Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

4.09.2016
niedziela

Franciszek wyjechał, biskupom lżej

4 września 2016, niedziela,

Miłosierdzie nie jest piękną ideą, ale konkretnym działaniem.

1.

Po wizycie papieża Franciszka w Polsce zostało już tylko wspomnienie. Nie widać, aby biskupi chcieli przekuć nauczanie Franciszka w jakiś spójny program duszpasterski. Nie słychać, że oto jego nauczanie poddawane jest twórczej interpretacji. Nie czuć w końcu, by słowa biskupa Rzymu wpłynęły jakoś na postawę rodzimych hierarchów czy katolickich polityków. Raczej widać ulgę: „Jak dobrze, że to szaleństwo, które wiązało się z wizytą Franciszka w Polsce, mamy za sobą. Jak dobrze, że już nie słyszymy o uchodźcach, imigrantach, trosce o ubogich…”.

Uff, Franciszek wyjechał, biskupom i politykom lżej.

2.

Ale to, że biskupi zbywają milczeniem nauczanie papieża, nie znaczy, że my mamy milczeć. Tym bardziej że Franciszek nie zwalnia kroku. Wczoraj, podczas audiencji na placu Św. Piotra, papież mówił do tysięcy Wolontariuszy i Pracowników Dzieł Miłosierdzia: „Świat potrzebuje gestów solidarności, zwłaszcza wobec pokusy obojętności”.

Papież, głosząc swoje nauczanie, nawiązał do figury wszystkim nam dobrze znanej, czyli Miłosiernego Samarytanina. Franciszek powiedział wprost, że jeśli Kościół chce być wiarygodny w swym działaniu, musi mu przyświecać postawa Miłosiernego Samarytanina. „Nie można odwracać wzroku, by nie patrzeć na różne formy ubóstwa, wymagające miłosierdzia. To nie byłoby godne Kościoła ani chrześcijanina przejść obok i twierdzić, że ma się czyste sumienie tylko dlatego, że się modliliśmy”. „Miłosierdzie Boże – mocno zaakcentował Franciszek – nie jest piękną ideą, ale konkretnym działaniem”.

3.

Przywoływanie i rozwijanie nauczania Franciszka nie jest dziś luksusem, ale obowiązkiem każdego katolika, któremu leży na sercu Kościół miłosierny, otwarty, tolerancyjny i ubogi. Jest to tym bardziej konieczne, że biskupi raczej będą chcieli to nauczanie unieważnić poprzez „godne milczenie”.

Odwoływanie się do Kościoła otwartych okien i drzwi jest tym bardziej konieczne, gdy z ust wielu księży i polityków partii rządzącej słyszmy słowa pogardy i nienawiści wobec uchodźców czy obcych. Przywoływanie nauczania Franciszka jest konieczne, gdy widzimy prezydenta Andrzeja Dudę czy premier Beatę Szydło, którzy nie ominą na swej drodze żadnego Kościoła, by nie wpaść i pomodlić się w świetle fleszy, a zarazem nie robią nic (albo robią wszystko, by nie pomóc), gdy na granicy z Białorusią niewielka grupa Czeczenów prosi o status uchodźcy w Polsce. To, jak zachowujesz się wobec słabych i poniżonych, mówi Franciszek, jest sprawdzianem wiary. A jeśli tak, to nasi rządzący, kapłan czy lewita, który gdy widzi potrzebującego – odwraca się plecami.

Tak czy inaczej nauczanie Franciszka, na szczęście, jest dla polskiego Kościoła i polityków PiS mieniących się katolikami jak kamień w bucie, który uwiera, nie pozwalając na beztroski marsz obojętności.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 18

Dodaj komentarz »
  1. Czy Papież i Kościół potępią również wszelkie formy antypolonizmu, polonofobii, polakożerstwa – prezentowane przez Żydów?

  2. Jacek
    Papież ma się zajmować modłami a nie polityką.

  3. Słowa papieża o przyzwoitość przypominają apele proboszczów o trzeżwość chociaż symboliczną w sierpniu.I co nic.Poziom nawalania się parafian jest normalny.Ponoć ilość świąt kościelnych do tego prowokuje a do tego dojdą wolne handlowe niedziele.Tak sobie myślę nie ma kota myszy harcują.Nie po to obalono komunę aby teraz słuchać kazań jak jak wcielać wytyczne X Zjazdu PZPR. Suweren to brzmi dumnie !

