Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

19.06.2016
niedziela

Przeciw cywilizacji zamkniętych drzwi

19 czerwca 2016, niedziela,

Kiedy spotykasz biednych tego świata, jak Franciszek, nie możesz milczeć. Pozostając obojętnym, co zdarza się nazbyt często ludziom Kościoła, grzeszysz.

1.

Ileż do cholery można mówić o tych biednych, pokrzywdzonych, wykluczonych? Franciszek odpowiada: będę mówił o nich tak długo, jak długo biedni, pokrzywdzeni i wykluczeni będą wokół nas. Będę mówił tak długo, jak długo nasze Kościoły będę obojętne na ich los. Będę w końcu mówił tak długo, jak długo księża będą bardziej troszczyć się o swoje kariery niż o solidarność z potrzebującymi.

Okazją do kolejnego, osobistego i przejmującego upominania się o wykluczonych była wizyta Franciszka w kościelnym akademiku dla ubogiej młodzieży w rzymskiej Villa Nazareth. Kiedy spotykasz biednych tego świata, jak Franciszek, nie możesz milczeć. Pozostając obojętnym, co zdarza się nazbyt często ludziom Kościoła, grzeszysz.

Dlatego papież mówi wprost: ten, kto nie przyjmuje potrzebujących, „nie jest chrześcijaninem”. I dalej, jeszcze mocniej: „Żyjemy w cywilizacji zamkniętych drzwi i zamkniętych serc. Bronimy się przed innymi. Panuje strach przed przyjmowaniem – i nie mówię tylko o migrantach, co jest światowym problemem politycznym, ale o codziennym przyjmowaniu innych”.

Ta otwartość, do której Franciszek zachęca swój Kościół wobec innych i obcych, to zapowiedź, że podobne słowa i apele padną także tu, w Polsce, w czasie Światowych Dni Młodzieży. To zapowiedź, że Franciszek nie chce oglądać, jak już będzie w Krakowie, „Kościoła kremówkowego”, który lansują nasi duszpasterze, ale chce wzywać do budowania „Kościoła ubogiego i dla ubogich”, o który się upomina od początku swojego pontyfikatu.

2.

Ale na tym nie koniec. Papież zganił także hipokryzję księży, nazywając ją „wielką niesprawiedliwością”. I nie powołał się na abstrakcyjne doktryny, ale podał konkretny przykład, który zapewne doskonale zna z życia. Papież powiedział, że w kościołach odmawia się prawa do zostania ojcem chrzestnym temu, kto nie ma ślubu kościelnego. Ale potem przyprowadzają innego, który jest przemytnikiem dzieci i wyzyskiwaczem, i słyszy się: „Ten to dobry katolik”. „Odwróciliśmy wartości” – powiedział papież.

Papież jasno pokazuje, że ten, kto ma tzw. czyste papiery, może być skończonym draniem, a ten, kto ma z punktu widzenia kościelnych przepisów „złe papiery” – dobrym chrześcijaninem. Jakże często księża wolą tych, którzy mają „czyste papiery”?

Dlatego Franciszek w tym krótkim wystąpieniu przestrzegał przed duchownymi, którzy się zawsze spieszą i nie mają czasu wysłuchać, zobaczyć, bo są zajęci swymi sprawami. Przestrzegał przed uczonymi, zapewne teologami, przywiązanymi do abstrakcyjnych definicji, którzy chcą przedstawić wiarę w Jezusa Chrystusa jako matematyczny rygor.

3.

I na koniec, przemawiając do tych młodych ludzi, papież nie bał się powiedzieć o swojej słabości. O tym, że i jego, jako biskupa Rzymu i jako papieża Kościoła Rzymskokatolickiego, nawiedzają wątpliwości. Że i on miał kryzys wiary. „Chrześcijaninowi – powiedział – który nie miał takiego kryzysu, czegoś brakuje”. Wiara przecież jest podszyta paradoksem.

Dlatego rację ma ksiądz Tomasz Halik, na co przystałby i Franciszek, gdy mówi: „co nie jest chwiejne, jest nietrwałe”. Wiara, która nie jest chwiejna, jest nietrwała.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 51

Dodaj komentarz »
  1. Prawdziwy duszpasterz…nasi mali purpuraci z KK kochać go nie będą

  2. snake, obejrzyj i przepros za swoja glupote.
    https://www.youtube.com/watch?v=UTMxfAkxfQ0

  3. „Europo, wstań z kolan albo umieraj. Europo, mordują twoje dzieci. Strzelają do nich, rozrywają je na kawałki, obcinają im głowy. A ty co? Urządzisz kolejny żałosny marsz z tysiącem przerażonych, zmanipulowanych dobrych ludzi? To wszystko, na co cię stać? Wyrwali ci z piersi duszę? Całkowicie? Zrobili ci to specjaliści od poprawności politycznej, robiący interesy na ogłupianiu ludzi? Ci, którzy wmówili milionom Europejczyków, że prawdziwe wartości i cnoty są powodem do wstydu? Że męstwo to nienawiść, a odwaga i instynkt samozachowawczy to zbrodnia? Czemu dopuściłaś, Europo, żeby rządzili tobą słabi, tchórzliwi politycy?”

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Panie Redaktorze,
    Na szczęście nie jestem katolikiem rzymskim, a więc słowa Biskupa Rzymskiego Franciszka nie są dla mnie miarodajne. Niemniej na temat owych zalet imigracji i wielokulturowości, to mogą wiele Panu oraz Biskupowi Franciszkowi powiedzieć Australijscy Aborygeni oraz Amerykańscy Indianie, którzy są chyba najbardziej znanymi ofiarami przekształcenia ich ojczyzn z krajów monokulturowych w wielokulturowe poprzez masową imigrację osób reprezentujących zupełnie inną kulturę niż tubylcy. Sporo ciekawych rzeczy do powiedzenia mieli by też w tym temacie Palestyńczycy. Ciekawe by też były relacje na ten temat ze strony Tasmańczyków, ale tak się dziwnie złożyło, że nie przeżyli oni fali imigracji z Europy i związanego z tym wzbogacenia ich tasmańskiej kultury. Do listy państw i narodów „wzbogaconych” przez imigrację i wielokulturowość dodam także i Fidżi, z jego kłopotami z hinduską mniejszością sprowadzoną tam przez brytyjskich okupantów do roboty na plantacjach trzciny cukrowej.
    Przypomnę także Panu Redaktorowi i Biskupowi Franciszkowi, że państwa wieloetniczne są z reguły bardzo niestabilne, jako że się one z reguły rozpadają na skutek tarć pomiędzy narodowościami je zamieszkującymi. Najnowsze przykłady to ZSRR, Jugosławia, Ukraina (secesja Krymu i części Donbasu), Malezja (secesja Singapuru), Sudan, Indonezja (secesja części Timoru i ciągle kłopoty z zamierzoną secesją innych prowincji, n.p. Aceh i Irianu Zachodniego) a nawet i Czechosłowacja. Rozpad grozi obecnie w samej tylko Europie Hiszpanii (secesja Katalonii i problemy z Krajem Basków) oraz Zjednoczonemu Królestwu (problemy ze Szkocją a szczególnie z Irlandią Północną) a nawet i Italii. Pomijam tu chroniczne wręcz problemy z wieloetnicznymi państwami w Afryce, które powstały w XIX wieku jako wynik podziału tego kontynentu pomiędzy europejskich kolonizatorów, bez uwzględnienia naturalnych granic pomiędzy plemionami.
    Pozdrawiam
    lech.keller(at)gmail.com

  6. Ostatnio mnie ubawiło, jak jeden z poważniejszych publicystów Polityki podał przypadek tworzenia przez polski KK „Korytarzy dla uchodźców” w Polsce jako przykład łamania zasady świeckości państwa i niewtrącania się kościoła do państwowej polityki.

