczy około 2000 członków, ok. 200 nagrodzonych Noblem.
    http://racjonalista.tv/ilu-naukowcow-wierzy-w-boga/
    Także:
    1. Istnieje wyraźna zależność statystyczna między wyższymi poziomami wykształcenia i osiągnięć naukowych a brakiem wiary w Boga, co zdaje się wskazywać na to, że wykształcenie sprzyja racjonalności.
    2. Korelacja pomiędzy ateizmem i wykształceniem była znana w USA dość dawno. Północ kraju jest ateistyczna i ma dużą ilość wykształconych ludzi. Południe to tzw. Bible Belt ( Pas biblijny) jest więc bardziej religijne i mniej wykształcone. Na świecie jest podobnie – kraje zachodniej Europy maja wysoki procent wykształconych ludzi i najwięcej ateistów,a w krajach Islamu panuje powszechny analfabetyzm i najsilniejsza jest tam wiara.
    3. Innym ciekawy faktem jest korelacja przestępczości z religijnością, jako że w więzieniach są niemal sami wierzący. Ale to może wynikać z faktu, że ateiści są lepiej wykształceni, mają pracę i pieniądze, a więc nie muszą naruszać prawa, aby zapewnić sobie egzystencję. Może też maja lepszych prawników.
    4. Czy może istnieć taka ewentualność, że człowiek zajmujący się badaniami naukowymi, pragmatyzmem, wiedzą i dowodami, mógł wierzyć w jakiegokolwiek boga? Religia to jest bowiem zaprzeczenie wiedzy i nauki. Żadna religia nie jest nauką, więc i naukowiec nie powinien być osobą wierzącą. Inaczej jest on niewiarygodny i zapewne trąci to hipokryzją. Ateizm powinien być więc wpisany w pracę i działalność naukowca, badacza, nauczyciel akademickiego, bez względu na to, jaką dziedziną się zajmuje.
    5. Mózg ludzki jest bardzo złożonym organem, który kształtował się w toku dość chaotycznej ewolucji. Skutek jest taki, że tworzy on wewnętrznie niezborną całość. Nie musi to być wcale cechą negatywną, ale w efekcie dany człowiek może mieć np. wyjątkowe zdolności matematyczne, a jednocześnie wykazywać zaskakującą bezradność intelektualną w innych dziedzinach. Także zdiagnozowani klinicznie paranoicy czy schizofrenicy mogą jednocześnie być w różnych dziedzinach bardzo sprawni intelektualnie – to są wcale nierzadkie przypadki, chociaż nie reguła. Ponadto w wyjątkowych przypadkach także w umysłach/mózgu naukowców mogą zajść niekorzystne zmiany, w wyniku których naukowiec staje się religijny, albo nawet ujawnia dość skrajną skłonność do religijnych urojeń (nie tylko zresztą religijnych). Na przykład Newton (XVII/XVIII w.) miał genialne osiągnięcia w dziedzinie fizyki i matematyki, a jednocześnie ulegał on silnym urojeniom religijnym, narastającym w późniejszym okresie życia, co nie jest zresztą czymś wyjątkowym. Jego teoria grawitacji czy analiza matematyczna należą do wybitnych osiągnięć naukowych. Natomiast poczynione przez niego obliczenia wieku świata i ludzkości na podstawie Biblii (na kilka tysięcy lat), należą do dziedziny religijnych urojeń i są bezwartościowe. Dotykamy tu kluczowej kwestii: teorie naukowe podlegają sprawdzaniu/weryfikacji – i na tej podstawie orzeka się o ich prawdziwości. Teorie religijne/teologiczne – nie, to są bowiem tylko fantazje. Tym różni się zresztą ogólnie religia od nauki.