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Polska zamarła na wieść,że katolik podał rękę też katolikowi a nie nogę a nawet nie opluli się w stylu wielu politycznych kazań z ambony. Rydzyk kręci film dla papieża aby pokazać jego cud pojednania ? Tak sobie myślę dlaczego papież nie dostąpił zaszczytu spotkania z Wałęsą z MB w klapie opluwanego bez poszanowania przez zawistników katolików.Kordon rządzących ? Czy nie jest męczennikiem za wiarę będąc prześladowanym w czym przoduje świecki IPN na podobieństwo Wielgusa na podstawie fałszywego świadectwa/świstki sb/ jak sugerował Glemp. To grzech !

  6. Prezydent Duda publicznie podał rękę TW Bolkowi. Czy to nie jest więc kompromitacja dla prezydenta Dudy? I co dalej z dekomunizacją? Czy największe lotnisko na polskim wybrzeżu dalej nosi imię agenta komunistycznej bezpieki?

  7. Ale Makowskiemu ciężej. Taszczy swoje brzemię, dźwiga i jojczy.

  8. jakowalski
    4 września o godz. 13:07 30820

    Poda źle, nie poda źle.

  9. Papież Franciszek wyjechał, biskupom ulżyło, Franciszkowi też.

  10. Bozia zawsze wie, co robi. Tak mówią.
    Dlatego bozia wie co robi, wydobywając z pisolakokatolika jego obydliwą mordę.
    Z tym, że nie wiadomo, czy bozia jest jak szachista, i przewiduje dalsze skutki tego co robi.

  11. Tanaka
    4 września o godz. 17:38 30824

    Twój wpis jest rasistowski.

    „Dla współczesnych rasistów kolor skóry stał się mniej ważny niż podrzędność kulturowa ich wrogów. Tak rozumiany rasizm to dziś globalna zaraza.”
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1590267,1,rasizm–choroba-globalna.read1.

  12. takei-butei
    4 września o godz. 20:59 30825

    Żebyś ty się miał na czym znać, musiałbyś kiedyś zostać wreszcie sobą.
    Bozia wie co robi, i z tym się obaj zgadamy, że bez bozi nic się nie dzieje. Bozia daje znaki i Ludność Nadwiślanską poszczególną i zbiorową przestrzega, ukazując obrzydliwą mordę pisolakokatolika. Jak kukłę Judasza w jasełkach. Grozi paluszkiem i cię przetrzega: albo będziesz jak Jezusek, albo pójdziesz do piekła.

  13. Tanaka
    5 września o godz. 9:48 30826

    Jestem sobą, od zawsze i na zawsze. A twój kolejny wpis też jest rasistowski: „Dla współczesnych rasistów kolor skóry stał się mniej ważny niż podrzędność kulturowa ich wrogów. Tak rozumiany rasizm to dziś globalna zaraza.”

    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1590267,1,rasizm–choroba-globalna.read1.

  14. takei-butei
    5 września o godz. 11:09 30827

    Jeszcze tak nie było, żeby od gadania „jestem sobą” ktokolwiek sobą został.
    Twierdzenie, że „jesteś sobą od zawsze” to czysta brednia.
    Nie jesteś sobą od zawsze. Osesek ssający cycusia nie jest sobą jako istota rozumująca, mająca własne cechy osobowościowe, czy charakter.
    „Bycie sobą nie jest „byciem sobą”, ale „stawaniem się sobą”, co jest procesem bardzo długim, złożonym, trudnym, w trakcie którego dochodzi do mnóstwa katastrof, regresów, zaprzeczeń, wyparć i zatrymania się w rozwoju na prostych, często prymitywnych etapach rozwoju.
    Niezwykle mało jest ludzi, u których proces ten dochodzi do dojrzałej fazy, bliskiej wypełnienia, czyli „stania się sobą”.
    To, że w ogóle trzeba ci wyjaśniać takie rudymentarne rzeczy, o ktorych nie masz pojęcia wskazuje, że nie jesteś sobą, albo jesteś prymitywnym „sobą”, zatrzymanym we wczesnej fazie rozwoju, który już się dalej nie posunął.
    Sposób w jaki używasz umysłu, języka, słownictwa jednoznacznie to. potwierdza.
    Możesz tylko dokonać małego wyboru: albo nie jesteś sobą, albo jesteś prymitywnym sobą.
    Co sobie wybierzesz, to sobie wybierzesz, mnie nic do tego, to mnie nie interesuje.
    Naciągania, mijania się z prawdą, oszustwa, brednie jakie tu stosujesz są naciąganiami i bredniami. I jako takie tak muszą być nazywane Trzeba mówić jak jest.

  15. Skoro hierarchia kościelna, wg autora, nie staje na wysokości zadania, to może polska lewica dla której Papież stał się jedynym autorytetem zacznie realizować naukę kościoła 🙂

  16. Olsztyński
    Zacznijmy może od tego:
    (II) 4 Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. 5 Nie będziesz się im kłaniał ani służył.
    Cytuję z Księgi Wyjścia 20, 2–17 – fragmenty tradycyjnego polskiego przekład Dekalogu, według Biblii księdza Jakuba Wujka.