    Kościół w Polsce jest chyba jedyną większą instytucją publiczną, która przynajmniej próbuje w praktyce pomagać uchodźcom z Syrii i innych państw. W mediach nie ma ani trochę informacji na ten temat, za to są ciągłe ataki na bezczynność kościoła.

    Cięgle według zasady, jak chce się zbić psa, to kij się zawsze znajdzie.

  7. Proszę o przekazanie Frańciszkowi polskiego przysłowia.Mówi dziad do obrazu ,a obraz ani razu.Jest skromnym człowiekiem i nie obrazi.sie.A zrozumie ,że polskie biskupy patrzą w oblicze prezesa jak w obraz święty ,spływający nie łzami a keszem.

  8. Panie Redaktorze
    Jeśli Jego Świątobliwość (Sanctitas Vestra) Biskup Rzymski Franciszek jest aż takim komunistą, to dlaczego nie rozda on bogactw swego kościoła ubogim tego świata, jak to pokazano w znanym filmie „Trzewiki rybaka” („The Shoes of the Fisherman”), w którym rolę papieża grał sam Anthony Quinn?
    Link: https://en.wikipedia.org/wiki/The_Shoes_of_the_Fisherman

  9. Snake
    Niech polska sekcja kościoła rzymskiego pomoże najpierw bezrobotnym i bezdomnym Polakom, rozdając im swoje bogactwa, jak to zrobił (niestety, ale tylko fikcyjny) papież Kirył w filmie „Trzewiki rybaka” („The Shoes of the Fisherman”). A bezrobotnych i bezdomnych Polaków to nam na razie w Polsce przecież nie brakuje!

  10. Papież Franciszek troszkę przesadził, sprzedając obrazy z Muzeum Watykańskiego (Giotto, Leonardo da Vinci, Caravaggio itd.), aby pieniądze przeznaczyć dla biednych oraz ubogich i nędzarzy. Wystarczyłoby, gdyby po prostu mówił, mówił i mówił o pokrzywdzonych…

  11. „Ileż do cholery można mówić o tych biednych, pokrzywdzonych, wykluczonych?”

    Oj można Panie Gospodarzu. Długo można mówić…

    Jak wyrównać przepaść dzielącą biednych od bogatych ? Kwestię tę, podjął już papież Jan Paweł II w encyklice zatytułowanej Sollicitudo rei socialis (1987).
    Jego zdaniem kościół powinien czuć się obowiązany ulżyć niedoli cierpiących. W jaki sposób ? „Kto się styka z nędzą, ten nie może jej lekceważyć i dawać pierwszeństwa zbytecznym ozdobom w kościołach lub kosztownym przyborom do odprawiania nabożeństw; przeciwnie, mogłoby się okazać konieczne sprzedanie tych dóbr, by potrzebującym zapewnić jedzenie, picie, odzież i dach nad głową”.

    Znawca problematyki watykańskiej Domenico Del Rio skomentował wspomnianą encyklikę na łamach gazety La Repubblica: Napisał tam: „Rzecz jasna ludzie będą teraz oczekiwać, iż (…) sam papież i jego otoczenie dadzą przykład. Bazylika świętego Piotra i bazyliki rzymskie pełne są ‛kosztownych przyborów’, a być może też i ‛zbytecznych ozdób’”. Tymczasem, jak podało czasopismo Fortune, „urzędnicy watykańscy jeżą się na myśl o spieniężeniu nawet zwykłej urny greckiej”.

    Wypadało chyba przypomnieć papieżowi Franciszkowi: Własny przykład zawsze jest lepszy niż długi wykład. Czyżby nie był tego świadomy ?

  12. Tymczasem Maliniak znowu pokazuje ze brakuje mu kontaktu z rzeczywistoscia.

    Znowu wykorzystuje odlegle wydarzenia historyczne w celu judzenia i sklocania polakow.

    Maliniak pojawil sie w Radomiu w rocznice proletariackiego buntu w 1976. I to jest aktem perfidnej hipokryzju bo dzis proletariat ma znacznie mniej praw pracowniczych, obywatelskich i socjalnych.

    Czyli jak to mozna by zrozumiec ? Czyzby Malinak podzegal prlerariat aby domagali sie realizacji tamtych postulatow z 1976 ? Dlaczgo wiec jego PiS-owski rzad nie przywraca tamtych przywilejow ??? Utraconych na rzecz burzuazji w trakcie transformaci ktora Maliniak rowniez popiera.

    To jest demontracja tragicznego oblakania niestety.

  13. Axiom
    Przypominam tu po raz kolejny robotnicze postulaty z okresu późnego Gierka:
    – Zagwarantowanie prawa do strajku oraz bezpieczeństwa strajkującym i osobom ich wspomagającym.
    – Przywrócenie do poprzednich praw ludzi zwolnionych z pracy po poprzednich strajkach.
    – Podjęcie realnych działań mających na celu wyprowadzenie kraju z sytuacji kryzysowej poprzez:
    – Wypłacenie wszystkim pracownikom biorącym udział w strajkach wynagrodzenia za okres strajku jak za urlop wypoczynkowy.
    – Podniesienie wynagrodzenia zasadniczego każdego pracownika o 2000 zł na miesiąc jako rekompensatę dotychczasowego wzrostu cen.
    – Zagwarantowanie automatycznego wzrostu płac równolegle do wzrostu cen i spadku wartości pieniądza.
    – Realizacja pełnego zaopatrzenia rynku wewnętrznego w artykuły żywnościowe, a eksportowanie tylko i wyłącznie nadwyżek.
    – Wprowadzenie na mięso i przetwory kartek – bonów żywnościowych.
    – Zniesienie cen komercyjnych w handlu detalicznym.
    – Wprowadzenie zasady doboru kadry kierowniczej na zasadach kwalifikacji, a nie przynależności partyjnej, oraz zniesienie przywilejów policji i aparatu partyjnego poprzez: zrównanie zasiłków rodzinnych, zlikwidowanie specjalnej sprzedaży itp.
    – Obniżenie wieku emerytalnego dla kobiet do 50 lat, a dla mężczyzn do lat 55.
    – Poprawa warunków pracy służby zdrowia, co zapewnić miało pełną opiekę medyczną osobom pracującym.
    – Zapewnienie odpowiedniej liczby miejsc w żłobkach i przedszkolach dla dzieci kobiet pracujących.
    – Wprowadzenie urlopu macierzyńskiego płatnego przez okres trzech lat na wychowanie dziecka.
    – Skrócenie czasu oczekiwania na mieszkanie.
    – Podniesienie diet i dodatku za rozłąkę.
    – Wprowadzenie wszystkich sobót wolnych od pracy, a pracownikom w ruchu ciągłym i systemie 4-brygadowym brak wolnych sobót zrekompensować zwiększonym wymiarem urlopu wypoczynkowego lub innymi płatnymi dniami wolnymi od pracy.
    Pytam się, które z w/w postulatów wprowadzili w życie działaczce Solidarności po roku 1989, czyli w okresie, kiedy byli oni (i dalej przecież są) u władzy? Obawiam się, że żaden. 🙁

  14. Dezerter
    A co robi ta twoja jehowicka sekta aby poprawić los biedaków tego świata? Obawiam się, że nic poza okłamywaniem ich wizją sprawiedliwości w nieistniejącym przecież życiu pozagrobowym. Niczym się tu więc w swej hipokryzji nie różnicie od kościoła rzymskiego. 🙁

  15. Takei
    Tak, Franciszek przesadził, oddając wszystkie kościoły, klasztory i plebanie, w tym więc także i polskie, a więc także i posiadłości Ojca Dyrektora ubogim tego świata. Ja nic nie mam przeciwko temu, że wpłacił on (Franciszek, nie O. Dyrektor) na moje konto te głupie kilkaset tysięcy euro, ale uważam, że są jednak na tym łez padole osoby jeszcze bardziej potrzebujący zastrzyku finansowego niż ja. 😉

  16. Pytam się, które z w/w postulatów wprowadzili w życie działaczce Solidarności po roku 1989, czyli w okresie, kiedy byli oni (i dalej przecież są) u władzy? Obawiam się, że żaden.

    I w tym lezy gigantyczna hipokryzja Maliniaka. Bo pojawiajac sie w Radomiu Maliniak solidaryzuje sie z tymi postulatami a bedac u wladzy z ramiania parti rzadzacej nawet nie mysli o realizacji tamtych postulatow.

    Czym wiec jest ta ohydna proba dalszego sklocania polakow przez Maliniaka. Gigantycznym swinstwem i tyle. Ale wiem, w celu sklocania polakow on sie posluzyl nawet 65 letnim juz trupem bandziora.

    Swoja droga, temte postulaty byly naiwne, nawet nie godne dzieci. Co jeszcze glupsze pod grozba stajku generalnego proletariat chcial wygrac te postulat a na to juz brakuje slow. Przypominanie takich rocznic to przypominanie jak oglupieni byli i sa polacy.

  17. Na razie, to szykujmy się na terrorystyczne ataki islamskich bojowników w Polsce i na Polaków:
    http://niezalezna.pl/82092-polscy-zolnierze-beda-walczyc-z-isis-kontyngent-jedzie-do-kuwejtu-i-iraku

  18. Słowa, słowa, słowa Makowskiego i Franciszka. Na razie to tylko słowa, potok słów, z których, na chwilę obecną, nic nie wynika. Nie widać żadnych działań ze strony możnych tego świata (rządów państw (poza wyjątkami), struktur międzynarodowych jak KE, RE czy parlament UE, wielkich korporacji finansowych, wielkich ponadnarodowych koncernów itd.), które pochylałyby się nad bezrobotnymi (brak stałej pracy jest głównym źródłem biedy), słabo wyedukowanymi, życiowo niezaradnymi, chorymi, niepełnosprawnymi itd. Franciszek ma dobre intencje, ale niestety, klepie frazesy. Boi się narazić, nie proboszczom czy babciom w kościele (do tego nie trzeba żadnej odwagi), ale właśnie możnym tego świata. A to właśnie ich należałoby wezwać do większej troski o świat. Może by tak możni tego świata (przywódcy mocarstw większych i mniejszych) mniej wydawali na zbrojenia a więcej dla potrzebujących. Tu jakoś tej troski nie widać. W przeszłości do możnych tego świata przemawiał Jan Paweł II w encyklice „Solicitudo rei socialis” (panie Makowski ta encyklika nic nie ma o „kremówkach”), no ale to było dawno, o czym nikt już nie pamięta, dziś karmimy się frazesami, które nic nie kosztują a jedynie robią dobrą „atmosferkę”, coś w rodzaju życzenia drugiemu „miłego dnia”.

  19. waldi (19 czerwca o godz. 19:25 29990)
    Otóż to…

  20. jakowalski
    19 czerwca o godz. 19:09 29989

    To jeszze jeden z przykladow hipokryzji. Przeciez podobno Rosja jest zagrozniem a tu rezim wyslyla pozostalosci, szczatki po polskiej armii dn bliski wschod ???
    Debilizm, klamstwo, hipokryzja,..oblakanie,..

  21. Kowalski ty tez sie ucz Uni.
    231 aktow prawnych dotyczacych regulacji mleka !!!

    https://www.youtube.com/watch?v=UTMxfAkxfQ0

    Dobry film. Dlaczego w polskich mediach nie ma zadnej oceny, zadnych podsumowan pracy rezimu z Brukseli. Czy jest to zmowa w utrzymywaniu polakow w ciemnosciach ?
    Dlatego 99.9% polakow nie ma pojecia czym Unia jest, jakie ma struktury wladzy z jakimi upranieniami, jak wladza jest wybierana, jak rozliczana,…. np snake.

  22. Axiom1 (19 czerwca o godz. 19:46 29992)
    A tu pełna zgoda. Dlaczego Macierewicz nie zaatakuje Królewca (znaczy się Kaliningradu) a tylko wysyła on nasze najlepsze samoloty i naszych najlepszych żołnierzy na Bliski Wschód, który nie jest przecież Rosją, a tylko Arabią? Jak on chce walczyć z Rosją w Kuwejcie? To kto jest więc tym naszym największym wrogiem? Tzw. państwo islamskie (ISIS) czy też Rosja? Przeciwko komu odbędzie się więc ten szczyt NATO w Warszawie? Nic już z tego nie rozumiem, ale pewnie o to Macierewiczowi chodziło. 🙂

  23. jakowalski
    19 czerwca o godz. 18:56 29987

    Rydzykowi i klerowi polskiemu najwięcej dali pupile p. Makowskiego: Mazowiecki i Kwaśniewski.