  17. AOlsztynski
    5 września o godz. 19:36

    Jeżeli jesteś katolikiem, zastanów się bezstronnie nad poniższymi pytaniami i odszukaj we własnej Biblii podane tu wersety. Serdecznie zachęcam.

    Katolickie przekłady Biblii uczą, że dusza umiera — czy twój Kościół naucza, że jest nieśmiertelna? (Ezechiela 18:4, Wujek; zob. przypis w Biblii Tysiąclecia; Dzieje 3:23, Brandstaetter).

    Uczą, że zapłatą za grzech jest śmierć — czy twój Kościół naucza, iż grzesznicy cierpią męki w piekle lub czyśćcu? (Kaznodziei [Koheleta] 9:5, 10; Rzym. 6:23).

    Uczą, że Jahwe jest jedynym Bogiem i że Jezus nie jest Mu równy — czy twój Kościół naucza, iż Bóg jest jednym Bogiem w trzech osobach, a Jezus jest jedną z trzech równych sobie osób? (Powt. Pr. 6:4; Psalm 83:19; Jana 14:28; 17:3; 20:17)..

    Uczą, że Jezus jest opoką, na której zbudowany jest kościół Boży — czy twój Kościół naucza, iż jest zbudowany na Piotrze? (Efez. 2:20, 21; 1 Piotra 2:4-8).

    Uczą, żeby się modlić do Boga za pośrednictwem Jezusa — czy twój Kościół naucza, iż należy się modlić do innych osób lub za ich pośrednictwem? (Filip. 4:6; 1 Tym. 2:5).

    Uczą, żeby wyznanie grzechów i prośby o ich przebaczenie kierować do Boga za pośrednictwem Jezusa — czy twój Kościół naucza, iż odpuszczenie uzyskuje się przez kapłana? (1 Jana 1:9; 2:1).

    Katolickie Biblie uczą również, że przyjaźń ze światem i mieszanie się do jego polityki oznacza wrogość wobec Boga — czy twój Kościół angażuje się w polityczne i militarne sprawy tego świata? (Jana 15:19; 18:36; Jakuba 1:27; 4:4).

  18. AOlsztynski
    5 września o godz. 19:36

    W hebrajskim tekście pierwszej części Biblii, zwanej Starym Testamentem, imię Boże występuje prawie 7000 razy w postaci tetragramu יהוה, zwykle transliterowanego jako JHWH.

    Już w starożytności wśród Żydów zrodził się przesądny pogląd, że używanie imienia Bożego jest niewłaściwe. Dlatego unikali oni wymawiania go, a zamiast niego zaczęli używać wyrażeń zastępczych. Tradycyjny judaizm nadal surowo zabrania swym wyznawcom wymawiać imię Boże. Według Miszny jeśli ktoś to uczyni, nie będzie miał „działu w przyszłym świecie” (Sanhedrin 10:1).

    Z czasem jednak wielu tłumaczy Biblii umieszczało w swych przekładach imię „Jehowa” lub „Jahwe”. Do takich przekładów należy Biblia Tysiąclecia, wydanie II, jak również Biblia poznańska i Biblia Warszawsko-Praska.

    Gdy Mojżesz pytał Boga, jak ma wyjaśnić Izraelitom, kto go posłał, Bóg odrzekł: „Tak powiesz synom Izraela: ‚Jahwe, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba posłał mnie do was. To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia’” (Wyjścia 3:15).

    Swój stosunek do imienia Bożego wyraził też Jezus, gdy się modlił: „Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał”. A w powszechnie znanej Modlitwie Pańskiej powiedział: „Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci imię Twoje!” (Jana 17:26; Mateusza 6:9).

    Zaskakująco zatem brzmi to, co na temat posługiwania się imieniem Bożym napisał papież Benedykt XVI w swojej książce Jezus z Nazaretu: „Było rzeczą zupełnie słuszną, że w Izraelu tego samookreślenia Boga, którego dopatrywano się w słowie YHWH, nie wypowiadano i nie degradowano go do jednego spośród wielu imion bóstw. I źle się stało, że w nowych przekładach Biblii to imię, które dla Izraela było tajemnicze i niewyrażalne, pisze się tak, jak każde inne” (tłum. Wiesław Szymona).

    A co ty o tym sądzisz? Czy posługiwanie się imieniem Bożym jest stosowne, czy nie? Skoro sam Jahwe mówi: „To jest imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na najdalsze pokolenia”, czy ktokolwiek ma prawo Mu zaprzeczyć?

  19. @kowalski, dezerter

    Wywody wasze na pewno b. ciekawe, tylko nijak się mają do mojego postu