  24. Takei
    I Suchocka.

  25. jakowalski
    19 czerwca o godz. 21:35 29996

    Fakt, i Suchocka, no, ale p. Makowski swoich nie tknie. Skoro się kłania Propagandzie, to trzeba gardzić Prawdą.

  26. Takei (20 czerwca o godz. 7:44 – 29997)
    Otóż to.

  27. Czas sie niepokoic. Podczas gdy wedle mediow w tym Polityki,… Putin juz sie czaii i prezy do skoku na Polske aby przejac polskie dlugi, kopalnie zlota, srebra i platyny oraz zloza ropy i gazu,.. , polski rzad wysyla szczatkowe pozostalosci po polskiej armi na bliski wschod aby tam sprzataly balagan stworzony przez najjasniejszego pana z bialego domu. I na koszt polskiego podatnika oczywiscie.

    Niestety to kompromituje rzad, ministra obrony i prezydenta Maliniaka ktorzy zabiegaja o obce wojska w Polsce a wyslylaja swoje poza Polske. To oczywisty akt zdrady.

    Co gorzsze zarowno sprowadzanie obcych wojsk do Polski i wysylanie polskiego wojska do konflikotow w odleglych landach jest kategorycznym gwaltem na polskiej konstytucji.

    Co jeszcze gorsze Trybunal Konstytucyjny na strazy Konstytucji nawet nie wie co sie dzieje i nie robi nic w obronie Konstytucji. A polskie media w obcych lapach milcza bo balagan w Polsce jest obcym na reke.

  28. Axiom
    Niestety, ale polskiemu rządowi zdecydowanie brakuje realizmu, a więc postępuje on lekkomyślnie wysyłając znów polskich żołnierzy na nie naszą wojnę, co zwiększy tylko zagrożenie terrorystyczne dla Polski i Polaków. Po co znów pchamy się tam, gdzie nie wymaga tego polska racja stanu? Dlaczego nic nas nie nauczyły klęski w Iraku i Afganistanie?

  29. Kowalski jak zwykle nic nie rozumiesz. Za molo studiowales.

    W czym szczatki polskiej armi moga sie zasluzyc w Iraku zrzucajac tam na wskazane im cele zakupione w USA bomby (na koszt polskiego podatnika).

    Fakty sa takie. USA ma z Irakiem obronny kontrakt, dostaja za to pieniadze, i maja w Iraku i regionie 14 baz wojskowych. Pomimo tego ISIS przejal polowe Iraku i polowe sasiedniej Syrii.
    ISIS wspomagany przez kraje Gulfu glownie Arabie i Turcje z pelna wiedza i tolerancja USA. USA rowniez wspomaga ISIS. Miedzy innymi po przez skupowanie skradzionej z Iraku i Syrii ropy. Rok 2014, sad stanowy w Dallas na wniosek irackich kurdow zabronil rozladowanie skradzionej z Iraku i Syrii ropy w porcie Galviston (Texas). Co nie przszkodzilo rozladowac rope w innym porcie. Skradziona z Iraku i Syri rope skupia rowniez Europa. Trzy miesiace temu porzez przypadek zatrzymano w Hiszpani transport 20 tys mundurow przeznaczonych dla ISIS.
    Powyzsze fakty swiadcza ze walka przeciwko ISIS jest skandalicznym aktem hipokryzji i w takiej sytuacji Poslska powinna sie trzymac od tego jak najdalej.

    Zadziwia calkowicie bierna postawa Uni w sprawie ISIS. A z drugij nie to zadziwia bo co od Donka mozna oczekiwac.

  30. Axiom
    To ty nic nie rozumiesz. Rząd USA stworzył tzw. państwo islamskie (ISIS) aby prowadzić z nim kontrolowaną wojnę, w celu podtrzymania upadającej na naszych oczach gospodarki amerykańskiej poprzez zamówienia na broń i generalnie na zaopatrzenie dla wojska. Przecież kapitalizm jest z defincji gospodarką niedoborów: niedoboru miejsc pracy, niedoboru pieniądza wśród ludzi pracy a przed wszystkim gospodarką niedoboru popytu, a więc USA od lat prowadzą gospodarkę tzw. wojennego (albo militarnego) Keynesizmu polegającą na ratowaniu upadających amerykańskich przedsiębiorstw takich jak Boeing, GM czy też GE poprzez zamówienia wojskowe. A aby takie zamówienie nie spotkały się powszechną krytyką ludności, to Stany muszą zawsze prowadzić jakąś wojnę. Najbezpieczniej jest zaś prowadzić wojnę z przeciwnikiem, którego się stworzyło i kontroluje, czyli w przypadku USA właśnie z owym państwem islamskim czyli z ISIS. Polska, jako wasal USA, nie ma zaś nic do powiedzenia w tej sprawie i musi się słuchać rozkazów z Białego Domu.
    Pozdrawiam
    LK

  31. Kowalski
    Wcale nie jest tak ze Polska musi. Wlasnie ze nie musi. Tylko wasale tak widza. Nawet takie potegi jak Lichrtensztain i San Marino nie musza.

  32. Axiom
    Musi, mając takie władze, jakie ma od roku 1989. 🙁

  33. „Chrześcijaninowi – powiedział [papież] – który nie miał takiego kryzysu [wiary] , czegoś brakuje”.

    Panie Gospodarzu. Może zamiast polegania na opiniach wygłaszanych przez omylnego człowieka, lepiej jest skierować uwagę na niezawodną mądrość naszego Stwórcy ?

    Bóg, w swoim słowie, w prosty sposób wyjaśnia nam, że wiara jest owocem Jego świętego ducha, a On gotów jest udzielić swego ducha ludziom, którzy Go o to proszą.(Galatów 5:22; Łukasza 11:13) Kto zatem ma tego ducha, ten przez cały czas ma też wiarę.

    Jeżeli więc papież nie ma wiary, to najwidoczniej nie prosi o tego ducha. Może warto Go do tego zachęcić ? Tylko czy zdobędzie się na odwagę i opuści szeregi religii, o której w Apokalipsie 18:5 powiedziano, że „grzechy jej narosły aż do nieba” ?

  34. Dezerter
    1. Jakie masz naukowe, czyli weryfikowalne empirycznie dowody na to, że stworzył nas Bóg Starego Testamentu Tory), czyli JHWH (Jehowa albo Jahweh)?
    2. I co ma papież do wiary? Kościół jest przecież instytucją w 100% nastawioną na zysk, a więc dobry papież musi być dobrym menedżerem i liderem obdarzonym charyzmą. To zaś, czy on w coś wierzy, czy też nie, nie ma tu więc żadnego znaczenia.

  35. Gdzie można znaleźć dowody na istnienie Boga? Wystarczy rozejrzeć się dookoła.

    Czy rozmyślając nad porządkiem panującym we wszechświecie, pochodzeniem życia albo budową ludzkiego mózgu — najbardziej skomplikowanej struktury na naszej planecie — nie dochodzimy do wniosku, że musi istnieć Ktoś górujący nad człowiekiem?

    W Biblii czytamy: „Oczywiście każdy dom jest przez kogoś zbudowany, lecz tym, który wszystko zbudował, jest Bóg” ” (Hebrajczyków 3:4). To logiczne. Żaden dom nie powstanie bez budowniczego.

    Dookoła nas są rzeczy znacznie wspanialsze i bardziej złożone niż dom. Pomyśl o delikatnych kwiatach, majestatycznych górach, potężnym morzu czy bezkresnym kosmosie. Skoro dom wymaga architekta i budowniczego, a posiłek — sprawnych rąk, które go przygotują, to cóż dopiero wszystkie cudowne rzeczy we wszechświecie? Skoro więc uznajemy, że istnieją wynalazcy takich urządzeń, jak samoloty, telewizory albo komputery, czy nie powinniśmy też uznać istnienia Tego, który dał ludziom mózg, aby mogli to wszystko wymyślić?

    Jednak natura nie mówi nam o Bogu wszystkiego. Widoczne w dziele stwórczym dowody na Jego istnienie przypominają odgłos kroków dobiegający zza zamkniętych drzwi. Wiesz, że ktoś tam jest, ale nie wiesz kto. Żeby się tego dowiedzieć, musisz otworzyć drzwi. Coś podobnego trzeba zrobić, żeby poznać Stwórcę.

    Drzwiami do poznania Boga jest Biblia. Kiedy ją otworzysz i przeanalizujesz zawarte w niej szczegółowe proroctwa i ich spełnienie, znajdziesz kolejne dowody na istnienie Boga. Co więcej, z Księgi tej dowiesz się, jak On postępuje z ludźmi, i w ten sposób poznasz Jego osobowość.

  36. Dezerter
    Generalnie – pytałem się Ciebie o naukowe, czyli weryfikowalne empirycznie dowody na to, że stworzył nas Bóg Starego Testamentu (Tory), czyli JHWH (Jehowa albo Jahweh), a Ty mi ich wciąż mi nie dostarczyłeś.
    1. Zakładasz błędnie, że wszystko co istnieje musi mieć swojego świadomego twórcę czyli Boga, a podpierasz to stwierdzenie cytatami z Biblii, czyli z księgi napisanej przez owego Boga (dokładniej zainspirowanej przez niego, ale to na to samo przecież wychodzi). Odrzucasz zaś z góry to, co zostało naukowo udowodnione, czyli że twórcą bardzo złożonych bytów, takich jak na przykład ludzki mózg, może być także nieświadomy proces zwany ewolucją. Popełniasz więc błąd zwany błędnym kołem w rozumowaniu, (circulus vitiosus), czyli błąd w rozumowaniu polegający na tym, że przy wyprowadzeniu wniosku W opierasz się na przesłance P, a następnie, by uzasadnić przesłankę P, powołujesz się na ów wniosek W. Na przykład dowodząc, że Słowacki był genialnym poetą powoływano się na to, że jego utwory są arcydziełami, a następnie by uzasadnić tezę, że utwory Słowackiego są arcydziełami, powoływano się na tezę, że był on genialnym poetą (Gombrowicz). Twój błąd nazywa się też często petitio principii (błąd niedostatecznego uzasadnienia, dosłownie żądanie podstawy). Jest to błąd przybierający dwie formy:
    – Błąd polegający na przyjęciu za przesłankę tego, co dopiero ma być wywnioskowane w danym rozumowaniu – w tej postaci utożsamiany jest z błędnym kołem w rozumowaniu (patrz wyżej).
    – Błąd polegający na przyjęciu jakichś przesłanek bez należytego uzasadnienia stopnia pewności, z jakim przesłanki te się uznaje. Przykład: Jan Lechoń wypowiadając się kiedyś o Brunonie Jasieńskim stwierdził, iż jest on grafomanem. Zapytano go o dowody, na co Lechoń odparł: Dowody? A moje słowo honoru nie wystarczy?
    2. Mózg dała nam ewolucja – ma on bowiem swoje zaczątki w prymitywnych centrach nerwowych owadów, poprzez proste mózgi płazów czy gadów, aż po całkiem już złożone i niewiele od naszych odbiegające mózgi szympansów, goryli i orangutanów.
    3. Także – gdyby ten nasz świat wybudował idealny twórca, nazwijmy go za tobą Bogiem, to byłby to z defincji świat idealny, a więc nie było by w nim przede wszystkim zła, niesprawiedliwości i cierpień. Pomyślałeś kiedyś o tym?
    4. Biblię znam zaś znacznie lepiej od Ciebie, gdyż nam ja w oryginalnych językach (w moim przypadku starohebrajskim i starogreckim), a im więcej ją poznaję, tym bardziej widzę, że jest to bardzo niedoskonałe dzieło, pełne sprzeczności, wyraźnie napisane przez mało rozgarniętych, prymitywnych Azjatów sprzed tysięcy lat.
    Szalom!

  37. Fakt: Wszystkie badania naukowe wskazują, że życie nie powstaje samorzutnie z materii nieożywionej.
    Pytanie: Czy istnieją jakieś naukowe podstawy, by twierdzić, że pierwsza komórka stanowi wyjątek od tej reguły?

    Fakt: Uczeni stworzyli w laboratorium warunki, jakie ich zdaniem istniały na Ziemi w zamierzchłej przeszłości. Podczas dokładnie zaplanowanych eksperymentów udało im się uzyskać niektóre cząsteczki występujące w organizmach żywych.
    Pytanie: Jeżeli związki chemiczne użyte w eksperymencie mają symulować warunki panujące na pierwotnej Ziemi, a otrzymane cząsteczki mają być odpowiednikami pierwszych cegiełek życia, to co powiedzieć o roli naukowca, który tym eksperymentem sterował? Czy tę samą rolę mógł odegrać ślepy przypadek, czy raczej musiała to być inteligentna istota?

    Fakt: Aby komórka mogła istnieć, konieczna jest współpraca białek z RNA. Uczeni przyznają, że samorzutne uformowanie się RNA jest wielce nieprawdopodobne, tak samo zresztą jak powstanie białka. Tym bardziej nieprawdopodobne jest, żeby RNA i białka przypadkiem pojawiły się w tym samym miejscu i czasie oraz co ważniejsze — żeby zaczęły ze sobą współpracować.
    Pytanie: Do czego potrzeba większej wiary: aby przyjąć, że komórka została stworzona przez kogoś odznaczającego się inteligencją, czy aby uznać, że wszystkie misternie powiązane ze sobą składniki żywej komórki znalazły się na swoich miejscach przez przypadek?

  38. „gdyby ten nasz świat wybudował idealny twórca (…) to nie było by w nim przede wszystkim zła, niesprawiedliwości i cierpień”.

    Bóg nie jest temu winien. Zapewnił ludziom doskonały start, ale oni woleli zlekceważyć Jego wymagania i sami chcieli decydować o tym, co jest dobre, a co złe. Obecnie robią to na niespotykaną wcześniej skalę – i zbierają tego owoce.

    Jehowa obdarzył ludzi wolną wolą. Pozwala im z niej korzystać, nawet jeżeli nie robią tego mądrze. Przez cały czas zachęca nas jednak, abyśmy skorzystali z Jego praktycznych rad, które zawarte są w Biblii. Gdybyśmy zrobili z nich użytek – udałoby się uniknąć wielu problemów. W wyznaczonym czasie na pewno wytraci złych.

    Sporo osób wierzy w to, w co chce wierzyć. A ja rzecz jasna nie odmawiam im tego prawa. Szanuję przysługującą każdemu swobodę decydowania o tym, w co chce wierzyć.

  39. @JM
    „Ten to dobry katolik”

    Kiedyś na obozie harcerskim zdobywaliśmy jakąś sprawność i pomagał nam w tym specjalista przedmiotu z zewnątrz. Usiłując nas rozśmieszyć zapodał „nie mam z harcerstwem nic wspólnego, więc nie piję i nie palę”.
    Akurat w przypadku należenia do zorganizowanej mafii trudno być jej dobrym członkiem, jeśli samemu jest się dobrym człowiekiem. Przecież papież nawołuje do czegoś, co z istoty rzeczy jest oksymoronem, niezależnie od oficjalnie głoszonych haseł jakimi dana mafia się posługuje. Stąd myli się twierdząc, że ktoś „odwrócił wartości”. Jest po prostu takim idealistą, że nie przyjmuje rzeczywistości do siebie.

    Nb. w sumie dla kk to nawet wygodne, mimo tego, że musi się (kk) borykać z jego (papieża) krytyką, mieć takiego idealistę wystawionego na pierwszą linię przekazu.

  40. Dezerter
    1. Konkretnie, to które badania naukowe wskazują, że życie nie powstaje samorzutnie z materii nieożywionej? Przypominam, że nawet gdyby się takiego zjawiska dotąd nie zaobserwowało, to nie jest dowód na to, że życie nie powstaje samorzutnie z materii nieożywionej.
    2. Piszesz, że uczeni stworzyli w laboratorium warunki, jakie ich zdaniem istniały na Ziemi w zamierzchłej przeszłości i nie udało się im zaobserwować powstania życia. Ale co, jeśli nie mieli oni racji i NIE stworzyli dokładnie takich samych warunków, jakie istniały na Ziemi w zamierzchłej przeszłości? I dlaczego uważasz, że każdym zjawiskiem musi kierować istota posiadając świadomość i inteligencję? Poza tym to pytanie – kto stworzył tę istotę, która według Ciebie nas stworzyła? Nie mogła to przecież być ta sama istota, gdyż jej nie mogło być wcześniej niż została ona stworzona, a więc stworzyć ją musiał, tak jak życie na Ziemi, proces nie mający ani świadomości ani też inteligencji, a więc ewolucja…
    3. Wygranie miliona w Totolotka jest wysoce NIEprawdopodobne (spróbuj, a przekonasz się że piszę prawdę), ale żyje pośród nas wiele osób, które wygrały ten milion więcej niż jeden raz, mimo, że taka wielokrotna wygrana miliona w Totolotka przez jedną i tą samą osobę jest taż ak mało prawdopodobna, że praktycznie niemożliwa. Takie to są paradoksy tzw. prawa wielkich liczb.
    4. Nauka nie ma nic wspólnego z wiarą – jest ona jej dokładnym przeciwieństwem. Prawdziwy naukowiec w nic więc nie wierzy – naukowiec tylko wie (także to, czego nie wie).

  41. Dezerter
    1. Nie pisz oczywistych głupot. Przecież Bóg, jako Wszechwiedzący, od razu wiedział, że jeśli stworzy On najpierw Szatana a później człowieka, to ten Szatan zaraz sprowadzi człowieka na manowce, jako że Szatan to jest przecież upadły anioł, a więc istota nieśmiertelna, niemalże tak potężna jak sam Bóg.
    2. Poza tym dawno ci już wykazałem, że że wolna wola człowieka nie może współistnieć z wszechwiedzą Boga, a ów argument „z wolnej woli” jest jednym z argumentów przeciwko istnieniu boga, jako że zgodnie z nim wszechwiedzący bóg jest sprzeczny z istnieniem wolnej woli człowieka – patrz n.p. Linda Zagzebski „Foreknowledge and Free Will” w „The Stanford Encyclopedia of Philosophy” (2011) pod redakcją Edwarda N. Zalta.
    3. Rady biblijne to także porada z Drugiej Księgi Mojżeszowej jak karać śmiercią nieposłusznych niewolników aby nie być oskarżonym o zabójstwo:
    – 21:20 Jeżeli ktoś pobije kijem swojego niewolnika albo swoją niewolnicę tak, że umrą pod jego ręką, winien być surowo ukarany.
    – 21:21 Jeżeli jednak przeżyją dzień lub dwa, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością.
    Co ty robisz ze swoimi nieposłusznymi niewolnikami? Jak mocno ich bijesz, kiedy nie są oni tobie posłuszni? Ilu z nich zginęło dotąd z twojej ręki?

  42. Szanowny redaktorze Polityki

    Czy nie jest grzechem przemilczanie przez Polityke wizyty prezydenta Chin w Polsce?

    Slawomirski

  43. „Przecież Bóg, jako Wszechwiedzący, od razu wiedział…”

    Na ogół ludzie sądzą, że Bóg jest wszechwiedzący. Stąd dochodzą do wniosku, iż musiał wiedzieć o przyszłym buncie Adama i Ewy.

    Gdyby Stwórca naprawdę przewidział grzech pierwszej pary ludzkiej, co by to w rzeczywistości oznaczało? Takie założenie sugerowałoby, że jest On bezduszny, niesprawiedliwy i obłudny. Gdyby z góry skazał ludzi na niepowodzenie, w oczach niektórych byłby też okrutny. Mógłby się wydawać odpowiedzialny — a przynajmniej współodpowiedzialny — za wszystkie dotychczasowe nieszczęścia i cierpienia.

    Czy jednak miałoby to jakiś sens, gdyby Bóg powołał do istnienia zdumiewający wszechświat i niezliczone cudowne dzieła na ziemi, by potem na oczach aniołów stworzyć dwie istoty, o których z góry wie, że zawiodą? Czy zaplanowanie takiej katastrofy nie byłoby sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem?

    To prawda, że jednym z przejawów mądrości Jehowy jest to, że potrafi On ‛od początku oznajmić zakończenie’. Ale przecież nie musi zawsze korzystać z tej umiejętności, tak jak nie zawsze w pełni używa swej ogromnej mocy. Kierując się mądrością, Jehowa korzysta ze zdolności przewidywania w sposób wybiórczy — kiedy istnieje ku temu uzasadniony powód.

    Powstrzymywanie się od wglądania w przyszłość można zilustrować następującym przykładem: Gdy chcemy zobaczyć nagrany wcześniej mecz, możemy najpierw obejrzeć końcówkę, żeby poznać wynik. Ale wcale nie musimy tego robić. Czy ktoś będzie miał do nas pretensję, jeśli obejrzymy cały mecz od początku? Stwórca najwyraźniej postanowił nie oglądać „końcówki”. Wolał poczekać na rozwój wydarzeń, żeby przekonać się, jak będą postępować Jego ziemskie dzieci.

    Poza tym Jehowa życzliwie obdarzył ludzi wolną wolą. Odpowiednim postępowaniem mogli dowodzić miłości, wdzięczności i posłuszeństwa wobec Niego. Takie dobrowolne podążanie właściwą drogą dawałoby im większą satysfakcję i sprawiało przyjemność ich niebiańskiemu Ojcu.

    Biblia mówi o wielu sytuacjach, w których Bóg nie posłużył się swoją zdolnością przewidywania przyszłości. Oto przykład: Dopiero wtedy, gdy wierny Abraham omal nie złożył swojego syna w ofierze, oświadczył: „Teraz naprawdę wiem, że boisz się Boga, gdyż nie odmówiłeś mi swego syna, swego jedynaka”. Kiedy indziej czuł się zasmucony z powodu złego postępowania pewnych osób. Czy odczuwałby taki ból, gdyby od dawna wiedział, co zrobią?.

    A zatem nieodparcie nasuwa się wniosek, że wszechmądry Bóg nie skorzystał ze swej zdolności wnikania w przyszłość i nie wiedział z góry, iż nasi prarodzice dopuszczą się grzechu. Na pewno nie świadczyłoby to o mądrości, gdyby wejrzał w przyszłość, poznał scenariusz tych tragicznych wydarzeń, a potem stworzył ludzi tylko po to, by odegrali przypisane im role.

  44. Dezerter
    1. Widzę, że kwestionujesz wszechwiedzę Boga, a więc sprowadzasz go do swego człowieczego poziomu, co oczywiście jest jednym wielkim bluźnierstwem, a nie muszę Ci chyba tłumaczyć, gdzie trafiają po śmieci ciała tacy bluźniercy jak ty. Masz szczęście, że nie urodziłeś się n.p. w Hiszpanii kilkaset lat wcześniej, gdyż wtedy zostałbyś zapewne spalony żywcem na stosie. A ty dalej brniesz w swojej herezji i zaprzaństwie, pisząc, że ponieważ Bóg przewidział grzech pierwszej pary ludzkiej, to jest on jest On bezduszny, niesprawiedliwy i obłudny. Ale zapominasz, że
    – Bóg jest źródłem moralności, a więc jest on ponad moralnością – tak więc nie jest On ani dobry ani też zły, z czego wynika, że ocenianie Boga według naszych ludzkich kryteriów moralności po prostu nie ma sensu.
    – Bóg z defincji jest duchem, a więc z definicji nie może być on bezduszny. 😉
    2. Poza tym zakładasz, że Bóg musi postępować zgodnie z tzw. zdrowym rozsądkiem, ale przecież to Bóg stanowi to, co jest rozsądne i zdrowe a co nie, a więc jeśli Bóg cokolwiek zrobił, to musi być to słuszne z jego boskiej perspektywy i nie nam śmiertelnikom jest Go tu osądzać.
    3. Piszesz też, że Bóg powołał do istnienia zdumiewający wszechświat i niezliczone cudowne dzieła na ziemi, ale wyjaśnij mi więc skąd się więc bierze na tym cudowny świecie aż tyle cierpienia – zarówno ludzkiego jak te i zwierzęcego, skąd jest na nim aż tyle chorób, pasożytów i dlaczego aż tyle łez jest na nim ciągle wylewanych?
    4. Zakładasz także, że Jehowa korzysta ze zdolności przewidywania w sposób wybiórczy, ale nie potrafisz przytoczyć żadnego cytatu z Pisma, który potwierdzał by to twoje stwierdzenie, a więc jest to tylko twoja jehowicka hipoteza, całkowicie przecież sprzeczna z duchem i słowem Pisma.
    5. Pamiętaj, że jeśli Bóg jest wszechwiedzący (a jest, gdyż inaczej nie mógł by On być Bogiem) to znaczy, że zna on tak samo dobrze przyszłość jak przeszłość i teraźniejszość, jako że istnieje (trwa) On ponad czasem i przestrzenią. Jeśli więc cokolwiek On tworzy, to z definicji z góry zna On dokładnie wszystkie konsekwencje swego postępowania i nie musi On czekać, tak jak człowiek, na koniec swego eksperymentu, jako że z góry zna On jego wynik. Po prostu dla Boga nie ma różnicy pomiędzy eksperymentem „prawdziwym”, czyli laboratoryjnym a eksperymentem myślowym (Gedankenexperiment), a upływ czasu nie ma dla niego żadnego znaczenia, jako że istnieje on (twa) jednocześnie w przeszłości, teraźniejszości oraz przyszłości.
    6. Co zaś do owej rzekomej wolnej woli ludzi to raz jeszcze powtarzam, że NIE może ona współistnieć z wszechwiedzą i wszechmocą Boga, a argument „z wolnej woli” jest jednym z argumentów przeciwko istnieniu Boga, jako że zgodnie z nim wszechwiedzący Bóg jest sprzeczny z istnieniem wolnej woli człowieka – patrz n.p. Linda Zagzebski „Foreknowledge and Free Will” w „The Stanford Encyclopedia of Philosophy” (2011) pod redakcją Edwarda N. Zalta.
    7. Nie jest także możliwe w przypadku Boga aby nie skorzystał On z któregoś ze swoich prerogatyw, takich jak na przykład wszechmoc, wszechobecność czy też wszechwiedza, jako że wtedy przestał by On być Bogiem, a w takim momencie Szatan przejąłby, i to już na zawsze, władzę nad Światem. Naprawdę tego nie rozumiesz?
    8. A na koniec raz jeszcze przypominam Ci, że pisząc, iż Bóg nie wiedział z góry, że nasi prarodzice dopuszczą się grzechu, popełniasz straszliwą herezję. Ty po prostu jesteś, tak jak ja ateistą, tyle że ateistą prymitywnym, dla którego naszym Światem rządzi jakaś istota, która jednak nie może być Bogiem, jako że nie jest ona ani wszechmocna, ani też wszechwiedząca, jako że jest to istota ułomna, omylna, pełna sprzeczności, istota kierująca się nie rozumem a emocjami, czyli jest to po prostu taki sam człowiek jak my, może trochę tylko potężniejszy od nas (tak jak my wydawalibyśmy się jaskiniowcom potężni i w praktyce równi bogom), ale wciąż jednak człowiek. Witaj więc Dezerterze, w Klubie Ateistów! 🙂

  45. Slawomirski
    23 czerwca o godz. 18:47 30029

    W Komitetach Centralnych polskich partii politycznych gdzie rusofobia dominuje nawet bardziej niz religia,… zdali sobie sprawe ze jakikolwiek benefit z relacji z Chinami nie jest mozliwy bez poprawy stosunkow z Rosja.

    Pozatym o eksporcie polskich jablek do Chin juz pisano ale pomimo tego Polska ma deficyt handlowy z Chinami 18.5 mld euro w 2015 i ten deficyt sie poglebia.

    Niestety dopoki w Polsclse nie wprowadza szczepionki na rusofobie, ne bedzie mozliwe wlaczenia Polski do najwiekszego projektu obecnego stulecia tzw ‚silky road’. Co oznacza dla Polski gigantyczne straty. I wlasnie dlatego media wola nie pisac o wizycie chinskiego prezydenta. Aby polacy sie nie martwili. Zwlaszcza teraz kiedy mistrz Nawalka z najlepszym napastnikiem na swiecie zdobywaja Europe.

  46. Brit-Exit Donek Amber Tusk rozwala Unie !

    Przez prawie dwa lata Donek Amber Tusk nie zrobil nic aby zaadresowac europejskie problemy. A przeciez mogl, przygotowac sale konferencyjna, przygoptowac kanapki i naopje orzezwiajace, zaprosic gosci i otworzyc obrady nad projektem naprawy Uni Europejskiej.

    A on pokazal ze gdy polak zostaje zainstalowany na wysokim stanoiwsku rozpocznie sie proces rozwalania tej organizacji. Co nie dziwi. Wezmy przyklad z Kowalskiego. Gdziekolwiek by go zainstalowali rozwalili by kazda organizacje chyba ze zostal by wyrzucony juz po dwoch-trzech dniach.

  47. Axiom
    Wyjście UK z UE będzie przede wszystkim klęską polityki ustępowania (appeasement) UK przez Brukselę, polityki, która dawała Wyspiarzom przywileje, niedostępne dla innych członków tejże Unii, w tym więc i dla Polski oraz klęską polityki PO (czyli inaczej Tuska), która to partia, pod jego i jego następców oraz następczyń „światłym” przewodem zgodziła się na dyskryminacje Polaków w UK, w płonnej, jak to się zaraz okazało nadziei utrzymania UK w UE, zapominając jednak o tym, że Polacy otrzymali prawo do do legalnego pobytu i legalnej pracy w UK tylko dla tego, że ten pobyt a głównie praca Polaków UK opłaca się brytyjskim kapitalistom. Tak więc fakt, czy UK postanie w UE czy też nie, nie ma praktycznie żadnego znaczenia dla Polaków, jako że będą oni tolerowani w UK tak długo, aż ich pobyt i praca w UK opłacać się będzie brytyjskim kapitalistom i ani dnia krócej czy też dłużej. Niestety, ale wyraźnie klasowy charakter Unii jest wciąż ukrywany, nawet przez, do niedawna lewicową, „Politykę”. 🙁

  48. axiom1
    24 czerwca o godz. 8:39 30033

    Szanowny Panie axiom1

    Czytelnicy Polityki sa oszukiwani przez jej nieetycznych dziennikarzy. Redaktor Passent moze byc dumny ze swoich poopiecznych a oni z TW. Zastanawiam sie kto jeszcze czyta przefarbowana na niemieckie kolory Polityke. Ja ja czytam z sentymentu za czasami gdy brakowalo papieru toaletowego a Polityka ratowal niejednego obywatela socjalistycznej ojczyzny gdy spogladal smutnym wzrokiem na kolek po papierze toaletowym.

    Slawomirski

  49. jakowalski
    24 czerwca o godz. 12:52 30040

    Szanowny Panie jakowalski

    Demokracja angielska jest budowana od obywatela w gore a w UE jest odwrotnie. Arogancja europolitykow zostala slusznie napietnowana.

    Slawomirski

  50. Slawomirski
    Zjednoczone Królestwo (UK) NIE jest demokratyczną republiką, a tylko monarchią, na dodatek monarchią tradycyjną, czyli dziedziczną, a więc państwem z nieobieralną głową państwa. Ustrój UK to jest więc w teorii monarchia czyli inaczej arystokracja (rządy nieobieralnego monarchy połączone z rządami arystokratów zasiadających z tytułu swojego arystokratycznego urodzenia w wyższej izbie brytyjskiego paramentu, czyli w Izbie Lordów) a w praktyce typowa wręcz plutokracja, czyli rządy bogaczy – w UK konkretnie rządy elity finansów, czyli Londyńskiego City. Z demokracją nie ma to więc w teorii i praktyce nic wspólnego.

  51. Jarosław Makowski
    „Wiara, która nie jest chwiejna, jest nietrwała”.

    „Bez wiary nie można podobać się Bogu” czytamy w Hebrajczyków 11:6.

    Dlatego utratę wiary nazwano w Biblii „grzechem, który nas łatwo omotuje”. Chcąc zachować silną wiarę, trzeba o nią ciężko walczyć — na przykład unikać sideł materializmu oraz wystrzegać się podkopujących wiarę filozofii i tradycji ludzkich. Przede wszystkim zaś należy pilnie się wpatrywać „w Naczelnego Pełnomocnika i Udoskonaliciela naszej wiary, Jezusa”.

    Gdyby argentyński duchowny Jorge Mario Bergoglio uwzględniał te biblijne wymagania, zapewne nie zostałby papieżem. Mógłby natomiast posiąść prawdziwą wiarę i zyskać przychylność Boga.

  52. Dezerter
    A mnie Bóg powiedział, że go absolutnie nic a nic nie obchodzi, czy w niego wierzymy czy też nie. I co ty na to? Rozumiem też, że według Pisma to najlepszą metodą na zachowanie silnej wiary jest posiadanie małego rozumku i jeszcze mniejszej wiedzy, zgodnie z zasadą „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,3), jako że wtedy na pewno nie wpadniemy w owe zdradzieckie sidła materializmu oraz podkopujących wiarę filozofii, ponieważ będąc niepiśmienni, nie będziemy wiedzieć co to jest ten cały materializm i ogólnie filozofia. Na koniec – kto konkretnie mianował J.C. owym „Naczelnym Pełnomocnikiem (rozumiem że Jehowy i Ducha Św.) i Udoskonalicielem naszej wiary”? I na czym ma to udoskonalanie polegać? Na odbieraniu wierzącym rozumu i wiedzy?